rossty

rossty ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

14.07.2025 18:52
odpowiedz
1 odpowiedź
rossty
9

Obowiązkowe na takiej liście Hidden & Dangerous 2 już niektórzy tutaj przypomnieli, ale jak już tak wymieniamy różne tytuły, to ze stajni Illusion Softworks warto jeszcze wspomnieć grę Kameleon (2005).

I zmieńcie tę lisią facjatę z amerykańskiego remake'a, na oryginalnego Tommy'ego z czeskiej Mafii 1, skoro mówimy o grach autorstwa naszych południowych sąsiadów, a nie późniejszym odcinaniu kuponów od ich osiągnięć przez zagraniczne korpo.

post wyedytowany przez rossty 2025-07-14 18:53:16
31.05.2025 16:14
rossty
9

to dlaczego im 3 nie wyszła I Mafia wersja Ostateczna ?

Trójka im nie wyszła bo chcieli polecieć bezpiecznym schematem typowej ubigry, czyli ugrzeczniona politycznie, sztampowa historyjka, od początku projektowana pod system rozgrywki z masą grindu i powtarzalnych aktywności, w wiejącym nudą, otwartym świecie. Jakby tego było mało, to dodajmy jeszcze spore problemy techniczne na premierę i już mamy wisienkę na torcie. Przy skopanych fundamentach rozgrywki zalety, takie jak kreacje niektórych postaci, design części zadań z wątku głównego, czy wreszcie klimat Nowego Orleanu lat 60, podkręcany dobrze dobraną muzyką, nikną niestety w bezpłciowej całości.

Edycja Ostateczna im z kolei nie wyszła, bo minęła się z celem i wyszedł z niej jedynie taki budżetowy skok na kasę. Zamiast deklarowanego Remake'u otrzymaliśmi de facto nieudolny Remaster, w postaci odtworzenia oryginału na silniku trójki, w sposób taki aby się przypadkiem nie wykosztować. Stąd zamiast pieczołowitego oddania detali oryginału, tak aby nie naruszyć jego pierwotnego klimatu, to twórcy polecieli po kosztach, obsadzając główne role byle kim z castingu, bez patrzenia, czy dany aktor pasuje do odgrywanej postaci i scenariusza, czy nie (na dodatek wykorzystując przy tym niekoniecznie pasujące animacje i inne recyklingowane assety z trójki), do tego wycinając większość treści pobocznych i alternatywnych zakończeń, a to co zostało okraszając uproszczeniami i tanim efekciarstwem. W efekcie takiego rozwodnienia, gra z poważnych klimatów w stylu Chłopców z Ferajny i innych klasyków kina zjechała w odbiorze do poziomiu jakichś pajacujących młokosów bawiących się w gangsterów w jakimś serialu Netflixa, co dla dojrzałego odbiorcy jest na tyle żenujące i drażniące, że oryginał wciąż pozostaje dużo lepszym wyborem, jeśli stawiamy na jakość przedstawienia opowiadanej historii.

Popełnione błędy dały im chyba jednak do myślenia, bo w nadchodzącej odsłonie zdają się wracać do pierwotnych założeń serii, z nastawieniem na poważną historię, z gęstym klimatem i dbałością o detale. Pytanie tylko na ile jest to motywowane faktycznym wyciagnięciem wniosków i wyczuciem tematu oraz pasją i ambicjami, a na ile dalszym błądzeniem po omacku w świecie excelowych tabelek, opartym jedynie o prostą dedukcję, że skoro na przyjętym w poprzednich częściach kierunku nie wyszło, to może teraz spróbujmy odwrotnie, idąc w drugą stronę. Zobaczymy, niedługo się okaże co im wyszło tym razem.

post wyedytowany przez rossty 2025-05-31 16:21:27
13.10.2023 21:37
odpowiedz
rossty
9
Image

24.08.2023 13:08
rossty
9

Przede wszystkim są stratą czasu. Od czasu premiery Risen 3 (2014) minęło 9 lat. Przez ten czas PB wysmarowało raptem dwa gnioty z serii Elex. Przez 9 lat do tyłu od 2014 wypuścili zaś Gothica 3 i Riseny 1-3, czyli razem cztery pełnoprawne tytuły, z czego jeden całkiem niezły (R1), a i reszta jako takie średniaki.

Nie dość, że dwa razy tyle gier w tym samym czasie, to jeszcze o ile lepszej jakości. Przepaść.

A teraz jeszcze będziemy mieli co najmniej kolejne 5 lat (tyle robili Elex 2) zmarnowanych na Elex 3... Jak zsumujemy to z dotychczas zmarnowanym czasem, to lekką reką mamy jakieś 15 lat w plecy przez tę serię. Przecież to tyle ile zajęła produkcja wszystkich Gothiców i Risenów!

Mało tego, nawet jak po Elex 3 dadzą sobie wreszcie spokój z tą beznadziejną serią, to przygotowanie czegoś następnego zajmie im kolejne lata, czyli z 15 lat od 2014 roku zrobi się już 20 lat przerwy od gier PB. Kto by tyle czekał...

Można więc spokojnie powiedzieć, że dla fanów Gothiców i Risenów studio Piranha Bytes zwyczajnie przestało istnieć w 2014, wraz z decyzją o pójściu w te tragiczne Elexy. Fanom takim zostaje już tylko zadowolić się solidnymi modami pokroju Kronik Myrtany, ewentualnie pokładać złudne nadzieje co do Gothic Remake. Od PB tak czy siak nie ma już na co liczyć.

post wyedytowany przez rossty 2023-08-24 13:12:44
10.06.2023 20:54
4
odpowiedz
rossty
9

Na pierwszy rzut oka wygląda to o dziwo całkiem nieźle. Już samo to to rzadkość w dzisiejszych czasach chłamu i tandety, gdzie każda kolejna zapowiedź to tylko takie meh... Można więc obserwować co tam im z tego wyjdzie, póki co rokowania są.

post wyedytowany przez rossty 2023-06-10 20:55:39
16.05.2023 22:58
16.05.2023 22:49
rossty
9

Mam tak samo. Po dość niezłym, pierwszym Risenie może i wychodziły takie góra średniaki, ale nadal chciało się to ograć chociaż ten jeden raz od początku do końca, bo przynajmniej nie odstraszały na starcie takim kiczowatym uniwersum jak w Elexie. Gdyby nie ten beznadziejny koncept świata, plus pikujący poziom dialogów w ich grach to pewnie ograłbym i tę serię, a tak już 9 lat przerwy od gier PB.

Licząc 9 lat do tyłu od 2014 roku (premiera R3) mieliśmy Gothica 3 i Riseny 1-3, czyli razem 4 pełnoprawne tytuły, z czego powiedzmy jeden niezły (R1) i trzy średniaki. Licząc zaś do przodu mamy tylko 2 pełnoprawne tytuły (tj. o połowę mniej, mimo tak samo archaicznej technologii), w dodatku same gnioty. Żeby tego było mało, teraz jeszcze pojawia się na horyzoncie wizja dalszych zmarnowanych lat na kolejnego gniota z serii Elex.

Dodajmy do tego, że nawet jak po 3 częściach dadzą sobie wreszcie spokój z tą serią, to przygotowanie czegoś nowego również zajmie im lata, czyli zakładając 5 lat na grę (jak przy Elex 2) to studio jest skreślone jeszcze na przynajmniej dekadę (czyli w zasadzie w ogóle, bo kto będzie tyle czekał).

Pozostaje więc zadowolić się projektami w stylu Kronik Myrtany, ewentualnie jakimś remakiem Gothica (o ile coś z tego w ogóle wyjdzie). Na PB nie ma już jednak co liczyć. A szkoda.

23.03.2023 04:51
😉
1
odpowiedz
rossty
9

Też tak miałem, ale zacząłem wyszukiwać różne mniej popularne (mimo że nadal dość udane) tytuły z lat 1995-2010 i okazuje się, że nadal trafiają się jakieś nieznane mi gry, w które mogę się wczuć i bawić na tyle dobrze by je skończyć za jednym podejściem.

Jak się przestanie słuchać zoomerskich bzdur typu "hurr durr, to tylko nostalgia, kwiii", przymknie oko na przestarzałą grafikę i dobrze pokopie wsród tych starszych tytułów, to można jeszcze trafić na perełki, które przykują człowieka do monitora. Niestety ilość takich potencjalnych gier jest dość ograniczona (zależy jeszcze na ile ktoś jest już rozeznany w temacie i ile tytułów ograł do tej pory). No i nie ukrywajmy, niektóre mimo wszystko potrafiły zestarzeć się na tyle źle, że już nie idzie się do nich przemóc. No ale to raczej w skrajnych przypadkach, na ogół jednak człowiek po chwili się przyzwyczaja i wtedy już czerpie rozrywkę z tych aspektów rozgrywki, które się nie starzeją, a są w danym przypadku zrobione dobrze, ze smakiem, klimatem, wyczuwalną ambicją itd.

Tak że główny problem jest z tym, że to po prostu współczesne gry są w zdecydowanej większości takim nudnym, generycznym chłamem bez duszy i pasji twórców, do którego nawet nie chce się siadać, a nie z graniem samym w sobie. O ile więc nie jesteś typem takiego typowego ścierwojada-consoomera (pokroju Alexa itp), co to chłonie każde gówno jak leci, i tylko teraz poczuł swego rodzaju wypalenie, to powinieneś znaleźć w ten sposób coś dla siebie.

A co konkretnie? To już zależy co kto lubi, dlatego nie podam ci żadnych konkretów. Najlepiej lecieć rok po roku po liście premier i sprawdzać wszystkie po kolei. Programiści GOLa to jeszcze więksi nieudanicznicy w swoim fachu niż redaktorzy, dlatego nie proponuję Ci robić tego tutaj, w encyklopedii (po prostu technicznie Ci się to nie uda), ale bodajże MiastoGier ma w miarę działającą wyszukiwarkę z filtrowaniem, paginacją itd pozwalającymi na dość proste wyszukiwanie sobie rok do roku co tam w kolejnych miesiącach wychodziło. Na angielskiej Wikipedii chyba też są takie listy, ale to już w bardziej suchej formie. Innym sposobem może być też przeglądanie wątków na reddicie od ludzi szukających czegoś podobnego do już Ci znanych i lubianych gier, czasem pośród komentarzy idzie znaleźć coś fajnego, o czym się do tej pory jakoś nie słyszało.

post wyedytowany przez rossty 2023-03-23 04:55:43
16.09.2022 22:53
📄
1
odpowiedz
1 odpowiedź
rossty
9

Tytuły "pode mnie", kiedyś i dziś:

2002:
- Gothic II
- Morrowind
- Divine Divinity
- Icewind Dale II
- GTA III
- Mafia
- Hitman 2
- Tom Clancy's Splinter Cell
- Medal of Honor
- Battlefield 1942
- Hearts of Iron
- Medieval Total War
- Age of Mythology
- Twierdza Krzyżowiec
- Robin Hood
- Heroes of Might & Magic IV

2022:
- Elden Ring
- Mount&Blade 2
- Isonzo
- Company of Heroes 3
- Victoria 3
- Total War: Warhammer III

To chyba mówi samo za siebie. Po tylu chudych latach to już nawet trudno mi sobie wyobrazić 2022 rok w którym wychodzi tyle dobrych tytułów z tylu różnych gatunków co w 2002.

post wyedytowany przez rossty 2022-09-16 22:54:09
10.09.2022 20:54
👎
2
odpowiedz
rossty
9
3.0
PC

Do oryginału się nawet nie umywa.

Fabuła spłycona przez niepotrzebne przeróbki jej niektórych elementów, wycięcie części treści (np. alternatywnych zakończeń misji, zadań pobocznych itp), do tego wymianę wszystkich bohaterów bez dostosowania się do istniejącego scenariusza i wykreowanych już charakterów i osobowości (casting nowych aktorów porażka), przez co mamy np. postać głównego bohatera z fałszywą, lisią gębą, zupełnie niepasującą do odgrywanej roli typowego "nice guya" (co to tylko przypadkiem trafił w szeregi Mafii). U innych bohaterów znowu odwrotnie - typowych, poważnych mafioso (oryginalnie inspirowanych Chłopcami z Ferajny itp) odgrywają jakieś pajacujące młokosy, co wygląda jakby dzieci się chciały bawić w gangsterów - uczucie żenady w każdej cutscence gwarantowane.

W oczy rzuca się też recycling assetów, gdzie nie przygotowano nawet podstawowych animacji dla głównego bohatera, zamiast tego wykorzystując animacje głównego bohatera z Mafii 3, a więc mamy postać zwykłego taksówkarza poruszającego się jak murzyn 2x2 wracający z wojny w Wietnamie, co jak chyba nie muszę dodawać, wygląda komicznie i potęguje uczucie żenady.

Całość podlana powciskanym to tu, to tam tanim efekciarstwem z wybuchami, trupem ścielącym się gęsto itd, co znowu kłóci się z wykorzystywanym scenariuszem. Z plusów co najwyżej jako takie odwzorowanie miasta i pojazdów z epoki oraz dodanie motocykli. No i wiadomo - sama oprawa graficzna.

Gdyby twórcy poszli w stworzenie jakiegoś autorskiego scenariusza pod posiadanych aktorów, assety itp, to może by coś z tego jeszcze było. A tak uparli się na wykorzystanie istniejącego scenariusza, ignorując przy tym ograniczenia jakie stwarza takie podejscie i dostaliśmy to co dostaliśmy...

Jeżeli ktoś nie grał, a chce pograć dla opowiadanej historii (a ta w pierwszej Mafii była jedną z lepszych w grach tego typu) i jako dojrzałego odbiorcę rażą go tego typu niespójności jak te opisane powyżej, to zdecydowanie odradzam Definitive Edition i polecam sięgnąć po oryginał, który po latach nadal trzyma poziom.

Natomiast jeśli komuś bardziej zależy na lepszej oprawie graficznej podczas rozbijania się starymi samochodami po mieście i efekciarskich strzelanin z płomieniami eksplodujących beczek w tle, a sama historia w grze to tylko wystarczy żeby jakaś była, to spokojnie może rozważyć ogranie Definitive Edition.

19.08.2022 21:21
rossty
9

O tak, też bym chciał Piaski Ofiru.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl