Rozumiem, że niskie oceny gry wynikały z braku optymalizacji. Jednak naprawili co mieli naprawić, bo ja jak grałem to wszystko działało płynnie na i5 i gtx980, rozdzielczość 2560x1440 i średnich ustawieniach. Tryb walki super, korzystałem ze wszystkich usprawnień, prawdziwi aktorzy w przerywnikach filmowych. Gra trzyma poziom, może jest trochę za krótka, dlatego 8.5, gdyby była dłuższa to ode mnie pełna 10. Warto w nią zagrać i przejść.
Ostatnio przeszedłem i fabułą coś mi się nie trzyma kupy.
spoiler start
1 Przyjęcie jednych członków mafii przy drugiej. Naciągane to jest.
2 Henry Tomasino miał być kapusiem a robi interesy narkotykowe za plecami szefa, dwie płotki jak Vito i Joe nie są mu potrzebne do niczego. Wprawdzie daje swoją działkę, szefowi ale nie prowadzi to do aresztowania.
3 Nie wyjaśniło się kto zastawił pułapkę z przebraniem za policjantów.
4 Leo Galante miał zniknąć, wraca jednak uratować Vito. Leo od razu ma dawne koneksje itp.
Jak dla mnie fabuła się jakoś urwała, w połowie. Vito, został bez kasy, bez niczego, nic nie osiągnął poza sprzątnięciem paru gości, dom spalony kumple w piachu. Wiem, że wydawca gry chciał moralizować, ale to już zbytnia przesada.
spoiler stop
Uwaga, żeby gra działała dobrze na steam trzeba kombinować z opcjami grafiki. Raz miałem niezamierzony bullet time, później trzeba było ponownie zmieniać, jak ekran mi zaczął migać czarnymi artefaktami czy jak to nazwać. Raz mi się też gościu poddał i nie mogłem ukończyć misji. Stałtak z podniesionymi łapami. Trzeba było zagrać ponownie i go zabić. ;)
Gdyby Mafia III dotyczyła mafii Afroamerykanów w stylu tej poznanej w serialu The Wire (polecam!), to kupiłbym w ciemno. Tymczasem mamy tutaj czarnego tolerowanego przez mafiozów włoskich, to jest grubymi nićmi szyte ja tego nie kupuję. Organizacje mafijne opierają się na zaufaniu, rodzinie, choćby sama nazwa "ojciec chrzestny". Z definicji mafia to organizacja rasistowska. Do tego twórcy chyba mają jakąś misję już w dwójce naszym bohaterom zupełnie życie w mafii nie wypaliło. Teraz gościu się mści, znaczy, że jak będzie zabijał złych to będzie dobry... Zobaczę co najwyżej fragment jakiegoś gampelaya na youtubie.