Schedule I czy FrankPunk to badziewie, które dodają do zestawu "Gry z kosza, 200 gier za 9zł.".
Powinna być porównywana, a jak się nie podoba to wypier....!
Co mnie obchodzi pod jaki poziom trudności coś jest zrobione. Chciałem napisać, że gra bywa absurdalnie głupia i spier*olona u samych podstaw.
Mnie irytuje to, że w zatęchłych kanałach leżą tysiące ton świeżych kiełbas. Tyle świeżego jedzenia znajdumeny w zapomnianych podziemiach pełnych rozkładających się zwłok i rozlanych toksyn, że możnaby się wzbogacić wywożąc to zony i sprzedając na jarmarkach.
Napisze, że premiera była wspaniała, a procesory są niesamowicie wydajne, bo liczy się nie ogólny FPS, a FPS podzielony przez ilość rdzeni.
Wydałem już 7000zł na Star Citizen-a i na razie się wstrzymuję z wydatkami bo szkoda mi pieniędzy. Poczekam i zobaczę co z tego wyjdzie.
Moi znajomi wydali więcej, także proszę nie hejtować,
Wierzyłem, ze jednak powrócą i stworzą wspaniałą grę, i powrócili i tworzą!. Tak samo wierzę, że twórcy Gothic 2: Dzieje Khorinis jeszcze gdzieś tam po cichu pracują i wydadzą kiedyś niesamowite arcydzieło.
Napiszcie mi proszę gdzie mam wpłacać pieniądze? Gdzie dokładnie?
Po komentarzach pod tym wczorajszym artykułem widać jakie jest zainteresowanie tą grą.
Nikogo to nie obchodzi.
Musztarda po obiedzie.
Rynek przedmiotów kolekcjonerskich rządzi się swoimi prawami. Wielu "Januszy biznesu" próbuje przekonać kupujących, że zwykłe badziewie to luksusowa ekskluzywna wyjątkowa niepowtarzalna kolekcjonerska okazja. I czasami ktoś to kupuje.
Można było zrobić z tego niezłego erpega z dobrą fabułą i rozmachem. Ale zrobią kolejny survival z budowaniem szałasów. Lipa, lipa straszna.
THQ Nordic robi tę grę już bardzo długo i ewidentnie sobie nie radzi.
A potem debile napieprzają tą muzyką mi pod oknem i policję trzeba wzywać!!!!!!
Nad grą pracowali wiele lat. Bardzo długo czekaliśmy na trójkę. A i tak wyszło poniżej oczekiwań.
Najchętniej zobaczyłbym mapę i książkę. A notesik i bransoletkę w cenie 900zł niech sobie darują. Nie wiedzieli co dodać to dodali cokolwiek. Może nie wiedzą też jak zrobić grę.
Na Steam 68% wystawionych opinii jest negatywnych. Czyli faktycznie jest kiepsko. Będąc bardziej złośliwym możnaby dodać, że najciekawszą rzeczą w tej grze jest przycisk "odinstaluj". Choć lubię takie gry to tę pozycję sobie odpuszczę. Szkoda.
Akurat Ubisoft jest znany z kopiowania i wypuszczania podobnych do siebie gier. Skoro uważają, że kopiowanie to najlepsza strategia biznesowa to niech dalej tak uważają. Ale ja się na to nie nabiorę i nie kupię.
Tak, ale od czasu dema w 2019 roku studio odpowiedzialne za grę zazsyczaj wypuszcza na światło dzienne drobnicę to i pierdoły w artykule takie jak zachwyt nad obrazkiem.
Może kiedyś to wyjdzie. Ale rozwój tej gry idzie im baaardzo powoli, jak Dzieje Khorinis.
Demo było w 2019 roku. Od tego czasu bardzo skąpo pokazują jak to wygląda. Nie mam dużych oczekiwań i obstawiam, że gra wyjdzie dopiero za kilka lat.
O nowym Tomb Raider wciąż niewiele wiadomo. Nie wiadomo jak gra bedzie się nazywać, nie ma przybliżonej daty premiery. To pieśń przyszłości. Może za rok, a może za 5 lat będzie.
To gra klasy AAAA, a może nawet AAAAA. To jest gra na lata grania. Nieskończone możliwości rozwoju i eksploracji.
Z resztą doniesienia o zwolnieniach w Blackbird Interactive sugerują, że mają problemy z funduszami i nie mogli sobie pozwolić na większy rozmach.
Demo jest tylko OK. Raczej nie jest to nic więcej niż Homeworld Remastered. Czuć, że robione było przez małe studio z ograniczonym budżetem, od efektów wybuchów, które są proste graficznie, przez modele statków, które nie są zbyt szczegółowe jak na dzisiejsze czasy, przez filmiki wprowadzające, które wyglądają bardzo skromnie, a twarze dowódców których monologi słuchamy nie są animowane.
Będę czekał i po cichu wierzył w przyszłość The Day Before. Tyle lat już na to czekałem, to mogę poczekać jeszcze trochę. Wiem, że może to głupie, ale jeszcze jakaś mała maleńka iskierka nadziei się tli, że jednak kiedyś będzie to potężny survival z fabułą na wielkiej mapie klasy AAA. Tak samo wierzę w Gothic 2: Dzieje Khorinis, że kiedyś im się uda, że ktoś jeszcze tam nad czymś nieoficjalnie w ciszy pracuje.
Ta gram jest trochę podobna do The Division, ale tak naprawdę miażdży The Division. Grafika super, muzyka super, mapa super, lokacje super. Chyba nawet kupię.
No to ja zacytuję
Czyli prawie wszystkie gry RPG wliczając Wiedźmina czy Gothica to gnioty bo to między innymi symulatory chodzenia?
"walenie kotka za pomocą młotka" oznacza bezsensowne, nieudolne, niedbałe lub niepotrzebne wykonywanie jakiejś czynności.
Tak było z tą grą i tak jest z późniejszym tłumaczeniem się. Ta gra była bezsensowna, niedbale wykonana i niepotrzebna, tłumaczenie też.
Złośliwie mógłbym dodać: Niech zamykają studio i idą do pośredniaka.
Rimworld to zupełnienco innego.
Najpodobniejsza wg mnie gra do the sims to obecnie Project Zomboid.
Wystarczy wywalić zombiaki i można się bawić w dom, można budować, gotować, urządzać, zaspokajać potrzeby naszego sima. Idealna alternatywa dla the sims.
Nie ukończyłem AC: Odyssey i Valhalla bo tak mnie znudziło, że w pewnym momencie nie potrafiłem się już zmusić do grania. Jeśli Mirage to kopiuj wklej to sobie odpuszczę.
Gry Ubi mi nie podchodzą od jakiegoś czasu.
A najgorzej, że sąsiedzi znowu dzwonią na policję, która wchodzi i musi w tym potem pływać. I potem mnie wynoszą i ciągają do izby wytrzeźwień. A potem wracam i od nowa. A że pod komisariatem jest monopolowy to nabieram ile uniosę w siatkach. Szukam kogoś kto mi pomoże poradzić sobie z transportem płynów.
Mi też zawsze robi się z mojego idealnego planu wielki syf, kiedy tylko próbuję ogarnąć transport płynów z butelki do gardła. Na początku wchodzi idealnie, a potem wszystko zarzygane. Podłogi zarzygane, ściany zarzygane, meble zarzygane.
To się słabo w tej gildii znali. To zapewne taka gildia otwarta, która przyjmuje wszystkich jak leci, więc jej szef miał wszystko w d**ie i wolał robić sobie jaja z innych jej członków. Obstawiam, że robił to bezkarnie, bo inni członkowie tej gildii nawet nie zareagowali i ich to nie obchodziło dopóki sami nie stali się ofiarami.
Te buildy ze świetlnymi mieczami i młotami nastawione na wypruwanie flaków mnie zniechęcają do zagrania w dodatek. Chciałbym przejść grę granatami, ale teraz granaty to będzie umiejętność, dodatek żenada.
"Nie wiem, czy autorowi brakło czasu", a może po prostu nie miał za bardzo ochoty grać i dlatego nie sprawdził wielu rzeczy.
Recenzja napisana tak jakby recenzent mial zły dzień. Bardzo mało konkretów.
Z zakupem poczekam, aż większość pismaków zrobi recenzję. Jest tak mało przecieków o stanie gry, że kupowanie teraz jest ryzykowne. Oficjalne rendery i przebitki pokazane na ładnie wyreżyserowanych eventach prasowych nigdy nie są wiarygodne.
Optymista. Spodziewam się, że D4 zmiażdży PoE2 w 1 sekundę od chwili premiery.
Jeśli ktoś nie znajduje czasu, żaby porządnie ograć grę będącą na rynku 10 lat, to bardzo możliwe, że już nie znajdzie tego czasu. Z biegiem lat lista gier do ogrania tylko rośnie, a zapał do nadrobienia tego wszystkiego tylko maleje. Takie to życie.
Nie wygląda bo jeszcze nie pokazali żadnego gameplayu z wersji gry będącej aktualnie w produkcji.
Nie każdy wie, bo Gothic poza Europą jest i był bardzo mało popularną grą.
Mogę załatwić Tobie doradcę finansowego, który podpowie jak to zrobić, w sensie skutecznie, szybko i sprawnie przepisać mieszkanie, dom, działkę, inną nieruchomość na Chrisa Robertsa i Cloud Imperium Games.
Kocham tę grę i man nadzieję niedługo przepiszę im swoje mieszkanie. Mam cichą nadzieję, że wielu zrobi tak jak. Podążaj moją drogą.
Moim zdaniem to jest najcudowniejsza gra świata, wydałem na nią ponad 7000zł i chcę wydawać o wiele więcej. Chcę im przepisać swoje mieszkanie.
Kompletnie się nad tym nie zastanawiam. Gdy wyjeżdżam to wyłączam, ale jeśli jestem w domu to niech sobie działa nonstop.
Simsy to fajna baza i potencjał pod grę-usługę z dużym rozbudowanym sklepem z setkami ekskluzywnych mebelków, ozdób i ciuszków za prawdziwą kasę i pewnie jeszcze zwierzaki premium. Spodziewam się, że właśnie tak to się rozwinie.
Ale co wy gadacie. Niektórzy przez wiele lat wydają kasę na alkohol i papierosy, i to dużo pieniędzy. A ktoś wydaje na projekt, który nie ma końca i może nigdy nie zostanie w pełni zrealizowany. Tu przynajmniej kasa idzie na pensje tych programistów co tam siedzą i walczą z bugami w wiecznie nierównej walce.
Niech sobie sprzedają tę konsolę za ile chcą, nawet za 5999zł. Tylko niech nie piszą, że jest to promocja i atrakcyjna obniżka ceny, bo to jest polowanie na frajerów i oszukiwanie potencjalnych klientów.
Uważam, że większość nie za bardzo obchodzą kolejne sezony i szeroko pojęte endgame.
Zgadam się z tym co napisał.
Nie do końca to samo. Gaijin banuje na ich forum każdego kto zaczyna tam marudzić, a tematy w których komuś coś się nie podoba lecą do kosza szybko i gorliwie.
Miłośnik kneblowania ludziom ust. W KRLD mają mieszkania na wynajem długoterminowy, bardzo tanio, możesz nieśmiało zaczynać planować podróż.
"Póki co, nic nie zwiastuje pojawienia się dziesiątek innych AI, rozwijanych przez mniejsze firmy." To są bzdury i wprowadzają użytkownika w błąd.
Przydałoby się, aby takie artykuły pisał programista, a nie osoba, która coś gdzieś przeczytała w internecie. Obecnie nie dziesiątki, nie setki, ale tysiące niekoniecznie dużych firm rozwijają swoje AI do różnych zastosowań i mają ambicie dogonić rynkowy sukces OpenAI. Do trenowania AI nie potrzeba sprzętu za wiele miliardów dolarów.
Przekaz producenta i wydawcy sprowadza się do krótkiego zdania: "Zamknij ryj, daj kasę i spieprzaj." Osiągnęli to co chcieli.
Oficjalne stanowisko twórców sprzed 11 miesięcy:
"Cały czas pracujemy i kończymy to co zostało do skończenia, tak aby następną dużą informacją z którą wyjdziemy publicznie była już tylko ta o skończeniu prac nad grą. Zdecydowaliśmy się też do tego czasu na ciszę w social mediach (poza wyjątkami na FB), bo duża część oczekujących dała nam znać, że ma dość tłumaczeń i oczekiwany jest już tylko konkret".
Twórcy "Dziejow Khorinis" jeszcze 2 lata temu chętnie opowiadali na YT o tym jak prężnie funkcjonuje dział scenariuszowy, dział 3D, dział skrypterów, dział grafiki 2D, dział level designu i tak dalej. Tyle tych działów, że ma się wrażenie, że to jakaś większa produkcja. Z zapałem opowiadali o tym jak wiele udało się już zrobić, a w międzyczasie organizowali jakieś zbiórki finansowe. A na koniec się okazuje, że zrobiono bardzo niewiele jak na taki szmat czasu. Wygląda na to, że przez długie lata wciskali graczam kit i mocno trzymali kciuki za to, że kiedyś robota sama się zrobi - czyżby się zawiedli? Czyżby los ich oszukał i robota sama się nie zrobiła?
A co to Alex to jakaś wyrocznia, że go tak wszędzie cytują? Ten gość to niepoprawny optymista i przechwałkowicz, nic więcej.
A kiedy AutoGPT do półautonomicznego oraz w pełni autonomicznego prowadzenia samochodu? Moim zdaniem wszystkie nowe samochody obowiązkowo powinmy mieć zainstalowane oprogramowanie AutoGPT. A wszystkie nowe telefony obowiązkowo powinny mieć zainstalowane oprogramowanie PhoneGPT.
To byłoby extra. Samochód kierowałby za nas. Telefon by dzwonił i odpisywał na wiadomości za nas. Wbudowana aplikacja FinancesGPT połączona z bankiem opłacałaby rachunki za nas, nawet załatwiała sprawy pożyczkowo- kredytowe za nas i to w nocy kiedy smacznie śpimy. Oszczędność czasu i to jaka.
"Ten kto włoży 2 to kasę będzie bogaty". Ja mogę włożyć 2-kę i będę bogaty. Jak tylko ją zapakować i komu wysłać?
Gdzie widzisz duże podobieństwa. Jest inna czciona, inny kolor czcionki, logo inaczej wygląda. Duże podobieństwa widzą głównie jakieś oszołomy, które mają ochotę się wykłucać z każdym i o wszystko.
Pozostaje Rage Quit w wersji: wściekłe zniszczenie komputera po przez wielokrotny upadek sprzętu z wysokości.
Jak na wandala i graficiarza to gra jest mało interaktywna. Grafiti można zrobić tylko w określonych miejscach i takie jakie twórcy przewidzieli. W realu graficiarz maluje tak jak chce i tam gdzie chce. Wandalizm jest także ograniczony do sporadychnych interakcji. Wandal powinien móc psuć i niszczyć to co chce. Jeśli posadzisz 100 graczy i każesz im przejść grę, to każdy ostatecznie będzie na tym samym etapie, czyli będzie miał za sobą te same dialogi, podniesie te same rzeczy i nasmaruje takie same grafity w tych samych miejscach.
Dotarłem do innych zdjęć tego komputera i wygląda na to, że karta to GeForce GTX 760 2GB, ta premierę miała w 2013 roku.
"Może utknąłem w moich czasach, gdzie gamingowy pecet to był taki, na którym chodziły wszystkie lub przynajmniej większość gier z półki z nowościami w sklepie"
Ale ten komputer taki raczej nie był w momencie zakupu, raczej nie pozwalał na granie w najnowsze gry. Procesor to Hawell i już wtedy to był starszy sprzęt. Karta graficzna myślę, że budżetowa patrząc po niedużym radiatorze bez osłony.
Zwróćcie uwagę, że to jest Haswell. 6 lat temu ta mikroarchitektura była 3 generacje do tyłu i prawdopodobnie nie była już w sprzedaży. To wygląda na budżetowy PC kupiony na portalu aukcyjnym. A słowo "gamingowy" zostało dodane dla beki i denerwowania czytelników.
Płyta główna ze zdjęcia jest pod mikroarchitekturę Haswell z 2013 roku, a komputer kupiony został w 2017 roku.
2017 rok to premiera Coffee Lake, a wcześniej premierę miały jeszcze procesory Kaby Lake i Sky Lake. Więc Haswell prawdopodobnie nie był już w sprzedaży, przynajmniej nie w sklepach oferujących nowy sprzęt.
Najprawdopodobniej jest to bardzo budżetowy PC z portalu aukcyjnego. Ten komputer nie był gamingowy w momencie zakupu. Myślę, że słowo "gamingowy" zostało dodane dla beki i denerwowania czytelników.
Dla mnie Starfield to taki Star Citizen. Nie liczę na to, że szybko wyjdzie.
"każdy nawet największy żółtodziób interesujący się grami już o tych wszystkich rewelacjach wie"
Wg. twojej teorii nie istnieję w ogóle.
Gothic był mega drewniany już w dniu premiery. Nadrabiał tylko ciekawą fabułą i otwartym światem.
Na trailerze wygląda trochę jak wczesna alfa od niewielkiego studia. Zobaczymy co z tego wyjdzie i mam nadzieję, że się im ta gra uda. Mimo wszystko to co zobaczyłem nie wzbudza zbyt wielkiego zaufania.
"starają się choć w drobnym stopniu zatrzeć wrażenie, jakie wywołała wiadomość z grudnia ubiegłego roku. Pomóc ma w tym nowy materiał, prezentujący Alaskan Truck Simulator w akcji".
Ten materiał wskazuje na to, że produkcja tej gry ma przed sobą jeszcze długą drogę.
Kiedyś w to trochę pograłem. Chciałbym wrócić, ale skoro czytam tu i ówdzie, że jest mnóstwo cziterów w tej grze to bez sensu się tylko wkur*iać i ginąć od gościa, który widzi przez ściany i wie gdzie się schowałem.
Zgadzam się. Oni jedzą ludzi na surowo a to jest niezdrowe bo jakieś ruszające się pasożyty można wpierdzielić co w ludziać siedzą. Bardziej rozsądnym wyjściem byłoby robienie kotletów z ludzi na przydomowym grilu, patelni na ognisku i tak dalej, o wiele bezpiczniesze dla zdrowia.
Ubisoft: Sorry, ale ten gatunek przewrócił się już dawno temu a my chcieliśmy jeszcze trochę pokopać leżącego.
Bardzo szkoda, że tak podchodzą do tematu i sprzedają to potem za 320zł, żeby było jeszcze mniej śmiesznie.
Sztuczna inteligencja nie potrzebuje świadomości by włamywać się, szpiegować i szerzyć propagandę. Potrzebuje tylko odpowiednio dużych zasobów sprzętowych i mocy obliczeniowej.
Pytanie: popierają wojnę, a nawet sponsorują, czy tylko są z Rosji? Bo to duża różnica.
A da się grać rycerzem w ciężkiej zbroi z dwuręcznym mieczem? Nie lubię biegać z różczką.
Bardzo chętnie pograłbym w rozbudowane połączenie Naval Action i Assassin’s Creed IV: Black Flag.
Na podstawie wielu doniesień mam jednak obawy, że Skull & Bones będzie grą usługą z uproszczoną rozgrywką.
"Twórcy pracują już nad nową grą i nikt nie spodziewa się istotnych zmian w Osiris: New Dawn". I niedługo "Kupujcie a obiecamy wam 10 lat wsparcia i masę zawartości!!!"
Gra miała pomysł a siebie i zapowiadała się bardzo fajnie. Niestety podobnie jak w przypadku Among Trees, twórcy dość szybko stwierdzili, że już im się nie chce.
Xenonauts 2 kiedyś wyjdzie czy będą bić rekord Duke Nukem Forever?
Z tego co wiem to pierwsze wzmianki mówiły o premierze w 2017 roku. Potem przekładanie premiery z roku na rok. Mamy 2023 i wciąż nie ma jasno sprecyzowanej daty premiery.
Xenonauts 2 kiedyś wyjdzie czy zamierzają bić rekord Duke Nuken Forever? Z tego co wiem to pierwsze plotki mówiły o premierze w 2017 roku i już wtedy niektórzy narzekali na zapowiadającą się obsuwę, a to było tak dawno, prawie inne czasy. Mamy 2023 i dalej nie ma konkretnej daty premiery.
W EVE już dość mało ludzi gra.
Niby jeszcze 20K dziennie jednocześnie w to gra ale to są zalogowane konta a nie żywi ludzie. Trzeba wziąć poważną poprawkę na to, że prawie połowa siedzi w wypizdowie, a ich właściciele kopią/racą afk na 5+ kont. Jest cała masa kont obsługujących boty na markecie, boty przewożące towary i boty ogarniające local w 0.0.
Faktycznie spieramy się o drobiazgi. My nie cierpimy Todda, Hagetaka go uwielbia.
Teraz sam robisz uniki odpisując, że myślę dupą, że jestem odklejony i że nie będziesz czytał wypociny.
"Bye, bye. Nawet nie czytam Twoich wypocin. Bye bye. Nie marnuj czasu, lepiej weź się do roboty xD"
Czy naprawdę sądzisz, że takie podejście jest dojrzałe?
Jaki argument masz na swoją obronę?
"Todd nie ma takich spraw... ani sądów... i kto jest kłamcą, który w sądach musi się tłumaczyć i płacić? Sam sobie odpowiedz...
Takiego odklejenia i hipokryzji dawno nie widziałem... "bo lepsza fabuła"... hehe... ale nie dla każdego..."
CD Project to spółka akcyjna notowana na giełdzie papierów wartościowych mająca wielu drobnych inwestorów i potencjalnie każdy może sobie kupić akcje tej grupy kapitałowej (również Ty) i potem wystosować pozew uzasadniając go twierdzeniem, że stracił potencjalne zyski na grze, która miała liczne błędy, przez co się nie sprzedała tak dobrze jak myślał.
Natomiast Bethesda to firma prywatna będąca własnością ZeniMax Media, a firma ZeniMax Media to duża firma również prywatna, która w 2020 roku została kupiona przez Microsoft. A Todd nie ma takich spraw bo nie mógł ich mieć, nie było inwestorów giełdowych, którzy mogliby go pozwać.
I co teraz?
Że co????
Przecież napisałem wyżej "jak krowie na rowie" jaka jest różnica między podejściem CD Projectu a Bethesdy wobec graczy i fanów marki. Chodzi o to, że Todd nie szanuje graczy. Może jest inteligentny, może jest przedsiębiorczy, może ma dobre pomysły, ale nie szanuje graczy, o to się rozchodzi.
Jak Todd przed premierą Starfield będzie się rozpływał nad zajebistością tej gry i użytego w niej silnika, to poczekam na pierwsze 10 recenzji i jeśli gra będzie dobrze oceniona to kupię.
Na poważną samokrytykę Todd zdobył się w 2021 roku mówiąc między innymi: "było bardzo mało rzeczy, które nie zostały schrzanione". Ale wcześniej przez dość długi czas rozpływał się nad zajebistością tego swojego Fallouta 76 wydanego w 2018 i użytego w nim silnika. Czyli de facto przyznał, że w trobę (albo w torbę, jeśli spojrzeć na wersję kolekcjonerską) wszystkich zrobił.
Todd mocno zachwalał przed i po premierze Fallout 76, którzy okazał się niedopracowany i zabugowany i bardzo długo trzeba było go naprawiać. A co do UE 5, to co jest w nim takiego złego?
No właśnie! Wygląda tak nieciekawie, że powinni zakazać tej gry wszystkim bez wyjątku i zabrać ją tym, którzy ją mają bez zwracania pieniędzy. A tych, którzy ją kupili wrzucić do więzienia na rok lub dwa za brak gustu. Chyba się ze mną w pełni zgodzisz?

Dodałbym Homeworld Mobile. Prolog jest chaotyczny, nudny i typowo mobilny, czyli klikasz 100 razy w wyskakujące okienka z dialogami, ale im dalej w las tym ciekawiej. Jest górnictwo, coop, pve, pvp, produkcja, rozbudowa floty. Grafika jest bardzo dobra, ale trzeba mieć nowy flagowy sprzęt by to pociągnąć.
Mam GTX 1050 w wersji Ti i strasznie tnie w WQHD. Ale lipna gra.
"Jest to nie lada niespodzianka dla wszystkich fanów gier gothicopodobnych. Wcześniejsze informacje sugerowały bowiem, iż port owej produkcji..."
No właśnie port. Gdyby to był remaster lub remake to byłoby czym się cieszyć i w co pograć, ale to jest tylko port. Jako fan gier gothicopodobnych poczekam na Gothic Remake.
Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to gratka dla starych nerdów, którzy powinni byli już wyginąć, ale ktoś zauważył, że jeszcze nie zdążyli, więc wymyślił port gry sprzed wielu lat.
Biją się o pietruszkę to zostaną z pietruszką w ręku trzymaną w nocniku stojąc na lodzie, bo jak inaczej skoro żadnej wartościowej gry nie mogą wydać. A studio przez te afery i wzajemne oskarżenia się w końcu rozleci.
Starcraft 3? Nie mamy jeszcze żadnych konkretnych zapowiedzi, a od pierwszych zapowiedzi do premiery w przypadku Blizzarda mija często wiele lat. Czekanie na grę, która nie jest w produkcji i nie wiadomo czy powstanie pozbawione jest zupełnie sensu.
O istnieniu tej gry dowiedziałem się dopiero teraz, może dlatego, że nikt w branży się tym tytułem od dłuższego czasu nie interesował i nie kwapił do napisania kilku zdaniowego newsa, a może też dlatego, że nigdy nie wydano tej gry na PC.
"najważniejsza jest grafika oraz fabuła, a rozgrywka traktowana jest trochę po macoszemu". Zupełnie jak w Scorn.
Skoro jest Kawonament to może będzie Alkonament? Za 49.99zł miesięcznie codziennie przez 30 dni jedno piwo lane na miejscu, a jak przyjdziesz przed południem to drugie lane gratis w ramach jednego abonamentu.
Przy czym abonament możnaby kumulować wykupując wielokrotnie. Gdyby tak wykupić np. 5 abonamentów, to by się dopiero opłacało.
Ale zwiedzanie jest właśnie najmocniejsza stroną tej gry. 100 godzin nie wystarczy aby zwiedzić wszystkie lokacje. Ta gra ma inne wady, np. takie, że jak nie poświęcisz masę godzin na krafting i przeglądanie marketu to będziesz się kisił z 10000 DPS w jednej lokacji w połowie kampanii aż zrezygnujesz pod czas gdy inni dokoksują się na 50000 DPS i mnóstwo pancerza i pójdą dalej. Za prawdziwa kasę na późniejszym etapie raczej niedużo da się zrobić, trzeba kraftować i pompować statystyki. W DI nie trzeba było tak kombinować jak tu, tam było trochę łatwiej. Z resztą jak dużo pograsz to się przekonasz, że do wszystkiego trzeba gromadzić pierdylion materiałów i rozwijać swój setup. W DI wszystko szło na przemiał bo nie było potrzeby tego trzymać.
"A i tego właśnie też mi brakuje w Undecember. Nie ma znajdziek."
Tutaj jest o wiele wieeeeeeele bardziej rozbudowane i skomplikowane niż w DI, ale nie konieczbie lepsze, bo czasami mało przejrzyste. Ja mam ponad dwa tysiące znajdziek w skrzynce (musiałem rozbudowywać za kasę aby pomieścić) do ulepszania statystyk ekwipunku. Tego jest taka ilość i różnorodność, że ciężko ogarnąć. Gry mam za sobą prawdopodobnie ponad 100 godzin. A trzeba zbierać bo potem jest ciężko i trzeba gromadzić sety i je ulepszać. W DI dość szybko po skończeniu kampanii ogarnąłem temat upgrejdowania legendarnych klejnotów i podbijania Combat Ratingu. W Undecember jest dużo dłuższa przeprawa przez market, krafting, gear i tak dalej. Bardzo łatwo jest zmarnować zasoby na nierentowny zestaw, a pomocy w necie za mało.
"Z tych trzech to tylko DI ma jakiś sensowny gameplay". Nie zgodzę się. W DI doszedłem do poziomu 60 + 80 i zrezygnowałem. Moim zdaniem Undecember ma lepszy gameplay, jest dużo więcej map, lepsza muzyka, świat jest bardziej otwarty. DI to głównie bobslejowe dungeony powtarzane na okrągło z mnóstwem poziomów trudności do wyboru. W Undecember jest przynajmniej eksploracja, to czego w DI nie zaznałem.
Natomiast sporą moim zdaniem wadą Undecember są bardzo słabo rozwinięte mechaniki co-op, to raczej gra dla grających solo. W DI jednak można było poczuć interakcję z innymi graczami, tutaj każdy jest tylko nonamem grającym sam dla siebie, nawet klanowicze. Czat, nawet ten globalny jest prawie martwy, a szkoda.
Wolałbym połączenie świata gry z Undecember z przemyślanymi mechanikami co-op z DI.
Bardzo sporadyczne wybory nie ratują tego, że gra niby próbuje symulować prawdziwy świat, ale ostatecznie powstał z tego dość ciasny i ubogi w mechaniki tor przeszkód pełen nierozgarniętych rycerzy koszonych procą na kamienie. I to jest w zasadzie mój największy zarzut: liczba zaimplementowanych mechanik jak i interakcja ze światem ograniczona jest do absolutnego minimum. Moim zdaniem sama rozgrywka wydaje się być tylko dodatkiem i wydłużaczem czasu do ciekawej historii. Można by się skupić tylko na fabule w formie jakiegoś filmu, bez rozgrywki i byłoby super.
Nie rozumiem aż takich zachwytów. Gra ma kilka plusów, np. całkiem niezłą grafikę, dość interesującą historię i dobrze zrobione cut scenki, ale to tyle.
Natomiast sama rozgrywka to bobslejowy tor przeszkód z platformami i kołowrotkami stworzony do skakania między szczurami. Świat gry jest zamknięty, pełen niewidzialnych ścian i niemal zawsze jest tylko jeden sposób na przedostanie się dalej. Sami bohaterowie ciągle wpadają w te same kłopoty, często przekrzykują się nawzajem, a ich rozmowy kręcą się wokół biednego Hugo, któremu wiecznie się coś dzieje, przez co są dość irytujący. Główna bohaterka nie umie przechodzić przez proste drewniane przeszkody o wysokości 40cm. Nie potrafi wziąć do ręki dwóch patyków, ani zejść po krótkiej drabinie z trzymanym w ręku patykiem, nie może podnieść upuszczonego patyka ani włożyć go sobie do torby. Niby kompletna niemota, ale procą z kamieniami już potrafi otwierać drzwi i zapadnie, urywać grube łańcuchy i potrafi zabić każdą ilość uzbrojonych po zęby wrogów jak jakąś nowoczesną giwerą. Proca jest receptą na wszystkie problemy i zamknięte przejścia, bez niej nie da się po prostu nic. Gra nie pozostawia graczowi wyboru, lecz zmusza do jedynego prawidłowego sposobu wg. twórców wykonywania zadań.
Wad jest dużo i gra nie zasługuje na 9/10.
Może sama rozgrywka jest interesująca i może ma ciekawe mechaniki, ale graficznie gra wygląda jak jakiś klon mobilniaka. Odpycha mnie taka kolorystyka i styl graficzny.
Gra pod wieloma względami lepiej zrealizowana niż Diablo Immortal. Dużo lepsza muzyka, grafika przynajmniej na tablecie, różnorodność map, potworów i bosów, market znacznie bardziej rozbudowany i zachęcający do licytowania, mnóstwo przedmiotów, które można chomikować i przydadzą się do późniejszego wykorzystaniam, w DI wszystko poza legendami w zasadzie szło na przemiał i nie zachęcało do zatrzymywania.
Z jedną rzeczą, która bardzo zauważalnie kuleje w porównaniu do DI, to interakcja z innymi graczami. Czat prawie martwy i nie ma kogo zapytać o radę, gildie są 16 osobowe vs 100 osób w DI, członkowie gildii nie są zainteresowani gildią, podgląd grupy co-op nie pozwala się dowiedzieć kto dołącza, na mapach PVE nie spotykamy innych graczy i tak można by jeszcze wymieniać. Mam wrażenie, że Undecember to gra dla tych, którzy preferują grę solo.
Nie do końca. Wydaje mi się, że ciekawe skille to mocna strona gry. Trochę godzin poświęciłem na testowanie przeróżnych kombinacji. Jest ich po prostu bardzo dużo. Skille nie są jednak zbalansowane, więc rozwijając jeden zestaw umiejętności możemy się albo rozczarować i doświadczać męczarni z potworami, albo siekać wszystko jednym ciosem.
A mi się Undecember spodobał. Moim zdaniem nie ma szans w starciu z PoE, ale jako mobilniak jest lepszy od Diablo Immortal. W DI doszedłem do paragon 60 + 80 i zrezygnowałem po 2 tygodniach. Zobaczymy jak będzie teraz. Na razie kończę 3-ci akt i stwierdzam, że mapy są ciekawsze i większe niż w DI i jest ich dużo więcej. Zróżnicowanie potworów jest też znacznie większe, minibosowie są bardziej zróżnicowani i jest ich sporo więcej niż w DI. Na markecie mogę wystawiać licytacje wszystkiego co znajdę, a rodzajów przedmiotów jest mnóstwo. Tylko te wszechobecne mikrotransakcje, one sprawiają, że może mi się niedługo odechcieć ta przygoda.
Ale jak? Bo ja mam ciągle info, że muszę czekać aż będzie premiera. A mam grę zainstalowaną na swoim nowym tablecie Galaxy Tab S8 5G.
To jest mobilniak z możliwością zagrania na PC. Znacznie prędzej porównywałbym tę grę do Diablo Immortal czy Albion Online niż Diablo 4. Obie gry są tworzone z myślą o graniu cross-platformowym na smartfonach, tabletach i komputerach PC. A do D4 prawdopodobnie ten tytuł nie będzie miał startu przynajmniej pod względem grafiki, gdyż ten ostatni to tytuł pod komputery PC i konsole.
To skasuj grę i ich pozwij do sąsu za to, że Cię oszukali.
Zgadza, się. W artykule nie ma nic odkrywczego. Brudny hotel i opryskliwa obsługa zawsze może się trafić.
Jakie 8 lat? Całe 10 lat kiedy to w 2012 roku ujrzeliśmy pierwsze trailery i wywiady z CR.
Ale te karty mi się zepsuły bo upadły. I co ty na to. Zmiażdżyłem Cię argumentacją.
Raz kupiłem nową i zepsuła się po pół roku. Innym razem kupiłem pokoparkową, też zepsuła się po pół roku. Więc żadna różnica.
Obawiam się, że mechaniki z typowych mobilniaków zostaną przemycone do gry na PC. Niektórym to się podoba i będą pisać do końca: "jest super, a jak się nie podoba to przecież pierdyliona walut w sklepiku kupować nie musisz". Ale jeśli będzie tak jak w Diablo Immortal to dam sobie spokój z tą grą.
Na Androida i iOS wychodzą tysiące klonów innych klonów stworzone jedynie do nabijania w butelkę nastoletnich frajerów.
Może ta gra będzie znacznie bardziej ambitna?
spoiler start
899 dolarów za 4080 brzmi fajnie, ale w praktyce się okaże, że w sklepach będzie wisieć za 8000zł z opcją kup teraz.
spoiler stop
To na pewno nie jest słaba gra, to jest dobra gra. Jednak to po prostu młodzieżowa i humorystyczna strzelanka z fabułą skupiającą się wokół przygód przystojnego zawadiaki i jego szalonej superlaski. Nie każdy lubi taki klimat.
Nie. Podziękuję za granie zawadiackim żartownisiem z irytującym głosem wykonującym szalone misje polegające na czyszczeniu mapy z wrogów. To nie moje klimaty, tak samo jak Just Cause czy Fortnite.
A kto i po co miałby już skreślać grę, która dopiero powstaje.
To tylko bezsensowny clickbajtowy tytuł mający szokować.
Zagrałnym w dobrego remastera GW2 lub w nowego GW3 z dużo lepszą grafiką. Do gry sprzed 10 lat jakoś nie mam ochoty już wracać. Jest tyle innych gier do ogrania na które i tak nie ma się wiele czasu.
Akurat twórcy mają w pompie czy kupisz za rok na streamie czy wcale. Oni chcą pieniędzy teraz kiedy jest po premierze a potem niech się dzieje co chce. Dla nich za rok czy dwa ta gra może być w paczce "30 zapomnianych gier z kosza za 3zł", ale kasa musi się zgadzać teraz stąd wyskok na ekskluzywność.
Teraz najbardziej opłaca się robić mobilne szajsy utrzymane w bardzo młodzieżowej oprawie audiowizualnej służące do wyciągania kasy od dzieciarni. Będzie jeszcze gorzej niż ten Saint Row.
Stasis ma podobnie dobrą historię co SOMA. Bardzo klimatyczne lokacje i bardzo przytłaczająca opowieść o pracownikach odległej stacji kosmicznej. Dla miłośników obcego i innych podobnych uniwersów pozycja niemal obowiązkowa, tym bardziej, że to gra polskiego developera.
Chyba popełniłeś zasadniczy błąd. Nie ma tutaj "Ma". Mieć będzie gdy twórcy spełnią swoje obietnice i dowiozą projekt do szczęśliwego finału. "Ma" odmieniali przez wszystkie przypadki fani Star Citizena, gry podobnej gatunkowo już 8-10 lat temu w 2012-2014 roku wypisując na forach internetowych, także na GOL wszystkim niedowiarkom co ta gra "Ma". Pisząc "Ma" w zasadzie robisz podobną rzecz co fani Star Citizen kupe lat temu :)
Bardzo chętnie zagrałbym w taką właśnie grę, bo uważam że pomysł sam w sobie jest świetny. Lecz w liczne zapewnienia Bethesdy nie bardzo ufam i nie robię sobie dużych nadziei. Wszystko jest zachwycające dopóki grę nie dostaną w swoje łapska recenzenci i gracze. Na samym końcu na pocieszenie zostają memy z Toddem Howardem.
Ale na gry-online za dużo pisze się o Immortal. Ciągle są nowe artykuły o nowym paczu, o nowym bosie albo o tym jak gra okrada graczy.
PS4 vs Xbox One czyli jak wspominanie co było na obiad rok temu w Grudniu w Sobotę po południu.
W mobilnej smartfonowej przeglądarce Chrome nie ma takiej funkcji odpowiadania na post na tej stronie. Ani w trybie mobilnym ani po ustawieniu wersji na komputer. Więc sorry, nie da się. Niech gry-online to naprawią.
Niech będzie, że się za bardzo czepiam Diablo Immortal. Dla mnie wszystkie te mechaniki są skrojone pod maksymalny zysk na graczach lubujących się w losowych paczkach (każdy wieczny emblemat jest taką właśnie paczką). Ale skoro inni lubią to niech grają i niech się cieszą tą grą. Na tym zakończę. A co do jednego się w zasadzie nie pomyliłeś. "O której jutro zmianę zaczynasz, za 3tysie netto?". Tak tylko nie w złotówkach. W "webówka, fulstejk, pangular" może nie ma kokosów, ale kiepsko też nie jest. Programiści szybko załapią co robię.
"Ale przecież masz limity na punkty, których nie da się ani wydłużyć płacąc ani wyzerować."
Ale już nie ma limitów na legendarne wieczne emblematy. Kupujesz za kilka tysięcy euro ile dusza zapragnie, wkładasz po 10 sztuk do szczelin, ciśniejsz jedna po drugiej, w jeden dzień zdobywasz mnóstwo klejnotów, robisz battle rating 3000-4000 i jesteś wykokszony gość. Szybko i skutecznie, ale drogo. Potem idziesz na lasala czy innego bosa i nagle wszystko fajnie siekasz.
Dobra. Jak nie jesteś w klanie albo jesteś w zdechłym klanie co to połowa już się przestała logować to faktycznie odpalasz sobie raz na parę dni i nie czujesz żadnego ciśnienia, robisz 5 powtarzalnych aktywności z tablicy na piekle 1 i wyłączasz grę. Super. Ale jak jesteś w klanie bardzo aktywnym gdzie ludzie mają jakieś ambicje na zostanie Immortals to ciśnienie na współczynnik bitewny swojej postaci czujesz bardzo duże i siłą rzeczy non stop myślisz o tym kupić czy nie kupić fioletowe emblematy albo inne płatne rzeczy.
"gemy, klejnoty, kamienie umięjetności sprzedawane na bazarze (bo wiesz, że lecą też takie które sprzedawać można?) dzienne zdobywanie z kodeksu, misje eventowe."
No właśnie, lecą też takie które sprzedawać można. Ale lecą też takie, które są niesprzedawalne bo nie i już. Natomiast ekwipunkiem handlować na markecie już się nie da. To jest tak zrobione by coś tam wypadło z codziennych aktywności i coś tam dało się sprzedać i zarobić, ale wszystko jest limitowane by darmowy gracz ciągle czuł wielki niedosyt i ciągle mu na wszystko brakowało. Pohandlować porządnie się nie da, jak chcesz więcej to tylko płatne paczki ze sklepu, tych jest zawsze dużo. No i limity na prawie wszystko nawet na proszek do run bo po co pozwalać graczom na krestywność, lepiej limitować wszystko by mu brakowało i by czuł potrzebę zakupów.
"O której jutro zmianę zaczynasz, za 3tysie netto?:("
Rozumiem, że to jest aluzja: Nie stać Cię to teraz narzekasz i obsmarowujesz grę na forum i dlatego napisałeś mi: "w realu nie podjąłbym rozmowy, wręcz brzydziłbym się rozmawiać z tobą twarzą w twarz". No cóż. Nie jestem godzien rozmawiać z Tobą.
"ponieważ wiem, że nawet tej gry nie włączyłeś". Twierdzisz, że ordynarnie kłamię, ale jesteś w ogromnym błędzie niesłusznie zarzucając mi kłamanie. Grałem i trochę wydałem. Całymi godzinami spędzałem na poszukiwaniu pomarańczowych bosów, powtarzaniu szczelin, kręceniu kółeczek jak wszyscy w bibiotece albo w świątyni Zavain, wbijaniu coraz wyższych leveli w szczelinie wyzwań w nadzieji, że wypadnie jakaś legenda, powtarzaniu zleceń z tablicy czy od barmana i innych codziennych aktywności i w końcu na oglądaniu sklepu i zastanawianiu się z kalkulatorem co kupić bo klanowicze już kupili i podbili jakże ważny combat rating ulepszonyni klejnotami co im wypadły w szczelinie za fioletowe emblematy z paczek. O mechanice tej gry wiem dość sporo więc możesz pytać dowoli. Łącznie spędziłem w tej grze 3 tygodnie grając po ok. 3 godziny dziennie po czym odpuściłem i odinstalowałem. Teraz poziom serwera jest pewnie w okolicach 250 albo wyżej, ale gdy odinstalowywałem to był 70, czyli mój. Skończyłem na piekle 2, dalej już zacząłem zrażać się tym wyścigiem szczurów bo przecież każdy wszystko widzi co masz, czego nie masz i jak nie płacisz zostajesz w tyle. Zdobyć lub kupić na markecie legendarne klejnoty jest ciężko bo market jest ograniczony i bardzo limitowany, niewiele da się w nim sprzedać, żeby zarobić platynę. O jakimkolwiek sensownym handlowaniu zapomnij, bo wszędzie, na każdym kroku sztuczne limity tylko po to by wydać sporo złotówek, dolarów czy euro. Handlarz ekwipunkiem nie sprzeda Ci nigdy tego co chcesz, nigdy nie pokaże co ma w ofercie tylko sprzedaje losowe przedmioty o losowych statystykach, co za bzdutna mechanika hazardowa, wszędzie jest hazart i losowe paczki. Gra ma za mały świat, mapy są małe, wszystko kręci się wokół głównego miasta i sklepiku z mnóstwem unikatowych i superfajnych ofert za euro. Nie ma tego wielkiego świata co w D2. Dalej graj w tę grę jak lubisz, a babcie skoro lubią niech chodzą dalej na prezentację najwspanialszych garnków świata za 15000zł komplet. Nic mi do tego. Natomiast skoro zawzięcie bronisz tej gry i jej mechaniki to psujesz rynek gier i zachęcasz deweloperów by traktowali graczy jak ostatnich frajerów jeszcze bardziej niż dziś. Przez takich jak ty się tak źle zaczyna dziać bo przecież gra jest taka super i da się grać bez płacenia. Przyzwyczaiłeś się do tych wszystkich cwanisckich zagrywek i mówisz: "to jest w porządku, to takie piękne". Ale nie, ja się nie będę przyzyczajał i mówił, że mocz da się pić i nawet smakuje jak piwo jak sobie to dobrze wyobrazisz.
Porównałbym tę grę do telezakupów mango i prezentacji garnków.
Kiedyś ludzie chodzili na prezentacje cudownych 'samogotującychsię' garnków, 'nigdynietępiącychsię' noży czy 'wszystkosprzątających' odkurzaczy, teraz grają w takie gry jak Diablo Immortal. Taki sam poziom cwaniactwa i szukania frajerów, tylko tym razem w wersji elektronicznej. Czasy się zmieniają, cwaniactwo zawsze jest takie samo.
Diablo Immortal po pierwsze zachęca grających do wpisywania danych karty płatniczej, po drugie prosi grających o wpisywanie danych karty płatniczej, po trzecie błaga grających o dane karty płatniczej, po czwarte bawi.
Głównym contentem całej gry są wyjątkowe okazje w stylu "Tylko teraz i tylko dla Ciebie!" oraz przycisk "Kup i zapłać!". Reszta to tylko przystawki i dodatki. Gra nigdy nie przestaje obiecywać jak to będzie fajnie z tym i tamtym niesamowitym oraz unikatowym płatnym pakietem. Problem taki, że tych niepowtarzalnych pakietów jest całe mnóstwo. Gdy nabędziemy jeden unikalny pakiet w sklepie pojawiają się kolejne unikalne pakiety.
Takie gry jak Diablo Immortal są tworzone dla niewielkiej grupy graczy, która gotowa jest wydawać tysiące dolarów na piksele na ekranie. Ja nie jestem gotowy, więc ta gra nie jest dla mnie ani też zapewne dla większości innych graczy.
A jak ktoś napisze: "nie grałeś a komentujesz", odpowiadam: Grałem i osiągnąłem 70 paragon, zwiedziłem każdą lokację i straciłem trochę czasu. Drugi raz postaram się nie popełnić tego błędu i najpierw dobrze zapoznam się z opiniami innych graczy. Cóż, uznana marka i bardzo znany tytuł podkusiły. :)
Czasy kiedy kupowało grę za 200zł powoli mijają. Teraz będzie wychodzić coraz więcej gier usług z ogromną ilością ofert losowych paczek z niespodziankami i rozmaitymi walutami wymyślonych tak, żeby gracz czuł potrzebę wydawania tysięcy złotych.
Czy sprzedałeś matkę, ojca, babkę, dziadka i pradziadka aby być godny tej gry?
Każdy, podkreślam, każdy kto nie grał w Diablo Immortal i nie wydał na postać w grze co najmniej 10000zł jest kompletnym przegrańcem i totalnym marginesem społecznym. Taka jest prawda. Tylko Ci co oddali całe swoje życie tej grze, każdy dzień, każdą godzinę, każda minutę i wreszcie każdą sekundę cokolwiek będą znaczyć! Tylko Ci co sprzedali dzieci, matki, domy, mieszkania a nawet ostatnie swoje ubrania dla tej gry są jej godni. Nie inaczej! Dokładnie taka jest prawda!
Nie ma żadnej fabuły. Podziwiać będziemy tekstury nad którymi ktoś pracował 8 lat i to tekstury stanowią najważniejszą część tej produkcji.
Podobne do starego Transport Tycoon Deluxe.
Jednak gameplay i trailer tej nowej gry mnie nie zachęcił. Ani to ładne ani ciekawie zrobione. Wolę chyba już stare TTD.
Dla mnie asasiny powyżej Origin są trochę zbyt nudne. Za duża powtarzalność.
2000 dolarów na Diablo Immortal? To jakaś bardzo biedna rodzina. Po prostu ich nie stać na tę grę. Za granie w tak ekskluzywny produkt trzeba zapłacić i dodałbym jeszcze jedno zero a jak się nie ma pieniędzy to kredyt. Pewnie nie mieli zdolności kredytowej i żaden bank nie chciał im pożyczyć to teraz płaczą, że drogo. Ale żałośni są.
Jak biedaki nie macie zdolności kredytowej to chociaż wszystkich znajomych i rodzinę popytajcie, żeby wam podżyrowali jakiś kredyt na inwestycję w postać w grze. Przynajmniej to już lepsze niż płakanie, że Blizzard be, że gra be, że sklepik w grze też be.
Tylko same biedaki bez zdolności kredytowej narzekają na mikropłatności. Nie stać was na wydanie 10000zł miesięcznie na walutę w grze i żaden bank nie chce wam tyle pożyczyć to płaczecie.
Narzekacie bo jesteście biedakami i tyle w temacie. Każdy kto nie wydał chociaż ten marny 1000 dolarów w sklepiku jest w tej grze uważany za biedaka i niegodnego bycia prawdziwym graczem Diablo Immortal.
A ja mam panie i panowie level 60 + paragon 52. Wydałem do tej pory ok. 300zł. I to naprawdę jest to bardzo mało w stosunku do tego ile gra chciałaby kasy wyciągnąć super promocyjnymi ofertami specjalnymi w swoim sklepie. Mechanika P2W jest agresywna w tej grze. Ale na wielki plus tej gry napiszę to, że wszystko poza PvP da się bez problemu zrobić bez płacenia. Ta gra to jest po prostu wyścig szczurów na to kto zapłaci więcej i będzie miał bardziej za..bistą postać. Wszystkie statystyki i ekwipunek każdej postaci są jawne i ogólnodostępne i widać kto mniej a kto więcej zapłacił.
Nie zgadzam się. Pograłem i jestem całkowicie pewien, że ta gra zostanie grą roku 2022. Jest fenomenalna, wciąga, graficznie cód miód i orzeszki. Najgoręcej polecam. A błędy to sobie płaczące biedaki wymyślają bo ich nie stać!
Ale pytanie mam bardzo istotne: Czy to, że wydałem tylko 340zł znaczy, że jestem płaczącym biedakiem?
Ja wydałem na Diablo Immortal jakieś 340zł. A w klanie robią sobie ze mnie kąśliwe uwagi, że jestem biedakiem bo oni wydali już w okolicach 800-1000zł. Co mam zrobić?
Mam level 60 + level mistrzowski 15. Kampanię i wiele misji pobocznych ukończyłem. Wydałem jakieś 200zł do tej pory, chodziaż kuszących zestawów w super promocji jest tyle, że mógłbym z miejsca wydać 2000zł w sklepiku dostępnym na 2 kliknięcia. Dużym plusem są możliwości usprawniania statystyk postaci na wiele różnych sposobów - co autor w recenzji nie zauważył. Jest wiele ciekawych lokacji do odwiedzenia. Graficznie na najmocniejszych telefonach i tabletach prezentuje się znakomicie. Wadą jest jednak niemal zmuszanie gracza do nieustannego grindowania i trzaskania tysięcy potworów w całym mnóstwie dungeonów, które robimy bez końca. Gra stara się dać graczowi do zrozumienia, że powinien coś kupić za prawdziwe pieniądze bo inaczej będzie za słaby, przez co nieustannie gracz ma dylemat, szarpnąć się czy zaoszczędzić.
Werdykt: Gra mi się spodobała i mnie wciągnęła dość mocno. Jednak z każdym kolejnym dniem ochotę na grę mam coraz mniejszą. Wolałbym by ograniczono ten cały sklepik z różnymi walutami za prawdziwe pieniądze i zestawami z kategorii "Szok cenowy, taniej nigdy nie było!" bo to obniża chęć do gry.
Zgadzam się z przedmówcą kolegą Bieniuk05. Ta gra to lipa. My gramy tylko w Fortnite i żadna gra na świecie nie może się równać z Fortnite, a tym bardziej taka lipna gra. Daję od razu ocenę 1!.
Wszystko ich powstrzymuje. Można by książkę napisać tylko o samych technikaliach.
A potem po wielomiesięcznej wymianie korespondencji pomiędzy wydawcą a zbanowanym:
"Rozpatrzyliśmy pańską prośbę o skrócenie banicji pozytywnie. Uprzejmie informujemy, że czas trwania bana zostanie skrócony o połowę."
"Po co inwestować w drogie obudowy podczas składania komputera, skoro można wykorzystać cokolwiek."
Po co inwestować w drogie obudowy podczas składania komputera, skoro można kupić tanią budę za 170zł z 2-ma wiatrakami i będzie chłodzić o wiele skuteczniej niż ciasna drukarka ze zdjęcia w powyższym "artykule". :)
"Wygląda ciekawie i pozwala na łatwe ukrycie sprzętu gamingowego w biurze." To zdanie samo w sobie jest głupie. Jeśli coś wygląda ciekawie, a tym bardziej jeśli ma świecidełka przyciągające wzrok, to raczej nie pozwala na łatwe ukrycie tego w biurze.
Jeśli ktoś chciałby ukryć komputer do gier w biurze to zadbałby o to by nic w tym projekcie nie wzbudzało większej ciekawości, wnętrze nie nagrzewała się przesadnie, a całość była bardzo cicha.
Wiele powiedziano w recenzji, ale zabrakło jednego słowa o tym co dla mnie najważniejsze czyli model jazdy i obsługa kierownicy.
Mam rozumieć, że podobnie jak w czwórce kierownicę potraktowano bardzo po macoszemu i ten tytuł to przedstawiciel arkadówek, w który najlepiej grać na padzie?
Czy ktoś mógłby przybliżyć jak wygląda w tej grze model jazdy, jego realizm i obsługa porządnej kierownicy z obrotem 900 stopni?
"Jestem pewien, że Bethesda zrobiła by W3 dużo lepiej"
Bethesta nie mogłaby nic dobrego zrobić na tym swoim silniku na którym robili Hallout 76. Ta firma to już tylko nazwa tak jak BioWare.
Dobre porównanie. Gry ubisoftu są skrojone jak oferta Mcdonald's. Można tam jeść, ale są lepsze restauracje.
Far Cry 6 sobie odpuszczę. Wyrzutnia płyt CD grająca makarenę, którą można siać spustoszenie wśród wrogów równie duże co karabinem wyborowym to groteskowe przegięcie.
A ty
Ja proponuję jeszcze wstawić sobie fotel z obiegiem zamkniętym. Nie trzeba będzie nawet wstawać.
Dziura w siedzisku, pod nią pojemny nocnik, do nocnika przymocowana plastikowa rurka, a na drugim końcu rurki ustnik wiszący nad głową gracza.
Korzystasz z Windows 98, Millenium, czy jesteś nowoczesny i przesiadłeś się na XP?
Diablo II: Resurrected pod względem graficznym prezentuje się ładnie. I to byłoby na tyle jeśli chodzi o zalety. Cała mechanika to spróchniałe drewno, działa to tak nie lepiej niż 20 lat temu.
Dla kogo jest ta gra?
Myślę, że dla tych, którzy chcieliby sobie przypomnieć jak to się kiedyś grało w H&S. Ogromna większość graczy zapewne wybierze inne tytuły. Stary dobry Blizzard już chyba nie wróci.
Średnia ocena 6.4?
Na gry-online zazwyczaj totalny szajs dostaje tak niską ocenę.
Podobno za 3 lata będzie możliwość wypróbowania tego, ale pewien nie jestem. Musisz wpaść tu za 3 lata i sprawdzić czy się da zagrać.
Dodaj: "nienawidzę konsolowców, liczę minuty do 2030 roku kiedy nie będą mieli na czym grać w nowe gry"
Artykuł zapchajdziura o tym co Sony stworzy albo nie stworzy za 7-8 lat. Tak samo wartościowe przewidywanio co prognozy pogody na Maj w 2022 roku.
"Brzozy i sosny nie zetniemy kamienną siekierką, potrzeba metalowych narzędzi. Za to zwykłe buki zapewnią tylko zwykłe drewno"
Co za kompletna bzdura. Kto coś takiego wymyślił?
Drewno sosnowe jest najmniej trwałym gatunkiem drewna, jest miękkie, łatwe w obróbce, podatne na ciemnienie pod wpływem promieni UV oraz na uszkodzenia.
Drewno bukowe jest dużo bardziej trwałe i wytrzymałe. Jest też znacznie twardsze, co sprawia, że jest trudniejsze w obróbce, więc siłą rzeczy wymaga zastosowania lepszych narzędzi.
AngryJoe znów się drze na YT: Cyberpunk 2077 is a Glitchy Buggy Mess - Angry Rant!
Przecież to oczywisty fejk! Sprzęt elektroniczny się tak nie pali! Chłopak powinien dostać milion kary i rok łagrów!
Ale jak Microsoft potwierdzi, że to jednak nie fejk to schowam głowę w piasek i będę udawał, że to nie ja hejtowałem.
Nietflix ma kilka naprawdę fajnych seriali sci-fi, ale ma też mnóstwo badziewia typu Another Life które zbiera tragiczne oceny, a i tak jest namiętnie przez stację promowane.
Podrzucę coś ciekawego z innych stacji:
Amazon Prime
Terror sezon 1 - świetna opowieść fantasy o XlX ekspedycji Franklina do Arktyki i próbie przetrwania 130 os. załogi w zimnym wrogim świecie opanowanym przez tuunbaq-i.
The Boys - opowieść o superbohaterach, którzy obdarzeni mocą są super celebrytami i wielkimi gwiazdami telewizji kochanymi przez świat, za to w środku niekiedy bywają dwulicowymi śliskimi sukinsynami ukrywającymi niejedną zbrodnię.
The Expanse - tego chyba nie trzeba przedstawiać bo zna to prawie każdy: dobrze nakręcone, raczej spokojne, klasyczne kino sci-fi o kosmicznych kowbojach i obcych formach życia.
The Man in The High Castle - bardzo specyficzny serial o ruchu oporu i nazistach, którzy wygrali wojnę i opanowali świat. Zero cenzury, morze swastyk i kult hitlera wylewają się z ekranu.
Jest jeszcze Star Trek Picard, ale zdanie wyrobię sobie po zakończeniu sezonu.
W Youtube Originals jest dobry serial Origins, klasyczne kino sf o obcych krwiorzeżczych formach życia i ludzkiej egzystencji w kosmosie, polecam.
Szkoda, że YT się wystraszył czegoś nie wiem czego Disneya? I zaczął kasować wiele dobrze zaczynających się seriali...
W HBO jak na razie też nie znalezłem zbyt wiele dobrych seriali sci-fi, na razie zachwycił mnie 1 sezon Westworld z Hopkinsem w roli głównej - pozycja obowiązkowa dla każdego wielbiciela sci-fi. Serial Watchmen jest całkiem przyzwoity, ale nie powiem, że mnie zachwycił.
Macie jeszcze jakieś propozycje?
"Ktoś już zgłosił to do UOKIK?
Bo to istna kpina i oszustwo, ta ich wydana wersja."
Żartujesz?!?! Takiej wagi sprawę należy zgłosić do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luxemburgu i do Zenka Martyniuka!
"W Microsoft Flight Simulator zagramy w przyszłym roku." Jest aż tak źle? Trzeba czekać do 2021?
Mnie interesuje specyfikacja i wydajność sprzętu a nie newsy o zmianie nazwy, bo to są pierdoły zawracające dupsko czytelnikowi.
Ja kupiłem przedpremierowo. Na moim MSI 1070 TI Gaming X dodatkowo kręconym, i5 7600K kręconym i 16 GB ram nawet na najniższych możliwych detalach nie mogę uzyskać pełnej płynności 30 klatek przy 1440p. Może czas na wymianę kompa...
Jak to tragicznie???
Wygląda zachwycająco! Jeśli recenzje będą dobre to kupię
"Uwzględniwszy że większość czasu po prostu nic się nie robi (bo do roboty nic nie ma)" Bzdura! Nie czytałeś zbyt wiele o lataniu. Pilot ma mnóstwo pracy w czasie lotu, która polega na wypełnianiu papierków i to zajmuje czasem nawet kilka godzin.
Fakt, NFS to zawsze był arcadowy zabijacz czasu pod klawiaturę. Ale "ekipa Friza" sugeruje, że to gra o nastolatkach dla nastolatków. Ja lubię poważne symulatory, gry ciężkie w odbiorze, wymagające sporo cierpliwości i gęsty klimat.
"Niestety, nowy NFS nie poprawił wiele w modelu jazdy. Nadal pozostaje on bardzo zręcznościowy i w każdym przypadku taki „zero-jedynkowy” (...) To samochodówka, w której korzystanie z kierownicy będzie prawdziwą męczarnią."
To dla mnie bardzo smutna wiadomość. Miałem nadzieję, że dodadzą porządną obsługę kierownicy 900° i odrobinę realizmu w fizyce jazdy. W takiem razie sobie odpuszczę i poczekam na coś innego, np. Project Cars 3.
Napisz jeszcze: "Ghost Recon Breakpoint i Fallout 76 to arcydzieła stulecia!"
Zastanawiam się czy mój sprzęt uciągnie. Mam 6600K podkręcony do 4.6ghz i msi gtx 1080. Da radę do 1440p?
Ten artykuł to zlepek luźno skopiowanych nieaktualnych przecieków, plotek i w zasadzie niczego. Równie dobrze mogli wkleić 100 razy: "Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua." Taka sama wartość merytoryczna.
Jeśli recenzje będą znakomite, będzie można sensownie pograć na kierownicy 900°, oraz włączyć realistyczny model jazdy to na pewno zakupię wersję Deluxe za 300zł.
Jeśli będą to wg. recenzentów efekciarskie arkadowe wyścigi bez sensownego modelu kolizji i pobłażliwą policją plus rozbudowany wieśtuning to nawet nie przetestuję.
Nie kupujesz żadnych statków tylko płacisz 45 dolców za to, że możesz przez 3 miesiące za darmo rozbajać się swoim statkiem. Tak działa ubezpieczenie, jest limitowane czasowo.
Ale za opodpowiednią dopłatą mogę ci sprzedać (co w przypadku tej gry jest legalne) ubezpieczenie bez limitu czasowego. Moja cena 150 dolców. Chętny?
Płacę za HBO GO, Youtube Premium, Netflix i Amazon Prime i chciałbym zapłacić Disneyowi aby móc legalnie oglądać ten serial, ale jeśli nie będzie takiej możliwości w kolejnych miesiącach, to być może będę szukał jakiegoś pirackiego źródła bo Mandalorian kusi. To będzie męczarnia jak cały sezon będzie już do obejrzenia a Disney powie: "No sorry, reszta krajów niech czeka pół roku".
Dla Todda nie ma rzeczy niemożliwych. Jak skończy z Falloutem cyrk zacznie się odnowa ale tym razem z TES. Todd powiedział, że silnik F76 jest wspaniale dopracowany i że to własnie na nim powstaje kolejna część TES. Zacznie się zamiatanie licznych obietnic pod dywan, w grze jeden wielki bugfest, do tego abonament, niskiej jakości wersja kolekcjonerka, głupie wypowiedzi Todda: "Ja wiem czego chcą gracze i im to dałem". Karuzela zakręci się od nowa.
Historia Bethesdy w branży gier wygląda tak:
1. Zróbmy grę aby opowiedzieć historię.
2. Zróbmy grę aby się fajnie grało.
3. Zróbmy grę i zaróbmy trochę kasy.
4. Zaróbmy dużo kasy na czymkolwiek.
5. Morda w kubeł i dawajcie szmal!
Jak będzie nazywał się etap 6?
D.a.r.k.ELF cieszę się, że gra ci się bardzo podoba. Nic mi do tego. Niech każdy gra w to co lubi.
Jednak napisałeś "dla mnie ta recenzja tutaj i ocena to wielka pomyłka" oraz "To jest kolejna gra która pokazuje że serwisy oceniają źle"
Równie słabą ocenę wystawiły serwisy:
Komputer Świat "Największy zawód w tym roku?" - 4/10
Interia "Ależ srogo się zawiodłem!" - 4/10
gram "To nie są Duchy, których szukacie" - 5.5/20
Antyweb "duży, nudny świat" - bez cyferek
Eurogamer "Mogło być lepiej" - bez cyferek
Czy teraz napiszes, że "te wszystkie sześć recenzji na polskojęzycznych portala na temat tej gry to wielka pomyłka" ? Czy od dziś wszyscy są nierzetelni i oceniają źle? :)
Rojson produkuje ciekawy content, ale to nie była recenzja tylko wrażenia z zamkniętej bety dema gry z końca Sierpnia, początku Września.
"Polecam recenzję u znanego nam wszystkim najlepszego Rojsona - może ktoś po obejrzeniu sięgnie po grę bo warto!"
Facet, co ty za ściemę wciskasz. To nie jest recenzja gry tylko komentarz Rojsona do gameplayu z wczesnej wersji beta. Zobacz na datę dodania filmiku, 8 Września 2019.
"wszyscy najlepsi polscy youtuberzy ocenili ją bardzo wysoko i jako 10 razy lepszą od Wildlands!"
D.a.r.k.ELF Kto? Którzy polscy youtuberzy?
Szukałem i na dzień 9 Paździenika, godzina 11.00 nie doszukałem się ani jednej recenzji mającej więcej niż kilkaset wyświetleń lub od któregoś z youtuberów którego byłbym w stanie skojarzyć a ty piszesz "wszyscy najlepsi".
Nie przeszkadzają mi tysiące znajdziek, stragany w grze pełne badziewia, zbyt wielka mapa, czy same góry i lasy. Nawet liczne błędy jakoś przeboleję bo kiedyś będą naprawione. Przeszkadza mi brak klimatu, który objawia się tym, że możemy robić wszystko i wszystko uchodzi nam na sucho. Możemy przyjechać czerwonym Ferrari do obozu bandytów i wyrżnąć ze 20 uzbrojonych po zęby kolesi z pomieszczenia z jednym wejściem kiedy wszyscy będą tam wbiegać, po czym wrócić naszym Ferrari i zmienić na Lamborghini za zrabowane ze skrzynek kolejne znajdźki. To jest brak klimatu, a szczególnie bolesny w połączeniu z marką "Ghost Recon".
Break Point jest jak Ferrari driftujące z głośnym piskiem opon po błocie. Niby piękne ale jednak absurdalne. A propo w Recenzji Komputer Świat pisali, że superauta naprawdę jeżdżą w Brakpoint po błocie z piskiem opon.
Ghost Recon Wildlands kupiłem tydzień po premierze za 400zł w najwyższej wersji ultimate. Była przyzwoita chociaż ogromna powtarzalność misji sprawiła, że znudziłem się w połowie.
Na Ghost Recon Breakpoint czekałem mając nadzieję, że tym razem zrobią to jeszcze lepiej. Coż, w świeżych recenzjach podkreślane jest to, że gra polega na czyszczeniu dziesiątek obozów z bandytów zachowujących się wszędzie tak samo i podkładających się chętnie pod lufę na życzenie gracza. Po czym zbieramy złom ze skrzyń i sprzedajemy w hubie pełnym innych graczy robiących to samo. Następnie słuchając od mission givera historię o tym dlaczego tylko nasza postać przeżyła i dlaczego jesteśmy jedyną nadzieją dla świata bierzemy kolejną misję polegającą na... a jaby inaczej wyczyszczeniu obozu pełnego bandytów i zebraniu lootu. Wygląda na to, że ta gra to klon AC Odyssey i The Division tylko zmienia się rok w którym toczy się gra i makieta świata po którym biegamy.
Więc ze smutkiem odpuszczę sobie ten tytuł i poszukam czego innego.
Niezbyt liczne grono miłośników symulatorów i tak sprawi sobie tę grę, jakakolwiek by ona nie była, a ci co wypisują negatywne komentarze porównujące ją do Fallout czy Anthem raczej i tak nie będą w to grać - bez względu na oceny w recenzjach.
Też widzę, że spory hejt się leje na ten tytuł. Jednak większość tych komentarzy jest zupełnie pozbawiona sensu bo Anthem to arcadowa strzelanka stworzona dla mas, a seria MSFS to symulator dla wąskiego grona ludzi mających dużo cierpliwości i lubiących wkuwać procedury podejścia do lądowania.
Miejmy nadzieję, że wreszcie będzie coś porządnego do pogrania w tej alfie ciągle przypominającej bardziej duże demo technilogiczne niż grę. Do szczęścia brakuje kilku kompletnych systemów słonecznych, niezbugowanych misji, rozbudowanej ekonomii, otwartego rynku, no i... zniszczenia Game Armady!!!!1111
"i jeszcze premiera razem z Metro Exodus - kto to kupi?"
Na pewno wielu. Na Twitch-u FC: New Dawn jest w ścisłej czołówce pod względem liczby oglądających widzów a Metro Exodus 15 miejsc niżej.
"Jesli kiedykolwiek sprzedaż tego FC zbliży się do sprzedaży Metro, to chyba nie wiem, zjem nagi Snikersa nosem"
Możesz się trochę zdziwić. Ubisoft ma dużą grupę fanów, którzy kupią od nich cokolwiek zrobią. Nawet mało ambitnego reskinowanego klona.
Zdanie brzmi jak: Do tej pory EA wypuszczało k*pę więc gracze chcą więcej.
To powiedz "pierdzielę!", rozwiedź się, rzuć pracę, dzieci do adopcji, kup piwo (skrzynkę) i rozsiądź się wygodnie przed komputerem na cały dzień grając w ulubioną grę. Za wszystkie czasy :)
Laptopy są do gier i świetnie sprawdzają się jak chcemy pograć w coś na kanapie trzymając ustrojstwo na kolanach, najlepiej jeszcze na dobrej podstawce chłodzącej. Ale wrażenia z gry są zdecydowanie mniejsze niż na dużym 30 cali monitorze o rozdzielczości wyższej niż FHD na dużym biurku i solidnym krześle regulowanym pod sobą.
"Nie ma i nie będzie. Gry mają być "fun" i "krejzii"."
Kolejna radosna rozpierducha jak w "Just Cause". Kiedy doczekamy się postapo oferującego ciężki i gęsty klimat?