...niechcący weszłam na stare komentarze...
Śmiesznie się to czyta po tych kilku latach...CP77 sprzedaje się lepiej niż niejedna premiera, ma większe grono fanów, Redzi dalej dodają nowe zawartości...jestem ciekawa ile osób dalej twierdzi, że to niewypał, który pogrzebie firmę i nic nie zarobi ;)
Dla mnie supcio!...ale jako kobieta wydam się nieobiektywna :)
Z mojej perspektywy jedyną grą, w której zniosłam granie facetem był Wiesiek.
Ogromna część plusów przysłoniła ten mały minus ;)
...a tak poważnie, zapowiada się sympatycznie.
Mam też złą wiadomość wg najnowszych badań grających kobiet w środowisku graczy jest coś pomiędzy 45 a 49% i rośnie. Także w sumie argumentując, że gra się nie sprzeda bo kobieta jest główną bohaterką nie jest trafione ;)
Mi nie działa nawet po łatce. Procesor 13 generacji + RTX 3090...cruchdump na starcie wskazujący na braki w bibliotece gry.
Jeżeli ktoś lubi wyłącznie cRPG to raczej nic go nie przekona do tej gry.
Ja lubię i klasykę i akcję...i w sumie nie mogę się doczekać premiery:)
1. szybka akcja i wydaje się dużo możliwości kombinacji i ataków a nie zwykłe łup łup i kula ognia ;)
2. Widziałam filmy z kreatora, mechanikę włosów, cieni...YT spłaszcza obraz. Gra ma pójść na kartach dwie generacje niżej też, więc myślę, że grafika sama w sobie będzie ok, ale bez efektu WOW.
3. Nie mam nic do czarnych elfów...mam duży sentyment do Drizzta Do'Urdena ;) tak czarne elfy pojawiały się w literaturze fantasy już dawno...przed woke ;) Ogólnie dla mnie mogły by elfy mieć wszystkie kolory...to fantasy ;) Piszę o tym, bo widzę, że inny kolor skóry niektórym przeszkadza :D
4. Fajnie, że do walki ze smokiem jest wprowadzenie...BTW: W inkwizycji mnie już te walki ze smokami nużyły ;) po którymś z kolei smoku.
5. Uwielbiam cutscenki w grach. Tu są. Na plus.
6. Nie mam nic do ceny gry...szczególnie po wywiadzie ze Swenem od BG3. Przyznał, że za mało kosztowało...to praca setek ludzi przez kilka lat. Oczywiście też wolałbym prywatnie, aby życie i gry były tańsze, ale rozumiem. Patrząc na inne tytuły w tej kategorii nie odbiegają.
7. Całość wygląda o niebo lepiej od Starfielda..na tej grze wymiękłam. Nie wciągnęła mnie.
8. Jaskrawe kolory mi nie przeszkadzają. Każde DA było zupełnie inne. Nawet się przyzwyczaiłam do tego braku powtarzalności. Nie mam problemu z tym stylem graficznym, nie wszystko musi być Wiedźminem (którego uwielbiam na marginesie).
9. Minus...brak prawdziwej aktywnej pauzy. Bardzo podobała mi się w dwójce. Można było obejrzeć rzucony efekt czaru z każdej strony.
Jak czasami czytam komentarze to przypomina mi się..."gracze są k#$&a najgorsi". DA1 - to jedna z moich ulubionych gier, DA2 - lubię za fabułę, postacie, dynamikę - nie cierpię za powtarzalność lokacji...ale chcieli wydać grę dwa lata po DA1..., DA 3 fabuła ok - ale świat był dla mnie torturą...piękny, ale pusty...duży i nużący...a miniquesty tragiczne. I może jestem w mniejszości, ale więcej razy przeszłam DA2 niż DA3. Fabuła główna fajna jak zawsze. O DA 4 nie wypowiem się póki nie zagram ;) Trailer - podobał mi się, ale podeszłam z humorem i dystansem...przypominał trochę quest z Wieśka, gdzie zbierał ekipę do napadu na skarbiec. Nie wiem czy kojarzycie opis ekipy i filmiki przerywnikowe w tym zadaniu ;) Osobiście też wolę dopracowane zadania a otwarty świat nie jest dla mnie wyznacznikiem jakości gry. W sumie póki co nic mnie jakoś od tej gry mocno nie odstraszyło.
Zgadzam się...w ciekawe czy ludzie w Wiedźminie też latali po Nowigradzie z mieczem na wierzchu i tłukli cywili...aby pogonić się ze strażnikami...
Nie uważam ludzi krytykujących za hejterów...uważam za hejterów ludzi, którzy grożą pracownikom, nie mają gry, nie grali w grę a krytykują na podstawie opinii innych, oceniają grę względem tytułów nie mających nic wspólnego z RPG-ami, byle dowalić, szukającego dziury w całym, oceniających patcha 1.12 bez zagrania jeszcze po aktualizacji...dla zasady...i wmawiającym innym, że im też nie powinno się podobać...bo jak może...
Ja nie oglądałam zapowiedzi CP, nie śledziłam tego. nie oglądałam filmików, pokazówek.
Jak usłyszałam, że to będzie FPP - przestałam się interesować, bo osobiście nie cierpię FPP i wolę TPP.
Wyszłam z założenia, że kupię grę, bo lubiłam Wieśka i zobaczę czy dam radę pograć, może będzie ciekawie, szczególnie, że żaden RPG na miarę Wiedźmina nie wyszedł w ostatnich latach...Vampir średnio mi podszedł, GreedFall też...nie mówię, że to złe gry...po prostu mnie nie wciągnęły na długo...ale ich nie zwróciłam...dam im może kiedyś szansę...
I myślę sobie a kupię to CP, zobaczę czy dam radę się odnaleźć w tym FPP...i mnie wciągnęło, zachwyciłam się, nie mogłam oderwać, krajobraz CP - pomyślałam, że tak wyglądał w mojej wyobraźni ten świat gdy grałam w jego wersję fabularną...nawet to FPP jakoś przecierpiałam...a nawet po 136 h się przyzwyczaiłam i się spodobało (chociaż wolałabym TPP).
I może dlatego mi się tak podoba, bo mnie ominęła cała kampania reklamowa i oceniłam grę w zupełnym oderwaniu od niej, ale przez pryzmat ostatnich gier ostatnich lat, w które grałam...
O odejściach i tranferach ludzi warto pisać. Mnie to interesuje...i nie chodzi tylko CDP. Czytam o pisarzach odchodzących z Bioware...wiesz...z człowiekiem odchodzą pewnie wizje, pomysły...część gry. Warto wiedzieć gdzie trafi twój ulubiony twórca naprzykład. Nie to, że jest moim ulubieńcem.
...ale śledzę czasami losy grafików, pisarzy, programistów...czasami się zbierze fajna ekipa w innej firmie i kupię ich grę.
Myślę, że to pierwszy raz Redów...zazwyczaj spotykali się z dużym uznaniem. I faktycznie być może nie mają jeszcze odpowiednich narzędzi do tego, aby radzić sobie z tego typu sytuacjami. Myślę też, że zwykłym pracownikom - bardzo spadło morale...i naprawdę ciężko pracować w takich warunkach...nie wiem...tak tylko gdybam...
...jakby ktoś hejtował kilka lat mojej pracy to też bym poszła gdzieś indziej. Szkoda nerwów. Dużo czasu spędzamy w robocie, trzeba mieć jednak do niech serducho i trochę ją lubić, aby nieześwirować. A jak masa krytyczna hejterów zalewa sieć...grozi...sorki...postąpiłabym podobnie. Ładnie się pożegnała i poszła tam, gdzie znów czułabym się komfortowo. Szkoda mi by było życia i trwania w stresie i nerwach. Tu nie chodzi o silna psychikę...raczej o komfort psychiczny.
A mi się wydaje wręcz odwrotnie...że jest się jechanym w necie jak się coś komuś nie daj ... spodoba :) Mnie denerwuje, druga strona medalu...że mi się naprawdę fajnie gra w CP, bardzo mi leży...a jak to gdziekolwiek napiszę...każdy próbuje mi udowodnić, że wcale nie powinno mi się podobać :D
Przykładowo Andromeda była gorsza od pierwszych trzech części ME, ale aż na taki hejt nie zasługiwała...skończyło się zamknięciem projektu a co się z tym wiąże i również wsparciem dla poprawek czy ewentualnych DLC. Ucięto fajny projekt.
Jak wyszło znów DA2 - było ubogie graficznie strasznie...a mimo to świetnie mi się grało. Fabuła była fajna i dynamika mi się podobała.
Może po prostu nie oczekuję ideału. Produkcje CD mają genialnie napisane postaci, dialogi...nie spotkałam się jeszcze w RPG-ach z tak dobrze napisanymi. Raczej są ugrzecznione a żarty płytkie. Tutaj się słucha czasami tego jak filmu.
A mechanika i możliwośći...chyba tylko Skyrim w DLC tak rozbudował możliwości, że faktycznie robiło wrażenie - łącznie z budowaniem własnego domu, kupowaniem posiadłości itd :D
Widzę niedociągnięcia...we wszystkich produkcjach i jak dla mnie CP nie odstaje.
...a GTA nie lubię/nie gram/nie podoba mi się. Z gier, gdzie możemy sobie pojeździć lubiłam bardzo TDU - świetnie się bawiłam.
A pytałam o wczesny dostęp, bo jest dużo jego przeciwników...ja jestem zwolennikiem. Mamy inny świat niż jak wychodziły pierwsze części Wiedźmina. Moim zdaniem fajna komunikacja wtedy między firma - gracz. Po drugie jak już wychodzi pełna gra nie kupuje się kota w worku.
I tak naprawdę graczy nie zastąpią beta - testerzy. To już nie te czasy. I komunikacja na bieżąco - co się sprawdza, co się utnie, co nie zdaje egzaminu.
Myślę, że szkoda, że tak mało firm decyduje się na taki krok.
Bardzo mi się podoba komunikacja przy Baldurs Gate 3. Genialny wczesny dostęp. Dużo funu z błędów. Studio samo z nich też żartuje...ma prawo...to wczesny dostęp. Gra grywalna, ale jednak weryfikowana...
Dla mnie wczesny dostęp to jak danie graczom prawa głosu a z drugiej strony mega weryfikacja w którą stronę iść...poza tym widać wtedy co i dlaczego może być zrobione a co niestety nie może, bo są zbyt duże ograniczenia.
Dla mnie to raczej heroic fantasy...a stylistka każdej części jest inna...mi to akurat nie wadzi...poza tym to gry o ile pamiętam 16+ czy 12+ a nie 18+?
Dokładnie ta rasa miała od początku mieć rogi...problem pojawił się z okryciami głowy...hełmami...itp...w dwójcie ten problem został rozwiązany personalizacją zbroi dla każdej postaci ( w sumie fajny pomysł )...a w trójce rozbudowali wygląd zbroi pod rasę...jedna zbroja wyglądała inaczej na każdym z towarzyszy.
Podobają mi rogi u tej rasy, podkreślają genezę jej powstania.
Mi się podobały wszystkie odsłony. Serio. Wiadomo - jedynka DA była mistrzostwem, ale w ME podobała mi się trójeczka najbardziej. Myślę, że kwestia gustu. Jedyne czego bym nie chciala to zbyt dużego otwartego świata i wypełnienia go mini questami bez sensu. Więcej fabuły w misjach...bez przynieś 12 książek :D Znajdź 20 grzybków itp.
EA miało parcie na gry usługi...na szczęście Anthem im ukręciło te pomysły z seriami Bioware. I w międzyczasie wyszedł Wiedźmin, który udowodnił ile może zarobić gierka, która nie jest grą - usługą. Wiele rzeczy się zbiegło. Myślę, że będzie ok.
Nie zawiodłam się ani razu. Anthem nie kupiłam, bo nie moja bajka. W co znów uwierzyć? :D
Serie ME i DA mi się podobały. Każda część. Kilka przejść na grę.
A uwielbiane Assasiny mnie w ogóle nie wciągają...
Tak, to był fatalny pomysł by z serii zajefajnego RPG-a zrobić Anthem.
Anthem miało byś skarbonką na zbijanie kasy...cieszę się, że im nie wyszło.
Wrócili na właściwy tor.
Andromeda nie była taka zła w sumie...tylko zbyt duży hejt i przesadzona krytyka przesądziły o szybkim zamknięciu projektu a co za tym idzie brak wsparcia i DLC-e.
Boję się, że całe to zjawisko hejtu nie pozwala się fajnym gierkom rozwijać. Nie mówię o konstruktywnych opiniach tylko przesadzonej krytyce...
Hejt jest teraz w modzie - nie tylko Bioware...co artykuł tłum krytyków :D Inkwizycja była bardzo spoko, ale troszkę nie poradziła sobie z otwartym światem, który mimo, że piękny faktycznie był troszkę za duży i za mało wypełniony pełnowartościowymi misjami...ale historia, pomysł, bohaterowie, losy...widoki...
Dwójka mimo najgorszych ocen z całej serii wprowadziła parę rzeczy fajnych fabularnie...trzy przeskoki w czasie...widziało się co się osiągało z każdym etapem gry i pomysł na fabułę rozciągnięta w lata...przypadł mi do gustu. Zmiany nastawienia postaci, którzy z obcych ludzi zmieniają się w długoletnich przyjaciół...reakcje miasta na naszego najpierw anonimowego bohatera a później znaną osobistość...A jedynka...cudo! :) Czekam na 4...mają z czego czerpać!
A ja mam dobre przeczucia. Dużo się nauczyli na tych trzech odsłonach. Idą w tryb single player. Wiedzą co chwyciło a co nie. Gra jest grywalna cały czas a mody wciąż powstają...mają olbrzymią bazę informacji, aby iść we właściwym kierunku. Po Skyrimie wiele firm zachłysnęło się otwartym światem, ale z tym otwartym światem różnie sobie radzą...jedyne o co się boję...to o coraz większe zjawisko hejtu w necie...to jest wręcz przerażające...co artykuł to tłum krytyków...
Znów? Mi się podobały wszystkie części. Jak się nie podoba seria...naprawdę nikt nie zmusza grać.
Czytam i nie wierzę...ja w tej grze spędziłam 130 parę godzin i się świetnie bawiłam i właśnie robię drugie podejście...na patche czekam spokojnie...jedynie czego się boję, że zamiast dodać jakiś fajnych rzeczy będą próbować się upodobnić do GTA, bo ludziom przeszkadza, że CP to nie GTA...jest co prawda na to rozwiązanie...granie w GTA ;) a RPG-a zostawienie ludziom, którzy od przejeżdżania samochodami po przechodniach chcą przejść ciekawą fabułę...Ok, rozumiem, że nie wszystkim musi się podobać? ...ale wszystkie komentarze są negatywne...od kiedy to patche zmieniały grę o 180 stopni? To drobne poprawki i optymalizacje. Nawet małe DLC-e nagle nie zmieniły całej gry, ale dodawały drobne funkcje. Łatka dla mnie wygląda ok.
Fenomen hejtu...mieszanie z błotem czyjeś pracy...w teorii psychologii tłumu, gdzie nawet najmądrzejsza jednostka równa się zachowaniem do tych powiedzmy dyplomatycznie mnie obdarzonych...i nie jest w stanie myśleć i zachowywać się inaczej niż tłum...przez pryzmat tej teorii patrzę na wszechogarniający wszystko hejt. Większość tych uwag nawet nie jest konstruktywna...zwykły hejt. Przykre...ale zniechęcajmy dalej ludzi, którzy wkładają serducho w swoją pracę...mam nadzieję, że znajdzie jakieś fajne miejsce dla siebie i swój talent. To zdolny facet...ile z Was grało w gry we wczesnym dostępie? Tak z ciekawości? Ile zna proces tworzenia gry? Etapy, fundusze, decyzyjność, ograniczenie zarówno czasu jak okoliczności? Z iloma czynnikami człowiek sobie radzi, aby zrealizować cel. Grałam w wiele gier i CP nie jest gniotem, ale oceniam przez pryzmat innych gier RPG a nie oczekiwania fanów...a już oczekiwanie, że CP będzie GTA...RPG kontra gra akcji...a może porównamy do simsów? Szkoda gadać...szkoda, że odchodzi przez ogólny hejt...
Serio...a ja w przeciwieństwie do niektórych chyba, po prosto przestanę czytać media. Po pierwsze świetnie się przy grze bawię już trzeci miesiąc...i tak się zastanawiam tylko czy tak samo jak hajp nie nakręcił się teraz hejt. I niewżne co zrobią będzie beee...
Moderzy robią dużo dobrego, ale jest to niedopracowane często od razu. Nie można porównywać oficjalnego patcha z modami...wiem coś o tym, bo sama się bawię modami. My możemy popełniać błędy a oni nie...współczuję ludziom tworzącym tę grę. Fajny spot zapowiadający, z jajem, spoko...ale zjechany...
Wiedźmin też się dłuuugo reperował ;) a ja bawiłam się przy nim z 5 lat od pierwszego dnia premiery świetnie.
I wiecie co...trochę mnie już naprawdę wkurza porównywanie GTA, systemów z GTA itd. do CP. To dwie różne gatunkowo gry.
Jeden człowiek na forum napisał, że fajnie, że wychodzi ten patch (na FB) i od razy został zjechany, że się cieszy, bo patch to kpina...no nic życze wszystkim miłego wieczoru.
The Elder Scrolls. Zawieść to się zawiodłam na Vampirze, Anthem, Andromedzie...choć klimat spodobał mi się na tyle, że raz przeszłam czy spróbowałam pograć jak w przypadku Anthem (ale się nie dało), ale nie miałam potrzeby wracać do tych pozycji...a do CP wiem, że wrócę. Wiele gier, w które grałam miało otwarte światy i bugi...są ich nie odłącznym towarzyszem. Naprawiane zazwyczaj już po premierze. CP to dla mnie świetna gra...jakoś nie po drodze mi do tego, aby łączyć się w hejtowaniu. Rozumiem jednak, rozżalenie graczy konsolowych i uważam, że CD Projekt powinien przesunąć przynajmniej premierę na konsole, aby wydać produkt optymalny dla tego sprzętu.
1. Hogward (...) Jestem ciekawa tego RPG-a w świecie Harrego.
2. GoW (sentyment mam do serii)
3. GT7
PS: ...ale jakby były do wyboru jeszcze dwa tytuły, które ostatnio zapowiedziano to bym wybrała DA 4 i ME 5 :D
1. CP2077 (tak, mi się podoba z....) :)
2. BGIII (mimo, że wczesny dostęp wciągnął)
3. AC (chociaż z trzecim głosem miałam duży problem).
...dla mnie CP to action RPG a nie symulator dużego miasta z możliwością zrobienia zakupów roku ;) Tez gram 20+ i nie weszłam nawet do baru Lizzy...a tak mi się spodobało, że czyszczę mapkę z kontraktów...i tak sobie myślę, że może już z reputacją 14 i 7 poziomem może w końcu dojadę i zacznę główny wątek :D Będę miała wtedy dostęp do całego miasta...Nie mam zamiaru narzekać na bardzo dobrą grę...NPC, miasto - to dekoracje, sorki. Zawsze tak było w RPG-ach. Naprawdę chciałoby się niektórych chodzić z każdym wchodzić w jakaś gadkę? Włazić wszędzie, bo się da? Po co? :)
...większość nie mają nawet simsy a są symulatorem życia :D Nie wiem czy bym chciała móc wejść do każdego budynku kompletnie niepowiązanego z fabuła, aby zebrać kilka popielniczek czy innych śmieci...zupełnie niepotrzebne. System reakcji Policji jest stopniowany - to jest git. Fryzjerów pewnie dodadzą...jak nie chirurgię plastyczną a jak nie to stawiam góra miesiąc na moda.
Sarafan...mam bardzo podobne odczucia :) Gram w mnóstwo RPG-ów i CP jest na wysokim poziomie...
Jedyne co uważam, że strzelili sobie w kolano...naciski na premierę ze strony tych samych ludzi, którzy narzekają teraz...a można było wybrnąć inaczej. Wypuścić wersję na PC, bo jest przyzwoita (ale jak większość gier po premierze wymaga szlifu)...a przesunąć premierę konsolową (jak wiele innych tytułów ma w standardzie)...poza tym trafili źle...karty 3080 na PC - dostępność znikoma, nie mówiąc o nowym X - boxie czy PS5...gracze chcąc nie chcąc w większości są zmuszeni do grania na starszych generacjach.
Nie wiem jak zmienić ocenę z 8,5 na 9,5. Napiszę tylko, że im dalej tym lepiej :) Na początku bałam się, że zawyżyłam...teraz no cóż...gra z każdym przejściem, misją, także jej naprawami...niewyobrażalnie zyskuje.
...a w sumie wystarczyło zrobić...tak jak to czasami robią inni wydawcy...wypuścić grę na PC a przełożyć premierę na konsolę i by ich ominęło to całe...(!!!).
Wiedźmina tyle razy przekładali i się opłaciło...chociaż teraz wiele osób pisze, że za wcześnie a pamiętam jak wiele osób odgrażało się, że nie kupi jak przełożą.
Przed nimi była trudna decyzja, ale źle z niej wybrnęli...
W dniu premiery zaczęłam grać...nie czytając recenzji.
Gierka mi się podoba, ale miałam taką myśl - to bardzo dobra gra, ale nie arcydzieło jak Wiesiek...zabrakło troszkę czegoś. Moim zdaniem wstępniaki powinny być bardziej rozbudowane jak to miało miejsce W DAI...aby poczuć klimat bycie odtrąconym Nomadem przez rodzinkę, Korpo Ludkiem, którym świat się wali itd...
Stwierdziłam, że gra podoba mi się na tym samym poziomie co MEIII i DAII i DAIII...czyli bardzo, ale nie opada mi szczęka jak przy Wieśku.
Wchodzę na recenzję a tu taki hejt...mi przez 27 h gry do tej pory nie pojawił się jakiś straszny bug ani mnie nie wywaliło. Pomykam z kartą 1070, bo w sklepach brakuje 3080 na którą czekam. Jedyne co kupiłam do kompa to pojemny dysk SSD. Nie wiem o co chodzi...mam wrażenie, że ludzie czepiają się wszystkiego...dosłownie wszystkiego...
Po części się zgadzam :) NPC, z którymi nie mamy nawet styczności w żadnej rozmowie przy okazji zadania - to dekoracje i tyle. I nigdy mi to nie przeszkadzało.
Szczególnie, że w CP roi się ich dużo...to by była niepotrzebna strata czasu.
I tak fajnie, że uciekają przed strzelankami albo klękają jak się boją. Serio - mi więcej nie potrzeba.
Nie wyobrażam sobie, żeby po kiego.... tworzyć dla każdej z nich jakieś dialogii czy więcej reakcji...nie widzę w tym problemu...
Poza tym to chyba najbardziej zaludnione miasto RPG z otwartym światem jakie widziałam.
PS 2: ...pamiętacie jak w Wieśku jadąc na koniu czas zwalniał i strzelało się do tarcz w Krew i Wino...bardzo żałuję, ze CP nie ma możliwości jazdy motocyklem czy samochodem i strzelania w podobnej formie...tak po przemyśleniu to by było epickie...każdy dobry film akcji ma wyścigi samochodowe przez miasto...jakby usprawnić to w CP...mógłby być to naprawdę mocny smaczek dla gry...
Grałam jakieś 16 h...pod rząd około 5h...ani razu komp mi się nie wywalił. Karta graficzna 1070...czekam na 3080 (jak wszyscy chyba ;)). Procek I7. Gra zainstalowana SSD. Ustawienia grafiki własne. Średnie i wysokie (daje radę :) - jest spoko...
Bugi...przy jednej koszulce chodzę z cyckami na wierzchu :D i w sumie tyle, więcej bugów nie miałam.
Klimacik spoko.
Jedyne co osobiście bym zmieniła to dodanie w drzewku umiejętności przypominającej w wieśku celowanie z kuszy - zwolnienie czasu, które można by było wykorzystywać pod jakimś dodatkowym przyciskiem lub w określonych sytuacjach. Tracę fun z gry gdy jadę samochodem...i mam strzelać przez okno...jest to mało wykonalne.
Ta gra nie jest tak dobra jaką był Wiedźmin (nawet misje poboczne w Wiedźminie były po prostu niezwykłe). Tutaj różnie...zbyt proste i mało skomplikowane. Nie są aż tak wciągające jak w Wiedźminie...i brakuje mi gwinta :D To był ich fajny znak rozpoznawczy - powstały nawet dwie gry na jego podstawie...jak nie można jeść w knajpach to przynajmniej fajnie byłoby pograć w karty...
...ale gra jest bardzo ok jak dla mnie, po prostu nie jest arcydziełem, ale jest bardzo dobrą grą.
To co mi się tutaj bardzo podoba to braindance! To akurat rewelka dla mnie osobiście.
PS: Wprowadziłabym inne opcje w prowadzeniu samochodu (jest trochę toporny)...ale może jeszcze się uczę do prowadzić i się nie przyzwyczaiłam. Uwielbiałam wyścigi konne w wieśku...konika się lepiej prowadziła niż tutaj moto. Jakaś optymalizacja by się przydała...dając z tego więcej funu.