Strider.

Strider. ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

01.10.2016 11:27
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Czy ta gra to nie jest przypadkiem remake Dragon Ball Advance z GBA? Dziwi mnie tylko, że poziom trudności jest tak niski, w oryginale (na poziomie hard) przy bossach można było się poplakać, tylko z Yamchą walczyłem ze 3h, a Jakie Chun z turnieju nadal mi się śni w koszmarach. :)

07.09.2016 13:12
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Jest jeszcze David Yost, czyli serialowy Billy. :) Ale on akurat rozstał się z oryginałem w dość niejasnych relacjach z twórcami i pewnie nie chciałby wracać do marki. Szczerze mówiąc nie wiem do końca w jakiej roli mogłaby wrócić stara obsada - nie mogliby pełnić ważnych fabularnie ról za co pewnie ortodoksyjni fani wylaliby falę internetowego hate'u na reżysera...

15.05.2016 21:26
Strider.
odpowiedz
1 odpowiedź
Strider.
47

Skoro już jest Ninja Gaiden i gry z ubiegłego wieku, to ja bym jednak dał tu absolutnie pierwszą wersję z gry z NES-a. Tamta gra była prawdziwą drogą przez piekło, miesiącami się jej uczyłem, żeby mieć jakieś szanse...

09.05.2016 08:24
Strider.
Strider.
47

Psst... Tak po cichu - między nami tylko: w pełni się z Tobą zgadzam. Marvel już nawet nie kopie leżącego (DC), tylko skacze nieprzytomnemu po głowie... Ale to tak tylko między nami, mam nadzieję, że nikt więcej na tym forum się o tym nie dowie, bo czeka nas lincz...

24.03.2016 16:31
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Hmm, hmm... Zatrudniają znowu Hasselhoffa, ale w innej roli, podczas gdy jego własną postać gra inny aktor. Niektórych rzeczy w Świętym Gaju nigdy nie ogarne...

27.11.2015 05:48
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A z tą cenę to nie jest tak, że to już taka niepisana tradycja Battlefrontów? Dwójka w dniu premiery kosztowała grubo ponad 200 zł (na PC!), bo ktoś mądry w LucasArts postanowił wyrównać ceny na wszystkich platformach (czyli wyrównał w górę, to X-Boxa). Ale z tym Seasson Passem w cenie gry to już zdecydowana przesada...

11.11.2015 19:29
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Krzyczałem w komentarzach na YouTube, wykrzyczę i tutaj: Super Star Wars na SNES-a! Mnóstwo postaci, rozwój broni, hardocorowy poziom trudności i śliczna jak na tamte czasy grafika 2D (chociaż i dzisiaj daje radę). Co prawda niewielu miało tyle zaparcia, aby katować grę przez 100h i uczyć się każdego kolejnego etapu aż do klęski Imperium (gra przechodziła płynnie przez całą oryginalną trylogię), ale jej odbiór na Zachodzie i tak był rewelacyjny.

06.11.2015 14:15
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

GeneticsDDC - Tak jak napisałem wcześniej. Nie miałem jeszcze okazji oglądać filmu, więc ekstrapoluję sobie tylko to, co już wiem na temat Bonda. Ale np. finał "GoldenEye" też mógł sugerować na pozór, że Bond będzie z Natalią Siemionową, a w kolejnym filmie wyraźnie było pokazane, że uciekł od niej przy pierwszej okazji. :)

Poza tym pełna zgoda z Korreq-iem: związek z Moneypenny jest wbrew wszelkiej koncepcji tych historii.

06.11.2015 08:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"Dlaczego córka pana White'a staje się największą miłością Double – O – Seven (oczywiście po Vesper), a nie Moneypenny? Według mnie, postać odgrywana przez "Naomi Harris, aż prosi się aby wskoczyć na miejsce życiowej partnerki. Każda rozmowa pomiędzy dwojgiem szpiegów to jawny flirt, który przeoczyłby tylko ten, kto spał na sali kinowej."

Ponieważ Bond (po śmierci Vesper) nie szuka "życiowej partnerki", tylko przelotnych znajomości. Ponadto flirtowanie z Moneypenny jest swego rodzaju "bondowską" tradycją. Nie mogę przypomnieć sobie żadnego filmu, w którym Bond nie zachowywałby się w ten sposób, co nie zmienia faktu, że nie myśli on jakieś wielkiej relacji z tą kobietą.

O samym filmie nie wypowiem się, bo jeszcze nie oglądałem.

23.10.2015 19:08
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Tak jak napisał elathir: zdecydowanie brakuje Icewind Dale. Ja ze swojej strony dorzuciłbym Chrono Trigger i lokacje z 14.000 BC... ale ja się nie znam i poza mną nikt tu w te starocie już nie gra, więc zamilknę. :)

17.10.2015 15:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Literówek i błędów gramatycznych nawet nie będę wytykał, bo musiałbym tu przekopiować połowę tekstu. Naprawdę słabo się to czyta i jedynym powodem dla którego przebrnąłem przez całość jest fakt, że to wpis o grze 8-bitowej.

A teraz uwagi do samej treści. Contra wcale nie jest taka trudna, nie wiem skąd wziął się ten mit. Średnio wyrobiony gracz może skończyć grę bez kodów i kontynuacji w ciągu kilku posiedzeń. Mistrzem nie jestem, a potrafię do 5 misji dobiec bez straty życia, mój rekord to chyba 7 poziomów bez zgonu. Potrafiłem to w wieku 8 lat, potrafię nadal w wieku 26 lat. W przypadku dwóch graczy jest trudniej, ale jeśli są przyzwyczajeni do co-opa, nie podkradają sobie broni i ogólnie potrafią współpracować, to nawet najsilniejsi bossowie nie mają szans przy takim ogniu zaporowym, jaki kładzie dwóch graczy np. ze Spread-gunami (chociaż i jednego gracza z tą bronią ubić jest strasznie ciężko). Gdybym miał wskazać jakąś trudną grę z tej serii to byłaby to raczej Super C, a nawet ona nie posiada zaporowego poziomu trudności. Osadzony w podobnej konwencji Darkwing Duck na NES-a, pomimo tego że daje pasek energii, dzięki któremu ginie się dopiero po 4 trafieniu, bije na łeb, na szyję poziomem trudności wszystkie 3 oficjalne gry z serii Contra.

Contrę przeszedłem wielokrotnie, nigdy jednak nie pomyślałbym, że jeden z bossów może przypominać logo Autobotów. Nawet teraz, gdy już to zasugerowałeś, widzę to tylko przy dużej ilości dobrej woli, więc nie wiem, czy to taki pojazd po bandzie i czy wiele osób ma podobne skojarzenia co Ty. :) Aha, którego bossa uważasz za "skocznego mecha"? Chodzi ci o tego olbrzyma na końcu Energy Zone? Tu znowu mamy chyba różne skojarzenia, bo dla mnie to był po prostu jakiś kosmita. :)

I jeszcze jedna uwaga: trzymając się zasady wprowadzonej przez Contra Force za podstawową broń w grze uznaję pistolet, której modyfikacją jest dopiero karabin maszynowy. :)

12.10.2015 18:28
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Więcej, więcej! Napisz więcej o tych pokręconych historiach! :)

26.09.2015 19:33
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Punisher z 2004, jaki by nie był, to wciąż lepszy Punisher od wersji z 2008...

26.09.2015 11:52
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Szatansky07 - No, ja jestem przyzwyczajony do gier 2D, tam trudno zepsuć sterowanie. :)

24.09.2015 20:17
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Swego czasu, to sporo tych filmów dało się w polskiej telewizji obejrzeć... Poza "Punisherem" na pewno za dzieciaka na Polsacie oglądałem "Nicka Fury'ego", "Kaczora Howarda" (którego pamiętam jako całkiem sympatyczny film), oba filmy o Kapitanie Ameryce, no i później "Ghost Ridera" i "Fantastyczną Czwórkę".

24.09.2015 17:29
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A ja za cholerę nie mogę pojąć co takiego fajnego jest w "Enter the Matrix". Kupiłem kilka tygodni temu, przemęczyłem się do lotniska (czyli do 3/12 misji) i mam dosyć. W ogóle nie czuję tego klimatu i wkurzają mnie miliony drobnostek (np. chowanie broni, gdy próbuję otworzyć drzwi i jestem od nich o piksel za daleko). Nie mówiąc o tym, że w polskiej wersji - którą nieopacznie kupiłem (za całe 2 zł, więc nie ma co narzekać) - zupełnie spartolone jest hackowanie, bo nie działają nawiasy i nie ma jak wpisywać komend. :/

18.09.2015 07:32
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Niektórzy mogliby czepiać się, że Mario trzydziestkę obchodzi już po raz kolejny, bo przecież po raz pierwszy pojawił się w "Donkey Kongu" w 1981 r. :)

31.08.2015 21:14
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

sekret_mnicha - Jak znam życie, to dostałbym ten list z powrotem z dopiskiem: "Super pomysł, możesz kupić, też przeczytam". :P

30.08.2015 21:08
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

130 zł na Amazonie za wydanie papierowe to dla mnie teraz ciut za dużo... Ale do premiery Epizodu VII kupię na pewno!

30.08.2015 19:09
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

kjx - Dzięki. :)

Darth Father - Graficznie W2 może i nie jest dzisiaj bardzo piękny, ale bez przesady z tym "kałem". Gra starzeje się bardzo ładnie, a pod niektórymi względami jest moim zdaniem nawet lepsza od "trójki" (bitwy morskie i większy limit jednostek).

29.08.2015 08:52
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Skrzypas - po przejściu Wiedźmina 2, włączyłem FF VI (moja ulubiona część) i bawiłem się tak samo dobrze. Potrafię bez zgrzytów przesiąść się np. z Devil May Cry 4 na Ninja Gaiden: Ancient Ship of Doom z 1991 r. i też jest fajnie. Pomimo ukończenia dziesiątek RTS-ów i turówek z mojego dysku nie znikają StarCraft, Warcraft II i HoMM III. To nie jest tak, że stare gry nie wytrzymują próby czasu - one wyglądają po prostu inaczej i mają w sobie to coś, tak samo jak stare filmy (bo w myśl tej zasady np. "Metropolis" Langego, po seansie "Avengers 2" nie powinno dać się dzisiaj oglądać - a film po 100 latach nadal robi gigantyczne wrażenie).

saito123 - Nie wiem, może wyłącz jeszcze Eksplorator Windows? To czasami pomaga.

28.08.2015 07:07
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"The Devil Inside" i "Black & White" widziałem jakiś tydzień temu w sklepie z używanymi grami w Poznaniu. Cena odpowiednio: 2 zł i 5 zł (ze względu na słaby stan pudełek).

15.08.2015 16:17
Strider.
odpowiedz
Strider.
47
Wideo

Co? Jakie mieszanie uniwersów? Przecież każdy wie, że Batman to Bugs, a Bruce Wayne to tylko taka dodatkowa maska, która ma po prostu ściągać na siebie uwagę...

https://www.youtube.com/watch?v=VyNhZI6hPRA

06.08.2015 22:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A zamierzasz może napisać coś więcej na temat komiksów? Z tego co czytałem w "Nowej Fantastyce" są dość nierówne, ale podobno warto się z nimi zapoznać.

03.08.2015 15:17
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

To ja dorzucę tak od siebie, może trochę na boku głównego tematu: wczoraj natknąłem się na mod do Star Wars: Battlefront II poprawiający grafikę i dodający dodatkową mapkę do trybu Galactic Conquest: KotoR Era (vel: Jedi War). Mod wprowadza nowe skórki dla znanych postaci, a także bohaterów znanych z obu KotoR-ów. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce nie miałem okazji jeszcze go na serio przetestować - przy próbie odbicia Mageeto gra wywala Fatal Error, ale jest to podobno do obejścia...

01.08.2015 08:29
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Wiesz, jestem taką dziwną jaszczurką, którą pewnie 99% użytkowników GOL-a nie uzna nawet za prawdziwego gracza, bo rzadko gram w premierowe tytuły, a od Mass Effect 3 to na palcach jednej ręki można policzyć w jaką nową grę grałem w ogóle, więc szczególiki mogą mi się mylić... Ale, jeśli wierząc Encyklopedii Gier, to taki np. Star Wars: Battlefront II w dniu premiery kosztował na PC 249 zł, całe 10 zł mniej niż wersja na PS2 i X-Boxa. Za różnicę w cenie pomiędzy tamtym tytułem a pre-orderem nowego Battlefronta można dzisiaj kupić 2 książki. :)

O właśnie, skoro już jesteśmy przy książkach - to ja bym powiedział, że to ich cena rośnie nieproporcjonalnie. Od pewnego momentu - paradoksalnie - taniej wychodzi w polskim sklepie kupić książkę po angielsku, niż w tłumaczeniu na polski...

31.07.2015 22:19
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"Dostępne na PC preordery to: Fallout 4(175zł), FiFA 16(170zł), Anno 2205(150zł), Star Wars: Batlefront(160zł). Nigdy takich cen nie było, ale mamy coraz większe parcie na gry i wydawcy – wydawałoby się – skutecznie to wykorzystali"

No nie powiedziałbym, że nigdy nie było... Kilka "losowych" (siedzę i patrzę na swoją półkę z płytami) przykładów z cenami w dniu premiery:
1) Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie (2004): 149 zł.
2) Warcraft III Reign of Chaos (2002): 129 zł + The Frozen Throne (2002): 79 zł
3) Medal of Honor: Allied Assault (2002): 129 zł
4) Neverwinter Nights (2002): 129,90 zł

Niby różnica jest ok. 50 zł, ale (według danych z Wikipedii) w 2002 r. średnie wynagrodzenie netto wynosiło w Polsce 1466 zł (w 2004 o 100 zł więcej), więc dowolna z wyżej wymienionych gier stanowiła 8-9% wynagrodzenia. I to dla statystycznego Polaka, podczas gdy wielu zarabiało ok. 1000 zł netto.

W roku 2015 r. średnie wynagrodzenie netto to ponad 2800 zł netto, więc wymienione przez Ciebie gry to ~5,6 - ~6,25%. Nawet, jeśli uwzględnimy, że "zwykły" Polak zarabia o 1000 zł netto mniej, to wychodzi to znaaaacznie lepiej, niż jeszcze 13-15 lat temu i wbrew pozorom wcale tragedii nie ma. :)

21.07.2015 13:20
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Może jako autor (były autor?) Gameplaya nie powinienem wypowiadać się, ale... o co w tym chodzi? Czuję się tak, jakby ktoś wyciął mi losowo 99% tekstu i zostawił jakieś ochłapy, do tego z dużą ilością błędów. :/

18.07.2015 13:43
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Podobnie jak Felion303, również dużo dowiedziałem się z tych tekstów i muszę przyznać, że od dawna nie miałem cyklu tekstów, którego wyglądałbym z taką niecierpliwością. :) Szkoda, że to już koniec "Sekretów...", ale czy to również oznacza koniec pisania o Mass Effect w ogóle?

13.07.2015 11:12
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia - Spójrz na autora. :) Ja wiem, że Dragon Ball + Gameplay = Strider, ale nie tym razem. ;)

Z tymi 100 odcinkami, to takie niepotwierdzone trochę info... Nie jestem bardzo na bieżąco, ale na pewno maksymalnie miesiąc temu Qaamans Land i Blackenfist na YT domniemywali jeszcze, że seria będzie miała "co najmniej 52 odcinki", tak żeby wypełnić ramówkę do następnego roku. Niewielu amatorów ma większą wiedzę na temat Dragon Balla od nich, więc trzymam się raczej tej wersji. :)

13.07.2015 06:40
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Powtarzam to co napisałem pod poprzednim tekstem: wiadomo już kim jest Beerus, wiadomo jak wygląda jego walka z Goku, wiadomo kto wygrał. :) Battle of Gods od początku było pomyślane jako opowieść kanoniczna, nie wyobrażam sobie, żeby teraz nagle mieli to wykasować.

11.07.2015 10:09
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Malaga - nie mówiąc już o tym że żaden "łuk fabularny" w DBZ nie zaczynał się od wielkiego BUM! Nie licząc tego, że w 1 odc. Raditz przyleciał na Ziemię, to nie wydarzyło się absolutnie nic więcej. Rozciągnięty przesadnie lot na Namek i lądowanie tam nie zapowiadają absolutnie niczego. Trochę lepiej było z cyborgami, bo tam faktycznie zaczęło się od walki z Friezą i King Coldem, ale Buu znowu przywrócił zasadę odcinków o niczym i kilkanaście epizodów było tylko o Gohanie, Videl i Great Saiyamanie.

Uprzedzając hate Kamikaze_mana: lubię DBZ, ale fan-boyem nie jestem. Akceptuję niektóre niedorzeczności, innych nie, ale całość oglądam zawsze jako typowy odstresawiacz. BoG nawet mi się podobał jako nostalgiczny powrót do serii, a po pierwszym odcinku DBS nie można w żaden sposób powiedzieć, czy seria będzie dobra, czy zła (co innego za jakieś 2 miesiące - jeśli wtedy seria nie ruszy z kopyta i nie zniknie kilka planet, to trzeba będzie zacząć się martwić).

10.07.2015 17:33
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Elessar90 - chyba na pewno nie w Polsce. :) W ogóle to chyba nawet nie w Europie - jedyny potwierdzony kraj z naszego pięknego kontynentu, gdzie będzie w kinach Fukkatsu no F to Portugalia (premiera: 31 XII 2015 r.). Ale cała Ameryka Pd. to poleciała parę tygodni temu za jednym zamachem: grają to nawet w biednym Peru... :(

10.07.2015 13:46
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Fett - Pewnie nadal tylko w japońskich kinach. :/ Jakiś czas temu widziałem na YouTube 20-minutowy wyciek z walką Goku i Vegety z Friezą.

08.07.2015 14:21
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia - I Strider z Razielem cały czas żrą się o te same głupoty, co? :D Zauważ zresztą, że cała moja aktywność ogranicza się już na GP tylko do Dragon Balla.

Kondzio8 (i w sumie cały wcześniejszy hate na wygląd SSJG :)) - W nowej formie właśnie dlatego zmienili kolorystykę włosów i aury, bo ludziom nie podobała się wersja z BoG. I cały czas będę obstawał, że (przynajmniej w wersji amerykańskiej) nowa transformacja będzie miała jakąś sensowniejszą nazwę, np. Full-power Super Saiyan God, albo coś w tym rodzaju.

08.07.2015 12:03
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

raziel88ck - No dobra... To zmieńmy mu aurę na fioletową. Wtedy już niczym nie będzie różnił się od bogów, za wyjątkiem koloru skóry. :)

08.07.2015 11:06
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

raziel88ck - Nie chcę wychodzić na jakiegoś wielkiego fana kinówek i hatera DBGT (powiedzmy, że były tam rzeczy, które jestem w stanie zaakceptować), ale SSJG wpisuje się ogólnie w wygląd bogów w tym uniwersum. Przecież żaden z nich nie jest wielkim, napakowanym koksem (za wyjątkiem tego jednego prawdawnego Kaioshina, którego Buu zabił dawno temu, zaraz po wyrwaniu się Bibidiemu), tylko właśnie takim chuderlakiem z ogromną mocą (vide: Supreme Kai, Beerus, Whis). Z drugiej strony SSJ4, jako naturalne rozwinięcie formy SSJ, po prostu zaburzał wszelką logikę tego uniwersum* - już SSJ3 był tak trudny do opanowania, że Goku mógł walczyć w tym stanie tylko kilka minut, a jako SSJ4 praktycznie się nie męczyli. Ale zawsze bardzo podobała mi się transformacja i to, że musieli opanować swoje pierwotne instynkty, żeby dokończyć przemianę. :)

* Tak wiem, nie powinienem szukać logiki w shonenach. :)

08.07.2015 08:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Demilisz - co do Twojego stwierdzenia odnośnie wprowadzenia Beerusa (częściowo są to moje przemyślenia, czasami Blackenfista - polecam jego kanał na YT, facet naprawdę zna się na Dragon Ballu): podejrzewam, że pierwsze odcinki serii doprowadzą wydarzenia do Battle of Gods (zauważ, że już jest zrobiony pod to grunt, bo Goku dostał "dyspensę" od Chi-chi na trening u King Kaia, a od tego zaczyna się ten film) i w jakiś sposób film zostanie inkorporowany do serialu (być może w ten sposób, że zostanie po prostu wyemitowany w odpowiednim momencie w czasie antenowym przeznaczonym dla Dragon Ball Super). Dalej wróżę ekranizację najnowszej mangi i przedstawienie wydarzeń pomiędzy Battle of Gods i Fukkatsu no F, aż do emisji tego ostatniego na wyżej wymienionych zasadach. Właściwą część serii wróżę właśnie po Fukkatsu no F, gdy prawdopodobnie zostaną wprowadzeni bogowie z alternatywnych uniwersów (japoński plakat reklamujący nową serię wprowadza postać "napakowanego" Beerusa i żeńską wersję Whisa). Ale żeby tak naprawdę był jakiś sens ciągnięcia serialu, Toriyama prędzej czy później musi wyjść chronologicznie poza ostatni odcinek "Zetki", bo w przeciwnym wypadku znika jakiekolwiek napięcie fabularne - wiemy, że wszyscy przeżyją, bo wszyscy pojawiają się na 28 turnieju Budokai. Co najwyżej wyjaśniłoby się dlaczego Vegeta jest taki pewny siebie i uważa, że może znowu walczyć na równi z Goku, co było mocno niejasne w kontekście ostatnich odcinków DBZ, ale to już byłoby zwykłe odcinanie kuponów od marki, a nie próba ponownego rozbudzenia zainteresowania nią (to zresztą już teraz jest bardzo duże, bo pomimo tego co pisze się w Polsce - szczególnie na Gameplayu :) - zarówno oba najnowsze filmy, jak i Dragon Ball Kai spotkały się w Japonii i USA z bardzo ciepłym przyjęciem i przyciągnęły przed telewizory nowe pokolenie widzów).

11.05.2015 22:02
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ja tak odnośnie zarzutów co do celowania w Gorky 17: nie grałem w bardzo dużo gier taktycznych, a jeśli już to w te stare, ale to chyba wszędzie tak wygląda, że trzeba się ustawić na odpowiednim kafelku i strzela się "na wprost" (chyba, że ma się jakąś specjalną broń, która zmienia reguły), nie? Fire Emblemy, Bahamoth Lagoon, Final Fantasy Tactis, stare Final Fronty... Nie zrozum mnie źle, to nie zarzut do Ciebie: jako ignorant wyrażam tylko swoją wątpliwość. :) Dla mnie walka w Gorky 17 była tak naturalna, że aż zdziwiłem się, że coś na ten temat się tutaj pojawiło. :)

30.04.2015 17:43
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Nie jestem wielkim znawcą uniwersum Marvela, ale dla mnie najprzyjemniejsza w odbiorze wersja Scarlet Witch była pokazana w "X-men: Ewolucja". Zwykła dziewczyna, nienawidząca swojego ojca za to, że zamiast spróbować pomóc jej zapanować nad mocami po prostu zamknął ją w szpitalu dla obłąkanych, gdzie od czasu do czasu doglądał jej Charles Xavier (przy okazji grzebiąc jej trochę w głowie). Jej vendetta i zdeterminowanie do wykończenia Magneto momentami stawały się naprawdę creepy...

28.04.2015 07:50
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Zaraz będzie ciemno!

27.04.2015 22:54
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Kinguin, którego z niewiadomych powodów tu zabrakło. :)

13.04.2015 20:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Do wszystkich piszących o SSJGodSSJ - tak, nazwa badziewna, ale na kanale Qaamans Land (świetny kanał poświęcony Dragon Ballowi) pojawiła się sugestia, że w praktyce będzie to coś podobnego do Full Power Super Saiyan (robocza nazwa którą nadano Goku i Gohanowi po wyjściu z Hyperbolic Time Chamber). Zresztą, gdzie-niegdzie można spotkać się również z określeniem "Stable Super Saiyan God", co nie byłoby aż tak głupim pomysłem.

13.04.2015 05:30
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A to już zależy. :) Bo tego Friezę z Namek, czy z jego ostatniej wizyty na Ziemi, Tien teraz zabiłby już bez problemu (był przecież w stanie powstrzymać Cella w jego drugiej formie przed ściganiem C-18). Co do Krillina to tu już sprawa bardziej dyskusyjna, ale wydaje mi się, że po treningu w zaświatach jego poziom mocy mógł sięgnąć w końcu okolic Friezy (chociaż może nie 100%). Jedno jest pewne: Yamcha padłby jako pierwszy, prawdopodobnie próbując uciekać (do końca świata będę czepiał się tego, że Krillin został aby walczyć z Buu, a Yamcha uciekł razem z kobietami i dziećmi). :)

01.04.2015 18:08
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

keeper - No tak jak napisałem: za kilka tysięcy funtów ciężko będzie to zrobić. To już Nazgule w "Hunt for Gollum" potrzebowały niemal kompletnej ciemności, żeby jako-tako wyglądać i przerażać, a nie śmieszyć widza. :) Jestem ciekaw jak im więcej wyjdzie np. Karcharoth. Mam nadzieję, że to nie będzie po prostu jakiś wielki pies pożyczony od sąsiada. :)

29.03.2015 10:19
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Sebatrox - to wszystko zależy o jakiego "Mugena" chodzi. M.U.G.E.N. to silnik do produkcji bijatyk i tylko od twórców zależy co z tego zrobią. Parę lat temu na GP pisałem o Dragon Ball Z M.U.G.E.N. Edition 2011 i była to naprawdę fajna, nieźle zbalansowana gra, którą trochę psuło kilka niezbalansowanych postaci (strasznie słabi C-17 i C-18, czy wpakowany w to wszystko 5-letni Goku, który nawet pomimo transformacji w Oozaru słabo sobie radził). HDBZ na razie nie ma tych problemów i wierzę, że po wprowadzeniu wszystkich postaci nadal będzie to porządna bijatyka w stylu Street Fighter Alpha 3. :)

09.03.2015 21:26
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

valentine - A mnie tam wersja angielska właśnie podoba się najbardziej, oczywiście w wykonaniu Funanimation, nie Ocean Dub. Vegeta w wykonaniu Sagata to mistrzostwo. :P

08.03.2015 19:58
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

kqmilus - Ale że kto osiągnął poziom SSJ3? Future Trunks, czy Vegeta? Bo i tu i tu to mówisz co najwyżej o grach, a nie o kanonicznej historii. Oo

06.03.2015 07:43
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

kqmilus - zgodnie z ostatnim, dużym wywiadem udzielonym przez Akirę Toriyamę, Vegeta i Goku nie będą już szukali sposobów na osiągnięcie wyższych poziomów SSJ. Mało tego: walka z Billsem w BoG uświadomiła Goku wyraźnie wszystkie ograniczenia poziomu SSJ3, do którego też już ma nie wracać. Zamiast tego obaj mają skupić się na "masterowaniu" swojej podstawowej formy SSJ, która jest najmniej obciążająca dla ciała, czyli Vegety SSJ3 raczej nigdy nie zobaczymy.

Co do mojej klasyfikacji poziomów mocy: opieram się po połowie na analizach Blackenfista i Qaaamans Landa (świetne kanały na YT dot. Dragon Ball) i własnych spostrzeżeniach. W czasie walki z Kid Buu, Goku był jakieś 2 razy słabszy niż Gohan, ale trzeba uwzględnić to, że pomiędzy zniszczeniem Buu a kolejną walką jaką widzieliśmy (czyli z Billsem w BoG) minęło kilka lat, w czasie których Gohan ponownie nie trenował, więc jego poziom mocy zmalał prawdopodobnie drastycznie (podobnie jak w przerwie pomiędzy Cell Games a pojawieniem się na Ziemi Babidiego). Z drugiej strony Goku i Vegeta trenują cały czas (co do tego nie ma wątpliwości) i systematycznie wzmacniają się. O ile mógłbym jeszcze zamienić ze sobą drugie i trzecie miejsce (bo Vegeta faktycznie może być słabszy fizycznie od Gohana, ale nadrabiać to po prostu umiejętnościami i determinacją), to Goku jest dla mnie niekwestionowanym numerem jeden (szczególnie że po rytuale zamieniającym go przejściowo w boga stał się tak silny, że Toriyama przyjął zupełnie nowy, zredukowany przelicznik poziomów mocy w którym poziom Goku to 6, Billsa 10, a Whisa 15; różnica poziomów jest tak olbrzymia, że reszta Saiyan nawet się nie znalazła na tej liście).

Dalej: Future Trunks. Tak naprawdę jego jedyną motywacją do ciągłego trenowania i osiągnięcia wyższego poziomu było zniszczenie cyborgów oraz Cella. W momencie gdy zagrożenie z ich strony zostało usunięte z obu linii czasowych, Trunks najprawdopodobniej przestał trenować, a nawet jeśli nie, to bez równorzędnego, albo silniejszego od siebie przeciwnika wzrost jego mocy był nieznaczny. Pamiętajmy, że wydarzenia przedstawione w History of Trunks toczą się kilka lat później, niż w głównej linii czasowej walka z Buu. Ergo: Babidi nie pojawił się na Ziemi, a Buu nie został wybudzony. Bills również nie pofatygował się na Ziemię (co miało miejsce 13 lat po Cell Games, czyli w momencie gdy umiera Future Gohan), a wydarzenia z nadchodzącego filmu (w którym armia Friezy będzie próbowała zdobyć Smocze Kule i wskrzesić go) nie mają racji bytu, bo po śmierci Piccolo i Kamiego Smoczych Kul już nie ma. A, tak jeszcze do Twojego poprzedniego postu: nawet w wartościach bezwzględnych, Future Trunks w czasie Cell Games był słabszy niż Vegeta (ten ostatni po prostu świadomie zatrzymywał się na nieco niższym poziomie transformacji, aby nie redukować tak bardzo swojej szybkości, ale to Trunks zrozumiał dopiero po pewnym czasie).

Dzieciaki nie są chyba w ogóle dyskusyjne, prawda? Toriyama stwierdził, że Trunks i Goten w formie SSJ są słabsi niż Frieza w swojej ostatniej postaci, a odcinek specjalny Yo! Son Goku and His Friends Returns (który też został potwierdzony jako kanoniczny), pokazuje że nie trenowali oni specjalnie a ich poziom mocy nawet okazjonalnie spadał. Plus, to samo co w przypadku Gohana: po fuzji w BoG radzą sobie gorzej niż Vegeta SSJ.

05.03.2015 21:39
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

kqmilus - Goku JEST najsilniejszą postacią spośród tzw. Z Warriors, chociaż okazjonalnie nie jest najpotężniejszą istotą w uniwersum (ale nawet jeśli chwilowo po pierwszej części Battle of Gods ustępował Billsowi, to przed drugą częścią prawdopodobnie go przewyższy). Gdyby nie był najsilniejszy, to kto inny przyjąłby formę SSJ God.

Co do reszty postaci: Gohan po rytuale stał się silniejszy od Goku, ale przez te wszystkie lata bez treningu jego poziom mocy z pewnością spadł. Future Trunks jest w tym zestawieniu na ostatnim miejscu: po zniszczeniu Cella wrócił do swojej wersji przyszłości w której nie było potrzeby, aby dalej trenował, bo tak naprawdę był najsilniejszą istotą na Ziemi, więc jego poziom mocy w najlepszym przypadku pozostał taki jak w czasie Cell Games, czyli dużo niższy niż reszty Saiyan. Najbardziej dyskusyjny w całym zestawieniu jest Vegeta, co do którego nie wiadomo czy realnie przewyższył Gohana poziomem mocy, czy nie (w Battle of Gods w każdym razie radził sobie o wiele lepiej od niego, potrafił zadać JAKIEKOLWIEK obrażenia Billsowi). Moim zdaniem ranking najsilniejszych Saiyan powinien wyglądać tak: Goku, Vegeta, Gohan, Future Trunks, Trunks, Goten.

12.02.2015 15:51
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ho, ho, ho! Dawno nie pisałem na Gameplay, ale taki artykuł aż się prosi o komentarz. :) Przede wszystkim: naprawdę dobrze się to czyta (podobnie jak poprzednie odcinki, chociaż szkoda, że wypadają średnio raz na pół roku) i chciałoby się więcej takich tekstów.

Poza tym dodam coś od siebie w sprawie wilkołaków: trzeba pamiętać, że w naszej kulturze lokalnej (słowiańskiej, a szczególnie zachodnio-słowiańskiej) wilkołak bardzo rzadko bywa agresorem. Niemal zawsze jest to ofiara (jak było wspomniane w tekście: czarownicy, lub czarownika) i wilkołak jako-taki zmuszony jest przez całą swoją egzystencję walczyć ze swoją zwierzęcą naturą o zachowanie ludzkich zmysłów (dlatego też często rodzime wilkołaki np. lgnęły do dzieci: zabawa z ludźmi rekompensowała im chociaż odrobinę utratę bliskich i pozwalała dłużej zachować człowieczeństwo). Czasami wraca do ludzkiej postaci w wyniku wypadku (np. wielkopolskie podanie o mężczyźnie przemienionym w wilka po to, żeby nie doniósł władzom o wiedźmie, która podtruwała mieszkańców wioski; do ludzkiej postaci wrócił dopiero po latach grasowania z wilczą watahą, gdy razem z fragmentem futra stracił swoją ludzką postać), częściej wraca do swojej postaci okresowo (raz na kilka-kilkanaście lat) jako przestroga dla kolejnych pokoleń (tu na pierwszy plan wychodzą legendy i podania białoruskie).

Zachowanie Meisa jest bardzo nietypowe dla "wściekłego" germańskiego wilkołaka, ale bardzo ładnie koresponduje z wierzeniami słowiańskimi. Podsumowując: śpieszmy się kochać wilkołaki, tak szybko odchodzą. :)

04.01.2015 22:29
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Dobra, Raziel - fanem "Pamięci Absolutnej" nie jestem, nowej wersji nie widziałem w ogóle, ale o "RoboCop-ie" mogę jak najbardziej się wypowiedzieć.

1) Twierdzisz, że nowa wersja jest zbyt przegadana i pozbawiona humoru. Zauważ jednak, że pomiędzy oboma filmami doszło do znaczącego przesunięcia środka ciężkości: wersja z 1987 r. opowiadała o zmasakrowanym policjancie bez wspomnień, który idzie przez miasto po trupach. Wersja z 2014 r. opowiadała historię ciężko rannego policjanta, któremu jednak nigdy nie wymazano pamięci (pomijamy tu "spłaszczanie" jego psychiki w czasie pokazu dla dziennikarzy). Siłą rzeczy trzeba było podkreślić związek Alexa z jego rodziną i jaki miała wpływ na jego przebudowywanie. Co do humoru: szerzej będzie o tym jeszcze poniżej, ale jeśli chodzi o typowe "gagi" to scena z prezentacją wyników popularności obu wersji zbroi dla Robocopa jest dla mnie jak najbardziej wystarczająca.

2) Filmy posiadają różny klimat, ponieważ... były tworzone w różnym czasie. Zarówno film z 1987 r., jak i ten z 2014 r. są satyrami na telewizję i kino swoich okresów. Oryginalny "RoboCop" był brutalny aż do śmieszności właśnie dlatego, że większość ówczesnych filmów akcji taka była: krew lała się litrami po każdym strzale, trupy padały gęsto, a główny bohater był niezniszczalną maszyną, który nigdy nie zostawał ranny (albo był przypadkowo postrzelony, na co w ogóle nie zwracał uwagi). Kilkusekundowe serwisy informacyjne przeplatane kiczowatymi reklamami były wyolbrzymioną satyrą na telewizję amerykańską lat 80. Nowy "Robocop" posiada to wszystko, ale przepuszczone przez pryzmat współczesnego kina i telewizji amerykańskiej. O czym mówi się dzisiaj najgłośniej? O stronniczości mediów, zakłamywaniu rzeczywistości i propagandzie, o montowaniu materiałów "na żywo". Zaprzeczysz, że nie ma tego w nowej wersji? Co do brutalności i klimatu: to samo co powyżej. Dzisiaj już takich filmów się nie kręci, więc nie było potrzeby dobierania takiej konwencji: film wpisał się w szybsze, nieco bardziej rozrywkowe kino s-f, mnie osobiście momentami kojarzące się np. z serialowym "Ghost in the Shell". Poza tym ten "ciężki klimat" od biedy trzymał się jeszcze tylko w drugim filmie, trzeci posiadał już elementy kina młodzieżowego, o obu serialach (i tym aktorskim, i tym animowanym) nie wspominając.

29.12.2014 22:43
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

I ani słowa o animowanym "Hobbicie" z 1977 r.? :(

13.10.2014 14:03
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Raziel: pomyliłem tytuły, ale o to mi chodziło. :) Moim zdaniem obie gry nie są rewelacyjne, Wolverine'a znam mniej, w Spidermana grałem dużo za dzieciaka. Wtedy Pająk od biedy dawał radę, dzisiaj trudno mi sobie wyobrazić powrót do tej gry: taki sobie system walki, słaby system strzelania pajęczyną i bujania się na niej (jako żywo przypomina mi się Spiderman na Atari 2600, a przecież różnica w mocy obliczeniowej obu konsol jest nieporównywalna); do tego (tylko dla mieszkańca Europy Środkowo-wschodniej lat 90. - ale nie oszukujmy się, dla takich ludzi był ten wpis) gra lubiła się wykrzaczać. W zależności od cartridge'a czasami zamrażał się obraz, czasami były problemy z muzyką, ale niemal normą był brak "normalnego" widoku na ostatnim etapie i osobiście nie znam nikogo, dla kogo walka z Octopusem nie byłaby próbą trafienia w skaczące znaki ASCII.

Jeśli ktoś miał NES-a / Famicoma, to ostatni zarzut prawdopodobnie odpada (nigdy nie grałem w Spidermana na oryginalnej konsoli), ale ze wszystkich sprzętów jakimi dysponowałem w dzieciństwie ja i moi znajomi, prawdziwe NES-y były tylko dwa (z czego jeden chwilowo pożyczony "od wujka z Niemiec", a jeden na stałe) i raczej było to normą (bo i nie było gdzie ich za bardzo kupować - zresztą po co, skoro były Pegazusy etc.? :)).

12.10.2014 23:37
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Bo to złe gry były... Obie: i Wolverine (chodzi ci o Uncanny X-men, nie?) i Sinister Six...

17.09.2014 16:35
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Koktajl Mrozacy Mozg: Grałem za dzieciaka w Toxic na NES-a, parę razy przeszedłem całą. W sumie wtedy nie brałem tego za crapa. :P

17.09.2014 15:58
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A ja nieśmiało napiszę, że "Ralpha..." widziałem pierwszy raz właśnie w kinie i bawiłem się naprawdę dobrze... Ale pewnie zaraz ludzie w tym wątku zaczną za to bić. :P

16.07.2014 21:40
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Lata całe nie grałem w pierwszego Metal Geara, ale z tego co pamiętam, był on również niemiłosiernie zbugowany: czołg, którego nie dało się (?) zniszczyć... przeciwnicy rozstawieni czasami tak, że nie było mowy o skradaniu... przeciwnicy ślepi i głusi... przeciwnicy o super-wzroku i super-słuchu, zauważający gracza, który stoi za ścianą... alarm włączający się zanim Solid znalazł się w zasięgu kamer ochrony... Kojima sam zresztą pastwił się nad wersją na NES-a, uważając ją za najgorzej zoptymalizowaną ze wszystkich platform.

29.05.2014 08:01
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Mam na półce kupione lata temu 3 książki z uniwersum Warcrafta + niedawno czytałem "StarCraft: Krucjata Liberty'ego", z czego tylko ta ostatnia reprezentuje jako-taki poziom (jako czytadło na raz, oczywiście). No, ale podobno typowy gracz nie czyta żadnych książek, więc w sumie nawet takie książki są potrzebne...

07.05.2014 06:44
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ej, ten pad wcale nie jest taki zły: w DMC4 spokojnie da się na nim grać... Inna sprawa, że nie wiem, ile godzin katowania wytrzyma...

15.04.2014 15:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Cóż... Ja miałem okazję korespondować ws. poprawy kilku (rażących!) błędów tłumaczeniowych w jednej z książek przygotowywanych przez Fabrykę Słów. Powiedziałbym, że odzew był dość nijaki, a wersja która poszła do druku miała te samy błędy, które ja sygnalizowałem kilka miesięcy wcześniej. :D I to była Fabryka Słów, na litość boską, największe wydawnictwo w Polsce zajmujące się fantastyką!

14.04.2014 19:44
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Jestem w szoku: ktoś robi zestawienie najbardziej frustrujących leveli i wrzuca etap 8-4 z Super Mario Bros. A gdzie u diabła etap 7-4 i ta cholerna łamigłówka z zapętlającym się zamkiem? :D Po przejściu 7-4 finałowe starcie z Bowserem to pikuś.

14.04.2014 19:41
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

W czasach, gdy rządziła jeszcze w polskim internecie nasza-klasa.pl zrobiłem mały eksperyment: pewnego roku 4 razy zmieniłem datę urodzin. I chociaż znajomych nie miałem wielu (ok. 70), to tylko 2-3 zorientowało się, że coś jest nie tak. Reszta baranków potulnie wysłała mi życzenia 4 razy w ciągu jednego roku. Dość powiedzieć, że z tych 70 osób mam dzisiaj kontakt tylko z 3. Zgadnijcie którymi? :D

01.04.2014 08:33
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A myślałem, że jako pierwszy wrzucę coś na GP z okazji Prima Aprilis... Nie bawię się tak, wracam do domu. :( Do widzenia wszystkim... :(

31.03.2014 20:16
Strider.
👍
odpowiedz
Strider.
47

SandWitcher - A tak, to wiele tłumaczy... Nie mieliście szczęścia do pytań... Ale wyrobiliście evangelionową normę za wszystkie drużyny! To też osiągnięcie! :P

31.03.2014 20:07
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

SandWitcher - No, na konkursie już byłem w stanie na nie odpowiedzieć bez problemu i bez kartki. :P Swoją drogą... z której przegranej drużyny jesteś, że tak mnie nienawidzisz? :D

31.03.2014 19:33
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A szydź sobie złośliwcze, szydź - na moją prelekcję nawet byś się do sali nie wcisnął! :P

PS. Oficjalnie stwierdzam, że nie zgadzam się na nazywanie mnie "sadystycznym potworem" w kontekście Konkursu Zagłady. Na każde z pytań ze swojej części byłem w stanie odpowiedzieć bez problemu i uważam, że były na raczej przeciętnym poziomie. Za rok będzie trudniej. Zwycięzcy na pewno nie zatrzymają się na -7 pkt.

23.03.2014 22:37
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Jasne, że wracam(y). Nie wyobrażam sobie roku bez "Władcy Pierścieni" (oryginał jest wprost majstersztykiem językowym), "Silmarillionu", "Mistrza i Małgorzaty", czy kilku innych tytułów. Czasu (na szczęście) starcza mi na wszystko i wśród tych 80-90 książek rocznie spokojnie znajduję czas na ponowną lekturę swoich ulubionych. Za dzieciaka nałogowo czytałem Niziurskiego i Nienackiego - do obu nadal wracam, chociaż może mniej regularnie.

14.02.2014 07:47
Strider.
odpowiedz
Strider.
47
Wideo

Dla mnie i tak w czołówce będą te dwie:
"The warrior who protected his pride": http://www.youtube.com/watch?v=7aL0ChXTGSI
"Indestructible": http://www.youtube.com/watch?v=y48uM9OZ_JA

Kiedyś w internecie krążyło jeszcze "Vegeta is Haunted", ale niestety na dobre zniknęło z YouTube... :/

05.02.2014 21:56
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

To już chyba prędzej trzeba współczuć Hoenn.

No w sumie. :P

Meh, Unova leże na tyle daleko od Kanto, że Zespół Plasma nie był świadomy istnienia Zespołu R zanim ci nie pojawili się w Unovie. Zresztą WTF? Od kiedy tak naprawdę Zespół R ma wpływ na cokolwiek? Giovanniego ledwo było stać, żeby zostać liderem sali a co dopiero mieć wpływ na rząd...

To nie moje teorie, nie bijcie! Ja tylko skompilowałem wszystko co znalazłem w necie. :P

05.02.2014 21:44
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Myślę, że świetnie obrazuje to Wieża Pokemon w Lavender. 4 ponure piętra pełne nagrobków, płaczących i modlących się trenerów oraz duch zabitej matki Cobone'a...

Lavander Town, Pokemon Tower i parę innych pomniejszych rzeczy pojawi się w następnym wpisie - ale o ile wojnę w Kanto dałem radę sam opisać, to do różnych szczególików jest już mi potrzebny mój żywy, mieszkaniowy Pokedex, który wyjechał na chwilowe ferie i nie wiem kiedy wróci. :P

Jeszcze odnośnie wojny w Kanto: ktoś pokusił się o porównanie mapy świata z Pokemonów i Japonii...

http://i.imgur.com/5LYXd.png
http://i.imgur.com/mZHYa.jpg

...i zgadnijcie gdzie leżą Hiroshima i Nagasaki...

05.02.2014 20:25
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Mam wrażenie, że pod tą infantylnością zawsze kryła się jakaś dojrzałość (chociaż często w formie niedopowiedzeń), a różne nawiązania m.in. filmowe, kierowane są do dużo starszych widzów, niż standardowy target. Na przykład "Romeo i Julia" jest akurat łatwe do wychwycenia, ale ile dzieciaków byłoby w stanie zrozumieć nawiązania i prawdziwy (gorzki) sens odcinka "Go West Young Meowth!" (który w całości jest przerobionym na standardy Pokemon amerykańskim filmem z 1936 r.: "Go West Young Man")? Albo przyjąć do wiadomości, że pokemony naprawdę odnoszą ciężkie rany w walkach i mogą z tego powodu umrzeć (świetnym przykładem tego jak pokemon może cierpieć w czasie walki jest 1 odcinek "Pokemon Origins", gdy Red walczy z Greenem)?

03.02.2014 18:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Może kiedyś zagram - na razie mam miliard rzeczy do zrobienia, więc "Pokemon Crystal" do którego ostatnio wróciłem, może wystarczyć mi na jeszcze ładnych parę tygodni. :/

02.02.2014 22:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

No, to skoro jest odzew, to razem ze współlokatorem-Pokemaniakiem usiądziemy i coś naskrobię na ten temat. :) O black-romie i syndromie Lavander Town lata temu były już obszerne artykuły na GP. :)

02.02.2014 21:32
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Jako bonus trailer do filmu live action z trochę innym, piruńsko mrocznym podejściem do bohaterów i świata. (zwróćcie uwagę jak mocy używają Voltorb i MewTwo)

No, jakby nie patrzeć to wpisuje się to nieźle w całą "mroczność" Pokemonów, która kryje się gdzieś tam pod płaszczykiem fajnych stworków: w te wszystkie zabójstwa (Marowak z Lavander Town!) i inne zbrodnie (wojna w regionie Kanto). :D Może kiedyś się zbiorę i naskrobię coś na ten temat.

02.02.2014 19:22
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Najlepszy to ukazanie Elitarnej Czwórki w krzywym zwierciadle

A to trzeba ich dodatkowo pokazywać w krzywym zwierciadle? Ja połowę z nich rozwaliłem nieleczonym Ditto. :P

02.02.2014 18:23
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Cytując klasyka: "Doktor habilitowany zarządził egzamin... w formie ustnej..." :P

26.01.2014 20:10
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Co zrobić, to w tej chwili jedyny dostępny film... :)

12.01.2014 15:46
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Benitonater - na odwrót. :) Thraina spotkał jeszcze przed wydarzeniami opowiedzianymi w "Hobbicie", bo to właśnie od niego, tuż przed śmiercią, otrzymał mapę i klucz oraz dowiedział się o tajnym wejściu do Samotnej Góry. Sauron uciekł z Dol Guldur do Mordoru po interwencji Białej Rady - czyli mniej więcej wtedy, gdy krasnoludy bawiły w Esgaroth, ewentualnie gdy przebywały jeszcze w niewoli u Thranduila (Gandalf odłącza się od drużyny na granicy Mrocznej Puszczy, wtedy też wyrusza na południe, do twierdzy Czarnoksiężnika; nie wiadomo ile dokładnie krasnoludy przebywały w niewoli - prawdopodobnie kilka tygodni).

02.01.2014 08:35
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Na współpracę ws. tego pada specjalnie bym nie liczył... Kilka lat temu walkę (nawet nie o pady, tylko o swobodną konfigurację przycisków) podjął niejaki Chuck Bittner, o którym pisałem tutaj:

http://gameplay.pl/news.asp?ID=61165

W ciągu prawie 2 lat zebrano zaledwie 87 tys. podpisów i wszystko padło. Chociaż muszę przyznać, że użytkownicy GP spisali się wtedy na medal, bo na liście można znaleźć prawdziwe ich zatrzęsienie (i mówię tu tylko o tych, którzy jako źródło informacji o akcji podali Gameplay.pl, albo link do tekstu). :)

13.12.2013 18:05
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Słowo, które ciśnie mi się na wargi to „komiksowość”, a mam na to pojęcie alergię od kiedy Strider dał mi do przeczytania potwora zwanego „komiksem literackim”...

Sam chciałeś to "cudo" czytać, nikt Cię nie przymuszał (co innego mnie), więc nie marudź! :D

25.11.2013 17:29
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

malyb89 - ale "Guiding Light" było chyba emitowane nieprzerwanie, a "Doctor Who" miał sporą przerwę. :) Ale 50. urodziny, to 50. urodziny. :)

25.11.2013 15:01
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Mea culpa... :) Błąd poprawiony, faktycznie Mistrz aktualnie żyje. :)

12.11.2013 18:30
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Jeśli uzna się, że Król Artur zginął w swojej ostatniej bitwie z Mordredem, to trzeba uznać, że Geralt również zginął. Jeśli uzna się, że Król Artur został śmiertelnie ranny i przeniesiony na Avalon, gdzie do dziś czeka, aby powrócić gdy Brytania będzie zagrożona, to Geralt również nie ginie w finale. :)

28.10.2013 20:56
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Cobrasss - Shorty... tzn. Morty. :) A ten duch to Mosuke. W sumie to Morty miał później też przebłyski - np. uwolnił się z pułapki Wyrzutków, ale zabrakło mu Foriyoku do czegokolwiek innego. :)

28.10.2013 20:43
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Child of Pain - no nie skończył się. :) Zakończenie wskazuje na to, że rozpoczyna się na nowo, ale tego już nie pociągnęli.

28.10.2013 19:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia - no przecież się odbył... Tylko im zakończenie nie wyszło. :P Ale tak ogólnie, to zakończenie mangi jest inne (z tego przynajmniej co czytałem) i tam turniej kończy się normalnie, zwycięstwem najmniej spodziewanej postaci...

21.10.2013 17:21
Strider.
odpowiedz
Strider.
47
Image

A mnie było żal Królowej Zeal z Chrono Triggera... (No co, nikt nie powiedział, że ograniczamy się do ostatniej dekady!) Niby była zła, opętana i w ogóle chciała wszystkich pozabijać, ale gdy już mając w drużynie jej syna poszedłem ją wykończyć, to przyszło zwątpienie czy nie ma może innego wyjścia.

26.09.2013 13:18
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

No dobra, wobec takiej krytyki muszę przyznać się do błędu i zwalić wszystko (jak LordSettlers) na brak moich umiejętności. :)

23.09.2013 09:29
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia - nie, nie mam żadnej listy "swoich" anime. Oglądam to, co ktoś mi podsunie, ewentualnie o czym słyszałem, że jest warte kilku- kilkunastu godzin. Dzisiaj na przykład wieczór poświęcam na nadrobienie obu "kinówek" "Ghost in the Shell" (chyba, że znajoma znowu zapomni mi ich pożyczyć) - seriale mam, ale filmów jakoś nie było okazji do tej pory obejrzeć. :)

17.09.2013 12:21
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Sasori666 - "Cowboy Bebop" ma specyficzny klimat, który albo się lubi, albo nie. Dla mnie to jeden z najlepszych seriali jakie oglądałem, chociaż rozumiem, że niektórym może się nie podobać.

14.09.2013 17:54
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Gdy pierwszy raz obejrzałem "Rebuild of Evangelion" byłem przerażony jak bardzo można zniszczyć ten serial. "Dwójkę" obejrzałem dla zasady i całkowicie zmieniłem swoje zdanie - to po prostu zupełnie inaczej opowiedziana historia, która na dobrą sprawę nie wiadomo jak się skończy.

qaq - ja tam zawsze uważałem, że "End of Evangelion" jest uzupełnieniem, a nie alternatywną wersją zakończenia serialu. :)

12.09.2013 10:26
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

W Kingdom Hearts są postacie z różnych Finali, nie tylko z siódemki.

Mój błąd, już poprawiłem. :) Dawno nie grałem, stąd ta mała pomyłka. :)

11.09.2013 12:29
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Napisałem, że jestem laikiem? :) Na GBA gram czasami od przypadku, do przypadku u kogoś, albo pożyczając na kilka/kilkanaście godzin konsolkę. W sumie nie wiem, dlaczego do tej pory nie zaopatrzyłem się we własną. :)

05.09.2013 18:55
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

raziel88ck: Ano Scooby-Doo nadal wymiata.

Moim zdaniem jednak nieco lepszy jest "Martin Mystere" - serial jest mniej przewidywalny... :)

04.09.2013 10:20
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Cry7 - nadal robi się dobre (a czasami nawet "wybitne", jak to ktoś tu wspominał) seriale animowane. Problem w tym, że większość ludzi narzekających na dzisiejsze produkcje po prostu z nich wyrosła. Oglądają stare "kreskówki", bo darzą je sentymentem, ale na nowe - również te najlepsze - patrzą krzywym okiem, bo nie potrafią znieść pewnych uproszczeń. No i trzeba dodać fakt, że kiedyś leciały u nas prawie same amerykańskie seriale (spójrzcie zresztą ponownie do tekstu: Razjel potraktował temat w miarę - powiedzmy - przekrojowo, a i tak nie wylądowało w tym zestawieniu nic spoza USA). Teraz powoli (przynajmniej w Europie) tendencja przesuwa się na - moim zdaniem świetne - seriale włoskie i francuskie (plus różne koprodukcje). No i do tego dochodzi polska szkoła animacji o której słyszy się wszędzie dookoła, a w Polsce jest niemal nieznana (choć trzeba przyznać, że u nas tworzy się filmy raczej dla nieco młodszych odbiorców)...

22.08.2013 08:01
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

V3n - A to też polski serial?

21.08.2013 18:30
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A "Bliskie spotkania z wesołym diabłem" to nie był przypadkiem film? :)

21.08.2013 15:17
Strider.
👍
odpowiedz
Strider.
47

Rany, albo jestem tak stary, albo faktycznie naoglądałem się ostatnio trochę za dużo seriali dla młodzieży, ale pamiętam wszystkie wymienione! No i nie można pominąć "Podróży Pana Kleksa". :)

"Siedem życzeń" miałem okazję oglądać raptem kilka tygodni temu - serial faktycznie się nie zestarzał, do dzisiaj ogląda się go całkiem przyjemnie i stanowi miłą odmianę na tle niektórych produkcji dla młodzieży emitowanych w polskiej telewizji. (Swoją drogą, scena z kotami rozszarpującymi skórę Darka w starożytnym Egipcie jest niemal nie do pomyślenia w dzisiejszych serialach dla młodzieży - to jak to tak? za cenzury było wolno, a dzisiaj nie? :)). Zresztą, ostatnią emisję serial zawdzięcza TVP Kultura, a to (przynajmniej w moim odczuciu) również pewna nobilitacja.

19.04.2013 13:26
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

@Asmodeusz:
W trzeciej części. :) I nie w reedycji, tylko już w czasie przenosin z Japonii do USA, jeszcze w normalnej edycji. :)

26.03.2013 10:42
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Muszę powiedzieć, że nieźle się to rozwinęło w porównaniu do Pyrkonów, na których bywałem kilkanaście lat temu. Serce rośnie ;).

MTP niestety nie rośnie. :) No, ale skoro pamiętasz Pyrkony sprzed kilkunastu lat, to nawet te 4 pawilony na Targach to ogromna różnica. :)

25.03.2013 22:16
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Przecież napisałem: "mające dać nam -5", a nie: "dające" :D

25.03.2013 22:09
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Absolutnie się zgadzam - byliśmy z Evilmgiem moralnymi zwycięzcami na wszystkich konkursach. I oficjalnym stanowiskiem pozostaje, że zostaliśmy bezczelnie oszukani pięć razy z rzędu. :)

Jedno "ale": "wyważone pytania" na konkursie wędrowyczowym? Czy my na pewno byliśmy w tej samej drużynie, która wylosowała pytanie z czterema sadystycznymi bonusami, mające dać nam w efekcie -5 pkt? :D

03.01.2013 20:34
Strider.
😊
odpowiedz
Strider.
47

Przez tom III przejechałem błyskawicznie, ten jakoś mi się tak rozwlekł na ponad dwa tygodnie... Trudno stwierdzić dlaczego, ale dużo może mieć tu do gadania pasjonujący jak zwykle wątek Filara. :) I jakoś tak wydaje mi się ten tom jednak ciut za bardzo przekombinowany... Ale mimo wszystko to "Pan Lodowego Ogrodu", więc narzekać nie wypada... Szczególnie, że premiera zbiegła się jak należy z jedynymi mroźnymi dniami tej zimy. :D

18.12.2012 06:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A z kolei ja muszę siedzieć przed lekcją w bibliotece i książki wertować, bo z połową uczniów trzeba robić zajęcia na poziomie akademickim. Z resztą nie, ale i tak zrozumieją co się dzieje na lekcji. :P

06.12.2012 13:52
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

stefcio01 - #46 to Mighty Final Fight. Po przekierowaniu na YouTube, w opisie znajdują się tytuły wszystkich gier. ;)

06.12.2012 12:33
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Wiesz, tu nie chodzi o starość w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale raczej w wymiarze elektronicznej rozrywki. Osoby, które pamiętają te tytuły z własnego dzieciństwa są już niezłymi "dziadkami" w tym światku. :)

04.12.2012 06:58
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Hmm... Nie będę się wdawał w głębszą dyskusję nad tym: ja przedstawiłem swój punkt widzenia, Ty swój. (Całe szczęście, dawno już tak nie miałem :)). Jedyne do czego się przyczepię, to przedostatni akapit: mimo wszystko oceniam serial z perspektywy Polski (spojrzenie bardzo ubogie, ale niestety nie mam ostatnio wiele czasu na nadrabianie zagranicznych zaległości) i w naszej telewizji naprawdę trudno trafić obecnie na serial animowany dorastający do pięt Young Justice i należący do tej samej kategorii...

27.11.2012 06:48
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Tomeq87 - masz rację, że okładki nie są takie nowe, bo o ile dobrze pamiętam od "Zakonu Feniksa" do księgarń wchodziły równolegle dwa wydania: dla dzieci i dla dorosłych. (Tyle że tam miało to jakiś sens, bo o ile w Polsce było tylko jedno, uniwersalne wydanie, to w niektórych krajach w częściach V-VII dokonano pewnych "ugrzeczniających" zmian). Z brytyjskiego wydania w ręce miałem tylko "Half-blood Prince", ale jeśli jakość polskiego wydania jest zbliżona do oryginału, to nowe książki mogą sprawdzić się lepiej - książki sprawiały wrażenie solidniejszych i ładniejszych. Ale to akurat kwestia gustu...

26.11.2012 17:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A ja z doskoku korzystam u współlokatora z Windowsa 8 już od września (ach, ta cudowna umowa między Microsoftem a niektórymi uczelniami na darmowe pobieranie OS-ów!...) i... jedyną zauważalną różnicą w stosunku do Windows 7 jest szybkość odpalania systemu. Przy wyczyszczonym dysku twardym + dysku flashowym na Windowsa czas od włączenia komputera do swobodnego klikania wynosił mniej niż 2 sekundy, komputer wyłączał się niecałą sekundę. Teraz, przy masie programów i danych na dysku wydłużyło się to ok. 2, 2-5 raza ale... różnica jest. I to spora.

13.11.2012 21:18
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Gra, film i książka produktami jednorazowymi?! To ja idę po raz setny oglądać Nową Nadzieję, w międzyczasie instalując pierwszego Fallouta i ściągając z półki wysłużony egzemplarz "Mistrza i Małgorzaty"...

13.11.2012 20:32
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia - Może, nie jestem jeszcze przekonany... Narzekam na niego, płaczę na trailerach (i to bynajmniej nie ze szczęścia, czy wzruszenia), ale pewnie w dniu premiery i tak do sklepu się wybiorę...

13.11.2012 20:16
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia Lubię klasykę i ładne 2D, poza tym gry na te konsole pozostają cały czas w zasięgu mojego portfela... Zobaczymy, może pod koniec roku zaopatrzę się w coś z poprzedniej generacji...

To, że grałem maniakalnie przez kilka miesięcy w DMC, nie oznacza, że mam PS2. ;) Oznacza to, że kuzyn nie wie skąd brały się u niego tak wysokie rachunki za prąd. ;)

13.11.2012 20:02
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ta-a... Stare PSone, które zamierzam w tym miesiącu poszerzyć o SNES-a... Gdzieś w kącie powinien też kurzyć się Pegazus...

13.11.2012 19:54
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Dla Amerykanina 6,95$ to bardzo mało za miesięczny abonament. Gdyby obowiązywał przelicznik 1:1, to sam (chociaż nie oglądam zbyt wiele) wykupiłbym konto premium...

13.11.2012 18:55
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia - Przynajmniej macie na co czekać. ;) Poza tym... w tym kwartale mieliście już 2 teksty! Jeszcze Wam mało?

13.11.2012 18:02
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Bo Ci amerykańscy idioci nie chcą ściągać, tylko obejrzeć sobie czasami legalnie? ;)

13.11.2012 17:52
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ej, bez przesady! W zeszłym roku na TVP1 był Appleseed. Co, nie zauważyliście w programie? Chcecie mi powiedzieć, że nie oglądacie po 2:30 w nocy telewizji?!

28.10.2012 12:09
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Osoby takie milczą gdyż przyzwyczaiły już się do tego i zapewne same kupują te gry (łapa do góry kto nie ma żadnej gry z cyfrowej dystrybucji, jest obecnie na tym forum ktoś taki?), obecnie coraz rzadziej są wydawane gry w edycjach pudełkowych, kiedyś jak wychodziła gra to było proste że będzie pudełko, obecnie kto to wie, o dodatkach na płytach praktycznie kompletnie możemy zapomnieć, DLC niemal całkowicie je wyparły, a pomyślcie co będzie za 10 lat?

Ja nie mam żadnej cyfrowo kupionej gry. Wolę mieć ładną kolekcję pudełek na półce, z której mogę korzystać w każdej chwili. Mało tego, wymagane początkowo połączenie z Internetem przy uruchamianiu np. Wiedźmina 2 uważałem i nadal uważam za skandal. (Ostatnio wyszła sytuacja, że po przeprowadzce do nowego mieszkania i reinstalacji systemu nie mieliśmy ze współlokatorem przez kilka tygodni możliwości odpalenia Wiedźmaka, chociaż ładne pudełko stało na półce, bo nie mieliśmy dostępu do Sieci).

16.10.2012 08:58
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DM to takze fakt :) nie ma w co pograc niestety

Ale na szczęście są również starsze, równie dobre gry. :) Nie mając na podorędziu żadnej interesującej nowej gry, zawsze można poszukać czegoś nieco starszego, na co w dniu premiery nie było czasu.

09.10.2012 16:52
Strider.
odpowiedz
Strider.
47
Wideo

No i "Return of the Joker" - chyba najlepszy film animowany o nietoperzu. Dojrzały, świetnie animowany, nie stroniący od przedstawienia Jokera takim, jakim jest naprawdę (czytaj - popieprzeńca, a nie wesołka) i jak zawsze świetna robota Kevina Conroya i Marka Hamilla. Mistzostwo świata.

Batman: Under the Red Hood był jednak mroczniejszy i znacznie lepszy moim zdaniem. :)

Przy okazji, nie mogłem tego umieścić w tekście: http://www.youtube.com/watch?v=zd5M5K5QtrM&list=PLA7D08C9B40F86DD3&index=105&feature=plpp_video

08.10.2012 18:27
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Co do pegazusa kojarzy ktos moze taka platformowke w ktorej glownym bohaterem byla łysa postac z trzecim okiem/malunkiem oka na czole z ktorego strzelal?

Mitsume ga Tooru / Three Eyes Story. Ale dla mnie to zawsze był młody Tenshinhan z Dragon Balla. ;)

27.09.2012 19:14
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Wiem, ale nie oszukujmy się: dorastaliśmy w takich growych warunkach, w jakich dorastaliśmy i dla żadnego z nas dwa, trzy, nawet pięć lat dzielące poszczególne produkcje nie stanowiło żadnej różnicy. Bo (tu będzie szok dla młodych czytelników) wyboru żadnego nie było i nikt nie patrzył na daty produkcji gier. Z tej samej perspektywy oceniam dzisiaj wszystkie wymienione produkcje: wiem, że Żaby powstały dużo później i nawet doczekały się konwersji na SNES-a, ale po prostu wspomnienia z dzieciństwa są w tym przypadku silniejsze od racjonalnej oceny. :)

26.09.2012 20:20
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Raziel - z perspektywy czasu nie ma dla mnie zbyt wielkiej różnicy pomiędzy Bad Dudes a Double Dragon. :) Jedno i drugie było strasznie toporne i powolne. (Chociaż, oczywiście, jedno i drugie ukończyłem zylion razy; to nie były czasy, kiedy mogło się na takie rzeczy wybrzydzać). Ani dynamiką, ani grafiką oba tytuły nie umywały się zupełnie do Battletoads/ Battletoads & Double Dragon. Zresztą, znasz moją opinię o tych grach. :)

17.09.2012 10:25
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A ja pozwolę się nie zgodzić co do "nijakości" drugiej i trzeciej części "Matrix" (nie: "Matrixa" - to rodzaj żeński, nie męski jest! :)). Szczególnie, gdy zaczynasz mówić o sztucznej rzeczywistości w tym filmie, która jest tak naprawdę nowoczesną wersją mitu gnostycznego, mającą swój finał właśnie w ostatniej części trylogii. ("Reaktywacja": ostateczne udowodnienie przez Neo, że jest Wybranym i "Rewolucja" - ostateczne uwolnienie się ze świata-systemu, będącego głównym celem każdego gnostyka).

02.06.2012 23:32
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Scott P. - faktycznie, ostatnio nie miałem okazji regularnie śledzić ramówki... Ale jeszcze z 2 miesiące temu można było spokojnie wyłapać "Tytanów" na CN...

02.06.2012 23:25
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Tariel - bez przesady... Razjel napisał przez parę miesięcy 2 teksty o Pokemonach, a ja kilka tygodni temu jeden artykulik na temat fanowskiej mangi "Dragon Ball: Multiverse"... Według mnie, to nie jest przesyt...

DB Mafia - nie, amerykańska wersja doczekała się jeszcze jednej serii, zaczynającej się bezpośrednio po zniszczeniu Trigona. Polski Cartoon Network już jej nie wyemitował, tłumaczyli się niską oglądalnością serii IV.

02.06.2012 23:02
Strider.
😃
odpowiedz
Strider.
47

Raistand - wiesz, sam jestem w wieku, kiedy już kontakt z dziećmi mam głównie poprzez prowadzenie dla nich zajęć... Co nie zmienia faktu, że fantastykę dla dzieci sobie cenię. :D Większość "dorosłych" nie wie co traci.

10.05.2012 06:46
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

W przeciwieństwie do Evilmga nie darzę Wędrowycza nadmierną estymą (z czego zdaje sobie zapewne sprawę), ale poczytać od czasu do czasu mogę. Byle nie więcej niż raz do roku. :)

Co do "Grafomana do wynajęcia" - jest to bardzo możliwe. Przecież Pilipiuk często umieszcza się w swoich opowiadaniach, przyjmując właśnie imię Wielkiego Grafomana... i nie zostawiając na sobie suchej nitki (vide: pewien wypadek in flagranti z owcą w Tatrach).

22.04.2012 17:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Chociaż Stridera nikt na GP nie słucha, to również polecam od siebie "Buszującego w zbożu". :) Jako lektura sklasyfikowany został chyba już po ukończeniu przeze mnie liceum, więc zapoznałem się z nim dopiero na studiach i uznałem go za naprawdę ważny tytuł. A jeśli ja piszę coś takiego o książce, nie przeznaczonej dla kilkulatków, to już jest coś na rzeczy. :)

19.04.2012 07:02
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"Dwójka" to nie wydarzenia bezpośrednio opisywane przez Tolkiena, a jedynie wspomniane przez niego. Po zakończeniu akcji "Hobbita" nie opisuje on już bezpośrednio żadnych wydarzeń, jakie miały miejsce na północ od Gondoru, jedynie niektóre osoby się do nich odnoszą (np. rozmowy Gimlego i Legolasa), albo Christopher wygrzebał coś w notatkach ojca (vide: informacje, że Dain zginął w bitwie na krótko przed zniszczeniem Jedynego Pierścienia). Generalnie całość zaliczyć można moim zdaniem jako swego rodzaju "fanfik", w dodatku bardzo naciągany...

18.04.2012 22:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Obejrzałem tylko "Ultimate Muscle Roller Legend" i... stwierdziłem, że tekst pod obrazkiem kompletnie nie pasuje do artykułu. Zamiast: "What has been seen, cannot be un-seen", powinno być: "What has been seen, should never be seen"...

17.04.2012 21:22
Strider.
odpowiedz
Strider.
47
Wideo

Ma dubstepy. Przykładem może być "Crystalize":

http://www.youtube.com/watch?v=aHjpOzsQ9YI&feature=autoplay&list=PL5B6685AB6BCB8981&lf=plpp_video&playnext=16

Ale z reguły pyta się o wrażenia i czy ma dalej kontynuować ten eksperyment. :)

15.04.2012 10:52
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"Dwójka" podoba mi się bardziej o tyle, że rozwój jednostek nie jest ograniczony do standardowego drzewka awansu ze stolicy. Jeśli jednostka nie może się dalej rozwijać - to po prostu awansuje w ramach aktualnej klasy, nabijając sobie poziomy i nieznacznie zwiększając siłę i odporności. W "jedynce" tego nie było, przez co zbyt szybko okazywało się, że rozwija się w zasadzie tylko bohater, a Ci nasi wojacy nie są wcale tacy silni. No i opcja blokowania zmiany klasy nie miała żadnej racji bytu, bo wyjątkowe umiejętności dodatkowe danego rozwinięcia jednostki nie rekompensowały później widocznej różnicy w sile i wytrzymałości.

10.04.2012 12:58
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Przykro mi, to tylko reklamówka gry. :)

28.03.2012 22:04
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

I see dead peop... um, I mean... I see Borg!

12.03.2012 06:46
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Pierdykles - pierwsze słyszę, ale ja generalnie rzadko śledzę co się dzieje w telewizji. Ale skoro mają taką ofertę, to może trzeba będzie zacząć się dokładać w domu do satelity, co by jakiś większy pakiet kanałów był...

ma_ko - Ghostem mnie nie wezmą, obie serie oglądałem na telewizorze, po upolowaniu ich na jakieś promocji. :) Ale widzę, że mają emitować choćby "Wolverine'a", co im się chwali, bo mało kto obecnie nowości anime w naszym kraju puszcza.

11.03.2012 21:40
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Nie tylko widziałem, ale nawet czytałem. Jakoś tak jednak wychodzi, że jeśli nie mam czasu pisać nowych tekstów, to i za komentowanie nie mogę się zabrać. :)

11.03.2012 21:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"Son Goku and his returns!" było świetne! Kreska bijąca na głowę zarówno "Bardocka", jak i zremasterowaną "Zetkę", no i specyficzny humor tego anime. :) Ech, marzy się człowiekowi oficjalna, animowana kontynuacja "Dragon Ball Z"... Bez niej pozostaje tylko "Multiverse"...

11.03.2012 21:19
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Razjel - nie, jak już napisałem wyżej, 3 tomy mangi powstały przy błogosławieństwie Toriyamy. Nie znasz tego pewnie dlatego, że OAV-ka jest naprawdę nowa - wyszła pod koniec zeszłego roku.

A te fioletowe "cosie" faktycznie mogą być Tsufulami, jakoś o tym nie pomyślałem...

11.03.2012 19:06
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Odcinek powstał na bazie mangi, stworzonej przez Naho Ooishi, przy aprobacie Toriyamy i jako taki potraktowałem go jednak jako część uniwersum... Może i błędnie, nadal jednak zostajemy przy fakcie, że tego typu produkcje się pojawiają, a nowa seria jest skutecznie pomijana... Przemawia pewnie przeze mnie sentyment fana.

11.03.2012 12:54
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Oj, tam - ja też nigdy nie miałem "Zena" na własność, tylko zawsze pożyczałem. I nie przeszkodziło mi to kończyć go na wszystkich poziomach trudności. ;)

michaloxs - z pewnością było wiele trudniejszych gier, ale pamiętam, że mało kto ze znajomych potrafił "Zena" ukończyć. Patrząc po forach internetowych utwierdzam się zresztą w przekonaniu, że nie tylko moi znajomi mieli z grą problemy. ;)

04.03.2012 05:07
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Bletz - zasadniczo odpowiedział Ci już rog1234, od siebie dorzucę, że specjalnie dla Vergila stworzony został nowy styl: Dark Slayer (jedyny dostępny w jego przypadku) i tylko ciut przebudowany gameplay (np. z oczywistych względów Vergil nie korzysta z broni palnej, ale ma za to te swoje śmieszne "białe miecze", które materializują się znikąd i lecą w kierunku przeciwnika - zasadniczo działa to jak Ebony & Ivory).

SkullOfRock - na końcu wtrąciłem, że o anime będzie osobny tekst. ;)

17.02.2012 12:55
Strider.
👍
odpowiedz
Strider.
47

Świetny tekst, uświadamiający naprawdę wiele aspektów związanych z ACTA (których ludzie, dla zasady chyba, nie chcą najczęściej przyjąć do wiadomości). No i napisany naprawdę ciekawym językiem i bez błędów, od których w części wpisów na GP aż się roi (w moich pewnie też, choć staram się wszystko wyłapywać). :)

15.02.2012 23:05
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Bo szukałem w Google Grafika jakiegoś fajnego arta z "Chrono Triggera" i ten najbardziej mi się spodobał. :) A Crono nawet w grze jest trochę podobny do młodego Goku...

03.02.2012 07:45
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"Zamek Lord Valentine'a" czytałem ostatnio jakieś 10 lat temu, więc zbyt oryginalnych rzeczy nie napiszę, ale mnie książka(i) się nawet podobały. Fakt, trzy razy się zbierałem, żeby przez to przebrnąć (bo Valentine nie jest szczególnie odkrywczy, a na początku nie jest nawet porywający), ale po latach wspominam go całkiem dobrze i nawet ostatnio zbierałem się, coby znowu po niego sięgnąć, ale niestety na drodze stanęła mi sesja... Może za parę dni napiszę coś więcej. :)

28.01.2012 22:55
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A potem stwierdził, że to jednak nie to. ;)

28.01.2012 16:47
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

MegaMafia - Nie zmienia to faktu, że po ostatniej transformacji Buu wyraźnie jest powiedziane, że to jego najsilniejsza forma (nota bene: pierwotna, ta której bali się Kaioshinowie), a Goku walczy z nim w zasadzie na równi; nie ma po prostu na tyle dużo mocy, aby go zniszczyć ostatecznie...

27.01.2012 22:13
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Nie, we Freiza Saga Vegeta po wskrzeszeniu korzysta chyba z Zenkai. Jest dużo silniejszy niż był wcześniej (tak mi się przynajmniej wydaje)...

27.01.2012 20:51
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

RedCrow - teoretycznie Vegeta który wrócił z zaświatów po próbie zniszczenia Buu był silniejszy od starego, więc coś tam nadal z tym Zenkai było, ale nieco pokręcone...

27.01.2012 19:48
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

W oryginale była zdaje się "Istota", a w każdym razie na pewno nie "człowiek". To tylko błąd polskiego tłumacza.

27.01.2012 19:07
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A kto za mnie sesję zda? :)

27.01.2012 17:31
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Razjel - bo Goku był już wtedy SSJ... Jak się z Friezą potrafili tak szybko poruszać, to i w ciągu 10 sekund potrafili pewnie powiedzieć więcej, niż normalny człowiek przez 2 godziny. :)

27.01.2012 07:46
Strider.
odpowiedz
Strider.
47
Wideo

Razielu, ja już dawno sformułowałem teorię na temat tego, dlaczego te odcinki były tak rozciągnięte. Bo widzisz, oni poruszali się z tak zawrotną prędkością, że po prostu trzeba było akcję spowolnić kilkaset razy, żeby dało się to oglądać. :)

A co do jednej z moich ulubionych scen:
http://www.youtube.com/watch?v=4gP9hzyTars

18.12.2011 18:23
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Albz74 - muzyczka klawesynowa, grafika jak z komiksu, animacja jak u Disneya. A teraz pomyśl, co musi w tym momencie myśleć sobie prawdziwy, "doświadczony" gracz będący gdzieś tak na etapie gimnazjum. :)

18.12.2011 17:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Oj, tam zaraz z nową energią... Trochę mniej mnie ostatnio na uczelni męczą, a promotor nie próbuje już zabić, więc wróciłem. :)

18.12.2011 15:57
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Razjel - pewnie, że tak. Inna sprawa, że ostatnio chyba jakieś 15 lat temu...

18.12.2011 12:23
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Poprawione. :)

17.12.2011 14:02
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

ma_ko - nie tylko mnie nigdy jakoś nie ciągnęło do "Duel Masters", ale wręcz odrzucało od tego, więc na pewno nic o tym nie napiszę. :)

17.12.2011 11:52
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Brucevsky - może bym "Forbidden Memories" nie kupił, ale każda próba zdobycia FF VII, czy pierwszego MGS-a kończyła się niepowodzeniem (budżet mam jednak nieźle okrojony na razie), więc zdecydowałem się na to. :) Podobno ma to-to nawet fabułę, tak?

17.12.2011 11:38
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia - obiecuję, że napiszę porządny, długi artykuł na temat DMC. Na temat gier, anime i mangi. Ale to jakoś w styczniu dopiero. :) Zresztą z DMC jest tak, że grałem bardzo długo w 3 i 4, "jedynkę" widziałem, a "dwójkę" znam tylko z YouTube i opinii w Internecie.

16.12.2011 16:32
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

evilmg - bo ukończyłeś więcej gier (i to nierzadko trudnych) niż ja. :)

13.12.2011 06:21
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

To ja idę pożegnać się z rodziną, zanim chińskie tajne służby mnie załatwią za te informacje...

04.12.2011 20:59
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Raz - jeszcze w tym tygodniu, obiecuję. :) Jak to Evilmgowi powiedziałem: "Miałem Razjelowi odpisać, że nie mam czasu pisać na Gameplaya, ale... nie miałem czasu".

04.12.2011 18:40
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

E, tam - do tej pory "ST: Next Generation" leci na niektórych kanałach nastawionych na fantastykę (jak np. Sci-Fi Channel). :) W moim przypadku, to raczej ciężko pamiętać opening do "Dallas".

04.12.2011 18:28
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Moim też - dlatego "H.O.U.S.E." pojawił się na końcu, jako wielki finał. :)

30.11.2011 06:11
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Pokemony skończyły się dla mnie bodaj na drugiej serii, ściślej: na zostaniu przez Asha mistrzem Orange Island. Później, gdy zaczęły wchodzić powoli nowe stworki jakoś spasowałem, dzieciakowi wychowanemu na oryginalnym zestawie jakoś one nie podchodziły. Niemniej, coraz bardziej mnie kusi, żeby sobie pierwsze serie przypomnieć. Pewnie parę osób to przerazi, ale niestety macie na GOL-u kolejnego, niedojrzałego dwudziestokilkulatka - też jestem w wieku Raza. :)

25.10.2011 19:19
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Hmm... W sumie to łatwiej by mi było wyedytować typ gracza "Evilmg", niż dodać coś o sobie. :) Ale niech będzie.

Strider: absolutny mistrz gry we wszystko. WSZYSTKO. Do czasu jednak; ściślej: do momentu, gdy zaczyna rozumieć co się dzieje na planszy/ monitorze/ telewizorze i uświadamia sobie, że jest górą. W tym momencie wszystkie jego współczynniki spadają do poziomu poniżej zera. Możliwe okresowe transformacje w berserkera. W starciach z niektórym typem graczy bardziej niż na zwycięstwie, zależy mu na złamaniu psychicznym przeciwnika.

25.10.2011 19:00
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

No wreszcie ilościowo i jakościowo satysfakcjonujące fotografie! :)

19.10.2011 19:53
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Dzięki! Po raz pierwszy jesteście chyba tak zgodni! :)

18.10.2011 20:30
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A na moje stwierdzenie, że chcemy zdjęcia, nie musiałeś odpowiadać tak sarkastycznie (bo w ten sposób mnie więcej odbieram: "Lotnisko jakie jest, każdy widzi"). :)

18.10.2011 11:55
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Kęsik - ja z tą herezją tylko żartowałem, co kjx chyba zauważył. :) Co nie zmienia faktu, że ostatni weekend spędziłem nad Rangersami... Teraz, bez gorączki, gdy swobodnie myślę, zaczyna mnie to powoli przerażać... :)

18.10.2011 11:39
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

kjx - zamilknij heretyku! :) Nie lubić Rangersów, to... to prawie jak nie lubić Pokemonów...! Albo jeszcze gorzej! :)

18.10.2011 08:55
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Z tym wyśmiewaniem się już w podstawówce to tak różnie było - wszystko zależy od tego, ile się miało lat, gdy serial dotarł do naszego pięknego kraju. Ja, z tego co pamiętam, miałem jakieś 7, najwyżej 8, więc na początku nawet się nie zwracało uwagi na kartonowe bloki. :) To trochę tak, jak ze starymi filmami animowanymi - dziecko nie zwróci uwagi, że w tle biegnących postaci migają wciąż te same miejsca. Jak to ROJO lubi powtarzać, to immersja jest. :)

17.10.2011 21:20
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ech, za grosz dziecka w Tobie, Raz...

17.10.2011 15:36
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Genialny pomysł! Przy całym swoim zabieganiu i nieogarnięciu, wreszcie mam na co tak naprawdę na GP czekać! :)

Sam w liceum po cichu marzyłem o studiach japonistycznych, no ale cóż - nie wyszło, zajmuję się dzisiaj raczej śródziemnomorzem... Bądź więc mymi oczami i uszami w kraju, który mam nadzieję kiedyś odwiedzić! :)

PS. We want photos!

17.10.2011 15:03
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Tandetny? Razjel, ja wiem że w czasie choroby człowiekowi przychodzą różne głupoty do głowy, ale obejrzałem w ostatni weekend z 10 odcinków... A jak zsumować wszystkie fragmenty, jakie obejrzałem na YouTube, to wyjdą ze 3 kolejne... :)

16.10.2011 18:39
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Szczerze mówiąc, to takie przypadki zawsze mnie przerażały... Może to wina tego, że jestem raczej graczem singlowym, w tryb multi gram dość rzadko, ale nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak można kogoś próbować udusić za to, że w coś z nami wygrał... Chociaż, jak wspomnę grę z kumplem w "Battletoads and Double Dragon" (wiele lat temu) i notoryczne sprzątanie mi sprzed nosa dodatkowych żyć, to do dziś ogarniają mnie nie najmilsze uczucia wobec jego osoby. :)

15.10.2011 18:49
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Evilmg - Tak się wszyscy zachwycają, że jeszcze od Ciebie pożyczę tą grę. :)

15.10.2011 09:54
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A jednak haterzy się znaleźli. :)

14.10.2011 21:29
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

No i kolejny zaczął pisać o starociach. :) Nic, tylko wyglądać Razjela, który zacznie pisać swoje walltexty w komentarzach. :)

13.10.2011 07:17
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Mnie osobiście Turbo nie przypadło nigdy do gustu, ale serię oglądałem do "Power Rangers in Space" (które mi się akurat podobało). Później sobie serial odpuściłem (byłem zresztą już w wieku, kiedy "Power Rangers" oglądało się przy zasłoniętych oknach, przyciszonym telewizorze i zamkniętych drzwiach, żeby przypadkiem ktoś się nie dowiedział, że się to ogląda).

13.10.2011 06:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Cobrass - widzę, że wstawiłeś screen z jednej z najlepszych gier o Power Rangers? :) Tej ze SNES-a, która kończy się jak należy - wpakowaniem Megazordem na Księżyc? :)

12.10.2011 22:09
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A gdzie utwory z "Tangled" ("Zaplątani")? Cały film jest jednym wielkim Theme Songiem, w którym się tylko zmienia muzyka i słowa. :D

11.10.2011 20:51
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

@_luc_ - nic nie jest w stanie usprawiedliwić mojego błędu. :) W pierwszej chwili myślałem, że to pojedynczy przypadek, ale... trzy TAKIE wpadki?!

11.10.2011 20:21
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Możliwe, że wkradł mi się jakiś błąd, bo nie zawsze to o czym pisałem mogłem sprawdzić. Poza tym nie wszystko już pamiętam z komiksów/ serialu. :)

03.10.2011 21:42
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"Tenacious D: The Pick of Destiny". Film to mocno zakręcony, w którym aż roi się od Sasquatchy, Belzebubów i klasycznych, amerykańskich "fucków" (czy jest w tym filmie jakieś inne słowo, które pada choćby zbliżoną ilość razy? :))

03.10.2011 21:05
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

$ebs Master - fakt, wpadła mi literówka. :)

03.10.2011 20:49
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Tak szybko przeczytałeś ten tekst, bo taki krótki jest. ;)

03.10.2011 20:20
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ta gra jest genialna! Spełnienie moich dziecięcych marzeń! Bowser załatwiony mieczem Ryu Hayabusy! :)

28.09.2011 16:20
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Raz, jesteś pewien, że to na 4 zdjęciu to na pewno jest Pegazus? Bo dla mnie bardziej wygląda na którąś wersję Terminatora. :) Tak, tak wiem - czepiam się. I podepnę się pod komentarz jarooliego - tekst faktycznie sprawia wrażenie napisanego od niechcenia. Mam nadzieję, że z następnymi już tak nie będzie. :)

22.09.2011 11:51
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Te "czarne dziury" to tzw. "Red Alert". Miały utrudniać dostęp do niektórych miast, gdy się do nich weszło, atakowali nas (w założeniach: trudni) przeciwnicy. :)

21.09.2011 11:37
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Mephistopheles - dobrze wiedzieć. :) Jak napisałem, nigdy Mandarina nie pokonałem, więc nie mam pojęcia co było dalej. :)

20.09.2011 12:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Oczywiście, że Pierce był kapitanem. :) Gdybym nie pisał tekstu o tak pogańskiej godzinie, nie zrobiłbym takiego głupiego błędu. Ale nie mogę dojść do tego, z kim mi się pomyliły rangi. Dowódca był zawsze pułkownikiem, Burns i Hunnicat mieli majora, Pierce i BJ/ Henry byli kapitanami, Klinger i Radar nie byli oficerami (z tego co pamiętam)... To musiał byś ktoś z głównych bohaterów, inaczej nie byłoby takiej wpadki...

19.09.2011 17:22
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Dobrze, że ponad głowami kłócących się się osób, przynajmniej my mamy podobne zdanie. :)

A co do niektórych krzykaczy - nie tylko dzieciaki oglądają videoblog ROJa, bo i mnie zdarza się to w miarę często (choć nie powiem, że zawsze) i to dzięki niemu zacząłem poważniej myśleć o naukowym zajęciu się grami (chociaż pierwsze, nieśmiałe pomysły na to pojawiły się w mojej głowie na długo przed tym, nim o Gameplayu usłyszałem). :)

18.09.2011 16:56
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

O, nie spodziewałem się takiego odzewu. :) Zawsze, absolutnie zawsze, gdy nie mam stałego dostępu do Internetu pod moim tekstem wybucha jakaś kłótnia, w której nie mogę wziąć udziału... Pech jakiś, czy co? Tak więc, nadrabiam zaległości:

1) Wybrałem pierwszą część HoI, bo tylko tą mam aktualnie pod ręką, a za niecałe dwa tygodnie mam w jednym z gimnazjów prelekcję na temat wartości edukacyjnej "historycznych" gier komputerowych oraz komiksów o tematyce II WŚ i zamierzam ją wykorzystać. Tekst powstał na marginesie przygotowań do wystąpienia. :)

2)Pojawiły się w komentarzach zarzuty pod adresem wartości historycznych w MoH:AA i CoD, z którymi nie do końca się zgadzam. Nota bene, są to kolejne gry które zamierzam wykorzystać w swojej prelekcji. Jak się zbiorę, to teksty o tym pewnie też powstaną.

3)Raz wtóry podkreślam, że odcinam się od stwierdzenia ROJO, że gry nie mogą mieć tak obszernych informacji tekstowych, choć osobiście bardziej liczę się z jego zdaniem, niż część osób które się tutaj wypowiadają. :)

16.09.2011 13:27
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Cóż, znam ludzi którzy to czytają i jest to dla nich ważne. :) Ale nawet jako informacje w tle bez problemu mogą w pewnym stopniu oddziaływać na gracza i zapisywać się w jego pamięci. W końcu czy można lepiej zapamiętać operację Overlord, niż poprzez wzięcie w niej udziału (Medal of Honor: AA)? Nieco zboczyłem z HoI, ale chcę udowodnić, że gry mogą być skutecznym medium w dydaktyce historii. I zdziwiłbyś się, jak wiele informacji z gier wyniosłem. :)

12.09.2011 15:08
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Nigdy nie próbowałem, a w chwili obecnej nie mam komputera ze stosownym OS-em, żeby to sprawdzić...

09.09.2011 17:02
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

geforce_live: oczywiście, mój błąd. :) Już poprawione. Dzięki za zwrócenie uwagi!

08.09.2011 09:37
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Raziel, jak już zacząłeś dygresję, to się pod nią podczepię: całkiem niezłą grą (również wydaną na GBA), dość dobrze oddającą klimaty Smoczych Jajek jest "Dragon Ball Adventure", śledzące losy Goku od pierwszego spotkania z Bulmą, po śmierć Piccolo Daimao. W założeniach to całkiem przyjemna platformówka, nieco założeniami przypominająca choćby wspomniane "Battletoads", a w czasie starć z bossami, czy turniejów Budokai Tenkaichi zmieniająca się w klasyczną bijatykę 2D. I wierz mi, ona naprawdę oddaje potęgę poszczególnych postaci. :)

Druga sprawa: nad porównaniem obu wersji "Battletoads" pomyślę, ale niczego nie obiecuję. Regularnie komentujesz kolejne wpisy, więc wiesz ile razy już obietnic nie dotrzymałem. :) Ale postaram się coś wykombinować. W najgorszym razie do końca wakacji (moich, studenckich) na pewno taki artykuł się pojawi. Ale znów wpadło mi prowadzenie zajęć w czasie Nocy Odkrywców, więc muszę przede wszystkim pomyśleć nad przygotowaniem warsztatów z historii. :)

07.09.2011 17:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Pozdrowion bądź Pito, współtowarzyszu niedoli z Tawerny RPG! :)

Co do Twojego pytania o najładniejszą grę 2D to sam nie potrafię na nie odpowiedzieć, ale gdzieś w ścisłej czołówce będą gry z serii "Metal Slug", "Chrono Trigger", "Yoshi Island", druga i trzecia część "Adventure Island" (NES), "Battletoads" (NES) i zapewne wszystkie gry wydane na Neo-Geo. W końcu jak kosztowały po 200 dolarów sztuka, to ciężko żeby były brzydkie, nie? :)

07.09.2011 12:05
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

W WB III nigdy nie grałem, ale z tego co kojarzę z recenzji, to w kwestii jej fabuły wiele osób się z niej dość konkretnie nabijało. :)

kapciu - dzięki za uwagi, ale trwam uparcie przy swoim zdaniu. No dobra, na wyższych poziomach trudności AI jest lepsze. :) A Twój bohater mógłby sporym wyzwaniem dla mojej arcymagini - w pojedynkę raczej nie wyrabiałaby się z leczeniem po jego ciosach.

05.09.2011 11:34
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Raziel, próbujesz się podlizać, żeby coś dostać? :) Aż tylu pochwał od jednej osoby dawno nie dostałem. :) Biorąc pod uwagę, że startowałem w Tawernie RPG, to przyzwyczaiłem się raczej do sytuacji, że jakiś autor, który książki wydaje własnym sumptem, urażony oceną wystawioną w recenzji chce mnie pozwać do sądu "za obrazę swojej osoby".

We "Wspomnieniach..." biorę się za Warlords Battlecry 2, dzisiaj jeszcze wrzucę inny, nieco humorystyczny tekst. Mój problem polega na tym, że przez następne 3 tygodnie jestem odcięty od stałego dostępu do Internetu, a newsy wrzucać mogę tylko na komputerze z odpowiednio szybkim łączem. :)

02.09.2011 14:23
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Didier z Rivii - dzięki za zwrócenie uwagi, nie zauważyłem błędu. :)
Mephistoheles - moje odczucia, wobec Batman: TAS są takie a nie inne, ale nigdzie nie napisałem, że każdy musi tak uważać. Poza tym, o czym nie wspomniałem, uważam ten serial i tak za jeden z najlepszych seriali o superbohaterach w historii. Ale Under the Red Hood i tak mi się bardziej podoba. :P

02.09.2011 06:33
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Nerka - HBO ma to do siebie, że te same tytuły wypuszcza po 40 razy w ciągu miesiąca (w końcu "Alicję..." można było swego czasu oglądać tam nawet 3 razy dziennie; czyli w takiej ilości, jak dawniej puszczane były "Pokemony" na Polsacie), więc na pewno jeszcze Gacka upolujesz. :)

26.08.2011 08:52
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Raziel88ck - w przyszłym tygodniu na pewno, ale kiedy dokładnie to nie potrafię stwierdzić. :)

24.08.2011 08:55
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Trael - błagam Cię, cofnij swoje przekleństwo! Ja chcę wiedzieć, co jest dalej! :) Ale faktycznie, mogłem się na wyjeździe nie brać za pisanie o takiej grze - może za parę dni dodać jakiś aneks do tego tekstu, czy coś?... Zobaczymy. W każdym bądź razie, w ciągu następnych tygodni nigdzie się nie wybieram i zaraz po Polconie (czyli od poniedziałku) wracam do normalnego trybu pracy z regularnymi i trzymającymi jako-taki poziom newsami. :)

20.08.2011 05:44
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Dzikouak - to, co było pokazane w serialu to wroga propaganda, nie należy temu wierzyć. :)

19.08.2011 18:25
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Cobrasss - "jedynka" bez problemu uruchamia się pod Windows XP, pod 7 nie próbowałem, ale w najgorszym przypadku powinna ruszyć w trybie zgodności. :)

18.08.2011 21:43
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Dla osób które nie zrozumiały (poza obejrzeniem odcinków "Doktora Who", wymienionych małą czcionką), a znają angielski: http://en.wikipedia.org/wiki/Master_%28Doctor_Who%29

17.08.2011 19:04
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Raziel88ck - też byłbyś niewierny swojemu komputerowi, gdybyś nie miał go gdzie wstawić do wynajmowanego przez siebie mieszkania... A Twój współlokator miał taki z 20 razy szybszy(tak, tak - mam BARDZO stary komputer; ale liczę, że wreszcie uskładam na porządnego, wydajnego laptopa). :)

A co do wymienionych przez Ciebie gier: "Zen: Intergalactic Ninja" jest faktycznie dość trudnym tytułem, choć mając okazję grać w niego od szczenięcych lat, z reguły gram tylko na poziomie Hard i z wyzerowanym licznikiem "żyć". Zaskakujące dla mnie jest jednak Twoje stwierdzenie, że dobrnąłeś do ostatniego bossa w "Battletoads & Double Dragon" i przeszedłeś większość "Battletoads", a nie możesz poradzić sobie z "Zenem..." - przy tytułach o Bojowych Żabach wydaje mi się on pestką. :)

16.08.2011 21:31
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Hmm... a jednak tylko "Battletoads"... Screeny z "Micro Machines" zostały na innym komputerze... Niech żyje studenckie podróżowanie pomiędzy dwoma komputerami! :)

Piszę jednak, bo mam do Was pytanie odnośnie tekstów: było-nie było, jestem dyplomowanym historykiem (z licencjatem, ale zawsze) który jest w trakcie ogarniania quasi-historycznych prelekcji na Polcon i tak mnie naszło pytanie, czy nie chcielibyście widzieć tutaj od czasu do czasu jakiś ciekawostek historycznych? Pytam, bo nie mam co robić z niektórymi, przygotowywanymi tekstami (jak np. stara praca o gnostycyzmie, oparta na współczesnej prozie fantasy i filmach), a mam podobno krzewić świadomość historyczną wśród narodu. :)

16.08.2011 19:23
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Problemy identyczne mam i ja (jak wypadłem z rytmu przy pierwszym Baldurze, do którego postanowiłem "ostatnio" wrócić [czyt. przed rokiem], to po przymusowej przerwie wywołanej sesją zdążyłem już koledze płyty zwrócić - save'y cały czas mam, czas gry należy więc liczyć już w -nastu miesiącach), ale jedyne ciekawe rozwiązanie jakie znam, wypracował mój współlokator - wyczuwając zbliżający się nawał zajęć, kończy wszystkie możliwe tytuły, żeby go później nie kusiły. :) Rekord, którego byłem świadkiem, to jakieś 25 godzin w któregoś "Fallouta", w dwa dni...

16.08.2011 18:56
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

raziel88ck - prawdopodobnie w tym tygodniu, ale ogólnie mam sporo spraw na głowie (muszę m.in. przygotować dwie prelekcje na Polcon, za chwilę wyjeżdżam też robić projekt dla dzieciaków w jednej podstawówce) i piszę z tego powodu dość nieregularnie. :) Jak już się wezmę, to będzie albo o "Battletoads", albo "Micro Machines", bo do tego mam akurat gotowe screeny.

08.08.2011 21:36
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

I pomyśleć, że wymiana PC wydawała mi się droga. :)

02.08.2011 19:20
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

donkiewicz - a i owszem, bardzo, ale to bardzo cenię sobie "Neon Genesis Evangelion" (oryginał, bo do "Rebuildów" nie bardzo mogę się przekonać... nie są złe, ale są po prostu INNE). :) Serię oglądałem kilkanaście razy, zbieram się, aby zasiąść do niej ponownie. "Neon..." to pierwsze poważne anime jakie oglądałem, więc jestem do niego bardzo przywiązany.

02.08.2011 10:28
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Narmo - tego typu "dostosowywanie" treści do odbiorców to akurat w naszym kraju nic dziwnego. Przykład znów będzie za Sailor Moon Wiki, ale cenzura w tym anime była bardzo wyrazista i jest bardzo wdzięczną okazją do narzekania na jakość tłumaczeń: "W 103 odcinku Rei spotyka się w kawiarni z Mayą Tohno, którą chce przekonać do uświetnienia festiwalu grą na bębnach. Ponieważ w drodze na spotkanie jedzie rowerem wyjątkowo szybko i podczas nieuważnego hamowania przewraca się z pojazdem, przebywające w pobliżu pozostałe dziewczyny uznają, że Rei umówiła się na randkę z Tohno i zaczynają ją śledzić, porównując przy tym koleżankę do Haruki. W wersji polskiej wątek podejrzeń dziewczyn został zmodyfikowany – dziewczyny nadal spekulują, że Rei umówiła się na randkę, ale wydaje im się, że Tohno jest mężczyzną przebranym za kobietę. W wersji polskiej podczas rozmowy w kawiarni Rei zwraca się do Tohno proszę pana, co jest niekonsekwentne, gdyż później Rei wyjaśnia przyjaciółkom cel spotkania z Tohno i że jest ona kobietą".

01.08.2011 19:00
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Większość tak, co nie oznacza, że wszystkie. :) Są jednak szlachetne przypadki, gdy w anime nie ma w ogóle dzieciaków - np. wspomniany już kilkukrotnie "Ghost in the Shell" - albo są one zbyt skomplikowane w odbiorze dla przeciętnego nastolatka.

01.08.2011 18:38
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafia - dzięki Ci za link do tego programu z supernianią... A już miałem tak dobry dzień i myślałem, że nikt go nie skopie... :)

01.08.2011 12:14
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ostatnio Hyper emitował oba sezony "Ghost in the Shell: S.A.C.", na TVP Kultura też się coś czasami upoluje, więc tragicznie jeszcze nie jest, ale sytuacja faktycznie nie napawa optymizmem. Inna sprawa, że skoro już nawet Hyper nie puścił GitS w oryginale, tylko z francuskim dubbingiem i lektorem to naprawdę trzeba zacząć się bać...

01.08.2011 12:00
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Connor - ja tam nigdy jakoś nie przyzwyczaiłem się do francuskiego dubbingu w Dragon Ballu. Ale może to wina tego, że nigdy nie miałem RTL7 i dopiero całkiem niedawno miałem okazję obejrzeć serię w całości. Co było ocenzurowane? Piccolo odtwarzający swoje kończyny (raz, konsekwencji w tym nie zachowali), Cell zwracający C-18 (nie, tego nie było w serialu), wycięto też kilka sekund z zamordowania Kuririna przez Friezę oraz krew gdy Trunks wykończył Friezę. Było tego dużo więcej, ale tyle przychodzi mi w pierwszej chwili do głowy. Redan - fakt, godziny emisji anime też są porąbane. Pierwszy raz gdy leciał na Hyperze "Evangelion" emitowany był chyba jakoś po północy...

28.07.2011 08:11
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

raziel88ck - wybacz mi, faktycznie Ty również zawsze komentujesz nowe wpisy. :) Wow, to was już dwóch jest! Już wiem, skąd moje rewelacyjne zarobki się biorą. :)

27.07.2011 20:59
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Łyczek - niby mógłbym za Tobą zaczekać (chyba jesteś jedynym stałym czytelnikiem tego cyklu:)), ale gdy Ty wracasz, ja akurat będę się szykował do wyjazdu i zszedłby tym samym prawie cały sierpień. Ale i tak masz spore szanse wrzucić pierwsze komentarze. :)

raziel88ck - grałem nie tylko na PSX, czy SNES-ie, ale w zasadzie na większości popularnych w Polsce konsol (oprócz next-genów; tak, tak - wstyd mi). Problem w tym, że posiadaczem żadnej z nich nie byłem, więc szczególnie dobrze obeznany z grami nań nie jestem (no, może PS2 znam nieco lepiej). :P

26.07.2011 09:24
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

"Battletoads" jest trudną grą, ale podejrzewam, że gdyby dłuższą chwilę pomyśleć, to z pewnością by się coś trudniejszego znalazło (i to trudniejszego nie dlatego, że coś spartolono przy pisaniu programu, tylko naprawdę trudnego). Nie zmienia to faktu, że sam tkwię w okolicach 11 etapu i na chwilę obecną się "zakleszczyłem". Znacznie prostsza (można się jej nauczyć "zaledwie" w kilka miesięcy) jest kontynuacja od której zacząłem swoją przygodę z bojowymi żabami - "Battletoads and Double Dragon" i ten tytuł polecam na początek (niby fabuła nawiązuje do "jedynki", no ale serio - kogo w tej grze obchodzi fabuła? :)).

25.07.2011 11:23
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Obie części "Terminatora" i "Batman" były świetne. Szczególnie ten ostatni - animacje prawie jak w serii "Ninja Gaiden". Tylko nigdy jakoś nie dałem rady skończyć tej gry... Wysiadałem przy jednym z pierwszych bossów - takim wielkim mięśniaku ze spluwą (chyba), z którym walczyło się w jaskini. 11 lat odkąd pierwszy raz miałem kontakt z tą grą, a nadal nie mogę jej ukończyć... :/

25.07.2011 10:39
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Dobra, kajam się i posypuję głowę popiołem. Ale tytuł zostanie i tak, żeby nie naruszać ciągłości cyklu. ;)

25.07.2011 10:13
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Pegazus był "nieoficjalną" wersją NES-a (pewnie, miał jakieś różnice w stosunku do oryginału, ale w tym konkretnym przypadku to nieistotne), a w przypadku tej gry naprawdę nie ma różnicy, o której wersji konsoli się pisze - w obu przypadkach wygląda i działa identycznie. :)

25.07.2011 08:40
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ja też jakoś nigdy nie skończyłem "Dizzy'ego". :) A najgorsze jest to, że za dzieciaka potrafiłem więcej zagadek w tej grze rozkminić, niż teraz. Demencja starcza?... A może po prostu brak wyobraźni?...

23.07.2011 15:20
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

RedCrow - ja tam się zawsze do swoich zainteresowań przyznaję i wcale aż tak wielu ludzi nie patrzy na mnie jak na dziecko (a jeśli tak, to raczej z innego powodu). :) Co nie znaczy, niestety, że jest tak z każdym... A co do Twojej klasyfikacji Dragon Balla na 18+, to nie tylko Ty tak uważasz - w końcu wersja która leciała na RTL7 była ocenzurowana i miała wyciętą ogromną liczbę scen (niektóre odcinki były nawet krótsze o kilka minut!).

22.07.2011 13:31
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Serię GT sam oglądałem po łebkach, a i tak wszystkich walk nie widziałem. Nie powiem, że było to kompletne dno, ale po prostu źle mi się to oglądało. Kai nie był dla mnie taki zły - szczególnie, że wywalili wszystkie fillery z oryginalnego serialu i podłożyli nowszą muzykę. Gdyby tak miała wyglądać seria AF, to nie miałbym zupełnie nic przeciwko temu.

22.07.2011 10:17
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

DB Mafa - Jeśli mu się podobają, to niech ogląda choćby "Pokemony" (choć zakładam, że chodziło mu naprawdę o poważniejsze seriale anime o które nietrudno). Tego typu pogardliwe komentarze za bardzo trącą mi Wirtualną Polską i innymi otwartymi dla wszystkich internetowymi forami - tępię je w Tawernie RPG, tępić będę i na Gameplayu.

21.07.2011 11:54
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Cholera, raziel88ck, aż się zawstydziłem... :) A tak w ogóle, to ja chyba też nigdy nie ukończyłem tej gry. Wydaje mi się, że zawsze poległem przy ostatnim bossie, ale mogę się mylić... Tyle lat już minęło, odkąd pierwszy raz w to grałem. :)

21.07.2011 09:37
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ja miałem nieszczęście w "Predatora" grać, ale chyba jego opis znów się przesunie o jakiś tydzień (nie trzymanie się terminów wchodzi mi powoli w krew...) - wszystkie screeny i opis miałem na pendrive'ie, który przypadkowo zostawiłem w bibliotece (de facto: zgubiłem, bo nie wierzę, że ktoś odda 4Gb pendrive'a)... Jako, że kopię posiadam tylko na komputerze, z którego będę miał okazję korzystać dopiero w weekend, to albo "Predatora" wrzucę w sobotę, albo za tydzień. Ale nie odpuszczę - muszę wyśmiać tą "superprodukcję". :)

20.07.2011 20:08
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Bo "trójkę" mam, a jedynki nie. Bo "trójkę" mam w miarę ograną, a jedynkę nie bardzo. Bo bardziej podoba mi się motyw z Nemesisem, niż wszystkie inne straszaki w komputerowych horrorach. :)

20.07.2011 19:21
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Czy ataki są trudne? Bo ja wiem - wydaje mi się, że wszystkie ataki specjalne są dość łatwe w tej edycji do wykonania... No, chyba że te najsilniejsze są tak skomplikowane, że nigdy nie udało mi się żadnego wykonać. ;)

19.07.2011 21:47
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Sender - generalnie to z M.U.G.E.N.A.M-i jest tak, że tworzą je fani i zwykle umieszczają na jakiś forach, wokół których się skupiają, a później rozprzestrzenia się to w sposób naturalny po całej Sieci. Linka nie dodawałem, go generalnie każda wersja tej gry dostępna w Internecie jest wersją legalną (z tego co wiem - jeśli się mylę, będę wdzięczny za korektę i przywrócenie mnie na łono uczciwych graczy :)) i dość łatwo ją znaleźć.

DB Mafia - Nie obraziłbym się, gdyby na PC wylądował choćby pierwszy Budokai Tenkaichi. Gra nie była strasznie długa, ale pamiętam, że długo ją "masterowałem" (co było utrudnione, bo nigdy GameCube'a nie posiadałem i grałem tylko u kuzyna), a utworów z niej od czasu do czasu nadal słucham na YouTube (Namek Theme!).

Tytkam - Broly ciągle jest postacią przegiętą (w ciągu sekundy odnawia mu się automatycznie cała energia), ale wydaje mi się, że w najnowszej części są postacie silniejsze (Vegeta SSJ4 na dobrą sprawę może cały czas atakować, nie dając przeciwnikowi szansy na uniknięcie ataku, ani na wyprowadzenie kontry). :)

18.07.2011 11:46
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Biorąc pod uwagę całą otoczkę tej sceny (latający spodek, porwana krowa) "Zabierzcie mnie do swojego przywódcy" brzmi dla mnie po prostu zabawniej. :)

17.07.2011 20:35
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

O cyklu za bardzo nie myślałem, ale skoro jest taka propozycja, to czemu nie - pomyślę i może znowu coś w temacie naskrobię. :)

16.07.2011 18:17
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

A czy napisałem, że to recenzja nowości? We wstępie uprzedziłem, że przypadkiem trafiłem w telewizji...

16.07.2011 16:54
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

@Fantasta_13 - Ja pamiętam! Ja gram!
@kil69 - Na gameplayu są chyba dłuższe wpisy niż mój, co? :)

12.07.2011 12:11
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Rany, "Knytt Stories" ruszy nawet na moim starym, domowym komputerze. :)

12.07.2011 11:54
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Można. :) Sam się zastanawiam nad "Street Fighter Alpha 3" na PC, bo w końcu też już funkcjonuje na licencji Freeware. Flashówki po prostu lądują od razu również w stosownym dziale GRY-Online, ale przeżyję, jeśli czasami się tam nie pojawię. :)

12.07.2011 11:44
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Pewnie, że można. Wszystko można. Jak długo nikogo się nie obraża. :)

07.07.2011 11:53
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Naprawdę sporo czasu zajęło mi, żeby znaleźć gdzie walnąłem taki kwiatek. :) Wybacz - przyzwyczajenie z Tawerny RPG. :)

06.07.2011 20:28
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Sequele z reguły są bardziej rozbudowane. :) Chociaż pod tym względem seria HoMM skończyła się dla mnie na części trzeciej. "Czwórka" była zbyt przekombinowana, "piątka" zaś była tylko twórczym nawiązaniem do "trójki".

06.07.2011 19:40
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Teoretycznie "Heroes..." nie powinien działać tylko na systemach 64-bitowych. Ale jak się tak rozejrzeć po forach, to w sumie nie potrafi się nawet co do tego zdecydować - u mnie działa bez problemu (o możliwych niezgodnościach z wersją Windowsa dowiedziałem się w sumie dopiero z tych komentarzy), na niektórych zaś komputerach po prostu nie chce odpalić, choćby nie wiem co... Ot, urok starych gier - im dłużej będę ciągnął cykl, tym więcej pewnie będzie takich sytuacji. :)

06.07.2011 13:11
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Ja na 64-bitowej "Siódemce" odpalam to bez problemu jako Administrator. W trybie zgodności powinien działać bez problemu.

06.07.2011 10:30
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Za tydzień będzie może "dwójka", ale z opisami poza "trójkę" raczej nie wyjdę. No, chyba że mnie najdzie w przyszłą środę na opisanie czegoś innego...

06.07.2011 09:39
Strider.
odpowiedz
Strider.
47

Możesz się np. zgłosić do kogoś z redakcji GRY-Online, a oni zapewne wyrzucą Cię tutaj. Tak było przynajmniej w moim przypadku. ;)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl