W dobie AI momentami mam dość. Cały czas wychodzą nowe toole w kółko trzeba czegoś się uczyć i wymagania rosną.
Czy aby na pewno przeciętne, spokojne życie bez pogoni za zdobywaniem nowych umiejętności, byciem na fali czy sukcesem zawodowym to w dzisiejszych czasach porażka? Czy może staje lub stanie się to niedługo luksusem na który niewielu będzie sobie mogło pozwolić?
A może dojdzie od jakiejś rewolucji, zmiany w podejściu ludzi do rozwoju?
Siemanko. Poszukuję gry przygodowej lub RPG, która zmusza do myślenia i czytania dziennika, zamiast stawiać mi przed nosem kompas i wielką żółtą kropkę na ekranie. Tęsknię za czasami, kiedy trzeba było słuchać wskazówek postaci, żeby trafić do jaskini. Świetnie bawiłem się przy Gothicu, gdzie kierunek wskazywały mi znaki przy drogach, czy w nowszym Elden Ring, który po prostu wrzuca gracza w świat. Macie jakieś ciekawe propozycje dla kogoś, kto chce sam odkrywać mapę?