UPDATE
Zaryzykowałem i kupiłem nowy monitor 27" tym razem z matrycą TN. Co się okazało?
Znów bolą mnie oczy.
Jednak to co uważałem za mało prawdopodobne okazało się być przyczyną.
Matowe matryce są przyczyną mojego bólu oczu
Dziwne. Wiem.
Szkoda, że błyszczących praktycznie już nie ma.
Właśnie się zastanawiam czy nie kupić nowego TN 27" tylko, że teraz są same matowe i chciałem się upewnić, że to czy TN jest błyszczący czy matowy nie gra tu roli.
Nie wydaje mi się, żeby monitor był w jakiś sposób źle funkcjonujący, sprawdzałem obraz na jakiejś stronie do testowania i f.lux zawsze używam.
Dlaczego nie "potrzebuję" specjalnych okularów przy TN?
Przesiadając się na większy monitor zwiększyłem odległość od niego. Próbowałem różnych i nic.
Tak jak napisałem, powróciłem do starego monitora TN i ból ustąpił i wzrok powrócił do normy, bo było naprawdę źle.
Wiem, co powie okulista: "mniej komputera".
I jak, pytanie się czy ktoś miał podobne wrażenia albo wie skąd mogą się brać (z możliwością, że mają poradę od okulisty włącznie), jest szukaniem zdolności paranormalnych?
Oczywiście mój nowy też miał technologie ochrony wzroku, praktycznie wszystkie teraz mają. Dziwne. Chyba sprawa indywidualna.
Nowy monitor (w odróżnieniu od starego) był matowy, ale był też IPS, więc prawdopodobnie przyczyną mojego bólu oczy jest matryca IPS, skoro ciebie bolą mniej przy matowych.
A nie wie ktoś może jak jest z matrycami VA?
Jest szansa, że nie wypalą mi oczu czy raczej podobne to IPS?
Rozumiem, że masz na myśli błyszczącą powłokę matrycy?
W takim razie chyba zaryzykuje i kupie 27" TN z matową matrycą.
Na starym monitorze mnie nie bolą.
Na nowym z IPS nie byłem w stanie zrobić nic, żeby móc z niego korzystać, z obniżeniem jasności i kontrastu począwszy.
Oczywiście na nowym siedziałem tyle samo czasu co zwykle.
Czy spotkał się ktoś ze zjawiskiem bólu oczu spowodowanym matrycami IPS?
Przez 13 lat używałem monitora z matrycą TN (22") i chciałem przerzucić się na jakiś większy monitor. Kupiłem 27" IPS.
Odsunąłem go dalej bo jest większy, ale i tak po pierwszym dniu bolały mnie oczy. Pomyślałem, że muszą się przyzwyczaić.
Po drugim dniu jeszcze bardziej bolały mnie oczy.
Przez kilka następnych dni kombinowałem z rożnymi ustawieniami, a oczy bolały mnie coraz bardziej.
Wytrzymałem 6 dni. Gdy przesiadłem się z powrotem na stary monitor poczułem natychmiastową i niesamowitą ulgę.
Wygląda na to, że Technologia wyświetlania obrazu IPS strasznie naświetlała mój wzrok.
Dziwne bo nigdzie nie spotkałem się, żeby ktoś miał taki problem.
Ewentualnie przyczyną może być jeszcze to, że stary monitor ma matryce błyszcząca, a nowy matową.
Co o tym myślicie?
Zaryzykować i kupić monitor 27" TN z matrycą matową (innych praktycznie nie ma)?
Pytanie do zachęcających do głosowania: czy dopuszczacie taką możliwość, że ktoś stwierdza że się nie zna na polityce i woli żeby za niego zdecydowali inni?
Muzyka z filmu "Drive". Pierwszy utwór w filmie w ogóle. To nie jest piosenka.
The Chromatics - Tick of the Clock
http://www.youtube.com/watch?v=uY_o5r_ETiA
Bazylisheq:
Ale żeś wymyślił. Szumu byłby jeszcze większy bo ktoś byłby bohaterem. Pomyśl czasami trochę.
Był co najmniej jeden przypadek, że ktoś zastrzelił napastnika na prywatnym kampusie, gdzie broń była dozwolona (niestety nie pamiętam gdzie to było - ale jestem pewien, że to nie był jedyny taki przypadek). Odzew w mediach? Prawie zerowy, bo jak pokazać coś do czego nie doszło, no i nie wpisuje się to w lewicową śpiewkę mediów (broń=masakra). Pomyśl czasemi trochę.
Janczes ==> Nieważne skąd miał broń. Masakra była możliwa, bo inni broni nie mieli.
Gdyby zakazy posiadania broni uniemożliwiały jej zdobycie to możnaby się nad tym zastanawiać, ale tak nie jest.
Janczes:
"i tak samo bedzie w Polsce jak Korwin wygra wybory i zalegalizuje bron :/"
Bo przecież nielegalna broń nie istnieje.
Skoro ktoś znalazł się w tak okropnych warunkach, to znaczy, że wczesniej miał gorsze.
A nie... pewnie okropni kapitaliści wynajeli oddziały gestapo, żeby ich tam siłą trzymać.
mirencjum oragnij się trochę. Polecam "Co widać i czego nie widać" Bastiata.
Dlaczego Korwin ma tak niskie poparcie?
Bo reszta nie potrafi czytać ze zrozumieniem.
Jak w tytule.
ed: Sory, szukałem przez google i nie znalazłem, żeby ktoś o tym wspominał.
Polacy są tacy, a nie inni z powodu ich (naszej) przeszłości. Po rozbiorach jeśli naszemu rodakowi powodziło się lepiej niż innym, to prawie na pewno z powodu kolaboracji z okupantem. Ta mentalność pozostała do dziś (nie bez powodu). http://www.youtube.com/watch?v=_fmc-agnAeM&t=4m53s
Debile + Benzyna = Pożar
Benzyna = Pożar - Debile
Benzyna - Pożar = - Debile
- Benzyna + Pożar = Debile
- Benzyna = Debile - Pożar
Benzyna = - Debile + Pożar
Kojarzy mi się scena, jak jakiś brodaty harlejowiec w skórzanej kurtce bez rękawów sikał gdzieś przed domem albo barem.
Film widzialem w dzieciństwie, co najmniej dziesięć lat temu. Pamiętam, że to była komedia i pełno w niej było harleyowców, mieli jakąś imprezę i ciągle pili piwo. Film prawdopodobnie pochodzi z lat 80-tych, ewentualnie początku 90-tych. Nie chodzi o Harley Davidson i Marlboro Man.
Raziel
"to raczej oficjalna wersja się kupy nie trzyma aniżeli ta "spiskowa"." - w którym miejscu się kupy nie trzyma?
"przedstawia tam swoje przemyślenia bazując na domysłach." - Korwin przedtawia, nie tylko swoje, przemyślenia/domysły na podstawie faktów. Jeśli się nie zgadzasz, wskaż w którym miejscu Korwin przedstawił "przemyślenia bazujące na domysłach"?
"Ty jak widzę masz jakieś takie przeświadczenie o istnieniu jednej jedynej prawdy i co by Ci kto nie powiedział to będziesz swoje mówił." - A dosłownie w następnym zdaniu piszesz:
"Zapewniam Cię, że jakby Piłsudski nie był takim twardzielem jakim był to być może fakty historyczne byłby przedstawiane oczami endeków. Czy wtedy też bezmyślnie byś twierdził, że skoro tak się mówi to tak jest?" - Pewnie się teraz głowisz o co mi chodzi. Wyobraźmy sobie teraz, że Piłsudski "nie był takim twardielem jakim był" i to wersja endecka przeszła do historii. Czy nie pisałbyś wtedy czegoś w stylu: "Zapewniam Cię, że jakby endecy nie byli tacy twardzi jak byli (może tu być inny przymiotnik) to być może fakty historyczne byłyby przedstawione oczami Piłsudskiego (który wtedy byłby w "pozycji" jak endecja dzisiaj). Czy wtedy też bezmyślnie byś twierdził, że skoro tak się mówi to tak jest?"
Tuwim miał racje
Mieszkańcy
Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.
Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto,
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.
Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań - na Ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.
I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc - widzą wszystko o d d z i e l n i e:
Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...
Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż, papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.
l znowu mówią: że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.
Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.
Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
...od wojny... głodu... odpoczywanie"
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.
Widzę, że macie się za zbyt dobrych na czytanie http://korwin-mikke.blog.onet.pl/1,DA2007-08-15,index.html
smuggler - po co przejmować się czymś na co nie mamy wpływu? No chyba, że twierdzisz że mamy (ludzie) wpływ na zmiany klimatu. Jeśli nie, to czy uważasz, że zamartwianie ma jakiś sens? Na wojny mamy wpływ wiec porównanie nie trafione.
Twoja niechęć do "WSZYSTKICH" radykalizmów wydaje się być nieco radykalna, nie uważasz?
Cieszę się, że podobał ci sie mój żart, czułem że jest nezły.
A po co pierniczyc na ten temat brednie? - Widać brednie na temat "globalnego ocieplenia" dozwolone są tylko z jednej strony.
Alez jest, bo tyczy sie po prostu trywialnego zabiegu erystycznego, ktory polega na doborze faktow "wygodnych" i olaniu wszystkich innych, po czym podaniu tego jako "powaznego wywodu". - Każda ze stron może powiedzeć, że przeciwna dobiera wygodne sobie fakty. Oczywiście prawda gdzieś tam leży, ale takimi argumentami nie roztrzygniemy tego gdzie.
Gdybym kazal zabijac wszystkich radykalistow, to wtedy moze tak. A ja po prostu staram sie od nich trzymac sensowny dystans. Gdzie tu radykalizm? - A ja twierdzę, że jest. Tak to już jest z tymi pojęciami względnymi.
smuggler
A ja, pomijajac nadmierna radykalnosc (na ktora ogolnie jestem uczulony, niezaleznie czego ow radykalizm dotyczy) nie cierpie wlasnie takich zagrywek JKM. Tzn. nadmiernej jednostronnosci prezentacji rozmaitych faktow - Nie ma to jak argumentować coś pojęciami względnymi. A może to ty jesteś nadmiernie radykalny? Chociaż czy to aby nie nadmiernie jednostronna opinia?
Tudziez radykalnego upraszczania niektorych zagadnien - np. globalne ocieplenie, dla JKM jest proste - To zabawne. Człowiek który zarzuca innemu "nadmierne uproszczenia" sam (nadmiernie?) upraszcza jego poglądy na pewne sprawy:
"a czy to zle, ze w Polsce bedzie taka temperatura jak teraz na Lazurowym Wybrzezu"? - W Austrii jeśli już. Ten argument Korwin przytacza nieco żartobliwie na koniec dyskusji o "globalnym ociepleniu". Które według niego nie jest spowodowane działalnością człowieka.
A to, ze pare krajow znajdzie sie pod woda - Mieliśmy już zimniejsze i cieplejsze okresy w dziejach Ziemi. Lód rozgrzany z temp. -40*C do nawet -30*C się nie roztopi. A te które się roztopią nie wpłyną na wzrost poziomu oceanów bo: a)prawo Archimedesa b)większa temp. = większa wigotność powietrza.
ze zaklocona zostanie cyrkulacja prodow, co powoduje powazne zmiany klimatu, bedziemy mieli stepowacenie kraju i tornada jak w Nowym Orleanie - Jak już pisałem bywało cieplej i zimniej. Tak się składa, że "Ziemia" jest homeostatem. Ale kto by się przejmował cybernetyką albo historią.
Czasem sie mnie pytaja co ja mam do JKM. A ja, pomijajac nadmierna radykalnosc nie cierpie wlasnie takich zagrywek JKM. Tzn. nadmiernej jednostronnosci prezentacji rozmaitych faktow - Czy nie jest może tak, że w głębi niecierpisz samego siebie smuggler? Dlatego nieświadomie przelewasz swoją złość na kogoś u kogo zdaje ci sie, że widzisz "nadmierną radykalność" i "jednostroność prezentowanych faktów"? Jesteśmy z tobą smuggler.
Zdaje się, że założeniam wątku miała być dyskusja na temat tego co Korwin twierdzi na temat Piłsudskiego. W d**ie byliście i g**no widzieliście jeśli nie przeczytacie tego http://korwin-mikke.blog.onet.pl/1,DA2007-08-15,index.html
smuggler - Korwin argumentuje tutaj swoje zdanie. Proponuje przeczytać przed dalszą dyskusją http://korwin-mikke.blog.onet.pl/1,DA2007-08-15,index.html
"GROM w działaniach przeciwterrorystycznych" - Roman Polko i 2 "wywiady rzeki" z nim.
smuggler ===> Zamysł UPR-WIP jest taki, że nie wchodzą w skład rządu, jeśli się dostaną do sejmu. Wchodzą w koalicje w zamian za pewne ustwy, jeśli dwie partie nie będą miały większości, żeby w razie czego zagrozić koalicją z drugą partią.
Azazello - "jakiekolwiek żądanie przywrócenia stanu przeszłego jest nie dość, że absolutnie niemożliwe do realizacji ale wręcz zbrodnicze. Próbowali tego francuzi, Niemcy, Rosjanie i za każdym razem kończyło się to rzezią" - Czy w tych rewolucjach chodziło o przywrócenie stanu przeszlego?
"Co słuszność ma wspólnego z prawdą?" - Na przykład: Prawdą jest, że człowiek potrzebuje pożywienia, aby żyć. Jeśli patrzeć tylko z tej perspektywy nalepszym systemem ekonowicznym bez wątpienia jest kapitalizm. Czyli system jest najsłuszniejszy, z tej perspektywy. itd.
Dessloch - "nie rozumiesz prostego słowa pisanego" - To ty nie rozumiesz słowa pisanego. Napisałem: "Skoro tak bardzo bronisz poglądów JKM" pwinienem dodać dla jasności: przed moimi rzekomymi zniekształceniami
I wybacz, że nie jestem mistrzem słowa pisanego.
Nie rozumiem dlaczego zarzucasz mi brak poglądów, bo są bardzo jasno sprecyzowane (monarchista, kapitalista).
To mój ostatni post w tym temacie, bo inaczej to sie będzie "ciągło i ciągło". Piszcie co chcecie ja już nie odpiszę.
Nie zrozumieliście mnie. Wszystko odwrotnie.
Prawda istnieje, dlatego jedne twierdzenia są słuszne, a inne są bardziej słuszne od innych. Które? Trzeba nad tym pomyśleć. Niektórzy mogli dojść do "słuszności", dlatego twierdzenie, że należy mieć "swoje własne" (w rozumieniu inne niż ktokolwiek) poglądy jest bez sensu. I nie twierdzę w tym momencie, że nie należy mieć "swoich własnych" oglądów, bo akurat mógł nikt nie dojść do "słuszności", a jedynie do słuszniejszych od jakichś-tam.
Dlatego możecie sobie twierdzić, że nawet byliście na Marsie, ale to nie znaczy, że to prawda.
Trudno to wyjaśnieć, ale mam nadzieję, że mnie zrozumieliście.
Uważam, że moje poglądy są słuszne dlatego je głoszę, gdybym nie uważał, że są słuszne to bym ich nie głosił. A to, że mi się wydaje, że są słuszne nie znaczy, że takie są, ale jak już pisałem wierzę, że są.
Dessloch - Nadal twierdzę, że to ty mylisz pojęcia (to, że teraz jeżdzą samochody zamiast powozów nie znaczy zmiany "reguł gry") i to ty nie przeczytałeś ze zrozumieniem, a ty twierdzisz to samo o mnie. Dalsza dyskusja nie ma sensu. Utknęliśmy w martwym punkcie, z którego nie wyjdziemy bez strony trzeciej.
PS. Skoro tak bardzo bronisz poglądów JKM - czy nie powinieneś wiedzieć, że ustroje nie ewoluują? (Teoria Arystotelesa, którą JKM głosi prawie na każdym swoim wykładzie)
Dracula - "swietnie ze sa to poglady Korwina ale nie majac swoich pogladow jestes tylko glupolkiem"
1. Zapewniam cię, że jakiekolwiek poglądy masz - już ktoś takie miał.
2. To są "moje" poglądy to, że ktoś ma takie same, to nie moja wina.
3. Istnieje coś takiego jak prawda. A ty twierdzisz, że należy mieć "własne" poglądy. Teraz powiedz mi, jak to się ma do pojęcia prawdy?
Dessloch - Ktoś z nas myli pojęcia. Ja twierdzę, że ty, ty zapewne, że ja. Pat.
Azazello
"Nie ma żadnych wiarygodnych danych na temat motywów procesów państwotwórczych."- Państwa wyewoluowały zasadniczo z powodów obronnych. To raczej nie było świadome działanie.
"jakiekolwiek żądanie przywrócenia stanu przeszłego jest nie dość, że absolutnie niemożliwe do realizacji ale wręcz zbrodnicze. Próbowali tego francuzi, Niemcy, Rosjanie i za każdym razem kończyło się to rzezią" - Nie mam pojęcia o czym mówisz.
"I tak. To jest forma marksistowskiego przesądu o jedności idei i działania" - W takim razie każde "urzeczywistnienie idei" jest formą marksistowskiego przesądu o jedności idei i działania, bo jakąkolwiek ideą by się kierowało "państwo" będzie dotyczyć wszystkich ludzi (czyli jedność idei).
Dessloch
"nie widzialbym ludzi biegajacych z dzidami za jedzeniem... wszystko jest plynne, reguly i zasady zmieniaja sie z czasem" - Nie. Reguły sie nie zmieinły. To, że już nie musisz polować, żeby zdobyć jedzenie nie znaczy, że nie musisz jeść. Mylisz pojęcia.
"jesli ty np uwazasz, ze kapitalizm bedzie taki sam jak w 19 wieku, lub bedzie dazyl do tego samego, wlasnie swiadczy o twojej ignorancji historycznej" - Tak, świat się zmienił. Postęp technologiczny nie oznacza, że reguły kapitalizmu nie mogłyby już działać. Chyba znów mylisz pojęcia.
"nie wierzysz w jednostke ludzka, dazaca do samoulepszania" - Właśnie wierzę dlatego chcę czystego kapitalizmu.
"twoje poglady swiadcza bardziej o socjaliscie, bo uwazasz, ze to nie czlowiek powinien decydowac o swoim losie, a panstwo" - Nie wiem gdzieś ty to wyczytał. Twierdzę dokładnie odwrotnie.
"Bo czlowiek wg Ciebie jest glupi i bedzie dazyl do feudalnokapitalistycznego ukladu" - Znowu nie wiem, gdzie to wyczytałeś. Ale prawdą jest, że ludzie są głupi dlatego jestem przeciwny demokracji, ale z powodu tej głupoty dąży do socjalizmu ("Żeby zbudować socjalizm, wystarczy wprowadzić demokrację" - Karol Marx). Są to poglądy Korwina, a ja się z nimi zgadzam - jestem korwinistą.
Dessloch - "swoja droga, dawanie przykladu kapitalizmu, jako tego XIXwiecznego jest idiotyzmem. kazdy ustroj polityczny/gospodarczy ewoluuje i przystosowuje sie do obecnych warunkow" - Nie. Człowiek od tysiącleci się nie zmienił. Wciąż musimy jeść, żeby żyć, oddychać, itd. Ziemia też się praktycznie nie zmieniła. "Reguły gry" sa te same od początków ludzkości.
smuggler - Tak, jestem młodym korwinistą. I wychodzę z założenia, że albo coś jest słuszne albo nie. Ewentualnie mniej lub bardziej słuszne. Czyli "zerojedynkowo" jak najbardziej. Uważam, że poglądy Korwina są conajmniej bardziej słuszne.
Azazello - "Na tym polega państwo. Określa się wspólne cele i wspólnie się te cele realizuje za pomocą wspólnych środków." - Państwa powstawały nie z powodów socjalnych. Uważam, że odejście od istoty powstania państwa jest złe. Oczywiście nie potrafię tego udowodnić, to tyko moje zdanie.
"zastanów się dlaczego JKM - taki wielki indywidualista dąży do władz naszej wspólnoty narodowej? Aby zapewnić realizację marksistowskiej zasady jedności idei i działania?" - Czy urzeczywistnianie idei: każdy sobie panem - jest realizacją marksistowskiej zasady jedności idei i działania?
olivierpack - Powtórze sę znowu. Jeśli płaca płaca minimalna jest dobra, to ile powinna wynosić? 1000 miesięcznie? 2000? Milion?
smuggler - "Ale potrafie myslec nie tylko o sobie i czubku swego nosa." Jesteś za przymusem socjlnym dla dobra innych? A nie mógłbyś tak przestać popierać przymus dla tych, co "myślą tylko o sobie" i wraz z innymi "dobroczyńcami" wspomagać się nawzajem? Stwórzcie sobie sami to socjalistyczne piekiełko i nie wciągajcie tam wszystkich na siłę.
I nie, nie przyjdę do was po pomoc, nie obawiajcie się tego. A jeśli nawet coś mnie opęta i przyjdę do was po pomoc - kopnijcie mnie w tyłek z tekstem "nie chciałeś socjalu, to teraz zdychaj". Czy to nie jest rozwiązanie dobre dla wszystkich?
ZgReDeK - No właśnie, skoro ludzie radzili sobie wtedy z "krwiorzerczym kapitalizmem", to przy dzisiejszej technologi tym bardziej sobie poradzą.
Jeśli jest tak jak mówisz, to czemu pracodawcy na wolnym rynku nie płacą pracownikom po te "pińcet" złotych? Ludzka praca także podlaga prawu podaży i popytu.
No właśnie byliby chętni do pracy za 500 zł i jeśli czyjaś praca nie jest tyle warta, to pracodawca go nie zatrudni i zwiększa się bezrobocie. Wracamy do punktu: Jeśli wyższa płaca minimalna jest lepsza, to czemu nie milion miesięcznie?
Jak chcesz go omotać? Pracownik zgadza się na określoną sumę. Dasz mu "za mało", to nie będzie pracował.
olivierpack - Im wyższa płaca minimlna tym lepiej? Jeśli tak, to rząd powinien ustalić ją na milion miesięcznie. Wszyscy bylibyśmy milionerami.
smuggler - W fabrykach nie jest fajnie, ale czemu piszesz tak jakby miało się trafić do fabryki i pracować tam do końca życia. Gdzie zaczynał Rockefeller? - w fabryce właśnie.
Maziomir - "przepisy zrownają się na całym świecie gdzie przyjmie się kapitalizm i demokracja. Wtedy zacznie być normalniej" - Kapitalizm i demokracja nie idzie ze soba w parze. "Żeby zbudować socjalizm, wystarczy wprowadzić demokracje" - Karol Marx
smuggler - czysty kapitalizm to wolny rynek, właność prywatna i brak koncesji i ceł.
I w Chinach nie byłem, ale chyba nikt tam nikogo nie zaciaga siłą do zakładów pracy. Ideałem jest XIX-wieczny kapitalizm amerykański nie chiński.
"kto nie pracuje, ten niech i nie je" - to słowa Świętego Pawła, a co nimi póżniej zrobino to nie moja wina.
"A jeśli chodzi osamą ilość pracy, to wtedy było biedniej i trzeba było więcej pracować" - Tak, smuggler. Teraz jest większe bogactwo niż 100 lat temu. Nie trzeba tyle pracować, żeby starczyło na przeżycie.
Maziomir - Marx nie mylił się co do tego, że, żeby zbudować socjalizm, wystarczy wprowadzić demokracje. Jak już to Synu Plaży.
smuggler
"tobys tyral od 13 roku zycia 6 dni w tygodniu po 12 godzin, bez emerytury, urlopu i ubezpieczenia spolecznego" - czyi rozumię, że tyranie: od 13 roku zycia 6 dni w tygodniu po 12 godzin, z emeryturą i z ubezpieczeniem spolecznym - jest lepsze. Pytanie: jak matematycznie możliwe jest, żeby owoce tej samej tyraniny były większe, gdy przepuścimy je przez różne instytucje (utrzymując przy tym urzędników, np. ZUS), niż, gdy bedziemy oszczedzać sami? (ewentualnie płacić składki nieprzymusowo w instytucjach prywatnych - bardziel wydajnych, niż państwowe)
A jeśli chodzi osamą ilość pracy, to wtedy było biedniej i trzeba było więcej pracować. Poza tym w kapitaliźmie nikt nikogo do pracy nie zmusi: "kto nie pracuje, ten niech i nie je"
smuggler
"Ty sie ciesz, ze to "pseudo-kapitalizm", bo jaky byl prawdziwy, tobys tyral od 13 roku zycia 6 dni w tygodniu po 12 godzin, bez emerytury, urlopu i ubezpieczenia spolecznego"
Idąc tym tokiem rozumowania należy obniżyć wiek emerytalny do zera, wtedy nigdy byśmy nie musieli pracować. Bo jak wiadomo emerytury i ubezpieczenia społeczne biorą się z nikąd.
smuggler - Jedno pytanie. Skąd się bierze bogactwo? Proponuję przeczytać "Bogactwo narodów" Adam'a Smith'a.