Żadna strata. Już poprzednie Fable promowały lewacką degrendoladę (np. nekrofilia w Fable 2), a biorąc pod uwagę jak oszpecili główną bohaterkę to i tutaj aktywiści sobie wesoło poczynają, czyli na pewno będą chcieli podprogowo promować i inne swoje swoje zwyrodniałe upodobania, a co za tym idzie, im później gra wyjdzie, tym krócej będzie infekować umysły młodych ludzi.
Uprzedzając też ewentualny zarzut, bo widzę, że przejąłeś się formalną stroną tematu, nie zamierzam później na ten wątek powoływać się w pracy (ani inne tego typu dowody angedotyczne) i założony on był głównie z myślą by poznać różne spojrzenia na ten sam temat, co ewentualnie pozwoliłoby mi potem szukać naukowych już treści, ale zwracając przy tym uwagę na inne, może mniej oczywiste aspekty, podsunięte przez użytkowników. Z aspektem kulturowym spotkałem się akurat już wcześniej (zresztą nasuwa się on sam), no ale i tak dzięki za próbę pomocy.
Przecież mój post otwierający to tylko zaczątek do luźnej dyskusji na forum o grach, a nie cytaty z pracy, czy naukowej rozprawy. Teraz jest tylko etap analizy tematu i zbierania informacji, ubieranie tego w akademickie słowa i formę to rzecz na dalsze etapy. Co do zaś przykładów, o które pytasz, to ten na którym się skupiłeś dotyczył akurat Valkyrie Drive i masz o tym wspomniane np. tutaj:
The game was banned in New Zealand by the Office of Film and Literature Classification due to allegedly "promoting incest between the two lead focal sisters, and exploitation of young persons for sexual purposes".
Źródło: censorship.fandom.com/wiki/Valkyrie_Drive:_Bhikkuni
Wątek nie miał jednak na celu rozprawiania nad konkretnymi przypadkami, a jedynie ogólnikowe pochylenie się nad całością zjawiska, zakładając, że nad faktem jego istnienia możemy spokojnie przejść do porządku dziennego, biorąc pod uwagę, że nie udało się znaleźć (ani nikt tutaj nie podał, na co jestem otwarty) żadnych przykładów na to, by problem był równie nadreprezentowany w innych fandomach.
Zagadnienie stanowi jedynie niewielki podrozdział pracy, a niej temat główny, a więc nie widzę potrzeby aż tak wnikliwej analizy, by angażować zespoły kulturoznawców itd. Dla szerszego horyzontu chciałem jednak poznać opinie i różne spojrzenia innych osób na ten temat (a nuż ktoś poruszy jakiś jego aspekt, o którym bym sam nie pomyślał by od tej strony na to spojrzeć), bo ze spojrzeniem "to tylko taka kultura, przestań się czepiać" jako wytłumaczeniem dla treści kryptopedofilskich w anime już się niestety spotkałem i jak pisałem w pierwszym poście, taka argumentacja do mnie nie przemawia, a biorąc pod uwagę bany - nie tylko do mnie.
Abstrachując już od próby skierowania dyskusji na deliberacje na temat mojej skromnej osoby i trzymając się tematu wątku - "takie pytanie" to znaczy jakie? Mówimy o zauważalnym zjawisku, bo faktycznie, mimo prób, ciężko w ogóle znaleźć jakąkolwiek grę utrzymaną w stylistyce innej niż anime, która spotykałaby się z zarzutami o przedstawianie treści seksualizujących nieletnich (nie mówiac już o takiej powtarzalności całego zjawiska w jednej grupie). No chyba że umiesz wskazać stylistykę stanowiącą równie duży odsetek takich produkcji? Jeśli nie, to chyba sam widzisz, że coś jest na rzeczy.
Piszę pracę dyplomową i jeden z podrozdziałów poświęcony jest korelacji pomiędzy zamiłowaniem do anime, a pociągiem do nieletnich.
Otóż, jeśli prześledzimy nieliczne przypadki gier, które zostały zakazane w różnych krajach (i/lub na platformach sprzedażowych) z powodu treści seksualizujących postaci nieletnie, to w 99% przypadków mowa o grach utrzymanych w stylistyce anime/mangi.
Przykładami mogą być tutaj tytuły takie jak np. Genshin Impact, Omega Labirynth Z, Valkyrie Drive, Criminal Girls i inne, zawierające obrzydliwe mechaniki jak pocieranie ciał dziewczynek celem wywołania u nich podniecenia, rozbieranie ich, dawanie im klapsów, zaglądanie pod spódniczki, kazirodcze homoromase i inne paskudztwa, których może nie będę już tutaj wymieniał dalej.
Twórcy i fani anime próbują tłumaczyć, że taka postać to nie dziecko, bo mimo wyglądu małej dziewczynki (archetyp "loli"), to według fabuły postać jest np. wampirem i ma 500 lat, więc nie ma tematu, a poza tym w Japonii różnica między fikcją artystyczną i rzeczywistością jest inaczej pojmowana i trzeba uszanować ich kulturę. Oczywiście nikogo o zdrowych zmysłach takie tłumaczenie nie przekonuje, w szczególności agencji ratingowych które zakazały poszczególnych gier lub nakazały wycięcie z nich wszystkich kontrowersyjnych treści i mechanik.
W każdym bądź razie, praktycznie nie ma podobnych przykładów gier, utrzymanych w jakiekolwiek innej stylistyce. Rodzi to pytanie, dlaczego akurat u miłośników anime/mangi obserwujemy taką tendencję i najwyższy odsetek, co tu dużo mówić, kryptopedofili? Macie jakąś teorię skąd ta niezdrowa nadreprezentacja akurat w tej grupie?