Jest wciaz taki bug jak np przed questem odwiedzisz jaskinie.
Mozesz to naprawic przy uzyciu moda:
„If you download the mon Cheat Console Enabler from Nexus, the user Sneezepee on nexus found that you can open console, and use the following commands in this order to fix it:
quest.objective-activate FindKjell quest.objective-complete FindKjell quest.objective-activate KillTheBeast”
prawie 80 godzin, pierwsze dwadziescie pare w early access
Gra jest świetna. Klimat, muzyka, stary angielski, celtyckie klimaty
Jak się troche pogra to dochodzi swiadomosc jak bardzo drewniany jest combat w serii elder scrolls. Mechanika parowania/bloku/unikow bije elder scrollsy na głowę
Obliviona Remaster kupilem przez sentyment ale w prorownaniu z TG to (wciąż) są flaki z olejem. Combat drewniany. Twarze tragiczne. Wszystkie dungeony/ruiny/jaskinie wygladaja tak samo. Wytrzymuję góra godzinę i przysypiam. Ładna grafika nie jest w stanie tego obronić.
w pierwszym tygodniu od 1.0 były trzy patche ponad 1GB do TG - widać, że zespół się stara. Potencjał jest duży
Ściągnij sobie Media Creation Tool z Microsoft i zrób bootowalnego pendrive z Win10. Odpal kompa z pendrive i zrób czysta instalacje.
Naprawdę to czy mi wierzysz jest na liście moich problemów na 293 miejscu po odśnieżaniu.
nie, nie mówię o użytkownikach, antywirusa nie instalujemy na użytkowniku
info mam z praktyki zawodowej
pisało się dla szpanu. OK. wciąż wymagało to wiedzy znaczniej większej niż używanie google
uwielbiam testy niezależnych firm, ale jeszcze bardziej lubię warsztaty dla sysadminów gdzie to na nasze wychuchane komputery robi się włam, a potem zbiera informację, które zabezpieczenia w ogóle zadziałały. chociaż z pewnością wygodniej jest przeczytać elaborat "niezależnej" firmy
ależ tu bajkopisarzy...
kiedyś miałem mieszane uczucia co do Defendera ale było minęło
1. zadajcie sobie pytanie kto ma większy budżet na rozwijanie antywirusa, Microsoft czy wszyscy mainstreamowi producenci spowalniaczy komputera (ESET, Kasperski, Bitdefender, Norton, etc.) razem wzięci?
2. zadajcie sobie pytanie kto lepiej zna pacjenta (Win 10), lekarz z Microsoftu, czy rezydenci z łapanki?
3. ilu z Was brało udział w testach na żywo infekowania i włamu komputerów z Windowsem? bo jak się poczyta komentarze to sami zawodowcy
4. mało kto już pisze wirusy sensu stricte, bo wymaga to przyzwoitej wiedzy programistycznej w przeciwieństwie do ransomware, który korzysta z gotowych narzędzi windowsa, których użycie z kolei nie budzi niepokoju antywirusów 3rd party. Wystarczy 5 minut googla i około 20 linijek w powershellu na skrypcik do przejęcia cichej kontroli nad komputerem. Tylko narzędzia windows, ani grama złośliwego kodu.
Od kilku lat zewnętrzne antywiry to czysty marketing i uwijanie się jak w ukropie jak nie wypaść z szyn.
Za to jak bardzo słusznie zauważyło parę osób na idiotę klikającego co popadnie remedium nie ma.