Z tego co sam Sweeney mówi, ekskluziwów jest mniej bo chcą skupywać duże gry, bo mniejsze nie przyciągają tylu ludzi co chcieli. Jakby się ktoś jeszcze łudził że w tej praktyce kiedykolwiek chodziło o wspieranie indyków.
https://www.pcgamer.com/epic-isnt-done-with-epic-games-store-exclusives-its-just-focused-on-big-ones/#comment-jump
Obstawiam, że jest to jeszcze mniej. Liczba, którą podają, to "ile wydali gracze", a nie przychody. Wydatki graczy obejmują podatki, opłaty, a nawet pieniądze wydawane w sklepie na gry, które nie korzystają z systemu płatności Epic i generują zerowy przychód dla Epica.
Tak więc ich przychody są prawdopodobnie bliższe 300 milionom dolarów, potencjalnie mniej, jeśli gry takie jak Genshin Impact (wg tej grafiki jedna z najbardziej dochodowych gier tam) nie korzystają z systemu płatności Epica.
Jako, że na pewno wliczają do tych wydatków mikropłatności, a większość poza wonderlandsami ich najbardziej dochodowe tytuły to free-to-play obstawiałbym że rocznie sprzedaje się tam mniej niż 10 mln gier rocznie, czyli o ile się nie mylę mniej niż cyberpunk 2077 sprzedał kopii na steamie w miesiąc.
Na necie jest masa artykułów o tytule w stylu~ Tim Sweeney mówi stanowczo- w naszym sklepie nie będzie ,,crapów' z cytatami w których krytykuje cały koncept steam direct i mówi że oprócz niższej marży selekcja gier będzie jego największym wyróżnikiem od steama. No cóż nie sądziłem że w ciągu zaledwie dwóch dni doczekamy się sytuacji w której szefo epica mówi jedno a zaraz potem robi drugie
Odkąd usłyszałem o tej inicjatywie jakiś rok temu cały czas mnie zastanawia jaki jest w tym zysk dla epica. Zapewne osoby które mnie kojarzą wiedzą jakie mam zdanie na temat epica więc ostatnie co teraz chcę zrobić to ich zareklamować. Ale dobra do rzeczy. Na stronie epica widnieje że tych ich serwisów online można używać na każdej platformie za całkowicie darmo więc nie ma mowy o zysku bezpośrednim. Gry żeby z tego korzystała nie trzeba umieszczać w ich sklepie więc o przyciąganiu deweloperów do ich sklepu również nie ma mowy. Jedyne co może przekładać się na jakiekolwiek zysk jest to że niektóre nie wiem czy wszystkie gry wymagają do połączenia się z graczami z innych platform konta epic. Tylko tu dochodzimy do pytania: na co im takie puste konta poza liczbami do chwalenia? Ktoś kto posiada jedynie ps4 nie kupi sobie nagle pc i wykupi połowę gier w egs. Podobna usługa valve o nazwie steam datagram relay przynajmniej wymaga od gry obecności na steam więc tutaj przynajmniej widać że jakiś zysk z tego mają. Sweeney na pytanie jaki wy macie zysk z tego gada jakieś bzdury o czymś o nazwie metaverse. Wygląda to trochę jak kolejny klocek do układanki wykorzenienia steama i zrobienia z epica takiego gamingowego amazona czy googla mającego sznurki w każdym zakątku branży zbyt potężnego by mu cokolwiek zrobić
[Steamowcy zazdrosną rozwoju i tyle.]
No masz rację nie wyżyję z zazdrości dla tego dynamicznego trwającego już chyba 9 miechów wdrażania achiwmentów.
[Nie jest tak wszędzie więc to mała grupka krzykaczy, którym się wiecznie wszystko nie podoba]
Szczególnie to widać jak każdy twój komentarz pod artykułami z tematów steama lub epica był tak zminusowany że gol go nie wyświetlał.
[poza oczywiście stagnacją ]
Po tym zdaniu serio mam wątpliwości czy ty serio masz na myśli tego samego epica co ja
[Przyczynili się też znacząco do rozwoju kina i seriali. ]
Ej ty wiesz co we wrocku jest taki ładny park z ogromną pustą przestrzenią. Co ty na to żeby zrobić zarówno sobie i nam przysługę, usunąć konto i zacząć budować tam pomnik tima sweeneya taki mega duży żeby na bank każdy zobaczył? Nawet walnij tam jakiś napis jak ,,Drugie wcielenie chrystusa, wizjoner, innowator wstrzymał steama ruszył ziemię"? Ja nawet przyjdę i się nasycę tym altruizmem i hojnością dla graczy i twórców, może w końcu tam konto założę
Steam sam w sobie DRM-em nie jest. Jest launcherem co nie wymaga drm-ów(patrz gog) Dopiero narzędza developerskie valve(steamworks) umożliwiają założenie drm-u
Porównywanie preorderowania gry z luncherem epic nie ma IMO za bardzo sensu ale naświetlę ci moją perspektywę
1) ten launcher nie jest młody istnieje już o zgrozo od 2013 od niedawna dopiero służy za sklep
2)Jest coś takiego jak standard. Rozumiem że steam istnieje już od 16 lat jednakże dla mnie nie jest to żadne usprawiedliwinenie. To jak wypuszczanie samochodu na korbę w dzisiejszych czasach.Dodajmy do tego to że epic nie musi wymyślać koła na nowo jak steam a jedynie skopiować rzeczy od niego. Np takie podstawy jak licznik fps changelogi czy koszyk
3) narzekanie na niedorobienie tego launchera jest spotęgowane poprzez agresywną politykę epica uniemożiwiającą ogranie ci tej gry na steam. Było by dużo mniej narzekań gdyby dali gry taniej albo darmówki ktoby wziął ten by wziął kto nie ten nie. No ale jest inaczej na ich włąsne życzenie
Z ciekawości masz jakieś dane na poparcie swoich tez? znaczy jasne łatwo jest zignorować krytykę i krzyczeć lalalalala głośna mniejszość ale ładnie by było nie przedstawiać tego jako faktu.
Czemu zakładasz że ludzie grają w te gry na steam TYLKO I WYŁĄCZNIE dlatego że nie mają wyboru. W sensie w mojej opinii gdybyśmy wzięli grupe ludzi którzy wkurzają sie bo nie mogą pograć na steam i grupę którzy wkurzają się bo nie mogą czegoś kupić na EGS otrzymalibyśmy podobny wynik co wypadku porównania ludzi którym podoba się lub nie wymagany abonament do grania online
No fajny post najlepsza część to ta w której mówią że martwcie się lepiej globalnym ociepleniem niż tym że wystrychnęliśmy was na dudka. Btw są jakie dowody tyc ,,tysięcy'' wiadmości na które ci devowie się obrażają? Widziałem parę screenów ale serio ktokolwiek wierzy że taka mała gierka robiona prze 2 osoby w piwnicy zdobyła by tyle hejtu? Z resztą ci devowie to jakieś absolutne buce którzy wyzywali ludzi którym nie podobało się zabrania im OBIECANEJ wersji steam
[dodatkowo jaki jest sens twórcy by dawał gry do sklepu gdzie są większe marże?]
In its recent Year in Review report, Valve confirmed some impressive numbers for Steam. The storefront-platform has amassed nearly 95 million monthly active users, representing a huge ~5 million spike from 2018's 90 million MAUs.
Mam nadzieję że odpowiedziałem na twoje pytanie :)
[Epic jedynie jest winny oferowania lepszych warunków twórcom.]
Np takim jak deale za ekskluzywność?
Do tego dodajmy
-ograniczanie dostępności gier w sklepach z kluczami
-praktyczne niszczenie sensu crowdfundingu
-czasami podwyższanie cen gier
-wprowadzenie modelu ekskluziwów rodem z ery SNES-a i segi genesis na krainę PCMR
[ Nie wiem jak można mieć o to pretensje. Tym bardziej co w tym dziwnego, że twórca wybiera korzystniejsze warunki.] Normalnie jesteś wtedy zmuszony do korzystania ze słabiej wyposażonej oraz słabiej zabezpieczonej platformy.Dodajmy do tego że ludzie nie za bardzo lubią jak się ich zmusza do czegoś.No i wiesz nie wymagałbym od ludzi aby stawiali dobro lub potrzeby niezwiązanej z nimi w żaden sposób firmy nad swoim.Zwłaszcza kiedy tracą na tym. Spojrz np na takie Humble bundle. Za nie wiem najczęściej jest coś ok 70 zł dostajesz paczkę świetnych tytułów i jednocześnie wspomogłeś deva.Czyli ty coś zyskałeś i dev coś zyskał.Możesz też kupić grę w sklepie z kluczami.Wtedy nawet jak nic nie zyskałes jednocześnie nic nie straciłeś.W wypadku EGS tracę wszystie zabezpieczenia funcjonalności lub społeczności jakie daje mi steam i jedyne co dostaję to świadomość że za grę za którąz apłaciłem taką samą cenę dev dostał zamiast 30 zł moje 12 złTO trochę tak jakby szef obciął ci o 300 zł wypłatę aby wspomagać nie wiem Muszyniankę sp.z.o.o. Za przeproszeniem ale w dupę wsadźcie se taką pomoc.
[Nie wiem ja tam nie mam wymarzonych sklepów. Traktuje je jak hmm sklepy. Czyli kupuje tam produkty] Od kupowania gier są bardziej sklepy z kluczami typu humble lub GMG czy strony samych devów. Z resztą nawet sklep powinnien mieć standardy typu ten niesławny koszyk które ma nawet ma nawet ms store.
[ I głównie to głośna mniejszość steam na każdym kroku ich porównuje.] Np te 1,5 mln ludzi którzy czekali na borderki aż będą na steamie
[Większość po prostu gra i nie uczestniczy w takich dyskusjach.]Tyle samo graczy gra pewnie na steamie i ma głeboko gdzieś coś takiego jak EGS
[Jeśli ktoś kupuje grę tylko dlatego, że jest na steam albo woli dopłacić do wersji steam to nie jest ślepo oddanym fanem?]A jeśli ktoś kupuje grę tylko dlatego bo jest na EGS to nie jest ślepo oddanym fanem?Serio nie wiem co jest tak trudno zrozumieć w tym że jak sztim ma te ficzery to znaczy że ktoś ich używa i może kupi grę na sztimie po to aby je mieć.Idąc twoją logiką każdy kto by dopłacił do gry tylko dlatego że jest na switchu bo lubi se w autobusie pograć też byłby jakimś ślepo oddanym fanem.
[Twórca więcej zarobi i prawdopodobne jest, że zrobi następną część może i lepszą]
Tak bo żyjemy w utopijnym świecie gdzie gry robi się z pasji a pieniązki od epica twórcy NA PEWNO przeznaczą na lepszą grę
[I jak taki zabieg wpłynął na finalny produkt? Jest gorszy? A może dzięki dodatkowym pieniądzom lepszy?] Taki jest lepszy że gra technicznie przypomina wczesny dostęp.Wiesza się wywala do pulpitu fizyka często zawodzi no i rozmieszczenie niektórych rzeczy nie jest najlepsze i moja wersja była boleśnie zgliczowana i musiałem zainstalować ponownie by w ogóle działało. W sensie rozgrywka miodzio ale stan techniczny upewnia mnie w tym aby czekać z kupnem przynajmniej do premiery na steam aż wszystko załatają(nie to nie jest kryptoreklama po prostu termin odpowiada)
[Tak wiem, są te całe kupony rabatowe, ale jeszcze taniej wychodzi poczekać na promocję, gdzie z kolei Steam ma większe i lepsze. Dodatkowo, żeby kupić coś na kupon, trzeba wpierw kupić coś bez kuponu.]
Możesz proszę podać przykład jednej z takich promocji na steamie? W sensie nie chcę się kłocić pytam się tylko. :) btw gdzieś widziałem że podobno te kupony dostaje się za odebranie darmówek lub po prostu za darmo.
Witam cię zatem serdecznie w gronie 5 ludzi który spostrzegli że zapewnienia Tima Sweeneya możemy wsadzić między bajki. A tak na poważnie to ja bym się spodziewał skutkow tej niższej marży nie w niższych cenach a już tym bardziej w jakości a bardziej w tym że twórca z jakimś oryginalnym nieszablonowym pomysłem prędzej zaryzykuje kiedy nawet jeśli mniej osób kupi jego grę dostanie wincyj hajsu
Musisz mieć naprawdę złe doświadczenia z ludzmi którzy nie lubią epica skoro zakładasz że przeszkadza im to że EGS się rozwija :)
Tak wiem że nic nie rozumiem to licencja powinno się ją odsprzedać bla bla bla i mi nic do tego. Nie musisz tego powtarzać jak zacięta płyta.Btw śmiesznie że piszesz w połowie że dalej nie czytasz już moich wypocin a odnosisz się do praktycznie wszystkiego co napisałem.
[Po pierwsze nie ma znaczenia czy coś istnieje materialnie czy nie,]
Ma to ogromne znaczenie gdyż sprzedaż cyfrówek ma pewną fundamentalną wadę – kopia cyfrowa nie wiąże się z kosztami dodatkowej produkcji. Wynika z tego, że zysk generuje przede wszystkim sprzedawanie kolejnych kopii. A tutaj tworzenie rynku wtórnego ma zgubny wpływ na obrót egzemplarzami nowymi – i przez to droższymi. Jednocześnie wartość gry „używanej” jest dokładnie identyczna, jak „nowej”, bo używanie nie wpływa w żaden sposób na jej stan.
[Fizyczne są tańsze, bo można je odsprzedać, a nie bo się zużywają, mam niedaleko punkt wymiany gier i wierz mi, płytki do ps4 mogą i przejść przez 100 osób albo i więcej, nadal działają bez zarzutu, płyty stan bardzo dobry, nikogo nie obchodzą ślady użytkowania, gra ma działać, tylko to się liczy.] gra tak samo tanieje dlatego że nośnik się zużywa jak odkurzacz którego używałeś przez ostatnie 2 lata się zużywa. Jakby każdy miał tak bardzo wywalone na ślady użytkowania nikt by nie kupował nowych gier.
[Nie ma takiego czegoś jak używane cyfrówki, to jest licencja, .] Jeżeli tak uparcie brniesz w to że sprzedaż licencji nie rózni się niczym od sprzedaży fotelina olx to tak może być używana
z resztą wciąż nie odpowiedziałeś na moje pytanie jak taką używkę wycenić? bo czym się ona różni od cyfrówki kupionej w pełnej cenie od steama?
[licencja ma jak najbardziej sens logiczny i ekonomiczny, czego ty nie rozumiesz, a twoje wnioski są absurdalne.] podaj dlaczego proszę
[To działa cały czas dla płyt na konsolach i nic się nie dzieje, ale to nie ma żadnego znaczenia czy coś się dzieje czy nie, znaczenie ma tylko to, że masz mieć prawo do odsprzedaży swojej licencji i nikomu nic do tego bez względu czy to ma na cokolwiek wpływ czy nie, tak więc jakiś wymyślone przez ciebie scenariusze nie mają znaczenia, nikogo nie obchodzi kto i co sobie będzie myślał, możliwa będzie tylko odsprzedaż licencji jako produktu i tyle.] napisałem koledze wyżej że coś się dzieje.Co ty myślisz że sony czy microsoft mają w dupie te miliony które tracą na używkach?
Pomyśl czy nie lepiej już przeboleć ten brak odsprzedaży i mieć promki na steamie co tydzień i gry za grosze w bundlach.
[Nikt ci za pół darmo nie sprzeda licencji skoro średnia cena będzie wysoka,, każdy chce sprzedać najdrożej jak się da, stracić jak najmniej.] jak wyżej poleciałem po bandzie z tymi 2 gr chodziło mi bardziej o 30% ceny początkowej
[Twoja własność, twoja sprawa, tylko w sektorze gamingu się tak wycwanili i zablokowali taką możliwość, nie ma żadnej różnicy czy coś istnieje czy nie.] jeśli cię to pocieszy jak kupisz grę w takim chili czy rakutenie też nie możesz jej odsprzedać i uwierz mi że jakby faktycznie to nie miało znaczenia czy coś istnieje czy nie już dawno byśmy mieli odsprzedaż.
[Dla mnie w sumie jest bardziej chore, bo nie widzie sprostowań jak gra np. nie pojawi się na gogu lub pojawi się tylko na steamie. Takie właśnie trochę podwójne standardy]
Co do gier na gogu większość graczy wie czemu gry się tam nie pojawiają.Jest to przez politykę drm-free goga która devów odstrasza. Co do steama to jest trochę tak jakby jedynym warzywniakiem w gminie był warzywniak pani krysi i pan waldek któregoś dnia otworzył swój. Klienci są przyzwyczajeni że warzywniak pani krysi jest tym ,,domyślnym" i to na niego wszystko trafia od 17 lat więc nie potrzebują tłumaczenia czemu tam coś trafia bo mają zakodowane w głowie że to jest ten nasz ,,domyślny warzywniak''. Natomiast warzywniak pana waldka jest czymś nowym. Jest zmianą odchyleniem od normy. I jak wiemy ludzie za zmianami nie przepadają. Na dodatek pani z naprzeciwka coś tam pod nosem szepcze że ten pan waldek to jakieś podejrzane rzeczy z dystrybutorem ogórków wyprawia przecież nasza pani krysia nigdy takich rzeczy nie robiła. Dlatego ludzie jak gra wychodzi tylko na steama nie zadają takich pytań. Bo mają zakodowane w głowie że to jest ich ,,domyślny'' warzywniak kupują tam od praktycznie zawsze lat warzywka trafiały tylko tam od 17 lat(bo nie za bardzo miały gdzie) i to warzywniak pana waldka(sklep epic) jest dla nich odstępem od normy na dodatek o nie za bardzo lubianych praktykach. Więc trzeba im zakomunikować czemu nie kupią tego w ich znanym i lubianym warzywniaku. Mówisz o tym tak jakby epic był od praktycznie zawsze całkowicie pomijąc to że dla wielu graczy jest wciąz czymś nowym świeżym podczas kiedy steam jest z nim od praktycznie zawsze. Podwójne standardy byśmy mieli wtedy gdyby zaróno steam jak i epic płacili za gry eksluzywne a gracze krytykowali tylko i wyłacznie epica. Nikt nie krytykowałby epica za to że gry tam są jako eksy bo tak. Ludzie są wkurzeni o to że epic ich kusi szybkim przypływem gotówki lub jak wolisz gwarancją sprzedaży.
[ Rozumiem, że piszą sprostowania chuchając na ziemne ale nie jest w porządku to, że twórcy są terroryzowani przez jakby nie patrzeć mniejsze grupy społeczne (ale głośne) ]
Nie popadajmy w paranoję nie nazywajmy terroryzowaniem paru komentarzy na forum.Poza tym jak się spojrzy na wyniki takiego metro exodus albo borderlandsów na steamie i epicu wychodzi że ludzie którzy czekają na wersję steam to jakieś 30-50% odbiorców. Nie wiem jak jest z indykami bo większość wciąż nie trafiła na steama
Tak do porównania
Borderlands 3(epic)- 1,9 mln kopii-stan na grudzień 2019(serwis playtracker)
Borderlands 3(steam)- 1-2 mln kopii(nie mam premiuma sorki)-stan na czerwiec 2020(serwis steamspy)
Metro exodus(epic)- 700 tys kopii-stan na grudzień 2019(serwis playtracker)
Metro exodus(steam)-500tys-1mln kopii-stan na czerwiec 2020(serwis steamspy)
[Lub też zaniżanie ocen tylko dlatego, że gra pojawi się tylko na epicu, jest to po prostu moim zdaniem żałosne.]
IMO też nie martw się
[No i kto powiedział, że funkcje steamowe mają być standardem? No i nie dam sobie wmówić, że ci gracze, którzy mówią, że to są podstawy czy, że nie zagra bo nie ma koszyka to jest większość graczy] Ależ nikt nie wymaga od epica aby był już teraz tak zaawansowany jak steam. Po prostu jak ktoś na każdym kroku wychwala jakim to jest wielkim konkurentem dla steama jest nie oferując takich podstawowych funckji jak fora changelogi czy licznik fpsów wygląda to trochę słabo. Ten argument o funkcjach jest też często przytaczany żeby pokazać że to nie jest kolejna głupia ikonka na pulpicie tylko dwie platformy dzieli przepaść w zakresie funckcji. Z resztą ten koszyk o którym mówisz jest bardziej takim żartem aby pokazać jak bardzo niedorobiona jest to platforma. Bo nikt z powodu braku koszyka by nie robił 3 wojny pecetowej. Chodzi tu o bardziej potrzebne funkcje np
Total war troy na epicu? No super że za darmo tylko że ups brak modów.
Wychodzisz często z domu i lubisz korzystać ze steam linka. Upsy nowa gra tylko na EGS gdzie tego nie ma. Z resztą rozwiązanie tego jest proste jeżeli nie mogą lub bardziej nie chcą zapewnić podobnie zaawansowanej platformy niech przestaną robić eksy. To jest takie proste.
[ Czemu dostosowywać wszystko pod mniejszość? Po prostu mówią tak z przyzwyczajenia do steam i nic poza tym.Liczy się przede wszystkim gra. Znajdą się też tacy, którzy lubią prosty i przejrzysty launcher bez zbędnych opcji, w których by się gubili.] Dobra bez obrazy ale widziałem dyskusję z twoim udziałem pod newsem o gta V z i wiem że cię nie przekonam że ktokolwiek tego używa. Z resztą jak mamy niczego nie dostosowywać pod mniejszość to może niech valve usunie protona z którego korzystają tylko linuksiarze czyli 1% graczy komputerowych. Goga ze swoją polityką drm-free która obchodzi pewnie jakiś mały procent graczy. Wiesz ja też mogę zacząć wrzeszczeć żeby zlikwidować goga bo to głośna mniejszość jakieś durne drm-free sobie wymyślająco komu drm przeszkadza najważniejsza jest gra niech się wywalą i se głupi ryj rozwalą ale tego nie robię bo pomimo tego żę jest to niewątpliwie mniejszość wiem że oni to lubią jest to dla nich jakaś wartość dodana więc to szanuję i przynajmniej próbuję zrozumieć. I tak są ludzie któryz lubią proste przejrzyste lauchery tylko po pierwsze jest różnica pomiędzy byciem prostym i przejrzystym a byciem biednym
i po drugie wiem znam takich ludzi dlatego tym bardziej bym chciał aby epic przestał robić te eksy i zostawił wybór graczom.
[Przy artykułach nawet na golu mówiących o tym, że far cry 6 tylko na na uplay i epicu pisali "a to dziękuje, nie kupie". Dzisiaj pojawił się artykuł, że Ubisoft lepiej zarobił niż rok temu.] bardziej im chodziło o to że nie kupią na epicu. A ztym ubisoftem to obstawiam że bez związku bo pamiętam wywiad z prezesem ubi z zeszłego roku gdzie został zapytany o sprzedaż a na pc i bramiało to mniej więcej ,,no na tym EGS coś się kręci coś stamtąd przyjdzie ale Uplay radzi sobie lepiej niż kiedykolwiek.
[Oczywiście, że steam ma więcej użytkowników ale o to w tym wszystkim chodzi, że steam do tej pory miał zdecydowaną większość rynku. Pojawił się konkurent, który oferuje lepsze warunki twórcom i różne korzyści dla graczy. Jak dla mnie to jest właśnie na konkurencja o która się rozchodzi. A może w przyszłości steam też powalczy o gracza i będzie oferował różne czy to kupony czy jeszcze lepsze zniżki.] Jasne tylko wolał bym by robili to w inny sposób niż siłowy coś typu ,,no nasz launcher trochę słaby ale kupisz u nas gierkę trochę ta niej i wesprzesz dodatkowo twórcę. A co do steama to wiesz te 2 platformy konkurują ze sobą na różne sposoby. Na kupony od steama na podobnym poziomie co na epicu raczej bym nie liczył
tu link w którym objaśniam dlaczego ctrl+f i wpisz Skout3
https://www.gry-online.pl/newsroom/steam-summer-sale-2020-promocja-wystartowala/z31e094
Steam bardziej idzie w udoskonalanie swojej platfiormy a to czy taka forma walczenia o gracza ci odpowiada to już tobie zostawiam do oceny.Ale zniżki by lepsze robić mogli to fakt np nie ma żadnego powodu by ta zniżka 17zł na summer sale była jednorazowa.
[Studio Insomniac Games nie należało zawsze do sony, zrobili nawet grę tylko na xboxa Sunset Overdrive tak samo zrobili grę tylko na ps4 np. ratchet and clank, sony przejęło dopiero to studio jakoś chwile po premierze spider mana. Pewnie wykładali kasę na budżet ale nie zmienia to faktu, że są tylko exami na ps4 czy xboxa] z tym przykładem o insomniac games spotykam się już któryś raz i za każdym razem mam w głowie to samo pytanie naprawdę tak trudno wejść na wikipedię wpisać ratchet i clank czy sunset overdrive i zobaczyć że w kategori wydawca jest albo sony lub ms a nie jak w wypadku epica każdy inny?
[I uwierz mi bankowo byłaby masa hejtu gdyby epic kupił studio czy zapłacił na produkcję jakiejś gry.] wpisz sobie w necie epic games publishing i poczytaj komentarze znajdziesz pewnie jednego czy tam dwóch którzy maruudzą ale reszta popiera i się cieszy że epic w końcu IMHO realnie konkuruje
[No i tutaj muszę przypomnieć, że epic płaci z góry pieniądze za określoną liczbę sztuk. Więc żadnej dodatkowej kasy w tym wypadku nie płacą ("łapówki")] tak jak pisałem wcześniej nie wierzę że ogranicza się to tylko do opłacenia liczby sztuk gdzyż takie gry jak metro lub borderlandsy tego zwyczjnie nie potrzebują. Na bank jest jakiś deal poza tym który czyni pakowanie gier tam opłacalne
[Nawet zazwyczaj na tym zarabiają (nie znam gry, która by się tam nie sprzedała). No i zwykle jest to czasowa ekskluzywność]Bez urazy ale jako że epic nie ma swojego odpowiednika steamspya nie mamy jak tego zweryfikować. Z resztą czemu epic lub jakikolwiek dev mieli by informować że gra się źle sprzedała? . A z tą czasową ekskluzywnośćią to rożnie bo coraz częściej te premiery nie dostają nawet informacji czy kiedykolwiek trafią na steam.
Dobra kończę dyskusję bo trzeba gearsy z gamepassa ograć
Miłego łamania monopolu steama w waszej sklEPICowni.
[Teoretycznie, przy sprzedaży pudełkowych używek, również każdy mógłby się prześcigać w cenie i gry powinny kosztować grosze, ale każdy chce zarobić jak najwięcej.]
Z tymi 2 gr to poleciałem po bandzie wiem bardziej mi chodziło o 30% ceny początkowej czy coś w tym stylu
[Twórcy mogą też narzucić limit czasowy takich sprzedaży. Na przykład mogą one zostać uaktywnione dopiero rok po premierze. Ewentualnie brać jakiś procent z transakcji, jakby nie było sprzedaje się to przez pośredników.]
To pierwsze to jest ciekawy pomysł tylko kto by wtedy kupował te używki jak dowolna gra na steamie po max 3 miechach kosztuje grosze w sklepach z kluczami?
Branie procenta od transakcji jest jak dla mnie średnim pomysłem bo ten system musiał by się jak najbardziej skupiać na zadowoleniu ciebie aby w ogóle opłacało ci się to sprzedawać.Dajmy np proporcje
75%-ty
20%-steam
5%-dev
Gra w pełnej cenie kosztuje 260 zł
w używce jakieś 100 zł ty dostajesz 75 zł steam 20 zł a dev marne 5 zł.
Devowie by wtedy mieli trudniej bo jak pisałem nie było by wtedy praktycznie żadnego powodu aby kupować grę w pełnej cenie na steam gdyż cyfrówki nie noszą śladów użytkowani ergo nie tracą na wartości. Z resztą nikt tutaj nie myśli o tym że te wychwalane używki na konsolach mają swoje konsekwencje? Dlaczego niby gry są takie drogie? Dlaczego tak długo ceny się utrzymują? Czemu o kluczach do ps store albo ms store w humblu czy GMG możemy co najwyżej pomarzyć? A no bo wydawcy czy producenci muszą sobie jakoś tą stratę odrbić. W tym komentarzu chciałem pokazać jak niedorzeczną rzeczą jest IMHO koncept odsprzedaży gry cyfrowej zarówno ekonomicznie jak i logicznie. że gra cyfrowa nie jest fizycznym obiektem który da się komuś zabrać i dać komuś innemu. Oraz nie napisałem tego wcześniej ale uważam że jeśli chodzi tylko o kupywanie gier taniej niż od głownego źródła zamiennik używek na pc już mamy. Nazywa się sklepy z kluczami. Nie chodzi mi o to że to co robi valve jest legalne. Chodziło mi oto że nie można po prostu skopiować 1:1 modelu sprzedaży pudełkowej na cyfrową jedyne co mając to tą mityczną licencję oraz że są inne powody dla których steam i podobni nie pozwalają na to po za tym że ,,chcemy wincyj zarobić"
[W sumie to chyba nawet nie wiedziałem, że jest taki sklep. Tylko Epic jest dużo większym graczem, jest popularny i jest o nim głośno przez wszystkie akcję marketingowe, fortnite, współpraca z sony czy disneyem, nawet taki artykuł jak widać jest klikany no obecnie ma dość dużą bazę graczy. "nie ważne jak mówią ważne żeby mówili".] tu akurat jestem w stanie się zgodzić. Chciałem ty przykładem jedynie pokazać że niższa marża nie jest IMO powodem dla którego rezygnuje się ze steama gdyż discord startował z podobnej ilością użytkowników co epic i z jeszcze niższą marżą a i tak wziął i umarł. Na dodatek istnieje no trochę mniejszy ale jednak istnieje itch.io którę jakąś fanbazę ma a tam można sobie ustawić prowizję nawet na 0%.
[sporo deweloperów odstrasza hejt ale jak dla mnie patologią jest to, że się tłumacza czemu wybrali ten sklep a nie inny. Przecież nawet po zapowiedzi nowego total wara na epicu musieli wydać stosowne oświadczenie. I tak koniec końców grasz na tym samym pc więc "platformie", mnie nie boli, że total war jest tylko na steamie albo, że mafia remake wyjdzie później na epicu.] wiesz dla ciebie to jest głupie a są gracze dla których takie oświadczenie jest kamieniem z serca. Z resztą po tej sytuacji z oobletsami się nawet nie dziwię że wolą dmuchać na zimne. Wiesz dla mnie np jest głupie oświadczenia w stylu ,,w naszej grze nie będzie mikropłatności i płatnych DLC'' bo sam nie mam z nimi problemu nie chcesz nie kupuj. Tak ja pisałem wyżej są gracze dla których kolejny launcher jest tylko programem do kupienia i zagrania w grę a inni nie chcą porzucać warsztatu forów czy nawet takich pierdół jak licznik fps-ów
[Wiesz, nawet po premierze gier ea na steam, tyle ludzi to zachwalało ale jak np Far cry 6 jest tylko na uplayu i epicu to nagle już się to nie spodobało.] O ile się nie mylę ludziom nie spodobało się tylko ściągnięcie the division 2 i anno ze steam kiedy te były tylko w przedsprzedaży. Potem już było spoko zwłaszcza że gry ubi można kupić też na uplayu. A z tymi grami ea to wiesz tu bardziej chodzi o kontekst historyczny. EA pierwszy uciekinier ze sztima który zamęczał graczy złym originem wraca na jarzma gabena po 8 latach z podkulonym ogonem--------------->https://i.redd.it/ismld6lwqhv31.png
+wyprzedaże na steam, ea access i marginalizacja origina
No i epic nie ma żadnych dodatkowych funkcji niż uplay oraz nie jest dla większej grupy graczy tą domyślną platformą więc nie za bardzo jest się z czego cieszyć
[No i dobrze, że chociaż indykom się nie ściąga tego hajsu. No tak tylko, że z tego co pamiętam te 5% jest ze wszystkich gier nie będących na epicu a na epicu nie ważne ile zarobi i tak jest za darmo]tu znów masz rację pomyliłem się (kurde powinienem zacząć spać więcej niż te 4 godziny) jak umieszczasz grę na epicu i używasz unreal nie musisz za niego płacić. Za to plusik ode mnie dla nich
[ Ja w ogóle nie mam problemu z exami. Nawet jestem zdania, że napędzają jakość w grach. Jak już pisałem w innym neewsie, gdyby to sony nie miał tych deweloperów to bardzo możliwe, że te moim zdaniem świetne gry nigdy by nie powstały. Albo powstałyby ale zupełnie inne prawdopodobnie gorsze. A napędza jakość dlatego, że stawia poprzeczkę wysoko. Przez co xbox kupił studia i wyłoży kasę na gry czego by nie zrobił normalnie. Jeszcze nie tak dawno mówiono, że nie będzie gier single player bo są nieopłacalne i będą gry usługi itp. Porównałbym to do kupna przez szejka jakiegoś małego słabego klubu i zrobił z nim top ligę.]Tu mam bardzo podobne zdanie co do ciebie. Ekskluziwy robione przez twórców czy tego chcemy czy nie są potrzebne branży bo gwarantują lub przynajmniej powinny gwarancję jakości oraz wzmacniają konkurencję pomiędzy tymi platformami. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to że epic robi coś innego. Gdyż epic nie wykupuje jakiś małych twórców i mówi im ,,wyniosę was nad niebiosa" a tylko daje im przepraszam za to słowo łapówkę za ekskluzywność do nich i mówi ,,o panowie widzę biedni trochę ale ta gierka wygląda fajnie to ile chcecie za to aby wasze studio pożyło 2 miesiące dłużej" i nie do końca uważam że jest to zarówno gwarancja jakości bo pomimo że na epicu znajdziemy wiele świetnych gier tak znajdziemy też niedorobione gówna w stylu predator hunting grounds czy ancestors. Zwłaszcza że te deale są dopinane na ostatniej prostej przez co niektórzy twórc uznali że hajs już jest i po co się starać co mam np przy phoenix point która wyszła straszliwie zbugowana (biedny wonziu)
Nie ma to też za wiele z konkurencją o klienta gdyż nie tworzysz własnych często świetnych gier aby klient wybrał akurat twój launcher jako ten domyślny a jedynie blokujesz dostęp do nich konkurencji(poza tym publishingiem i wykupiniem psyonix co wydaje się być krokiem w dobrą stronę). Coś a'la rynek vod w którym ,,konkurencja'' polega na ,,MY MAMY TWÓJ UKOCHANY SERIAL I CO Z TEGO ŻE NASZA USŁUGA JEST OKROPNA I DROGA JAK SIĘ NIE PODOBA TO TORRENTY'' a potem się dziwią że takie piractwo panuje
ok wcześniej nie byłem pewien ale po tych eksach na steamie jestem, Domuru to ty?
[No i te 10 mln było za z tego co pamiętam 600 tyś sztuk. Zależy od umowy. Ale przez ten czas pieniądze ze sprzedaży szły na konto epica i dopiero po przekroczeniu tej ilości, dzielili się hajsem.] tu masz rację sorki pomyliło mi się. Tak nawiasem mówiąc to było ok 150 tys bo inaczej epic by jakieś 2,5 mln wtopił
[Nie tylko czekać ale mniejsza marża i to z góry.]
W to bym nawet uwierzył gdyby nie discord store. Pamiętasz coś takiego? Ja też nie. A miało to jeszcze niższą marże niż epic.Poza tym ja pisałem wcześniej trudno jest mi brać tą marże jako poważny argument kiedy 40% gier na steam nie są kupowane na samym steamie
[Niższa marża, lepsza promocja w samym sklepie, zobacz ile nowych gier jest na epicu.] to ostatnie to nie wiem czy odebrać jako wadę czy zaletę bo IMO epic ma bardzo rygorystyczny poziom wejścia do sklepu przynajmniej w porównaniu do steama a nowe gry wchodzą do sklepu gdyż no umówmy się EGS nie miał w zeszłym roku zbyt pozytywnego odzewu przez co wielu devów odstraszało.Teraz zdarza się coraz częściej że gra trafia i na steam i na EGS co mnie cieszy bo jednocześnie pojawia się wybór i IMHO prawdziwa konkurencja(gra jest tu i tu niech teraz steam i epic mi pokażą gdzie lepiej kupić grę np lepszą ceną bądź funcjami)
[No i dodatkowo zero opłat za UE jeśli jest na epicu.]
Z tego korzystają głównie indyki nie większe gry już ten milion zabierają. Z resztą z unrealem ma ten problem że jak to kiedyś powiedział prezes unity[5% zysków gry od 3000$(teraz od miliona)to nie jest mała sumka to są miliony].
[Teraz uwaga bo pewnie cię zaskoczę, steam też ma gry ekskluzywne.]Tu wg mnie i tak i nie.Ja mam na ten temat taką opinię że są eksy które jestem w stanie zaakceptować i które nie. Dlatego nie przeszkadza mi kiedy gra jest ekskluzywnie na np xboxie gdy:
-studio należące do microsoftu zrobiło tą grę
-microsoft wydał tą grę
-któreś studio postanowiło ,,a w sumie ... to ps4 wydamy grę tylko na xboxa''''
Lub w wypadku przyczyn technicznych bądź spóźnienia platformy(inaczej każda gra której nie ma na switchu była by eksem na pc ps4 i xboxa)
Problem mam z tym wtedy kiedy nieważne jaka firma płaci kompletnie niezwiązanym z nim studio za wyłączność. Bo zamiast wtedy konkurować tworem który sam stworzyłeś czyli wziąłeś na siebie koszta ryzyko czas oraz poświęcenie nad tym produktem lub zostawić wolny wybór bez żadnych szwindlów devom po prostu idzies po najmniejszej lini oporu w stylu ,,Panie Janex tu ma pan walichę piniązków ta gra tylko u mnie przez rok,wywalone czy się sprzeda czy nie ważne że nie za moje i ci źli(wpisz konkurencyjną platformę z końcówką -owcy) ni dostaną tej gierki''''. I tutaj od razu napiszę wielkimi literami NIE UWAŻAM ŻE EPIC ZMUSZA DO PODPISYWANIA TYCH OFERT.Po prostu jak to napisał ktoś na twitterze nie było by propozycji nie byłoby problemu
[Śmieszy mnie jedynie manipulacja faktami tylko by pasowało pod narracje "epic zły" "steam dobry"]
Pokaż mi tą manipulację faktami
[Jaki ten gruby hajs niby płaci epic?]
Nie wiem może np to 10 mln za controla albo 4,2 mln za phoenix pointa
[Płaci kasę z góry za np 100 tyś sztuk i a cała kasa idzie na konto epica do czasu aż te 100 tyś sztuk faktycznie się sprzeda.]
No sorki ale nie chcę mi się wierzyć że taki randy pitchford poszedł na deal z epiciem tylko dlatego że nie chciało mu się z hajsem do września czekać
[Przecież twórca wybiera najkorzystniejsze warunki. Jeśli takie są warunki na epicu to nic dziwnego, że tam idzie.] już pominę sam fakt że na epicu te lepsze warunki to jedynie niższa marża (którą da się ominąć po prostu sprzedając klucz) oraz hajsiwko od epica za ekskluzywność ale i teraz uwaga bo pewnie cię zaskoczę ale czemu nie można sprzedawać gry tu i tu?
A jeszcze co do tych innych przedmiotów na rynku o ile się nie mylę są to przedmioty należące tylko do valve więc zarabiają na tym tak czy siak. Z resztą wyobraź sobie taki market steam. Każda gra była by tam tańsza od drugiej. Tak jak pisałem powyżej używanej gry cyfrowej nie za bardzo da się wycenić więc te gry zapewne mielibyśmy konkurs kto by dał grę taniej i latały po 2 gr za sztukę. Kto wtedy kupował by gry w bundlach albo w pełnej cenie na steam? Steam musiał by wtedy wprowadzić jakiś pokrętny system który musiał by jednocześnie zadowolić ciebie aby opłacało ci się sprzedać tą grę zadowolić deva aby w ogóle coś otrzymał za tą grę oraz samego siebie aby cokolwiek zarobić
Skończylibyśmy wtedy w gamingowym el dorado gdzie zarówno steam jak i devowie nie dostawali by prawie nic za swoje gry
Ok dobra po kolei
zacznijmy od tego gra cyfrowa nie jest fizycznym produktem.Nie istnieje. Nie wsadzisz jej w kopertę i wyślesz komuś innemu. Nośniki fizyczne są tańsze ponieważ noszą ślady użytkowania. Jak wycenisz używane cyfrówki? Nikt nie dostanie ,,twojej" kopii zer i jedynek.Twierdzenie że należy ci się rekompensata za to czego nie dostanie twój klient jest IMO głupie. Ta osoba nie dostanie od ciebie NICZEGO.A ty dostaniesz hajs za to że gra zniknęła ci z konta. Sugerujesz że powinniśmy dostawać kaucję za gry jak za butelkę wody? To nie ma sensu. Z resztą dobra załóżmy że coś takiego zrobili. Zaczęły by się wtedy pojawiać pytania w stylu ,,Ej czemu taki transfer nie miał by być darmowy? albo jeszcze lepiej ,,Dlaczego nie mogą skopiować gry abyśmy ją mieli obaj? Bo możemy sobie wymyślać rozwiązania. I to nie znaczy że mają sens logiczny czy ekonomiczny
Tu taki funfact ode mnie: W sklepach nie sprzedają i nigdy nie sprzedawano ,,gier" tylko licencję na użytkowanie i nośnik. ,,Używki" były tańsze bo nośnik był używany więc tracił na wartości.
Akurat se dziś wyszedłem na balkon z kawusią i pomyśłałem sobie ,,kurde może ten epic nie taki zły jak w zeszłym roku chcieli zabrać grę do siebie a jest lipiec 2020 i gra dalej jest. No i masz babo placek.
Disclaimer-Znaczy wiem że wykupili to studio i to jest teraz ich gra ale niesmak pozostał. Szkoda bo gra ma na sztimie całkiem rozwiniętą społecznośc i rynek do których narzędzi na EGS nie ma. No za zmianę modelu na free to play taki malusieńki plusik ode mnie
Tu masz rozpiskę jak to mniej więcej działa
Ctrl+f wyszukaj Skout3
https://www.gry-online.pl/newsroom/steam-summer-sale-2020-promocja-wystartowala/z31e094
Jakby ktoś się zastanawiał dlaczego ta zniżka przy zakupie (17 zł) jest tak słaba w porównaniu do tego co zaoferował ostatnio epic to tu podrzucam swoją teorię. Mianowicie jest to po prostu nierentowne. Ale po kolei. Epica w tym momencie nie interesuje zysk sklepu. Obecnie są na etapie hodowania tych małych skarbonek yyy... dzieciaczków grających w fortnuta. Co widać po ich róznych akcjach typu rozdawnictwo czy właśnie te kupony. Bo jakby im się przyjrzeć jest to po prostu nie przynoszące zysków bezpośrednio(mówię teraz tylko o kuponach) . Steam w przeciwieństwie do epica ma już ugruntowaną pozycję, użytkowników i jednak chcą zarabiać na tych wyprzedażach. A tu jest rozpiska aby pokazać o co mi chodzi
Zniżka na epicu
Działa mniej więcej tak- kupujesz grę lub gry za min 60 zł dostajesz kupon za 40 zł i bez limitu(kuponów nie portfela)
Zniżka na steamie
Działa mniej więcej tak-kupujesz grę lub gry za min 100 zł i masz jednorazową zniżkę
Tutaj dlaczego na epicu trochę ciężko z tym zyskiem: ok prosta matma. Epic w tym momencie wydaje na ciebie 4 dychy z własnej kieszeni. Co oznacza że za taki jeden kupon musisz zapłacić ok 370 zł aby epic cokolwiek zarobił na tym. [370*12%(marża epica)]. I zazwyczaj na jednym się nie kończy. Ja nie wiem nie korzystam mój kolega tydzień temu ze 3 zużył czyli musi tam wydać ok 1080 zł aby epic zarobił na nim. U Valve ta kwota to coś ok 55 zł [55*30(marża valve)=17] Gdyby Valve zrobiło by identycznie ten koszt wzrósł by do ok 135 zł za każdy kupon (przypominam koszt kuponu zaczyna się od 60 zł). Nie wygląda to zbyt opłacalnie wg mnie.
I tu disclaimer: nie chcę zaczynać setnej wojenki o to co lepsze albo mówić że kupony od epica złe albo że valve dobre bo skąpe. Chciałem tylko podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat
Z tym epiciem to chyba takich ,,wielkich" protestów nie było bo tam ograniczało się to do q&a na reseterze z pytaniami w stylu
-Cześć (imię twórcy) twoja gra będzie ekskluzywnie na EGS?
-Nie,chcę dać ludziom możliwość wyboru itd, itp
Eee taka mała najlepiej oceniana gra na psvitę z jednej z najlepiej wykonanych serii jrpg-ów kiedykolwiek której nie udało się do teraz dostać legalnie inaczej niż kupować 7-letnią konsolę. No powiem ci że ja też nie wiem
Mam drobny problem z tą zapowiedzią bo autentycznie nie wiem czym oni mogą przyciągnąć konsumentów
Fortnite-jest na google playu i apple storze
Darmówki- 95% gier na komórki to darmówki
Ekskluziwy- i tu się pojawia problem. O ile na pc-tach taki model ma rację bytu bo gracze na komputerach to,,poważni gracze'' którzy wiedzą co się w gierkowie dzieje, wchodzą na różne portale typu gry-online i wiedzą że takie metro exodus będzie ekskluzywnie na EGS tak gracz mobilny to najczęściej casual którego znajomość gier ogranicza się do scrollowania zakładki gry na google playu. Jeżeli tam twojej gry nie będzie pewnie 99,99% ludzi nie wejdzie na żaden portal zobaczyć że gra jest ekskluzywnie na EGS i nie dowie się że ta gra wogóle istnieje
Jeszcze tylko Mass Effect 3 i Titanfall 2 i będę spełniony. Dzięki pan Gaben.
PS wie ktoś czym się różnią origin access i EA access?
Zapowiada się dobrze. Być może nie będzie to kolejna chmura która umrze powolną śmiercią w ciągu roku. Optymizmem nastraja fakt że tym razem developerzy będą musieli ręcznie dołączyć swoją grę do katalogu przez co pewnie nie będzie dram jak z geforce now. No cóż czekam
Mnie również ciekawi czemu gra wychodzi na tej platformie z opóźnieniem więc mogę tylko posłużyć się przykładem że metro exodus miało obiecaną premierę na steamie i gogu a po tej całej sprzeczce z epiciem gra trafiła na steama a wciąż nie trafiła na goga. W tym wypadku też posądzano by valve że zapłaciło za ekskluzywność bo co za problem dać grę do innego sklepu?
Mnie również ciekawi czemu gra wychodzi na tej platformie z opóźnieniem więc mogę tylko posłużyć się przykładem że metro exodus miało obiecaną premierę na steamie i gogu a po tej całej sprzeczce z epiciem gra trafiła na steama a wciąż nie trafiła na goga. W tym wypadku też posądzano by valve że zapłaciło za ekskluzywność bo co za problem dać grę do innego sklepu?
Ej ale na logikę jaką korzyść miało by valve z wykupienia ekskluzywności tego tytułu? Przecież i tak przynajmniej 95% ludzi kupiło by go na ich platformie. A tak nie dość że zaliczyli wizerunkowy strzał w stopę to na dodatek może to sprowokować do pójścia do konkurencji bo ludzie sobie pomyślą że jak już nawet steam czasowe exy wykupuje (nie popieram) to czym się to różni od tego co robi epic
Gadanie w stylu , O JEZU CO CI FANBOYE STEAM PIERDOLĄ GRA SIĘ W GRĘ A NIE W LAUNCHER" jest jak kupienie koledze telefonu z klapką a gdy ten się zapyta ,,coś ty mi za rupieć kupił? " i odpowiedzenie że co się piekli bo dzwonić dzwoni
Ten ruch z epic storem wg mnie nie ma sensu. W sensie wciąż jest spora grupa ludzi która za epikiem nie przepada więc czemu acti nie daje nawet opcji kupienia przez battle.net gdzie po pierwsze ma całkowitą kontrolę nad grą i po drugie nie musi się dzielić tymi 12%?