Może coś przeoczyłem ale z artykułu nie dowiedziałem się dokładnie jakich ludzi szukają. Rozumiem, że w ogłoszeniu było napisane coś w stylu: "szukamy developerów Unreal Engine 5 do nowej gry z serii Age of Empires" ?
Szczerze to nie widzę tej nowej części. Budżetu nie ma na IV, z ostatnimi 2 najlepiej sprzedającymi się DLC w historii serii, a mieliby ryzykować z nową częścią.
99% osób niezadowolonych z IV, argumentuje fakt, że grafika prosta jak by granie w Age of Empires polegało na zoomowanie i podzielanie modeli. Moim zdaniem zarówno grafika jak i animacje to świadoma decyzja, mająca na celu zwiększenie czytelności i przejrzystości co faktycznie działa.
Akurat wobec dziur, które są w grze, brak języka Polskiego jest jednym z najmniejszych problemów.
Niemniej jednak uwielbiam w grę grać, ma niesamowity klimat i trzymam kciuki, by twórcy doszlifowali produkcję zanim spadająca liczba graczy przekroczy punkt krytyczny.
Sezon rusza dziś, 12 lipca, nie 14.
Bawię się niesamowicie. Przypominają się wspomnienia z pierwszej styczności z 1 i 2 lata temu.
O ile do grafiki byłem mocno sceptycznie nastawiony o tyle po ograniu bety byłem już spokojny.
Ta gra pochłania klimatem i grywalnością. Dla mnie 9/10 przez sporo mniejszych niedociągnięć
Zakładając, że deweloperzy będą dodawać nowe frakcje regularnie i w niewielkich odstępach czasu, uważam, że te na start są idealną wartością.
Przede wszystkim, dobrze jest znać wszystkie frakcje by dopasować swoje taktyki. Jest to o tyle ważne, że frakcje różnią się między sobą bardziej niż w poprzednich seriach, szczególnie AoE2. Dla nowego gracza, a do takich głównie kierowana jest ta produkcja, ogarnięcie 10-20 frakcji, chociażby na etapie orientacyjnym, byłoby nie lada problemem, który mógłby zniechęcić do gry.
RTS to nie MOBA, tak samo jak ogarnięcie mechanik, plusów i minusów całej frakcji to nie tyle samo zachodu do ogarnięcie skilli i mechaniki jednej postaci.
Grafika, przed betą, mnie zawiodła i odstraszała, natomiast gdy już trochę pograłem, kompletnie mi nie przeszkadzała. Była przyjemnym tłem dla całej rozgrywki i miażdżącego, w moim odczuciu, klimatu.
Z optymalizacją i AI się zgadzam, były już problematyczne w becie i jeśli niewiele zmieniło się w tym zakresie to trochę zgrzyt. W temacie sojuszniczej AI jednak, mam wrażenie, że nie było tutaj nastawienia w jej kierunku. Podejrzewam, że devowie bardziej liczą na starcia graczy z AI aniżeli gracz + sojusznicze AI vs AI.
Docelowo jednak mam wrażenie, że najważniejsze dla devów jest pvp tylko mam nadzieję, że fajnie to rozegrają i zatrzymają graczy na dłużej.
Czekam bardzo mocno na tę produkcję. Świat gier zaczynałem od Age of Empires 1 toteż powrót zapowiada się niezwykle sentymentalnie ^^
Ekstra! Z pewnością sprawdzę by przekonać się, czy choć część obaw jest zasadna.
- martwi mnie też to, że jest miesiąc do premiery, a my praktycznie nie mamy oficjalnych materiałów z samej gry do oglądania, czy obserwacji, jedynie ustawione teasery
- nadal podtrzymuję, że AoE2 Definitive Edition wygląda lepiej
- bardzo przypomina mi serię Battle for Middle Earth i Age of Mythology
- nadal wygląda biednie ale mam nadzieję, że finalnie będzie prezentowała się godnie
- nie mam problemu z casualowością byle gra była klimatyczna, miała duch AoE i wyglądała godnie właśnie
- gdyby ktoś pokazał mi ten gameplay to powiedziałbym, że wygląda jak gra inspirowana AoE ale wykonywana przez małe, idie studio z niewielkim budżetem
- bardzo irytujące jest dla mnie tak duże przybliżenie ale twórcy już zapowiedzieli, że wiedzą lepiej od graczy i tego nie poprawią (swoją drogą takie podejście jest niepokojące)
- strasznie irytujące są niektóre odgłosy jednostek (szczególnie zwiadowczyni)
- przyjemna jest ścieżka dźwiękowa i UI pod kątem powiadomień i przejrzystości
Zobaczymy. Mam nadzieję, że połączą globalna możliwość zniszczeń z bad company i zaawansowany ich system z najnowszych odsłon.
Z kampanii single chciałbym max jedną, dłuższą ale świetną misję będąca tutorialem na zasadzie może jakiejś pierwszej misji żołnierz w którego się wcielamy, a po której multi jest już dla nas rozwinięciem tego pomysłu.
Najbardziej rzuciło mi się w oczy trzymanie broni, szczególnie Mausera. Wygląda tak jak by postać nie zapierała kolby w ramieniu tylko trzymała oburącz przed sobą ??
Bardzo mocno liczę na to, że model poruszania nie będzie feelingowo odczuwalny jak by postać brodziła po kolana w błocie, sztucznie oddając ciężar postaci.
Jestem ciekaw i trzymam kciuki bo tekst trudny ale może wyjść bardzo fajnie
Ta porażka była zrobiona celowo żeby wkurzyć graczy i sprawić by sami chcieli dlc
Taka ciekawostka. Gracze posiadający WC3 oraz dodatek Frozen Throne dostaną patch standaryzujący te wersje pod Warcraft 3 Remastered.
Dzięki temu posiadacze starszych wersji oraz wersji Remastered będą mogli wspólnie grać.
Dlatego jest to fajny krok bo wersję Remaster będą kupować tylko Ci, którzy chcą zagrać sobie w odświeżoną wizualnie wersję lub nie mieli do tej pory Warcrafta3FT
Gra z Maplestory 1 ma wspólną w sumie tylko nazwę i kilka smaczków w postaci ścieżki dźwiękowej czy potworków, kilku klas postaci i ich niektórych czarów odnoszących się do części pierwszej.
Gra jest zdecydowanie prostsza i może nie tyle uboższa co bardziej skoncentrowana na rozwijaniu węższej ilości elementów. Poziom maksymalny poziom na upartego można wbić w 2 dni i... no właśnie. Wtedy zaczyna się grindowanie dungeonów żeby zdobyć jak najlepszy sprzęt.
Jeśli chodzi o aktywności społecznościowe i spędzanie czasu w świecie Mapla to pod tym kątem nie ma się o co martwić. Sam świat wygląda bardzo fajnie, jest mnóstwo aktywności dla graczy, począwszy od wyścigów, przez arenę, gdzie wygrywa ostatni ocalały z unikania zapadającej się podłogi, a na grupowych jump questach kończąc. Jest łowienie ryb, kopanie, zbieranie zioła, scrollowanie itd.
Trochę więcej niż tych w Maple 1, co w sumie na plus ale .... no właśnie. O ile w pierwszej części Maple bossy rzucały ekwipunek dla wszystkich klas plus jakieś scrolle, cenne przedmioty o tyle tutaj możemy wydropić jedynie ekwipunek dla naszej klasy, scrolli raczej nie uświadczymy z bossów, a cennych przedmiotów w postaci kamieni, czy jakiś elementów ciężko szukać. Chodząc na bossy, czy mobki (które swoją drogą w zasadzie nie dają expa, więc grind na nich nie istnieje) nie uświadczymy możliwości zdobycia czegoś cennego dla innej klasy i sprzedania tego.
A'propos sprzedawania. W odróżnieniu od fizycznych sklepików z MapleStory1, tutaj jest wyszukiwarka a'la Ebay, gdzie wpisujemy nazwę interesującego nas przedmiotu i widzimy całą listę wystawionych przez innych graczy. Efektem tego jest w sumie zabicie handlu.
Podsumowując, Maplestory2 jest naprawdę bardzo mocno casualową grą nastawioną na przebywanie w świecie MapleStory ze znajomymi. Dla samotnych graczy Maple2 nie oferuję w sumie nic (w porównaniu do Maple1).
Również planuję zakup 1060tki jednakże zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia, a mianowicie czy według Was ceny jeszcze spadną albo będą szykowane promocje z jakimiś dyskami SSD? Dzisiaj czytałem w kilku miejscach, że premiera 2050 i 2060 będzie przesunięta na 2019 rok, a do tego czasu mają schodzić magazynowe pokłady kart 1050 i 1060 :V
Ja podczas bety czułem się jak na placu budowy, gdzie są niby zarysy co i jak ale wszystko jest niemiłosiernie rozkopane. Całościowe elementy nie są poskładane, nie mówiąc już o dodatkowych, drobnych rzeczach jak jakieś klimatyczne odgłosy w tle itp. w betę, mechanicznie (i wizualnie też już nie jest tak cukierkowo), po przymknięciu oka na to, że wszystko jest rozgrzebane i nie dopięte (co bardziej przypomina Alfę niż betę), grało mi się bardzo fajnie i mocno liczę, że do premiery naprawdę wszystko podomykają, sklecą...ba, może nawet wtedy i klimat jakiś będzie.
Dice może mieć pomysł na grę ale to EA jako udziałowiec ma największy wpływ na jej rozwój. Dice może zaproponować mechaniki, model strzelania ( i to akurat jest fajne) ale to EA może wymóc model biznesowy, kolorystykę (bo jak taka w Fortnite siadła to na pewno się uda i tutaj), personalizację i wszystko to co może wizualnie sprzedać grę. Studio wtedy nie ma nic do gadania i mogą jedynie coś zaproponować, robić swoje albo skupić się na tym do czego mają wolną rękę, czyli wspomnianych mechanik, modeli jazdy, wygląd HUDu itd.
Ja mam nadzieję, że nie będzie Polski w tej grze. Chyba bym się przekręcił widząc 80% Powstańców Warszawskich jako murzynów w maskach sado-maso, czy Amazonki jako obrończynie Westerplatte.
Ciekawe ile z osób, które tak nisko oceniły grę kilka godzin po premierze zagrało osobiście :) Jeżeli ktoś zabiera się za ocenianie, niech zagra samemu, a nie ocenia na podstawie recenzji, screenów, czy nie wiadomo czego jeszcze. Póki co bawię się w grze bardzo dobrze i spełnia moje oczekiwania.
Na przyszłość polecam sprawdzić samemu przed dawaniem jakichkolwiek ocen.
Pozdro ! :D