dimmiu -->z twoja moralnoscia tez cos nie tak jest, lub bylo, skoro piszesz, ze grales na privach bardzo dlugo
Moglbys tez nie wypisywac glupot w stylu nasz kraj be, reszta cool.
Na stronie Timsoft pisze, ze gra jest z Polskimi napisami. Czyli gra wyglada tak jak spolszczony Morrowind? - tekst jest polski, a reszta po angielsku. Jesli tak to nie widze sensu czekac na spolszczenie Cenegi(bo i kiedyz ono wyjdzie:P).
Na stronie Timsoft Oblivion jest do zamówienia z Polskimi napisami. Czyli gra wyglada tak jak spolszczony Morrowind? - tekst jest polski, a reszta po angielsku. Jeśli tak to nie widze za bardzo sensu czekac na spolszczenie Cenegi:D
Taki wirtulany pogrzeb to glupota moim zdaniem. Moze to sprawic ze ludzie jeszcze bardziej ,,zżyja'' sie z grą i świat gry bedzie im coraz bardziej przeslanial prawdziwe zycie. Czyli bedzie dochodzilo do takich wypadkow jeszcze czesciej.
Screeney z 1 tez mi sie podobaly a jak zagralem...
Ale grafike bym przelknal gdyby gra mnie choc troche wciagnela. Z reszta pewnie za duzo oczekiwalem od tej gry, chcialem cos co by mnie wciagnelo jak baldur. Przeliczylem sie.
Jedynka byla znakomita. Szczegolnie klimat tej gry byl niepowtarzalny. Mam nadzieje ze Ties That Bind bedzie podobne.
taaa, kupujcie sobie wersje pirackie za 20zl, a ja poczekam dluzej i kupie w gazecie w tej samej cenie. Ale bede mial polewke jesli rzeczywiscie tak bedzie
Jeszcze chyba tylko 2 miesiace i bedziemy mogli zagrac w te cudowną gre! Juz sie nie moge doczekac.
Szkoda ze o tym co z tego wyniknie przekonamy sie dopiero na poczatku 2006 roku. Ja sie juz nie moge doczekac.
Mi sie najbardziej jedynka podobala. Pamietam jak gralem maniakalnie w demko zanim sobie kupilem pelna wersje:). Ale juz drugą czesc przechodzilem bardziej dla samego przejscia gry niz dla przyjemnosci, dlatego w trzecia czesc juz mi sie nie chcialo grac. Ale w blood money chyba sobie zagram!
Ja tam wole kupić gre oryginalną, ale oczywiścuie w rozsadnej cenie.np gdy wyszedł the suffering albo spell force po 20 zl to nawet sie nie zastanawialem tylko od razu kupilem. Ale weźmy takie baldur's gate: sama druga czesc kosztowala kiedys ok 150 zl - zbyt drogo. Ale gdy cala saga staniala do 100 zl to ją kupilem... i nie zaluje. Oczywiście najpierw mialem pirata. Gdybym nie zagral w piracką werjse to prawdopodobnie nigdy nie kupiłbym oryginalnej. Czyli firma nic by nie zyskala, a tak chociaż z dużym opóźnieniem to zarobila cos na mnie.
Myśle, że producenci dobrych gier nie mają się czego obawiać ponieważ jeśli gra jest fajna to większość osób kupi oryginal chociaż pirata też mogli mieć.