"konkurencja nie mogła równać się z ilością sprzedanych sztuk". Czyli że sprzedawali je na wagę? Jeśli jednak na sztuki, to proponuję "liczbę". Polska trudna język.
W dobie remasterów/remake'ów taka sytuacja pojawiać będzie się częściej. Portale zatrudniają bowiem nowe osoby (z zasady młode) i puszczają świeżaka na recenzję pozycji, która wymaga jednak pewnego doświadczenia. Osoba która nie grała w pierwowzory danych pozycji nigdy nie oceni gry tak, jak na to zasługuje. Stąd taki rozstrzał ocen. Czasami prowadzi to do absurdów - na jednym z bardziej znanych portali recenzje ostatniego carmageddona powierzono dziecku, które podczas premiery pierwowzoru nie było nawet w planach. Wynik? Wyśmiewanie modelu jazdy i mechanik wykorzystanych w nowej wersji tytułu i skrajnie zaniżona ocena. Potencjalny odbiorca takiej gry oczekuje właśnie tego typu doświadczeń, jakie fundował mu niegdyś oryginał. Czy kupi więc grę właśnie tak skonstruowaną? Nie, bo spojrzy na ocenę w granicach 2/10 i machnie ręką. Chyba pora na wprowadzenie jakichś wytycznych do recenzowania gier, bo czytanie xx recenzji ludzi, którzy do potencjalnych noblistów się nie zaliczają i próby wyciągania z tego bagna własnych wniosków zaczynają być już męczące.
Po próbach na trzech komputerach (nieudanych zresztą, przez masakrycznie złą optymalizację) w końcu miałem okazję zagrać na ps3. Ze względu na wiek gry nie nastawiałem się na fajerwerki graficzne. Niemniej, grafika bije biedą po oczach. Wygląda tak słabo, że prawdopodobnie tytuł uciągnęłoby ps2. Grę ukończyłem, ze względu na wielki sentyment do serii. Jednakże wg mnie jest to najsłabsza odsłona cyklu
Ze względu na zbyt duże oczekiwania gra zebrała słabe oceny. Gdyby to był jej debiut, byłaby wychwalana. Generalnie po ograniu całej serii gta (łącznie z V) Mafia 2 wciągnęła mnie jak żadna inna gra. Przy całej złożoności fabuły nie mówiłbym, że jest krótka (vide główny wątek fabularny z gta V). Generalnie gra powala klimatem i grywalnością. Rzadko mam tak, ze chcę wracać do gry i nie mogę doczekać się kolejnych misji - a tu nie mogłem się oderwać. Polecam. A uwagi dot. grafiki lepiej sobie darować. Gra pochodzi z 2010 r. Jeśli ktoś narzeka w tej kwestii, to proszę porównać do gta IV, które mafii do pięt nie dorasta.
Gra się dość dobrze, lecz nie ma się takiej chęci poznania końca fabuły. Lokacje dobrane słabo, po czasie ma się dość tych obskurnych miejscówek. Generalnie gra zrobiona poprawnie, lecz klimat gdzieś uleciał
Proces instalacji to nieporozumienie - trzeba zarezerwować cały dzień na patchowanie. Jako fan serii (od jej początków) przeszedłem grę i często do niej wracam. Niemniej, liczne błędy i niedociągnięcia kłują po oczach. Przede wszystkim, po procesie instalacji trwającym dobę spodziewałbym się więcej, niż loadingów wyścigów trwających tak długo, że można herbatę zaparzyć. Tym bardziej, że graficznie gra szału nie robi. Tory zbudowane z powielonych (bardzo prostych) elementów, momentami przypominającymi te z pierwowzoru z PSX. Modele aut przygotowane na potrzeby gry prezentują się dobrze, lecz i tak znaczna część pamięta czasy gt3. Wciąż czekam na rewolucję, bo póki co od gt3 przypomina to serię fifa, gdzie w zasadzie nic się nie zmienia.
Fabuła średnia, klimat bardzo słaby. Gra dla niezbyt wymagających, lubiących po prostu naparzać w pada. Jeśli ktoś wymaga od gry czegoś więcej niż ciągłej siekaniny to odradzam. Graficznie też słabo (tekstury co prawda w miarę, lecz złożoność poziomów tak marna, że całość wygląda bez rewelacji). Generalnie dałem grze szansę, grałem z myślą "a może się rozkręci" - ale niestety całość prezentuje ten sam (marny) poziom.
Godzinka gry i koniec, ale to nic nowego w tej serii. Fajnie się gra, jednak port na ps3 jest dość słaby: wkitrano jakieś dziadowskie tło wokół ekranu gry (to tyle jeśli myśleliśmy o panoramicznej rozdzielczości), a optymalizacja kodu to śmiech na sali. Graficznie to to samo co pierwowzór z saturna, a tymczasem gra potrafi zdrowo przyciąć (momentami koło 5 klatek).