Dobrze zrobiony serial bym oglądał. Jednym z błędów filmów była ich realizacja przed wydaniem wszystkich tomów książek. Innym brak spójnej wizji z powodu różnych twórców. Jeśli serial miałby te i inne błędy naprawić to czemu nie :)
"Gdy jednak skończył się materiał przygotowany przez George’a R.R. Martina, czyli autora cyklu powieści Pieśń lodu i ognia, dla Benioffa i Weissa rozpoczęła się trudna wędrówka."
Źródło: https://www.gry-online.pl/opinie/tworcy-ktorzy-popsuli-znane-marki/z0cf7&STR=2
Nawet tutaj powielana jest bzdura, że problemy z GoT zaczęły się od tego, że serial "dogonił książki".
I nie trzeba było dorównywać talentem Martinowi - on chętnie by współpracował. Dumb and Dumber jednak wykoncypowali, że są najmądrzejsi i sami genialnie piszą i po co im w ogóle ten cały Martin. Efekt wszyscy widzieli.
Edit: błąd gramatyczny.
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. I twórcy seriali tego zazwyczaj nie wiedzą. Więc przeciągają seriale i tworzą coraz to bardziej absurdalne wydarzenia i przeszkody. Taki Supernatural mógłby być dobrym serialem gdyby zakończył się koło 3-4 sezonu. Teraz ma ich chyba 15. Inny przykład to Leftovers oparty na powieści. I pierwszy sezon jest rewelacyjny a potem materiał źródłowy się skończył, więc sezon drugi to kupa, a trzeciego nawet nie włączałem.
Kumamy co jest grane :). I nie ziewałem przy 3 sezonie, wręcz przeciwnie. I dlatego sezony po 4 to już był zawód.
Nie oglądałem wszystkich seriali na tej liście, ale te które widziałem są ewidentnie przeciągnięte. Twórcy po prostu nie wiedzą kiedy skończyć. I dlatego GoT tutaj nie pasuje, bo problem był odwrotny. GoT nie został przeciągnięty a znacznie skrócony i uproszczony co w konsekwencji zarżnęło serial.
Co to biedne Hollywood będzie robić jak już skończą się kultowe IP do zarżnięcia..?
Czyli Aquaman 2 za grubo ponad trzy lata. Ciekawa strategia. Zamiast dostarczyć sequel do całkiem udanego filmu to nakręcą sequel filmu nieudanego jak również spin-off, który nikogo nie obchodzi. Brawo DCEU :)
Mam mieszane odczucia jeśli chodzi o Władcę Pierścieni... Pomysł na serial nie wydaje mi się jakoś wybitnie ciekawy. A może po prostu uczuliłem się na ekranowe wersje śródziemia dzięki Jacksonowi.
Mnie ocena graczy nie szokuje. O ile nie jestem za hejtem to EA sobie na to zapracowała. EA w dużej mierze skupia to co najgorsze we współczesnym growym przemyśle. Choćby kupowanie i zamykanie studiów z interesującym dorobkiem.
A co do lootboxów, to być mejbi Disney coś poradzi a może nie, graczy raczej EA oleje. Ja upatruję nadzieję w regulacjach prawnych określających lootboxy jako hazard. A kilka państw chyba postanowiło się sprawie przyjrzeć.
The Witch jest świetne. Klimat tak gęsty, że można siekierę powiesić.
Sinister całkiem spoko, zaskoczył mnie.
Deliver us from evil to też całkiem zacne straszydło.
The autopsy of jane doe - powiem tak, choć pod koniec mnie lekko zawiódł to i tak jest dobry i ciekawy.
Ze swojej strony dorzucę:
Insidious - Inna seria filmów James Wana (Conjuring), gdzie film numer dwa zaskoczył mnie bardzo.
Shutter (2004) - Rozciągam nieco "ostatnie lata" ale jest to świetny tajski horror.
Case 39 - Całkiem przypadł mi do gustu, choć głównej aktorki nie cierpię.
The Possession (2012) - Sprawnie zrealizowany choć... jeden aspekt, który miał budować nastrój grozy mnie bawił niemożebnie :P.
Tak to jest jak wytwórnia się skupia na stworzeniu uniwersum zamiast na nakręceniu dobrego filmu. Od dupy strony się za to zabrali.
Na CP2077 czekam i jestem umiarkowanym optymistą. Natomiast nie miałbym problemu z kolejnym wiedźmińskim erpegiem. Uniwersum jest ciekawe, na tyle, że fajnie by było odwiedzić inne momenty jego historii. Marzy mi się stworzenie własnego wiedźmina i eksplorowanie północnych królestw w czasach poprzedzających wydarzenia z prozy ASa!
@Gosen Nie wiem ile Blizz kasy wydoił. I nie wiem co znaczy wydoił? Poważnie. A może jednak zarobił? Przeszła jakaś ustawa nakazująca płacić Blizzowi haracz? Ahh.. no tak. PoE lepsze.
@Adexx. Tylko pomyśl. Ktoś może chcieć wydawać kasę na PoE a może chcieć wydawać kasę na D3. I jedno i drugie jest jak najbardziej ok. Ktoś wydaje kasę na miejsca w skrzyneczkach, ktoś inny na postać. By nadal móc grać w D3 nie potrzebujesz kupować nekromanty, a więc nie masz potrzeby wydawania nawet złotówki.
@Ignazzio. Frustracja ma moim zdaniem bardziej prozaiczny charakter. Gracz nie dostał czegoś za darmo, a uważa, że powinien. D3 ma wiele problemów i można dyskutować na temat kondycji całego gatunku. A zresztą... pewnie gdyby nekromanta wyszedł za darmo to i tak byłyby narzekania, że to nie to samo co w D2, Blizz schodzi na psy, a w ogóle to powinni mi dopłacać za granie w ich gry....
Ludzie naprawdę... Czytam te komentarze i smutek bierze. Tyle razy się przewija to 15E. Może faktycznie za jedną postać to sporo. Lecz to, że D3 jest fakt, swoim tempem, ale nadal rozwijane jest całkowicie pomijany. Cena wg zarobków zachodnich jest niska, ale u nas 60pln to też kurwde nie dramat. Zeszły weekend spędziłem z nekromantą i mogę szczerze powiedzieć, że i tak zaoszczędziłem. Za dużo narzekania...
I co za problem? Nagraj własną muzykę. Przecież to banalnie proste. I jeszcze będziesz dostawał kasę jeśli ktoś użyje tego "byle gówna".
Nie mam co się oszukiwać, i tak pobiegnę do kina. Plakat intrygujący, teaser za wiele nie pokazał - dobrze z resztą. Pożyjemy - zobaczymy.
No widzisz.
1v1 - to jest to od czego zacząłem. I bardzo dobrze, bo dzięki temu nauczyłem się mechaniki. Szlifowałem parę godzin skilla i teraz pozostałe tryby mi nie straszne, wygrywam 80-90% potyczek 1v1 i 2v2.
2v2 - AI absolutnie się nie nadaje jako kompan. O ile nie trafisz na ludzi, którzy są nowi w grze to AI pada po paru sekundach.
4v4 - Jest chaos, ale w tym chaosie jest metoda. :)
Na razie nie znudziło mnie jeszcze FH, parenaście godzin pograłem i zawsze chcę więcej, zawsze jeszcze jedna potyczka, jeszcze jeden pojedynek...
Po jakichś 4 godzinach w becie jestem zadowolony. Ilość bugów spora. Głównie mecze 1v1, 2v2, w 4v4 nie miałem cierpliwości czekać. Natomiast satysfakcja z walki duża. Dawno nie cieszyła mi się tak gęba nawet (chyba zwłaszcza) jak obrywałem :D.