Byłoby 10/10 gdyby nie jedna mała rzecz, czyli ta "ubisoftowość" postaci. W dużym skrócie - postacie są zbyt neutralne. Spotykasz NPC-a, który wynajmuje CIę do wykonania zabójstwa, albo opowiada Ci o jakimś dramatycznym wydarzeniu ale... w sposób jakiś taki bylejaki, zbyt neutralny. Do tego zbliżenia na twarze rozmówców podczas rozmowy - mają zazwyczaj prawie uśmiech na twarzy, nawet w obliczu tragedii o której rozmawiają.
TL;DR - brakuje tu odrobiny dreszczyku, jak np. w TLoU albo Wiedźminie, gra jest zbyt dziecinna i naiwna.