Ja też mam problem z egzemplarzem zakupionym przed jakąś godziną. Gra się zainstalowała, ale po demku początkowym wyskakuje błąd "Could not find zone 'trainer.ff'", multi z kolei w ogóle się nie odpala, bo na komunikacie Steama pisze, że gra nie jest jeszcze dostępna.
Podchodząc do sprawy na chłodno:
Premiera jest zapowiedziana na 6.11 >>>>
Nie ma oficjalnych informacji o jej przesunięciu (w wręcz mamy oficjalne potwierdzenie) >>>>
Premiera będzie 6.11
Polski dodatek pojawi się pewnie równocześnie z angielskim. Teksty tłumaczyliśmy dawno temu, ale tu niestety kończy się moja wiedza.
Polska wersja jest już dawno zrobiona :)
(znaczy się polskie teksty są już dawno gotowe)
Wszystko fajnie, tyle że premiera "Batman: Arkham Asylum" powinna być wpisana na kolejny tydzień. Bo co to za premiera, kiedy gry nie można kupić nawet w niedzielę w 3 największych krakowskich Empikach i Saturnie... I coś mi podpowiada, że to nie wina sprzedawców.
To nie są jaja, to jest lista EMPIKu, więc wydawcy w kolejności gier PC:
1. LEM
2. LEM
3. EA
4. LEM
5. LEM
6. EA?
7. EA
8. LEM
9. CDP
10. Cenega
Co to są "easter ergi"?
"oraz tzw. easter ergów, czyli humorystycznych sekretów w tym przypadku nawiązujących do książek o oraz filmów o Conanie Barbarzyńcy."
Parę lat temu, w jednej z gazet o grach komputerowych pojawił się primaaprilisowy tekst o urządzeniu zwanym Smell Blaster. Z tego co pamiętam to urządzenie działało w podobny sposób do kolorowej drukarki. Było kilka pojemników z substancjami zapachowymi, których kombinacje miały dawać konkretne zapachy uwalniane do powietrza.
Relic stworzył rzeczywisty pojazd bazujący na konstrukcji transportera Kosmicznych Marines. Na filmiku widać jak sobie radzi w starciu z samochodem.
http://www.youtube.com/watch?v=6PEU_201IfI
Zastępowy -> Twoja wypowiedź jest tak głupia, że długo się zastanawiałem czy jest sens na nią odpowiadać. Powiem Ci tyle. Główną zasadą rzetelnego dziennikarstwa jest publikowanie sprawdzonych informacji. Jeżeli dziennikarz chce opublikować jakiś fakt, to powinien mieć pewność, że jest on potwierdzony. Jak zobaczysz w informacji pisze, że potwierdzenie tego faktu pojawiło się dzisiaj i wyszło z THQ i Relica. Kiedy CDA publikowało te informacje nie było pewności czy są prawdziwe.
Wielka chwała redaktorom GOLa, że nie rzucają się jak dziennikarskie hieny na wszystkie plotki czy przypuszczenia. A nad CDA maja taka przewagę, że mogą publikować faktu tuż po tym, jak się one pojawia. CDA ze względu na swoja specyfikę musi się często opierać na materiałach nieoficjalnych.
Sandro -> Pozwolę sobie zacytować (źródło poniżej):
"Niepoliczalność jest w języku polskim jednak mniej rygorystyczna: ile to odpowiednik zarówno how much jak i how many. Choć miłość, życie czy woda są zasadniczo niepoliczalne, mogą jednak wystąpić w liczbie mnogiej (dwie miłości jego życia, koty mają podobno siedem żyć, wody głębinowe). Wbrew twierdzeniom wielu lingwistów w zasadzie nie ma więc w polskim rzeczowników mających tylko liczbę pojedynczą (singularia tantum)."
Ja dodam jeszcze do tego, że liczba mnoga od "broni" stosowana jest w grach, gdzie bardzo często ważnym czynnikiem jest dostępne miejsce na opis czy nazwę. "Egzemplarze broni" (nie "rodzaje", bo to nie jest to samo) zajmują zbyt dużo miejsca, stąd uproszczenie. Forma "bronie" używana jest też w świecie bitewniakowym i RPGowym.
Źródło cytatu: http://free.of.pl/g/grzegorj/gram/gram00.html
Sandro -> A czy słysząc sformułowanie: "Nie mam broni w ręce" widzisz w wyobraźni, że mi się pani Bronisława wysmyknęła z uścisku? Albo "mąż broni swojej własności" rozumiesz jako zdanie "mąż Bronisławy, jego własności"?
A czy nie jest tak, że interface LIVE nawiązuje do wersji językowej systemu operacyjnego? Rejestrujemy się na angielski adres, ale możemy przecież używać systemu z innym językiem - nikt nas nie powinien za to ścigać.
A skoro jesteśmy już w temacie LIVE, to MS stawia wymóg, że wszystkie gry obsługiwane przez LIVE i lokalizowane na polski muszą zostać sprawdzone pod kątem zgodności terminologii. To jeszcze bardziej pokazuje z jak absurdalną sytuacją mamy do czynienia. Z jednej strony wymagania jak w innych krajach, z drugiej usługa nie jest w Polsce obsługiwana...
Ja widziałem całą grę podczas tłumaczenia. Wizualnie jest fantastyczna, mechanika gry ma sporo smaczków (np. system osłon, zastosowanie jednostek z plecakami rakietowymi, w ogóle sam system współpracy pomiędzy jednostkami), mulit rzeczywiście wymaga więcej współpracy i myślenia, a nie tylko rzucania mięcha na przeciwnika. System z przedmiotami i zdolnościami w singlu nawiązuje trochę do Chaos Gate, co też bym zaliczył na większy plus.
Trochę mnie więc dziwi narzekanie na grę i to głównie dlatego, że jest inna niż poprzedniczka. Myślę, że poszli w naprawdę dobrym kierunku.
I jedyne co jest naprawdę w tym wszystkim dziwne i zastanawiające, to liczba map do multi. Absolutną pomyłką jest brak map 2v2. Ale po cichu wierzę, że taka firma jak Relic działa w zaplanowany sposób i ma dobry plan promocji gry w dłuższym okresie czasu. Mają doskonałe doświadczenia z DoW1 i na pewno je wykorzystają.
Jakby do tego zdania wsadzić przecinek w odpowiednie miejsce (jedno lub drugie), to wtedy nie byłoby problemu ze zrozumieniem.
DoW2 jest już w pełni grywalny. Ta beta to więc wersja reklamowa, a nie testowa.
Nie będzie pełnej lokalizacji, jedynie kinowa. Lokalizacja będzie w pełni zgodna z polską edycją figurkowego Wh40k.
Mowa była o jednostkach (precyzyjnie już mówiąc oddziałach). Z kampanią single player jest właśnie tak, jak piszesz - niewielkie wyspecjalizowane oddziały, o maksymalnie 4 Marines. Za to multi jest już znacznie bliższe figurkowemu pierwowzorowi i właśnie do tego nawiązywałem. Liczba jednostek odpowiada mniej więcej temu co znajdziemy w figurkowej armii na 1500 punktów.
Nawiasem mówiąc, fantastycznie wygląda szarża 5 Karnifeksów na wrogą bazę, pełną wrogiej piechoty (zwłaszcza na plazmie 46" ;P )
Śmiem nawet twierdzić, że Relic niejako nawiązuje właśnie do Chaos Gate. Niektóre rozwiązania jako żywo przypominają tą starą grę.
Ale figurkowy Wh40k to przecież właśnie kilkanaście jednostek na stronę, a nawet bym powiedział, że kilka. Większa skala to gra o tytule Epic. Dawn of War bazuje na Wh40k, a na Epicu bazował Final Liberation (choć oczywiscie w obu grach mamy ten sam świat, tylko skalę bitew inną).
DOW2 jest bardziej taktyczny niż DoW1 i lepiej odpowiada figurkowemu pierwowzorowi, ale oczywiście nie traci się dynamizm rozgrywki. Do tego trzeba dodać, że gra jest bardzo dobra pod względem wizualnym.
"Jedną z atrakcji jest wspólne zdjęcie z hostessą."
A ja myślałem, że tu chodzi o gry i sprzęt, na którym można pograć, a nie o zdjęcia z półnagimi dziewczynami. Z niektórych wypowiedzi wnoszę, że ich autorzy woleliby raczej udać się na Eroticon...
Filmik ciekawy, ale komentarze redaktorów GOLa tragiczne. Ten z CSem to tak za bardzo nie wiadomo o co chodzi, z kolei drugiemu redaktorowi trzeba chyba wyjaśnić, że kolejki Piko i sklejanie modeli, to nie są gry.
Brakowało wydawców gier. Z tych działających na naszym rynku pojawiło się w sumie tylko EA (co ciekawe wspierane przez francuskie GOA). Nie było CDP, nie było Cenegii, nie było Nicolasa, nie było City Interactive, Ubisoft też się w końcu nie pojawił, choć teoretycznie miał być.
Za to producentów sprzętu nie zabrakło.
Może nie zrozumiałeś, ale jemu chodziło o to, że ludzie piszą po angielsku, a powinni po polsku.
Co sprytniejsi pewnie już Skavenów w WAR odkryli, więc proszę nie mówić, że ich nie ma bo są. Tylko nie można nimi grać.
Turism0 -> A dlaczego mają tego nie robić? Wszyscy postępują podobnie, z CD Action na czele. Ja ich za to nie potępiam, napracowali się, mają z tego tytułu sukcesy, to czemu się nie pochwalić?
W pełni się z Tobą zgadzam, Miniu. Oczekiwałem wciągającego cRPG, a zderzyłem się z grą, która w ogóle nie jest wciągająca. Na początku brnąłem dale i dalej, bo cały czas miałem nadzieję, że może później się rozkręci. Teraz nie mam już złudzeń, ale z drugiej strony chcę ją już przejść do końca. Pod względem fabularnym ME daleko do Wiedźmina, który potrafił nieźle wciągnąć.
Nie jestem przekonany, że gra MMO czy cRPG pasuje do świata Wh40k. Granie SM w systemie RPG to dość wątpliwy pomysł, bo to przecież armia i są tylko dwie rzeczy, które Marines robią: walczą i modlą się. Jezeli chodzi o inne rasy, to mamy tu kolejny problem. Poszczególne rasy nie utrzymują ze sobą stałych kontaktów pokojowych. Taki problem pojawił się już w przypadku papierowego RPG, w którym nie pogramy SM czy Eldarami, ale jedynie członkiem obstawy Inkwizytora. I choć klimat też jest niezwykły, to tzreba zapomnieć o rasach i Marines.
Wygląda na to, że masz tylko jeden dodatek. Jeżeli chcesz mieć w rozgrywkach sieciowych dostęp do wszystkich frakcji, to musisz mieć wszystkie części gry, a są to:
1. Dawn of War
2. DoW: Winter Assault
3. DoW: Dark Crusade
4. DoW: Soulstorm
ROJO, moglibyśmy podyskutować czy świat jest elementem gry czy nie :)
Trzeba bardzo uważać, kiedy pisze się o świecie gry, zwłaszcza tak bogatym świecie, jaki wykreował Games Workshop, dodajmy świecie, który ma już ponad 20 lat! Musisz mieć świadomość, że odbiorcą może być fanatyk Wh40k mojego pokroju (albo jeszcze gorszy) :)
Ale nie traktuj moich słów jako jakiejś niezwykłej krytyki. Ot po prostu, jako fan Wh40k zwróciłem uwagę na kilka niepoprawnych merytorycznie rzeczy recenzentowi gry, który zrobił swoje pisząc o grze jako o całościwoym produkcie. A że nie podejmuję dyskusji co do Twoich spostrzeżeń, to znaczy, że się z nimi zgadzam :)
Zresztą, ja nie moge być obiektywny w takich dyskusjach. To jest Wh40k, sama gra nie wypacza świata więc co by mi mogło przeszkadzać? (A już dodając poza protokołem, to i rozgrywka w DoW jest warta grzechu).
To może jeszcze kilka niedociągnięć ode mnie.
Przede wszystkim nieco razi używanie w jednym tekście nazw angielskich i polskich. Nie jest to jakaś poważna sprawa, ale moim zdaniem (co wynika z doświadczenia w tej materii) lepiej byłoby się zdecydować na jedną wersję (oczywiście w kontekście gry wydanej w Polsce, w której występują właśnie polskie nazwy). W przypadku nazw mamy też gdzieniegdzie drobne niedopatrzenia w zapisie wielkimi literami (np. Siostry bitwy).
I w końcu kilka błędów merytorycznych.
1. "Nekroni – niewolnicy gwiezdnych bogów Cytan."
Ci bogowie nazywają się C'tan.
2. "Armie Chaosu – zdrajcy Imperium, skuszeni przez bogów Krwi."
Armie Chaosu to owszem zdrajcy Imperium, ale skuszeni czy może raczej zwiedzeni przez bogów Chaosu. Tych bogów nie określa się mianem "bogów krwi". Bogiem Krwi jest natomiast Khorne, który należy do panteonu owych Mroczych Potęg (obok Nurgla, Tzeentcha i Slaanesha).
3. "Tau – wyznawcy idei „wyższego dobra”, przywodzący na myśl idealny, utopijny komunizm, których dopracowana do perfekcji broń dystansowa niweluje braki oręża do walki wręcz."
Na to można by przymknąć oko, ale zdecydowanie lepszym wyjaśnieniem zamiłowania do walki dystansowej Tau jest ich filozofia życiowa i brak fizycznych predyspozycji do walki w zwarciu. Nie chcę się za bardzo rozpisywać na ten temat, bo by się na kilku zdaniach nie skończyło :)
4. "Najbardziej zaawansowani technologicznie, humanoidalni Eldarzy, będący najstarszą rasą w całej galaktyce"
Niestety o Eldarach nie możemy powiedzieć, że są najstarszą rasą w galaktyce. Owszem należą do starych ras (obok np. Orków, choć trudno tu ocenić kto jest starszy), ale istnieją jeszcze inne, znacznie starsze. Dwie z nich można nawet wymienić z nazwy, a są to "Old Ones" i rasa Nekrontyr (ang. Necrontyr). O tych pierwszych mówi się, że byli pierwszą świadomą rasą, która dodatkowo przyczyniła się do powstania innych rozumnych ras. Czasami nazywa się ich Slannami (choć nie jest to rzecz pewna, mówi się też, że Slannowie byli sługami "Old Ones"), a ci z kolei stworzyli Orków i Eldarów. Druga ze wspomnianych ras, Nekrontyr, kojarzy się z Nekronami. I jest to jak najbardziej właściwe. Gwiezdni bogowie, C'Tanowie, obiecali Nekrontyrom (walczącym z "Old Ones" i zazdroszczącym im długowieczności) niesmiertelność. Obietnicy dotrzymali, ale jak to z kapryśnymi bogami bywa, oszukali rasę Nekrontyr, która dała się zamknąć w metalowych ciałach i stała się nieczułą armią C'Tanów, którą znamy pod mianem Nekronów. Ufff, trochę się rozpisałem.
5. "Bardzo ciekawie wykonana artyleria (Exorcysta) oraz Immolatorzy"
Albo Exorcist, albo Egzorcysta, trzeba się na coś zdecydować. Poza tym Immolator jest czołgiem, więc w liczbie mnogiej będzie Immolatory.
6. "Samoloty poruszają się identycznie jak oddziały drepczące trochę niżej."
Te samoloty to trochę kwiatek do kożucha, ale czy nie jest tak czasem, że mogą przelatywać nad niedostępnym terenem dla jednostek naziemnych?
"Games Workshop, ręcznie rzeźbione figurki, kolorowe makiety"
Tu tylko informacja w formie ciekawostki. Obecnie w Games Workshop nie rzeźbi się figurek już tylko ręcznie. Rzecz wygląda bardzo magicznie, bo projekty wykonywane są na komputerze, a następnie specjalna "drukarka 3d" nadaje im fizycznego kształtu (figurka powstaje w specjalnej komorze z mikroskopijnych drobinek). Komputerowe "rzeźbienie" daje wiele nowych możliwości, ale oczywiście to nie to samo co potrafią wyczarować ręce prawdziwego rzeźbiarza.
I na zakończenie dodam, że moją intencją nie było krytykowanie recenzji, a jedynie wskazanie pewnych niedociągnięć i nieścisłości.
Taka sama jak poprzednie części. To przecież tylko dodatek. Są dwie nowe rasy i dodatkowe mapy do multiplayera. Jest też kampania single, ale jak w DC to tylko seria potyczek, fabuły jak w DoW czy WA brak. Rasy są fajne i dość ciekawe.
Natomiast tłumaczenie jest potwornie kiepskie. Tłumacze nie mają zielonego pojęcia o Warhammerze 40000. W sumie to język polski też nie jest ich najmocniejszą stroną.
BrawleR przykro mi, ale nie podejmę z Tobą dyskusji, bo "moja nie wiedzieć co Twoja pisać"...
np.kroket -> Naprawdę powinieneś coś zrobić z tymi Swoimi wypowiedziami, fatalnie się to czyta. Polecam czytanie książek, to naprawdę pomaga przy pisaniu.
Jeśli chodzi natomiast o Twoje pytanie. Jeśli w grze pojawią się jakieś jednostki latające, to będą bazowały na modelach produkowanych przez Forge World. To bardzo fajne figurki robione z żywicy, które często mają ogromne ceny.
Przejrzyj sobie stronę FW, zaczynając od:
http://www.forgeworld.co.uk/acatalog/QUATERMASTERS_STORE_IMPERIAL_NAVY_45.html
http://www.forgeworld.co.uk/acatalog/SPACE_MARINE_AIRCRAFT.html
Jeśli mnie pamięć nie myli w DoW pojawiły się już modele zdaje się dwóch takich jednostek latających: Thunderhawk i Valkyrie.
Toshi_, mylisz się twierdząc, że twórcy gry mają dużą dowolność. Games Workshop prowadzi bardzo restrykcyjną politykę licencjonowania i nic w DoW nie dzieje się bez ich wiedzy. Dlatego np. w Soul Strorm nie pojawi się frakcja Ordo Xenos (co w świetle aktywnej obecności w grze innych ras i Dark Eldar w fabule dodatku byłoby zdecydowanie lepszym wyborem). Ordo Xenos nie zostało jeszcze opisane w formie dodatku do gry i dlatego GW nie pozwoliło na stworzenie takiej armii w DoW.
Poza tym nie dyskutujey o powiązaniu gry komputerowej z zasadami gry figurkowej, ale właśnie o tej świetnej bazie jaką jest uniwersum.
BrawleR, zgrywasz eksperta, a informacje podajesz mało precyzyjne i nie do końca zgodne z rzeczywistością.
Imperialna Inkwizycja składa się z trzech formacji:
- Ordo Hereticus (Witch Hunters) - zwalczają heretyków, ich zbrojnym ramieniem są Sisters of Battle
- Ordo Malleus (Daemonhunters) - zwalczają demony i opętanych, zbrojne ramię to Grey Knights
- Ordo Xenos - (Alien Hunters) - zwalczają obcych, zbrojne ramię to Deathwatch
Z trailera nie wynika jednoznacznie czy nowa frakcja będzie występowała jako Sisters of Battle czy jako Witch Hunters. Ja bym się skłaniał ku Sisters of Battle, bo np. nie było widać żadnego inkwizytora czy jednostek innych niż Adepta Sororitas (Sisters of Battle).
Jeśli natomiast chodzi o Space Marines. Napisałeś: "2-gi korpus ultra(pod zakon) który jest częścią wielkiego zakonu Ultramarines". Nie ma czegoś takiego jak korpusy (podzakony) Ultramarines. Każdy Zakon Space Marines (np. Ultramarines, Blood Ravens, Blood Angels, Space Wolves) składa się nominalnie z 1000 wojowników, którzy podzieleni są na 10 kompanii po 100 ludzi. Kompanie pełnią ściśle określone role. 1. Kompania to elita Zakonu (często walczą w pancerzach Terminatorów). Kompanie 2. do 5. to Kompanie Bojowe. Kompanie 6. do 9. to Kompanie Rezerwowe. 10. to Kompania Zwiadowcza, czyli świeża krew Zakonu.
Zakony były niegdyś Legionami, formacjami znacznie liczniejszymi niż 1000 żołnierzy. Po reformie imperialnych sił zbrojnych podzielono je na Zakony liczące po 1000 żołnierzy. I tak np. Legion Ultramarines stał się Zakonami: Ultramarines, Novamarines, White Consuls, Genesis Chapter itd. Zakony, które odziedziczyły nazwy po Legionach nazywane są First Founding Chapters (Zakony Pierwszego Utworzenia), pozostałe wtedy wyodrębnione to Second Founding Chapters (Z. Drugiego Utworzenia). W kolejnych latach miały miejsce kolejne utworzenia. Trzeba jednak mieć świadomość, że wszystkie Zakony są niezależnymi formacjami i każdy ma swojego Wielkiego Mistrza. Mogą je łączyć bliższe lub dalsze związki, ale Wielki Mistrz Ultramarines - Marneus Calgar - nie jest zwierzchnikiem takich Białych Konsulów.
"odmiana zwykłego wojaka jak Havoc czy Devastation w chaosie i SM)"
W Chaosie zwykły wojak to Chaos Space Marine, w SM to Space Marine. Havocs to nazwa jednostki ciężkiego wsparcia w Chaosie - to CSM wyposażeni w ciężkie bronie. Podobna jednostka u SM to Devastators - składa się ze Space Marines wyposażonych w ciężkie bronie. Zwykła, powiedzmy szeregowa, Sister of Battle jest więc odpowiednikiem Space Marine i Chaos Space Marine. Odpowiednikiem dla Havoc i Devastator jest natomiast Retributor (siostra z ciężką bronią).
I na koniec jedna sugestia. Pisz proszę stosując zasady interpunkcji. Twój post jest bardzo chaotyczny i trudno momentami zrozumieć co chciałeś napisać.
Reppu, nie trzeba specjalnych umiejętności, żeby znaleźć te wymagania, np. w sklepie gram pe el. Ale na wszelki wypadek, jakbyś miał jeszcze za niski level i nie odblokował umiejętności szukania: ;P
Minimalne:
1. System operacyjny Windows XP Service Pack 2 lub Vista (system operacyjny musi mieć zainstalowane dostępne aktualizacje)
2. Procesor Intel Pentium 4 2,4GHz lub AMD Athlon 64 2800+
3. 1024 MB RAM - Windows XP
1536 MB RAM - Windows Vista
4. 128 MB karta graficzna, z obsługą DirectX 9 i Pixel Shader 2.0 (NVIDIA GeForce 6600 / ATI Radeon 9800)
5. Karta muzyczna zgodna z DirectX 9.0
6. 8,5 GB wolnego miejsca na dysku twardym.
Świetna recenzja, z którą zgadzam się w 100%. Gratulacja, Shuck :)
Jeśli chodzi o samą grę, to zaczęło się od zaskoczenia jakie zgotował mi gram pe el i dostarczył przesyłkę już dzień po potwierdzeniu zamówienia. Gra wydana jest bardzo fajnie i choć początkowo stwierdziłem, że niepotrzebne mi te wszystkie dołączone gadżety, tak po wylądowaniu w łóżku jeszcze godzinę spędziłem na ich przeglądaniu.
Jeśli chodzi o samą grę, to po kilku godzinach grania wzbudza we mnie bardzo pozytywne emocje. Piękne krajobrazy, żywy świat, w którym postacie chowają się podczas padającego deszczu, czy raczą nas kwestiami w stylu: "Chętnie bym pochędożył", niezła fabuła, wypchana najprzeróżniejszymi smaczkami, często nawet pikantnymi, ciekawy styl wali i wiele innych rzeczy, które naprawdę przyciągają do monitora.
Szczególnie spodobał mi się pomysł z podbojami sercowymi (no może sercowymi, to za dużo powiedziane) i kolekcjonowaniem kart (w pewnym momencie przypomniał mi się nawet stary dobry Larry) :)
Skoro nie Tyranidzi, to co? Jedyną rasą jakiej nie przenieśli jeszcze na ekran są właśnie robale. Biorąc pod uwagę politykę Games Workshop w DoW nie pojawi się żadna nowa rasa, która nie jest opisana kodeksem. Jeśli nie Tyranidzi, to stawiałbym na Inkwizycję (ale to już nie rasa, ale frakcja raczej, choć w DoW do pojęcia rasy pochodzą dość liberalnie). Ewentualnie Adeptus Mechanicus, ale to bardzo "ewentualnie".
Szykuje się ciężka końcówka roku. Ciężka dla portfeli i oczu, dobrze, że chociaż Assasin's Creed został przesunięty.
Coś mi się wydaje, że CDP to się wybiera do NCsoft Europe, a nie ANet :)
ANet robi grę, a NCsoft zajmuje się jej wydawaniem.
Artut, zadziałałbyś jako lokalny patriota i namówił wszystkich "ważnych" na podobną imprezę w krakowskim Empiku :)
Zagrałem w demko Medieval 2, zagrałem w MoC i bardziej przypadło mi do gustu to drugie. Od nowego Medievala oczekiwałem dużo więcej i może dlatego demko mnie rozczarowało.
MoC kupię z całą pewnością, bo to przecież Warhammer, ale i tak uważam, że DoW jest znacznie ciekawszy, bo bardziej dynamiczny. Wiem, że obu gier nie powinno się porównywać pod względem rozgrywki, ale to tak jak z figurkowym Warhammerem i Wh40k, wolę tego drugiego bo akcja jest szybsza, większa swoboda ruchów i przez to ciekawsza (oczywiście dla mnie) rozgrywka.
Cieszę się też, że MoC wydaje Cenega, a nie inny wydawca, którego tajni agenci są wszędzie. Carramba.
Ale całkiem ładnie to to wygląda. Mam nadzieję, że chłopakom uda się skończyć i wydać.
A ja nawet niedawno odpaliłem DoWa. Musiałem zobaczyć jak wygląda na nowym monitorze i gdyby mnie Guild Wars tak mocno nie wciągnęło, to pewnie bym znów zaczął grać.
Z tego co sobie przypominam, to po DoW miał się pojawić CoH, a później DoW2. Nawet Luke napisał kiedyś, że w oczekiwaniu na DoW2 przerzucamy się na CoH :)
Według wcześniejszych informacji dodatek miał być w grudniu i pewnie dlatego jest "już w listopadzie" ;)
Lunar1907890 --> Musisz się jeszcze trochę podszkolić w Wh40k, bo niestety Twoja pierwsza wypowiedź obarczona jest wieloma błędami (do rzeczy wskazanych przez innych użytkowników dodam tylko, że zabójca wcale nie jest uproszczony, to po prostu przedstawiciel jednej z 4 świątyni, w dodatku dobrze charakterem dobrany do Gwardii Imperialnej dostępnej w grze).
Jeśli chodzi natomiast o przeniesienie Wh40k do komputera to powiem ci, że okiem fanatyka figurkowej wersji Relic wykonał kawał dobrej, doskonałej nawet, roboty. Przenoszenie gry "planszowej" na komputer, w 100% zachowując jej charakter, mija się zupełnie z celem. Jeśli będę chciał pograć w grę figurkową, to z całą pewnością nie zrobię tego na komputerze. Relicowi udało się zrobić grywalną grę komputerową, klimatem doskone oddającą świat "czterdziestki" i co dla mnie ważne inną niż gra figurkowa.
Slawekkudlik --> Te apteczki działają, ale "uruchamia się" je w dość dziwny sposób. Wpadłem na niego co prawda przy końcu testowania, ale już zapomniałem. Także spokojnie, trzeba tylko dojść do tego jak to jest :)
Spróbuj może wziąć apteczkę do ręki i wcisnąć prawy przycisk. Jeśli kursor się zmieni, to jesteś na dobrej drodze.
A to nie do końca prawda, że na imprazie były tylko gry figurkowe, bo swoje stanowisko miał też wydawca Warhammera RPG II ed, miał się nawet odbyć konkurs wiedzy o Warhammerze (własnie z naciskiem na RPG).
Maevius --> Czepiasz się z tym stawaniem na czele wampirów, goblinów i krasnoludów. Informacja jest na tyle ogólnie napisana, że można ją dowolnie interpretować. Pamiętaj też, że to informacja o pojawieniu się gry w planie wydwniczym i na dzień dzisiejszy pewnie plan promocji nie jest jeszcze w pełni opracowany. Tytuł zapowiada się bardzo ciekawie i jestem przekonany, że Cenega w odpowiednim czasie przekaże nam szczegółowo wszystkie informacje.
No to czas zacząć przygotowywać słowniczek do Nekronów. :)
Szkoda tylko, że cały czas pomijają Tyranidów, to taka grywalna i widowiskowa armia. Nie ma jak hordy gauntów ginące w ogniu miotaczy ognia i bolterów.
To ja się przyłączę do Rysława i dorzucę kilka pytań:
1. Czy będzie interakcja z terenem toczonej bitwy tak jak to ma miejsce w WFB czy Wh40k? Jeśli tak, to jaka? (premia do ochrony, spowolnienie...).
2. Ilu graczy może toczyć jedną bitwę?
3. Czy przewidujecie rogrywkę sieciową? Takie bitwy sieciowe to mógłby być niezły pomysł, który z pewnością przypadłby go gustu takim zapalonym figurkowcom jak ja.
4. Czy świat będzie bardzo magiczny?
Niedzielny Gość --->
1. Kampania dla "złych" ma dokładnie tyle samo misji. Na jakim poziomie grałeś? Którą armią skończyłeś grę?
2. Co do "dobroci" Eldarów, gdzie masz powiedziane że są "dobrzy"? Dobrzy to oni są w knuciu i zdradach.
Poprosiliśmy o takie zestawy figurkowe, żeby mogły sobie pograć nawet osoby, które nie zamierzają zbierać figurek. Dostajesz zestawik, który można potraktować jako grę planszową :)
Jakby ktoś był zainteresowany figurkową wersją Warhammera 40000, to zapraszam do mikołajowego konkursu na GOL-u. Myślę, że warto :)
Bukary ---> Na Obliviona to my się już dawno szykowaliśmy. Wszyscy z nas to starzy eRPGowcy co niejedną kostkę już zjedli (z Ryslawem na czele) i z wielką chęcią siedlibyśmy do tłumaczenia tej gry.
Winter Assult jest śliczny. Po prostu chce się grać - zimowe klimaty wyglądają cudownie, poprawił się silnik graficzny, armie przeszły lifting (ot choćby ładniejsze ikonki w Chaosie), można włączyć opcję pozostawiania trupów i zniszczeń, no i rewelacyjna Gwardia Imperialna (budynki takie trochę stylizowane na pierwszą wojnę, fajne odzywki, świetny wygląd, no i pięknie giną, masowo).
Co do kampanii. To mamy 10 misji, po 5 w dwóch kampaniach, jedna dla sił Ładu (Gwardia i Eldarzy), druga dla sił Zamętu (Chaos i Orkowie). Jeśli idzie o poziom trudności i pomysł, to na pewno jest lepiej niż w podstawce. Ja bardzo dużo grałem na sieci, więc w sumie dość głado przeszedłem kampanię na normalnym poziomie. Ale powiem Wam, że z tych 10 misji tylko w jednej trochę mi się nudziło. W większości akcja była tak szybka, że praktycznie nie było czasu na rozbudowę... walka do wykrwawienia. Było też kilka momentów, w których trzeba było pomyśleć, bo zwykłe rzucane wojska kończyło się porażką. No i ta ostatnia misja, cudo!
Aha i nie wierzcie, że w grze jest tylko 5 armii...
A co do RTS-ów i Warhammera 40000. Siedzę w figurkowym Wh40k już bardzo długo i nawet osiągnąłem w nim to i owo. I powiem, że Dawn of War idealnie oddaje Wh40k. Turówka by się tu nie sprawdziła, tylko dynamiczny, pełen wystrzałów i wybuchów RTS. Jeśli turówka to tylko oparta na Epic Armageddon albo Warhammerze.
A mi się Aftershock podobał. Rzecz jasna, nie mógł być taki ak X-COM i Terror from the Deep, ale trochę sobie w niego pograłem.
Ja tylko przypomnę, że szykuje się kontynuacja UFO: Aftermath, nosząca tytuł UFO: Aftershock, w dodatku screeny wyglądają lepiej niż w przypadku Extraterrestrials.
Poczekajcie, proszę, z oceną tłumaczenia do czasu, aż dostaniace grę do rąk.
Póki co posłuchajcie udostępnionych fragmentów, które czyta Piotr Fronczewski.
"Ten kto walczy i ucieka, swych flaków na ziemi się nie doczeka!"
Sprostowanie odnośnie turniejów bitewnych Warhemmerów:
1. Na turnieju Warhammera Fantasy Battles było ponad 80 graczy
2. Na turniej Warhammera 40000 było graczy 38
Były to jedne z największych turniejów w tym sezonie.
Tomkow, organizator turnieju Wh40k na Krakonie
Klub Legion
volvo95 --> Ależ podobne imprezy odbywają sie również w Krakowie. W zeszłą sobotę w krakowskiej Plazie, przed Cinema City odbył się pokazowy turniej figurkowego Wh40k, była też nauka gry oraz okazja do pomalowania figurek. Impreza trwała prawie całą sobotę. Zabrakło gier komputerowych, bo... z tego co wiem, nawaliły osoby, które miały się tym zająć.
Nie sugerowałbym się tą wypowiedzią ze strony CDProjektu, tamten kolega udowodnił, że o świecie Wh40k ma mierne pojęcie, poza tym ta jego krytyka jakaś taka nierzeczowa była... żadnego uzasadnienia, żadnych alternatywnych propozycji.
Z tego co napisał wnioskuję, że chodzi mu o słownictwo, a nie o jakość przekładu. Co do słownictwa mogę zapewnić, że było współtworzone przez osoby, które od paru ładnych lat grają w tę grę i mają o niej sporą wiedzę.
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego grania, mi jesczze została jedna misja w kampanii (szybko to idzie, nie?) i biorę się za multiplyera.
Tomasz "Tomkow" Kowalik