Fajny początek, teraz to zabytek. Ale swojego czasu dało sie grac i był fun.
Świetna gierka jak na czas, kiedy się ukazała. Aktualnie ogrywam ją na nowo.
Kiedyś tak było z DOOM-em, wszystkie FPSy było klonem DOOM-a. DOOM, DOOM, DOOOOOM wszędzie było tego pełno. Potem jakoś branży przeszło.
Może bardziej odpowiadał Ci w mafii klimat lat trzydziestych? Może czasy bliższe współczesności są zbyt znajome, ja też jeździłem godzinami po ulicach "jedynki" chłonąc ten "makaroniarski" klimat. Ach, wspomnienia :)
No i jak wrażenia? Bo redakcja grę obsmarowała :/ Czekałem na tę cześć ho ho i jeszcze trochę...
Wielu krytykowało druga cześć, za to że mało w niej jedynki... Skoro to jest "jedynka" na sterydach to powinna się spodobać. Lubiłem poprzedniczki, chętnie zagram i w tę odsłonę .
WoW trochę jestem rozczarowany F4 (przynajmniej początkiem)...Jak na kogoś kto przeżył nuklearny holokaust, stracił wszystko co znał i "przegapił" ostatnie 210 lat to główny bohater szybko się pozbierał (trochę za szybko) O_o Spotyka ludzi w rozwalonej ruderze, zabija raiderów a oni już mu ufają, mówią o zbroi i zasilaniu??? Bo tak właśnie działałby świat na post-nuklearnym pustkowiu ^^ Rozbudowa bazy też za szybko dostępna. Mam wrażenie że to wszystko za szybko się dzieje, bez ładu i składu...