Mam wrażenie, że przez większość gry się nudziłem. Rozgrywka ciągnęła się w nieskończoność z powodu bardzo powolnego tempa. Spodziewałem się znacznie więcej dialogów, z których większość jest dobrze napisana, choć nie wydaje mi się, by któraś z postaci miała wystarczająco dużo czasu ekranowego, bym mógł ją polubić lub nie polubić. Do samego końca pozostawałem obojętny na ich losy. Dodatkowo bardzo irytowała mnie liczba decyzji typu „wybierz jedną poprawną opcję spośród trzech podanych, albo gra się kończy”. Chciałbym powiedzieć, że to zmarnowany potencjał, ale poza interesującym uniwersum – które nie jest dziełem studia – nie widzę żadnej wartości dodanej wynikającej z samego medium gry.
Cóż mogę powiedzieć? To piękna gra. Wspaniała ścieżka dźwiękowa, prosta, ale świetnie wykorzystana grafika oraz bardzo przyjemna rozgrywka, która nie pozwala się nudzić. Wszystko to składa się na kompletne wrażenia. Jeszcze raz wielkie brawa za muzykę ??
Fabuła i dopracowany świat, charyzmatyczne postacie oraz świetnie napisane dialogi sprawiły, że gra była całkiem przyjemną rozrywką. Mam jednak jedną uwagę dotyczącą muzyki: większość utworów brzmiała podobnie i żaden z nich nie zapadł mi w pamięć.
Warto również wspomnieć o pierwszej części Alana Wake'a, która ma prequelowy serial Bright Falls oraz nowelke załączoną do wydania pudełkowego Alan Wake Files. Poza tym był nawet blog, który też był częścią uniwersum. Jak dla mnie diamentowy przykład, a sam pomysł na artykuł super.