Obrona miejsc pracy.

Forum Polityka i Religia
Odpowiedz
07.04.2011 17:33
1
odpowiedz
mirencjum
66
Legend

Obrona miejsc pracy.

Są kraje gdzie nie pieprzą o pierdołach, Bolkach, Wawelach, samolotach i innych cudach na kiju. Bronią swoich interesów, miejsc pracy i nie kombinują co by tu jeszcze sprzedać.
Ciekawe co wymyślą te nasze złodziejskie agencje pośrednictwa, żerujące na czyjejś pracy? Konkurencja na rynku pracy ma być, ale na zdrowych zasadach. Niemcy chyba też coś wykombinują.

"Austriacki parlament pracuje już nad projektem ustawy o zwalczaniu nierówności w płacach i przywilejach socjalnych. Przepisy mają wejść w życie od 1 maja. Spowodują, że zarówno polski, jak i austriacki pracodawca nie będą już mogli płacić Polakowi mniej niż Austriakowi...

...Pracodawca na żądanie kontrolującego będzie musiał przedstawić m.in. listę wypłat w postaci przelewów bankowych lub zakładową listę wypłat z kasy przedsiębiorstwa. Jeżeli się okaże, że płacił np. Polakom mniej, niż gdyby zatrudnił na ich miejscu Austriaków, to może zostać ukarany grzywną od 1 tys. do 20 tys. euro za jednego pracownika. Więcej, bo od 4 do 50 tys. euro, zapłacą firmy zatrudniające ponad trzy osoby."

http://biznes.onet.pl/austria-otworzy-rynek-pracy-czy-go-zamknie,18563,4234430,1,prasa-detal

07.04.2011 18:30
2
odpowiedz
Aeternus_Vincicio_NPC
15
Pretorianin

Też mi problem :) Usługi oddelegowania pracowników polegają na tym, że człowieka zatrudnia agencja. Agencja wystawi - dajmy na to - fakturę opiewającą na normalną stawkę pracownika + jakaś rozsądna marża a potem usługobiorca wystawi fakturę za jakieś usługi niematerialne i będzie po "problemie". Biurokracji będą zadowoleni a nasi będą robić za 1/10 normalnej stawki a "konkurencja" Będzie kwitnąć.

07.04.2011 18:46
3
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

[2] Amen. A poza tym, skoro można płacić mniej, to o cholerę płacić więcej? Pieprzona eurokomuna!

07.04.2011 18:52
😍
4
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

Kolejny czerwony pomysł. Quo vadis Europa?

07.04.2011 18:59
5
odpowiedz
mirencjum
66
Legend

Już pojawiły się głosy promujące złodziejskie, kombinatorskie metody rodzimych przekręto-biznesmenów. Jednak nasze miejsce jest w Afryce.

07.04.2011 19:02
6
odpowiedz
Aeternus_Vincicio_NPC
15
Pretorianin

Jakby na to nie patrzeć, kopiujemy "najlepsze" europejskie pomysły. W tym likwidację całej miejscowej wytwórczości. Handełes przecie wszystko załatwi.

07.04.2011 19:12
😁
7
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

[5] co za lewacki osioł

07.04.2011 19:14
wysiak
😊
8
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

"Quo vadis Europa?"
W tym samym kierunku, gdzie zasuwa juz od 93 roku - nie rozumiem zdziwienia.

07.04.2011 19:21
9
odpowiedz
mirencjum
66
Legend

gladius reloaded --> [5] co za lewacki osioł

Ciekawe jak będziesz kwiczał, prawicowo-liberalno-ogłupiały mądralo gdy zaczniesz po szkole pracować i wylecisz z roboty, bo prawicowy właściciel będzie wolał za pół twojej stawki hindusa zatrudnić?

Co? Założysz własny interes? Zginiesz w przedbiegach jak Azjata za 1/5 będzie oferował to samo.

07.04.2011 19:22
😊
10
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

@wysiak
To było pytanie retoryczne:)
@mirencjum
I dobrze, dzięki temu kupisz taniej jakiś produkt. To się nazywa konkurencja między pracownikami.
Zresztą np. w USA nie było czegoś takiego jak ochrona pracownika i ludziom jakoś dobrze się żyło.

07.04.2011 19:23
😁
11
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

[9] widzisz, szoferzyno - problem (twój) w tym, że to JA zatrudniam.

07.04.2011 19:24
12
odpowiedz
Kraso-is_NPC
4
Generał

Ciekawe jak będziesz kwiczał, prawicowo-liberalno-ogłupiały mądralo gdy zaczniesz po szkole pracować i wylecisz z roboty, bo prawicowy właściciel będzie wolał za pół twojej stawki hindusa zatrudnić?

trzeba było się uczyć

07.04.2011 19:26
13
odpowiedz
mirencjum
66
Legend

Murinio --> trzeba było się uczyć

Tak, to mądra propozycja. Widać to po tysiącach bezrobotnych magistrów.

gladius reloaded --> [9] widzisz, szoferzyno - problem (twój) w tym, że to JA zatrudniam.

Musisz zatrudniać niepełnosprawnych, bo żaden normalny z takim idiotą pracodawcą dobrowolnie by nie wytrzymał.

07.04.2011 19:27
😁
14
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

Akurat szoferem to każdy debil może zostać, co widać na przykładzie.

07.04.2011 19:33
15
odpowiedz
bartek
9
Legend

Na jakiej podstawie będzie się stwierdzać ile na miejscu Polaka zarabiałby Austriak?

07.04.2011 19:34
16
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

[15] Będą się tym zajmować specjalni urzędnicy.

07.04.2011 19:35
wysiak
😊
17
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

"Murinio --> trzeba było się uczyć

Tak, to mądra propozycja. Widać to po tysiącach bezrobotnych magistrów."

Przeciez napisal 'uczyc', a nie 'studiowac'.

Ja tam sie bardzo ciesze, ze jako szaremu, prostemu pracownikowi, zaden urzednik nie probuje mi pomagac, bym zarabial tyle, ile zarabia przecietny Anglik. Gdy tylko zaczna mi tak pomagac, natychmiast sie wynosze gdzies, gdzie takich urzednikow nie ma.

07.04.2011 19:36
18
odpowiedz
LooZ^
111
Legend

[17]: Ty prawicowy faszysto!

07.04.2011 19:38
😁
19
odpowiedz
bartek
9
Legend

Ale JAK zajmować? Hydraulik może zarabiać 1000 lub 8000 euro. I obaj będą Austriakami.

Podobnie jest z przywołanymi Hindusami, przecież 90% z nich w IT odwala taką fuszerę, że ich praca nie jest warta 1/10 tego, co zrobił ktoś obcykany z zachodu.

Od biedy byłbym w stanie sobie wyobrazić porównywanie płac dwóch pracowników z tej samej firmy, na tym samym stanowisku, przy podobnym stażu i zakresie obowiązków... Ale litości.

07.04.2011 19:39
📄
20
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

[19] Jak to "Jak"? Specjalni urzędnicy opracują dyrektywy, na podstawie których inni specjalni urzędnicy ocenią.

07.04.2011 19:40
21
odpowiedz
mirencjum
66
Legend

bartek --> Na jakiej podstawie będzie się stwierdzać ile na miejscu Polaka zarabiałby Austriak?

W Niemczech ponoć są stawki minimalne. To takie zabezpieczenie,by jakiś złodziej nie wpadł na pomysł szukać niewolników za parę centów.

"Stawki godzinowe pracowników w poszczególnych branżach gospodarki regulują układy taryfowe, corocznie negocjowane pomiędzy centralami związków zawodowych, a związkami pracodawców. Określają one minimalne stawki wynagrodzenia, jakie pracodawca jest zobowiązany wypłacać pracownikom. Powszechna płaca minimalna w Niemczech nie istnieje. Jedynie w pojedynczych przypadkach (budownictwo, rzemiosło malarskie i lakiernicze, dekarstwo, prace rozbiórkowe i złomujące) uzgodniono stawki minimalne."

07.04.2011 19:42
👎
22
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

"Stawki godzinowe pracowników w poszczególnych branżach gospodarki regulują układy taryfowe, corocznie negocjowane pomiędzy centralami związków zawodowych, a związkami pracodawców. Określają one minimalne stawki wynagrodzenia, jakie pracodawca jest zobowiązany wypłacać pracownikom. Powszechna płaca minimalna w Niemczech nie istnieje. Jedynie w pojedynczych przypadkach (budownictwo, rzemiosło malarskie i lakiernicze, dekarstwo, prace rozbiórkowe i złomujące) uzgodniono stawki minimalne."

Komuna w czystej postaci.

07.04.2011 19:44
23
odpowiedz
mirencjum
66
Legend

"Komuna w czystej postaci."

Ta komuna jest potęgą gospodarczą.

07.04.2011 19:47
24
odpowiedz
Aeternus_Vincicio_NPC
15
Pretorianin

gladius
To akurat jest nie komuna a keynesizm. U nas jest podobnie. I to też w ramach instytucjonalnych skopiowanych z zachodu.

07.04.2011 19:47
25
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

Potęgą gospodarczą to są Chiny, gdzie wbrew pozorom komuny nie ma. Eurosocjal lada chwila zdechnie.

07.04.2011 19:47
wysiak
26
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

bartek --> O przepraszam, poznalem jednego Hindusa, ktory byl w swojej robocie naprawde wybitnie dobry, duzo lepszy, niz wiekszosc fachowcow z USA, z ktorymi pracowal. Niestety szybko sie zwinal z projektu, bo go poprzednia firma, dla ktorej tam pracowal, podkupila.

Zaznaczam, jednego. Z cala moja oczywista naturalna sympatia dla narodu Indii, i tak dalej..

"W Niemczech ponoć są stawki minimalne. To takie zabezpieczenie,by jakiś złodziej nie wpadł na pomysł szukać niewolników za parę centów."
Juz dobre 10 lat temu robilem (zaznacze - calkowicie legalnie) w Reichu, dlugo przed przystapieniem do UE, cale szczescie, ze zaden urzednik nie wpadl na pomysl zrownania moich zarobkow z 'przecietnym Niemcem', czy tez zastosowania stawki minimalnej!

"Ta komuna jest potęgą gospodarczą."
Niestety (teraz juz niestety - bo Polska jest od niej bezposrednio zalezna gospodarczo) - nie jest.

07.04.2011 19:48
Lindil
27
odpowiedz
Lindil
262
Lumpenliberał

"Stawki godzinowe pracowników w poszczególnych branżach gospodarki regulują układy taryfowe, corocznie negocjowane pomiędzy centralami związków zawodowych, a związkami pracodawców. Określają one minimalne stawki wynagrodzenia, jakie pracodawca jest zobowiązany wypłacać pracownikom. Powszechna płaca minimalna w Niemczech nie istnieje. Jedynie w pojedynczych przypadkach (budownictwo, rzemiosło malarskie i lakiernicze, dekarstwo, prace rozbiórkowe i złomujące) uzgodniono stawki minimalne."

Komuna w czystej postaci.

To jest akurat wolny rynek:D Komuna to by była, gdyby to rząd ustalał minimalne stawki wynagrodzenia.

07.04.2011 19:48
😐
28
odpowiedz
bartek
9
Legend

W Niemczech ponoć są stawki minimalne. To takie zabezpieczenie,by jakiś złodziej nie wpadł na pomysł szukać niewolników za parę centów.

To teraz wytłumacz mi o co cały hałas, skoro do tej pory Polak i tak nie mógł zarabiać mniej, niż ustawowe minimum? A jeśli tak było, to niezgodnie z prawem.

wysiak, jednego? Czyli przesadziłem z tymi 90%, powinno być 99%? ;)

Żeby nie było - nie jestem stricte programistą i pewnie średniej klasy Hindus by mnie poskładał na Twoim polu, ale jak patrzę na ich skille designerskie itp. to...

07.04.2011 19:55
29
odpowiedz
mirencjum
66
Legend

bartek --> To teraz wytłumacz mi o co cały hałas, skoro do tej pory Polak i tak nie mógł zarabiać mniej, niż ustawowe minimum?

Post nr 1

07.04.2011 19:56
30
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

Już zostało ustalone, ze post nr [1] to lewackie brednie.

07.04.2011 19:58
31
odpowiedz
Kharman
168

I o co te lamenty? Że w jednej firmie Austriak i Polak będą zarabiać te same pieniądze, a cóż to przeszkadza polskim firmom płacić stawki minimalne pracownikom z Polski? Wystarczy wykazać że Austriakowi zostałaby zaoferowana taka sama stawka, a że żaden się nie skusił...

07.04.2011 20:04
32
odpowiedz
bartek
9
Legend

mirencjum, wyobraź sobie dwie sytuacje.

Polak zostaje zatrudniony w Austrii. Pracodawca wypłaca mu pensję niezgodnie z ustaleniami umowy zbiorowej. Pracodawca płaci karę.

TAK BYŁO DO TEJ PORY.

Polak zostaje zatrudniony w Austrii. Pracodawca wypłaca mu pensję niższą, niż otrzymują Austriacy na podobnym stanowisku. Pracodawca płaci karę.

Jesteś w stanie odpowiedzieć co się zmieniło?

07.04.2011 20:15
😐
33
odpowiedz
Komar_NPC
99
Legend

To jest akurat wolny rynek:D Komuna to by była, gdyby to rząd ustalał minimalne stawki wynagrodzenia.

Co wspólnego z "wolnym rynkiem" mają ZZ ?

Raczej miałem na myśli przywileje, uprawnienia ... "pasożytnicze". Nie widzę problemu by działały w formie stowarzyszeń działających po godzinach pracy ...

07.04.2011 20:23
Lindil
34
odpowiedz
Lindil
262
Lumpenliberał

Bo ja wiem... Wolność zrzeszania się?
ZZ w normalnych, prywatnych przedsiębiorstwach są jak najbardziej na miejscu. ZZ w sektorze publicznym, co to lubią sobie zdemolować Warszawę to już inna historia oczywiście.

Masz sobie przedsiębiorstwo prywatne XY, zatrudniające 100 osób, płacące każdemu po 5000 PLN. Przykładowo. 100 osób zakłada sobie związek zawodowy, i umawia się, że za mniej niż 10000 PLN pracować nie będą. Przykładowo. Przedsiębiorstwo XY zgadza się płacić po 10000 PLN. To nie jest przywilej ani uprawnienie, to jest wolny rynek. Przedsiębiorstwo XY mogło równie dobrze wywalić całe towarzystwo na bruk.
Przywilej i uprawnienie, to jest jak masz ustawę mówiącą, że każdy pracownik przedsiębiorstwa YX ma nabywać prawo do emerytury po 15 latach pracy. To właśnie jest komuna, nieważne, czy w YX jest związek zawodowy, czy nie.

07.04.2011 21:46
35
odpowiedz
zanonimizowany711201
28
Pretorianin

mirencjum --> "Ta komuna jest potęgą gospodarczą."
Niemcy były potęgą gospodarczą do czasu wprowadzenia w nich tej komuny. Nasi sąsiedzi nie doszli do bogactwa dzięki socjałowi!

08.04.2011 08:27
36
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

Przedsiębiorstwo XY mogło równie dobrze wywalić całe towarzystwo na bruk.

No niestety tak nie jest, bo komuna wprowadziła przepisy uniemożliwiające wywalenie związkowych chwastów i darmozjadów na zbity ryj.

08.04.2011 09:04
37
odpowiedz
Aeternus_Vincicio_NPC
15
Pretorianin

ZgReDeK [ gry online level: 77 - Wredne Sępiszcze ]
Raczej miałem na myśli przywileje, uprawnienia ... "pasożytnicze". Nie widzę problemu by działały w formie stowarzyszeń działających po godzinach pracy ...
Tym samym odbierasz ZZ podstawowy oręż w ich działalności. To właśnie to jest "komuna". Chciałbym przypomnieć tylko, że jednym z najważniejszych zwycięstw Solidarności w porozumieniach sierpniowych był umieszczenie tam prawa do strajku. (oczywiście nie jest to kwestia "komuny" czy jej braku ale raczej totalitarnych zapędów każdej władzy - zwłaszcza, że w świecie pozbawionym pozytywnych schematów postaw, dążeniem niemal każdego właściciela środków produkcji jest zamiana pracowników w siłę całkowicie od nich uzależnioną i niewolniczo im oddaną).

A te "pasożytnicze" przywileje i uprawnienia (jak rozumiem chodzi o te przynależne związkowcom) są - jak pokazuje praktyka dnia codziennego) konieczną gwarancją rozwoju ruchu związkowego. Zwłaszcza na etapie instytucjonalizacji działań zbiorowych.

Lindil [ gry online level: 110 - Lumpenliberal ]
Przywilej i uprawnienie, to jest jak masz ustawę mówiącą, że każdy pracownik przedsiębiorstwa YX ma nabywać prawo do emerytury po 15 latach pracy. To właśnie jest komuna, nieważne, czy w YX jest związek zawodowy, czy nie.
Innymi słowy, jeżeli zażądam wypłaty odszkodowania w momencie, gdy ulegnę wypadkowi samochodowemu, to zostanę komunistą? Tym samym, gdy zażądam wydania zakupionego towaru także będę mianowany "komunistą"? Z tego, co tu napisałeś wynika, że równie dobrze zostanę "komunistą", gdy wykorzystam prawo do zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodu.
Zadam zatem małe pytanie: czy dla was słowo "komunista" ma taki sam zakres jak słowo "faszysta" dla komunistów? Tak to wygląda, bo obdarzacie tym przydomkiem każdą osobę, która nie wykazuje skrajnego fanatyzmu w odniesieniu do postulatów ideologii kapitalistycznej.

Mr. Rogerss [ gry online level: 13 - Centurion ]
Niemcy były potęgą gospodarczą do czasu wprowadzenia w nich tej komuny. Nasi sąsiedzi nie doszli do bogactwa dzięki socjałowi!
Jest to założenie a nie fakt.I to założenie niewywrotne.

gladius reloaded [ gry online level: 2 - advocatus diaboli ]
No niestety tak nie jest, bo komuna wprowadziła przepisy uniemożliwiające wywalenie związkowych chwastów i darmozjadów na zbity ryj.
Mógłbym teraz przywołać retorykę bolszewików w roku 1980 i 1981. Jak sądzisz? Na kogo byś wówczas wyszedł???

08.04.2011 09:25
38
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

[37] Właściciel przedsiębiorstwa wydaje na pracowników swoją kasę, więc to on powinien ustalać warunki a nie związki zawodowe. Przepisy chroniące chwasty w postaci działaczy związkowych w prywatnych firmach to komuna. Proste - jak będą kiepskie warunki pracy, to mu nikt do roboty nie przyjdzie. A jak przyjdzie za małą kasę, to widocznie komuś się opłaca.

08.04.2011 10:04
pablo397
39
odpowiedz
pablo397
138
sport addicted

lipa panie, lipa.

w 'uważam, rze' jest pare fajnych artykulow na temat rynku pracy. zwlaszcza spodobal mi sie system jaki panuje w us and a. polecam zajrzec i poczytac.

a w naszej eurokomunie - jak sie stacza w dół tak sie stacza i zadnych perspektyw na przyszlosc. a Mirencjum to powinien pojechac do grecji i popatrzec co to znaczy socjal i zz dla kraju i jaka przyszlosc czeka...

08.04.2011 15:39
40
odpowiedz
Aeternus_Vincicio_NPC
15
Pretorianin

gladius reloaded [ gry online level: 2 - advocatus diaboli ]
[37] Właściciel przedsiębiorstwa wydaje na pracowników swoją kasę, więc to on powinien ustalać warunki a nie związki zawodowe. Przepisy chroniące chwasty w postaci działaczy związkowych w prywatnych firmach to komuna. Proste - jak będą kiepskie warunki pracy, to mu nikt do roboty nie przyjdzie. A jak przyjdzie za małą kasę, to widocznie komuś się opłaca.
Warunki zatrudnienia winny być ustalane w umowie między pracodawcą i pracownikiem, przy udziale państwa wyrównującego pozycję obu stron. Bo nie zaryzykujesz twierdzenia, że pracownik występuje przy kształtowaniu warunków zatrudnienia z pozycji równej wobec pracodawcy?
Ideał (neo)liberalny można by przyjąć jeszcze w XIV w., kiedy stosunek "zatrudnienia" był stosunkiem osobistym, nakładającym na "zatrudniającego" określone obowiązki, w rezultacie czego zatrudniający był odpowiedzialny w dużej części za życie poddanych mu osób. Teraz, kiedy pracodawca ma gdzieś człowieka i jego życie poza pracą, wyrównanie pozycji stron jest niezbędne dla zachowania chociażby pozorów ucywilizowania stosunków łączących strony.

Industrializacja unicestwiła obowiązujący wcześniej porządek społeczny, przenicowując jednocześnie stosunki pomiędzy właścicielami środków produkcji i "poddanymi". Zatrudnienie stało się w zasadzie stosunkiem jednostronnie zobowiązującym, reprodukujący reifikację osób zatrudnionych - zamianę ich w "siłę roboczą", dzięki czemu zróżnicowanie między człowiekiem a np. koniem czy innym zwierzęciem gospodarskim stało się problematyczne i dalece wątpliwe przy chęci zachowania doktryny.

Stąd zresztą pojawił się darwinizm, jako sposób na usunięcia powyższego napięcia. O ile zatem wcześniej człowiek przynajmniej etycznie był istotą ludzką, o tyle na skutek przyjęcia darwinizmu stał się zwierzęciem tylko.

Skutkiem był ruch intelektualny dążący do złagodzenia tego nieludzkiego sposobu kształtowania relacji człowiek - człowiek - socjalizm z jego skrajną odmianą - komunizmem. jedynym rzeczywistym skutkiem tego ruchu było wytworzenie podmiotowości "klasy robotniczej", dzięki czemu z czasem uzyskała ona także podmiotowość polityczną. W rezultacie powstała odmiana ekonomii, której celem było ustabilizowanie warunków gospodarowania - keynesizm.
Utracił on wpływy na początku lat 80-tych XX w. na rzecz neoklasycznej ekonomii nazywanej obecnie (neo)liberalizmem. Przyjęła ona ponownie skrajnie nieludzką perspektywę kształtowania stosunków pracodawca - pracobiorca (stąd jednym z najważniejszych zadań (neo)liberalnej propagandy jest unicestwienie ruchu związkowego i ukształtowanie ideału (neo)liberalnego "pracownika", który realizuje nałożone nań obowiązki nie z przymusu ale z poczucia konieczności - stąd min. taki nacisk na utrzymywanie wysokiego bezrobocia).
To, co tu jest poglądem najbardziej popularnym jest właśnie postawa "janczarska", tj. pracownika - fanatyka. Ty jesteś produktem tej propagandy.
Nie jest zatem tak, że to, co tu wypisujesz jest "twoje". Ani jednym słowem nie odstępujesz od archetypu pracownika - fanatyka, o którym wspomniałem wyżej. Na to, że jest to rodzaj sfanatyzowania wskazuje chociażby to właśnie, że wszystko, co nie mieści się w granicach (neo)liberalnej ortodoksji kwitujesz słowem - anatemą - "komuna". Człowiek myślący to istota kwestionująca utarte schematy myślenia. Ty tego nie czynisz.

08.04.2011 15:41
41
odpowiedz
Lukxxx
236
Generał

Ochrona miejsc pracy poprzez ich likwidację, jak w Orwellu (to samo tyczy się np. płacy minimalnej).

08.04.2011 15:48
42
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

Bo nie zaryzykujesz twierdzenia, że pracownik występuje przy kształtowaniu warunków zatrudnienia z pozycji równej wobec pracodawcy?

Zaryzykuję. Znam sporo pracowników negocjujących warunki zatrudnienia jak równy z równym. Oczywiście nie mówię tu np. o szoferach czy innej robocie nie wymagającej żadnych kwalifikacji.

jednym z najważniejszych zadań (neo)liberalnej propagandy jest unicestwienie ruchu związkowego i ukształtowanie ideału (neo)liberalnego "pracownika", który realizuje nałożone nań obowiązki nie z przymusu ale z poczucia konieczności

Otóż to - w ten sposób promowane będą jednostki dążące do podwyższenia swojego statusu i kwalifikacji w ten sposób, żeby być cenionym na rynku pracy i móc osiągnąć lepsze warunki.

08.04.2011 15:55
eJay
43
odpowiedz
eJay
264
Quaritch

Tym samym odbierasz ZZ podstawowy oręż w ich działalności. To właśnie to jest "komuna".

Skonkretyzuję za Zgredka. ZZ w prywatnych formach to komuna, a w państwowych przedsiębiorstwach czysty "złodzieizm".

08.04.2011 20:52
Lindil
44
odpowiedz
Lindil
262
Lumpenliberał

Azazello-> Muszę się odnieść do wypowiedzi na raty:

Innymi słowy, jeżeli zażądam wypłaty odszkodowania w momencie, gdy ulegnę wypadkowi samochodowemu, to zostanę komunistą? Tym samym, gdy zażądam wydania zakupionego towaru także będę mianowany "komunistą"? Z tego, co tu napisałeś wynika, że równie dobrze zostanę "komunistą", gdy wykorzystam prawo do zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodu.

Ciężko komentować. Może wyjaśnię, że miałem na myśli stworzone przez państwo różnicowanie grup zawodowych, przez przyznawanie jednym przywilejów, które nie przysługują innym.
Swoją drogą poruszasz interesującą kwestię - rzeczywiście, nie ma sztywnej granicy. Pewne rozwiązania nazwę "komuną" innych nie, ale to wszystko tak punkty na skali między [platońską:D] komuną, a nie-komuną. Nie zakładam przy tym, że jestem nieomylny w ocenach. Ale mam takie samo prawo, do przypisywania sobie tej nieomylności, jak reszta użytkowników forum:D

Zadam zatem małe pytanie: czy dla was słowo "komunista" ma taki sam zakres jak słowo "faszysta" dla komunistów?

Dla mnie słowo komunista ma w istocie szersze znaczenie, niż "komunista" jakiego można znaleźć w encyklopedii lub słowniku. Dlatego też wolę posługiwać się terminem "lewactwo".

Tak to wygląda, bo obdarzacie tym przydomkiem każdą osobę, która nie wykazuje skrajnego fanatyzmu w odniesieniu do postulatów ideologii kapitalistycznej.

No.

PS
Mała prośba - jak do mnie piszesz, to nie per "wy", m'kay?

09.04.2011 13:32
45
odpowiedz
Aeternus_Vincicio_NPC
15
Pretorianin

gladius reloaded [ gry online level: 2 - advocatus diaboli ]
Zaryzykuję. Znam sporo pracowników negocjujących warunki zatrudnienia jak równy z równym. Oczywiście nie mówię tu np. o szoferach czy innej robocie nie wymagającej żadnych kwalifikacji.
Ile ty masz lat? 5? Zatrudniam trochę ludzi. I to o stosunkowo wysokich kwalifikacjach. Nie przypominam sobie jednak, by którykolwiek miał coś do powiedzenia przy zatrudnianiu. Jedyne, co potrafią z siebie wykrzesać to agitka jak przy sprzedaży sprzętu AGD :)

Otóż to - w ten sposób promowane będą jednostki dążące do podwyższenia swojego statusu i kwalifikacji w ten sposób, żeby być cenionym na rynku pracy i móc osiągnąć lepsze warunki.
Jak widać - darwinizm pasuje do wszystkiego. Pasuje do komunizmu i pasuje do kapitalizmu :) Przyjmuje się dogmat "rozwoju", czyli drogi "od zera do bohatera" i dogmat ten stosuje w odniesieniu do każdego i niezależnie od jakichkolwiek okoliczności.
Z czymś takim dyskutować nie ma sensu, jako, że jest to teza niewywrotna, więc taka, którą w przekonaniu wyznawcy potwierdza każdy fakt. Tym samym brak jest faktów, które mogłyby jej przeczyć i tym samym stawiać w sytuacji wymagającej wysiłku intelektualnego w celu obrony.
Oczywiście wstępem musi być odrzucenie dogmatów skrajnego nihilizmu.

eJay [ gry online level: 87 - Quaritch ]
Skonkretyzuję za Zgredka. ZZ w prywatnych formach to komuna, a w państwowych przedsiębiorstwach czysty "złodzieizm".
Umiałbyś zdobyć się na coś, co nie jest wyłącznie sądem normatywnym, więc opinią bezwartościową w każdej dyskusji?

Lindil [ gry online level: 110 - Lumpenliberal ]
Ciężko komentować. Może wyjaśnię, że miałem na myśli stworzone przez państwo różnicowanie grup zawodowych, przez przyznawanie jednym przywilejów, które nie przysługują innym.
Kwestia "przywilejów" lub ich braku jest w dobie rawlsizmu bardzo rozmyta i niejasna. Zależy od tego, z jakiego punktu widzenia wyjść. Można wyjść z założenia, że przywileje (a przywilejem może być także powstrzymanie się od formy ingerencji państwa) powinny być rozdawane zgodnie z zasługami, lub autonomicznie od nich Wszystko zaś zależy od tego, czy w ogóle można mówić o jakichkolwiek "zasługach", gdy właściwości osobowe, które na owe "zasługi" mają wpływ przemożny, rozdawane są absolutnie przypadkowo. Tym samym powstrzymanie się od "wyrównywania szans" (co przez liberałów mniej lub bardziej konserwatywnych uważane jest za herezję) traktowane jest za uprzywilejowanie systemowe uprzywilejowanych przez "przypadek" (Rawlsowi nigdy oczywiście nie mogło by przyjść do głowy, że owe osobiste predyspozycje rozdaje Bóg a nie "przypadek stanowiący marną Jego protezę), że tym samym russeański sofizmat mieszania równości ze sprawiedliwością wymaga wyrównania, by tym samym uzyskać sprawiedliwość, bo naturalne przyznawanie przypadkowym osobom określonych talenów jest nierówny, więc skrajnie niesprawiedliwy (a kantowski system wymaga realizacji sprawiedliwości jako wartości najwyższej obok wiodącej oczywiście "wolności").
Tym samym o tym, czy coś jest przywilejem czy nie, decydują przyjęte rozstrzygnięcia normatywne. Ja nie mam z tym problemów, ale liberałowie powinni mieć, jako, że brak prawomocności jakichkolwiek rozstrzygnięć jest podstawowym ich dogmatem. Problem ten rozwiązują w ten sposób, że cecha prawomocności nie przysługuje żadnym sądom normatywnym za wyjątkiem sądów wydanych przez nich samych.

Swoją drogą poruszasz interesującą kwestię - rzeczywiście, nie ma sztywnej granicy. Pewne rozwiązania nazwę "komuną" innych nie, ale to wszystko tak punkty na skali między [platońską:D] komuną, a nie-komuną. Nie zakładam przy tym, że jestem nieomylny w ocenach. Ale mam takie samo prawo, do przypisywania sobie tej nieomylności, jak reszta użytkowników forum:D
O tym prawie do opinii napisałem powyżej. Tym samym, to co napisałeś niczego nie zmienia.

Dla mnie słowo komunista ma w istocie szersze znaczenie, niż "komunista" jakiego można znaleźć w encyklopedii lub słowniku. Dlatego też wolę posługiwać się terminem "lewactwo".
Użyłeś słowa "komuna". Poza tym różnica (o ile w ogóle istnieje) między "komuną" a "lewactwem" jest w najwyższym stopniu niejasna. Jest jakaś?

PS
Mała prośba - jak do mnie piszesz, to nie per "wy", m'kay?

Jeżeli piszę per "wy", to nie dotyczy to wyłącznie twojej osoby ale całej grupy osób, które spełniają przyjęte prze ze mnie kryteria. Zatem to "wy" nie znaczyło "towarzyszu" ale właśnie "wy", tj. ty + inni, spełniający określone kryteria.

09.04.2011 13:36
46
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

Zatrudniam trochę ludzi. I to o stosunkowo wysokich kwalifikacjach. Nie przypominam sobie jednak, by którykolwiek miał coś do powiedzenia przy zatrudnianiu. Jedyne, co potrafią z siebie wykrzesać to agitka jak przy sprzedaży sprzętu AGD :)

Zależy w jakiej branży. Spróbuj zatrudnić kierownika dużego projektu informatycznego, managera na funkcję w zarządzie spółki albo nawet dobrego mechanika samochodowego.

09.04.2011 14:15
Lindil
47
odpowiedz
Lindil
262
Lumpenliberał

Użyłeś słowa "komuna". Poza tym różnica (o ile w ogóle istnieje) między "komuną" a "lewactwem" jest w najwyższym stopniu niejasna. Jest jakaś?

Różnica - dla mnie - jest taka, że komunista zdaje sobie sprawę z bycia komunistą, ma jaką taką podbudowę teoretyczną i wie co to komunizm. Lewactwo jest dla mnie pojęciem o wiele szerszym - obejmuje komunistów oraz idiotów, którzy w imię własnego głębokiego przekonania o swojej słuszności chcą zmienić świat na lepsze. Najlepiej narzucając innym swoje zdanie. Najlepiej za pośrednictwem państwa. Do tego dochodzą wszelkiego rodzaju anarchiści, postępowa lewica w stylu Naomi Klein etc.

Jeżeli piszę per "wy", to nie dotyczy to wyłącznie twojej osoby ale całej grupy osób, które spełniają przyjęte prze ze mnie kryteria. Zatem to "wy" nie znaczyło "towarzyszu" ale właśnie "wy", tj. ty + inni, spełniający określone kryteria.

Gdybyś pisał do mnie per "wy" jak w "wy, towarzyszu" to nie miałbym pretensji. Pretensję mam kiedy - niewiele o mnie wiedząc - stawiasz mnie w jednej grupie z ludźmi, z którymi nie mam i nie chce mieć nic wspólnego.

09.04.2011 18:57
48
odpowiedz
Aeternus_Vincicio_NPC
15
Pretorianin

gladius reloaded [ gry online level: 2 - advocatus diaboli ]
Zależy w jakiej branży. Spróbuj zatrudnić kierownika dużego projektu informatycznego, managera na funkcję w zarządzie spółki albo nawet dobrego mechanika samochodowego.
Jak już pisałem w poprzednim poście, darwinizm jest niewywrotny. Także umieszczony w ramach ideologii kapitalistycznej. Tym samym wracamy do sensu komentowania wypowiedzi na nim opartych. Dotyczy to także twojego powyższego stwierdzenia.
Cokolwiek by tu nie napisać, będzie to w twoim głębokim przekonaniu podpierało twoje darwinistyczne przekonania. Tym samym pisanie czegokolwiek traci sens jakikolwiek.

Lindil [ gry online level: 110 - Lumpenliberal ]
Różnica - dla mnie - jest taka, że komunista zdaje sobie sprawę z bycia komunistą, ma jaką taką podbudowę teoretyczną i wie co to komunizm.
Czy sądzisz, że Pawka Korczagin wiedział czym jest komunizm? I nie chodzi mi rozstrzygnięcia normatywne. Tych nauczyli go w szkole (tak jak obecnych "liberałów" uczą tego media). Czy sądzisz, że Ten chłopaczek potrafił opisać i obronić doktrynę komunizmu teoretycznego by Marks oraz opisać i obronić doktrynę komunizmu praktycznego by Lenin z poprawkami Stalina?
Co do pierwszego nie zgłaszam większych zastrzeżeń (choć osobiście znam marksistów, którzy za nic w świecie się do swego komunizmu nie przyznają) - jest to kwestia przynależności a ta jest całkowicie niezależna od zrozumienia podstaw teoretycznych ideologii ją wyznaczającej.

Lewactwo jest dla mnie pojęciem o wiele szerszym - obejmuje komunistów oraz idiotów, którzy w imię własnego głębokiego przekonania o swojej słuszności chcą zmienić świat na lepsze.
Jeżeli tak, to nie mamy się o co spierać. Powinniśmy razem zabrać się za liberałów :)

Najlepiej narzucając innym swoje zdanie. Najlepiej za pośrednictwem państwa. Do tego dochodzą wszelkiego rodzaju anarchiści, postępowa lewica w stylu Naomi Klein etc.
Hmmm. Była taka próba. Nazywała się pozytywizmem prawniczym. Kłopot w tym, że została osądzona w Norymberdze. Nie dociera to, co prawda do jej zdeklarowanych i nieświadomych zwolenników. Np. właśnie liberałowie nie chcą tego przyjąć do wiadomości i nadal reprodukują te doktryny, które pozostawiły nam niezabliźnione dotąd rany.

Gdybyś pisał do mnie per "wy" jak w "wy, towarzyszu" to nie miałbym pretensji. Pretensję mam kiedy - niewiele o mnie wiedząc - stawiasz mnie w jednej grupie z ludźmi, z którymi nie mam i nie chce mieć nic wspólnego.
Nawet wiedząc o tobie wiele, wiedziałbym tyle, co nic. Tyle, że z takiej perspektywy nie może być żadnych wspólnot i żadnych w tych wspólnotach więzi. Tyle, że ty i ja jesteśmy ludźmi, więc istotami, które są "sobą" wyłącznie dzięki obecności tych "innych". Potwierdzają to nawet egzystencjaliści za wyjątkiem nihilistów.
Stąd płynie ten prosty wniosek, że musimy brać w nawias pewien zakres tego, co nas różni, by móc powiedzieć o sobie "my" i w konsekwencji "ja". Mówiąc zaś "ja" musimy o kimś mówić "on" i w konsekwencji "wy", bo wtedy nie byłoby "nas" i nie byłoby "ja".
Nie możesz wypierać się wspólnoty z innymi, bo czyniąc to nieuchronnie wypierasz się siebie samego. A nie ty decydujesz o tym, do której wspólnoty należysz. O tym, do której wspólnoty należysz decyduje to, w co wierzysz.
O tym, w co wierzysz piszesz na tym forum. Ja to czytam i na tej podstawie dokonuję oceny i klasyfikacji.

15.04.2011 07:38
49
odpowiedz
mirencjum
66
Legend

"Zgodnie z nowymi niemieckimi regulacjami, tamtejsze agencje pośrednictwa pracy nie będą mogły ustalać dowolnej stawki wynagrodzenia. Stawkę minimalną ustalono na 7,79 euro za godzinę w regionach zachodnich i 6,89 euro we wschodnich. Szacuje się, że ustawa dotyczy ok. 900 tys. pracowników, w tym zatrudnionych w Niemczech Polaków...

...Agencja pracy tymczasowej, świadcząca usługi na terenie Niemiec, musi płacić niemieckie stawki minimalne, bez względu na to skąd pochodzi, gdzie jest zarejestrowana i gdzie zrzeszona"

http://www.rp.pl/artykul/9,642903_Dobre-wiesci-dla-jadacych-do-pracy-do-Niemiec.html

15.04.2011 09:04
50
odpowiedz
Looltoth_NPC
0
Generał

Przez tę komunę szkopy są bankrutem.

15.04.2011 10:14
Son of the Beach
51
odpowiedz
Son of the Beach
44
Pretorianin

Gdyby dorożkarze obronili swoje miejsca pracy...

16.04.2011 18:13
52
odpowiedz
zanonimizowany750998
27
Pretorianin

to byśmy zapierdzielali teraz dorożkami, dobrze że nie było wtedy jeszcze związków zawodowych ;)

Forum Forum Polityka i Religia
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl