Nie jest to ćwiczenie stricte na budowanie mięśni - inaczej, żeby je wykonać trzeba już posiadać odpowiedni poziom siły w niektórych mięśniach :). W jakich? Głównie najszerszy pleców i biceps w pierwszej fazie, klatka piersiowa, barki i triceps w drugiej fazie. Tyle, że sama siła tych mięśni nie wystarczy - muscle up jest ćwiczeniem technicznym, ew. techniczno-siłowym (w wersji bez bujania ciałem). Chyba tyle w temacie :).
Wie może ktoś, jak dostać się na Terytorium Tyranozaura w Parku Jurajskim? Za nic nie mogę przedostać się do tej centralnej lokacji :/.
Edit: ok już wiem, wchodzimy przez dziurę z terytorium gallimima.
Czy zna ktoś stronę, na której można znaleźć informacje dotyczącą przyznawania punktów za zwycięstwa, remisy i porażki? Wiem, że w różnych rozgrywkach może wyglądać to inaczej, ale jak ktoś ma jakieś info (najlepiej ze źródłem) to prosiłbym o info. Z grubsza udało mi się ustalić następujące dyscypliny:
Piłka nożna: W - 3 pkt, R - 1 pkt, P - 0 pkt.
Siatkówka: W - 3 pkt, W (tie-break) - 2 pkt, P (tie break) - 1 pkt, P - 0 pkt. (a jak jest w siatkówce plażowej?)
Piłka ręczna - W - 2 pkt, P - 0 (?). Czy może tutaj wystąpić remis? (i co wtedy, po 1 pkt dla drużyny) czy musi być dogrywka i wtedy 1 pkt za wygraną?
Szukam jeszcze informacji o poniższych dyscyplinach:
Hokej (unihokej) (podobne zasady z punktacją?) - W - 2, W w dogrywce 1 (?)
koszykówka, rugby, futbol amerykański, tenis, tenis stołowy (o ile w tenisach są ligowe rozgrywki).
Z góry dzięki za odpowiedzi :).
Ghost2P
"Nie od dziś wiadomo, że fabuła w strzelaninach jest elementem drugorzędnym
Bzdura."
Czy ja wiem - oczywiście super, jeśli autorzy się postarają i stworzą fabułę na miarę Maksa Payne'a czy Mafii, ale w Lost Planet jest już ona potraktowana po macoszemu, a pomimo tego gra jest bardzo dobra.
"Rozumiem, że nie ma transformersów które mogą się zamieniać w zwierzęta? Lipton."
spoiler start
Są Dinoboty.
spoiler stop
Za nic nie mogę przypomnieć sobie tytułu w miarę świeżej (bodaj z tamtego roku) gry, w której jeździło się po mapach uzbrojonymi autami i niszczyło przeciwników. Taka niezła demolka (to byli bodaj jacyś najemnicy). Całkiem niezła oprawa graficzna i, może to mały ślad, ale zawsze coś - gra odpalała się tylko pod Win 7, pod XP w ogóle nie śmigała. Na pewno jest w GOL-owskiej encyklopedii, ale za nic nie mogę jej zlokalizować, jakieś propozycje :)?
deTorquemada --> dzięki, wprawdzie propozycji nie za dużo, ale warto przypomnieć sobie ten tytuł :)
Możecie polecić jakiegoś dobrego RPG-a rozgrywanego w perspektywie pierwszoosobowej? Wzięło mnie coś ostatnio na postrzelanie z łuku (ale podparte warstwą fabularną a nie opierającą się tylko na bezmyślnej młócce), a w TPP i w rzucie izometrycznym czynność ta nie sprawia mi tyle frajdy :). Najlepiej gdyby tytuł był osadzony w klimatach fantasy nie należał do serii Elder Scrolls.
aDoom -----> Trafne spostrzeżenie, Twój sposób sprawdza się bez zarzutów :)
Dzięki wszystkim za odp. Dodatkiem do Herosów nie interesowałem się, ale wygląda nieźle. Szkoda, że w strategiach występują one najczęściej jako pojedyncze jednostki, a nie cała rasa, byłoby świetnie.
The_Iceman ----> Dzięki za info, może kiedyś przysiądę do modów.
Sieniuus ---> Kurcze do Sacreda jakoś nie mogę się przekonać, chociaż na screenach ten krasnolud wygląda konkretnie :)
Mada Fakir ----> No nie do końca o to, chociaż gdyby była jakaś strategia z krasnoludami jako stroną walczącą to byłby wypas na maksa :). Ot chociażby w jakimś Warhammerze albo Herosach :).
kjx ----> wielkie dzięki, o coś takiego mi chodziło :)
wampir^^ ----> niestety na mmo człowiek chyba w życiu czasu nie znajdzie:)
edit:
Orlando ----> Dzięki, ale Tolkiena lubię w książkach, w grach jakoś mnie nie rusza :)
Panie i Panowie czy znacie jakąś dobrą grę, w której można wcielić się w krasnoluda z wielkim toporem? Pomijam Dragon Age, Baldursów, Drakensanga i Neverwinter Nights w które swego czasu sporo się giercowało. W ogóle odnoszę wrażenie (być może mylne), że ta rasa jest jakoś często pomijana przez twórców. Piękne i mądre elfy są ok, ale mali wojownicy z ciętą ripostą żłopiący browara są już na marginesie niestety (i te ich wspaniały kobiety :D ).
Dobra koniec z żalami, jeśli możecie polecić jakiś tytuł z możliwością wcielenia się krasnoluda to bardzo bym prosił o podzielenie się nim.
Trader185902413 ----> Niestety nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo takiego liściku zupełnie nie kojarzę.
Piotr44 ---> IMO to zwyczajny zabieg marketingowy mający na celu rozreklamowanie nowej serii procesorów Intela. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, aby wersja pecetowa wyglądała, powiedzmy, 10x lepiej niż konsolowe.
Krusty84 ----> Nieźle, jeśli chcesz smagać batem człowieka, za użycie nieodpowiedniego sformułowania. Swoją drogą możesz mi wyjaśnić co oznacza słowo "podfrakcja"? A co do Carla - to, nie wiem w czym go widziałeś, a w czym nie. Faktem jest, że w Battlestar Gallactica zagrał, co można łatwo sprawdzić w kilka sekund :].
http://www.imdb.com/name/nm0525855/
Arxel ----> 20 vs 20 to na pewno nie :). W alphie miałeś określony limit populacji (200), który zapełniał się w trakcie budowy budynków (np. kiedy chciałeś dokupić dodatkowych pracowników w tartaku) no i oczywiście w trakcie produkcji nowych oddziałów. Trudno mi powiedzieć, jak ten limit populacji będzie wyglądał w ostatecznej wersji gry, ale teraz pozwalał na przeprowadzanie całkiem sporych bitew. Jeśli grałeś w EE 1 lub 2 to powinieneś spodziewać się potyczek mniej więcej na tym samym poziomie ilościowym.
Czy wie ktoś jak pokonać Lizarda w pomieszczeniu z trzema obracającymi się maglownicami? Najpierw trzeba uniknąć jego ataku z wody (wciskamy spowolnienie czasu), a po krótkiej animacji w czasie walki powiedziane jest aby trzymać lub przyciskać spację. Próbowałem, ale nic z tego nie wychodzi, raz udało mi się go skrzywdzić, bo oprócz spacji wcisnąłem jeszcze jakiś klawisz, ale po 30 próbach nie mogę tego powtórzyć. Czy ktoś wie jak go pokonać?
A jak gra wypada w porównaniu zleciwym, ale niezłym Secret Weapons Over Normandy?
Eee jak Uwe Boll się tutaj nie wmiesza to pewnie powstanie niezła chała :P
Po screenach to wygląda jakby żywcem wyciągnęli z COD misje z czołgami :/.
A na jakiej zasadzie ów mnożnik działa, bo zdobywanie cenniejszych medali jakoś mi nie wychodzi :(.
mow za siebie :)
Mówię :)
grales moze w Vietcong? do tej gry pasowalby powyzszy opis...
Nie mówię, że nie co nie zmienia faktu, że do tej również to pasuje.
a etap z obrona lotniska? IMHO w tej misji jest calkiem przydatny
Maybe maybe, jednak mi udało się obejść spokojnie bez tego. Poza tym uczenie się strzelania z moździerza, aby wykorzystać go podczas gry ze 2 góra 3 razy (a i to niekoniecznie), mija się w moim przekonaniu z wprowadzaniem go do gry.
no ale to przeciez gra akcji a nie superrealistyczny symulator... drugi Ghost Recon czy Rainbow Six :)
Ehe tylko zobacz jak to jest np. wykonane chociażby w CoD, aby tam przejechać przez taki etap trzeba się naprawdę nieźle nagimnastykować, a tutaj nie trzeba robić prkatycznie nic.
...okolica jest bardzo uboga w detale (konkretnie ląd :))
Jakby było dużo lądu to nie byłby to Pacyfik :)
w jednym miejscu udalo mi sie nawet wykryc malutki blad i zobaczyc pojawiajacych sie na mapie zolnierze, przez sekunde stali w miejscu i dopiero ruszyli do ataku :) niemniej jednak ten element nie jest nawet w polowie tak uciazliwy jak chociazby w NOLF-ie 2
W jednym, to coś mało spostrzegawczy jesteś :), ja natykałem się na takie momenty praktycznie co drugą bitwę. Wystarczy, że przyłożysz do oka lunetę i spróbujesz się z nią poruszać powoli do przodu
SPOJLER
(jako test polecam drugą aleję snajperów, tak mniej więcej w 2/3 gry)
/SPOJLER
Co do NOLFa to może rzeczywiście było to dość irytujące, tyle że to była szybka gra akcji ze sporą porcją absurdów, co w takim tytule jak MoH: PA zdarzyć się nie powinno.
Jeszcze jedno a propos broni. O ile się orientuję to w grze występują 2 wersje Thompsona zwykła (30 naboi) oraz druga z bębenkowym magazynkiem (50 naboi) i to właśnie ta druga wersja (z tego co się oreintuję) była populranie nazywana TommyGunem. Co do skuteczności to BAR rzeczywiście ma ogromną siłę przebicia i 20 naboi w sumie wystarcza (jeśli nie walimy na chama) do wyeliminowania kilki ładnych Japończyków. W moim osobistym porównaniu do TommyGunna (bo do zwykłej wersji Thompsona nie ma go praktycznie po co porównaywać) postawiłbym w sumie na remis. Wprawdzie Tommy jest dużo słabszy jeśli chodzi o, nazwijmy to "jakość pocisków", jednak ich ilość w pełni rekompensuje ten niedobór.
Komentarze członków zespołu są adekwatne do rozgrywających się na ekranie wydarzeń.
Przydałoby się zaznaczyć, że wraz z rozwojem gry, zaczynają one psuć więcej krwi niż komentarze wydawane przez jednostki w RTS-ach.
Same misje przebiegają w bardzo dynamiczny sposób.
Trochę bym się spierał, wprawdzie jest kilka misji, które są niczego sobie, jednak większa część gry to mozolne i wraz z upływem akcji, coraz bardziej nudne przmieszczanie się przez dżunglę i eliminacja wrogów pojawiających się z nikąd.
Ciekawie rozwiązano obsługę moździerzy, bez odpowiedniego treningu nie warto z nich w ogóle korzystać.
I w ogóle z nich nie korzystałem :) i to bynajmniej nie dlatego, że słabo mi to szło, tylko dlatego, że miejsc w których można było je wykorzystaćm dało się policzyć na palchach jednej ręki (i to nie na wszystkich).
Zdecydowanie najbardziej dynamiczne są przejazdy jeepem
Dynamiczne to może i one są, tylko co z tego, skoro na najwyższym poziomie trudności, nie musiałem podczas tych zabójczych jazd, praktycznie ani razu korzystać z loadu, a to za sprawą ich łatwości. Podczas tego typu etapów ubiłem może ze 2-3 żołnierzy wroga, a wydaje mi się, że gdybym ich nie zabił to i tak dojechałbym cały do wyznaczonego miejsca.
Jest wyjątkowo ciężki, stosunkowo nudny a walki odbywają się w niezbyt atrakcyjnych wizualnie lokacjach. (Etap z samolotem)
To ciekawe, bo umnie było zupełnie odwrotnie :). Wprawdzie przyznam, że kierowanie maszyną nie jest może najwygodniejsze, lecz ogólnie cały poziom został skonstruowany bardzo dynamicznie i nie wiem, czemu autor mówi że jest nudny (nie bedę wymieniać szczegółów, aby nie spojlerować). Aha nie rozumiem również stwierdzenia "w niezbyt atrakcyjnych lokacjach" rozumiem, że Pacyfik nie jest może jakimś szczególnie urodziwym miejscem, jednak to w końcu wojna na Pacyfiku, więc nie wiem czego autor tutaj oczekiwał, jedyne co przychodzi mi do głowy to wyspy z gęstą dżunglą, jednak te widoki mamy prkatycznie przez cały pozostały okres trwania gry, więc taka odskocznia wydaje mi się jak najbardziej na miejscu.
Spróbujcie tylko samodzielnie wbiec do wioski wroga, szczególnie na jednym z wyższych poziomów trudności. Szybka i bolesna śmierć gwarantowana.
Jak w większości FPS-ów, które się ostatnio pokazują. Poza tym ciekawi mnie jedna rzecz, a mianowicie czy autor nie miał dziwnego złudzenia, że wrogowie pojawiają się na określonych miejscach znikąd (co wcześniej już zaznaczaczyłem), co bardzo przypomniało mi od razu Dooma 3, tzn. idziemy sobie przez dżunglę, przechodzimy przez niewidzialną ścianę i nagle zaczynają pojawiać się przed nami przeciwnicy, których wcześniej nie było widać przez lornetkę. Wprawdzie nie jest tak zawsze, ale dość często, co skutecznie psuje całą atmosferę.
Odrobinę może dziwić również spora wytrzymałość pozostałych członków drużyny. Japończycy padają po kilku celnych strzałach, koledzy z ekipy wytrzymują więcej trafień.
Ba powiem więcej, że nasi sojusznicy wytrzymują nieograniczoną liczbę trafień, a jeśli nawet ktoś ich zrani to i tak po kilku sekundach wstają sami (lub pomaga im medyk), po czym znów kontynuują walkę.
To tylko niektóre pozycje w których nie zgadzam się z autorem, oczywiście jest również kilka, które w pełni popieram :). Aha od razu mówię, że powyższa wypowiedź nie miała na celu obrażenie autora czy coś w tym rodzaju, ja po prostu przedstawiłem niektóre zagadnienia tak jak ja je widzę.
No tak, mamy 9 grudnia 1941 roku, czyli dzień, w którym flota japońskich okrętów dokonała inwazji na amerykańską bazę.
Chyba mamy niedzielę 7 grudnia 1941 :).
Wigggins (btw. czy to ten sam stary Wiggins :)? ) ------> Ty chyba żartujesz, przecież każdy reżyser, który dostanie pod swoje skrzydła nieoszlifowane dzieło musi je doszlifować i dodać do niego swoje wspaniałe pomysły, dzięki czemu już od dość dawna możemy cieszyć się wspaniałymi produkcjami bazującymi na grach komputerowych :).
Btw: jaka ekranizacja gry wypadła wg Was najelpiej?? (Mam na myśli wszystkie tytuły, które bazują na grach). Osobiście postawiłbym na Mortal Kombat 1 (2 to kicz na maksa). Może nie było to jakieś wspaniałe dzieło, ale mnie osobiście spodobało się, a muzyka to już w ogóle poezja :). Oprócz tego nie stwierdziłem w tym temacie nic interesującego :/
Ja tam wolę starego dobrego EE. RoN byłby w porządku, gdbyby nie wymienione już tutaj granice państw, po przekroczeniu których twoje jednostki zaczynają tracić energię (jeśli nie masz odpowiedniego wozu), co cholernie mnie irytowało podczas walki i dlatego postanowiłem wrócić do EE, który nie posiada żadnych udziwnień :)
No rzeczywiście kawał świetnej roboty :) Btw widzę, że mr Ziuziek zagarnął wszystko co było do wzięcia spod znaku Codename Panzers :)
No właśnie co w tej grze jest takiego wspaniałego (oprócz grafiki i reklamy), że powinna ona dostać wyższą ocenę? 8,5 to i tka naprwdę dużo jak na tytuł, któy jest w sumie zmodyfikowną i ulepszoną wersją SWINE.
Shit :) Pewnie rozgrywka to będzie naprzemienne wcskanie klawiszy i nic więcej, a za tą cenę to nie liczyłbym również na zbyt dobrą grafę.
Daro ----> Obie wymiatają, ale zależy w czym gustujesz. Jeśli wolisz spokojniejszą rogzrywkę w turach to Silent Storm, natomiast jeślibardziej lubisz szybkie i wymagające zręczności tytuły to Soldiers.
Garak -----> Diablo nie jest cRPG tylko hack'n'slashem. Dlaczego tak jest? Ponieważ cRPGi oparte są głównie na fabule, ważne są prowadzone rozmowy, a walka nie zawsze jest dobrym wyjściem z danej sytuacji. Czasami lepiej pokombinować i wykonać coś w inny sposób. Natomiast w Diablo takich elementów nie uświadczymy, a jeśli już to są to ilości śloadwoe. Główną sprawą w tej grze jest walka i tylko walka i właśnie dlatego nadano im nazwę hack'n'slash (rąb i tni). Może teraz trochę Ci się rozjaśni :)
KULL ------> Małe sprostowanko odnośnie tekstu o broni. MP 40 to nie karabin tylko pistolet maszynowy :)
oksza -----> Co to to nie, zawsze uważałem że pod względem wyszkolenia armia niemiecka była najlepsza, po prostu śmiać mi się chciało jak autorzy chcieli zaszpanować ile to akcji taktycznych można zrobić, a tu taka niemiła niespodzianka :))
Hehe rozwalił mnie moment, kiedy prowadzący pokaz zakradłsięz oddziałem na tyły budynku, gdzie był strzelec z MG42. Zamist go wykończyć, wolał zobaczyć jak poradzi sobie z nim dwuosobowy oddział żołnierzy. Jakież było jego zdziwienie, kiedy okazało się, że Niemiec zastrzelił dwóch wojaków i jeszcze miałchętkę na niego :). Jak tak będzie wyglądała AI naszych kompanów to niestety średnio to widzę, rozumiem, że fajnie wygladają jak biegną przez ulicę i się osłaniają nawzajem, ale oprócz efektowności muszą one mieć rónieżefektywność, a z tą na dzieńdzisiejszy jest średnio :/.
A ja mam pytanko z innego wątka, gdzie jest ocena wystawiona przez redaktora?
Questów losowych naliczyłem ok. 35 co daje liczbę ok. 145 gł + pob. Co do tego, że nie ma tu zadań losowych rzeczywiście trudno się przyczepiać, jednak jeszcze kilka pobocznych pewnie by się znalazło. Co do zadań o tych samych nazwach to można by było podać takie info obok questa. Chociaż muszę się przyznać, iż nigdy się jeszcze z taką sytuacją nie spotkałem.
Ogólnie do poradnika nic nie mam, ale z tymi questami Arthkowi rzeczywiście nie wyszło. Wiem, że umieszczenie opisu bodaj 180 zadań to spory problem, jednak 100 to wg mnie trochę za mało. Aha i nie jestem kolejnym przypierdzieleczam :), mówię tylko czego mi w tym poradniku brakuje.
Recka Troi była OK, ale Pojutrze zupełnie Kokoszowi nie wyszło. Nie dość, że cholernie mało tu synonimów, to miałem dziwne uczucie, że powtarzasz to co już napisałeś, tyle że w lekko zmienonej formie, a'la przykład z opisem profesora.
Damienn -----> Nie można po jednej wpadce od razu wszystkiego przekreślać.
Mam małe pytanko, gdzie podziała się ocena gry? Wprawdzie Stranger wyraża się o grze bardzo dobrze, jednak nie zmienia to faktu, że z chęcią dowiedziałbym się jaką nota owa gra otrzymała :).
Mam pytanko, ponieważ nigdzie w recenzji nie natrafiłem na jego odpowiedź. Czy dodatek First Alpha wymaga podstawowej wersji gry czy nie?
Wg mnie Sudden Strike 2, w Bliztkriegu do szału doprowadzają mnie powtarzające się w kółko identyczne misje.
Fifa może i rzeczywiście ładniej wygląda, ale jeśli wg Salima o symulacji decyduje grafika to Far Cry jest dla mnie wspaniałym symulatorem żołnierza na polu bitwy :)
Nio tak, jak widać panowie z EA mają fanów w rowach, nawet kiedy pojawi się konkurencja. Myślałem, że EURO 2004 będzie miłą odmian, tak jak było do tej pory, ale z tekstu widać że po raz kolejny nie wyszło i mamy odgrzewaną jajecznicę.... znaczy się FIFĘ po raz enty. Jedyne co zainteresowało mnie po przeczytaniu tekstu to dodanie hymnów, ale poza tym serię zaczyna pokrywać coraz większa warstw mułu, nio trudno dobrze że pojawiła się jakaś alternatywa w postaci PES.
JACK ----> Widzę że nadal nie wiesz o co mi chodzi :) Opis który podałeś to może jest dobry, ale w singlu, natomiast w multi wystarczy napisać podstawowe rzeczy nt. taktyki ataku/obrony. Np. opisać i dołączyć screeny do kluczowych miejsc i najczęściej używanych ścieżek wykorzystywanych przez graczy, miejsca w których można zaczaić się ze snajperką lub karabinem maszynowym itd. itd. Nie chodzi mi o to, aby zjechać Twój poradnik, ale staram Ci się wyjaśnić jak powinen wyglądać naprawdę dobry opis gry sieciowej.
JACK ----> W takim razie po co w ogóle robiłeś dział bronie, przecież te wszystkie informacje można przeczytać w grze :) Co do mapek to zapewniam, że gdybyś opisał chociażby podstawowe taktyki to byłoby o niebo lepiej, nio ale jak chcesz. W DoD przyznaję się uczciwie, że nie grałem, ale sporo pykam w ET (wiem, wiem to nie to samo) i pomimo różnic w grze to zapewniam, można było to lepiej dopracować. Co do nowicjuszy to może będą wiedzieć co ich czeka, ale tego typu poradnik powinen wyjaśniać jak grać, aby wiedzieć gdzie człek ma iść oraz co i jak robić i tego tpyu rzeczy powinny być wyjaśnione dużo bardziej szczegółowo.
Mistrzostwem świata to ten poradnik nie jest. Zero opisów broni (dobrze by było chociaż troszkę historii maznąć), o mapkach też praktycznie żadnego opisu (oprócz celów misji, a przydałoby się chociaż trochę opisać w jaki mniej więcej sposób grać w danym terenie), nie wspomnę już o screenach z któych praktycznie nic nie wynika. Początkowe działy są nawet OK i całkiem wyczerpująco (chyba bo w DoD nigdy nie grałem) jest wszystko opisane, ale im dalej tym niestety gorzej :|
Bro-war -----> Nie przesadzaj z tym narzekaniem, gdyby miało być tak jak mówisz to gry byłyby całkowicie niegrywalne, skoro przyjęło się nazywać gry w których odpadają zderzaki i tłuczą się szyby symulatorami to niech tak będzie. Równie dobrze można się przyczepić dlaczego nikt nie rozróżnia w strategiach RTSów od RTTów, przyjęło się, że wszystko to RTSy i koniec. Podobnie jest z symulatorami, a taką gadką i tak nic nie zmienisz.
149 zł za taki szajs? Cenege chyba już kompletnie powaliło, nie wiem jak inni, ale ja wolałbym kupić starego dobrego CS za niecałe 50 złociszy niż to coś.
Reimei ----> Pewnie najpierw musisz zainstalować łatkę a dopiero wtedy będziesz mógł zainstalować grę, tylko na czym tą łatkę dostarczą na dodatkowym CD? :)
Lukash ----> O tym nie wiedziałem, więc małe sprostowanie
CM5: Z powodu rozstania się Eidos oraz Sports Interactive gra prawdopodbnie zatraci swój dawny klimat, a weterani będą musieli prawdopodbnie pozostać przy sprawdzonym CM4.
Backyard Wrestling 2: Jak dla mnie nic szczególnego kiedyś lubiłem na wrestling popatrzeć w TV, ale do tego typu gier nigdy mnie nie ciągnęło.
Championship manager 5: Wprawdzie w managery nie gram, ale jak znam życie pozycja stanie się obowiązkowa dla fanów.
Commandos "Tactical Shooter": Commandos BEL jest jedną z najlepszych gier w jakie kiedykolwiek grałem, szkoda że w 2 i 3 znacznie obniżono poziom trudności i wprowadzono za dużo elementów zręcznościowych i gdyby seria miała nadal się tak rozwijać to ja z chęcią spróbuję zagrać w Commandosów w fpp.
Deus Ex "Action": Niom to ciekawa pozycja, ciekawe czy autorzy będą chcieli się zrewanżować za drugą część czy też ponownie wypuszczą gniota.
Tomb Raider: Jak już niektózy tutaj wspominali Eidos chyba umiaru nie ma. Pewnie znów będzie to tytuł zabugowany ze słabą grywalnością i grafiką.
To by było na tyle, dla mnie w zasadzie jedyny tytuł na jaki będę czekał to Commandos (być może wyjdzie im coś ciekawego w fpp) i ew. Deus Ex, ale jeśli postąpią tak jak z częścią drugą to będzie żenada.
Zapowiada się naprawdę smakowity kąsek, ciekawe czy producenci pokażą w pełni swoje możliwości czy też wypuszczą jakiś chłam.
SamFisher -------> A co ty byś chciał, żeby autor Ci książkę napisał? Tylko od niego samego zależy jaką formę przyjmie poradnik, a jeśli prowadzi przez całą grę za rączkę to forma jest sprawą drugorzędną.
...poradnik sprowadza tą wspaniałą grę do prostej rozwalanki. a to jest już niezły lol, chociaż o gusatach się nie dyskutuje :)
To jest ta u tego gostka z klubu harleyowców, która polega na rozwałce wszystkiego co popadnie? Jeśli tak to przed misją zaopatrz się w jakąś broń siejącą spore spustoszenie i rozpoczni demolkę :)
Stranger -----> Nie wymagaj od hermina aż takich poświęceń, koleś i tak zrobił już niesamowite postępy, powiedział (do kogoś!) co mu się podobało, to już jest pełen sukces.
Stranger ------> Dziwne jest tylko, że nikt z moderatorów tego nie widzi :/
A ja mam pytanko czym różni się RTS od gier strategicznych? Wiem wprawdzie że do tych drugich można zaliczyć także gry turowe, ale dlaczego w takim razie w strategiach znajduje się Dune?
Dzięki za szczegółowe i treściwe opisanie gierki. Jak ty to robisz, że w tak niewielu słowach przekazujesz tyle treści? Już zakładam butyi lece po Toce. Jeszcze raz big thx.
Oo widzę że pojawił się kolega hermin, jak to miło ostatnio nie miałem w co grać i fachowe rady bardzo mi się przydzadzą :)
rothon -----> Lol jeszcze mnie brzuch od śmiechu boli :))
Co do samej gierki to rzeczywiście szczyt możliwości to to nie jest, a walki to po prostu tragedia :/
rothon -----> Szkoda, że nie mam dostępu do golmaxa z chęcią bym zobaczył co się tam działo :)
Goozys -----> Niom rzeczywiście trochę to dziwne, że hermin nie ma (przynajmniej) spamera :/
Goozys -----> Popieram, hermin powienen wylecieć już dawno temu nie wiem czemu nikt nie zrobi z nim porządku.
hermin ----> Prosiłem już raz poproszę więc drugi, PRZESTAŃ W BEZSENSOWNY SPOSÓB KOMENTOWAĆ WSZYSTKO CO CI SIĘ NAWINIE POD RĘKĘ. Dżisus takiego jełopa dawno już nie widziałem.
Rzeczywiście szajsowo to wszystko wygląda. Z tego co widzę to jedynie CoD i AoM są warte, nio i dla fanów lotnictwa FS2004, a reszta to tragedia :/
hermin ------> mógłbyś już nie wyrażać swoich żałosnych opinii i raz na zawsze zamilknąć, proszę Cię zrób mi to małą przysługę.
A czy przypadkiem ta gierka nie bazowała na Kozakach? Jeśli tak to szkoda, że takie ciekawy temat został zmarnowany.
Ja niestety nie przebrnąłem przez zapowiedź (jakby był inny tytuł to pewnie bym to zrobił) a to z tej prostej przyczyny, że jest dla mnie za długa, a oprócz tego że w grze pojawi się ulepszona grafika, kilka nowych ruchów bohatera itp. można wywnioskować już w momencie kiedy autorzy podadzą info o dadatku. Oczywiście jeśli w grze szykują się jakieś naprawdę rewolucyjne zmiany to taka ilość tekstu jest jak najbardziej porządana, ale tak wolałbym głównie konkrety. Of course to jest tylko moje zdanie.
Coś mi się zdaje że ta gierka nie będzie zbytnio się różńić od Sudden Strike'a :/
Hermin -----> Albo robisz żałosne prowokacje komentując (i to w sposób żałosny) kilkuletnie gry, albo sam jesteś z lekka (albo i nie tak z lekka) pieprznięty.
OK skoro do każdej gry robicie oddzielny poradnik, to czemu w Simsach powielacie 100 razy ten sam tekst, a zmieniacie tylko cząstkę? Żeby chociaż nowe rzeczy pojawiające się w dodatkach opisać naprawdę szczegółowo i wyczerpująco, ale żeby z kilku linijek tekstu robić od razu kilka poradników.
Dla mnie również to nienajlepszy pomysł.
Coy2K ------> Ale ja mam ochotę pograć sobie w prawdziwego sequela Desperado 2, a autorzy mogliby się bardziej wysilić i ew. wypuścić oddzielny tytuł, a nie bazować na starym.
Popieram mavesa, kolejne dodsatki nie są na tyle reowulcyjne, a jest ich tak dużo że robienie do każdego oddzielnego poradnika raczej mija się z celem.