Naprawdę z nie cierpliwością wyczekiwałem tego tytułu, byłem ciekaw co przyniesie ta odsłona. Bez kozaka B.J, który znika w niewyjaśnionych okolicznościach, ale za to otrzymujemy jego córki w rolach głównych. Coś nowego, czemu nie, świat do odważnych należy. Po paru dniach rozgrywki miałem dość. Ludzie narzekają na siostry, niby irytujące, zachowują się jak dzieciaki oderwane od zeczywistosci, lekko myslne. Osobiście mi wszystko pasowało z ich strony, może oprócz śmiechu jednej z bochaterek. Grafika dobra, nawet bardzo, ulepszenia postaci i broni idzie na plus, masakrowanie nazioli coś pięknego. Ale czego nie mogę przeboleć to cholernego braku zapisu gry, po śmierci w czasie wykonywania misji wracasz do punktu startu, nie polecam dla ludzi z słabymi nerwami i niedzielnych graczy. Wolfenstein jedna z lepszych strzelanek, jak nie najlepsza jakie grałem, szacun za całokształt twórczości, ale to co zrobili z ostatnią osłona..., żal panowie żal, wstydu nie macie, gra zrobiona na kolanie.
wiecie może o co chodzi ze wzrostem rangi w grze ?? wykonałem kilka misji i ani drgnie ?? domyślam się o co może chodzić, chyba, ale chciał bym się upewnić :)