Bardzo bardzo spoko. Mam na myśli kampanię. Rozgrywka też całkiem całkiem. Fabuła ciekawa. Wiadomo pewnie wielcy fani SW się obrażają tak samo jak na nową sagę filmów. Gra w ciąga. Z początku się gra i się myśli " no nie chce nią grać. Nie chcę służyć imperium", a całkiem szybko podejście do głównej bohaterki się zmienia. Daje dychę dla podbicia ocen. Tak na serio między 7-8
Bliżej 8. Spoko latanie statkami. A i jeden minus. Ci biali czasami się jakby gliczują za osłoną bardzo (albo nie) ULTRA szybko kucają i wstają,nie można ich trafić. Na szczęście jest tak tylko czasami.
Rtype1 - przeczytałem ten spoiler przed grą, nie zepsuło mi to jakoś zabawy. Podczas rozgrywki szło odczuć że historia skończy się właśnie tak.
Choć rzeczywiście dziwne to jest:
spoiler start
ziomek bohatera ukrywa przed nim wszystko i towarzyszu mu, ryzykują obaj życie w imię czego? Dziwne też to że nie zostało nikogo oprócz dzieci i pojedynczych buntowników. Żadnego wojska. No i na sam koniec c to nie wiadomo dokladnie skąd się w ogóle wzięli te złole
spoiler stop
Gra w zasadzie jest kopią Gears od War. Prościej napisać czego tu nie ma z gearsów aniżeli wymieniać cechy wspólne - brak szybszego przeładowania (klikając w odpowiednim momencie X), brak możliwości ratunku przez towarzysza w momencie zgonu (co ciekawe my możemy ratować kompana z opresji), brak karabinu z piłą ;) ale za to jest z bagnetem który w gearsach już był. Chyba tyle.
System krycia się za osłonami identiko, sprint identiko, nawet bohater zbierając granat mówi "Nice!". Koło wyboru broni to samo.
A co do rozgrywki. Fabuła ok. Nadrabia gameplay (no ludzie to są gearsy heh).
Graficznie na poziomie gearsów ps3, całkiem ładnie jak w 720p na ps3 na 55" tv.
Rozgrywka nie nudzi. Bossów wcale nie jest nie wiadomo jak dużo, tylko niektórzy są trudniejsi. Manipulacja grawitacją spoko naprawdę. Może nie jak w Control ale całkiem spoko. Piszę ten komentarz specjalnie dla tych co się wachają. Po początku naprawdę myślałem że będzie lipa a gra się rozkręciła. No i jest z początku za dużo tych przerywników. Ale nie ma tragedii, trwają max do minuty.