Żebyś wiedział, jak się mylisz. Wystarczy zagrać, żeby zrozumieć, że ze strzelanką nie ma nic wspólnego. Prawdę mówiąc sam nie jestem przekonany do tej gry, bo jest zbyt skomplikowana. Gracze podróżując po wszechświecie posługują się naprawdę kiepskim na moje oczekiwania interfejsem, który jest nieprzejrzysty. Gracz posługuje się systemem, który pozwala na automatyczne pokonywanie danej trasy bez jego udziału, poprzez wybranie punktu docelowego i kliknięcia buttona ''approach''. Z bitwami podobnie, lecz na ten temat nie chce się wypowiadać. Rozumiem, że graczy przyciąga przystępność - skoro nie trzeba nieustannie siedzieć przy komputerze, bo ten zrobi to za nas, rozumiem, że może to być wygodne dla osób pracujących w domu czy też tych, którzy lubią mieć odpalone takie rzeczy w tle. Poza tym jest tam stała społeczność graczy od wielu lat; a sama gra nie ma ich mało, więc nic dziwnego, że gracze się trzymają. Nie odbiegając jednak od tematu, strzelanka i EVE to dwa różne gatunki.
Szczerze Ci powiem, że serwery RP GTA V na razie raczkują i nie zapowiada się, by w najbliższej przyszłości ktoś zrobił coś konkretnego. Polecam cofnąć się o paręnaście lat wstecz i przyjrzeć się Multi Theft Auto. Podczas gry roleplay i tak nie powinno specjalnie zwracać się uwagi na grafikę, tylko opisowość, klimat i skrypt. Powiem Ci szczerze, że choć dla wielu osób GTA San Andreas wygląda paskudnie i nie są w stanie do tego wrócić, dla mnie choć brzydka, nadal jest to jedna z lepszych gier i od wielu lat gram do dziś. Z platformy MTA, wybierając mniejsze zło polecam devgaming, gdzie poziom jest wyższy niż na konkurencyjnych - jeśli można je tak nazwać - serwerach z platformy SAMP, a graczy jest najwięcej (ponad 300 osób średnio wieczorami). Nie jest tam wymagany mikrofon, chyba, że chciałbyś grać we frakcjach porządkowych, które mi dawały największą satysfakcję (głównie FBI).
Przeszedłem pierwszą część This is the police, druga średnio mi podeszła. Kiedyś ograłem 911 operator, ale z tego co pamiętam, to były tam powtarzalne zgłoszenia. Szukam gier, w których mogę zarządzać określoną grupą osób, przydzielając ich do konkretnych zadań na podobiznę wspomnianych gier. Poza tym szukam czegoś podobnego do Shadowrun. Chciałbym, by te gry miały polskie napisy.
Podobny tytuł można znaleźć na kanale tvgry. Nie znalazłem w materiale niczego dla siebie, ale szukam czegoś w podobie hacknet, rimworld czy prison architect. Nie chcę gier z grafiką przedstawioną w kwadratach, pikselach czy cyfrach - na te jeszcze kiedyś weźmie mnie ochota. Teraz szukam czegoś ciekawego, co mnie zaskoczy i zapewni masę godzin rozgrywki. Nie wiem nawet, jakiego gatunku mają być - byle nie platformówki. Z góry dziękuje za jakieś ciekawe tytuły podobne do tych powyżej czy ogólnie według opisu. Kojarzę też, że była gra na kanale tvgry o takim plemieniu, gracze mogli wychowywać innych graczy w dziecięcych formach, później dorastali, ludzie organizowali pogrzeby dla starców blah blah. Był obszerny dość materiał Heda, bardzo mi się ta gra spodobała. Ktoś ma tytuł?
No szczerze przypomina trochę DLC, a nie pełnoprawną wersję. Okrojona mapa z F5, roślinność jak najbardziej spoko - z tą różnicą, że aranżacja otoczenia powinna być mroczna, jak na postapo przystało.
Co to za technikum? Jak sprawdzałem kilka lat temu były w Polsce trzy technika awioniki, wszystkie wymagające średniej 5.0, jedno wojskowe.
Hejo. Zastanawiam się, jakie macie poglądy na temat Urban Exploringu. Do tej pory widywałem wielu śmiałków, którzy swoje parkourowe popisy bez zabezpieczeń, jakichkolwiek ochraniaczy i ostrożności prezentowali w sieci lub na żywo. Wielu nie znało jednak nawet tego terminu, bo parkourem nazywali przewrót po zeskoku z garażu sąsiada. Urban Exploring wydaje się być formą takiego spokojnego podróżowania po zabudowaniach, zgliszczach i zwiedzania różnego rodzaju ciekawych miejsc. Co o tym sądzicie? Jakie według Was wyposażenie powinna mieć osoba parająca się Urban Exploringiem? Ktoś z Was ma znajomych lub sam uprawiał ten rodzaj... Właśnie. Sportu? Spacer po budowlach, mimo braku biegu (sugeruje się takim spokojnym Urban Explorem jaki widziałem na Yt) również można raczej nazwać sportem i to niełatwym. Znacie ciekawe miejsca na terenie Polski, najlepiej większych miast jak Łódź, Kraków, Warszawa, Poznań?
Naszły mnie również przemyślenia na temat airsoftu. Jak to wygląda - organizowane są jedynie poszczególne imprezy, czy grupa osób stale spotyka się na różnych treningach odgrywając rolę wojska/jednostek specjalnych i wspólnie bawiąc się tematycznie w różnych przeznaczonych do tego miejscach? Sprzęt trzeba zakupić samodzielnie, opłacać jego wynajem na czas zabawy, czy jest bezpłatnie rozdawany?
Do tego na koniec chciałbym również spytać o dzisiejszą służbę w wojsku naszego rodzimego kraju. Czy kandydaci muszą mieć określone predyspozycje z zakresu wykształcenia, wieku? Ktoś przechodził okres rekrutacyjny i mógłby powiedzieć coś interesującego na temat jego przebiegu?
Polskie Two Worlds 1 i 2. Mass Effect 1 ma sporo elementów RPG mimo, że jest shooterem tps. Możesz wydawać rozkazy drużynie w postaci rzucania mocy biotycznych czy granatów, eksplorowac zamknięte sektory i prowadzić dialogi z różnymi npc. Dochodzi rozwój postaci z klasami i masa różnorodnych pukawek, które mają ulepszenia. Pozostałe części do trójki polecam również.
Właśnie czytałem je. Zainstalowałem moda XMR bodajże z kokpitem i mapę scorpa. Nie chce czytać wszystkich tych poradników - przeczytałem FAQ i porady Heda. Chciałem zająć się karierą handlowca, zacząłem od gwiezdnej wódki. Kupiłem ją w destylarni i chciałem sprzedać, ale nie wiedziałem jak - w wymianie w sprzedaży nikt nie był chętny na kupno tego towaru. Ogniwa energetyczne nie wiem jak zdobyć. Bardziej niż skupując towary z innych stacji wolałbym je wydobyć. Jakieś porady gdzie zacząć resell (przekaźnik/sektor, stacja czy inny dok?) i co powinienem dalej uczynić? Wybrałem karierę z dwoma statkami, Mercury i 'Odkrywca', jednego zadokowalem po prostu na jednej ze stacji żeby nie sprawiał kłopotów. Powinienem mu przydzielic jakieś zadanie? Nie mam kredytów ani surowców.
Nadal czekam na jakieś strategie typowo ekonomiczne pod rozbudowę jakiegoś miasta, państwa, spółki, najlepiej graficznie podobną do chociażby ikariam w dowolnym uniwersum. To miało swój klimacik. Poza tym prosiłbym obeznanych z X3 o instrukcje. Powinienem zacząć na pełnej od zarobku, eksploracji? Zdobyć jakieś misje? Może i mam swobodę wyboru, ale nie takiej jakiej oczekiwałem, bo gra wydaje się być skomplikowana.
Przyjrzałem się bliżej X3: Terran War Pack. Nie jest to gra, której oczekiwałem, ale przypomina mi trochę EVE Online i wydaje się być ciekawa. Jedynym problemem jest fakt, że nie wiem jak zacząć i ciężko mi się odnaleźć, bo to jednak ciut inny typ gry niż ta, której oczekiwałem. :)
BARDZO mi się spodobało, póki nie przeczytałem opinii o braku ekonomii i kilku innych minusach, jak nieprzejrzysty inferface.
Sprawdzę, ale jeszcze takie bardziej strategiczne tycoony, które opisałem w drugim akapicie by się przydały.
Potrzebowałem chwili na przyswojenie, o co chodzi z X bez X, ale już rozumiem. Mógłbyś mi podesłać link do tych poszczególnych gier lub ich podtytuły?
Siema, nie znam się szczególnie na strategiach, ale szukam czegoś podobnego do Stellaris. Nie chcę, żeby to była rozgrywka podzielone na tury, prędzej taki długofalowy sandbox jeśli tak to można nazwać. Jeśli jest więcej gier podobnych do tego tytułu pod wieloma względami (mechanicznie, graficznie, kosmicznych czy też proceduralnie generowanych - do wyboru) to prosiłbym, żebyście podesłali mi nazwy.
Poza tym, szukałem kiedyś gier ekonomicznych przypominających te przeglądarkowe z budową miast/imperiów/branży/kij wie co jeszcze. Nadal szukam, mogą być to gry single lub multi, lecz obowiązkowo bez takich typowych kampanii, które narzucają mi kolejność w rozwoju lub co gorsza podzielone są na jakieś odrębne misje. Chcę długofalową rozgrywkę i poczucie stworzenia czegoś potężnego od zera. Podoba mi się motyw wznoszenia tych wszystkich budowli i rekrutacji wojska, które później mógłbym wysyłać na podboje. I tutaj dowolność uniwersum, może być to kosmos, a może być to rozwój jakiejś branży (budynki zastąpione oddziałami firm chociażby i inne takie pierdoły) czy państw.
Cyberpunk nie wyjdzie w 2019.
Part II nie musi przebijać klimatu, ważne, żeby dorównała poprzedniczce i w to niewątpie.
Było jeszcze Dying Light.
Nie stawia się spacji przed znakiem interpunkcyjnym.
Anthem robi bioware, bioware robiło trylogie Sheparda, liczę, że się nawrócą.
Oczywiście rozumiem i szanuję opinie, ale Kingdom Come sprawdziło się świetnie. Ciekawy klimat, historia i oryginalna mechanika przyćmiły resztę bugów, które wręcz wkomponowały się w tą produkcję i bez nich ta gra nie byłaby tak urokliwa. Na miano gry roku czy nawet miesiąca nie zasługuje, ale tytuł bardzo fajny.
Sama gra mi się masakrycznie podoba - ma coś urokliwego, styl graficzny, ten interfejs w zasadzie też, klimat, ale kurcze ten angielski, gdzie rozumiem połowe, może 3/4 dialogów, jeśli nie jest używany ten 'shadowrunowy slang'. Masz jakieś alternatywy? :)
Odświeżę jeszcze na chwilę temat, żeby nie zakładać nowego. Ile godzin fabuły zostało mi mniej więcej od akcji na mostku leviathana z Malakiem, Bastilą i Carthem? Zniknął mi cały ekwipunek z mojej postaci, zostało tylko główne wyposażenie Cartha i Bastili - jakieś porady? Kredytów raczej też mało, bo na bieżąco wydawałem na leczenie i kupiłem sobie dosyć drogi pancerz, którego teraz nie mam.
Zwracam należyty honor KOTOR'owi. Może nie jest to Mass Effect i nie moje uniwersum, ale widzę w tym ME pełną parą. Dobrze, że bioware tworząc ME wzorowało się na tej grze. Pora nadrobić zaległości z KOTOR'ami.
Na nieaktualizowany dziennik jest rozwiązanie - papierowa wersja na biurku :) Zawsze zanotujesz sobie wszystko, co wymaga zanotowania i bardziej się wczujesz.
Brzmi bardzo fajnie, ale póki nie będzie miało polskiej wersji językowej, to nie zagram.
Dam też kolejną szansę KOTOR'owi - mam opory przed tym GUI, przed tym uniwersum. Nie pamiętam z gwiezdnych wojen nic, ale każdy tak tą fabułe zachwala, że spróbuję - tym bardziej, że to gra od bioware.
Oczywiście, że szukam. Zostanę przy Shadowrunach póki co i podszlifuje język - tłumacz w dłoń i pojedyńcze zdania będzie trzeba tłumaczyć sobie samemu. Z tych skarbów po prostu wiele tytułów znam. Nie możliwe by rynek był tak mały i nie było perełki, która mnie zachwyci. Neverwinter Nights tak, dwójka już nie. Na divinity poczekam, bo może mi nie pójść - obczaje ten starszy tytuł, Divine Divinity. Nadal oczywiście zbieram tytuły :)
Na chwilę obecną spróbuję shadowrun. Pogralbym w coś podobnego, przypomina mi fallouta, ale mam problem - bariera językowa. Jeden dialog czytam trzy razy dłużej niż w polskiej wersji by zrozumieć. Coś sugerujecie? Najlepiej w podobnym stylu graficznym.
Słyszałem, że to pod romansidło podchodzi. Jeśli tak to odpada, nie lubię takich wątków w wampirzym świecie. :( Poza tym w vtmr Los Angeles i czasy współczesne robiły połowę roboty dla mnie.
Przypomina jakoś pierwsze części fallouta pod względem mechaniki? Póki co jeden z dwóch wyborów, zarówno shadowruna jak i tyranny sprawdzę. Gra jest dostępna w polskiej wersji językowej lub jest na tyle spokojna, by osoba z podstawową znajomością języka mogła powoli sobie to przetłumaczyć i wykorzystać do nauki języka?
Dziwie się, że jeszcze o planescape nikt nie wspomniał, ale jakiś czas temu miałem fazę na crpg i wystawiałem temat. Nie przeszedłem co prawda obu baldurów w całości, ale odłożę je na kiedy indziej. Coś bardziej zbliżonego do Mass Effecta? Z tego gatunku mam już propozycje tyranny, które chętnie sprawdzę, lecz poszukałbym czegoś innego.
Jakby Ci to powiedzieć, przeszedłem tydzień temu. :D Kuszą malkavianie jeszcze, ale mimo wszystko to za jakiś czas. Oczywiście produkcja wybitna, te teksty niektóre były niesamowite. Już od początku gry wymiatała.
Wolę starsze gry, ogranicza mnie brak lepszego sprzętu. Jak znajdę pracę i trochę odczekam, to nie będę narzekał na problemy ze znalezieniem tytułów. :)
Nienawidzę azjatyckiej kultury, anime, rpgów z dalekiego wschodu. KOTOR wiele osób mi polecało, próbowałem się zmusić, ale to jednak gwiezdne wojny, za którymi nie przepadam.
Nie wiedziałem wcześniej o tej grze. Przeczytałem Norman Reedus. Nie wierzyłem własnym oczom. Spojrzałem na screenshoty. Jestem spełniony.
Technomancera może obczaję, choć nie jestem przekonany. Pamiętam też, że zacząłem grać w Marsa, ale coś mi nie podeszło. Drakensang mam za sobą. :)
pillarsy i numenere mam za sobą, tyranny sprawdzę.
Dla mnie asasyn to asasyn, nie wiem dlaczego roztrząsać, który jest lepszy. Oba są obowiązkowe, niezależnie od mechaniki, która w obu grach zapewne jest wspaniała zapewne nie raz przejdzie się je kilka razy. To kwestia gustu, mi osobiście bardziej odpowiada klimat starożytnej Grecji, niż Egiptu, ale nie skreślam Origins, bo dla mnie to megaśny tytuł. Jestem chyba mało wymagający, bo do tej pory nie było asasina, który by mnie zawiódł, choć w kilka tytułów nie grałem przez ograniczenia sprzętowe (unity, czy ten steampunkowy asasin).
Nie wyglądało najgorzej, ale przeczytałem co to jest i tak jak nigdy tego nie odczuwam, tak teraz mam odruchy wymiotne.
Wiele gier udostępnia nam otwarty świat pełen różnych aktywności. Niestety odnoszę wrażenie, że lepiej czuje się w tytułach z zamkniętym światem, w którym mogę się w pełni zatopić, przeczytać każdy dialog bez konieczności przechodzenia gry na tysiąc sposobów i zwiedzić każdy zakątek mapy za jednym podejściem. Przykładem takiej gry był między innymi mój ukochany Mass Effect czy Dragon Age, gdzie rozgrywka nie miała tak otwartego i rozbudowanego świata jak w produkcjach Bethesdy i wielu innych rpg'ach. Poszukuję gier rpg z rozbudowanym uniwersum i liniową, ale nie klaustrofobiczną konstrukcją map. Zależy mi na fabule, jak i wątkach pobocznych, Mass Effect w tej dziedzinie był mistrzem - wszędzie przemycił ciekawe smaczki o uniwersum, przechadzając po cytadeli miało się wrażenie, że żyje własnym życiem. Mimo wszystko każdego mass effecta ukończyłem kilka razy, dragon age origins również. Mogą to być tak, jak mass effect - tps'y, czy też fps'y, mogą to być klasyczne światy fantasy, czy jakieś inne wariacje. Nie chcę deus exa i żadnych horrorów.
Oke, super. Mój nick w zasadzie wywodzi się z mass effecta, dragon age ograne kilka razy.
Diablo 2 mam za sobą od kilku lat, titan questa próbowałem przejść, ale mi nie podszedł, dungeon siege nie kojarze, TES'y przechodziłem od morrowinda wzwyż, blackguards słyszałem, ale nie pamiętam dokładnie co to za gra. Drakensang mi średnio podchodzi, wolę mroczniejszy klimat. Torchlight 1, 2 za obą. No i to są hack and slashe, a ostatnio mnie wzięło na turówki.
Gdyby nie moje kryteria, jakie jeszcze gry moglibyscie polecić? Nwn najbardziej mi pasuje chyba, ale i tak ogram dopiero po powrocie ze szpitala.
Planescape przejdę za jakiś czas, po tidesach chce zrobić miejsce na coś innego. Neverwinter nights 2 w takim układzie, choć słyszałem, że jedynka lepsza. Fallouta 1 mam dawno za sobą, nowe Vegas przeszedłem z pięć razy i nie przypomina mi to crpga. Kotora próbowałem przechodzić kiedyś po przejściu DAO i ME, ale nie mogłem się zmusić - nie moje uniwersum. Divinity muszę sprawdzić. Dziękuję za podane tytuły, jest w czym wybierać, bo jestem gatunkowym laikiem i o wielu nie słyszałem.
Witam, ostatnio spędziłem trochę czasu z falloutem 2, wasteland i tides of numenera. Poszukuję gier podobnych w konwencji postapo bądź fantasy, bez udziwnień science fiction jak w przypadku tormenta. Planescape przejdę niebawem, teraz zaś proszę Was o poradę. Szukam gry, w której będę mógł poprowadzić jednego bądź grupę bohaterów. Chciałbym jednak, by można było między nimi nawiązać dialog jak w przypadku tides. Zastanawiam się nad neverwinter nights, lecz szukam dalej.
Jestem początkującym copywriterem. Poszukuję zleceń na redagowanie artykułów, preferowana tematyka: gaming/technologia/przestępczość. Moje usługi obejmują również:
- korektę tekstu,
- tworzenie krótkich 'precli',
- układanie opisów na strony/sklepy internetowe,
- szybkie przepisanie tekstu w komputerowym programie tekstowym.
Cena za 1000 znaków do ustalenia. Kontakt przez email: [email protected]
Śledzę rozwój od dłuższego czasu, to będzie jedna z gier, dla których zakupię lepszy sprzęt.
Nie mogę uwierzyć, jak świetne gry powstają na tej planecie. Osobiście się zakochałem.
Sprawdziłem mniej więcej, z tych wszystkich typowałbym raczej cywilizację i anno. Co sądzicie o Tropico 4 lub 5?
Dziękuje bardzo za wszystkie odpowiedzi, za chwilę sprawdzę wszystko na YouTube i dobiorę coś pod siebie. Cities: Skylines wydaje się być najciekawsza, ale sprawdzę wszystkie inne. Total War mi osobiście nie podchodzi, wolę raczej spokojniejsze tytuły. Na grafice oczywiście mi nie zależy, więc gdyby miały się pojawić jeszcze inne gry w temacie, to jestem otwarty na gry nawet z lat 90. W Civ V grałem i mam nawet w bibliotece Steam, więc również będę musiał dać jej kolejną szansę. Wtedy chyba jeszcze nie dojrzałem do takich gier.
Akurat GDT nie nazywałem strategią, tylko symulacją w cudzysłowiu, chodziło mi również o gierki podobne - świetnie się przy niej bawiłem kilka lat temu i teraz też się świetnie bawię, dla relaksu.
Hejo, ostatnio wzięła mnie ochota na gry strategiczne z naciskiem na budowę osady, miasta, wioski, wojny (również te ekonomiczne) w dowolnym okresie czasowym (poza prehistorią) - średniowiecze, teraźniejszość et cetera. Nie miałem wcześniej styczności z grami strategicznymi (ograniczam się jedynie do paru minut gry w cywilizację kilka lat temu i gry przeglądarkowe jeszcze dawniej. Prosiłbym o podanie listy godnych polecenia tytułów dla początkującego, z dostępnym polskim językiem lub spolszczeniem fanowskim. Przydałaby się również lista tytułów 'symulacyjnych' podobnych do Game Dev Tycoon. Z góry dziękuje. :)