Z treści tego zdania wynika, że whisky nazywamy single malt, bo ileś tam czasu spędziła w beczce...
Co do whisky, to większość (bez podbarwień) ma kolor jasny słomkowy, tak więc teoria o kolorach bierze trochę w łeb. Po drugie metanol jest bezbarwny i powstaje głównie w wyniku fermentacji alkoholu, tak więc drugie pudło względem odnoszenia tylko do koloru. Chodzi bardziej o proces produkcji o i jak długo alkohol fermentował i z czego/czym np. pektyny owoców, zwlaszcza w czerwonym winie. W dobrze zrobionym produkcie bardziej byłbym się różnorakich dodatków, ewentualnie długiego wplywu drewnianej beczki niż tej śladowej ilości metanolu. A jak łoimy za dużo, to sam etanol i tak nas załatwi ˘
"Japończyk dowiódł, że 20-letnia whisky (tzw. single malt) rozkłada się w naszym ciele znacznie dłużej niż 5-letnia."
Single malt oznacza jedynie to, że whisky pochodzi z jednej destylarni z jednego rodzaju słodu, przyjęło się że w przypadku klasycznej szkockiej jęczmiennego.
"Każda whisky ma metanol.. KAŻDA .. i ta za 40 i ta za 40000 pln im ciemniejszy alkohol tym więcej"
90%+ whisky, nawet tych najdroższych, dla osiągnięcia pożądanego przez destylarnię koloru jest barwiona karmelem spożywczym i jej wiek ani beczka niewiele ma tu do powiedzenia.
Jeżeli reszta tych opracowań jest równie "kompetentna", to nie mam więcej pytań...
"a w przeciwieństwie do Epic Games, Valve już samą nazwą zdradziło, skąd czerpało inspirację."
Abstrahując od żądań "Carltona", Epic games też się wygadało. Oryginalny tytuł Bajeru to "Fresh prince of Bel Air" ˘
Hobby to wydatki, jak mówisz i jak na każde inne na nie również patrzy się pod względem ekonomicznym (czas, pieniadze itd.). Jeden jeździ na narty raz do roku do Zieleńca, inny trzy razy w roku na lodowiec. Ktoś ogląda NBA w tv, inny lata samolotem za swoją drużyną. Powiesz tym od wersji "ekonomicznej", że mają sobie darować, albo rozkoszować się swoim hobby raz na 3 lata, jak zbiorą stosowną sumkę na wersję na wypasie?
I pomyśleć, że prześmiewczy komentarz o rozrywce dla 8-13 latków, poszedł akurat od (rzekomo) mocno dorosłego goscia z rodziną, którego życie obraca się dookoła wirtualnego świata ogromnej liczby gier na PC i konsole, jak wynika z wielu jego wypowiedzi :)

Masz rację. Żadna czarna, nawet nie kawa z mlekiem - to czystej krwi Aryjka. Jeżeli jedyne co masz ze swojej strony, to stwierdzenie, że nie jest czarna, bo skóra nie jest koloru smoły, to łapy opadają :)
Ma skończone dawno temu i co z tego? Nie pcham jej do Wiedźmina, tylko zdradzam koledze XoniCowi skrywaną głęboko tajemnicę, że czarnoskóre Polki istnieją :)
Aleksandra Szwed, żeby daleko nie szukać geniuszu ;)
Never mind, szkoda gównoburzy :)
Witam!
Takie pytanie po prośbie mam. Czy ktoś z kolegów miałby możliwość pomóc w zdobyciu trofeum The quick and everyone else w RDR? Jest to jedyne, które brakuje mi do platynki, a próby załatwienia tego "na legalu" spełzły na niczym.
ID Wolver_PL jeżeli znalazłaby się jakaś dobra dusza :)
Pzdr
Cisza w eterze, ale jestem pewien, że chodzi o ten film o którym pisałem. Dawaj coś na temat tego poszukiwanego od sześciu lat, może też się uda :)
Jak pisałem mam klucze z własnym cyfrowym oryginałem. Rozchodzi mi się tylko o płyty ze starą wersją, dla fanaberii pogrania we wcześniejsze patche :)
@Tuminure
Żaden sekret. Od czasu do czas wciąż lubię połupać w diablo 2, ale po paru miesiącach gry na battlenet w okolicach premiery znacznie bardziej wolę to robić na singlu (wygodna aplikacja do przechowywania i przerzucania przedmiotów, savy mam na zawsze, możliwość gry w dowolny patch, a nie tylko najnowszy, zgrana i kulturalne ekipa do gry i dyskusji z najlepszego unofficial site do diablo itd. itp.).
No i tak po dwóch lub więcej latach przerwy chciałem popolować na przedmioty z wcześniejszych patchy, które maja inne staty, a tu zonk. Płytki po przeprowadzce diabli (diablo? :)) wzięli. Miałem oryginał i zarejestrowany klucz, więc ściągnąłem cyfrówkę ze sklepu blizza. Niestety jest ona w wersji 1.12. Mogę zrobić downgrade do dowolnego patcha, ale potrzebuję do tego płyty. Pożyczyłem od kumpla edycję kolekcjonerską z 2010 czy jakoś tak i tu dupa, bo też jest już w wersji 1.12, a jak się okazało fajny version switcher, który pozwala mi mieć zainstalowane równocześnie wszystkie patche, które chcę (1.07, 1.08, 1.10 i aktualna 1.13) nie działa z płytą w tej wersji. Ufff... i to już cała historia.
@gnoll
Jeżeli to jest wersja z Lord of Destruction 1.07 to byłym zainteresowany ale:
1. DIII mnie nie interesuje
2. Posiadam DII, więc zapłacenie 250zł jedynie za możliwość popolowania na itemy we wcześniejszych patchach w czasach, gdy nówka kosztuje 40zł, to dla mnie za wysoka kwota
Agent
Uruchomienie diablo na nowych Windows to tylko kwestia odpalenia w trybie zgodności z XP w zasadzie. Jeżeli nie masz napisane na płytach wersji, co w niektórych przypadkach miało miejsce, to zostaje tylko instalacja niestety :( No chyba, że znasz datę kupna, może to by wystarczyło.
Gamer
Nic nie zakumałeś, ale spoko nie szkodzi. Czytając trochę Twoich postów w ogóle się nie dziwię.
Witam,
Poszukuję Diablo II + Lod, ale jest kruczek. Potrzebna starsza wersja, która po instalacji dodatku ma bez aktualizacji patch 1.07. Ktokolwiek widział, ktokolwiek ma? Jestem gotów przepłacić :)
Pewnie metoda kjx działa, skoro pisze, ale ja osobiście nie potrzebowowałem glide, żeby działało ok. Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Wpisz w wierszu elementu docelowego w skrócie -w -nofixaspect, powinien być i fullscreen :)
A jak działa Tobie w fullscreen bez -w, ale źle wyświetla to "skilluj" proces explorera, może zadziała.
Możesz spróbować odpalić bez parametru -w. Tylko podobno u niektórych nie chce działać poprawnie w trybie pełnoekranowym.
tu masz krok po kroku http://forums.d2jsp.org/topic.php?t=70320174
Nie zapomnij przed pierwszym odpaleniem koniecznie puścić testu grafiki (D2VidTst application) i to również w trybie zgodności XP+SP3, który znajduje się w głównym folderze z diablo.
Odpal w trybie zgodności z XP. Jak nie wiesz jak, to wystarczy wklepać w wujka google. Sorki, że tak lakonicznie, ale na komórce nadaję podczas krótkiej przerwy w podróży :)
@[29]
Wiem o co chodzi, ale szydera celowa. Jak ktoś łapie niepotrzebnego "wstyda", że czegoś nie wiedział i musi się jakoś usprawiedliwiać to niech sobie wklei od razu 22/22, albo lepiej w ogóle nie pisze. Bo tak to jakaś komedia ;)
Przepraszam za ewentualne błędy, post pisałem 'na szybko' ;)
21/22 embriony...
Robiłem test na spokojnie z myśleniem nad odpowiedziami. Co to jakiś powód do wstydu, czy może za pośpiech są jakieś bonusowe punkty szacunku "na dzielni", bo nie kumam tych uwag, że "na szybko" itp. ;)
No widzisz, parę miesięcy siłowni na sucho między sezonami zrobiło z MJa hulka bez grama tłuszczu to i LeBronkowi się 'udało' :)Rozumiem, że zdrowy rozsądek nie wystarczy i jeżeli nie zobaczysz osobistego wyznania latającego Mike'a, albo foty z podpisaną strzykawą, to oczywistych rzeczy nie przyjmiesz do wiadomości. Poza tym jak koledzy napisali, koksowanie dla mięśni to najrzadszy powód dla sportowców wyczynowych. Ja wierzę, że po 10 latach wyglądałeś jak koks w porównaniu do wcześniejszej swojej wersji, tylko powiedz ile dołożyłeś też tłuszczu w międzyczasie. A jak mi powiesz, że w pare miesięcy dorobiłeś do szczupłej figury nastolatka parę, a raczej paręnaście kg suchej masy mięśniowej, to ja stwierdzam, że ta siłka zrobiła z Ciebie prawdziwe zwierzę, tylko bardziej osła niż byka ;)
Stanson, polecam http://forums.somethingawful.com/showthread.php?threadid=3547828
Od deski do deski. Kiedy i jak zaczęła się dominacja MJa. Poszukasz, znajdziesz więcej np. w tematyce jego 'zawieszenia' ehmmm znaczy przerwy na baseball. Polecam też porównanie zdjęć MJ rookie, a MJ w pełnym 'rozkwicie'. Kurde ile ryżu i kurczaków chłopak musiał zjeść...
Przychodzi mi na myśl Midwinter, ale to nawet rok ok. 1990, choć opis bardzo mocno się zgadza :)
Kombo twaróg plus 'keczap' jak najbardziej. Polecam również twaróg plus dżemik :)
Taaaa, znam ten ból. Męczyło mnie to już 30 lat temu :) Ale jak powiedziałem kobiecie na matmie, że prosta zmiana sformułowania na 2 x tyle (z resztą w niektórych zadaniach używana), załatwiałaby sprawę, to jedynym komentarzem było, żebym się głupio nie wymądrzał :)
No problem. Gdzieś mi się to 'obiło o palce', ale to już pewnie tak z 15+ lat temu :)
You're welcome :)
Jedna z tych rzadkich sytuacji, kiedy 'sędziwy' wiek okazuje się zaletą ;)
Strzał daleki, ale pierwsze co przyszło do głowy:
Bad Boys Blue - You're a woman
Żeby był choć jeden głos na coś dobrego i starego, a no co nikt pewnie nie zagłosuje: Arcanum :)
Witam,
Krótkie pytanie nicosławie zanim zacznę brnąć w dyskusję bez sensu.
Rozumiem, że ogólnie lubisz te "heroic fantasy" i gry RPG/fantasy, które spełniają Twoje wymagania, lub przynajmniej nie są w niezgodzie z Twoją konwencją świata, a o której uwagi przeplatają w Twoich postach powyżej? Zakładam że tak, bo jeżeli nie trawisz gatunku w ogóle, to całe Twoje stanowisko jest bez sensu, ale wolę mimo to choć krótkie "tak, lubię", "nie, nie lubię", ponieważ wcale nie jest to 100% jasne z Twoich wypowiedzi :)
Pzdr
Sz. P. Piotrze Kowalski --> recenzentem w zadnym czasopismie pan nie jest co widac srednio-slbym stylu wypowiedzi. Co wiecej zwroty: 'czuc ze autor jest doommaniakiem' i 'cuda na kiju' wskazuje ze jestes pan inkarnacja Chestera, ktory jako jedyny sformulowania te naduzywa w swoich postach :)))))
Chester --> slabiutkie to bylo :P
Odpowiadajac na oba powyzsze posty. Tak, recenzja jest po to, zeby ludzie mogli zadecydowac i to wlasnie Ci, ktorzy nie grali i wlasnie dlatego ja uwazam ze ta recka jest po nic. Pisana w duzej mierze pod doomomaniaka, jak zauwazyl Chester, co dla mnie jest bez sensu bo oni juz od dawna siedza w temacie. Antydoomowcow drazni, bo nie podoba im sie gra a tu praktycznie same peany zachwytu w recenzji ich zdaniem niezasluzone. Ja moge byc uznany wlasnie za tego "szaraka" - do ktorego niby ta recenzja jest skierowana - poniewaz dooma 3 poza screenami i kilkoma zapowiedziami na oczy nie widzialem. I tu wlasnie zonk. Tak jak w jedynke i dwojke gralem z zapalem (moze nie wielkim - ale jednak :), tak po trojke nie siegne/nie sciagne, ale jak ktos mi plytke pod nos podlozy to z ciekawosci oczywiscie zerkne ;) Jezeli mialbym wziac jako czynnik decycujacy recenzje Impalera, to w ogole spodziewalbym sie najgorszego bo widac, ze jest on gra mocno zaslepiony (bez wzgledu na to czy przyzna mi racje czy nie ;), a kawalki o audiowizualnym orgazmie, narodzinach kultu na temat sprawy, ktora jest swieza od tak krotkiego czasu tylko mnie rozbawiaja i upewniaja. Do tego na zachwyty nad cechami programu, ktore w pewnych przypadkach ograniczaja sie do wsadzenia w tekst kilku przymiotnikow lub przyslowkow o pozytywnym wydzwieku, bez konkretniejszego rozwiniecia, co autor ma na mysli powoduja, ze styl recki jest mdly i bliski demagogii. To wszystko to tylko oczywiscie moje subiektywne zdanie, a fanow dooma, prosze od razu nie nalatywac, bo o grze nic zlego pisac nie bede, to tylko moje nastwienie jakie odnosze po lekturze recenzji oraz fakcie, ze jakos podejrzanie wielu ludziom (na calym swiecie)jak na tak dobra gre, te hit nie odpowiada :) W temacie tez dluzej grzeznac nie zamierzam wlasnie z powodu zerowych emocji nad gra o ktora sie rozchodzi.
Pozdrowka all i dobranoc
Istotnie receznja wspaniała jest, ale tak sobie właśnie "na chłodno" myślę że jest ewidentnie pisana przez DoomManiaka dla DoomManiaków :) A na forum dużo jest takich co im się Doom3 nie podoba i pewnie drażni ich ta recenzja, he he :)
No jezeli jest tak jak piszesz to wlasnie stwierdziles ze ta recenzja jest 'po nic'. Tym, ktorych Doom 3 razi sie nie spodoba, a Doomaniakom jest niepotrzebna, poniewaz siegna po gre bez niej ( z reszta skoro sa jej maniakami to juz to zrobili i wszystko to juz wiedza/zobaczyli)
:P