Pierwsze moje skojarzenie z BELOW spod skrzydeł Capybara Games związane było z przestrzenią i grafiką, jakie gra Little Devil Inside nam sprzedaje. Drugie z ruchami bohatera i charakterem rozgrywki, która zdaje się stawiać na eksplorację. Gdy jednak zobaczyłem interfejs - symbole prezentujące poziom zdrowia, nawodnienia bohatera, etc. i symbole przedmiotów w ekwipunku, uderzyło mnie wrażenie, że Neostream Interactive zgapiło koncepcję na grę z Capybara Games. Być może jestem w błędzie, mimo że BELOW zostało zapowiedziane dwa lata wcześniej niż Little Devil Inside, niemniej wszystkim, których niewydane jeszcze dzieło Neostream Interactive urzeka lub choćby tylko intryguje, odsyłam do BELOW. Niezapomniana przygoda surwiwalowo-eksploracyjna z prześlicznie zaprojektowanymi lokacjami i doskonale zaprogramowaną muzyką (a także z trybem eksploracyjnym, odpuszczającym elementy surwiwalowe dla niewytrwałych).
Najlepsza gra, w jaką do tej pory grałem.
Ma niesamowitą moc przekazu przy bardzo subtelnych środkach. Widać to po grafice, owszem, ale doznania potęguje muzyka i nadzwyczaj immersyjny gameplay.
Budowanie fabuły w taki sposób to MAJSTERSZTYK. Gracz sam ją odkrywa, ale nie ma opcji, by pominął coś ważnego, przy czym jest traktowany bardzo poważnie, bezlitośnie wręcz. Choć gra trudna jest raczej nie do przejścia, acz do przeżycia, bo zabija potężnego filozoficznego ćwieka.
PRZESTRZEŃ, PORUSZAJĄCA FABUŁA
Polecam tę grę wszystkim, będącym natury kontemplacyjnej.
Dzieło sztuki.
Dobra fabuła i świat przedstawiony, jak w To The Moon. Skłania też do refleksji w inny sposób.
Nawiązanie do Chronosa (lewitujące czerwone kamory, czy co to tam jest). Jestem bardzo ciekawy tym bardziej, że lubię odważne połączenia fantasy i science fiction.
Szumnie zapowiadana jako rewolucyjna przygodówka, okazała się jedynie dobrą grą. Z kolei ludzie, którzy mówią, że fabuła drugiego aktu jest bezsensowna i nie trzyma się kupy, chyba nie ukończyli gry.
Przeszedłem oba akty, drugi z poradnikiem, bo im dalej się zajdzie, tym łamigłówki są trudniejsze i to tak trudne, jak na przygodówkę point-and-click przystało (wbrew licznym narzekaniom graczy).
Fabuła jest intrygująca, posiada liczne zwroty akcji i zaskakuje. Gra nie nudzi dzięki możliwości zmiany linii fabularnej w każdej chwili (przełączanie się pomiędzy Shay'em i Vell'ą). Poza tym jest miła ze względu na oryginalną oprawę graficzną.
Polecam ludziom, którzy lubią bitą śmietanę i lekkie science-fiction.
Szumnie zapowiadana jako rewolucyjna przygodówka, okazała się jedynie dobrą grą. Z kolei ludzie, którzy mówią, że fabuła drugiego aktu jest bezsensowna i nie trzyma się kupy, chyba nie ukończyli gry.
Przeszedłem oba akty, drugi z poradnikiem, bo im dalej się zajdzie, tym łamigłówki są trudniejsze i to tak trudne, jak na przygodówkę point-and-click przystało (wbrew licznym narzekaniom graczy).
Fabuła jest intrygująca, posiada liczne zwroty akcji i zaskakuje. Gra nie nudzi dzięki możliwości zmiany linii fabularnej w każdej chwili.
Polecam ludziom, którzy lubią lekkie SF i bitą śmietanę.
Hollow Knight to nie tylko piękne animacje i muzyka. To także niesamowicie immersywny świat z piękną narracją i barwnymi postaciami, które nie muszą dużo mówić, aby były istotne. Świetny level design. Poza tym bardzo grywalna i emocjonująca platformówka, która zaskakuje nawet po siedemdziesięciu godzinach rozgrywki. Polecam/
Najpiękniejsze pixelarty jakie widziałem w grach. I do tego fabuła! Grę przeszedłem, nie nudziłem się ani chwili. Bardzo retro, bardzo na poziomie. EPICKA GRA!!!
Miłośnicy Machinarium, musicie zagrać!
Ma rozbudowaną, wielowątkową fabułę, która trzyma się kupy i wywiera wrażenie na graczu. Na końcu wcisnęło mnie w fotel. Cudowny klimat, pięknie, pieczołowicie wykonane lokacje (Ci, którzy marudzą na rozdzielczość, powinni się zorientować, że kupują grę w stylu pixel-art, który osobiście uwielbiam). To z dodatkiem muzyki Nathaniela Chambersa tworzy niesamowity klimat, nieco niepokojący.
Poziom trudności jest wysoki i jak to w grach point-and-click bywa, czasem wpada się w zastój, ale to tylko dobrze świadczy o jakości gry. Taka cecha gatunku ;) No i mnóstwo smaczków - bogata interakcje z otoczeniem, mnóstwo pobocznych dialogów z NPC-ami i pomysłowe, lokacje.
Cudowne science-fiction! Owszem, posiada wartościową i sensowną fabułę. Niekoniecznie wielowątkową, ale spójną i w pełni lojalną wobec poziomu trudności. Niesamowity klimat, który tworzą pieczołowicie zaprojektowane poziomy i idealnie pasująca muzyka. Narracja bez dialogów wcale nie uszczupla wartości gry. Moim zdaniem nawet może dodać jej wyrazu. Poza tym, lepsze to, niż sztampowe dialogi. Lokacje są różnorodne, rozwój postaci owszem istnieje, może nie tak rozbudowany jak w wysokobudżetowych cRPG-ach, ale zwiększa radość z rozgrywki szczególnie, gdy zdobędzie się jakieś doświadczenie z grą.
W grze nie ma też żadnych bugów, ani błędów, żadnych niedociągnięć przeszkadzających immersji.
Polecam wszystkim miłośnikom zręcznościówek, science-fiction i stylistyki pixel-art! Piękna gra!
PS. Przeszedłem całą, żeby nie było.