Jstem ciekaw co z dronami z Aliexpress za 150 zl, ktos ma doswiadczenie? 8k, 45 min lotu, 2 baterie za 200 zł :)
Jak dla mnie za duzo rozbieżności z książką. Sam film spoko, ale jedynka bardziej mi sie podobała.
Dov naprawde myslisz ze jubiler i ludzie ktorzy zajmuja sie obrabianiem 4,5kg zlota wezma 10k za robocizne? 10k to mozesz zaplacic budowlancowi za robote. Tu zlotnik czy jubiler wezmie 100 000 samej robocizny. A reszta - marza i oplacenie pozostalej czesci "pracownikow" jak marketing, konsultanci, brokerzy zlota itd. Poza tym moj drogi, jakbys kiedys kupowal zloto, to bys wiedzial ze "kurs zlota" to jedynie bezwgledny odnosnik - do tego dochodzi marza sprzedawcy. Jak kupujesz u ziutka na OLX "złoto" to moze Cie policzy za "kurs" (a moze nawet taniej xD). W szanujacych sie, 100% legit zrodlach doliczasz co najmniej 5-10 % jak nie wiecej.
nic co nabija hajs korpo nie jest bezsensowne, wrecz ma jak najwiekszy sens :) Zapytaj o to Kotticka albo Gatesa, a nie forumowiczów :)) A to ze teraz M$ chce cos takiego wprowadzic - to na pewno nie po to, zeby mniej $ do nich poplynelo. Za takimi decyzjami nie kryje sie mniej, tylko wiecej $$
"Mając na uwadze, że gry tworzone przez Bethesda Game Studios nie należą do najładniejszych"
Które to nie należą do najładniejszych? O ile pamiętam, to jak wychodził Morrowind, to wszystkim szczeny opadały. Podobnie było z Oblivionem, Skyrim też miał super grafikę. Fallout 3 czy 4 wizualnie też dobrze wyglądały. Animacje juz gorzej, mechanika tym bardziej no i bugi. Ale grafika?
"Demokracja z założenia gwarantuje możliwość dochodzenia swoich praw i ich ochronę[...]"
Buahahahaha :DDD
Gorn221 - zyjesz w nieswiadomosci. Takie informacje, jaka masz gre, w co grales, co ukonczyles itd itp to sa takie same INFORMACJE, jak kazde inne - np polubienia na facebooku.
A teraz odpowiedz sobie na pytanie - jakim cudem facebook stal sie gigantem i jedna z najbardziej dochodowych firm na swiecie?
A teraz drugie pytanie - jak steamspy stal sie duza, preznie dzialajaca platforma, skoro wg ciebie nikogo to nie obchodzi.
tys sie chlopie nafurał białego? :) Poprosze o dekoder albo streszczenie.
A tak serio - czy dla wyjadaczy oryginalu, lost alpha, oblivionow, priboyów i innych modyfikacji - czy warto po raz 10ty przejsc ta gre z tym modem?
ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN ENDŻAJN
Zachodnie koncerny nie maja skrupulow brac od nas pieniadze, ktore dobrze wiedza, ze sa tak naprawde wielokrotnoscia tego co placi zachod. Sposob na wycyckanie, wyludzenie pieniadza jest multum, do tego w swietle prawa!!! To dlaczego my mamy miec skrupuly pobierac nielegalna, ale tez nie powodujaca realne straty kopie? Bo takie jest prawo?
Skonfrontuj sobie motywacje dzialania koncernow i konsumentow. I odpowiedz mi: skad przekonanie, ze mozesz byc dymany, ale nie mozesz dymac dymajacego?
Otworz oczy.
Nie naklaniam do piractwa. Ale tez nie pietnuje gimbazy piracacej gry.
ja mam za to troche inna polityke. Kupuje te gry, zwlaszcza w bundlach (bo jeszcze taniej), ktore gralem na piratach. Taki wyrzut sumienia :)
cos sciemniacie panowie, w dniu premiery na dx10 byla jedynie vista(pamieta ja jeszcze ktos), na ktorej o optymalizacji nie bylo mowy, a zwlaszcza na budzetowym 9600gt. Pamietam to jak dzis, ja mialem 9600gt, kolega radeona 4850, czyli 'calkiem fajne' ale jednak budzetowe karty i zaden z nas nie byl w stanie wyciagnac srednio-wysokich na HD w 30 fpsach. Raczej nisko-srednie detale i na dodatek w dx9 na xpku, bo na viscie sie nie dalo wtedy grac, roznica wzgledem xp to bylo jakies 5-10 klatek na sek, czyli granica komfortowego grania.
MIMO TO, gra nawet na tych low-med wygladala oblednie, fizyka byla super, a sama gra mega miodna
do planescapea podchodzilem juz z dziesiec razy i mimo ze bg2 to moja gra no1, to jakos ta archaiczna rozgrywka mnie nie porywala, gdzies tam mnie pt znudzil i go odkladalem. Teraz jak mam go na tablecie, to sila rzeczy jezdzac pociagiem, siedzac w pracy itd przeszedlem ta gre i za to jestem wdzieczny. Wydalem na to 50 zeta i nie zaluje ani zlotowki. Gra jest swietna. Ale na peceta to sie chyba mija z celem kupowanie remastera
pierwsza gra tak ogromna, zroznicowana, wielowatkowa, wciagajaca, z romansami, wlasna twierdzą, mozna by wymieniac i wymieniac. Masz racje, to byla ewolucja, ale na tyle mocna, ze trudno nie nazwac jej rewolucja
niech mi ktos odpowie prosze na dwa pytania:
po pierwsze, czy bedzie mozna kupic ten dodatek osobno, bez premium, i za ile
po drugie - czy premium gwarantuje nam na wlasnosc wszystkie dlc? Bo stwierdzenie "Dwutygodniowy wcześniejszy dostęp do niewydanych dodatków " - mozna to rozumiec tylko jako 2 tygodniowe demo przed premierą
to tak jak w filmach - jak film sie szanuje, broni sie fabula, to scena lozkowa konczy sie na zdejmowanych bluzkach czy poprostu zblizeniu aktorow.
Jak film nie ma za wiele do zaoferowania - to musi sie pojawic cycek, boberek albo i juz sama scena.
Da sie pokazac dojrzala historie BEZ golizny albo stękania bohaterow. Istnieje cos takiego jak intymnosc, ale tworcy niektorych filmow a teraz i gier, stara sie nas z tego obedrzec.
wchodze w 'najlepsze gry rpg' encyklopedii i co? Ta gra jest na 5-ej stronie, po takich 'hitach' jak risen, dragon age 2/3, czy trochlight, o jakis badziewiach typu gloria victis i innych mmo nie wspomne.
WTF GOL? Kazdy fan rpg wchodzac w encyklopedie powinien najpierw poczytac o baldurze, HELLOU! Ta gra powinna byc na pierwszym miejscu, ewentualnie ex aequo z planescapem albo falloutem. Ograniczenie zwiazane z brakiem adaptacji wspolczesnej mlodziezy do starej mechaniki, to zadne wytlumaczenie. Ta gra jest po prostu epicka
Ben hur byl calkiem niezly. Nierozumiem uazalania sie nad brakiem akcji - ten film pokazuje czlowieka ogarnietego wielka nienawiscia, ktory przez spotkanie Chrystusa ulega stopniowej przemianie. O to chodzi w tym filmie, zreszta w oryginale tez o to chodzilo. Rydwany tu sa niewielkim dodatkiem. Fakt, ze to nie arcydzielo, ale 3/10?
ta bezwladnosc mysle mozna stworzyc, wystarczy odpowiedni 'feeling' kamery. W ghost recon advanced warfighter postac byla wlasnie taka bezwladna (czego ws umie nigdzie indziej nie odczulem, nawet w Armie), ze mozna bylo wyczuc momenty poruszania, aby zdobyc wrecz przewage na polu bitwy. Inna sprawa - jak stworzyc intuicyjne zamachy mieczem - zeby to nie bylo tylko lewo-prawo/gora-dol/skos, tylko zeby uzyc ruchu myszki do wykonywania realnych ciec/kluc. MYsle ze to jest do zrobienia, tylko wymaga mega sprytnego patentu, na ktory wlasnie jeszcze czekamy
jest kilka ciekawych tytulow. Szkoda ze quake nie bedzie miec singla - takiego w stylu q1, to by byla wisienka na torcie.
bol doopy. Ta gra jest dla specyficznej grupy odbiorcow. Podobnie dark souls, podobnie pokemony, podobnie assasin creed, quake i sporo innych gier. Od poczatku bylo wiadomo o co chodzi w tej grze, recenzje tylko to potwierdzaja. Kto ma kupic ten kupi. Wiec o co kaman?
Mi sie insanity podobalo. Fakt, tracilo amatorszczyzna, zwlaszcza cut-scencki, ktore byly paskudne, ale sama gra nie najgorsza, fabula, klimat wciagnal, do tego Polskosc - milo wspominam ta gre.
Szymon to fanboj konsol i totalny subiektyzmowiec. Jak tu o jakas opinie?
Jesli ten filmik ma wzbudzic wieksza klikalnosc, ogladalnosc i zarobki GOL - brawo Liebert!
Natomiast Twoj (w przeciwienstwie do niektorych na palcach 1nej reki z waszego zespolu) poziom zaufania publicystycznego, jest zerowy. Nie pomagaja nawet ze zarciki, nie powiem, raz na 20 razy udane.
Co mial osiagnac ten filmik? Ktos w to kliknie za 5 lat i powie: "ten dobrze prawi, dziennikarz, mowi jak jest!", czy raczej kazdy Cie zbeszta jak psy z pudelka?
Ucz sie od swoich kolegow z redakcji, bo dretwymi zartami powiedzanymi powazna mina, oprocz wyplaty, nie zyskasz nic wiecej.
menkar kruszykamien jak mniemam? :)
A tak prawde mowiac - sporo bossow z bg2/tob, czy final iwd przechodzilem kilka dni. Kangax, Firkraag(na 11 lvlu druzyny), Irenicus (cala bitwa w piekle), czy w koncu Mellisandra - to nieraz kilka dni po kilka dlugich godzin grania. Gdy nie bylismy na odpowiednim poziomie, nie mielismy odpowiednich czarow obronnych, kaplanskich i ofensywnych, to byl koszmar.
nie znam osoby ktora by miala d3 i nie grala w nia nalogowo, chocby przez krotki czas. Gra jest dobra, wciaga, ale faktycznie po setkach godzin grania, potrafi znudzic tak, ze sie do niej nie wroci. Mechanizmy dostosowane do levelu postaci narzucaja nam tryb grania, o wiele bardziej widoczne jest 'dawkowanie' gry z zamierzenia tworcow w porownaniu do d2. Niemniej, dobra gra i ktos kto miaby w nia pierwszy raz zagrac - na pewno sie nie zawiedzie.
nie wiem o co te piski, gram juz z 6-7godz i ani bledow ani wywalania do pulpitu ani spadkow plynnosci nie zauwazylem. Gram na max detalach bez aa, w rozdzialce 1440, moj komp to i5 6400, 16gb ram, gf 660ti ( za calosc dalem 2300 pol roku temu), grafika nie powala, ale i tak jest zajebista (nie widzialem jeszcze tytulu ktory by mnie teraz powalil), a niektore efekty i sceny naprawde robia wrazenie, do tego fajny klimat, widac przylozenie sie tworcow do gry, linia fabularna sie trzyma dobrze, brakuje mi jedynie lektora jak w stalkerach, bo uwazam ze tak powinny byc robione gry rosyjskojezyczne. Do minusow tez, ze jest troche latwa, gram na posrednim poziomie trudnosi i do tej pory moze ze 3 - 4 razy uzylem jedna apteczke. Pamietam, ze 1sza czesc wymagala wiecej od gracza. Wracajac do sedna - brakuje Wam fajnego fpsa po hl2, stalkerach, cod4 itd? Metro last light daje rade. I rozkreca sie z czasem. Im dalej tym lepiej. Tyle moge powiedziec po ladnych kilku godzinach grania, a zerkajac na poradnik, czeka mnie jeszcze drugie tyle rozdzialow do przejscia. Polecam
nie, ale istnieje cos takiego jak swiat bialego, swiat zoltego i tzw trzeci swiat. Biali = ameryka pn, europa, australia, zloci wiadomo azja, 3ci swiat - afryka, ameryka pd.
I tak jak w azji sa produkcje i kultura, ktora tam sie rozwija, ktora nie ma nic wspolnego z bialym czlowiekiem i ktorej bialy nie dotknie z kilometra, tak demoliberalne wladze w swiecie bialego czlowieka, z racji naplywu dwoch pozostalych swiatow i swoich lewackoliberalnych pogladow rozdmuchala poprawnosc polityczna.
w azji i w krajach trzeciego swiata nikt nawet nie wiedzial, ze cos takiego jak poprawnosc polityczna istnieje. To wymysl masonstwa pod kierunkiem NWO.
Wg mnie, jako kompletnego nieznawcy Warcrafta
spoiler start
film byl wciagajacy, z ciekawym swiatem, ciekawym watkiem ze spaczeniem i przywolaniem miedzyswiatowym (jakis ponadwymiarowy demon? jak nasz ziemski Szatan), bardzo jasna konstrukcja i rozroznieniem dobra i zla.Kulalo natomiast momentami gra aktorska, 'sterylnosc swiata', pompatycznosc i efekty (z kolei momentami byly nieziemskie). Dlatego zgodze sie ze dilm budzi mieszane odczucia, ale z innych powodow. I nie zgodze sie, ze nie poprawia wizerunku ekranizacji gier.
Poza tym:
-nie wiem czym mial byc Iron Men dla ekranizacji komiksow (prawie wszystkie batmany byly swietne, wiekszosc supermanow rowniez, stare xmany takze, takze o co chodzi autorowi? O poziom kina, czy poziom efektow komputerowych?)
-w momencie 0:24, gdy autor sie pyta (ewidentnie przeczaco), czy udala sie ekranizacja gry - sam wyglada jak zle cechy wyjete z tego filmu - wspaniala, czysta, rowniotka broda w tle powaznych, smiercionosnych trab hordy
spoiler stop
Podsumowujac: ogladajac ta recenzje i pewnie inne, mialbym inne odczucia w trakcie ogladania tego filmu. Dlatego odradzam ogladania recenzji w ogole - tylko moga zepsuc odbior filmu. Interesuje nas dany temat - mamy wlasny rozum zeby ocenic film.
zastanawia mnie co z pojazdami - czolgami.
W czasach 1szej wojny swiatowej chyba nie bylo nawet panzerfaustow? Tylko co najwyzej ladunki wybuchowe.
jestes w bledzie. Technologia imitacji ray-traycingu, czy jak to autor nazywa - global illumination - pojawila sie juz w pierwszym crysisie (uwaga, 10 lat temu!). Powoduje ze obiekty rzucaja "cien" (a raczej zamglenie) na otoczenie, a zasieg i moc cienia zaleza od kata spogladania na zrodlo swiatla i odlegosci od niego. To daje niesamowite efekty rzeczywistego oswietlenia, lepsze niz w przypadku samego hdr. Tworcy gier (poza crytekiem - stad crysis na max detalach do dzis deklasuje wiekszosc tytulow AAA) jednak tego nie uzywaja, bo to dosc skomplikowana technologia, wymaga duzej pracy dla wlasciwej optymalizacji. A lenistwo koncernow jednak zobowiazuje.
Stad technologie, ktore mamy 10 lat lub wiecej, ale nie wypromowane - po 10ciu latach nadal robia mega wrazenie.
To samo bylo (i bedzie) z parallaxami(czy tam displacementami) i megateksturami. Wspomnice moje slowa.
brakuje gier w klimatach dark messiah - jakby zrobili takiego porzadnego rpga, skyrimopodobnego, ale z mechanika jak w dead islandach - kupuje w ciemno
Wildcamel, tak z ciekawosci: skad pomysl na 'nowy gatunek' bohaterska strzelanke? Ja rozumiem podazanie za zachodnimi wzorcami, ale jest jakas granica. Tematyka, czy styl designerski to nie gatunek.
oczywiscie ze nie kazdy, ale patrzac np na popularnosc 960, 970 i 980tek na steamie, okazuje sie ze bardzo duzo ludzi na to stac. Dla mnie to jest obrzujace, tu nie chodzi o zagladanie w portfel, tylko o to ze zaakceptowalismy bardzo drogie karty za cos normalnego.
poza nawet jesli kupic taka karte, to placisz jednorazowo na kilka lat, a gdy gra ktora przejdziesz w kilka dni kosztuje 200zl, to wychodzi ze masz te 1500zl do wydania na gry w ciagu kilku miesiecy, a nie lat.
sterowce, olbrzymie czolgi, a z drugiej strony bagnety i szabelki.
Glowna bolaczka (poza hackerami oczywiscie) bfa4 to gruba przesada w przewadze pojazdow nad piechota, zbyt wytrzymaly pancerz, i to samodnawialny (wtf?), nieskonczonosc amunicji, brak animacji wsiadania/wysiadania, a w bf1 ma byc jeszcze gorzej?
Bez bety albo wersji probnej sie nie obedzie.
Kurcze no, mam nienajgorzej platny zawod, ale nie wiem jakim pogwizdem bym musial byc, zeby kupowac karte za wiecej niz 1000 zl? To i tak ogromna cena. Pamietam czasy 2009, gdy kupilem cala bude z radeonem hd4850, lacznie wszystko za 1500zl. Wystarczylo na kilka lat komfortowego grania. Teraz kupuje sie sama karte za 1500 i okazuje sie ze co? Nawet nie uciagnie niektorych gier na max detalach :D A gdzie tu mowa o 4k? Z czym do ludu. To jest efekt braku konkurencji, ati sie stoczylo, wydaje same gnioty, a nvidia tak zmanipulowala rynek, ze teraz 1500 za karte(!!!) to rzecz 'normalna'. To samo zreszta sie dzieje z intelem i procesorami, tez amd spier...lilo sprawe na calej lini, i teraz 900 zl za procek to budzetowka, haha co za czasy
Dziekuje, poczekam.
przygode z bfem zaczalem od bad company 2. Multi w tej grze wymiatalo, obok crysis wars, najlepsze multi jakie gralem. Po 2ch latach od premiery przestalem grac. Teraz dopiero zaczalem grac w bf4. Ilosc hackerow, ludzi ktorzy zabijaja shotgunem ze 100m jednym strzalem z headshota, albo kolesi ktorzy maja po 50 zabojstw a 0 smierci, byla zatrwazajaca. Ale nie zniechecilem sie, gram dalej. Z ciekawosci odpalilem bf3, bo z orgina mialem za darmo swego czasu. I tu z koleji, mam wrazenie, ze kazdy serwer, to co njamniej kilku hackerow, ktorzy skutecznie uniemozliwiaja gre pozostalym 60 playerom. Dopoki dice, czy tam ea nie poradzi sobie z hackerami (punkbuster to zbedny syf), to granie po multi nie ma sensu
q3, hl2, stalker, cod4 i niestety, bf4 - multi w tej grze to kwintesencja gatunku fps.
kosmodiusz - content tak, ale jakosc grafiki w stalkerze byla taka sama jak na wczesnych pokazowkach. HL2 tez wg mnie kompletnie nietrafione - gra na swoj czas byla gniocaca pod wzgledem grafiki i do tej pory wiele sie nie zestarzala
fajnie jeszcze jakby pokazali kilka wiecej statystyk:
1. jakie sa przedzialy wiekowe piratowe
2. jakie sa przedzialy zarobkowe
Przewiduje ze znaczna wiekszosc piratow to nieletni.
A najwiecej pewnie tez piraca najubozsi i ci co zasobniejsi.
Ci pierwsi, bo zwyczajnie nie maja pieniedzy, ci drudzy z racji gniotow wydawanych przez producentow.
Zreszta nie rozumiem tworcow - bol d?
Przeciez ani jedna sztuka spiracona nie oddalila ich o jedna sprzedana sztuke. To nie jest dobro materialne zeby kopia cos kosztowala, ani zeby zmusic do kupna pirata. Nigdy tego nie zrozumieja?
W moich oczach kazdy tworca ktory lamentuje na piractwo, z miejsca traci - bo widac na czym mu zalezy. Takie jest np. ubi i dlatego mam zasade, ze nie wydam na ich gry nawet zlotowki.
jak ma wygladac ten story mode? brak walki? walki automatyczne? czy poprostu niesmiertelnosc?
i czy takie same cos jest w bgee i bg2ee?
A najczesciej wyswietlanym filmem w tv to Kevin sam w domu. Co to za debilna statystyka?
juz nawet nie chodzi o to ze aktor ma przykra facjate, tylko ze nosi ta maske bez powodu - zeby byc spoko.
zastanawia mnie jak to jest ze od 2007-2008 roku, grafika w grach wiele sie nie zmienila, a wymagania skoczyly jakies 400-500%? Przeciez dzisiaj taki topowy komputer jest jakies 4-5x szybszy w grach od topowego sprzed 8 lat. A jakosci grafiki jakos nie widac nawet 2x lepszej.
a ja niestety musze sie zgodzic. Moze gry nie niszcza fizycznie, jak alkohol czy narkotyki, ale psychicznie juz owszem, a na pewno uzalezniaja. Jak sie przekroczy pewna linie, jak w kazdej 'uzywce', to juz mowa o destrukcji, uzaleznieniu. Osobiscie jestem najlepszym przykladem - zawalilem rok studiow przez granie (online oczywiscie), kilku moich znajomych podobnie, kilku stracilo przez to dziewczyny. Teraz jakos mi przeszlo, ale zaloze sie ze niejeden ziomeczek z liceum nie poszedl na wymarzone studia, tylko dlatego ze zamiast uczyc sie do matury, grali w dote.
zadna gra na pc nie dorownoje pierwszemu lepszemu exowi na konsoli?
ekhm, nie powiem ze to najpiekniejsza gra, ale crysis 1 do tej pory zawstydza te twoje niektore exy. A teraz odrob zadanie domowe i sprawdz date premiery crysisa.
pewnie jestes ambitnym jednososbowym developerem, ktory za prace w pocie czola nad prosta gra arcadowa dostal zaledwie 500zl, a liczyles na 500 tys?
jakos minecraft, dziesiatki gier strategicznych tylko na pc bronia sie same jakoscia. Zreszta steam pokazuje jak malo jest warty rynek pc nie? ale i tak wiesz lepiej
co do artykulu - esej ladnie napisany, ale nie tego sie spodziewalem,
co do marzenia - bad company 2 + samoloty + wiecej roznorodnych map i WIECEJ destrukcji (realnej) otoczenia. Single tez fajnie jakby zrobili ale im to nie wychodzi najlepiej, zreszta bc tez tu najlepiej wypada. A jesli chodzi o realia to najlepiej jakby zrobili gre wspolczesna, a dodatki o 2wś a drugi o przyszlosci.
Sorry autorze, mechanika sie najbardziej liczy w tych grach a nie czas realiow czy tryby rozgrywki.
Klimat jest i to niezly, lepszy niz w widmie i ataku klonow, poczatek super, ale im dalej tym wiecej traci ten film. Ja bym sie do murzyna nie przyczepial, ale ten nowy sith to porazka, to smutne co sie z poteznymi sithami stalo.
spoiler start
zeby trooper z sithem, nawet zranionym, byl w stanie wytrzymac dluzej niz kilka sekund na miecze swietlne to naprawde zalosne. Tez swiezynka co pierwszy raz trzyma mieczyk go rozpykala. Please. Poza tym mam wrazenie ze to maska a nie Moc o nim stanowila - gdy mial maske to mega kozak, bez niej to taka pipa.
spoiler stop
fajnie jakby byl fabularny single z najciekawszymi powiesciami jako rozdzialami, z ewolucja Conana - od niewolnika, zlodzieja, najemnika, nomada, dowodce, pirata, na krolu konczac. Kilka z calej sagi to istne perelki, dark fantasy a nie jakies elfy i inne geje.
przede wszystkim brakuje mi polskiej wersji, jasne da sie grac po angielsku ale rpgi to nie sa gry na domysly, sensy z kontekstu albo co gorsza paradowanie ze slownikiem.
ci ktorzy sie tu wyklocaja to albo pokrzywdzeni przez los dorobkiewicze albo wlasnie tacy tworcy cyfrowi z kalectwem ktorym nic nie kapie z nieba.
Kiedy zrozumiecie roznice, miedzy
A)wynagrodzeniem za prace (za godzine, za dzielo) gzdie ilosc zjedzonych hotdogow w pewnej funkcji przeklada sie na ilosc wynagrodzenia?
i b) wynagrodzeniem za posiadanie praw autorskich, gdzie ilosc chetnych na prawo przeklada sie na ilosc wynagrodzenia.
W pierwszym przypadku te hot-dogi napedzajace TEZ kosztują, podobnie jak cale codzienne zycie pracownika
W drugim kazda kopia powyzej kosztow produkcji, to odcinanie kuponow z zyly zlota zwanej kapitalizmem.
I nie, nie ludzcie sie ze to idzie na tworcow. Tworcy dostaja pensje - i tyle, co najwyzej premie.
To Kottick zarabia a nie tworcy na kazdem grze.
A jeszcze wieksza bezczelnoscia jest fakt EULA - czyli kupujac gre/program - NIE STAJECIE SIE POSIADACZAMI!
I kto tu kogo okrada? Badzcie tego swiadomi, ale nie piraccie - to w koncu niezgodne z prawem.
przeczytales wogole to co pisalem? nie lubie cytowac samego siebie
"Zmierzam do tego - jasne, wynagrodzenie sie nalezy, ale jak kogos nie stac to i tak by tego nie kupil, wiec pobranie kopii nie robi twórów biedniejszymi wiec skonczcie pierdzielic ze piractwo to zlodziejstwo."
i
"Ja teraz gram tylko na oryginalach"
przetłumacze:
Piractwo to jest łamanie prawa. Piractwo nie jest dobre. ALE piractwo to nie zlodziejstwo!
Gdzie w ostatecznym rachunku placisz za swoj blad przy zlamaniu przepisow ruchu? Nie rozumiem
Chyba ze tez nie zrozumiales ironii mojego drugiego porownania i za zlamanie prawa uwazasz zauwazenie tego faktu przez policje? A ile razy policja cie nie zatrzymala? Co, teraz porownanie do piractwa ma sens?
Poza tym 2 x mnie obraziles, brzydko nazwales. Lamac prawa nie wolno, ale obrazac innych wolno?
wiesz co, widze ze nie dotarlo do ciebie porownanie. To podam inny przyklad.
Dlaczego jak lamiesz przepisy ruchu drogowego to sam nie jedziesz na policje z pieniedzmi w dloni, zeby zaplacic?
Co wiecej - nie placąc za zlamanie przepisu na drodze, okradasz budzet panstwa, wiec okradasz cale panstwo polskie!
Jak jestes taki praworzadny, to powinienes tak zrobic.
Chyba ze jestes chaotyczny dobry, to wtedy jak w koncu po latach mlodzienczej glupoty stac cie na zabawki, to wtedy je kupujesz. Zapomnial wol jak cieleciem byl. Patrz jak wiele dolarow straci ten Kottick, gdy mu 12-letni Adas nie zaplaci za Call of Duty. O wiele bardziej mnie burzy cwaniactwo w nieplaceniu podatkow, łapówkarstwo i tego typu rzeczy, a nie naginanie prawa artystycznego(?) przez nie mającą pieniędzy młodziez.
@ samoson
" Normalnie mnie nie stać na Ferarri to ukradnę!"
Jest drobna roznica miedzy zlodziejstwem ferrari a pobieraniem kopii cyfrowych.
W ferrari masz tone metalu, elektroniki, szyb, skóry i plastkiu, ktore to w każdym pojedynczym egzemplarzu musialy byc skladane i przylozone do kazdego egzemplarza iles-dziesiat rak do pracy przez wieeele godzin.
Robiac gre, tworzy sie jedna kopia, a jej powielenie kosztuje tyle co prąd zużyty przez komputer przez kilka minut. I za ten prad akurat placi kopiujący a nie twórca.
Zmierzam do tego - jasne, wynagrodzenie sie nalezy, ale jak kogos nie stac to i tak by tego nie kupil, wiec pobranie kopii nie robi twórów biedniejszymi wiec skonczcie pierdzielic ze piractwo to zlodziejstwo.
Ja teraz gram tylko na oryginalach ale to dlatego ze gram znacznie mniej, zarabiam wlasne pieniadze i kupuje gry na wyprzedazach za smieszne kwoty. Ale jak bylem mlodszy to piracilem w najlepsze i nie uwazam to za nic zlego. Kapitalizm, zadza pieniadza i wolnosc posrednikow w tworzeniu gospodarki doprowadza potem do tego ze mam zaplacic 1/10 miesiecznej pensji za gre na 5 godzin? To kapitalisci i korporacje sa zlodziejami a nie piraci, bo to oni wyciągają łapę po prawdziwego dolara, a nie tego umownego w "rownowartosci praw cyfrowych"
GOLu, wrzucilibyscie Wasz test wydajnosci, bo sa takie osoby, ktore specjalnie pod ta gre chca kupic sobie peceta, a z konfiguracjami rekomendowanymi przez producenta to wiadomo jak bywa.
teraz to se mogą... tyle czasu minelo ze poczekam jeszcze, az pojawi sie w dobra gra albo jako dodatek do cd action
Wg mnie diablo 1 mialo najlepszy klimat, niemal jak z horroru. Gdyby gra byla tak dynamiczna jak dwojka, to byloby to niemozliwe. A tak, wlasnie przez ta powolnosc bohatera (nie bylo tez az tak powolnie, bez przesady), mozna bylo czuc ciary na plecach gdy wchodzilo sie do butchera. Albo gdy bylo widac ze za sciana jest boss. Katakumby byly mega, muzyka - to tylko 6 utworow (1 na rodzaj levla + miasto + menu), a jest przecudowna.
Przy d2 spedzilem nieporownywalnie wiecej godzin - to fakt. Ale przez dynamike wlasnie. A klimatem i jako gra, d1 bylo chyba lepsze.
recenzja jak to recenzja - to subiektywna ocena redagujacego.
Poprostu albo sie ma swojego recenzeta - ten sam gust - albo nie.
Jeszcze jakis czas temu myslalem ze eJay jest walsnie takim moim recenzentem. Ale od 2ch-3ch lat coraz bardziej sie z ziomkiem niezgadzam. A teraz juz zwyczajnie ignoruje jego ocene filmu.
Niemniej recenzje dobrze pisane i fajnie sie czyta. Ta tutaj jakas skapa, wiec albo autor zasnal na filmie, albo chodzi tu o jakies niesnaski na podlozu prywatnym. Moze oczekiwal cudow.
Mi sie film bardzo podobal, na pewno lepszy niz wszystkie transformersy, jupitery i inne cudawianki.
ciekawe ze przy Sits - grze indie, zrobionej przez dwojke zapalencow z malym funduszem i rozglosem, wiesza sie psy na nazywaniu "hardkorem" zwyklej zlej strony technicznej.
Przy calej serii dark/demon souls jakos nikt tego nie widzi.
z herosem 7 pomylka. A ubisoft nie dostanie juz nigdy ode mnie ani zlotowki, chocby nie wiem co.
Lamentujacych tworcow nie zal mi ani troche. Od jakiegos czasu nie ma dem, sa mikroplatnosci, sa niekompletne gry z dlckami. Czesto kupujemy kota w worku, a potem sie wsciekamy. Akurat na ten moment mieli swoje 5 minut tworcy niezalezni, tworzac scierwa opatrzone ladna grafika, albo chociaz dobra reklama czy teaserem.
I zadnych przkretow ze strony graczy tutaj nie widze, jesli ktos chcialby robic przekrety albo wykorzystywac sytuacje, to od poczatku nie wydalby ani zlotowki, tylko poszedl by w ruch bittorrent.
jeden z nielicznych klonow diablo, ktory nie dosc ze byl swietny, to jeszcze przyszedl z zaskoczenia. Na razie ukonczylem jedynke, czeka mnie jeszcze dwojka, a tu prosze, 3ka ni z tad niz z owad. Super
o tej grze bylo juz slychac dobre kilka lat temu, pamietam czekalem na nia rownolegle z path of exile. Rozum podpowiada ze wyjdzie kolejna zenujaca gra, tak jak 90% "rpg akcji" i h&s-y. Ale serce czeka na fajna gre.
rowniez musze pochwalic autora. Widac ze przylozono sie do materialu, zarowno pod wzlgedem zawartosci, przekazu i stylu. Po 20(?) latach trwania GOL-a, w koncu serwis zaczyna wypuszczac materialy, ktore nie wygladaja jak garazowe amatorszczyzny. Oczywiscie wiekszosc filmikow gola dalej tak wyglada, ale Kacper podnosi poprzeczke. Gratuluje, zycze dalszych takich ciekawych prac i pozdrawiam
wlasnie jestem w trakcie pierwszego przechodzenia tej gry. Do tej pory przegrane 50 godzin, jestem juz przy koncowce. Ogrom miasta i unikalnosc lokacji naprawde robi wrazenie, cala zlozonosc gry podobnie. Niestety caly zachwyt z czasem opada, i jakos od polowy gra mnie zaczela nudzic. Jezdzenie, strzelanie itd dalej sprawia frajde, ale nie chce mi sie juz nawet ogladac cut-scenek, a te wszystkie spotkania z przyjaciolmi doprawdy dobijają. Gra stoi w scislej czolowce pod wzgledem technicznym, artystycznym. Fabula i narracja na poczatku dobre, potem niestety kuleją. Mimo wszystko, super gra, warta przejscia. Zadna z czesci gta3 mnie tak nie wciagnela. Tylko te wymagania... na core2 3,5ghz, 4gb ddr2-800 i hd4850 na najnizszych ustawieniach robi miedzy 15 a 25 klatek. Musialem dopiero wgrac jakiegos moda optymalizujacego grafike zeby komfortowo grac.
nie ma w SJP czegos takiego jak CEO. Polska jezyk trudna? Czy moze chcece zeby te miliony gimbusow ktore Was czytaja, byly w przyszlosci CW. Construction Worker, insted of Robol.
zgadzam sie, dla mnie tez najlepsza byla trojka. Co prawda dwojke przegralem na wylot, ale jak pojawila sie trojka to bylo jeszcze lepiej
dla mnie grafika wystarczylaby na poziomie pierwszego gears of war. Stworzyliby w koncu porzadny silnik fizyczny, z fizyka plynów, termodynamiką, gazami, cisnieniem, zniszczeniami - tak zeby sluzylo w czasie rzeczywistym w grach. Wtedy to by bylo cos.
3/10 ? bez przesady. Transformersy, komiksowe sajfaje i wiele innych filmow jest na tym samym poziomie, a jakos zostaly lepiej przyjete. Mysle ze ejay za bardzo oczekiwal od tego filmu czegos pokroju matriksa, echo Wachowskich rzucilo za duzy cien na ocene. Panie ejay, recenzje są owszem, subiektywnym zdaniem, ale fachowosc recenzenta polega jednak na chlodnym spojrzeniu na dzielo. Nie powinno sie pisac recenzji w 10 minut po rozczarowujacym wyjsciu z kina, bo wtedy skala niepotrzebnie wynosi 10 punktow, wystarczyly by 3 - gniot, sredniak i super. Wiecej profesjonalnego podejscia zycze.
A sam film - nienajgorszy. Oczywiscie plytki i bez polotu, ale do przelkniecia, momentami smieszny, z ciekawym designem i efektami - do obejrzenia jak najbardziej.
@Kuba aka Zbyszek
gadasz glupoty. Recenzja reedycji nie ma byc kopia recenzji z dnia pierwozowu. Tak samo z portami konsole<->pc, drugiej recenzji nie udzielasz dla najlepszej wersji, tylko na aktualny sprzet. Patrzac na to, ze praktycznie nic nie zrobili poza grafika i to nawet nie autorską, a jedynie poprawioną, nie mozna dobrze uznac ich pracy. Od tego sa wlasnie oceny recenzji - porownasz sobie wtedy ocene gry z 2000 roku i jej reedycji 15 lat pozniej. I co, ma wyjsc ze obydwie maja tyle samo? Albo ze HD ma miec wyzsza nawet ocene, bo jest ladniejsza grafika? Przy tym co oferuje orginalny heroes, a tym co hd, na dzien dzisiejszy hd to pomyłka. A jesli dodatki, wsparcie modow czy mapy, maja byc jedynie np. dostepne w postaci dlc, to tym bardziej hd zasluguje na nizsza ocene.
ciekaw jestem kiedy sie w koncu znajdzie jakis prawnik, ktory sie zabierze tym monopolistom do tylka. Oby z tego wychodzil jak najwiekszy kwas, to wtedy moze PE w koncu uchwali jakas ustawe chroniaca konsumentow przed praktykami korporacji i ich "własnosci mienia intelektualnego"
kiedy skonczy sie bezprawie "autorskie"? Prawo autorskie konczy sie tam, gdzie pojawia sie realny pieniadz. Zaden ubi, srubi, ea, steam i inny żyd nie moze narzucac swoich praw ponad podstawowe prawa konsumenckie danego kraju. Tu nawet nie chodzi o to, czy ktos im wypowie sprawe z racji utraconej gry. Powinni im zlozyc pozwy o probe wyludzenia, matactwa, praktyk monopolistycznych i swiadomego wykorzystywania luk w prawie na szkode innym. Gdyby to byla firma Kowalskiego, ktora podpadla jakiemus prawnikowi - ten dawno by siedzial. A takie Ubi, nie dosc ze nigdy nie pojdzie siedziec, to czwarta wladza bedzie przekonywac, ze to oni maja racje.
Zyjemy w bezprawiu
edit: jeszcze jedna sprawa... Gry-Online i Wasze "promocje na weekend...", "dystrybucja cyfrowa...".
czy teraz apropo utraconych pieniedzy mamy zlozyc pozew przeciwko: a)ubisoft, b)posrednik X (gamersgate/allegro/gameoffers itd), c) Gry-Online? :) d) wina Tuska
mial ktos juz stycznosc z serwisem getgames?
kupilem dungeon siega i przy aktywacji produktu na steam pisze ze kod jest niepoprawny
akurat spora czesc klimatu w baldursach to efekt ladnej grafiki, ladne renderingi, ale przeklejone na 2d. Gdyby potrafili zrobic b. ladna grafike, to cieszylbym sie z 3d. Niestety wspolczesne rpgi i h&s izometryczne cierpia z tego powodu, ze albo grafika jest zbyt cukierkowa (diablo 3, torchlighty), albo zbyt sterylna i niedopracowana (wasteland)
Przede wszystkim chodzi o rozgrywke, potem o fabule, ale na 3cim miejscu wg mnie jest grafika - to przez nia pokochalem gry na infinity
bc2 - najlepszy druzynowy multi w jaki gralem, a zaraz za nim Crysis Wars i Counter Strike.
prawde mowiac, zaluje pieniedzy wydanych na ta gre. Jest spory potencjal, niezly swiat, system gry i walki, troszke gorzej z fabula, duzo smaczkow i zawartosci w ogole. Natomiast sama gra jest do bolu nudna, powtarzalna, bez wiekszego napiecia, za malo elastyczna wzgledem gracza. Nie majac zielonego pojecia jak dziala mechanika gry, stworzylem sobie druzyne, ktora, okazalo sie po 10-15h grania - radzi sobie coraz gorzej. I nawet nie z walka, tylko z eksploracja i wykorzystaniem swiata. Gra jest malo intuicyjna, nieraz mozna to uznac za zalete, ale w przypadku tej gry takich elementow jest tak duzo, ze obrzydza to granie. O ile pierwsze 5-8h gralem prawie nonstop, o tyle z kazda kolejna godzina gra mnie coraz bardziej meczyla. Rzadko kiedy mam tak, ze przerywam gre ktora mnie meczy - z reguly staram sie na chama przejsc do konca. Tutaj nie widze wiekszego sensu, bo po przegraniu teraz okolo 20h, nic mnie do tej gry nie przekonuje. Uwielbiam rpgi, zwlaszcza klasyczne. Bardzo lubie fallouty i te stare i nowe. Ale W2 kusi ladnymi owocami, a w srodku sa po prostu suche i brzydkie. Szkoda, bo mogla wyjsc mega gra, ale cos gdzies skopali po drodze. Wydaje mi sie ze fabula, scenariusz jest tu glownym winowajca, oraz fakt, ze gra zaklada ze gracz wie, w jakie umiejetnosci musi pakowac, zeby czerpac radosc z gry. Inaczej to tylko frustracja lub nawet nie tyle. Tylko znudzenie. 6/10
za darmo to pojecie wzgledne. Spojrz na inne gry, np. path of exile, - i rozmach tej gry. Przy ogromie i sukcesie uniwersum Wiedzmina, darmowy spin off to zadna cebula, lecz marketing. Cebulą jest wypominanie innym o cebuli. Cos w stylu savoir-vivre'u - dopoki ktos zrobi fopa, a nie zworicisz uwagi - to jego fopa. Ale jak ktos zrobi faux pax, a zwrocisz na to uwage - wtedy to juz Twoje fopa. Taki mamy klimat. I pamietaj - nawet Twoj mail jest warty x*dolar, wiec uwazaj w internetach, jesli chcesz byc takim chojrakiem. Cho cho cho.
to i ja dodam cos od siebie - Gdy zrywalem z ta gra, AH dzialal jeszcze w najlepsze, a ja doszedlem juz do momentu, kiedy nie wydajac nic, trzeba bylo tluc w te same poziomy n-ty raz, bo juz sie bylo za slabym na kolejne akty. A wystarczylo zes wydal 10 euro, a juz przez kupione za to itemki, siales 10x wiekszy rozpierdziel. Unikatow znalazlem moze max 10, z czego chyba 1 przydatny, przez ponad 200 godzin grania. Loot i AH zniszczyl ta gre. Podobno teraz wyglada to zupelnie inaczej, ulepszyli balans, wyszedl dodatek. Jesli tak, to nic, tylko grac, bo sama gra, klimat, swiat i mechanika sa naprawde swietne. Do d2 sporo brakuje, ale to dalej czolowka obecnych h&slashy. Tylko czemu takie drogie francostwo.
Gra na pewno bedzie czyms nowym i robiacym wrazenie, ale cos czuje ze bedzie nudna jak z flaki z olejem. W ME1 eksploracja z Mako rowniez byla nudna, ale tez ciekawa, bo ta nuda byla chwilową odskocznią od akcji i fabuly. Tu podejrzewam bedzie lipa, typowy nudny sandbox.
Jestem wielkim fanem STALKERa, wszystkie czesci przeszedlem po kilka razy, jedynke kilkanascie, z przeroznymi modami, ostatnio lost alpha. Dzisiaj dostalem zaproszenie do bety. Z nadzieja sciagnalem, zainstalowalem, pogralem 5 min i odinstalowalem. Ta gra to zart, od grafiki przez gameplay na wielkosci map konczac. Klimatu stalkera tez juz nie czuc. Zwykla strzelanka multiplayer. Wielki minus dla Vostok Games. Teraz, widzac proges 2 letni (czy ile oni tam juz robia survarium), zastanawiam sie jakim cudem wyszla im tak swietna gra jak STALKER, bo chyba przez przypadek.
na padzie grac w crysisa...
nastepnym razem wrzuccie gameplay z cywilizacji i heroesow na padzie.
polecam edge of tommorow. Tom Cruise odstatnio gra w samych dobrych filmach sf, a EoT jest jednym z oryginalniejszych jakie widzialem. 8,5/10
cien czarnobyla przeszedlem ze 3-4 razy, w tym oblivion lost i jeszcze jakis inny mod. Ale bylo to ladnych pare lat temu i prawde mowiac nie pamietam dokladnie jak to bylo w podstawce, ale mam wrazenie ze w lost alpha jest ze 2x wiecej lokacji, od razu jakies nowe lokacje, pelno nowych miejsc, tuneli, podziemi itd. Mam wrazenie ze przechodze stalkera na nowo. Nie jestem daleko, dopeiro 4ta misja, ale juz ponad 3 godziny grania. W mojej kolejce do grania czeka wiele gier, prawie wszystkie wieksze fpsy, rpgi i gry akcji sprzed roku, ale myslalem ze znudzilo mi sie granie, ze wyroslem z tego. No coz, lost alpha udowodnil ze sie myle, graczem jest sie cale zycie :) Polecam
wyglada super. Mam tylko dwie nadzieje - nie bedzie obsuwy premiery, i 2. gra bedzie baaardzo dluga.
szkoda ze tej grze blizej do bfa czy coda niz klasycznego stalkera. Powinni wydac w koncu jakies narzedzia umozliwiajace coop w stalkerach
w jedynke, a w zasadzie crysis wars, przegralem kilkaset godzin - gra byla po prostu swietna. Ale potem przyszli cheaterzy.
nie wierze w cuda na kiju. Ile to juz razy miala wzrastac wydajnosc gier przez sam soft? Jasne, niektore stery, nowe directy itd poprawialy o 50 czy nawet 100% wydajnosc, ale tylko w przypadku gdy pierwotnie byly o 50% spieprzone.
powiem wam tylko tyle... widze filmik -> daje wstecz. Do cholery, nauczcie sie dziennikarstwa. Prowadzenie serwisu to nie blog; ma byc tekst, ma byc solidnie, a nie jakies jąkalskie plwociny.
Nie grajcie w ta gre. To proba przedstawienia satanizmu jako smiesznej i niewinnej zabawy. Ale i tak internetowi atole mnie wysmieja, bo brzmie jak w Trwam.
dlaczego nie dajecie linku do strony encyklopedii gry ? musze cholera kopiowac tytul i recznie szukac
hehe nikt nie lubi dżofreja, kazdy nie cierpi jego postaci. I tak sobie mysle, jak na takiego gowniarza to chyba niezle musial zagrac, skoro prawidlowo przedstawia swojego bohatera. Beda z niego ludzie.
Nawet tymczasowe animacje wygladaja spoczko. Mam nadzieje ze nie wrozy to zle dla k+m to, ze nawet programista uzywa pada.
mafie, h&d, army(alphy), vietcongi,- same niedorobki, ewentualnie mocne sredniaki. Po czym wiec sadzic ze zrobia 'idealnego' rpga?
Czesi sie nie znaja na grach. Ale Polacy tez sie nie znaja, a kilka gier fajnych zrobili. Zobaczymy
albo hejterzy albo obroncy ucisnionych. Nie hejtujemy gry tylko port. Gdyby japoncy nie spieprzyli jedynki to nie byloby powodu do narzekania. Chetnie zagralbym w DS2, nawet w DS1, gdyby sie tylko dalo normalnie w to grac
jesli ma wyjsc powtorka z rozrywki i niegrywalne sterowanie jak w jedynce, to lepiej niech wogole tego nie wypuszczaja.
raz ze kiepska motywacja - wasz abonament to za malo by mi sie chcialo przeklikac kilka stron, dwa ze i tak wiadomo ze wygra to scierwo gta 5. Tzn pewnie to fajna gra ale zeby od razu wszedzie same nagrody i gry roku? To juz sie stalo nudne od gta 3ki.
[19] ewidentnie, skrzekacze z Morka to podium irytujacych potworow - kategoria to chyba 'wykorzystujace bugi lub mechanike gryl'. W wielu grach mozna spotkac potwory przed ktorymi sie nie da uciec bo z gory wiedza o graczu, chocby dzialka, wiezyczki, ninje z halfa itd.
kolejna kategoria to 'wykorzystujacy skrypty' . Moze jestem w tym osamotniony, ale czasem grajac sam sobie zakladam jakies wyzwania i nie ma bata, musze to wtedy zrobic. I ile razy przez to zmarnowalem cale godziny, raz po raz loadujac, zeby sie w koncu okazalo ze danego przeciwnika nie da sie zabic/dogonic/zranic itd. COD w tym chyba wygrywa.
spoko to wyglada ale zajeliby sie w koncu jakas porzadna destrukcja otoczenia albo termodynamika a nie w kolko to samo - iskry, wlosy i ogien.
czy ktos moze sie wypowiedziec na temat wymagan? Sledzilem ta gre od jakiegos czasu i mialem nadzieje ze z taka grafika pogram na moim starym lapku 1,5ghz. A tu patrze - core i5, 4gb ramu lol.
Juz mamy ŻydoGazete. Teraz na GOLu tez kpią o Polsce i pisza o historii jako o MRZONCE?
Powinniscie wyladowac przed sądem za nawolywanie mlodego pokolenia do s*ania na historie i ojczyzne.
a gdzie melissandra z bg2:tob albo ostatnia walka w iwd2? Zreszta sarevoka w jedynce tez kilka dni przechodzilem
i tu widac jak media nami manipuluja. Jeszcze 5 lat temu pecety wymieraly a dzisiaj przezywaja renesans. A nic sie tak naprawde od 15 lat nie zmienilo.
Najbardziej mnie ciekawi jedno jesli idzie o sterowanie - skoro w tych grach niemozliwym jest zla praca programistow(to gracze sa nieudolni) i poprzednie czesci nie mialy skopanego sterowania, to jak Dark Souls 2 moze miec? Przydalby sie do tego jakis madry mem.
kamizelka sie przydaje na slaba bron. Z takiego kalacha jak sie oberwie to kamizelka wiele nie pomoze.
ja juz znam te 'fale oburzenia'. Tak samo ludzie byli i sa oburzeni na blizarda, tak samo na ea. A jakos coraz wiecej te 2 bandy zarabiaja
grafa super ekstra wypas, ale szczerze - animacje tak zenujace ze psuja caly efekt.
jakos nie wierze ani w cloud gaming ani w wyparcie pecetow z rynku.
Cloud nie ma przyszlosci (na razie) z 2ch powodow: wymaga łącz o b. malych opoznieniach i wymaga poteznego zaplecza ze strony serwerow. To pierwsze jest osiagalne u zbyt malej liczby potencjalnych klientow, a to drugie przeklada sie na wzglednie wysoka cene korzystania, co koniec koncow, nie oplaca sie dla kowalskiego.
A pecety sa nie tyle w niewielkiej przewadze wzgledem sytuacji poprzdniej generacji, a wrecz, wg specyfikacji, JUZ sa lepsze niz planowane next-geny. Jasne, takie pc kosztuja kilka tys zl, ale spadek ceny nastepuje szybciej niz skok technologiczny, tym bardziej ze konkurencja, wlasnie ze strony konsol, wzrosnie, to i ceny spadna.
Dla mnie obecna sytuacja to jakby sztuczne wytworzenie. "Konsolowcy" przyzwyczajeni do ich plastikowego pudelka kupia kolejne konsole. A okazuje sie ze te nowe "konsole" coraz bardziej przypominaja pecety. Opcje spolecznosciowe to wiodaca cecha nowych konsol, ktora niestety, aktualnie jest domena pc.
O ile terazniejszy-gen notowal raczej wzrosty sprzedazy z czasem od premiery, tak podejrzewam ze next-gen zanotuje duza sprzedaz na poczatku, a z czasem bedzie coraz gorzej.
fajne jako bajer. Wogole mozna zrobic pelne vr z force feedbackiem i pootwierac takie salony gier. Mysle ze to by mialo wieksza przyszlosc niz sprzedaz do klienta domowego.
Czytajac ostatnie zdanie, ciekaw jestem ile zarabiaja pracownicy GOLa.
Dzisiejszy stan rynku to wielka niepowaga. Kiedys 2 klocki kosztowaly najdrozsze potwory. A dzisiaj ani wydajnosc tych kart ani gry nie przemawiaja za wydawaniem sredniej miesiecznej krajowej na jeden podzespol do komputera.
ale skoncz sie mazgaic bo mam racje. Jakos poprzednie generacje oferowaly znacznie wiecej przy kolejnych generacjach. A ostatnimi laty producenci popisuja sie nowymi kartami, jeszcze lepszymi cenami a skok graficzny jest prawie zerowy. Jakos crysis 1 chodzil mi na max detalach w full hd, no, moze tylko bez aa. Roznica w grafice z tymi dzisiejszymi 'uber hitami' jest delikatnie mowiac, nikla. Natomiast zarowno wymagania jak i ceny tych niewiele wnoszacych rozwiazan sa kosmiczne.
Tym bardziej ze fizyka dalej jest zerowa, ai wogole nie ruszylo chyba od czasow feara, a jedyne pierdoly jakie dodaja to 'realistyczne wlosy', teselacje ktora przegrzewa komputery (a i tak sie nie da grac nawet na hiendzie) i ambient oclusion, ktore moze tylko w jednej grze do tej pory widzialem, zeby dala jakis fajny efekt.
Moze warto pomyslec nad nowymi sposobami renderingu albo wogole o czyms nowym? Bo trojkaty pokryte teraz juz chyba 10 roznymi teksturami, sa delikatnie mowiac, archaiczne.
3 lata temu kupowalem karte ktora ma 512mb ram, wtedy kosztowala 450zl i (prawie)wszystko chodzilo na niej na full detalacha(hd 4850).
Dzisiaj mamy karty ktore maja 5-10x wiecej ramu, kosztuja tez 5-10x wiecej.
A grafa w grach jak stala tak stoi.
[1]
mi sie np nie podoba kompletnie chybione uzywanie zwrotow: faszyzm, ksenofobia i antysemityzm. Faszyzmem dzisiaj nazywa sie nacjonalizm. Ksenofobia nazywa sie brak zaufania. A antysemityzmem kazda krytyka badz nie wychwalający komentarz pod adresem Żydów.
Ja dzisiaj obserwuje faszyzm mediów, ksenofobie u każdego człowieka a prześladowania co najwyżej chrześcijan.
i tak gry dalej beda po 250zl, tak samo jak wtedy, gdy zarzekali sie ze na kazdej sprzedanej konsoli traca tysiace dolarow
Widze ze sporo osob dobrze kojarzy dark messiaha. Widze nie tylko mi brakuje rpgow fpp z porzadna walka. Jak dla mnie moze byc mechanika zywcem wyciagnieta z dead island. Byle dali jakas przyzwoita fabule i ciekawy swiat
czyli najwazniejsze informacje. Beda acziwmenty, bedzie srejsbuk, czyli bedzie next gen. Reszta niewazna.
nie masz racji. Co prawda nie wychowalem sie na pisanych ani papierowych rpgach, ale na isharach, m&m, potem baldurach i planescapach i kocham te gry, ale tez np. wole nowe edycje d&d od tej z 1szego baldura. Nie zawsze to co starsze to lepsze, nie trzeba tez od razu hejtowac.
leszeq, najpierw niech je wydadza, bo narazie sie konczy na zapowiedziach. Ale zgodze sie ze troche to zenujace,
ogladajac co sie dzieje teraz mozna dojsc do wniosku ze gatunek rpg zmarl. Rpgi nowej szkoly zaczynaja byc coraz bardziej zrecznosciowe, a ze starej szkoly zamiast glebi fabularnej, czerpane sa debilne rozwiazania ktore w owym czasie byly podyktowane ograniczeniami sprzetu. Potrzebujemy fabuly i role playa w rpgach a nie mechaniki sprzed 20 lat.
te porownania kompletnie nietrafione. DS to nie symulator/wyscigi/pilka nozna lecz gra gatunku, ktory powstal na pecety to raz, a dwa inni producenci potrafia z tej perspektywy i w tym gatunku zrobic ludzkie sterowanie.
@Ictus - a co do kierunkow na analogach - wsad + posrednie daje 8 kierunkow, natomiast pad z xboxa na pececie w DS nadal reagowal tylko w 8 kierunkach - czyli tak samo. A juz druga galka odpowiedzialna za ruch kamerą, odwzorowuje ruch kciuka na powierzchni 4cm^2, a myszka kilkadziesiat-kilkaset razy wiecej. Co jest wg ciebie wazniejsze w takich grach (tpp/fpp). Dokladnosc ruchu czy dokladnosc celowania? Zreszta ten 'ubogi' wg ciebie ster ruchem na klawiaturze jakos sie sprawdza w shooterach, nikt nie narzeka ze sa tylko 4 przyciski
grafa nie jest najwazniejsza, widze klimat bedzie, w koncu jakies powazne mmo po conanie, do tego fpp/tpp, swiat ES, czego chciec wiecej? Byleby mechaniki nie spaprali, ale w mmo wszystko jest mozliwe
konsole przyzwyczajaja od kilku generacji do idiotycznych sterowan, dlatego konsolowcy wiekszosc przyjmuje bez krytyki. Na pececie wystarczy ze nie ma opcji zmiany mouse smoothing i juz jest burza. A problem raczej nie lezy po mojej stronie, bo kumpel konsolowiec od ktorego pozyczylem wlasnie pada tez narzekal na sterowanie. Poza tym nie ma czegos takiego jak 'gra robiona pod kontroler', tym bardziej jesli chodzi o taki tpp h&s. Pad od k+m nie rozni sie za wiele, ale wystarczajaco, zeby zwykle ctrl c-ctr v kodu sterowania nie wystarczalo, o czym zapominaja leniwe dupy tworcow konsolowych. Nawet im sie knefli nie chcialo zmienic na klawiaturowe. Tak jak mowie, 3/4 tej 'trudnosci' gry polega na tym ze nie da sie w pore obrocic albo zareagowac, bo sterowanie jest takie zj...., tyle w temacie
[63] - gralem na padzie od xboxa w ds i wiele sie nie zmienilo, sterowanie dalej toporne, chlopek reaguje z opoznieniem, kamera jezdzi wszedzie nie tam gdzie powinna a system 'namierzania' jest chyba tylko dla nazwy.
Poza tym pecet to pecet, klawiatura i myszka. Skoro tfurcom sie nie chce ruszyc 4 liter i zrobic prawidlowe i sterowanie na k+m, to tylko o nich swiadczy. Gears of War jakos mial perfekcyjnie zrobiony port, podobnie dead space, mass effect i szereg innych gier. Wiec nie mam zamiaru byc spolegliwy dla gry, tylko dlatego ze na innej platformie i kontrolerze sie dobrze gra (a nie gra sie dobrze).
Poza tym, ciekaw jestem co by bylo gdyby gry pod kursor myszki byly bez przystosowania do pada sportowane do konsol. Jak myslisz, ludzie na potege by kupowali k+m, czy moze by poprostu nie grali?
jesli poziom trudnosci nie bedzie sztucznie wytworzony debilnym i topornym sterowaniem, to jestem na tak.
gra prawie skonczona, wymaga tylko szlifow, studio debiutanckie, z koziej wólki. I chca 650 tysiecy? Lol. Jak uzbiora 100k to im pogratuluje nabicia naiwniakow w butelke.
d... nie urywa. Szczerze, to dzisiejsza grafika moglaby zostac na next genach, byleby sie zajeli fizyka.
Czas pomyslec nad zmiana kompa :( A rynek pc sie pewnie unormuje dopiero jakis czas po premierze nowych konsol. Cholerny wolny rynek
Super, dobrych rpgow nigdy za wiele. A walka ma byc wyłącznie turowa, czy pol-turowka na wzor infinity z aktywna pauza? I jak ma wylgadac kwestia rozdzielenia akcji na kazdego playera? Gdzie sie rozgrywa walka wszystko bedzie podlegac turom, cala lokacja, czy np. w okreslonej odleglosci od walki, czy jak?
pragne jedynie powiedziec ze WHO to nie organizacja naukowa, a jedynie gałąź ONZ zrzeszająca wyselekcjonowanych przedstawicieli w danej dziedzinie. Jest to wiec organizacja czysto polityczna jedynie o podlozu naukowym.
Pograj 150h w D2 od zera. Bez pomijania questów, tak jakbyś w to grał pierwszy raz... zobaczymy, czy po 150h będziesz mógł spokojnie ubijać baala na /players 2
W d2 grajac od poczatku na danym playersie i postac i przedmioty na tyle sa lepsze, ze rozgrywka jest w miare wyrownana. Wiadomo im pozniej tym trudniej ale dalej to jest dosc dobrze wypoziomowane. W d3 widac olberzymi skok na infernalu, nieadekwatny do poprzednich trudnosci i powiedzialbym, ze stworzony jako sztuczne wydluzenie end-gamu.
Czyli każda gra jest pay2win.
Moze i tu masz racje, ale to, ze gracze cos robia na lewo to jedna sprawa, zawsze sie znajda oszusci i cwaniaki. A to ze w d3 odbywa sie to przy błogoslawienstwie tworcow to juz zupelnie inna. I tym gorzej, ze teraz twierdza ze to wcale nie byl taki dobry pomysl, mniemam ze chca naprawic renome przed premierami na konsole.
Tacy giganci, zatrudniajacy sztab ludzi od psychologii, marketingu i PRu nie powinni robic takich 'błedów' (tym bardziej ze popelnionych przez 1000 innych gier wczesniej) i jakiekolwiek przyznanie sie tutaj do winy ich nie usprawiedliwia, a w moich oczach wrecz pograza.
Poza tym, np taki path of exile, mimo ze jakosciowo moze ciut gorszy, to jednak wizerunek maja 100x lepszy. Płatne dodatki sa czysto kosmetyczne. Inne gry free2play od razu uprzedzaja ze zeby przyjemniej grac to trzeba zaplacic. A kupujac d3 ludzie maja wrazenie ze kupuja platna gre, a okazuje sie ze jest z mikroplatnosciami. Niefajnie.
Jak nie rozumiesz zwrotu pay to win to juz nie moja wina. Masz mozliwosc kupna sprzetu ulatwiajacego rozgrywke? To grasz w gre pay to win.
A przyklad z gemami podalem celowo. Skoro dalej nie rozumiesz, wytlumacze jak dziecku. Ulepszajac gem z poziomu dajmy na to 1 na 2, musisz zaplacic kilka sztuk zlota. Z 2 na 3 10zl. Z 3 na 4 24zl. Itd do momentu nieskazitelnego szesciennego ktory kosztuje 200zl. Natomiast kolejny poziom kosztuje juz 35 000 zl ORAZ nie ma mozliwosci zeby ci ten klejnocik wypadl z potwora. Wiec MUSISZ go kupic. Czy za zloto czy za $, nie ma znaczenia, bo to sa takie duze kwoty, ze zeby wydac tyle na jeden, do tego stosunkowo tandetny klejnocik, bez prawdziwych $, musisz ciułać na to wiele godzin. Oczywiscie wartosci tu podalem orientacyjnie, a 'zl' oznacza sztuki złota a nie złotówki, bo juz sie boje ze znowu zle zrozumiesz.
Zaczynasz ogarniac? Blizzard utworzyl zaporową cenę, na ktora nie moze juz sobie pozwolic kazdy 'darmowy' gracz, i zeby tyle osiagnac to albo musisz grac duuuuzo, albo zaplacic $. (czytaj: definicja pay to win)
Juz bardziej lopatologicznie sie nie dalo.
I zgodze sie z toba w Wiec tak, gra jest jednym wielkim farmieniem, ale jego tempo zalezy tylko i wylaczne od gracza.
A dokladniej, zalezy od sklonnosci gracza do placenia prawdziwymi pieniedzmi.
150h. Mialem bo sprzedalem tego pozeracza czasu. Gra jest spoko, tego nie neguje, ale po n-tym przejsciu robi sie nudna. Taki d2 bardziej motywowal unikatami albo przystepniejszym craftem. Tu ceny sa kosmiczne, a drop nedzny. Moze jak masz poziom 60(50+) to %mf zaczyna byc zauwazalny, ale zeby dojsc bez frustracji do takiego poziomu musisz wydac grube miliony. Nie lubie takich gier, gdzie 'ekonomia' (a w zasadzie pazernosc tworcow) jest wazniejsza od zawartosci gry. Zatraca sie klimat, kosztem kalkulacji. Poza tym nie wiem, moze wlasnie przed tymi paczami gra byla lepsza? Teraz w d3 widac doskonale wykonanie pod wzgledem psychologicznym, marketingowym itd tak bardzo, ze odechciewa sie grac.
Najpierw piszesz ze h&s jest od farmienia, a potem ze grales zeby sobie spokojnie grac. Wiadomo ze dlatego przechodzisz w kolko kolejne akty na kolejnych poziomach, zeby miec coraz lepszy gear i moc grac na coraz wyzszym poziomie. Ale zaczyna to smierdziec, gdy na normalu przechodze na mp10 z palcem w zadku, na koszmarze tez, na piekle tez wiekszych problemow nie ma, ale po wejsciu na inferno dostaje lomot taki ze ze musze obnizyc do mp0, bo nawet na mp1 to jest katorga.
Poza tym jak wytlumaczysz taki przyklad: ceny craftu i na ah klejnocikow powyzej ktoregos levla (nieskazitelny szescienny?) skacza naraz kilkadziesiat krotnie? I nie ma szans zeby te klejnociki powyzej danego levla wypadly. Musisz kupic.
tak, tylko dopoki nie bedziesz miec tegu ultra-highendowego gearu to mozesz sobie pomarzyc o spokojnej grze.
Na infernalu musialem grac na sile potworow 0 zeby normalnei zagrac
to ze wydajac kilkadziesiat euro kupujesz ekwipunek ktorego normalne znalezienie graniczy z cudem tzn albo dziesiatkami godzin farmienia albo dziesiatkami godzin zbierania złota. Do tego dochodza lewe aukcje poza wiedza blizzarda i zwiazane z nimi horrendalne windowania cen jednych i utrate wartosci innych przedmiotow.
ameryki kolo nie odkryl, zawsze pay 2 win bedzie niszczylo gre. Zwlaszcza taka, ktora przy nabyciu nie jest darmowa. AH bylby jeszcze spoko, gdyby nie bylo na prawdziwe pieniadze i gdyby byla jakas kontrola przypisywania przedmiotow do postaci celem pozbycia sie farmerow
Of orcs and men nie umialem zmeczyc, gra bez wiekszego klimatu, a strukturaniemal zywcem przeniesiona z GoT. Wogole sprawiala wrazenie jakby byla zartem i 'graniem na zwłoke'. Game of Thrones rpg bylo swietne, system walki prosty ale wymygajacy taktycznego myslenia, klimat fajnie oddany, questy dawaly rade, scenariusz tez nienajgorszy. Osobiscie bardziej mi sie podobalo niz dragon age 2. Jesli utrzymaja poziom, a pokazali ze potrafia, to moze wyjsc cicha woda ktora brzegi rwie.
do GOLa: zrobcie w koncu tak, zeby te najwazniejsze duze odnosniki z głownej otwieraly sie normalnie, bo teraz przy otwieraniu odnosnika do nowej karty wyskakuje javascipt:bleble
w tej grze powinni dac tylko fpp. Tpp pozbawia klimatu przez sztuczne zwiekszanie mozliwosci np obserwacji zza rogu albo to co sie dzieje tuz za plecami.
"Oldskulowy" w sjp. Co by nie widziec i slyszec, swiat faktycznie dosiegla apokalipsa. Ale spokojnie, rodacy. Jedno polskie slowo na pewno sie utrzyma po wieki wiekow. K....a !
2 tauki za konsole, po 250zl za gre, z ktorych polowa bedzie tandetna a druga polowa wystarczy na 5h grania. Niczego sie nie nauczyli, zadowolila ich mizerna sprzedaz za czasow ps3, ich sprawa. Dziekuje, pas, przeboleje tych kilka ekskluzywow.
SEGA dla mnie sie skonczyla na sega rally i flipprach. O ile jeszcze poprzedni AvP jako tako dawal rade (tez raczej z sentymentu do uniwersum) to kazda inna gra tego wydawcy to shit.
6,11,17,19 -> Poprostu wyluzuj chlopie bo wygladasz jakbys rozladowywal swoje frustracje na anonimowym forum. A przyklad z nfs wg mnie akurat bardzo trafiony. Mnie np w undergroundach nie interesowaly drifty. Czy wg ciebie dlatego mam nie grac albo nie wiem, przyznac sie do porazki? Myslaby kto, ze przy tych twoich dżołkach, tak powaznie podchodzisz do 'projektu' gry.
@Wysiak - nigdy jeszcze nie widzialem u ciebie przyjaznej krytyki. Przeciez nie kazda gra i nie kazda jej czesc jest robiona z takim samym zapalem, przemyslaniem i doprawcowaniem co reszta. Bywaja nudne momenty, bywaja irytujace i wrecz zniechecajace. Jak ktos 5 raz przechodzi gre, zna ja prawie na pamiec, to juz mozna sobie pozwolic na modowanie/trainerowanie itd. Ciezko to nazwac oszustwem, raczej zabawa i dopasowywaniem gry pod siebie. Nie ma sensu zeby kpic z takiego zachowania
A 'syndrom lochow irenicusa' (tez wg mnie bardzo nietrafiona nazwa) bierze sie wlasnie z tego ze przechodzi sie n-ty raz gre, ma sie swiadomosc ze iles czasu ten prolog/samouczek potrwa, a dopiero pozniej jest czas na wlasciwa zabawe. Cos jak 'najpierw praca potem przyjemnosc'. Do tego dochodzi swiadomosc ze na poczatku jest sie cipkarzem nie dajacym sobie rady.
Czekalismy od wielu lat na otwartego rpga z destruktywnym swiatem? No to dostajemy klocki lego. Nie tego oczekiwalem w 10 lat po morrowindzie, ale i tak pewnie to sprawdze.
oczekiwania 9.2? Przepraszam, na jakiej podstawie? Wierd fiction - zgoda, ciekawa sprawa. Chmielarz i byle PCF - racja, tez pozytywnie nastraja. Ale z koleji 7-osobowy team, gra w powijakach bez zadnych konkretow (oprocz tego ze gameplay to - ekspolracja :] ) i do tego premiera w tym roku?! Jak dla mnie to wielki znak zapytania. Wiem ze rodacy, wiem mozna do tego podejsc subiektywnie. Ale 9.2? Rozumiem ze celuja w pierwsza 10tke/20tke gier wszechczasow?
ja tylko mam nadzieje ze doczekamy sie konkretnej latki, a przynajmniej moda, bo nie zamierzam przepuscic tej gry.
Heh, demka technologiczne, a przy kilku modelach tnie jak cholera. Ciekawe czy nowe konsole beda na tyle mocarne ze to uniosa na pelnej detali scenie.
Obawiam sie, ze i tak wyjdzie bezklimacie. Klimat planescape'a wywodzil sie w glownej mierze z wyobrazni gracza, nie z pieknej grafiki, co kloci sie z dzisiejszymi oczekiwaniami rynku. Najwyzszy czas przyznac ze czas leci, starzejemy sie, a idealy zamiast do przyszlosci, trafiaja do przeszlosci. Numenera tez mnie pozytywnie nie nastraja, takie emo heroic fantasy w ktorym cala populacja jest heroic. Jak mialem 15 lat to mnie jaraly takie rzeczy, teraz mi pozostaje poklupanie sie bez łeb. A Czarodzieje niech sie schowaja w swojej karcianej dziupli, od ponad 10 lat nie wydali niczego godnego na pc, teraz sie obudzili. Przespali koniec swiata
Nie zebym sie czepial, ale tak na przyszlosc - poradnik jest pelen bledow ortograficznych/stylistycznych, jest nieprzejrzysty a oznaczenia na obrazkach nieczytelne.
Dlaczego jak jest na glownej to nie dajecie mozliwosci HD? Zmuszacie zeby opuszczac Wasz serwis.
Sir Xan - zauwaz ze pixeloza starego flashbacka jednak troche daje po oczach. Na androida czy ifona z ekranikami wielkosci dloni moze byc (i powinni to wydac, mam dosc zawieszajacych sie emulatorow), ale na peceta czy duza konsole chlopek wysokosci 30 pixeli to jednak za malo. Zreszta remake to remake, powinni od zera wszystko zrobic, tyle ze niekoniecznie w 3d. Na przyklad w raymanie albo trinach dzungla wyglada pieknie
@jon irenicus - spoko, latwa jest instalacja modow, tylko bardzo wrazliwa na brakujace pliki, wersje i inne kwestie i instalowanie np. takiego tutu (czy tam trilogy), ktory w komplecie zawieral jakies 40-50 modow, bylo cholernie zmudne, a i tak nie do konca wiedzialem czy sie wszystko dobrze poinstalowalo. Szkoda ze BGEE nie jest w tej sprawie bardziej kompatybilny, albo cos.
Jakby GOL upatrzyl sobie inne oczko (najlepiej tez w jakims zapomnianym alternatywnym stylu), ktore na metacriticu dostaloby srednia 100% (z 1 recenzji, najlepiej wlasnej), to tez by stwierdzili, ze to gra roku.
film dokumentalny o minecrafcie, no ja pierdykam. Brakuje jeszcze filmu dokumentalnego o farmville i angry birds.
nie wystarczy poprostu finansowanie społecznie albo przez społeczeństwo? A jesli juz koniecznie musi byc jednowyrazowe to 100x bardziej wolalbym cos pokroju 'tłumotwórczość' niz wyreczac sie angielskimi slowkami. Polski jezyk umiera wlasnie przez takie lenistwo i niedbalstwo. Zauwazcie, ze w definicji crowdsourcingu sa wyrazy non-profit (nieprzetlumaczalne, prawda?), outsourcing (rowniez nie mozna uzyc 'zewnatrzźrodlowe'/ 'zewnatrzpochodne'?) i open call (tu 'wolna reka' pewnie tez nie wystarczy).
Ja nie jestem polonista czy nawet humanista zeby sypac z rekawa takimi epitetami, ale uwazam ze na dziennikarzu spoczywa obowiazek szanowania j. polskiego i jak najwieksze ograniczenie obcych slowek. Zwlaszcza w serwisie jak tutaj, ktorego publika nalezy do mlodego pokolenia.
Nie bede wiecej na trolowanie odpisywal
Ja troluje, Ty natomiast lubisz kozaczyc. Banalne przechodzenie zlodziejem solo = loadowanie 10x zeby sie powiodla kradziez, krycie w cieniu z polowa niepowodzen i jeden szlag gibberlinga i po tobie. Marna KP, marne trak0, malo hp, marne sztyletowanie, marne umiejetnosci i marne pulapki. Tez sie uwazam za wyjadacza baldura, ale bajek nie opowiadam, gra solo kazda klasa w bg1 to wyzwanie, a im mniej zbrojna klasa tym gorzej. Moze zasady z bg2 ulatwiaja odrobine, ale to dalej gra na zasadzie ciaglej ucieczki, kombinowania, klepania biedy i save\loadowania.
aha, czyli mozna sie chowac w cieniu na okraglo? Albo walki skladaly sie z 1 przeciwnika? Albo miales hektolitry mikstur niewidzialnosci? Albo pomyliles gry. O ile jeszcze w bg2 zlodziej mial znosnie, bo juz byl na lvlu 7, o tyle w jedynce byl taka sama pipa jak mag.
wysiak - to ciekaw jestem jak 'banalnie prosto' ci sie przechodzilo solo zlodziejem, skoro nie brales zadnych wrogow na klate.
CIEKAWE, ze tutaj oceniono wersje odswiezona, a nie sama oryginalna gre, stad ocena 6.
To dlaczego Dark Souls na PC ocenionio typowo pod katem oryginalu? Wszyscy sie zgadzaja ze problemy techniczne, graficzne i spaprane sterowanie skutecznie odstraszalo od tej gry, ale i tak dostala 8,6 bo byla oceniona sama gra (drugi raz).
Ten sui genesis zapoiwada sie wybornie, walka wyglada fajnie. Ale maj 2014... ? Strace wzrok do tego czasu
ukonczyl juz ktos fabule na f2p? Dochodzily mnie glosy ze na pozniejszych etapach postacie free nie maja szans wiec sila rzeczy trzeba cos wykupic, czy to prawda? I wogole jak z angielskim, jakos mocno skomplikowany?
faktycznie ze nieciekawy miesiac, ale ostatnio tyle tytulow powychodzilo ze i tak nie ma szans zebym do konca grudnia przeszedl wszystkie... Wiec dla mnie wystarczy jak zainstaluje na nowo skyrima, wyjdzie dragonborn, dokupie dawnguarda, i znowu mnie nie ma na miesiac.
nie, poprostu oryginalne baldury poprzechodzilem dziesiatki razy, wiec jestem poprostu ciekawe jak brzmia npce po angielsku. A ze w rpgi nie umiem grac w czystym angielskim, to ciesze sie ze w tej wersji bedzie kinowka. Thnx aver
Chomik - a ty nie badz taki do przodu. Przeczytaj jeszcze raz komentarze, to dowiesz sie ze autor dopisal do tekstu info po moim zapytaniu
Mam tu ostrze specjalne dla ciebie
wersja pl bedzie w dniu premiery, czy trzeba bedzie czekac na jakas latke?
I co dla mnie wazniejsze - czy bedzie sie dalo grac na kinowym spolszczeniu?
Haszon - chcesz znac koszty produkcji? Podziel podane przez siebie kwoty przez 100.
po pierwsze, bulwersujacy jest brak tlumaczenia na nasz jezyk - ale do niepolskiej polityki Gol nas przyzwyczail.
a po drugie sama ankieta sprawia gdzieniegdzie wrazenie smiesznej i nierealnej. Glownych 5 powodow nie grania - mozna wybrac wiecej niz jedna odp i np. 'brak zainteresowania' mozna podpiac rowniez pod niemal reszte powodow. Albo 52% dzieci nie grajacych - glowy sobie nie dam uciac, ale reke tak, ze tak duzy procent wzial sie z wieku dzieci (do kilku lat) rodzicow, ktorzy graja gry. Poza tym, smieszne jest to, jak widac 'popularnosc' appla w naszym kraju. Ankieta sugeruje rowniez (20% graczy konsolowych, a suma poszczegolnych % z konsol - 33%) ze statystycznie niemal co drugi konsolowiec ma wiecej niz jedna konsole. Poza tym stwierdzenie ze Polacy nie stronia od zakupow, bo 34% kupilo w tym roku conajmniej 1 tytul, to chyba zart.
Reszta dosyc przewidywalna - wiadomo ze maca u nas praktycznie nie ma, laptopy sa coraz popularniejsze, tablety i smartfony rowniez, a srednia wieku(stad i % graczy) mala. Dziwi mnie wiekszy % ps3 od x360, bo z kilkudziesieciu moich znajomych konsolowcow 3/4 ma ixy. Tak samo uwazam ze 7% (1 na 14 osob) majacych konsole przenosne to takze b. duzo, bo narazie ludzi z nimi widzialem kilku, a mam prace gdzie sie przewija dziesiatki osob dziennie, czekajacych w poczekalni. No coz, jak tu pisali, chyba za mala grupa badana i zbyt 'wycelowana' grupa ankietowanych
tuminure - z vault tec mp mod jest male niedomowienie - ten mod to tylko 'framework' czy jak to oni sobie nazywaja. W kazdym razie, zadne przygody a zwlaszcza kampania singlowa po mp w tym modzie dzialac nie bedzie. Ten mod to jedynie silnik gry z kodem multiplayer, wszelkie przygody fani beda musieli robic sobie sami.
specshadow - bg2 wbrew pozorom tez byl robiony w 3d. Wrecz wiekszosc tego co widac na ekranie to rendery. Swoja droga juz jakis czas temu sie zastanawialem, czy panowie z bioware maja gdzies zachowane wszystkie modele i sceny 3d uzyte do bg i bg2 - jakby sie dalo je jakos przeniesc do 3dmaxa czy czegos, to polowa roboty, projekt poziomow itd by bylo zalatwione.
Mnie jeszcze interesuje kilka rzeczy - co ze spolszczeniem do Kongdoms of Amalur, LA Noire, co z modami Nehrim i Andoran Prologue do Obliviona, modem Hexen do Dooma 3, co z jakas poprawka do Rage'a, umozliwiajaca granie bez wymiotowania na tekstury, moze tez jakies spolszczenie do eye divine cybermancy? Wiem ze obszerny artykul, ale malo, wiecej!!
Deweloperzy wśród produkcji będących źródłem inspiracji dla swojego dzieła wymieniają takie klasyki gatunku RPG jak Baldur’s Gate czy też saga Gothic
Hmm, wg mnie to 2 skrajne typy rpg, no ale i tak trzymam kciuki. 60 tys funtow to nie jakies gorne loty. Byle gra byla wiecej warta.
„bezproblemowe” uruchamianie gier w rozdzielczości 1080p
Aha, czyli nagle okazuje sie ze kombajn powerpc ibm super hiperduper 10 rdzeni byl "problemowy"? Pardon, ale z psx do ps2 skok technologiczny byl olbrzymi, z ps2 do ps3 juz slabiej, ale dalej dosyc duzy. A ps4 okaze sie remakiem ps3, ktory w koncu ma dzialac tak jak to reklamowali w 2006 roku. Niezle!
Masz we wszystkim racje. Z tym ze takie myslenie to zwykla furtka dla skrajnych i idiotycznych opinii. Zreszta tu nie chodzi o ocene designu, czy sztuki, ale wlasnie rzeczy mierzalnych (dlugosc gry, jakosc grafiki, wydajnosc silnika, swoboda, ilosc contentu i lore, czy chocby dopracowanie techniczne). A przede wszystkim, recenzentom gola brak konsekwencji - jak ktos juz tu pisal, plusy niektorych gier u innych sa bagatelizowane, lub wrecz minusami. Albo przy ocenianiu portu z konsol nie biara pod uwage portu ale sama gre, ktora juz byla oceniona na innej platformie. Ciezko mi teraz rzucac przykladami z rekawa ale faworyzowanie albo hejtowanie nagminnie sie tu zdarza. I o to mi chodzi, krytykujac tutejszych recenzentow. A nie to czy jeden woli kwiatuszki czy drugi grzybki. Poprostu sa pewne normy, ktorych sie profesjonalny recenzent powinien trzymac, a nie na zasadzie - 'dorwałem sie do ogolnopolskiej opiniotworczej gazetki, to moge sobie porozrabiac'. Jesli czytasz gazete .pl, to widzisz ze z roku na rok poziom artykulow stale spada. Mozna by to zrzucic na barki 'subiektywizmu opinii'. Ale cos powinno byc punktem wyjscia prawda?
1. wszystko sie da zrecenzowac. Jesli diablo zlamalo kanon w kierunku 'prorodzinnym' (nie wiem jak inaczej to nazwac), to wiekszosc nie pozostawila suchej nitki. Natomiast gdy batman stal sie bardziej mroczny - kazdy przyklaskiwal.
2. zgadza sie jednak jak pisalem, do wszystkiego troche dystansu. 10h dla rpga to strasznie malo, 30 - 40 to juz smiem twierdzic ilosc nie wplywajaca na ocene, a jesli mamy 100h grania - to juz jest wyczyn. Tylko do tego dochodzi kwestia nudy. Bo ja np. wyzej oceniam gre 20-h wypelniona po brzegi scenariuszem, questami, dialogami itd, niz zmudne popylanie z miejsca na miejsce przez 4x tyle czasu.
3. Nie rozumiem, co jest glupiego w uznaniu dla dobrej fabuly w grach? Moze zatrzymales sie w epoce pacmana i asteroids albo wychowales na każualach?
4. Przepraszam, znowu nie zrozumialem. Wg ciebie symulator powinien byc tak samo oceniany przez pryzmat trudnosci, jak arcadówka? Twoje umiejetnosci nie swiadcza o tym czy trudnosc jest atutem czy wadą. Co najwyzej czy nadajesz sie do takich gier czy nie. Jesli recenzentowi nie wychodzi operowanie 100 przyciskow w symulatorze lotu, to nie znaczy ze gra jest slaba.
Wiec tak, da sie stworzyc obiektywna recenzje, o ile trzyma sie jakichs zasad. Zmiennych jest duzo, ale na tym polega umiejetnosc recenenta, zeby to ubrac w pewne ramy. Dla mnie subiektywny recenzent to kiepski recenzent. Nigdy sie wszystkim nie dogodzi, ale to zadne usprawiedliwienie dla bzdurnych/fanbojskich/faworyzujacych/hejtujacych recenzji.
@persecuted - dobrze, idac tym tokiem, nie mozna ocenic czy np. dany material budowlany jest dobry, bo jeden powie - dobry bo tani, drugi - dobry bo wytrzymaly, trzeci - dobry bo ladny. ALE, jesli ubierzesz to wszysto w pewne ramy, jakies zasady wzgledem ogolu np:
cena: srednia cena wynosi 100zl
wytrzymalosc: srednio 3 lata
estetyka: schludnosc i czystosc
to wtedy okazuje sie ze cena 50zl moze byc wada jesli wytrzymalosc jest zerowa i podobnie z estetyka
i ta sama cena 50zl moze byc atutem jesli wytrzymalosc i estetyka sa srednie
lub te 50zl bedzie spotegowanym atutem, gdy wytrzymalosc bedzie 2x lepsza.
Nie jest proste nadac temu wszystkiemu zasady, ale dobry recenzent (jak juz pisalem, np. w przemysle filmowym sa czesciej spotykani) potrafi temu w wiekszym lub mniejszym stopniu podolac. I powtorze jeszcze raz: zalozenie ze recenzja jest z gory subiektywna i kazdemu WARA od jej krytyki, swiadczy o fuszerce. Nikt nie zaczal szanowac recenzentow za to ze mieli wlasne zdanie, tylko dlatego, ze w wiekszosi swoich typow mieli racje.
wygladasz jakbys sam sobie odpowiadal na pytania. A wiec powoli: Tak, poskarzylem sie na fakt subiektywnych ocen. Tak, robie to dlatego, ze oczekuje obiektywizmu (w koncu od tego jest punktacja na pewnej skali, bo czytajac np. recenzje filmow, znacznie czesciej mozna sie zgodzic z opinia recenzentow (glownie tych niemlodego pokolenia). A czestsza zgoda fanow i recenzentow zbliza opinie do obiektywnej (co zreszta dopuscilem w 3cim zdaniu Nie wiem czy tu macie racje z ocena. Mamusie oszukasz, ale statystyki nie oszukasz, taki juz urok demokracji. ).
I teraz ty mi odpowiedz odnosnie czego "albo opisujesz rzeczy oczywiste" ?
Oczywiste wg ciebie jest to ze opinie sa wylacznie subiektywne? W takim razie sam dopuszczasz sie takich oczywistosci, nawet w pierwszym poscie gromiłes nas caps lockiem.
A moze oczekiwanie obiektywizmu jest oczywiste? W takim wypadku nie dopuszczasz oczywistych rzeczy do swiadomosci.
Ktora odpowiedz gorsza?
A jeszcze odnoszac sie do twojej kewstii do le maadra :
1. kanon, to kanon. Gdy w alfach diablo 3 pokazywano 'cukierkowa' grafike, to w internecie zawrzalo. Mimo ze na 100% znalezli sie zwolennicy takiej grafiki, to opinia wiekszosci bylo to minusem. Blizard jak widac wzial to sobie do serca.
2. Argument z d.. bo porownoje sie do wlasnego gatunku. Princowi na pewno blizej do AC niz do CODa, wiec kolejna kwestia wyklarowana.
3. Fabule rowniez porownoje sie do wlasnego gatunku, bo nikt nie oczekuje epickich zwrotow akcji po zrecznosciowkach, natomiast sztampa w rpgach zawsze jest minusem. Zreszta dobra fabula zawsze jest w cenie.
4. Trudnosc rowniez mozna ocenic. Albo jest frustrujaca, albo wymagajaca, ale satysfakcjonujaca, albo bez wyzwan. Takze wszystko wzgledem wlasnego gatunku.
Jasne ze zawsze bedzie doza subiektywizmu, ale miejmy tez troche dystansu do wszystkiego. Nie ma sie o co oburzac. Zgodziles sie w 5/5 recenzjach ze swoim recenzentem? Masz szczescie, bo przy szostej pewnie tez sie zgodzisz. Jak nie to twoja sprawa.
Teraz sie czuje jakbym tlumaczyl oczywiste oczywistosci.
@persecuted - faktycznie naucz sie czytac ze zrozumieniem. No, chyba ze jestes captain obvious
matko i corko, nie wiedzialem ze sfotoszopowane sutki i kreseczka swiadcza o ubiorze
ja juz dawno sie nauczylem nie ufac ocenom zadnych serwisow. Zawsze to bedzie subiektywne, nie wiadomo tez czy za recenzje rpga z taktyczna walka nie zabral sie zwolennik assasin creedow. Nie wiem czy tu macie racje z ocena, ale np. ja bym dal wyzsza ocene GoT'owi od DA2. Stad podejrzewam ze te Orki tez moge byc niezle. Najlepiej o tym swiadczy ocena 8.6 dla niegrywalnego na myszce dark souls. Zreszta nie spinajcie tak posladow, jakbyscie wy byli na miejscu redaktorow to tez byscie faworyzowali wlasne bobki.
mnie juz to zaczyna irytowac, wyglada to na coraz wieksze wysysanie kasy. Brakuje tylko uruchamiania modów do gier na kickstarterze. Zreszta, prog jak widac moga sobie zwiekszac do woli, ale kiedy to wszystko zrobia, ja sie pytam? Albo jesli zrobia szybko, to kto mi zagwarantuje wysoka jakosc i spelnienie moich oczekiwan? Cos czuje ze model kickstartera albo bron Boze zawladnie rynkiem gier, albo za niedlugo upadnie. Bo chyba nie moze byc tyle płacących za kota w worku debili na swiecie?