Mam kilkaset godzin w Skyrimie i dodatkowe kilkaset w SkyrimieSE.
Platyny w DS 1-3 na playstation i steam
Wszystkie achievementy w KCD1
Gra jest średnia.
Nie jest warta 300 złotych.
Ale hatetrain, który się w okół niej wytworzył przez kilku popularnych griferów jest tak wymuszony, że mi ręce opadają. Jeśli chcecie krytykować grę to chociaż krytykujcie ją odpowiednio, a nie powtarzając przekłamane argumenty ludzi którzy podburzają tłum NPCów na Twitchu żeby na nich zarobić.
Wątpię żeby jakość odbiła się negatywnie na produkcie bo ten produkt musialby najpierw istnieć.
Implementacja jednego modelu do gry (podmiana stworzonego modelu bez zmian szkieletowych) zajęła im 3 lata. W kółko chwalą się concept artami (Coś kompletnie pomijalnego w takim projekcie) i lokacjami których zrobienie przeciętnemu moderowany zajmie 30-40 minut, z gotowych prefabrykatów. I tak w kółko od 10 lat.
Dodatkowo Skyrim: Special Edition kończy w tym roku 9 lat... tyle samo ile miał Morrowind podczas premiery oryginalnego Skyrima. Ten projekt nie ma zbyt wiele sensu poza napychaniem portfolio concept artysty.
Warto zaznaczyc że cena tego nigdy nie wynosiła 2000zł po prostu jest to na wiecznej przecenie. Najwyższa cena tego zestawu to około 600zl. Przecena wciąż spoko, ale gearbox robi tak od lat z tą serią.

Typy co się pultają że mod do gry wymaga DLC. To nie tak, że większość modów które nie polega na wciśnięciu do gry cycochów i skimpy-armorów wymaga DLC bo zawierają one dane potrzebne do ich działania.
Sam uważam F4 za grę co najwyżej przeciętną, ale ból dupy ludzi którzy mają z tym problem sugeruje o tym, że o modowaniu gwno wiedzą.
Oceny na pewno nie zostały zboostowane przez stulejarzy, którzy chcą pokazać "Jak powinny wyglądać bohaterki gier komputerowych" tym zasranym lewakom. To oczywiste że ta gra się podoba ludziom bardziej niż GoW, GoT czy BG3. Prawda?
Ludzie winią steama i wydawców. Po części to prawda, ale prawda jest taka że PCtowcy popełnili po prostu asystowane samobójstwo jeśli chodzi o fizyczne edycje gier, gdy odmówili przesiadki na blue-ray.
Wydawanie gier na 7+ nośnikach DVD nie ma racji bytu, więc po prostu przestano, szczególnie gdy sami wydawcy byli krytykowani za umieszczanie jedynie pliku instalacyjnego steama na dyskach. Niby są jeszcze same pudełka z kodami, ale coraz mniej.
No zdecydowanie nie, przynajmniej jeśli chodzi o kanoniczną postać Tav'a której pochodzenie to "Dark Urge" (Potwierdzone jest to że twórcy chcieli zrobić głównego bohatera jako Dark Urge, ale postanowili uczynić to opcjonalne). Tav został zainfekowany przez Orin gdy chciała przejąć władzę nad kultem Bhaala. Więc kompletnie się to nie spina z tą teorią.
Kręgosłup podziekuje? Raczej nie. W cenie każdego fotela gamingowego znajdziecie dużo lepsze fotele czy to biurowe czy to ergonomiczne które nie są stylizowane dla "graczy" i są o niebo lepsze. A 1500+ zł za fotel to półka cenowa w której znajdziecie coś zdecydowanie lepszego niż to. Naszywkę z razera znajdziecie na allegro.
Typowe polaczki. Przeczytały nagłówek, może pierwszy akapit i już lecą hejtować. Skoda tylko że nie przeczytaliście jednej kluczowej informacji:
Warto wspomnieć, że według statystyk, na które powołuje się koreański dostawca, to Netflix wraz z YouTube’em powodują aż 70 procent zwiększonego ruchu w Internecie. Dodatkowo w odróżnieniu od innych serwisów nie uiszczają wspomnianej opłaty za wygenerowany ruch w sieci.
Netflix i Youtube unikają płacenia opłat (serwisy streamingowe powodują największe obciążenie sieci, pozdro oglądanie w 4k), więc słusznie że im się dostało.
W dodatku płacenie za nieprzewidzianie (dla dostawcy) duży ruch na serwerze to nie jest nic nowego, nie rozumiem dlaczego w tych czasach są bronione korporacje które produkują często mierny kontent.
Zastanawiam się czy wszyscy zapomnieli że to wydawca dyktuje ile dana gra kosztuje w konkretnym kraju, a nie Steam.
jak ci sie COS nie podoba - to nie kupuj, bo nie ma glupszej rzeczy niz wydawanie kasy na cos, co czego nie chcesz miec, a jak masz to narzekasz.
Słowa te, padające od kogoś kto pracuje w periodyku, którego spora część to recenzje gier i innych produktów okołogrowych brzmią naprawdę źle. Jest to po prostu hipokryzja, ale tłumaczenie tego chyba na nic się nie zda. Tak samo jak w CDA były pisane od czasu do czasu negatywne recenzje, tak samo ludzie mają prawo narzekać na samo CDA, gdy się na nim zawiedli.
Poza tym skąd pomysł, że ludzie którzy narzekają, cały czas kupują? Może odeszli i nie słyszą, że jest lepiej dlatego narzekają?
Welp,
szkoda mi ich jako ludzi, bo nie życzę nikomu żeby pozostał bez pieniędzy, szczególnie w tym okresie gdy na świecie panuje pandemia, a wszyscy powinniśmy siedzieć w domach.
Czasopisma jednak mi nie szkoda, a nawet że dobrze że się tak stało. CDA stało w miejscu od roku 2007, a poziom ich tekstów zaczął spadać już jakieś dziesięć lat wstecz.
Do tego dochodzi zachowanie części redaktorów.
Smuggler wyzywający krytyków od gimbusów, zgrywający "cool" koleżkę, który ma wszystko gdzieś. Ciężko jest uwierzyć w taką personę gdy ktoś jednocześnie mówi, że w zasadzie go kogoś zdanie nie obchodzi, ale będzie pisał z tą osobą przez kilka godzin starając się udowodnić jak bardzo to zdanie go nie obchodzi.
Papkin który może nie był tak kontrowersyjną postacią jak Smug, ale jemu z kolei Ego uderzało do głowy. Czytanie jego artykułu-odpowiedzi gdy ktoś napisał artykuł w którym opisuje dlaczego recenzenci często zawyżają oceny grom i obserwowanie jak człowiek który chce uchodzić za poważnego ma meltdown, przez jakąś kobietę która nawet nie wspomniała o polskich recenzentach.
O 9kier się nie będę wypowiadać, bo nie śledziłem już czasopisma gdy ona zaczęła dla niego pisać, chociaż parę recenzji ze starych stosów makulatur spoczywających w biurowej jadalni czytałem. Nie zachwyciły mnie, ale... czy mogę ją winić że pisała teksty bardziej publicystyczne niż recenzje jako takie gdy pismo już powoli zaczynało się staczać? No nie.
Także, umarł król, niech żyje król. Tyle że ten król umarł w 2010 roku, a przez ostatnie dziesięć lat był utrzymywany na tronie jak ten Lenin w mauzoleum. Kto się orientuje jak sytuacja wygląda, to wie, że z oryginalnego Lenina pozostało niewiele.
Zauważyli że większe zyski mają na "mikro"płatnościach z GTA:O więc teraz sobie pewnie darują fabułę i polecą od razu w multi.
Jeśli to ma być główne danie to... I'll pass. I'm dissapointed in you R*.
Dokładnie z tego samego miejsca co Ty wziąłeś modele kart graficznych. Parę linijek niżej.
Ok pomyliłem się co do obsługi danego DX ale nie zmienia to nic odnośnie całej reszty moich argumentów.
Czyli wszyscy którzy korzystali z WH podczas turniejów Quake'a powinni nie być z nich banowani?
Też możliwe, co nie zmienia faktu, że dx11 nie odpali się na starych kartach graficznych...
To do czego to nie jest moja sprawa. Nie pisałem tego po to by usprawiedliwiać, dlaczego gra nie wygląda lepiej.
Nie mówię, że ten remaster/remake/remix jakkolwiek by to nie nazwać, będzie zbawieniem, które każdy powinien kupić.
Mówię o tym jakie są standardy i dlaczego wymagania są takie a nie inne.
Gra jest jaka jest, ale trzeba się zastanowić jakie są dzisiaj standardy.
Przy sprzęcie jaki jest napisany w minimalnych, będzie się miało problemy z przeglądaniem internetu, więc nie mogli dać niższych.
Do wszystkich którzy jęczą, że z wymaganiami przesadzili:
Gra będzie wykorzystywać dx11 - żeby obsłużyć dx11 nie wystarczy wam komputer sprzed 10 lat, bo... potrzebujecie "nowszy" system operacyjny. Co za sobą ciągnie dodatkowe obciążenia. Jeśli uważacie, że dual core to i tak za dużo jak dla takiej gry... to powiem wam, że większość z was zapewne ma mocniejszy procesor w... telefonie.
2 GB ramu? Powiedziałbym, żebyście sobie próbowali odpalić przeglądarkę z 1gb ramu, ale zapewne najmniejsza kość jaką macie to 2gb.
Karta graficzna? ta która spełnia minimalne wymagania kosztować będzie mniej niż sama gra. Musi być to karta zgodna z dx11... ciężko jest znaleźć mniej wydajną kartę obsługującą tą wersję DX...
A co tam takiego jest, że gra w zalecanych ma kartę 1gb? No nie wiem. Może rozdzielczość 4k? (nie mówię o teksturach, tylko o rozdzielczości wyświetlania) Na słabszych komputerach filmy w fullHD się będą zacinać, nie mówiąc o grach. Pomyślcie jakie są dzisiaj standardy, zanim zaczniecie krytykować.
Fakt, że gra kosztuje jak dla mnie dwa razy więcej niż powinna, ale to jest inny temat.
Zastanawiam się gdzie ty szukałeś tych książek... Bo jak dla mnie to one chodzą po 30 złotych...
Piszę ci to bo twój umysł nie potrafi pojąć, że czegoś nie rozumie i wini za to innych.
Wiesz... gry na konsole też tworzy się na PC...
Tak jest łatwiej.
I ludzie będą narzekać: "Może i to realistyczne, ale przez tą głupią mechanikę, nie mogę zrobić wszystkich misji za pierwszym podejściem. To przecież jest gra, a nie realne życie!"
O ile się zgodzę że ludzie z czasem (wypełnionymi misjami, zdobytym ekwipunkiem, nabitymi poziomami) powinni zacząć inaczej podchodzić do postaci gracza, to jednoczesne blokowanie misji jest co najmniej nie na miejscu w RPGu z otwartym światem. Nie chcesz robić misji bo uważasz, że nic nie zyskasz? Odmów przyjęcia zadania. (no chyba że nie masz wyboru, bo to wtedy naprawdę ssie.)
Nie mam zamiaru bronić Acti, bo toczą się na dno z każdą sekundą i z każdą czynnością jaką wykonują, grałem w BOIII podczas darmowego weekendu i jest on wg mnie najgorszym CoDem jaki powstał... ale...
Proszę naucz się czytać. Najlepiej ze zrozumieniem, bo to też jest przydatne.
Kluczowym wyrażeniem w tym tekście drobnym druczkiem jest "dodasz Karnet Sezonowy do swojego koszyka". Nie "zakupisz" Tylko "dodasz do koszyka".
Gdy jak to napisali "dodasz do koszyka" dostaniesz obniżkę dotyczącą KARNETU SEZONOWEGO, na odpowiednią kwotę/procent zależną od tego ile dlc kupiłeś wcześniej.
Nie daliby Ci darmowych pieniędzy w formie kuponu na "piniądze" na steam.
Poza tym to nie jest zwrot. To jest obniżka. To są dwie różne rzeczy. Nie mają Ci za co zwracać pieniędzy, jeśli nie zwracasz towaru. A kupienie pakietu DLC z czymś co już posiadasz, nie jest zwrotem.
@gtf0! ++
Camel... powiedz mi jakie to ma znaczenie? Jaki ma wpływ gra od jednego producenta na jakość gry od drugiego producenta?
Poza tym, zanim wyślesz wiadomość, przeczytaj ją ze dwa razy. Zdanie "... po takim Life is Strange czy tym miernym Batmanie to mi się odechciało." wyraźnie sugeruje, że traktujesz LiS na równi z grami od TT...
Ps.: Nie dotarło, proszę jeszcze.
Zastanawiam się, czego ludzie się spodziewali. Od początku wiadomo było czym będzie ta gra. Jeśli nie wiedzieliście jak wygląda losowość, to rzeczywiście mogliście się spodziewać nie wiadomo jakiego losowego generatora który będzie czynić cuda.
Gra jest dokładnie tym co zapowiadali twórcy wyjąwszy multiplayer (przez ten cyrk powinni zwrócić pieniądze wszystkim chętnym którzy złożyli preorder, bo to naprawdę kpina). Wszyscy się napompowali na tą grę jakby była czymś więcej niż ETS'em w kosmosie. No dobra, jest czymś więcej, ale to jest ten sam typ gry, tyle że z większymi możliwościami. Naprawdę ludzie, czego oczekiwaliście po tak gigantycznym sandboxie?
Spoko myślenie... "Battlefield Hardline był kiepski to nie kupię nowego Call of Duty" xD
Widzę, że jesteś jasnowidzem, bo wyczytałeś z pociętego trailera nawet tryb gry... Jak wywnioskowałeś, że nie ma obrażeń od rocketjumpów? Wybacz, ale w trailerze w którym nie ma miejsca na hud i wszelkiego rodzaju "przeszkadzajki" nie da się tego określić.
Overwatch też jest czystym multi, więc po co do tego nawiązujesz?
Jakoś nie wspominasz o tym, że będą "klasy" postaci czy też "bohaterowie", to też jest "pure skill"?
Twoje licytowanie się, że grasz w Live'a niczemu nie dowodzi. Ja grałem sobie ostatnio w Q2, a jaki to ma związek z "klonem" overwatcha? Żaden.
Podobieństwa do overwacha? No nie wiem może zacznijmy od umiejętności postaci?, szarża na przeciwnika zabijająca go po rozpędzeniu się, "wallhack" jak u Widowmaker (no bo widzenie przeciwników przez ściany to wyznacznik skilla). Nie wspomnę o modelu wyrzutni rakiet który wygląda niemal identycznie jak ten z OW.
"W dalszej części swojej wypowiedzi mówi, że wtedy zacznie się powolne wypuszczane łatek do Windowsa 10, które będą pogarszały działanie Steama"
Nie... a jeśli to prawda i ludzie z Volvo zdobędą na to dowody, pozwą M$ i będą mieli kasę.
A jeśli nie dadzą rady... to zmodyfikują działanie steama... proste. Patchem działaj na patcha.
Rozpieprza mnie to jak niektórzy ludzie piszą "Nie oceniaj Diablo bez dodatku, gra jest niczym bez niego" albo "Nie grałeś w dodatek, więc nie wypowiadaj się"
Fakt, bez dodatku gra jest martwa, ale to żadne usprawiedliwienie. Dodatek ma być dodatkiem a nie głównym daniem bez którego nie ma szans na dobrą zabawę.
No a sam fakt, że nawet wersja z dodatkiem zaczyna się staczać... cóż. Nie ma rzeczy wiecznych.
Spoko, potomkowie Pitagorasa zaraz zaczną się upominać wszystkich autorów podręczników do matmy o nielegalne wykorzystanie Prawa Pitagorasa. A jeśli Pitagoras nie ma żywych potomków... To Grecja.
Robią nagonkę na G2A a na takie udostępnianie gier za 3 złote na allegro już nie.
Robią nagonkę na G2A a na setki aukcji z cyklu KLUCZE STEAM 24/7 już nie... Czym to się różni? Tym że G2A jest skoncentrowane tylko na gry?
"Gramy dalej Gramy w Red Dead Redemption na Xbox One - namiastkę prawdziwego remastera"
Czy granie w port TEJ SAMEJ GRY ma cokolwiek wspólnego z remasterem? Dawno nie widziałem tak clickbaitowego tytułu na tej stronie.
Już za tydzień: "Gramy w Final Fantasy XIII na PC - Tragiczny remaster"
O ile potrzeba było czegoś w tym stylu o Batmanie, to powoli zaczynam mieć dość tych Telltale'owych gier. W większości są dobre, ale... pominąwszy fakt, że cholernie nie pasuje mi sposób w jaki wydają te gry to robi się z tego tasiemiec w stylu CoD'a. Co roku nowy CoD, AC i przygodówka od Telltale.
(tak wiem, dostanę minusy)
Daje lajka.
Ja do czarnych bohaterów mam tylko jedno - nie potrafię się w niego wczuć w takim samym stopniu jak w osobę białą, co jest zrozumiałe. Jednak wystarczy, że postać będzie dobrze napisana, a człowiek przestaje na to zwracać uwagę.
Mam wrażenie, że na tej stronie jest masa neo-nazistów...
Śmieszą mnie ludzie którzy minusują posty które nie krytykują tego dodatku... Minusa dostał nawet gość który po prostu odpowiedział, gdzie można kupić dodatek. WTH?
Dobra, moja mini recenzja:
Sama lokacja ma swój klimacik, jednak przez wszechobecną mgłę(która jest głównym smaczkiem), gra stęka i jęczy. Optymalizacji nie poprawili w podstawce więc dlaczego mają się starać w dodatku? Kpina.
Sam fakt poruszony wcześniej: Gość zgubił córkę, ale nie ma zamiaru odpowiadać na pytania jeśli go nie przekonamy... Scenarzysta się popisał... nie ma co. Sam fakt, że akurat ten facet ma jedyne dwie działające w całej wspólnocie łodzie... Przypadek? Nie sądzę, bo w końcu na piechotę na wyspę się nie dostaniemy.
Nie będę się rozpływał na temat fabuły samej w sobie, bo jest ona... hmm... Ciężko powiedzieć... Poziomem jest porównywalna do podstawki, jeśli komuś ten poziom odpowiadał, to się nie zawiedzie.
Wybory moralne na pewno są lepsze niż w podstawce.
Kolejna kwestia: questy.
Fakt, większość z nich to typowe pójdź, zabij, przynieś. Do którego nas Fallout 4 zdążył przyzwyczaić, ale mówienie, że Main Quest jest krótki i starczy na 5 godzin jest jednocześnie prawdziwe i idiotyczne. Dlaczego prawdziwe? Bo jeśli ktoś się pośpieszy to nawet szybciej ukończy grę, jeśli pominie wszystkie dialogi i gra na najłatwiejszym poziomie trudności to pewnie i w dwie godziny zdąży, ale chyba nie na tym polega granie w RPGi (chociaż czy fallout 4 jest pełnoprawnym RPGiem to kwestia dyskusyjna)
Dlaczego mówienie że MQ jest za krótki jest głupie? Bo jeśli ktoś przeczytał/wysłuchał te kilka pierwszych dialogów po przybycie na wyspę, to powinien się zorientować, że tak naprawdę MQ jest tylko pretekstem do
spoiler start
zażegnania w pewien sposób konfliktu trzech grup
spoiler stop
więc warto by dla nich wykonać te questy poboczne by wkupić się w ich łaski.
Plusy:
+ Sam design wyspy ma o wiele lepszy klimat niż wspólnota.
+ Możliwość poznania historii naszego przyjaciela
spoiler start
Nicka Valentine'a
spoiler stop
+ Rozszerzenie uniwersum o ciekawe smaczki i postacie. Odpowiedzenie na kilka pytań które mogliśmy mieć po ukończeniu trzeciej części Fallouta.
+ Wybory moralne które tym razem mają uzasadnienie, nie są bezsensowne.
+ Świetny Quest poboczny związany z kryptą
spoiler start
SEX Z ROBOMÓZGIEM!
spoiler stop
+ Dużo dodatkowych broni i pancerzy.
+/- To z jakiej organizacji jest wasza postać ma wpływ na główny wątek, ale niestety jeśli gracz nie poczyni odpowiednich kroków (tj. nie przedstawi się) to npce nie zareagują w żaden sposób na to nawet jeśli przyjdziemy w pancerzu bractwa stali, czy kiltu z instytutu... jednak to samo było w Falloucie trójce, a jedynie New Vegas zrobił to dobrze.
Minusy:
- Spora część zadań polega dalej na tym samym idź tam - zabij wszystko, zabierz przedmiot, wróć. I tak w kółko.
- Bezsensowna minigierka logiczno-tower defense'owa, która jest banalna i cholernie długa.
- Brak nowego pancerza wspomaganego. No C'mon ludzie, serio?
Podsumowując: plusów jest niby więcej, ale są małe w porównaniu do minusów. Ten dodatek to naprawdę rozszerzenie tego co było w podstawce, z lekkimi usprawnieniami tu i tam, jednak stosunek jakości do ceny jest śmieszny. Ponad sto złotych za dodatek który jest... lepszy od podstawki, ale nie na tyle by płacić za niego taką kwotę.
Gdy obok mamy takie Krew i Wino, które nie dość, że jest tańsze i lepsze (chociaż bugi w KiW były tragiczne), to człowiek zaczyna się zastanawiać za co ludzie z Beth chcą tyle pieniędzy.
Jeśli podobał wam się F4 i jesteście gotowi zapłacić 100 złotych za wątpliwą przyjemność pogrania w więcej tego samego... kupujcie.
Jeśli się nie podobał. Trzymajcie się od Far Harbor z daleka.
Zauważyłem dziwną zależność - każdy kto pokładał nadzieje w tej grze dostaje minusy. Przypadek?
Tak czy inaczej, projekt od początku nie był dla mnie. Już w takim DayZ/Armie mam problem znaleźć się ze znajomymi, jeśli udałoby im się zrobić tą grę taką jaką zapowiadali (pominąwszy setki gigabajtów potrzebne do przechowania danych na dysku) już wyobrażam sobie rozmowy ze znajomymi:
A: No dobra, mnie zespawniło w jakimś mieście, a uj, widzę wieżę ajfla, dobra gdzie wy jesteście?
B: Ja dochodzę do jakiegoś miasta... Nicea, cholera daleko.
C: Weź mnie nie denerwuj! Mnie wywaliło do Chicago! A ciebie gdzie Zbysiu?
D: K***A! PIĄTĄ GODZINĘ IDĘ PO TEJ PIER******J PUSTYNI!
Do tego... za dużo tych survivali. Najlepsze jest chyba to, że 1/3 z nich jest zazwyczaj anulowana, 1/3 trafia do Early Access gdzie twórcy udają, że coś z nią robią po czym porzucają projekt by gnił w tym growym czyśćcu, a ostatnia część zostaje wypuszczona z E.A. w stanie w takim jakim jest, bo twórcom nie chce się udawać, że będą z nią coś dalej robić.
Upadek tej gry był do przewidzenia.
Zastanawia mnie czy Escape from Tarkov pójdzie w jego ślady.
W nowej Mafii naszym wrogiem jest mafia... WTH? Czy ta seria nie polegała na wcielaniu się w członka tej organizacji, a nie na niszczeniu jej?
Może i zbędna, ale jeśli będą działać te same mody co na wersji zwykłej, gra powinna być bardziej stabilniejsza niż z modami ulepszającymi grafikę. Biorąc pod uwagę, że ma być za darmo dla pctowców, to jak dla mnie git. Fakt, niepotrzebne to, ale nie mam zamiaru narzekać jeśli dają mi za free.
Pisząc, że wolałbyś grać kimś z KKK niż czarnoskórym pokazujesz, że jesteś rasistą (BTW.: oglądasz kreskówki które mówią o magii przyjaźni i o tym żeby wszystkich dobrze traktować, a twoje słowa temu przeczą)
Mi się nie podoba fakt, że gra zatytułowana "Mafia" będzie opowiadała o człowieku który z prawdziwą mafią może mieć niewiele wspólnego. Gdyby nie ten fakt, to nie miałbym żadnego problemu z tą grą i głównym bohaterem.
Rozumiem dlaczego gracze mają pretensje bo jestem jednym z nich, ale taka osoba jak ty, która strzela focha na widok innego koloru skóry niż czysta biel, jest po prostu żałosna i śmieszna. Przez takich jak ty, ci którzy wykorzystują poprawność polityczną do własnych celów mają poparcie władz w takich krajach jak francja, niemcy i tak dalej.
Nie przepadam za "kolorowymi" bohaterami w grach wideo tylko i wyłącznie z jednego powodu - nie potrafię się z nimi utożsamić w takim samym stopniu jak z białym. (chociaż nie jest to regułą, bo z takim Geraltem za cholerę nie potrafiłem się utożsamiać pomimo tego, że to cholernie biała postać i dobrze napisana)
Oczywiście nie tyczy to się takich gier jak choćby Sleeping Dogs gdzie było to wymagane przez setting. Jednak jeśli zrobią postać dobrze jak CJ, Franklin, Lo Wang... nie będę miał nic przeciwko, mam nadzieję że nie spieprzą postaci jak Connora z AC bo nie dość, że nie mogłem się z nim utożsamić w sposób podobieństwa, to nawet nie chciało mi się poznawać jego historii, bo był cholernie nudny.
Preferencja odnośnie wyglądu postaci są normalne, w końcu jedni faceci wolą rude kobiety, a pewne kobiety wolą brunetów a nie blondynów... Ale mimo wszystko nie należy się wszędzie doszukiwać poprawności politycznej. To że w grze która się dzieje w stanach zjednoczonych występuje czarnoskóry to nic dziwnego.
Jednak ktoś przywołał tu mafię i szczerze, odnośnie czarnoskórego bohatera w tamtej grze mam na prawdę mieszane uczucia, ale to nie jest temat który warto poruszać pod tym artykułem.
Podsumowując: Gra się prezentuje świetnie, jak będzie... zobaczymy, ja na pewno nie kupię tego zaraz po premierze, ani tym bardziej przed premierą.
No mi się jeszcze fallouty podobały (poza 4) ale nie umywały się one oczywiście do starych falloutów.
W to to ja bym zagrał : o
Ale mało prawdopodobne by to zrobili. Za dużo roboty.
Co do wiedźmina to owszem spadek w jakości grafiki jest widoczny, ale mimo to Redzi przynajmniej wydali dobrą grę, a takie watchdogs? ja tego dobrą grą bym nie nazwał.
Cały czas wy o tym 1080p, a ja biedny muszę grać w 1050 ;_; wszyscy którzy mają monitory 16:10 mnie zrozumieją.
Zgadzam się z większością, ale GOG Galaxy jest średnio trafiony według mnie. Głównie dlatego, że choćby takiego wiedźmina nie musisz mieć podpisanego do tego konta i wszystkich gier współpracujących z tym też nie (o ile są wersje pudełkowe) wkładasz płytkę do napędu instalujesz i grasz, GOG Galaxy jedynie ułatwia to ludziom którzy lubią mieć takie rzeczy.
Ile możnaaa. No ile... Ubisoft przynajmniej zrobił sobie przerwę od AC na rok wydając całkowicie nową grę (która moim zdaniem i tak ssie, ale to mniejsza), a Acti wali cały czas te biedne CoDy. Że się to ludziom nie nudzi i że to kupują -______-
Ty chyba nie rozumiesz jednej rzeczy. Ludzie z CDPR nie mają być wychwalani za to, że dbają o grę bo tak... to jest ich obowiązek, ale przy kimś takim jak Beth oni wyglądają jak święci.
Po co naprawić grę? Lepiej wydać DLC. Po co wrzucić obiecany creation kit (który mamy gotowy bo to ta sama technologia co w Skyrimie)? Lepiej wydać DLC które by się nie sprzedało, bo modyfikacje fanowskie są obszerniejsze.
Po drugiej stronie masz Redów, którzy łatają na bieżąco swoją grę, wydali "modo-dlc" za darmo i zrobili grę, której do ideału daleko, ale jest o wiele lepszym RPG niż taki Fallout. Chociaż nie... tutaj nawet nie rozchodzi się o gry... Mogliby wydać gry tak samo dobre/złe, ale o samo podejście do nich. Mijają miesiące od premiery gry, Wiedźmin nie dość, że został rozszerzony o dodatkową zawartość (dobra miał więcej czasu, ale też jest większą grą) ZA DARMO, to jeszcze twórcy łatali grę na bieżąco naprawiając co się da. Błędów oczywiście nie powinno być na starcie, ale niestety takie już mamy czasy, że od tego się nie uchronimy.
Poruszę jeszcze temat Blizzarda (dość nielubianej przeze mnie firmy). Diablo 3 jest ukończoną grą, jedyne co jest "psim obowiązkiem" twórców diablo, to sprawić by gra była grywalna i usuwanie błędów. To jest skończony produkt, reklamowany jako skończony produkt, więc NIE ich obowiązkiem nie jest dbać o grę i serwować w niej nową zawartość co jakiś czas. Robią to z własnej woli i nikt ich do tego nie zmusza (ok, stoi za tym marketing, ale to jest inna sprawa).
Wymaganie od kogoś ciągłego dbania o swoje dzieło jest idiotyczne. To tak jakbyś robił sobie tatuaż i pół roku później uznał, że tatuażysta MUSI go odświeżyć, bo jakoś Ci się znudził.
Wracając do CRPR vs Bethesda. Twórcy nie powinni być wychwalani za naprawianie gry, ale przy kimś takim jak Bethesda, która od czasów Skyrima nie wydała moim zdaniem DOBREJ gry ( i ograwszy betę Dooma, uważam że w najbliższym czasie, nie zapowiada się by wydali w najbliższej przyszłości czegoś dobrego ), a na każdym kroku łamie obietnice, albo zakłamuje fakty (tak jak "nieskończone" misje w Skyrimie, które były losowo generowanym syfem), ale za dodawanie po premierze zawartości, której nie obiecywali i którą robią na życzenie graczy, według mnie zasłużyli przynajmniej na pochwałę. Postawienie ich przy Bethesdzie sprawia, że wyglądają o wiele lepiej. Postawienie "średniaka" przy kimś "fatalnym" zawsze powoduje, że "średniak" wygląda genialnie.
Kingu... dzięki za podesłanie linku, bez ciebie pewnie bym się o tym nie dowiedział :D
banenan - Błędy CDP Red powinny być w takim samym stopniu hejtowane jak błędy od Bethesdy, jednak problem w tym, że Redzi zrobili przynajmniej (moim zdaniem) dobrą i solidną grę, a Fallout 4 jest grą słabą (znów moim zdaniem) i nawet nienawidzony przez wielu Fallout 3 jest od niej lepszy. Jedyne co Bethesda zrobiła dobrze w nowej grze, to model strzelania... Szkoda, że to on przejął główny focus całej gry.
Kolejny survival gryzie piach : |
Dlaczego teraz jest na ten typ gier taka moda, ja tego po prostu nie rozumiem.
Nie bierzesz jednej rzeczy pod uwagę. Blizz ma całą rzeszę psychofanów na całym świecie i zapewne już posmarował gdzie trzeba, żeby ich gra pojawiła się na e-sportowych imprezach.
Jednak zgadzam się z jednym. Zapewne za rok, albo za dwa Blizz pewnie ogłosi, że Overwatch przejdzie na F2P, czy to źle? Nie wiem, sam się spinałem jak takie GW2 przeszło na f2p, ale widzę, że grze to wyszło na dobre.
Setek? Wymień mi 5 gier podobnych do tego. Wymienisz 2... może 3 jeśli się postarasz :D
Wreszcie ktoś to napisał. TF2 jak na razie jest jedyną grą swojego typu wartą uwagi.
Nie lubię Blizzard, ale mam wrażenie, że ta gra może namieszać nieco TFowi, szkoda tylko że nie będzie f2p bo wtedy zapewne by go zmiotła :D
Cena bazowa "podstawki" nie spadnie. Ona po prostu wyjdzie z produkcji. Starsze konsole nie dostaną (a przynajmniej nie pisze w artykule by tak było) żadnej "wersji gry robionej na szybcika" tylko starsza konsola będzie niekompatybilna z nowszą grą.
Jak dla mnie to będzie oznaczać powolny upadek konsol, przewagą PCtów nad takim rozwiązaniem jest możliwość powolnego dokupowania lepszego sprzętu, a tutaj wszystko będziemy mieli w "bundlu" w dodatku za każdym razem co 3 lata kupować ZNOWU kable, pady... no chyba że umożliwią kupienie samej skrzynki, ale mimo wszystko takie rozwiązanie mi się nie podoba.
Złożę pc - za pięć lat kupie sobie nową grafikę i śmiga. W tym czasie sony i microsoft wyda przynajmniej dwie nowe konsole.
Założeniem konsol jak dla mnie zawsze było "plug&play" bez żadnych problemów, chcę grać siadam i gram. Teraz coraz bardziej robi się z tego PCty do grania... i to słabe (pod względem mocy) PCty. Trzeba mieć konto, instalować gry na dysku, pobierać patche. Jeszcze tylko DRMów brakuje, ale w tym PCty i tak są najlepsze (PCtowcy przyjeli w końcu steama z otwartymi rękoma, podczas gdy konsolowcy się zbuntowali)
Zastanawiałem się nad ponownym kupnem konsoli (miałem xboxa 360, ale rok temu sprzedałem) ale teraz... widzę że nie ma to większego sensu. Lepiej wychodzi mi pożyczyć na kilka dni od kumpla, ps4 żeby ograć parę konsolowych exów i oddać mu tydzień później.
Nie jestem rasistom, ale... mafia była rasistowska. Czarnoskórzy nie byli przyjmowani w jej szeregi bo niby jak? Japd. Poprawność polityczna poprawnością, ale to jest zakrzywianie realiów rzeczywistego świata. Gra ma w tytule MAFIA, a nie GANGI, więc WTF?
200zł za czysto siecowy shooter to dużo? Dla mnie dużo to jest 50 złotych co miesiąc, żeby grać w MMO, więc cena tej gry w porównaniu do innej znanej produkcji Blizza nie jest taka wysoka :P
Jeśli ktoś nie znał/nie lubił gier z cyklu Fallout, to polecam spróbować, gra może się spodobać, ale dla kogoś kto polubił choćby takiego Fallouta 3 (SERIO NAWET TO) to radzę nie podchodzić. Naprawdę nie warto.
Niby nie rozumiesz, ale sam napisałeś, że robią to dla kasy. DayZ się sprzedało świetnie, dalej się sprzedaje, więc mogą przejść do następnej gry, nie przejmując się tym, że tamta nie opuści E.A. Po co się męczyć z czymś za co pieniędzy nie będzie?
A przeczytałeś chociaż jedną? Zarówno w pozytywnych, jak i negatywnych piszą, że jest za drogie i za krótkie.
Taaaa, tyle że Skyrim był dobrą grą (Już wtedy było widać że gra została całkowicie "skonsolowana" i spłycona, ale bawiłem się przy nim... znośnie), a nawet jeśli nie "dobrą" to lepszą od Fallouta. Dawnguard był świetny moim zdaniem, a Automatron jak dla mnie nie jest wart tej kasy.
Jak dla mnie projekt jest trochę zbyt ambitny... Skończy albo jako wieczna beta, albo upadnie. Chociaż mam nadzieję, że się mylę.
Według mnie granie tak to głupota. Owszem, można mieć słaby sprzęt, ale kupując gry warte ~160 złotych, nie lepiej darować sobie kupno trzech, czterech gier i kupić sobie lepszego kompa, na którym spokojnie będzie można ograć te gry co najmniej na minimalnych?
Oczywiście - ci ludzie mogą grać na piratach, czyli nie wydawać kasy na te gry, ale w takim wypadku im się w ogóle nie powinno udzielać pomocy...
Gothic 2 w istocie nie działał, ale haki są, więc nie przesadzajcie. Ja sobie gram w G2NK bez problemów :P
Nie... nie jest ok, ale chyba lepiej jest jeśli coś jest na sprawdzonym i działającym systemie (nie chodzi mi o origin) niż na kupie przeznaczonej na telefony i tablety, prawda?
Poza tym chciałbym zwrócić uwagę, na to że gry mają coraz większy budżet. Budżet który musi się zwrócić. Takiego Gothica robił zespół kilku(nastu) osób, więc nie trzeba było rozbijać zysków z gry na setki ludzi. Pomyślcie ile ludzi robiło soulsy? Ilu ludzi robiło Metal Gear'a? Za teraz weźcie sobie pod uwagę, że Ci ludzie też muszą coś zjeść. Więc 200 złotych za grę, to nie jest tak dużo, jeśli się weźmie pod uwagę ilość pracy. Owszem - to dużo za chujową grę (Batman na PC), ale jeśli gra jest przynajmniej 7/10 to myślę, że gra jest warta swojej ceny.
Jeśli was nie stać - nie kupujcie. Gry to nie jest towar pierwszej potrzeby, obejdziecie się bez niego.
No tak, grając na konsoli nie masz kagańca w postaci niemożności odsprzedawania gier, ale grając na PC przynajmniej nie muszę płacić dwa razy za grę przez sieć :]
Są sposoby żeby podłączyć klawiaturę i mysz do konsoli. Nie jestem pewny jak jest z ps4 ale na ps3 dało się tak normalnie grać.
@UP tylko zamiast zrobić taki "Myk" i spowodować, że nie będzie dało się grać, po wykryciu pirackiej wersji, to oni woleli zrobić opaskę... Na taką opaskę z pewnością poszło więcej czasu niż na skrypt który by nie wypuszczał gracza z jakiejś lokacji, albo inny szmelc, który by zabronił piratom grać. No, ale bez tego nie będą mogli mówić, że "Piraci zniszczyli sprzedaż naszej gry"
@up - on nie wyraził zdania tylko w prześmiewczy sposób zaczął kpić z tego co napisał seba... z którym się zgadzam.
Na Poly częściej w recenzjach znajdzie się narzekania na "nierealistyczne" proporcje bohaterek, niż fakty na temat gier. Co do oceny jaką dali? Nie wiem, nie grałem w DS3 nie wypowiem się na ten temat.
Pominąwszy fakt, że "Next Geny" w momencie wypuszczenia ich na rynek były już przestarzałym sprzętem xD
1. Gdyby pan Mateo przeczytał recenzję, to by wiedział, że nie jest to pierwsza lepsza strzelanka o fabule w stylu Quake'a.
2. Przez to, że grę tłumaczy tylko jedna osoba powstają takie buble, że twórcom później nie chce się nawet na to pieniędzy wydawać. Do dobrego tłumaczenia dochodzi jeszcze korekta i masa innych pośredników przed zatwierdzeniem wersji finalnej. Bez tego wychodzą takie fascynujące przekłady jak "They'll kill you if you will stay" na "Zabiją cię jeśli zginiesz"
O ile zgadzam się, że zważywszy na to że praktycznie każda gra jest ostatnio dostępna w języku polskim, to argumenty jakie podałeś "Za" są po prostu błędne.
Pięknie, zapowiada się świetnie, wygląda świetnie, ale... mam wrażenie że wszystko polegnie prędzej czy później jak większość tak bardzo ambitnych dzieł :|
1.Przeważająca ilość graczy to teraz casuale, które wolą wrzucić płytę do konsoli i grać. Stąd taka rozbieżność w wynikach.
2. F4 to kupa (niezwiązane z tematem ale musiałem napisać)
3. Nie dostaniesz zwrotu pieniędzy jeśli nie kupowałeś przez steam. Nie dostaniesz zwrotu pieniędzy (jeszcze) jeśli grę kupiłeś na PS4/XONE
4. Stwierdzasz że piractwo jest na PC, a na czym innym ma być? Założeniem konsol jest tzw.: Plug&Play. Wkładasz grę i grasz, tylko i wyłącznie dlatego konsolwi gracze grają na konsolach. Piracenie na konsoli mija się z celem, bo musisz mieć do tego komputer i zhakowaną konsolę i musisz się namęczyć z paczami i crackami.
To tak jakby się używało lodówki jako klimatyzatora. Niby można, ale jaki to ma sens?
Tak tak zwrot dostaniesz, ale gry często okazują się być gównem po kilku godzinach gry, a nie po dwóch, z czego jedna to niepomijalne cutscenki.
Poza tym niezależnie gdzie zwrot dostaniesz, to musisz wydać 250~złotych. To od 50 do 100 złotych więcej niż za produkcję pudełkową której... zwrócić nie można.
"Nie trzeba grać na ultra, max. AA czy 4k Takiego moda nazwał bym a raczej przypisał dla kategorii "Overhaul""
1. Granie na niskich ustawieniach przy wgranej modyfikacji ulepszającej grafikę jest idiotycznie.
2. Ten mod nie polega na podmienianiu wszystkich tekstur, tylko jeśli już czegoś to efektów świetlnych.
3. Dostosowanie fizyki gry? Nie kpij sobie ze mnie xD
4. To nie jest overhaul. Morrowind Overhaul (jak sama nazwa wskazuje) to jest Overhaul, a nie mod który podmienia shadery.
5. Może i ładnie to wygląda, ale prawda jest taka że gra jest praktycznie niegrywalna. Nie widać nic i do niczego innego niż do robienia ładnych screenów się nie nadaje.
"niech zrobią takiego moda do którejś z trylogii Popa,Dmc 3 wysiłek byłby większy ale samo zainteresowanie też by wzrosło a tego moda pobierze nwm z 20,000 ludzi??"
1. Zainteresowanie tymi grami nie byłoby aż tak duże.
2. Użyj Gugli, to pomaga. Jeśli chcesz znaleźć takie mody to znajdziesz i nie zachowuj się jakbyś korzystał z internetu jeden dzień.
Czy jesteś świadom, że ten mod polega jedynie na zmienieniu kilku shaderów? Oni nic skomplikowanego, ani innowacyjnego tam nie robią...
Zgadzam się z Sethlanem. Większość takich modów powoduje, że gry są niegrywalne. Polegają one głównie na tym, że wrzucają Shadery z bardziej wyrazistymi kolorkami, trochę dof'a i tyle. Gra ładnie wygląda na filmach, screenach, ale w gruncie rzeczy jest niegrywalna, bo nic nie da się zobaczyć podczas normalnej rozgrywki.
Do takiego Morrowinda, Fallouta 2 czy nawet F3 i NV wracam praktycznie co roku. Do Skyrima wracam raz na kilka lat o ile w ogóle, a do praktycznie każdej innej gry nie mam po co. Nie wyobrażam sobie bym miał po co wracać do Fallouta 4, Dragon Age'a, Assasina czy innych gier, które zostały... "skonsolowane" (dobra AC był robiony od początku z myślą o konsolach)
Uba ma rację, większość graczy to casuale, którzy chcą odpalić konsole zagrać przez kilka godzin i przejść do następnego tytułu. Dlatego twórcy robią coraz płytsze gry, które próg wejścia mają tak niski, że kilkuletnie dziecko potrafiłoby zrozumieć jak grać. To im się bardziej opłaca. Oczywiście toksyczność "TruGejmerów" czasami jest ochydna, ale nie można się im dziwić, skoro ich ukochane marki zostają coraz bardziej niszczone i wychwalane przez ludzi których pierwszą grą z serii jest odsłona z numerkiem 4 przy tytule.
Średnio mi się to widzi. Może zrobili to, żeby ludzie sobie przypomnieli o tej grze?
Zastanawia mnie co w takim wypadku byłoby z graczami którzy już mieli podstawkę, ale nie mieli dodatku. Byłoby to chamskie z ich strony, ale cóż... Pewna firma (ANet) tak już wyruchała starych graczy, więc wszystko jest możliwe.
@Persecuted
Nie przepadam za panem o nicku kaszanka9, ale w tym wypadku muszę się z nim zgodzić. Według "kręgosłupa moralnego" nie może być kradzieżą coś na czym ktoś nic nie traci i czego mu się nie zabiera. Oczywiście piractwo jest złe i tfu tfu, nie mam zamiaru nikogo do tego namawiać, ale do cholery przestańcie porównywać to do kradzieży. Bliżej temu do naruszenia praw autorskich. Jeśli już chcesz to porównać do "Gdybyś nie miał pieniędzy na telefon..." to powinno to brzmieć tak "Gdybyś nie miał pieniędzy na telefon, to ściągnąłbyś z internetu schemat i zrobił sam swój?"
No i przejdźmy dalej...
Piractwo wedle polskiego prawa jednocześnie jest i nie jest kradzieżą. Jednak zdecydowanie bliżej mu do naruszenia licencji użytkowania. O tym jest mowa w art 74 - 80. W przypadku wykrycia użytkowania danego oprogramowania bez uprawnień musimy zapłacić karę w wysokości 2 krotnej lub 3 krotnej wartości produktu.
Poza tym jeśli ludzie czytaliby to co pisze w umowach przy instalacji gier, dowiedzieliby się, że nie kupujemy już gry jako oprogramowania. Kupujemy licencję, na użytkowanie danej gry, więc piractwo jest złamaniem licencji, a nie kradzieżą.
To tak jakby pojechało się autobusem i kanar wytoczyłby nam sprawę o kradzież benzyny.
Także mam nadzieję, że przynajmniej jedna osoba dzięki mojemu postowi zrozumiała czym według prawa jest piractwo. Jeśli nie, to nie widzę dla innych ratunku.
Jak widać chyba zaczyna się przyjmować, miejmy nadzieję że gracze przejrzą na oczy i zbojkotują taki syf.
Nie odniosę się do pomysłu, a raczej do pierwszego zdania. KWA KOLEJNY GIMBUS KTÓRY RZUCA EPITETEM "LEWACKIE" NA WSZYSTKO CO MU SIĘ NIE PODOBA. JA PIER... WEŹ SŁOWNIK PRZECZYTAJ.
No a to, że jest to komercyjne, to się zgodzę... W końcu to EA
Najpierw mówią, że "Ta generacja nie jest gotowa na tą grę" a teraz niby ma wyjść na Nintendo? Nie zrozumcie mnie źle, lubię Nintendon't, ale to by była jakaś kpina, bo odkąd wyszło ps2 wiadomo, że Nintendo nie idzie w moc, a w jakość.
Hahahahahahahahahahaha xD No ja p.... Jak to mogło otrzymać jakąkolwiek nagrodę xD
Wydać 6k na porządny komputer, czy 6k na tablet który uciągnie mi crysisa 2 w 720p?
Może i urządzenia mobilne prześcigają konsole, ale mają to ceny na które nie stać przeciętnego gracza.
A w co możesz na tym zagrać? Pytanie na serio, bez kpin, bo po prostu jestem ciekaw.
Czy tylko mnie bawi "reklamowanie" tego, że gra nie będzie miała limitu klatek na sekundę? xD
Nie... Nie będzie. Tamte czasy już nie wrócą, ale nawet nie dlatego, że "Wtedy gry były lepsze" tylko, że po prostu wszystko idzie do przodu... My też. Polacy kochają Gothica, mówią, że to gra idealna, a idealna nie była, o czym każdy powinien dobrze wiedzieć.
Mod na Ciemniejsze noce wbrew pozorom jest nieklimatyczny... Jaki sens ma robienie ciemniejszych nocy w grze w której jest się kimś kto widzi w ciemnościach?
Gra się sprzedała głównie przez nazwisko jakim była (przez pewien czas) podpisana. No i oczywiście jest dużo lepsza niż syf od Ubi. Co nie zmienia faktu, że w reszcie masz rację.
Do Xboxa to oczywiście, ale nie do przeciętnego PCta... chociaż nie... do przeciętnego pcta też zważywszy na to jakie warunki panują w wielu krajach europy ;| W każdym razie w porównaniu do komputerów ze średniej półki, to ps4 też nie zachwyca.
Popatrz się na takiego fallouta. Gdyby dać graczom konsolowym wybór: Lepsza grafika/Więcej fpsów to każdy by mógł dostosować czy chce grać w tych biednych ~25 fpsach, czy raczej w stałych 30, ale z grafiką jak z Fallouta 3
Problem w tym, że The Division to gra skierowana w głównym stopniu na rozgrywkę sieciową. Boję się, że modyfikacje będą wykrywane. No chyba, że to będzie kwestia kilku pstryczków w pliku konfiguracyjnym.
Żadna gra na konsoli nie dorównuje graficznie pierwszemu lepszemu exowi na pc.*
Wkradł Ci się błąd. Poprawiłem.
@PortalGta
Mam 10 pączków. Mam gotowe i świeżutkie. Nie dam ci pączka, bo kolega obok nie może jeść pączków, bo ma cukrzycę czy inne paskudztwo. Mogę Ci dać pączka, ale nie dam, żeby kolega obok się nie poczuł źle.
To nie jest kwestia robienia gry na nowo, to ograniczenia jej, żeby konsolowce nie czuli się źle. Przeczytaj artykuł nim skomentujesz, może zrozumiesz.
Tym, że jest ona dla ludzi, którzy sami PCta złożyć nie potrafią/nie chcą :P Poza tym, za niedługo będzie windows na xboxie więc chyba niczym się nie będą różnić :D
Bardzo mi to przypomina podbijanie ocen na dwóję tym uczniom, którzy są zbyt leniwi by się uczyć i dawanie dwójki tym, którzy się starają, ale brakuje im tego "punktu" do trójki.
"No masz tą dwóję leniu śmierdzący i mi nie przychodź więcej, a tobie kowalski wyszło 49,99% Przykro mi, nie dostaniesz 3. Co mnie obchodzi że się uczyłeś?"
Nie wiem czy się nie wsłuchałeś, czy nie rozumiesz angielskiego tak dobrze, ale była tam mowa o levelowaniu. Bardziej doświadczona postać ma lepsze animacje, początkowe postacie będą rzucać magazynki na ziemie jak przeciętny żołdak w CoDzie, a ci doświadczeni będą je zachowywać na później itd. Łatwo było tą kwestię przeoczyć.
Mam tylko nadzieję, że nie porwali się z motyką na słońce. Zazwyczaj tak ambitne projekty kończą w piachu nim jeszcze wypuszczą finalną wersję, albo stają się żałosnymi zabugowanymi śmieciami.
Bożee ja mam większy hype na Cyberpunka niż na Fallouta. Mam nadzieję, że się na nim tak nie zawiodę jak na F4 :D
Zgadzam się z przedmówcami. Redzi powinni zostawić Geralta w świętym spokoju. Mogli by wrzucić go do nowej gry jako enpeca, ale znowu grać nim? Co za dużo to niezdrowo. Granie jako Ciri byłoby totalnie chybionym pomysłem, bo jest to tak przepakowana postać, że twórcy musieliby w jakiś głupi sposób ją ograniczyć. Jak? Pojęcia nie mam, ale motywu ze śmiercią/amnezją drugi raz nie kupię. Jeśli kolejny wiedźmin będzie z Geraltem albo Ciri to uznam, że Redzi zaczynają iść w stronę Ubi i poważnie zastanowię się nad kupnem ich gry. Wiem, że moja opinia jako jednostki się dla nich nie liczy, ale cóż. Nie gram w to co mi się nie podoba prawda?
Mam jedną odpowiedź.
HAHAHAHAHAHAHA! Biedni twórcy, przez piratów tak słabo im idzie xD
1.Poświęcił 8 lat swojego życia. Miał prawo, ale jakbym ja zmarnował 8 lat swojego życia to rodzinka by ze mnie kpiła.
2.Portal nie jest i nie był grą AAA
3.Nie wiem gdzie ty w tamtym miejscu dostrzegasz rewolucję. Prędzej rozwiązywanie krzyżówek w ćwiczeniach do biologii jest rewolucją w nauczaniu.
4. Braid był bardzo cenioną grą. Zarówno gracze jak i recenzenci wysoko ją oceniali, więc nie rozumiem dlaczego piszesz coś o tym, że "Jakby wydało ją valve"
5. Minęło kilka dni od premiery, a facet się żali, pracował 8 lat to może 8 lat poczekać na zwrócenie się kosztów.
6. Gra może i artystycznie jest ładna, może i ma nietypowe podejście do rozgrywki, ale to nie sprzeda gry.
7. Właśnie o to chodzi. Gra NIE jest warta swojej ceny. Piraci nic do tego nie mają i to nie piraci są winni temu że gra się nie sprzedaje. Dlatego ludzie się prężą. Jakby gra miała na sobie najlepsze zabezpieczenia, to sprzedałaby się dokładnie tak samo. Jedynie zwrotów na steamie byłoby więcej.
No ale tak jak pisałem: Nie ma zabezpieczeń nie do złamania. Pewna wersja Denuvo została już złamana przy DA:I i LotFie więc następne też zostaną złamane. Mam nadzieję, że później niż prędzej, ale trzeba się liczyć z tym, że tak będzie.
Smutne jest to, że twórcy bardziej skupiają się na piractwie niż na robieniu dobrych gier xD
Pominąwszy sam fakt, że nie słyszałbym o tej grze gdyby nie ten głupi artykuł (dobra artykuł nie jest głupi, ale pan Blow jest xD). To zastanawia mnie dlaczego wszyscy używają słowa "Denuvo" jak jakiegoś magicznego rozwiązania. Prędzej czy później ktoś złamie to zabezpieczenie. Tym prędzej im więcej ludzi będzie go wrzucać w swoje gry. Jest tylko jedno zabezpieczenie nie do złamania - serwery takie jak np.: w MMO. Owszem są prywatne wersje, ale często mają one problemy z patchami i tak dalej, więc technicznie rzecz biorąc to nie jest ta sama gra :P
Śmiesza mnie opinie "zmiany zaledwie kosmetyczne" Jakie mają być jak nie kosmetyczne xD Mieli dodać nowy tryb? Zmienić modele? Wrzucili do pecetowej wersji to co musieli przytępić w ikspudle i tyle xD Czego się spodziewaliście? Poza tym... Porównywanie grafiki na YT to jedna wielka brednia xD Tuba tak bardzo psuje filmy, że to co widzimy na filmie mało ma wspólnego z grą jeśli chodzi o jakość. Więc... No :D
Nah... Tak bardzo w to nie zagram. Przynajmniej nowy AC przemawiał do mnie mięsistym systemem walki i klimatem, a to? Nie dość, że gier w których bawimy się w jaskiniowca jest masa, to jeszcze sam gameplay jest po prostu śmieszny. To tak jakby z FC4 wyciąć wszystkie bronie zostawić tylko łuk i dodać ze dwie nowe. Masakra po prostu xD.
Takie wymuszanie już było przy dx11 (jeśli dobrze pamiętam) Inwigilacje da się obejść jak się chce, da się przetrzymać jak się pomyśli, że praktycznie każdy nam instaluje "legalny" spyware na kompie, więc nie ma co spinać pośladów.
Jednym zdaniem: Windows 10 jest dobry, ale jeśli działa. Ja go reinstalowałem 3 razy, za każdym razem miałem z nim inne problemy. Support nie pomagał (nic nowego) sam problemów nie mogłem rozwiązać, więc wróciłem do ósemki. W międzyczasie mój kumpel nie ma najmniejszego problemu z dyszką i odkąd go pierwszy raz zainstalował do tej pory działa mu bez zarzutów. To zależy głównie od szczęścia, ale ja na dyszkę przejdę dopiero jak będę miał pewność, ze jest stabilnym systemem, albo jak będzie już taka konieczność. Na razie ten windows bardziej przypomina androida. Na wielu sprzętach działa świetnie, ale na innych nie działa praktycznie wcale.
Dla mnie DLC to największe rozczarowanie. Miałem ochotę rozpierdolić PC jak się okazało, że ArenaNet robi DLC do Guild Wars 2 (gdzie zapowiadało, że nie będzie płatnych dodatków) a okazało się, że jeśli chcesz zagrać w DLC musisz kupić jeszcze raz podstawkę. To jest chyba największe ścierwo jeśli chodzi o DLC. Powinno to być na szczycie listy!
No i tutaj rodzi się pytanie. Czy nie będę mógł grać w masę gier - bo windows 10 - czy w końcu ogarną tego windowsa i będzie mi działał na kompie (reinstalowałem go trzy razy i za każdym razem się coś pieprzyło) czy Microsoft pozwoli na oficjalną istalację dx12 za namową graczy (co jest niemożliwe, bo w końcu dx10 nie był dostępny na xpku)
Iablko - silnik jest ze Skyrima, a grafika niedzisiejsza więc... xD Your argument is invalid. Co nie zmienia faktu, że wolę F4 od BOIII
Odniosę się tylko do jednego komentarza: Dlaczego ludzie myślą, że po spadnięciu atomówek, wszystkie kolory świata poza czarnym, białym, czerwonym i brązowym znikną? Chcecie szarości, to sobie w instagramie filtr nałóżcie.
@Nabuhodonozor24
Niewiedza? To powiedz mi jedno. Jak nazwać konieczność kupienia podstawowej wersji gry, jeśli chcę zagrać w dodatek?
Jeśli już coś mam i kupuje to jeszcze raz to mój drogi nazywa się kupowaniem czegoś... DWA RAZY (1+1=2)
Pominąwszy sam fakt wydymania graczy którzy już raz kupili grę i są traktowani niewiele lepiej od f2p, których ograniczenia to po prostu obrona przed botami i spamem.
Wyobraź sobie, że teraz rok po premierze, czy tam dwa lata, wychodzi FALLOUT4UBERGOLDEDITION ze wszystkimi dodatkami, których nie da się dostać w inny sposób. Bethesda dostałaby tak po dupie od niezadowolonych graczy, że chyba niewiele osób by kupiło ich następną grę. Jednak z jakiegoś powodu spora część osób uważają, że jeśli to robi ANet'a to jest to jak najbardziej normalne.
Chyba jestem jednym z niewielu ludzi, którzy lubią grać w daną grę tak jak ona ma wyglądać.
Kocham serwery w bfie, gdzie na rush'u jest tyle ticketów, że nie ma bata by wygrać obrońcą, kocham randomowe bany za użycie nie takiej broni jak wymarzy się adminowi, kocham to że jest 500 serwerów z różnymi ustawieniami, a większość z nich i tak stoi pusta bo wszyscy grają na "METRO CONQUEST 64PLAYERS MAX TICKETS" gdzie gra polega na tym by siedzieć w korytarzu i strzelać na oślep.
No i jeszcze "fast vechicle spawn" gdzie jak uda się rozwalić czołg/heli to zaraz wraca z tym samym graczem bo zaraz po śmierci zespawnował się w heli.
Call of Duty nowej generacji powinno zawierać:
-Optymalizację..... Bo grając w "Ghosty" na komputrze z maksymalnymi ustawieniami mam 20-100 fpsów ~30
A z minimalnymi.... 20-100 ~30
Kumpel z gorszym kompem, który nawet nie spełnia wymagań minimalnych ma 60-90 więc o co do cholery chodzi?
- Wsparcie dla komputerów:
Przykro mi, ale wydanie gry na komputer (wypalenie płytek, zmienienie sterowania i dodanie "PC" na pudełku) nie jest dla mnie wsparciem. Żeby założyć klan w najnowszym "Codzie" ... muszę mieć aplikację na androidzie.... Gdy próbuję się zalogować na stronie Coda i zobaczyć moje konto... wywala błąd przekierowania, bo wersja steamowa gry nie jest wspierana na oficjalnej stronie Call of Duty. Gra nie wykrywa osiągnięć z poprzedniej części, jeśli grało się w nią na komputerze.
Call of duty zajmuje pięć razy więcej niż swój poprzednik (BOII: 5gb Ghosts: 25gb) mimo że grafika na wymaksowanych ustawieniach nie jest wiele lepsza, a nie ma w niej też specjalnie więcej rzeczy.... ni to większych map... ni to bardziej rozbudowanych... Jedyne co jest to więcej modeli postaci, ale czy one mogą zajmować tyle miejsca? Chociaż kwestia wagi tej gry, to jest najmniejszy problem.
Nowa generacja więc twórcy mogą odrzucić na bok optymalizację gry i powiedzieć "Nadeszła nowa generacja gier, więc i wymagania muszą być większe" Przykro mi, ale Call of Duty Ghosts Nie wygląda lepiej niż Battlefield 3. Na średnich ustawieniach wygląda gorzej niż COD4 który swoją premierę miał już jakiś czas temu.
Najlepszym pokazem tego jak ta gra się stacza jest ilość graczy. (PC) BOII w tym samym okresie (luty/marzec) pobił rekord ilości graczy online w CoDach. A teraz podczas "Darmowego Steamowego Weekendu" jest ledwo 9tysięcy graczy.
Jednak odnośnie samego tematu "jakie następne call of duty ma być" Jeśli ktoś patrzy na fabułę w Codzie.... jest dziwnym człowiekiem... Nie chce takich ludzi oceniać, bo każdy ma inny gust, ale większość ludzi przyzna, że gra w CoD'a tylko i wyłącznie dla multiplayera. "Singla" odpalając często dopiero po jakimś czasie, albo i wcale.
Kampania dla pojedynczego gracza nie zmieni się. Bo jaki byłby CoD bez wybuchów i zabijania milionów wrogów? Mało efektowny... Przerodziłby się w Militarną składankę? A może w symulator żołnierza? Do symulatora żołdaka najbliżej jest serii Arma, a ten kto w nią trochę grał, wie jaka ta gra jest skomplikowana. CoD straciłby na klientach, bo byłby zwyczajnie zbyt trudny i zbyt mało Arcadowy.
Jedyna nadzieja dla FPS'ów jest w niezależnych studiach, albo w grach nieco "cichszych" bo CoD i Battlefield... jakie by nie były. Po prostu się nie zmienią.
Powie mi ktoś po co to jest? Polską wersję BGII z dodatkiem można kupić za kilkanaście złociszy, wgrać do tego moda na wyższą rozdzielczość i włala... Fanów BG proszę o spokój, bo sam kocham serię Baldurów ( Viconia <3 ) ale to dla mnie jest po prostu skok na kasę i nic innego. Z tego co się domyślam w tej wersji nawet nie ma polskiej wersji językowej (dubbing) a nasza polonizacja w tej grze jest jedną z lepszych jakie stworzyliśmy.
Triss? Na prawdę? Przez całą grę próbujemy ją uratować, a wy nazywacie ją towarzyszką?
Ech Teoria Indoktrynacji była dziurawa jak cholera. Co nie zmienia faktu że była dużo mniej dziurawa niż zwykłe zakończenie.
Oby Skyrim był podobny bardziej do Morrka niż do Obliviona. I oby Dlc było takie jak do Morrovinda lub Shivering Isles do obka.