Ja swój kupiłem chyba za 103 zł, ale drugi tom, koło premiery, kosztował już 68. Teraz cena idzie już do góry.
Ja jestem zauroczono Kajko i Kokoszem i żałuje, że dopiero teraz go przeczytałem w całości. Czekam na kolejne tomy, by sięgnąć po całą twórczość pana Janusza.
Serialu nie tykam, bo nie chce sobie zepsuć lektury.
O Stefanie Grabińskim słyszałem i mam gdzieś go z tyłu głowy, by zaopatrzyć się w jego książki. To taki nasz polski Lovecraft i zacząłem czytać jego opowiadania chyba z książki "Demony Ruchu", gdzie pisze opowieści grozy o kolei. Zdziwiło mnie to, ale po kilku byłem zaskoczony, że mnie zaciekawiły. A twisty na końcu historii są spoko. na pewno kiedyś sięgnę bo Grabińskiego i postaram się coś jeszcze przeczytać.
Jeśli potrzebujesz jakieś informacje do pracy o Stephenie Kingu to polecam książkę Stephen King Instrukcja Obsługi Roberta Ziębińskiego. Taka skondensowana wiedza o Kingu i jego twórczości, jak i serialach i filmach. Lub Lisa Rogak Życie i czasy Stephena Kinga. Ta znów książka bardziej traktuje o jego życiu. Nie przypominam sobie, by King kiedykolwiek wspominał o Grabińskim, więc chyba nie będziesz miał co wykorzystać w pracy.
Ale jeśli piszesz o grozie, to chyba o Kingu warto wspomnieć kilka zdań.
To dobrze, że natrafiłem na tę wersję, bo rosyjskiego ni w pięte nie umiem. A jeśli chodzi o zwroty angielskie umieszczone w książce, bez trudu z nimi, poradzi sobie młody nastolatek po kilku latach nauki lub siedzenia na youtube.
Przeczytałem wszystkie książki o StarCrafcie oraz Diablo. I mogę powiedzieć, że są różne. Poza tym ja uwielbiam dowiadywać się nowych rzeczy o bohaterach z gier, a jak książka opisuje ich losy, to jest uciachany.
Co do WarCrafta, dopiero zaczynam swoją podróż z książkami. Tutaj trzeba uważać, gdyż opisywany wyżej tytuł oraz wstęp w postaci WarCraft: Durotan, to inne uniwersum. Uniwersum filmu. A on trochę się różni od tego z gier.
Teraz na rynku powiła się nowa książka Narodziny Hordy i wydaje mi się, e ta pozycja jest dobrym początkiem do poznania świata WOWa. Lecz chyba najlepiej to pograć najpierw w grę, a później doczytać sobie wszystko z książek.
Wiesz Trollozordzie, że muszę się nie zgodzić. Może to nie jest górnolotna literatura pokroju Sienkiewicza, ale coś w sobie ma. Książki o grach nie zapiszą się w kanonie i nie będą wychwalane na zgromadzeniach arystokratycznych troli, gdzieś w podziemiach jakiegoś starego zamku :). Przy koniaku i fajce. To literatura fantasy, dla wąskiego grona odbiorców, ale to z pewnością wiesz.
A ile już książek przeczytałeś ze świata gier, że wyciągasz taką tezę?
Ja niestety muszę odpuścić nową kolekcje. Choć kusząca to dwie na karku i kolekcja książek Pratchetta to 2 stówy miesięcznie. A gdzie książki?
Moim zdaniem ta kolekcja będzie małym niewypałem. Zły czas Egmont, Mucha dwie konkurencyjne kolekcje i wielu innych. Mogli troszkę zaczekać ją w przyszłym roku jak skończy się WKKM. Wtedy ludzie przeszli by z jednej na drugą. Ja bym tak na pewno zrobił. A tak, to lipa.
Choć cenię Sapkowskiego za całą sagę, to jednak po przemęczeniu 5 tomów, wkurzyłem się, gdy pisarz rozwiązał wszystko (w iście Szekspirowski sposób) na ostatnich 150 stronach. Nie tego się spodziewałem, gdy skończyłem ostatni tom.
spoiler start
Chciałem wielkie Boom, a dostałem widły od jakiegoś chłopa, który wyskakuje jak Filip z konopi.
spoiler stop
Amerykańscy Bogowie kuszą mnie i to bardzo. Dużo w Internecie słyszałem dobrego o tej książce, a Wy mi ją jeszcze polecacie w pierwszej kolejności. Oj gdzie ja znajdę czas. Jak przeczytam to podzielę się wnioskami o książce, ale boję się że może mi się nie spodobać. Już kilka razy tak miałem, że ktoś polecał mi książkę i Internet też był na tak, a ja poprostu nie mogłem jej skończyć. Jedno co jestem pewny, to to, że będę chciał przeczytać wszystkie książki Gaimana. Szkoda, że tak późno.
APEL. Dzieciaki, młodzież, czytajcie Gaimana. Bo podobno lepiej smakuje za młodu. :)
Dzięki za radę. Na pewno skorzystam w przyszłości. Przekonałem się do Gaimana za sprawą Nigdziebądź oraz komiksu 1602. Słyszałem, że cały cykl o Sandmanie jest świetny. Za to Gwiezdny Pył za bardzo mi nie podszedł. Staram się czytać jego książki po kolei, ale nie wiem czy mi się to uda do końca. Teraz na półce mam Księgę Cmentarną oraz Dym i Lustra, ale nie wiem, kiedy uda mi się je przeczytać. Moja lista książek jest długa i ciągle się zmienia dochodzą ciągle nowe książki w tym od pewnego czasu coraz więcej tytułów o grach. Nawet nie myślałem ile tego jest.
Właśnie przeczytałem na stronie wydawnictwa Insignis na twitterze i facebooku.
"Zapowiadamy #Illidan @WilliamKing9 – polski przekład 2 VI w księgarniach"
Brawo Insignis.
Co do książek o grach i ich jakości, to jak na razie jest różna. Jeśli o mnie chodzi, to czytam teraz w większości książki z uniwersach Blizzardach i mam już kilka faworytów. Z każdą kolejną książką widać, że są pisane jednak dla fanów gier, a nie zwykłych czytelników. Cieszy mnie to, że takich książek o grach jest coraz więcej i nie są tylko strikte o magi i mieczu. Sam ostatnio poszukałem po Internecie i pozytywnie się zaskoczyłem.
Nie jesteś sam. Ja mam podobnie. Wraz z WKKM nastąpił nawrót choroby z dzieciństwa. Do tego kolekcja Thorgala i komiksy znów wparowały do mojego życia, wypychając skutecznie gry. Teraz niestety WKKM zaczęła mi się nudzić i cały świata Marvela, dlatego przerzuciłem się na Batmana i powiem Ci, że nie żałuje. Trzema mieć jakąś odskocznie i Gacek dla mnie dobrze to zrobił. Lecz na koniec to nie grami się martwię, ale tym, że komiksy również zastąpiły mi czytanie książek, a tych coraz więcej się odkłada na półce wraz z kolejnymi numerami WKKM.
Ja swoją kieszonkową wersje "Coś na Progu" znalazłem na allegro, jakiś czas temu. Chyba na aukcji jakiegoś antykwariatu. Warto zaglądać od czasu do czasu, może akurat się trafi.
Bram poprawiony. "Poza tym" jeśli przebrniesz - skoro Cię już koRnish zachęciłem - to daj znać, czy nie masz przypadkiem podobnego odczucia, że można to było napisać prościej, używając mniejszej ilości słów i oszczędzając nam czytelnikom czasu i tej początkowej mordęgi. Nie powiem ma to swój urok, który kusi mnie kolejną zbiorem H.P. Lovcrafta "Coś Na Progu".
Jak do tej pory tylko dwie zostały wydane w Polsce z trylogii Wojny Grzechu i tak napisałem. Jeśli chodzi o chronologię, to tutaj Exis masz rację, mogłem inaczej to napisać. Ale i tak pewnie jeszcze kilka razy złapiesz mnie na mojej pokręconej chronologii. Poza tym, większość osób zapewne czytała najpierw Nawałnice Światła, a dopiero później sięgnęła po wcześniejsze książki, tak jak to miało miejsce w moim przypadku. Stare książki już trudno dostać lub w kosmicznych cenach na Allegro, dobrym przykładem są tutaj opowieści ze świata Warcrafta. Co do Spoilera, to tego Ci nie wybaczę. Mam tę książkę i przez Ciebie, będę musiał sięgnąć po nią jak najszybciej, a muszę najpierw skończyć dwie inne. Ahhh
Z listy najbardziej zaskoczyło mnie zakończenia serialu Alcatraz. 2 sezon zapowiadał się obiecująco. Co do innych seriali, które zostały zakończone przed końcem to leciwy Potępieniec, a także całkiem nowy Constantine. Co do dziesiątki, skoro powiało się Miasteczko Twin Peaks, nie powinno zabraknąć Z Archiwum X.
Metal Rock Baby!!!
Hidenori Maezawa 20 lat później. Autor nadal pamięta jak ją tworzył [link]
He Gra o tron to nie jest, ale czyta się to trudno z powodu tych wszystkich brytyjskich nazw, które mnie nic konkretnego nie mówią. Z drugim tomem jest już lepiej i szybciej (bo ma mniej stron) :).