Kiepski film z wielkim ego.
Reżyser chciał na nas wymusić intelektualną podróż i pokazać wielopłaszczynowość tematu który został przemielony na każdą strone,stosując tanie triki - górnolotne metafory, bezsensowne poświęcenia, dziesiątki retrospekcji i to wokół kiepskiej żenującej postaci, po to aby pokazać nam przewidywany i bezsensowny finał.
Do zapomnienia.
Wyniki nie dziwią.