TwojaRecenzja

TwojaRecenzja ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

10.07.2022 01:39
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10

Zaczyna się kolejny Free Fly Event, w którym można spróbować gry za darmo. Każdy, kto zdecyduje się na zakup gry (ok. 40 euro) otrzyma za darmo lewitujący motocykl Dragonfly jeśli poda mój kod bonusowy przy aktywacji: STAR-LC4H-3JBC

18.12.2020 16:52
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10
Image

Drake Cutlass Black.

18.12.2020 16:51
TwojaRecenzja
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10
Image

Do 10 stycznia jest promocja dla każdej osoby, która zarejestruje się w grze:
https://robertsspaceindustries.com/star-citizen/fly-now
I poda mój kod Referral Code (kod) przy rejestracji:
STAR-LC4H-3JBC
Oraz wykupi pakiet startowy z grą (najtańszy od 40$+VAT), darmowe prezenty:
1. Ze strony Cloud Imperium Games:
Latający motocykl Drake Dragonfly z LTI (Life time insurance - dożywotnim ubezpieczeniem).
2. A dodatkowo mojej strony - dla pierwszej osoby - środki na zakup Drake Cutlass Black lub dowolnego wybranego statku w zbliżonej cenie za walutę w grze!

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2020-12-18 16:58:19
18.12.2020 16:24
TwojaRecenzja
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10
9.5
PC

Widzę bardzo wiele niescisłości w komentarzach do których chciałbym nawiązać. Może na początek coś o sobie - jestem wieloletnim bakerem Star Citizen w stopniu wysokiego admirała (flota), członkiem Evocati (wybranej grupy testerów) oraz aktywnym uczestnikiem High Council (miejsca gdzie przekazywany jest feedback).

Tak, obecny Star Citizen to kupa. Raz mnie grywalna, raz bardziej. Czasami frustrująca, czasami zabawna, a czasami niezwykle satysfakcjonująca I nie ma w tym nic dziwnego. Obecny klient (3.12 Alpha), netcode i hosting służą jedynie jako mini-środowisko testowe. Zmiany jakie w nim zachodzą, służą jedynie do uzyskania danych do analizy i feedbacku. Ponieważ równolegle powstaje prawdziwy klient i hosting, praca nad środowiskiem testowym, jego stabilnością i jakością byłaby stratą czasu i pieniędzy bakerów. Dlatego jest ono niezoptymalizowane oraz patchowane do niezbędnego minimum jej egzystencji.

Na jednym silniku powstają jednocześnie dwie gry (zgodnie z założeniami Kickstartera) - liniowa kampania single player (Squadron 42) - nastawiona na epickie bitwy z rasą najeźdźców - Vanduul'ami oraz multiplayer - sandboxowe MMO na wielką skalę. Obecnie deweloperzy są skupieni głównie na SQ42, jednak wiele assetów z gry w singlu, będzie mogło być ponownie użytych w multiplayer.

Tak, gra ma spore opóźnienia. Wynikają ona głównie z tego, że facet (Chris Roberts) od zera musiał zbudować firmę oraz ze zmiany silnika z Cryengine na Amazon Lumberyard na przełomie 2016/2017. Patrząc na to, co się stało z Crytekiem (upadłość) a co z Amazon (największa korporacja na świecie), to był to strzał w dziesiątkę. Obecnie firma zatrudnia ponad 500 developerów, a od stycznia 2021 otwiera nowe studio (ok. 100 osób) w Wielkiej Brytanii, które będzie pracować wyłącznie nad budową nowych systemów słonecznych.

Głównymi przeszkodami do pokonania, zanim gra przejdzie do fazy beta są:
1. iCache & Server Meshing - pozwoli na zapisywanie stanów serwerów oraz wymianę informacji między nimi (coś jak super-serwer umiejscowiony w chmurze). Będzie to praktycznie nowa podstawa komunikacji klient-serwer i serwer-serwer. Jest budowana równolegle do obecnego środowiska testowego (Alpa 3.0+).
2. Physical inventory - Fizyczne i pernamentne (do momentu zniszczenia) istnienie każdego przedmiotu w świecie gry. Dzięki fizykalizacji, icache i server meshing, butelka zostawiona na księżycu, będzie tam leżeć, dopóki ktoś jej nie podniesie.
3. Components - komponenty w statkach (wszystkie po 2018 już mają) będą istnieć fizycznie oraz będą połączone rurami, kablami itd. Będą podlegać inwidualnemu zniszczeniu, naprawie, wymianie, tuningowi oraz będą wpływać na pracę wszelkich pojazdów w grze.
4. Docking - zbudowanie systemu dokowania największych statków w portach (przy pomocy wysuwanych teleskopowych korytarzy).

To są główne technologie, od których uzależniony jest dalszy postęp (i sukces/porażka) tej gry. Równolegle do tego usprawniane są NARZĘDZIA do budowania świata gry. Na przykład w zeszłym roku udało im się opracować edytor pozwalający na skrócenie czasu budowy planety z wielu miesięcy do kilku tygodni. Dzięki temu, gdy główne technologie zostaną ukończone, będą mogli hurtowo dodawać nową zawartość do gry.

Podsumowując - ta gra realnie powstaje na nowym silniku od 2017, wcześniej 4 lata zajęło im zbieranie funduszy, budowa firmy, tworzenie narzędzi do budowy gry oraz koncepcji na jakich będzie się ona opierać. Jeżeli ktoś uważa, że to dużo czasu, to proszę popatrzeć ile lat powstawał Cyberpunk i z jakim zapleczem startował CD-Projekt i w jakim stanie znajduje się gra w dniu jej wydania.

Nie zachęcam nikogo do inwestowania dużo pieniędzy w tą grę, ale uważam że zakup podstawego pakietu w cenie 40$ za rozsądny, biorąc pod uwagę rozmach tej gry oraz z jak ambitnym projektem mamy do czynienia. Pograjcie, jak zacznie was męczyć to zróbcie sobie przerwę, wróćcie do gry za jakiś czas. Ocenianie gry przez pryzmat darmowych eventów nie ma sensu, bo jak w każdym MMO - serwery wtedy zdychają, a środowisko testowe w ogóle nie jest do tego przygotowane.

10.09.2018 19:28
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10

Przecież Numenera po względem mechaniki jest grą prawie identyczną jak POE... Jedyne co ją odróżnia od POE to bardziej zróżnicowane i interesujące lokacje, trochę krótsze ściany tekstu i... w sumie to wszystko.

10.09.2018 01:04
TwojaRecenzja
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10

Według mnie Divnity 2 spokojnie nokautuje Pillarsów i to pod każdym względem. Bah, nawet Tyranny albo Numenera były lepszymi grami od POE 1 & POE2. Jeżeli miałbym krótko ująć dlaczego tak myślę to powiedziałbym, że po prostu POE miało nudną fabułę i przerost formy nad treścią (zbyt długie teksty z których nic nie wynikało). I to właśnie fabuła będzie dla mnie decydującym czynnikiem przy wyborze lepszego RPG a nie rzeczy wymienione przez autora, o ile oczywiście gra nie ma rażących błędów lub innych niedociągnięć.

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2018-09-10 01:09:34
05.09.2018 17:05
TwojaRecenzja
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10

Nie ma nic nudniejszego niż odgrywanie siebie samego, zwłaszcza w grach RPG. Poza tym uwielbiam grać czarne charaktery. Niestety gier które to umożliwiają jest niewiele, a gry które wyszły w ciągu ostatnich 20 lat i które pozwalają nam wcielić się w rolę tego złego z czarnym poczuciem humoru mogę policzyć na palcach jednej ręki. Zawsze jest ten sam oklepany schemat - ratowanie świata, walka ze złem itd. Nie ma ani jednej gry AAA która pozwalałaby nam stworzyć scenariusz końca świata. Byłaby to naprawdę miła odmiana od tej kolorowej, altruistycznej papki, którą raczą nas deweloperzy od tylu lat...

11.08.2018 15:02
TwojaRecenzja
2
TwojaRecenzja
10

Jedyną okrojoną rzeczą jeżeli chodzi o zadania to fakt, że nie możemy wybierać stron konfliktów (oprócz PVP). Mamy wprawdzie możliwość wyboru zakończeń, ale nie mają one większego znaczenia (czasem trochę inna nagroda). Ograniczenie to wynika ze specyfiki multiplayer. Po prostu np. grając ze znajomymi/glidią zrobiłby się miszmasz i zniszczyłoby to imersję, gdyby np. wioska którą ocaliłeś u twojego kolegi jawiła się jako zniszczona (możliwe z technicznego punktu widzenia).

Natomiast wydaje mi się, że ty w ogóle nie zagłębiłeś się w grę. Otóż każdy region ma swoją specyfikę i świetnie oddaje lore z TES, np. waśnie szefów orczych klanów czy intrygi na redorańskich dworach (czasami wręcz absurdalne).

Podobnie jak w Skyrim masz epicki wątek główny, który możesz na początku olać i wrócić do niego jak urośniesz w siłę, świetne zadania glidyjne, główny wątek w każdej prowincji oraz całą masę zadań pobocznych różnej jakości. Do tego dochodzą dziennie generowane zadania, dungeony itp.

W Morrowind wątek główny ratowania boga mrocznych elfów jest interesujący i wymagający odkrycia całej mapy. Aczkolwiek nie opierałbym na twoim miejscu opinii na temat TES na Morrowind, ponieważ z 5 prowincji które ukończyłem na 100% achievmentów akurat Morrowinda oceniam najsłabiej pod każdym względem łącznie z motywem graficznym. Na przykład takie Orsinium ma wręcz genialny wątek główny, który jest bardzo długi i ma całą masę zwrotów akcji oraz świetnie napisanych postaci, które na długo zapadają w pamięć.

Pamiętaj, że w tak ogromnej grze skacząc z prowincji do prowincji popełniasz ogromny błąd. Zaczniesz gubić wątki, wszystko ci się pomiesza i będziesz tylko bezsensu brnąć do przodu. Trzeba powoli krok po kroku czyścić kolejne obszary i kończyć zadania. Wtedy wszystko nabiera sensu ;-)

11.08.2018 11:12
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10

Przecież jest też masa trudnych questów, kurde choćby żeby przejść niektóre katakumby to musiałem z kilka razy zerknąć na YT, bo po zdobyciu wszystkich wskazówek dalej nie mogłem otworzyć przejścia :))

Questy i walka ci się nie podobają? Spoko, masz prawo do swojego zdania. Ale skoro są wg ciebie takie biedne to pokaż mi jedno MMORPG gdzie będziesz miał tak długie ścieżki dialogowe czytane przez lektora, tak rozbudowany lore i taką mnogość różnorodnych questów....

11.08.2018 00:43
TwojaRecenzja
odpowiedz
4 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10

I jeszcze małe sprostowanie - podstawka + Morrowind kosztuje w tej chwili na Steam (-50%) tylko 9,99 euro, czyli jakieś 42zł.

I przykład jednego z wielu fajnych questów w Morrowind, czyli Morag Tong:
Etap 1
http://elderscrolls.wikia.com/wiki/Fleeing_the_Past
Etap 2
http://elderscrolls.wikia.com/wiki/Family_Reunion

Co do walki to została ona dostosowana do typowego MMORPG, czyli sama mechanika klikania i animacje zostały uproszczone (balans & optymalizacja), natomiast cała sztuka polega na stworzeniu odpowiedniego builda i wyposażenia, które będzie go uzupełniać. Jak pograłeś kilkanaście godzin to nawet nie opanowałeś podstawowej wiedzy na ten temat. Granie wysokopoziomową postacią daje wiele frajdy, zwłaszcza na trudnych wyprawach (solo bądź ze znajomymi/randomami). I jak słusznie zauważyłeś to właśnie eksploracja jest jednym z filarów gry (zwłaszcza biorąc pod uwagę wielkość i różnorodność świata).

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2018-08-11 00:51:26
11.08.2018 00:26
TwojaRecenzja
1
TwojaRecenzja
10

Sprostujmy kilka rzeczy. Podstawkę + Morrowind można bardzo często wyłapać na Steam za 20 euro, czyli 90zł. DLC kosztują równowartość koron, które otrzymujemy po wykupieniu półrocznego abonamentu - kilka najważniejszych DLC można kupić w pakiecie. Można też ich w ogóle nie kupować jeżeli planujemy przedłużać abonament, który kosztuje raptem tyle, co 3 paczki fajek. Mikstura XP nie ma znaczenia, bo maksymalny poziom wyposażenia (160CP) można osiągnąć w mniej niż 50h grania jak się wie co się robi, czyli tyle co nic jak na MMORPG. Poza tym można ją otrzymać z darmowych skrzynek i nagród za systematyczne logowania. Eliksiry za korony są niczym w porównaniu do tych jakie można craftować, podobnie żywność i inne duperele. W ogóle jakieś 90% zawartości w sklepie premium można albo zdobyć w grze albo są to czysto kosmetyczne elementy. Questy mogą być dla ciebie nudne, ale jak piszesz, że polegają na tym samym albo polegają na przynieś, podaj i pozamiataj to chyba grałeś w inną grę. Owszem, są questy które są generowane codziennie i można je powtarzać, ale są one w zdecydowanej mniejszości i służą raczej wyspecjalizowanym postaciom.

10.08.2018 15:29
TwojaRecenzja
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10
Image
10
PC

Ocena tej gry na GOL jest jedną z najbardziej niesprawiedliwych ocen na tym portalu. Tym bardziej dziwi fakt, że np. Skyrim ma prawie 10/10 a czym jest ESO jak nie Skyrimem na modach z funkcją mass multiplayer? ESO jest obowiązkową pozycją dla fana Elder Scrolls i MMORPG! Żałuję, że tak długo zwlekałem z zakupem tej gry sugerując się niską oceną na GOL!!!

No właśnie, czym jest ESO? Moim zdaniem ESO jest najlepszą grą MMORPG jaka kiedykolwiek wyszła. Na dzień dzisiejszy ma kilka milionów aktywnych graczy grających na dwóch super serwerach (EU/NA) i popularnością ustępuje już tylko Word of Warcraft. Gra w ciągu kilku lat była, jest i będzie systematycznie aktualizowana a jej zawartość na dzień dzisiejszy wręcz przytłacza.

Plusy:
+ gigantyczna zawartość już w podstawce, którą często można kupić w przecenie za 20 euro z Morrowind wystarcza spokojnie na kilkaset godzin gry
+ za około 100 euro można kupić prawie wszystkie DLC które wystarczą na tysiące godzin gry i które obejmują większość terytoriów Tamriel
+ mikropłatności obejmują jedynie kosmetyczne elementy, ulepszenia konta, dodatkową zawartość i różnego rodzaju ułatwiacze rozgrywki (głównie skierowane do tych którzy chcą parać się rzemiosłem) jednak gra NIE POSIADA ani jednego elementu pay to win, czyli można grać BEZ mikropłatności
+ możliwość wykupienia abonamentu za 12euro/mc (od 1 do 6 miesięcy) i przerwania go przed upływem daty kolejnej płatności daje nam dostęp do wszystkich DLC w grze na czas jego trwania oraz nagradza nas sumą 1500 koron/miesiąc co przy półrocznym abonamencie pozwala wykupić prawie wszystkie DLC za walutę w grze (czyli ok 70 euro bez promocji).
+ po 200h gry udało mi się "wyczyścić" ledwie 5 regionów - a jest ich na dzień dzisiejszy 30
+ gra jest skierowana zarówno dla graczy only PVE/PVP/PVPE oraz casuali/pro graczy
+ gra oferuje potężne wsparcie dla modów - jak chyba żadne inne MMORPG
+ nie ma cheaterów
+ praktycznie nieskończona liczba możliwych buildów postaci
+ potężnie rozbudowane rzemiosło (od gotowania po kowalstwo)
+ można grać spokojnie bez rzemiosła i korzystać z pomocy znajomych/sklepów glidijnych przy pozyskiwaniu przedmiotów/ulepszeń przedmiotów
+ bardzo rozbudowany system glidii oraz handlu między graczami
+ bardzo rozbudowana strona PVP - od typowych quickplayów na małych mapach po 30 dniową kampanię w prowincji PVP (Cyrodil) zaczynającą się od nowa każdego miesiąca i gdzie potrafi się bić kilkaset osób w jednym miejscu oraz gdzie każdy znajdzie coś dla siebie - od obsługi maszyn oblężniczych, przez walkę w zwarciu aż po elementy strategiczne i planowanie (dla zaawansowanych graczy będących w dowództwie większych glidii)
+ poziom w ESO wbijamy poprzez wykonywanie questów a nie monotonne klepanie mobów - nie ma monotonnego grindu jak w innych grach MMORPG!!!
+ można mieć wiele postaci na jednym koncie które dzielą się - kontem bankowym, domami, zwierzętami, przedmiotami oraz poziomami (powyżej 50) itd.
+ cała masa skinów, tatuaży, uzbrojenia, zwierząt domowych i takich które można ujeżdzać, domów które można kupić i wyposażenia ich wnętrz oraz chyba najlepszy kreator postaci jaki był w MMORPG
+ grafika na poziomie dobrze zmodowanego Skyrima prezentuje się świetnie
+ ścieżka audio jest po prostu genialna (na poziomie Skyrim)

Minusy:
- gra jest WYŁĄCZNIE w języku - angielskim, niemieckim, francuskim
- wersja Steam ma spore problemy - od częstych D/C po kłopoty z logowaniem
- optymalizacja mogłaby być lepsza
- quickplay w PVP mógłby zawierać więcej opcji

Ps. Screen pochodzi z mojej gry ;-)

30.07.2018 23:12
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10

Sprawa jest prosta - rozwój postaci jak i możliwość wpływu na fabułę były zawsze ograniczone lore wiedźmina jak i samym Geraltem. Ciężko oczekiwać żeby Geralt był magiem nekromantą czy ciężkozbrojnym piechurem skoro był wiedźminem. I ciężko oczekiwać, żeby podejmował decyzje, których wg książkowego oryginału nigdy by nie podjął. A mimo to, że był nieco ograniczony i liniowy, to i tak zapewniał ponad 150h rozrywki w Wiedźminie 3 ze wszystkimi dodatkami. Dlatego mając na uwadze to, że teraz takich ograniczeń nie będzie to nie mam żadnych obaw co do CP2077.

19.01.2018 22:22
TwojaRecenzja
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10
6.5
PC

Gra jest mocno przeciętna. Mimo wielu pozytywnych, chociaż nie w pełni wykorzystanych zmian, wciąż popełnia największą wadę jedynki - ani to horror, ani survival, ani przygodówka ani strzelanka. W sumie to taka skradanka z elementami strzelania i horroru który polega na straszeniu wyskakującymi z kapelusza przeciwnikami.

Klimat jest dużo gorszy niż w jedynce, natomiast sama rozgrywka jest dużo mniej irytująca - jest dużo mniej wkurzających, oskryptowanych zdarzeń gdzie trzeba nawalać przyciski na czas albo zgadywać co twórca sobie wymyślił, że należy zrobić aby przejść daną scenę. W zasadzie nie ma ich prawie wcale, co jest dużym plusem. Również poziom trudności został wreszcie wybalansowany - w EW1 najbardziej przeszkadzało mi to, że "Przechadzka" była zdecydowania za łatwa a "Przetrwanie" zbyt irytujące - brakowało mi czegoś po środku. Chowanie się za osłonami działa nawet nieźle. Strzelanie i sama walka są wystarczające na tego typu grę. Rozwój postaci jest prostacki i zerżnięty z Resident Evil 4. Grafika jest całkiem ok, nie licząc beznadziejnej optymalizacji. Praca kamery jest beznadziejna jak i jej ustawienie, które mi nie podeszło a którego nie można zmienić - w grze AAA z 2017 roku! Za to efekty dźwiękowe jak i sporadyczna muzyka świetnie próbują nadać grze klimatu. Fabuła jest jeszcze bardziej denna niż w pierwowzorze, także kompletnie ją olałem i skupiłem się na pseudo eksploracji, która jest fajna, ale teren jest mały a gra krótka i mało urozmaicona. Niewielka liczba broni i rodzajów przeciwników, zdawkowa ilość fabuły, ograniczona eksploracja - najwyraźniej twórcy nie mogli się zdecydować i wrzucili wszystko po trochu.

Warto kupić na dużej przecenie. Można fajnie się pobawić, ale niestety krótko i znacznie poniżej oczekiwań. Graczom którzy lubią coś ambitnego radzę nie stawiać wygórowanych wymagań względem tej gry wbrew ocenie na GOL'u która jest zdecydowanie zawyżona.

04.01.2018 15:02
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10
8.5
PC

Genialny DLC, chociaż krótki, ale czego się spodziewać po czymś co kosztuje dosłownie parę złotych. Zdecydowanie lepszy od podstawki, więcej skradania i zagadek, kombinowania, klimat zagrożenia. Tak powinna być zrobiona główna fabuła. Polecam fanom prawdziwego survival horroru!

04.01.2018 15:00
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10
8.5
PC

Świetny dodatek, podobnie jak "The Assigment" uważam że miażdzy podstawową wersję gry.

04.01.2018 14:58
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10

I już ostatni komentarz do gry - przepraszam za spam, ale nie mam możliwości edycji swoich postów - gorąco polecam dodatki DLC do gry - w szczególności "The Assigment" i "The Consequences", które można nabyć dosłownie za parę złotych. Dostarczą one dodatkowe ok. 10h zabawy i są naprawdę świetnie zrobione. Polecam w szczególności fanom skradanek i tym, którym podstawowa wersja gry wydała się zbyt "holywoodzka". Mimo domyślnego poziomu trudności "Przetrwanie" gra się naprawdę wyśmienicie, zagadki są świetne a klimat zagrożenia naprawdę przebija główną grę. Wg mnie gdyby podstawowa wersja miała taki klimat i typ rozgrywki, może z odrobiną więcej strzelania niż w dodatku, to byłoby mocne 8.5/10.

03.01.2018 18:21
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10

I jeszcze taka mała rada dla tych co chcieliby bardziej horror niż survival który jest rodem z 2005 - ustawcie pełny ekran, wyłączcie ziarnistość obrazu, ustawcie najniższy z trzech poziomów trudności, wyłączcie HUD (celownik warto zostawić) i delektujcie się przygodą zamiast powtarzaniem tego samego checkpointa kilka razy z rzędu, bo nie wciśnęliście przycisku na czas albo nie odgadnęliście zamiarów twórcy skrypta który mieliście wykonać (bo miałeś strzelić w dźwignię zamiast sznura który oplata twoją nogę - serio?!). Żałuję, że wcześniej tego nie ustawiłem - byłoby mocne 7.5/10.

02.01.2018 23:37
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10
6.5
PC

Zdecydowanie poniżej moich oczekiwań, aczkolwiek nie jest to gra zła. Po prostu jest cholernie nierówna. Z jednej strony grafika mocno przeciętna jak na 2014 a z drugiej strony ma swój klimat, podobnie jak ścieżka audio. Natomiast zgodzę się z komentarzem powyżej - twórca nie mógł się zdecydować czy to ma być przygodówka, platformówka czy akcja połączone z horrorem. Gra mocno przypomina Resident Evil 4 z tym, że prawie pod każdym względem jest od niej słabsza. Przede wszystkim irytuje mnie jako PCtowego gracza, bo sprawia wrażenie zrobionej typowo pod konsolę, na której nie grałem już od wieków. Może na padzie wszystko jest bardziej intuicyjne, ale interfejs kompletnie mi nie leży gdy gram kb/m np. menu ekwipunku to tragedia. Gra miała ogromny potencjał, który został zrujnowany przez źle poprowadzoną fabułę - pomysł był dobry - ale w gruncie rzeczy to przez większość część gry dostajemy tylko jakieś ochłapy informacji a same dialogi są na poziomie nisko budżetowych horrorów klasy B na TV Puls. Dorzućmy do tego liniową i oskryptowaną rozgrywkę, wciskanie przycisków na czas, magiczne tworzenie tęczowych bełtów, pasek życia z leczącymi nas strzykawkami, małą ilość i niską trudność zagadek, brak możliwości zapisu stanu gry w dowolnym momencie i wyjdzie nam symulator umierania bo nie zrobiliśmy wszystkiego tak jak przewidzieli twórcy (gram na przetrwaniu). A giniemy z wielu powodów - bo utrudnienia w tej grze nie polegają na tym, by myśleć albo szybko strzelać, ale na tym by odgadnąć co było zamierzeniem twórców, a utrudnienia polegają na kiepskim ustawieniu kamery w trudnym momencie albo skakaniu jak pajac wokół jakiegoś bossa i strzelaniu do niego do wyczerpania amunicji. Ostatecznie klimat zabiły mutanty z karabinami albo dynamitem, co pasowało raczej do lekkiego Resident Evil a nie do rasowego horroru. W sumie ani to akcja, ani przygodówka, ani survival, ani przede wszystkim właśnie horror, bo po pięćdziesiątym wczytaniu stanu gry po śmierci, tak bardzo się do niej już przyzwyczajamy w tej grze, że przestajemy się jej bać.

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2018-01-02 23:42:41
07.11.2017 14:11
TwojaRecenzja
2
odpowiedz
TwojaRecenzja
10
9.5
PC

Ukończyłem po 102h z braku czasu na najłatwiejszym poziomie trudności, który momentami jest trudniejszy niż hard w większości crpg, aczkolwiek bez większych problemów. Mogę potwierdzić, że gra zasługuje na swoją ocenę na GOLu. Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych klasycznych RPGów w historii i dla mnie osobiście jest to gra roku 2017:
+ Ogrom wątków fabularnych, zadań pobocznych, możliwości interakcji
+ Gigantyczne lokacje, zwłaszcza w porównaniu do Pillarsów, Tyranny czy Numenery
+ Ogromna ilość npców - z każdym można wdać się w dyskusję i każdy ma podłożony głos lektora
+ Całe mnóstwo przedmiotów i broni
+ Bardzo przejrzysty i łatwy rozwój postaci zachowujący jednocześnie ogrom możliwych kombinacji przy tworzeniu naszego wybrańca bądź drużyny
+ Grałem solo, ale możliwość CO-OP jest niesamowita w tej grze
+ Piękna grafika i oprawa dźwiękowa, nie ma cienia pikselozy nawet na zbliżeniach
+ Świat wręcz zachęca do eksploracji, do tego żeby zajrzeć tu czy tam, zapalić świeczkę przy ołtarzu, zdjąć obraz ze ściany czy zagadać do psa, bo wszystko może otworzyć nam drogę do ukrytych miejsc bądź nietuzinkowych zadań pobocznych
+ Walka daje wielką frajdę, można wykorzystywać elementy otoczenia, trzeba grać taktycznie a nie na pałę, czuć jak nasza drużyna rośnie w siłę
+ Gra mimo tego, że jest trudna niesamowicie wciąga i trudno się od niej oderwać

- największą wadą dla mnie była konieczność zmiany ekwipunku po każdym awansie na kolejny poziom - praktycznie zwykły miecz znaleziony na poziomie 12 będzie miał dużo lepsze staty niż miecz elitarny który wyjęliśmy z jakiegoś bossa na poziomie 11 co sprawia, że loot nie daje tyle radości co w innych grach
- praca kamery pozostawia czasami wiele do życzenia
- niektóre zagadki były przekombinowane i musiałem wesprzeć się YT z braku czasu
- sporadyczne bugi do których można się przywyczaić
- BRAK SPOLSZCZENIA

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-11-07 14:16:47
30.09.2017 09:36
TwojaRecenzja
2
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10
Image
9.0
PC

Gra jest świetna i mimo, że ma tylko ok. 1.5 tyś graczy na Steam to są 3 polskie serwery, na których zawsze ktoś gra. Gra jest na etapie Early Alpha Access, więc jest ciągle aczkolwiek powoli rozwijana (update co 5 tygodni). To prawdziwa perełka i ma potężny potencjał.

Mapa jest całkiem spora (64km2) i jest nawet urozmaicona, aczkolwiek architektura jest nieco zbyt powtarzalna. Są więc małe miasta i wsie, lotniska, jaskinie, farmy, fabryki, bazy wojskowe oraz tereny płaskie, wyżynne, górskie, plaże, bagna i lasy. Naszym celem jest survival - musimy szukać żywności, napojów, uciekać lub walczyć z zombie (które są fajnie zrobione - bez większych udziwnień), wchodzić w interakcję z innymi graczami (współpraca, walka, handel, klany). Można budować własną bazę wypadową.

Grafika jest całkiem niezła, dobrze zoptymalizowana, świetne oświetlenie. Zadbano o detale - np. zostawiamy ślady stóp na piasku. Audio jest genialne - łatwo określić kierunek z którego dochodzi dźwięk, po jakim podłożu się poruszamy (i w jakich butach), przepiękne głosy natury (ptaki, szum wody, szelest liści, odgłosy zwierząt i owadów,a zombie brzmią naprawdę tak jak powinny - groźnie. Są ogromne możliwości craftingu dosłownie wszystkiego - od ciuchów przez leki aż po same bronie i pułapki.

Dla osób nie lubiących PVP są serwery gdzie jest wyłączona opcja zabijania innych graczy. Osobiście gram na oficjalnym polskim serwerze PVP (POL#1) i na dziesięć spotkań tylko dwa kończą się walką - a z reguły to ja wychodzę pierwszy z rękami podniesionymi do góry, chociaż ostatnio zmieniłem taktykę i poluję na cwaniaczków latających w grupach. Śmierć oznacza utratę wszystkich przedmiotów (oprócz schematów które zdążyliśmy przeczytać) więc jest dotkliwa i gra wymaga ostrożności i myślenia.

Naprawdę polecam jak ktoś ma 20 euro, dużo czasu i nie ma w co grać, a lubi odczuć dreszczyk emocji to warto wesprzeć ten projekt! Gra jest świetna zarówno dla samotnych wilków jak i tych co lubią grać zespołowo. Wciąga totalnie i chyba o to chodzi, więc stąd moja ocena 9/10.

24.09.2017 15:55
TwojaRecenzja
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10
7.5
PC

Pillarsi przywróciły modę na izometryczne klasyczne RPGi i chwała im za to, ale gra jest średnia, momentami tylko wznosząc się na wyżyny gry dobrej. Nie oznacza to, że nie wartą w nią zagrać - wbrew przeciwnie - jeśli uda nam się ją kupić na przecenie to zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Gra jest bardzo podobna do Tormenta: Numenery i Tyranny pod względem mechaniki gry - oczywiście wątek fabularny jest zupełnie inny oraz tu i ówdzie uświadczymy różnice w mechanice gry, ale mniej więcej jest to zbliżona produkcja, ze wszystkimi jej wadami i zaletami. Fabularnie jest po środku - ma więcej fantasy niż Tyranny, ale nie jest tak odjechana jak T:Numenera, natomiast w świecie gry głównie dominuje nastrój przygnębienia i beznadziei. Gra wypełniona jest wątkami mistycznymi i tematyką dusz. Wśród tych RPGów każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż łączy je jeden zasadniczy minus - wszystkie są cholernie krótkie i okrojone przez co niechętnie patrzę na podejście do nich ponownie po przejściu gry i nie mają uczucia "odstawienia", które towarzyszy nam po przejściu naprawdę długiego RPGa...

24.09.2017 13:15
TwojaRecenzja
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10
7.0
PC

Tyranny wydaje się niedokończone i pozostawiają nie dosyt. Z pewnością wyjdzie kontynuacja i przedtem parę DLC, ale takie praktyki Obsidiana pozostawiają niesmak. Zawsze sprawiali wrażenie hipisów robiących fajne gry za przyzwoite pieniądze a tymczasem zaczynają zachowywać się jak korporacje robiące z gier maszynki do robienia pieniędzy. Prędzej czy później wyjdzie im to bokiem zwłaszcza, że konkurencję mają coraz większą a raz zrażonego do siebie gracza jest ciężko przekonać do kolejnego zakupu ich gry. Do rzeczy:

+ Klimat mi się podobał - wielka wojna, okrucieństwa, tyrania..
+ Całkiem nieźle napisane postacie i historia świata.
+ Mnogość opcji dialogowych i moralnych wyborów.
+ Walka trzyma poziom z Pillarsów i Numenery - osobiście mi się podoba.
+ Crafting i rozbudowa naszych "twierdz" (nie spoiluję).
+ Od grafiki cudów nie wymagam, ale jest bez większych zastrzeżeń.
+ Ładny i czytelny interfejs.
+ Rozwój postaci szału nie robi, ale jest czytelny i prosty w obsłudze.

- Gra jest zbyt krótka (45h PEŁNE przejście gry i wszystkich zadań pobocznych)
- Przez to, że gra jest krótka wiele elementów staje się zbędnych (np. crafting)
- Zbyt mało questów, npców, lokacji, dosłownie wszystkiego...
- Gra robi się trochę monotonna pomiędzy wstępem i zakończeniem.
- Zbyt uproszczony rozwój postaci, resetowanie buildów itd. - zero konsekwencji!
- Powtarzalni przeciwnicy, kiepskie animacje ich śmierci (np. eksplodują po ciosie mieczem)

Generalnie polecam Tyranny, ale tylko na przecenie - ja kupiłem za 20 euro na Steam i taka cena jest OK. Mimo wszystko całkiem mnie wciągnęła historia opowiedziana w grze i byłem ciekaw zakończenia. Dużo się mówi o tym, że tą grę świetnie się przechodzi wielkrotnie - ja tego nie zauważyłem ani nie miałbym ochoty tego robić, bo i po co - dla paru innych dialogów/wyborów i obrazków na zakończenie?

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-09-24 13:15:57
24.09.2017 12:55
TwojaRecenzja
2
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10
10
PC

Liczę, że będzie równie dobra jak jedynka i dzięki połączeniu map z obu gier będzie to największa i najbardziej epicka gra w całej serii w którą można będzie grać przez wiele miesięcy a może nawet lat - a smutasom i fanom historycznych TW na pocieszenie napiszę, że w 2018 ma wyjść pełnoprawna historyczna strategia z pod szyldu TW - póki co SEGA jeszcze nie zdradziła co to jest, ale spekuluje się, że ma to być następca Empire więc może być ciekawie :))

24.09.2017 12:51
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10
10
PC

Jako wieloletni fan serii stwierdzam, że jest to najlepsza gra ze wszystkich Total Warów i w ogóle najlepsza strategia w jaką grałem kiedykolwiek. Fakt, są gry trudniejsze i bardziej złożone/taktyczne, ale żadna nie potrafiła osiągnąć tak świetnego balansu między prostotą i przystępnością gry, a ogromną satysfakcją z osiąganych zwycięstw okraszonych piękną oprawą audio-wizualną. Wystawiam tej grze ocenę 10/10 i polecam niehardkorowym fanom strategii oraz tym, którzy szukają czegoś lżejszego dla odmiany - grę można podsumować jako połączenie Heroes of Might & Magic 3 i symulatora epickich bitew! :D

+ Genialna grafika i audio
+ Czytelny i świetny interfejs
+ Kompletnie różne frakcje i style gry
+ Świetne DLC (polecam kupować na przecenie 50-75% Steam)
+ Potężna scena moderska
+ Całe mnóstwo questów, artefaktów, perków (prawie RPG xD)
+ Niepowtarzalny klimat świata Warhammera
+ Świetna fizyka na polu bitwy (najlepsza w serii) - jednostki wreszcie mają masę!
+ Uproszczone mikrozarządzanie i poprawiona dyplomacja
+ Piękna i urozmaicona mapa kampanii
+ Mam 300h w grze - dawno żadna strategia mnie tak nie przykuła do monitora!

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-09-24 12:51:36
24.09.2017 12:35
TwojaRecenzja
odpowiedz
3 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10
4.0
PC

Najgorsza część w serii której jestem ogromnym fanem. Żałuję każdego centa wydanego na nią w promocji Steam (kupiłem za 12 euro). Mowa o wersji Emperor Edition, czyli tej która została "poprawiona" a tak naprawdę jest starą tragiczną Romą 2 sprzedawaną po 4 latach za pełną cenę. Do rzeczy:

- optymalizacja tragedia (mam mocarnego PC) - najgorzej jest na mapie kampanii
- gra wprost uwielbia crashować
- totalnie nieczytelny interfejs (nawet z modami) powoduje oczopląs i obrzydzenie
- brzydka grafika (zwłaszcza mapa kampanii - to ma być gra z 2013???)
- poruszanie się po mapie kampanii jest tragiczne (np. płyniemy kilka lat z Italii do Libii)
- wciąż beznadziejna fizyka podczas bitew (chłopi z widłami zatrzymują szarżę słoni)
- wycięcie mojej ulubionej frakcji (Sparty) z jedynki i sprzedawanie jej jako DLC

Odinstalowałem po 50h po przejściu jednej kampanii Rzymem. Przechodziłem ją 3 miesiące zmuszając się do gry, bo bardzo chciałem dać jej szansę jako wielki fan serii. Po prostu gra sama odpycha od siebie. Nie polecam 4/10

24.09.2017 12:24
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10
9.0
PC

Jedna z najlepszych gier w tej serii. Grywalna nawet po tylu latach a grafika po wgraniu kilku modów nadal cieszy oko. Cała masa modów, świetna optymalizacja, dobra mechanika gry, epickie bitwy, klimat średniowiecza itd.Spędziłem przy tej grze blisko 1000h grając w nią przez wiele lat i przechodząc kampanię praktycznie każdą frakcją na bardzo trudny / bardzo trudny :)))

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-09-24 12:25:02
24.09.2017 12:20
TwojaRecenzja
odpowiedz
TwojaRecenzja
10
9.0
PC

Świetna gra, od niej zaczęła się moja przygoda z serią Total War.

24.06.2017 21:50
TwojaRecenzja
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10
9.0
PC

Jestem trochę spóźniony na imprezkę, ale mimo wszystko napiszę recenzję. X-com2 jest moją pierwszą strategią taktyczną (turówką) od wielu lat. W chwili pisania tego posta mam ok. 55 godzin spędzynych w grze. Grałem w pierwsze, "oryginalne", X-comy - UFO - Enemy Unkown oraz UFO - Terror From The Deep. Była to połowa lat dziewięćdziesiątych a ja kończyłem podstawówkę. Grę przyniósł mi kolega na dyskietkach - wtedy mało kto myślał o oryginałach. Zagrywałem się obie gry wraz z kumplami (połowa osiedla przychodziła do mnie na "sesje" i każdy miał swoją postać firmowaną imieniem i nazwiskiem którą osobiście wykonywał swoje tury). Gra naprawdę przykuwała do ekranu i sentyment pozostał do dziś. Z braku czasu oraz odpowiedniej promocji gry pierwszy remake X-Coma po latach (kontynuacja z 1997 nie przypadła mi do gustu) uszedł mojej uwadze. Wiedziałem, że taka kontynuacja wyszła, jednak rynek strategii trochę podupadł i nie wierzyłem, że gra będzie dorównywać prekursorowi. Również pobieżne obejrzenie galerii na gryonline uświadczyło mnie w przekonaniu, że "to na pewno jakaś strzelanka". Rada dla autora - zamieść więcej screenów z rzutem izometrycznym oraz widokiem taktycznym statku, bo po obejrzeniu galerii można dojść do wniosku, że jest to gra akcji. Również recenzje i opinie nt. gry wpływały na odstawianie decyzji odnośnie zakupu, aż gra była na przecenie steam z season passem za 27 euro i nie mogłem po prostu jej nie spróbować. I nie żałuję! Wystawiam grze ocenę 9/10 i postaram się ją uzasadnić oraz zamieścić swoje uwagi:

+ Przede wszystkim gra jest utrzymania w genialnym klimacie oryginału, wzbudzająca emocje i przede wszystkim cholernie satysfakcjonująca gdy kończymy trudne misje lub wychodzą nam nasze plany taktyczne i wygodnie w fotelu śledzimy efektowne animacje naszych żołnierzy perfekcyjnie wykonujących powierzone im zadania. Porażki pozwalają nam uczyć się na błędach i doskonalić tak by prawie całkowicie wyeliminować element losowości lub szczęścia podczas misji...
+ Świetna i klimatyczna (w sensie czuję starego X-coma) grafika - momentami efektowna i pozwalająca na kompletną destrukcję otoczenia.
+ Fabuła jak na strategię jest więcej niż wystarczająca - wszystko jest świetnie opisane i łatwo wkręcić się w rozwój wydarzeń.
+ Dosyć wysoki poziom trudności (przejdę do tego później) - wszystko trzeba zaplanować i to już we wczesnym etapie gry. Jednak to również cechowało stare dobre UFO! Jak ktoś szuka gry w stylu "przejść szybko i odstawić" to niestety źle trafił i może szukać dalej.
+ Ogromna ilość ważnych wyborów - taktycznych, szkolenia personelu, produkcji jak i badań nad nowymi technologiami. Fakt, wszystko zostało w mniejszym lub większym stopniu uproszczone w stosunku do oryginalnego UFO. Niestety to jest wina dzisiejszego gracza, dla którego (wystarczy spojrzeć na komentarze - bez obrazy nikogo - nie zamierzam wdawać się w dyskusje) gra jest wystarczająco trudna w sferze taktycznej. Jednak dzięki tej zmianie, właśnie na owej taktycznej stronie gry, możemy się skupić.
+ Samouczek jest ok i pozwala spokojnie zapoznać się z mechaniką gry.
+ Ogromna możliwość personalizacji naszych żołnierzy (i robotów) oraz nadania im własnych osobowości. W tej chwili mam 2 podstawowe składy oraz szkolę jeden dodatkowy "awaryjny". Doskonale znam każdego żołnierza, używam ubrań taktycznych dla lepszego klimatu - wszyscy wyglądają podobnie a jednak znam ich głosy, przywiązałem się do nich, wiem czego po nich się spodziewać i jak wykorzystać ich możliwości - nigdy nie rozwijałem dwóch żołnierzy w identyczny sposób. Dzięki temu po zapoznaniu się z briefem przed każdą misją, wiem kogo należy zabrać a kto raczej powinien poleżeć sobie w bazie.
+ Ogromne możliwości modowania gry - nie lubisz presji czasowej? Wgraj moda! Chcesz realistyczne kamuflaże? Wgraj moda! Chcesz więcej map? Wgraj moda! Brakuje ci jakiejś nowej klasy? Wgraj moda! Gra jest za trudna/łatwa? Itd.
+ Osobiście używam mody "kosmetyczne" - kamuflaże, stroje itd. oraz trzy mody które usprawniają rozgrywkę - jeden przyspiesza ruchy AI, drugi pozwala ewakuować z misji wszystkich żołnierzy naraz (oszczędność czasu) i trzeci - najważniejszy - sprawia, że tury nie są odliczane dopóki nie zostaniemy wykryci lub jeżeli typ misji na to pozwala (np. nie ma odliczania bomby). Ktoś może powiedzieć, że to jakieś ułatwienie (pozwala w niektórych misjach zaoszczędzić kilka tur) - ja mówię, że dla mnie to realizm, imersja oraz taktyka.

- Mechanika sukcesu naszych akcji jest zbyt uproszczona - o ile nie przeszkadza mi element szczęścia i rzutu kostką - to nie rozumiem dlaczego pominięto system ze starego X-coma w którym celność zależała nie tylko od rzutu kostką, ale również od trybu ognia (nie ma tego), pozycji żołnierza (np. kucająca - również tego nie ma) i od odległości od celu (nawet przy 0% można było trafić cel znajdujący się jedno pole od nas - po prostu każdy punkt ujemny celności od 100% wpływał na poziom odchylenia trajektorii naszego strzału - IMO znacznie bardziej komfortowe rozwiązanie).
- Optymalizacja kuleje - osobiście bardzo mnie to nie dotknęło (czasami obserwowałem lekki spadek klatek gdy bardzo dużo działo się na ekranie), jednak muszę zaznaczyć, że mój blaszak to potwór i ktoś na trochę słabszym sprzęcie może jednak się czasami irytować (nie jest to aż tak ważne, ze względu na to, że jest to jednak turówka).
- Oprawa audio jest nijaka - jest bo jest - osobiście wyłączyłem muzykę, bo była zbyt dynamiczna i rozpraszała mnie w planowaniu akcji. Coś bardziej tajemniczego i wolniejszego byłoby jednak bardziej wskazane.
- Po kilkunastu godzinach gry otrzymujemy misje tylko trudne/bardzo trudne. Uważam, że jest to spory błąd, który może być frustrujący dla kogoś, kto jest nowy w X-Com i kto nie potrafił zaplanować rozwoju od samego początku, np. grał tylko jednym składem i później miał ogromny problem żeby podszkolić sobie rekrutów (fakt, że można to naprawić modami, ale oceniam grę a nie opcjonalne dodatki). Również uniemożliwia to nam opcję bezstresowego przetestowanie nowych taktyk lub technologii.
- Różnorodność misji (świetnie, że są generowane proceduralnie) mogłaby być większa.
- Misje odbywają się w zbyt krótkich odstepach czasu, ciągle coś nam wyskakuje na mapie strategicznej, praktycznie nie ma momentu wytchnienia i czasu na skupieniu się na warstwie ekonomicznej - możliwe dlatego, że nie jest ona najmocniejszą stroną gry co prowadzi mnie do następnego punktu.
- Warstwa ekonomiczna jest zbyt uproszczona, praktycznie do minimum. Wyprodukujemy nowy karabin i zostaje on automatycznie przydzielony dla każdego członka drużyny. Sprzedaż i kupno przedmiotów na czarnym rynku są kompletnie powtarzalne, ceny sztywne a asortyment ubogi. Również środki od ruchu oporu nie są uzależnione od efektywności naszych działań w danym regionie. Jednym słowem ta część gry została trochę olana.
- Sporadyczne bugi i glitche - czasami bawią, czasami irytują. Nie są wybitnie częste lub rujnujące rozgrywkę, ale jednak są i czasem psują imersję.

Uwagi
- Mimo niewielkich niedociągnięć gra wciąga na długie godziny.
- Poziom trudności jak i sama mechanika rozgrywki są satysfakcjonujące. Osobiście gram na weteranie - początek gry był łatwy, środek już znacznie trudniejszy, po 50h robię misje bezbłędnie (przynajmniej podstawowym składem) i wczytuję grę tylko gdy zaczynam "chojrakowac". Czekam na kolejne DLC i zamierzam przejść grę w trybie Iron Man! :>
- Niektórzy komentujący zarzucają grze kompletną losowość i wielką trudność - jest to za przeproszeniem bzdura. Jeden kolega sam opisał swoje błędy - nie rozpoznał terenu i wysłał wszystkich na dach. Drogi przyjacielu, w briefie przed misją masz podanych przeciwników - prawdopodobnie był w nich MEC. Mając taką informację, już po kilku spotkaniach z nim (pojawia się po kilkunastu godzinach gry) powinieneś wiedzieć, że ustrojstwo uwielbia wręcz używać rakiet przeciwko celom które są blisko siebie w grupie. Dlatego ustawienie wszystkich na dachu było od początku samobójstwem. Również już w połowie kampanii zaczynają się pojawiać elitarni żołnierze Adwentu, którzy używają granatów w takich sytuacjach. Od dachów są snajperzy, od zwiadu łowcy obcych, od leczenia specjaliści a od siły ognia grenadierzy. Również można używać granatów błyskowych w przypadku trafienia na niespodziewany patrol, granatów dymnych w celu ukrycia się na dachu oraz czujników ruchu i skanowania w celu wykrycia patroli. Poruszający się w trybie skradania łowca NIGDY nie alarmuje patrolu i nie aktywuje mu dodatkowej tury dopóki nie wejdzie w pole widzenia patrolu zaznaczonego na czerwono - także wystarczy go ubrać w odpowiedni pancerz pozwalający używać haku i dający premię do zwinności, ulepszyć drzewko skrywania się i założyć odpowiednie implanty i mamy ducha który jest w stanie służyć za czujkę dla całej drużyny.
- Ktoś napisał, że snajper jest słaby - to moja osobista postać - 30 misji i 120 zabitych - dziękuję za uwagę. Co do mobilności to od tego są pancerze i implanty.

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-06-24 21:52:09
06.06.2017 19:37
TwojaRecenzja
3
odpowiedz
TwojaRecenzja
10

Fallout 4 - ocena 6.5/10
Moim zdaniem to najsłabsza część Fallout i w dodatku jest bardzo nierówna. Pod względem technicznym stoi na wyższym lub podobnym poziomie niż pozostałe Fallouty od Bethesdy, niestety od strony fabularnej jest kompletną kompromitacją. Postaram się wymienić wady i zalety gry:

+ Ogromny i otwarty świat ze szczegółowo odwzorowanymi lokacjami
+ Niesamowicie rozbudowane rzemiosło i budownictwo
+ Olbrzymia ilość przedmiotów i wyposażenia jakie możemy znaleźć w grze
+ Bardzo dobre wsparcie dla modów!
+ Dynamiczne efekty pogodowe i ładne efekty specjalne
+ Klimatyczna oprawa muzyczna w Pipboyu
+ Ciekawi i zróżnicowani kompani (pies jest naprawdę extra!)
+ Niewiele bugów jak na tak ogromną grę
+ Dobre zarządzanie ekwipunkiem w Pipboyu
+ VATS zwalnia czas zamiast go zatrzymywać (jak w poprzednich częściach)
+ Mimo wszystkich wad wciąż czuć klimat Fallouta!

- Infantylny i płytki główny wątek fabularny
- Beznadziejnie i liniowo napisane dialogi
- Słabo napisane zadania poboczne - "przynieś, podaj, pozamiataj"
- Ogromny świat wydaje się być zbyt pusty, martwy i wyładowany potwarzalnymi elementami
- Zbyt wiele lokacji jest nastawionych na walkę i zbieranie śmieci (zdecydowana większość)
- Niewielka liczba niezależnych frakcji, miast i enklaw
- Kiepska, wręcz tragiczna optymalizacja!
- Tragicznie zaniżone szczegóły na obiektach powyżej ok.100m - najwyraźniej skutek kiepskiej optymalizacji
- Zbyt wiele i zbyt długie ekrany wczytywania lokacji
- Całe budowanie powinno było zmieścić się w jednym DLC a pozostałe powinny były skupić się na fabule
- Budowanie i zarządzanie osadami bywa irytujące i nieintuicyjne
- Rozwój postaci jest nastawiony wyłącznie na walkę i eksplorację
- System walki jest kompletnie przestarzały

06.06.2017 18:23
TwojaRecenzja
2
odpowiedz
TwojaRecenzja
10

Wiedźmin 3 - Dziki Gon + DLC - Ocena 10/10
W3 to ostatnia część serii i moim zdaniem najlepsza. CDPR udało się osiągnąć wszystko to, czego nie udało im się osiągnąć w poprzednich częściach. Wiedźmina 3 można śmiało nazwać arcydziełem, które sprawia, że granie w gry wideo może być czymś więcej niż tylko bezmyślnym stukaniem w klawiaturę.

+ Genialna i błyskotliwa fabuła z mnogością rozwiązań, zakończeń i wątków pobocznych
+ Świetny system zleceń wiedźmińskich - od przyjmowania zleceń, przez śledztwo, po zakończenie zlecenia
+ Idealnie napisane postacie i dialogi - naprawdę wielkie brawa za to dla CDPR
+ Przepiękna grafika która ułatwia zanurzenie się w wiedźmińskim świecie
+ Oprawa muzyczna na bardzo wysokim, wręcz filmowym poziomie świetnie oddaje słowiańskie klimaty
+ Świetnie dobrani profesjonalni aktorzy podkładający głosy pod postacie
+ Przeogromny i szczegółowo odwzorowany świat pozwalający na swobodną eksplorację
+ Widowiskowy system walki dający wiele frajdy i emocji
+ Zbalansowany system rozwoju postaci pozwalający na tworzenie własnych oryginalnych buildów
+ Niesamowite wątki poboczne, często lepsze i dłuższe niż główne wątki innych gier wysokobudżetowych
+ Świetny system zleceń wiedźmińskich - od przyjmowania zleceń, przez śledztwo, po zakończenie zlecenia
+ Funkcjonalny i przejrzysty interfejs oraz mapa świata gra
+ Rozbudowana encyklopedia, którą wraz ze zdobywanym doświadczeniem uzupełniamy o kolejne wpisy
+ Bardzo dobry samouczek (chciałoby się powiedzieć - wreszcie!)
+ DLC - Krew i Wino - jest tak ogromny, bogaty i rozbudowany, że mógłby być w zasadzie odzielną grą!
+ DLC - Serca z Kamienia - posiada jeden z najlepszych wątków fabularnych jaki widziałem w grze komputerowej
+ Gra wystarcza na ok. 150h rozgrywki (jedno przejście ze wszystkimi DLC)!

06.06.2017 17:47
TwojaRecenzja
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - 7.5/10
Druga część Wiedźmina jest grą bardzo nierówną. Fabularnie i aktorsko trzyma wysoki poziom jak cała seria, lecz posiada wiele irytujących aspektów, które psują rozgrywkę. Wiedźmin 2 wygląda jakby nie mógł się zdecydować, czy chce być cRPGiem czy grą akcji... Postaram się streścić główne wady jak i zalety gry:

+ Świetny, wręcz filmowy główny wątek!
+ Bardzo dobra grafika jak na 2011 (nawet dziś potrafi się podobać)
+ Voice acting i oprawa muzyczna są na wysokim poziomie
+ Piękne przerywniki - zarówno renderowane jak i komiksowe
+ Bardzo dobry motion capture - postacie poruszają się zgrabnie i płynnie
+ Dobrze zrobiona encyklopedia - pomaga się połapać w świecie gry

- Gra jest zdecydowanie zbyt liniowa - nie można przemieszczać się między miastami, wokół miast można poruszać się tylko po określonych szlakach.

- Poziomy trudności są beznadziejnie zbalansowane - łatwy jest dziecinnie prosty i absolutnie nie wymagający niczego podczas gdy normalny jest albo zbyt łatwy w stosunku do normalnych przeciwników albo zbyt trudny na kilku przeciwników albo bossów (często nawet nasza postać nie zadaje im obrażeń).

- System walki mimo, że jest ładny, płynny i efektowny jest również powtarzalny, nudny i momentami irytujący. Rzucamy Queen, dwa-trzy ciosy, turlamy się w lewo lub prawo. Wstań i powtórz. Czasem rzuć petardę w grupę przeciwników lub bossa. Nie da się leczyć w czasie walki, chyba że wypijemy jaskółkę lub mamy wysoko poziomowy (praktycznie w ostatnim akcie) ekwipunek. Jest zbyt wiele elementów wymagających czystej zręczności (np. wciskaj kombinacje przycisków na czas - rodem z konsol) co nie powinno mieć miejsca w cRPG.

- System rozwoju postaci jest ograniczony i niewyważony - np. eliksiry można pić tylko przed walką, co sprawia, że większość drzewka alchemii możemy sobie podarować, gdyż walka w tej grze lubi nas zaskakiwać w nieodpowiednich momentach - tym bardziej, że nie wszędzie można medytować. Pozostaje rozwijanie miecza, zdolności pasywnych, zdrowia i kilka punktów w petardy i Queen

- Momentami zbyt trudne zagadki logiczne - choć sam ich pomysł jest dobry to twórcy nie podsuwają graczowi prawie żadnej pomocy lub wskazówek co skutkuje obejrzeniem solucji na Youtube albo nieustannym robieniem load/save. Moim zdaniem nie pasują do growego Wiedźmina.

- reszta umiejętności jest po prostu zbędna i tak naprawdę nie ma potrzeby ich używać.

- Kontrakty Wiedźmińskie są w większości nudne, słabo płatne, krótkie i jest ich mało.

- Gra nie posiada porządnego samouczka

- Mapa miast i ich okolic często jest nieczytelna

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-06-06 17:52:00
06.06.2017 17:13
TwojaRecenzja
2
odpowiedz
TwojaRecenzja
10

Wiedźmin - 7/10
Pierwsza gra z cyklu Wiedźmin. Mimo, że momentami jest frustrująca i zbyt liniowa, warto zagrać jeśli jest się "spóźnionym" fanem serii - fabularnie trzyma poziom. Jak zwykle świetny voice acting i wciągająca, choć krótka, historia może dać 30 godzin dobrej zabawy. Jak kogoś irytuje system walki to można zmienić poziom trudności na najłatwiejszy. Warto zagrać, choćby po to by poznać wcześniejsze dzieje CPRowego Wiedźmina (akcja rozgrywa się po wydarzeniach z książek). Gra na Steam kosztuje ok 8-10 euro a w Empiku można kupić już za 20-30zł w kolekcji klasyki - moim zdaniem jak najbardziej warto.

26.05.2017 01:48
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego czym jest Rozpacz:

spoiler start

Rozpacz sama przyznaje, że została stworzona i zaprogramowana by chronić nurty. Można domyślać się, że jest inteligentną samoświadomą maszyną, jednak wciąż zaprogramowaną do konkretnej czynności. Śledząc różne retrospekcje i analizując różne informacje w trakcie gry, można dojść do wniosku, że nurty są jedną z najważniejszych sił kształtujących życie we wszechświecie i ich użycie doprowadziło do kataklizmów i zagłady poprzednich cywilizacji, które po odkryciu jak potężną siłą są nurty, zbudowały maszynę która miała nigdy więcej do tego nie dopuścić. Sama Rozpacz przyznaje, że uwolnienie siły nurtów przez Porzuconych sprawiłoby, że pozostała część ludzkości utraciłaby rozum. Niestety umysły porzuconych są bezpośrednio związane z nurtami i odcięcie ich umysłów od nurtów oznaczałoby ich śmierć. Ciężko więc winić Rozpacz za to że wykonywała polecenia jej twórców i miała za zadanie chronić ludzkość, nawet jeśli miałoby to oznaczać śmierć Porzuconych. Dla Rozpaczy to Porzuceni byli anomalią, wirusem który należało zniszczyć lub wyleczyć - metody nie miały znaczenia, jedynym celem Rozpaczy była ochrona nurtów a nie niszczenie życia.

spoiler stop

Co do kompanów - mogłoby ich być więcej, chociaż mają swoje myśli, cele i charaktery oraz zadanie poboczne (umiejętność sondowania myśli bardzo się przydaje w grze). Mają opinie o sobie nawzajem, często rzucają między sobą komentarze albo reagują gdy chcemy wykonać jakąś czynność - udzielają rady, pomagają albo ostrzegają nas. Tak naprawdę było wiele fajnych gier cRPG gdzie relacje między nami i kompanami były płytsze a nie stanowiło to problemu - np. Fallout 2.

Dalej obstawiam przy swoim, że największą wadą gry jest liniowość, niewielka liczba lokacji i wszelkie niedogodności z tym związane (zbyt mało eksploracji, zadań pobocznych, frakcji, walki, broni & pancerzy itd). Razem z grą dostałem ładną mapę świata, szkoda że wykorzystano jej tak niewielką część. Można było dać możliwość szybkiej podróży, więcej miast i miasteczek, plemion, starożytnych budowli, jaskiń itp. z całą masą nowych wyzwań i odkryć. To jest największa bolączka tej gry, uważam że system walki i dialogi błyszczałyby gdyby dać im naprawdę szansę zaistnieć. Niestety, ciężko oczekiwać wielkiej produkcji od gry z budżetem kilku milionów dolarów - bo to są śmieszne pieniądze w 2017.

Mimo to widzę potencjał i liczę na kontynuację tej gry. Zobaczycie - następny Torment będzie epicki. Obyśmy tylko nie musieli zbyt długo czekać - takie PoE czy Divinity pokazało, że tego typu gry, gdy zostaną dobrze napisane, mogą nadal odnieść przyzwoity sukces nawet przy sporej konkurencji ze strony rpgów z budżetami grubo ponad 100 milionów dolarów.

26.05.2017 00:00
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10

No akurat mylisz się co do D&D - T:ToN używa systemu Numenera D&D, PoE używa systemu D&D 4E, Tyranny używa Midnight D&D.

Walka mi się podobała, jedyne do czego mógłbym się przyczepić to że nie ma możliwości kreaowania członków drużyny na podobnej zasadzie co w PoE - gdzie rekrutowało się "anonima" w karczmie, nadawało mu imię, awatar, klasę i rozdawało skille od samego początku według uznania. Ewentualnie mogłoby być znacznie więcej kompanów do wyboru, bo mi np. Erritis za cholerę nie pasował i wolałem grać bez tanka niż psuć sobie imersję. Grafika uważam, że po prostu jest ok - serio nie mam tutaj wielkich oczekiwań, chociaż jakieś ładne ilustracje postaci i wydarzeń podczas dialogów, retrospekcji i interakcji byłyby ogromnym plus. Generalnie tak jak napisałem wcześniej wszystkie Wasze (Twoje, Camelsona i Boya3) zarzuty tak naprawdę rozbijają się o liniowość i krótkość gry, która sprawia, że jest tak mało wątków pobocznych, swobodnej eksploracji i beztroskiej walki. I bardzo słusznie zresztą, bo sam podzielam ten pogląd. Dlatego wystawiłem ocenę 8/10 zaznaczając, że jest lekko zawyżona (mam słabość do klasycznych crpg w systemach D&D z rzutem izometrycznym), bo tak naprawdę gra zasługuje na 7/10. Polecam każdemu fanowi tego typu gier żeby zagrał i wyrobił swoją własną opinię, zwłaszcza że gra nie jest droga - w kilka dni po premierze zapłaciłem za nią tylko 130zł. Nie uważam, że to jest jakiś wielki skok na kasę, zwłaszcza że po obejrzeniu pierwszych gameplayów wiedziałem co kupuję (unikam pre-orderów). Inxile dostało ode mnie kredyt zaufania, zobaczymy czy go wykorzystają. Czasami warto dać twórcom szanse - gdyby nie wsparcie fanów dla takiego np. Wiedźmina 1&2, które były grami co najwyżej dobrymi, nigdy nie wyszłoby arcydzieło w stylu Wiedźmina 3.

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-05-26 00:00:18
25.05.2017 21:30
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10

Wszystko można streścić w kilku zdaniach, każdą książkę czy film - to żaden argument. Wchłanianie fabuły jest dosyć trudne jeżeli chce się wychwycić szczegóły, powiązać fakty i zrozumieć pewne decyzje różnych postaci, ze względu na to, że budzimy się nie pamiętając nic i nie wiedząc nic o świecie który nas otacza. Jedynym źródłem postrzępionych informacji są retrospekcje, wydarzenia mające miejsce w naszym mózgu i relacje osób trzecich, które niekoniecznie mają interes w powiedzeniu nam prawdy lub pełnej prawdy. Uważam, że fabularnie Torment stoi na bardzo dobrym poziomie - mamy wątek wiecznej wojny, nieśmiertelności, niewolnictwa, zrujnowanych cywilizacji na szczątkach których powstają rywalizujące ze sobą grupy z różnym podejściem do świata - jedni traktują artefakty jak bóstwa, inni próbują je zrozumieć i zastosować w życiu codziennym, inni używają ich by pomagać słabszym lub żeby stać się niepokonani. Bardzo często można trafić na konflikt pomiędzy podejściem empirycznym w badaniu numener i poznawaniu świata, a twardym racjonalizmem.

Moim zdaniem to czego brakuje tej grze to swobodnej eksploracji, większej ilości miast i dodatkowych lokacji, możliwości szybkiej podróży między nimi, zwiedzania niebezpiecznych terenów w celu pozyskania potężnych numer i odkrywania pradawnych sekretów. Gra jest zbyt liniowa i myślę, że tak naprawdę rozczarowanie nią może wynikać głównie z tego - zwróćcie uwagę, że np. w Wiedźminie 3 główny wątek również nie jest cudem świata, a mimo to gra została oceniona bardzo wysoko pod względem fabularnym - właśnie przez wątki poboczne i swobodną eksplorację. Uważam, że na takich silnikach stworzenie ogromnej gry nie byłoby problemem i liczę, że takie produkty w końcu zaczną się pojawiać, bo gra na 30-60h to zdecydowanie za mało, żeby nazwać ją grą wybitną - a takie gry nam się obecnie serwuje - oprócz Tormenta, można jeszcze dodać Pillars of Eternity, Tyranny, Expedition: Vikings i wiele innych klasycznych cRPGów w systemie D&D które wyszły w ostatnich latach...

25.05.2017 21:04
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10

Proponuję używać spoilerów podczas pisania o zakończeniu w grze fabularnej. Recenzowanie nie jest moją "robotą" tylko moim hobby, które robię pro-bono w wolnym czasie. Wypunktowałem wady i zalety gry wg mojego punktu widzenia - jeśli się nie zgadzasz to trudno, masz do tego prawo, jednak proszę Cię nie pisz mi w co mogę a w co nie mogę grać, tym bardziej, że Planescape Torment skończyłem wielokrotnie wieki temu. Nawiązując do zakończenia -

spoiler start

Rozpacz nie jest zła, nigdzie w grze nie ma takiego przekazu - Rozpacz to strażnik, urządzenie zaprojektowane do obrony nurtów - jak wg Ciebie urządzenie może być złe? Czy wg Ciebie zakończenie byłoby lepsze, gdybyśmy mogli pokonać Rozpacz w walce wręcz? Pokonać byt który istnieje w wielu wymiarach od miliardów lat, który został stworzony przez super rozwiniętą cywilizację w określonym celu? Rozpaczy nie da się pokonać zwykłą bronią czy numerą, nie da się przekupić albo oszukać. Uważam, że zakończenie jest bardzo sensowne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że odbywa się w naszym mózgu, więc sytuacja jest patowa dla obu stron.

spoiler stop

.

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-05-25 21:09:38
23.05.2017 21:53
TwojaRecenzja
TwojaRecenzja
10

Oczywiście masz rację, ale ile gier z tamtych lat, nie mówiąc już o dzisiejszych produkcjach, może się równać z arcydziełami z pod ręki Black Isle? Myślę, że można by je policzyć na palcach jednej ręki, co nie umniejsza wartości T:ToN biorąc pod uwagę fakt jak mało ambitnych produkcji pojawiło się w ciągu ostatnich 10-15 lat. Niechaj ocena będzie wsparciem dla twórców by kontynuowali prace nad ich dziełem jak i zachętą dla graczy, którzy lubią poczuć, że gry oprócz czystej rozrywki mogą również rozwijać język, poszerzać świadomość, dostarczać wiedzy i pobudzać fantazję, by takie projekty wspierali.

21.05.2017 22:04
TwojaRecenzja
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10

Torment: Tides of Numenera - 8/10
+ Doskonale przedstawiony świat miliardy lat po upadku wielu cywilizacji
+ Wciągający i głęboki wątek fabularny oraz wątki poboczne
+ Mnogość zakończeń, wyborów i możliwości radzenia sobie z problemami
+ Fabuła dotyka wielu, czasem ciężkich, pytań natury filozoficznej na które każdy musi sobie odpowiedzieć sam
+ Gra uczy logicznego myślenia, łączenia faktów i nie prowadzi gracza za rączkę
+ Świetne i rozbudowane dialogi, retrospekcje oraz różnego rodzaju akcje i interakcje
+ Złożony, w miarę swobodny i zbalansowany system rozwoju postaci oraz drużyny
+ Świetnie i całkiem ładnie wykonane (jak na miarę możliwości) lokacje
+ Przemyślane i interesująco napisane postacie - mają swoje cele, pragnienia i mysli
+ Mnogość różnych artefaktów i innych pozostałości po dawnych cywilizacjach podzielonych na przejrzyste kategorie
+ T:ToN nagradza ciekawość, inteligencję oraz kreatywność gracza
+ Świetny klasyczny system walki D&D
+ Częsta możliwości uniknięcia walki pozwala na większą swobodę przy rozwijaniu i lepszym wczuciu się w naszą postać
+ Tekstowe opisy sytuacyjne - lokacji, postaci, wydarzeń itp. czyta się jak dobrą opowieść S-F
+ Prawie żadnych bugów (z jedynym wyjątkiem, który uniemożliwił mi wykonanie zadania pobocznego)

- Niewielka swoboda eksploracji świata (zbyt liniowa)
- Liczba lokacji mogłaby być większa
- Spolszczenie jest słabe, praktycznie nie ma polskich lektorów (wbrew reklamom) i zawiera czasami błędy
- Wszystkie dialogi, interakcje i akcje tekstowe mogłyby zawierać artystyczne obrazki przedstawiające postacie i wydarzenia oraz więcej opisów pobocznych ponieważ momentami gracz czuje się zagubiony, zostawiony z wieloma niedomówieniami oraz przytłoczony ilością ciężkiego do przyswojenia tekstu

UWAGI:
- Gra ze względu na ilość tekstu jest raczej skierowana do fanów książek, klasycznych gier RPG (cRPG i planszówki) oraz wielbicieli S-F
- Fabuła może być dla niektórych zbyt ciężka do przyswojenia lub nawet zrozumienia (co widać po komentarzach)
- Pełne przejście gry ze wszystkimi zadaniami zajmuje ok. 60 godzin
- Gra posiada jeden domyślny poziom trudności

14.05.2017 22:55
TwojaRecenzja
12
odpowiedz
2 odpowiedzi
TwojaRecenzja
10

8.5/10
Fallout NV to chyba najbardziej udana próba przeniesienia klasyka w 3D.

+ Dobra grafika i optymalizacja (na 2010 rok)
+ Kolorystyka nawiązująca do Fallout 2
+ Dodano efekty pogodowe
+ Klimatyczna ścieżka dźwiękowa
+ Wciąż dobry system rozwoju postaci
+ System VATS nadal sprawia, że gra nie staje się zwykłą strzelanką
+ Wspaniała eksploracja pogrążonej w konflikcie pustyni Mojave
+ Do zwiedzenia wiele miast, wsi i posterunków na których wojna odcisnęła piętno
+ Świetnie napisane dialogi i duży wpływ umiejętności i perków na ich prowadzenie
+ Genialny główny wątek oraz dobrze napisane frakcje biorące udział w konflikcie
+ Interesujące i liczne zadania poboczne
+ Utrzymano system karmy z F1 & F2
+ Dobrze zaimplementowany znany z poprzednich części Pipboy
+ Wielki wybór broni i pancerzy oraz możliwość tworzenia samoróbek i amunicji
+ Wyśmienite pod względem fabularnym DLC
+ Świetny tryb trudności - Jestem Hardcorem
+ Wielki potencjał do modowania

- Ogromna ilość błędów (gra lubi też zawiesić system)
- Walka wciąż jest dosyć toporna i mało efektowna
- Piksele i kiepskie animacje wciąż rażą po oczach
- Samo dojście z początkowej lokacji do New Vegas jest słabo pomyślane
- Mechanizm psucia się i naprawy broni jest irytujący i kompletnie nierealny
- Nieśmiertelni towarzysze są beznadziejnym rozwiązaniem
- Główna bitwa jest dosyć żałosna biorąc pod uwagę skalę konfliktu

post wyedytowany przez TwojaRecenzja 2017-05-14 22:58:18
14.05.2017 22:38
TwojaRecenzja
2
odpowiedz
TwojaRecenzja
10

7.5/10
Fallout 3 to próba przeniesienia klasyka z rzutem izometrycznym w 3D.

+ Przyzwoita grafika i optymalizacja (na 2007 rok)
+ Ponura lecz świetnie oddająca klimat post apokaliptyczny kolorystyka
+ Klimatyczna ścieżka dźwiękowa
+ Poprawnie przeniesiony system rozwoju postaci
+ Oryginalna implementacja systemu VATS
+ Pomysłowy system tworzenia postaci
+ Bardzo fajna eksploracja Pustkowi
+ Spora liczba miasteczek
+ Poprawnie napisane dialogi
+ Niezłe zadania poboczne
+ Utrzymano system karmy z F1 & F2
+ Dobrze zaimplementowany znany z poprzednich części Pipboy
+ Możliwość konstruowania broni samoróbek
+ Można umeblować swoją nieruchomość

- Główny wątek fabularny często kuleje i wydaje się naciągany
- Ruiny centrum Waszyngtonu są liniowe i okrojone do bólu
- Krajobraz po dłuższym czasie robi się zbyt monotonny
- Kiepski interfejs i niewielkie możliwości konfigurowania go
- Walka jest dosyć toporna i mało efektowna
- Pixele i kiepskie animacje czasami rażą po oczach
- Momentami niewielka liczba opcji dialogowych i możliwości rozwiązania zadań
- Niewielki wybór aresnału oraz brak możliwości ulepszania broni i pancerzy

14.05.2017 21:54
TwojaRecenzja
3
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10

10/10
Jedna z najbardziej kultowych gier w historii. W zasadzie to Fallout 1 z tym, że wszystkiego mamy więcej - i bardzo dobrze - bo nie zmienia się czegoś, co funkcjonuje doskonale. Obowiązkowa pozycja dla fanów klasycznych cRPG!!!

+ Genialna wręcz fabuła i wątki poboczne
+ Bardzo dobre i rozbudowane dialogi
+ Można mieć drużynę złożoną nawet z kilku kompanów
+ Poczucie humoru rodem z Monthy Pythona i Mad Maxa
+ Wzorcowy i zbalansowany rozwój postaci (D&D)
+ Taktyczna walka turowa (D&D)
+ Rzut izometryczny (mam sentyment)
+ Nieśmiertelna oprawa wizualna
+ Świetna i klimatyczna ścieżka dźwiękowa
+ Doskonale przedstawiona wizja świata post nuklearnego
+ Mnóstwo frakcji, rozbudowanych lokacji i tętniące leniwym życiem pustkowia
+ Ogromna ilość zakończeń gry i zadań pobocznych
+ Interesujące lokacje i ich sensowne rozmieszczenie
+ Losowe spotkania na pustkowiach (czasami b. zabawne)
+ System karmy - każdy nasz czyn ma swoje konsekwencje
+ Przejrzysty i dobrze wkomponowany interfejs użytkownika
+ Gra nie prowadzi gracza za rączkę i od razu rzuca go na głęboką wodę
+ Kilkunastu potencjalnych kompanów do wyboru
+ Arsenał broni i pancerzy jest bardziej niż wystarczający
+ Gra się praktycznie nie starzeje i nadal warto w nią zagrać (po 20 latach!)

14.05.2017 21:45
TwojaRecenzja
👍
2
odpowiedz
1 odpowiedź
TwojaRecenzja
10

9/10
Pierwsza gra z kultowej serii Fallout. Obowiązkowa pozycja dla każdego fana cRPG.

+ Genialna wręcz fabuła i wątki poboczne
+ Bardzo dobre i rozbudowane dialogi
+ Można mieć drużynę złożoną nawet z kilku kompanów
+ Poczucie humoru rodem z Monthy Pythona i Mad Maxa
+ Wzorcowy i zbalansowany rozwój postaci (D&D)
+ Taktyczna walka turowa (D&D)
+ Rzut izometryczny (mam sentyment)
+ Nieśmiertelna oprawa wizualna
+ Świetna i klimatyczna ścieżka dźwiękowa
+ Doskonale przedstawiona wizja świata post nuklearnego
+ Ogromna ilość zakończeń gry i zadań
+ Interesujące lokacje i ich sensowne rozmieszczenie
+ Losowe spotkania na pustkowiach (czasami b. zabawne)
+ System karmy - każdy nasz czyn ma swoje konsekwencje
+ Przejrzysty i dobrze wkomponowany interfejs użytkownika
+ Gra nie prowadzi gracza za rączkę i od razu rzuca go na głęboką wodę

- Niewiele rozbudowanych lokacji i miast
- Tylko kilku potencjalnych kompanów do wyboru
- Arsenał broni i pancerzy nie jest zbyt imponujący

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl