Uwielbiałem tę grę. O ile dobrze pamiętam "Click" dodał demo na płytce i jak ja się wtedy zagrywałem w ten tytuł... To była miłość od pierwszego wejrzenia. Grafika 3D, kilkuosobowa drużyna, automatyczny rozwój często używanych umiejętności i czar który spieniężał nadbagaż! Cały czas rozkminiam nad ponowną instalacją i weryfikacją starcia pamiętnych wrażeń z teraźniejszością.
Moje jedyne rozczarowanie to długość głównego wątku fabularnego. Ciut za szybko to wszystko się potoczyło, dlatego odstawiłem finał na później, teraz zajmuję się misjami pobocznymi i resztą aktywności.
Słusznie. Wiem, że troglodyci czują się teraz jak w domu, ponieważ w XXI wieku znowu błyszczy średniowieczna mentalność, ale im szybciej pokaże się im ich miejsce, tym lepiej dla wszystkich.
Nowy tytuł zapowiada się super, a ja ciągle nie ograłem Life is strange... kupka wstydu rośnie...
Chyba tylko ciemnogród może się burzyć na ten temat. Hello, mam XXI wiek. Ta gra ma w tytule "cyberpunk", samo to powinno nas uczulić na zatarcie różnej maści granic. Nie dziwi nas zatarcie granicy między człowiekiem, a maszyną, ale już między kobietą a mężczyzną to już taka straszna sprawa? Wow....
Kilka dni temu zacząłem w końcu przygodę z Mass Effect: Andromeda i jestem zachwycony. Gra wygląda pięknie, fakt mój bohater ma aparycje dziwnej urody meksykanina, a nie taki był mój cel, ale ostatecznie i tak ma to swój urok.
Uwielbiam trylogię i nie rozumiem hejtu, który spadł na ten tytuł a tylko zaszkodził dalszemu rozwojowi tytułowi.
Jedyny plus jest z tego wszystkiego taki, że można ją teraz trafić za tanioszkę.
Mój najbardziej wypatrywany typ to "Final Fantasy XV: Windows Edition". Nie grałem jeszcze nigdy w żadną część tej kultowej serii... Dobrze pamiętam jednak jak jakieś sto lat temu, jeszcze w magazynie "Click!", przeglądałem newsy dotyczące którejś części i myślałem że te wszystkie grafiki promocyjne przedstawiają realną grę. W sumie o wszystkich grafikach tak myślałem. Niestety rzeczywistość to zweryfikowała. Teraz jednak grafiki wyglądają faktycznie prawie tak jak gra, więc wypadałoby uszczknąć trochę Final Fantasy dla siebie.
Generalnie miałem dylemat czy będzie to Star Wars czy NiOh, ale recenzja przechyliła jednak szale ku NiOh. Nie dlatego, że wydaje się być super-hiper, ale dlatego że ostatnio najlepiej gra mi się w trzecioosobowe gry akcji, a element zbieractwa jest ogromnym plusem. Nie zmienia to jednak faktu, że gra wydaje się być atrakcyjna, a wierząc recenzji taka własnie jest. Nie pozostaje nic innego jak osobista weryfikacja.
Mój najbardziej wyczekiwany tytułu tego miesiąca to "Assassin's Creed Origins". Dlaczego? Do tej pory ukończyłem tylko jedną część (fantastyczne "Black Flag") i od dawna mam zamiar ukończyć pozostałe wydawnictwa, poza trylogią Rosja/Chiny/Indie. Zrobiłem już podejście do części pierwszej, ale niestety się od niej odbiłem... Mam jednak ogromną chęć rozpocząć moją przygodę od końca, ponieważ wierzę, że Origin poza bardzo dobrym marketingiem, będzie też wyśmienitą grą. W końcu dłubali nad nią ludzie odpowiedzialni za wspomnianą IV!
Właśnie ukończyłem grę i muszę przyznać, że graficznie w dalszym ciągu prezentuje wysoki poziom. Muzyka - mistrzowska. Polecam!
W tym miesiącu najbardziej czekam na grę "Mafia III". Dlaczego? Cała seria jest dla mnie w dalszym ciągu nieodkryta, w sumie - nieograna - brzmi lepiej.
Płytę z pierwszą częścią niedługo po instalacji pożyczyłem, komputer musiałem niedługo potem sformatować, gra już nigdy do mnie nie wróciła.
Część druga w dalszym czasie leży na "kupce wstydu".
Część trzecia od dawna już wygląda bardzo zachęcająco i chciałbym ją mieć, zamiast czekać aż jej cena spadnie do takiej, która będzie dla mnie przyzwoita, chciałbym skorzystać z okazji i ją wygrać. Gdyby tak było, to na bank zacznę ją ogrywać jako kolejną, zaraz po skończeniu Baldur's Gate II: EE i Dead Island. Polecam się ;)
WRONA - Warstwa Ramienia Ochrony nad Aglomeracjami
"Pod naszymi skrzydłami każdy zasługuje na bezpieczeństwo"