Grałem 2h i wygląda to tak: filmik, bieganie i zbieranie znajdek. Po czym wchodzi się do małej, zamkniętej lokacji z potworami do zabicia. Następnie biegniemy jak po sznurku (a dokładniej, to przędzy) i zbieramy znajdźki, przerywnik filmowy, bieg i walka w zamkniętej lokacji. To nie dla mnie...
Historia opowiada o ciemiężonych ludach parujących na polach bawełny USA w XVIII i XIX wieku.