Zbagowane gówno. Jedynie z dobrym klimatem i fabułą. Choć i tak do klasyków gangsterskich mu daleko. Nie rozumiem tych zachwytów. W wielu grach sobie radziłem a tu totalna porażka. Nie dość że gra absurdalnie trudna, to jeszcze się baguje totalna porażka. Zrezygnowałem grając w misji 9 na Pogrzebie. Gdzie czekam i czekam aż przyjdą z karabinami mnie rozwalić. Rozwalają oczywiście po 10 minutach czekania. Nawet kodów w tym nie ma. Dwójkę nie grałem ale ma z pewnością lepszą mechanikę. Natomiast jedynce przydałby się porządny remaster na PC i konsole. Chętnie bym zagrał w remastera. Ale do 1 to i tak trójka odstaje i to na lata świetlne. Trójka to totalna porażka. Nie ma nic wspólnego z poprzednimi częściami zarówno w sferze klimatu jak i jakości.
Według mnie to psychologiczna bujda w tym wypadku, trzy pierwsze Gothic'i przeszedłem razy 24 razy (7 razy jedynke,10 razy dwójke z dodatkiem, 5 razy nawet nie uważaną trójkę która według mnie nie była zła, ludziom się nie podobała bo nie była lepsza od 2 i 1 i dlatego też że ludzie mieli kosmiczne wymagania. Żadnej gry tyle razy nie przeszedłem nawet Wiedźmina 3 którego przeszedłem 2 razy i mam dość, Skyrima pograłem tylko 10h i mam dość, są gry które przeszedłem 2-4 razy jak Trylogia Mass Effect (2), oba KotOR (3), Risen 1-2 (3razy) 3 z trójką to się męczyłem 2 raz przejść), Wiedźmin 1 (4) i 2 (5) w nawiasie ile razy, ale żadnej nie przeszedłem ponad 5 razy, jak Gothic'i, ale nie ma szans żebym przeszedłem nie mam ochoty ogólnie do grania. Riseny mimo tego samego studia mi się tak nie podobały choć nie grało się źle, a ELEX odrzucił mnie po 2 godzina grania. Średnio Zazwyczaj przechodziłem 2 razy razy. Według mnie ta gra ma niesamowitą grywalność i wiele innych elementów. Klasyki z lat 90. mnie jakoś odrzucają, ostatnią premierową grę którą przeszedłem Life is Strange, Wiedźmin 3 i Batman Arkham Knight czyli gry z 2015, próbowałem grać w gry nowsze jak Mass Effect Andromeda, ELEX'a ale mi się nie spodobały, ogólnie wg. mnie najlepsze gry robiono w latach 2009-2015, potem się to wszystko posypało, ogromne puste światy, stawianie głównie na grafikę, mikrotransakcję, gry z denną fabułę, zapychacze,znajdżki, multiplayery ogólnie elementy Online które obrzydły jak w serii Assassin's Creed czy Mass Effect Andromeda, wg mnie 1 grą ogółnie RPG od której się zaczęło było Dragon Age Inkwizycja i potem gry robili gorzej jakościowe a rok 2019 jest rokiem najgorszym, WYJĄTKIEM od 2015 są Wiedźmin 3 i dodatki, Gry od Sony na PS4, gry Lariana, gry Obisidianu, gry Rockstar'u Games, Kingdom Come Deliverance, które nadal tworzą hity, przy okazji niszczono kontynuację dawnych klasyków jak Mafia III, Syberia 3, Mirror's Edge Catalyst, Fallout 4 i 76, Star Wars Battlefront II, Battlefield 1 i 5, Mass Effect Andromeda
Według mnie te dziesiejsze gry z uniwersum Tolkienowskiego pseudo gry jak Cień Wojny czy Cień Mordoru co nie mają nic wspólnego z tym uniwersum które jak dla mnie są totalną abstrakcją i profanacją, takie połączenie Assassin's Creed z Batmanem tylko że w Śródziemiu będąc przy tym bardzo do bólu powtarzalne, niech sobie wsadzą gdzieś mikrotransakcje i upolitycznianie pojawia się murzyn choć Tolkien nic nie mówił o murzynach nawet się pojawili Hobbicie w Lotrze nie bo nie było wtedy takiej propagandy. Na szczęście grałem chwile sprawdzić u znajomego któremu się też nie podobała. Twórcy idą po taniości, według mnie powinno się zrobić jakąś grę lub gry oparte na Hobbicie. Wg. mnie najlepszą grą z uniwersum w świecie Śródziemiu były strategie jak Bitwy o Śródziemie, niezły był Powrót Króla choć bardzo trudny a najbardziej Ścieżka Aragorna Król Umarłych, Podbój grałem i jest słabą grą akcji, Wojne na Północy długo nie grałem nie lubię grać w RPG czekając licząc na Checkpointy co jakiś czas.
Przeszedłem 3 razy, bez Edycji Rozszerzonej, nie dałbym rady przejść, gra jest krótka mimo że świat ogromny, ale nie może z większością pogadać, dubbing niezły choć zdarzają się trzaski i czasem nie ma głosu i trzeba czytać napisy, wiele postaci w grze jest szalonych, co miał wyjść śmiesznie a wyszło do przesady czyli karykaturalnie, pierwsza rozmowa z Gornem w zamku Gotha, jest żałosna, twórcy dali mu teksty z poprzednich Gothic'ów i mówi nawet trzema różnymi głosami, choć w trakcie z jednej z innych rozmów, do dziś pamiętam jego hasło ,,Zaiste piękne są Gothy knieje gdzie krwią poległych wojów listowie czerwienieje", fabuła w tej grze od początku jest nam opowiedziana, choć jest dość słaba, zadania nawet ciekawe, gra nawet grywalna ale może dlatego że jest na silniku Gothic'a 3, soundtrack grafa, taka sama jak w Trójce tylko, Bezi wygląda inaczej, system walki nie co gorszy niż w Trójce bo nie można czasem po serii ciasów z atakować, to pewnie przez bug. Można też grać dalej, po ukończeniu gry. Mimo że to RPG [nie ważne czy poprzemy na początku Gorna czy Thorusa to i tak fabularnie nie ma to znaczenia i tak dalej staniemy po stronie Gorna] Piranha po odzyskaniu praw uznała że G3 ZB jest ostatnią ich grą co oznacza że dalej będzie G4. Gra nie najgorsza raczej przeciętna coś pomiędzy 6.5 - 7.0 bez ER było by 1.0
Ta gra to nie Gothic usuńcie ten podtytuł bo jest nie aktualny, prędzej Risen to Gothic niż to coś, co pokażuje że to nie Gothic, w poprzednich częściach jak znaliśmy osoby z Wysp Południowych to byli czarnoskórzy a tu co są sami biali nie ma ani jednego, nie trzymają się kanonu, jedyna rzecz która przypomina to Soundtrack który jest dobry, według mnie to bardziej hack'n'slash niż pełno krwisty RPG, rozwój postaci porażka, system same ruchy w czasie walki niezłe choć bez rewelacji ale gra dość łatwa bym powiedział, brak gildii, frakcji wszystko jest liniowe, nie ma interakcji z przedmiotami np. nie może ważyć mikstur, lub wykuwać mieczy czy grać jedzenie na patelnii i itp, dubbing dobry choć nie tak dobry jak w Gothicu 3, zadania słabe nie ciekawe, twórcy wiele obiecywali tą grą że nie będzie krótka że będzie można zwiedzić całe Wyspy Południowe że będzie można uczyć się czytać mimo że nas pastuch umie w grze od początku, drugi raz przeszedłem tylko dlatego że jestem fanem Gothic'a gdybym nie był fanem Gothic'a to nie zwróciłbym na tą grę uwagi, nawet Gothic'a 3 choć tak krytykowanego przeszedłem 5 razy. Gdyby to nie był Gothic to byłaby dość przeciętna gra, którą w Polsce nikt nie zwrócił uwagi. Na szczęście Spellbound i JoWood już dawno upadło i nie dokonają takiej profanacji, choć możliwe się jakby Piranhie się zabrały za Gothic'a IV ich ostatnie gry, mowa o 3 Risenie i ELEX'ie dość słabe, mam nadzieje że jak zrobią dobrze ELEX'a 2 i może 3, jeśli wypali dwójka, to wezmą się za Gothic'a teraz też mogliby spartaczyć, choć przed Risenem 3 tak wcale tak bym nie pomyślał.
W Risen'a 3 na początku gra się ciężko potem już jak się wkręcisz grę to już się lepiej gra, choć i tak zdecydowanie gorzej niż w oba Riseny. Mniej klimatów pirackich, więcej fantasy też na plus choć mam wrażenie że twórcy zdają sobie sprawę że w Dwójce popełnili błąd na pirackie klimaty, choć mogły być takie jak w Nocy Kruka, bez tej całej broni palnej. Dubbing w tej grze jest słaby, a bohater katastrofalny, lepszy był w dwójce i jedynce grałem tylko w angielski dubbing, natomiast w Gothic'u polski nie ma porównania. Choć przyznam że niektórymi zadaniami widać że to Piranha, bywają one dość zaskakujące. Poziom trudności jak sam system walki jest fatalny, na średnim za trudno, na łatwym, za łatwo, ja grałem na łatwy, bo sam system walki to porażka, nasz bohater jak go atakują się przewala i przeciwnik w ten sposób może znów atakować co wygląda kuriozalnie, zakończenie gry bardzo słabe, zawodzi na całej linii. Fajnie że nasz bohater umie pływać to na pewno na duży plus. Grafika mam wrażenie że jeszcze słabsza od dwójki która miała lepszą. Gra dość średnia przeszedłem dwa razy ten kolejny raz, tylko że względu na to że jestem fanem Gothic'a choć na trzeci raz nie mam już żadnej chęci, jak ktoś nie jest fanem Gothic'a może mieć ciężko się zabrać i wkręcić do tej gry.
Miałem na początku sporo obaw do tej gry ale nie grało się nie najgorzej, tak średnio bym powiedział, mimo powtarzalności lokacji. Na pewno grało się lepiej niż w Inkwizycję której trzeciej lokacji wymiękłem.