Te szczekające burki, to takie polskie i prawdziwe, mam traumę :D
Jak te trzepnięcie klapy od wywrotki Stara o 4:00 nad ranem, gdy wysypywał węgiel pod kotłownią pod blokiem.
"...może nieumyślnie spełnić to żądanie". No koń by się uśmiał. Nieumyślnie :D
Biedny ChatGPT, zostanie z tego za niedługo jakiś pocięty i pokastrowany potworek, który będzie służył do tworzenia kanapek z masłem, masłem polane. Będzie tylko dla wybranych i za niemałe pieniądze.
Nie zaklinajcie historii, ja nie pamiętam, żebym na polskich drogach widział yugo. O tym aucie teraz wiecej sie mowi niz wtedy go ludzi na oczy widziało i o nim słyszało. Zastawa, owszem, lady, ale to tez byla burzuazja, wołgi, ale yugo to jakis marketing niedouczonych jutubierów. No i te kaszlaki porobione dzisiaj na ehm... "jongtajmery". Błyszczacy lakier, wypicowane plasticzki i tapicerka. To taka karykatura tego auta. Czy widzial ktos kiedy takiego malucha, jak te jeszcze jezdzily na polskich drogach i staly w salonie? Normalnie zaklinacze propagandy ver 2.0. Maluch byl dobry bo byl tani, a byl tani bo byl bylejaki. I to koniec zalet.
Tak samo bedzie z ta grą. Coś pamietam jak było wiec zrobie super gre w stylu stranger things, super cool wschod lat 80tych i 90tych.
Poprawiłem po trzech minutach od udostępnienia postu swojego, to nie ja jestem redaktorem/dziennikarzem czy publicystą, wydaje mi się, że warto przed upublicznieniem zredagować/sprawdzić to, co się napisało. W moim przypadku użyłem cudzysłowu z przyzwyczajenia klawiaturowego przy stawianiu go w słowo "remaki" i pisząc to, wszędzie wstawiłem apostrof z shiftem (nie z shift'em). Burza w szklance wody, warto byłoby to poprawić.
Tak jest, już poprawiłem. Przyzwyczajenie pamięciowe do stawiania jednak częściej cudzysłowa.
Uczono mnie, że jeśli jest upolszczone i odmieniane słowo języka obcego (najczęściej angielskiego), to gdy przy odmianie zjadamy jakąś literę tego słowa oryginalnego - jest bezdźwięczne - to na końcu słowa stawiamy apostrof i za apostrofem dopisujemy formę odmiany polskiej, apostrof przy literce oznacza, że ta literka jest bezdźwięczna, nie wymawiamy jej, natomiast jeśli wszystkie głoski są dźwięczne to po prostu dopisujemy polską formę do słowa oryginalnego:
bo ten potworek "remaki" czytam dosłownie jako R-E-M-A-K-I, a nie "rimejki", bo gdyby było napisane remake'i to wtedy na pewno przeczytałbym to jako "rimejki" a nie "remaki" i od razu wiedziałbym, o co chodzi.
Może źle mnie uczyli i to ja jestem w błędzie :/, ale boli, jak to czytam.
Przykłady:
Jamesa, a nie James'a,
forwardnij, a nie forward'nij
photoshopowy, a nie photoshop'owy,
online'owy, a nie onlinowy,
House'a, a nie Housa,
remake'i, a nie remaki.
On pewnie spi w biurze pod biurkiem/labem, jest tak oddany nvidii, jak szeldon nauce. Sie nie znacie. Mam wrazenie ze robia dokladnie to samo co denon 15 lat temu, taki przerost formy nad trescia, pompują, pompują, az z wielkim hukiem w pewnym momencie poleci jak domino te rtxy, bo zatrxymasz sie w grze nad kaluzą wody i zobaczysz super odbicie.
Ekologiczne pobieranie plików...
Większej durnoty dawno nie słyszałem.
A, zaraz, czekaj...
"Policjanci stali w koszu na wysokości drugiego piętra i patrzyli co robią osoby w mieszkaniu z Lotnej Brygady Opozycji"...
Jak w ogóle pobieranie plików może być ekologiczne, gałka na serwerze zostanie zmiejszona z 10 na 9,5, ktory pracuje 24h? A nie czekaj, jaki ja głupi jestem, przeciez pliki sa hodowane w grządkach w szklarni. Naprawde ktoś tam ma niezłą wyobraźnie i pusty łeb do wymyślania takich tekstów.
Boli od samego przeczytania
Miałem takiego zielonego, później z guziczkami zamiast pokrętła z dziurkami, tez zielony, a później szok, bezprzewodowy Panasonic z funkcją intercomu, ale to był szczyt technologii.
A jak wyłączyć te durne filmiki i popupy tych filmików pojawiające się na każdej podstronie tu, na GryOnline?
Przez chwile myślałem, że oglądam jakiś klon Age of Empires, dlaczego oni tak kombinują pod wieloma względami. Póki co nie podoba mi się, w jakim kierunku to zmierza, na moje, stare settlersy już nie wrócą. Dajcie to, co było w dwójce, trójce i to co było w szóstce i trochę z siódemki i naprawdę, będzie super gra.
Settlers Online zabiło tę grę. Jest tam dużo toksycznych dla gier mechanik. Ostatnia przyjemna część, którą bardzo dobrze wspominam, to Settlers VI.
Tak, potwierdzam ten wykres czegoś. Można to przełożyć na 90 procent rzeczy powyżej 500 złotych w każdym sklepie z elektroniką. Wiem, bo pracowałem w pewnym dużym jednym "czy mogę w czymś Państwu pomóc?".
Black Friday + Black Week + Cyber Monday w Polsce = BLACK FRAJER
Dni, w których atechnicznych Halinek i Januszy jest więcej w sklepach typu: "czy mogę w czymś Państwu pomóc?".
Ciekawe, co na to psycholożek :P Gardzę takimi ludźmi, co wymyślają takie potworki. To oderwane od rzeczywistości ameby, żyjące w bańce swojego niewykształcenia.
Mistrzem był jakiś korpo-ludek copy-paste na pewnym dużym portalu, gdzie używał słowa "kierowczyni", określające płeć żeńską jako kierowcę samochodu.
"Black Friday Weeks"
Co to w ogóle za potworek ??
Ja wam powiem jak to jest.
Przed wszelkimi blakfrajdejami i bezvatami to jest tak, ze na tydzien wczesniej albo na kilka dni wczesniej robi sie tzw cenówki na sprzet w markecie, a to tu stowka wiecej a to jakis tv 300 więcej, a to jakas prostownico-frytkownica 50 zl wiecej, i tak pare cen kazdego dnia, az przychodzi szumne "ceny bez Vat" albo "frajermondej" i cyk, ceny magicznie wracają na swoje właściwe oryginalne marże.
Wiem, bo w pewnym markecie pracowalem troche i takie praktyki sa nagminne w kazdym jednym wiekszym sklepie z elektroniką (w iternetach jest podobnie), jest to tez okazja do wyzbycia się leżaków magazynowych i półkowników - tzw ostatnich sztuk.
Chcesz kupic cos najtaniej?
Idz do sklepu w polowie miesiaca, w srodku tygodnia, kiedy nie ma zadnych szumnych "blackweekfrajdej"
To jak w mediamarkt i podobnych jemu na promocje "bez vat" albo "frajer week". Na tydzien wczesniej ceny to o 2 procent, to o 10 procent w gore, a pozniej hur-dur PROMOCJA, chodzcie jelenie, kupujta, bo okazja zycia. A po promocji po cichaczu cena i tak spadnie bardziej, bo półkowników pełno lub wystawki z witryn.
to jakieś adhd, chaos, ja tam nie jestem w stanie nic dostrzec konkretnego, zrywki po sekunde albo i krotsze, takie podprogowe :P
dokładnie mam ten sam ból doopy. Gw1 ograne ele, ryt, duzo tytułów, piękna fabuła, czasem wracam. Gw1 cały czas żywe.
Po 5 latach uzywania S9+ przyjdzie jutro OnePlus10Pro. Mam nadzieje, ze posluzy mi drugie 5 lat.
Klucz do tak dlugiego uzywania telefonu to...
odrazu po kupnie wylaczyc wszelkie aktualizacje telefonu. Gdyby nie fizyczne uszk. przycisku w S9+ to pewnie dalej sluzylby mi ten telefon
W takim razie mędrkujmy dalej?
Czy to jest recenzja czy opinia?
Bo wg mnie recenzja powinna być subiektywna, aby każdy sam na podstawie suchych faktów i neutralnej informacji o grze sam ocenił (słowo klucz - ocenił), czy gra będzie dla niego dobra, czy nie, a opinia powinna być obiektywna, bo w końcu narzuca jakieś zdanie, bo w końcu to jest moje zdanie. I z tym też delikatnie, bo tłumaczenie, że to moje zdanie pisząc artykuł, który pojawia się na głównej to trochę jednak przegięcie, ktoś chce i chciał, żeby "te moje zdanie" jednak narzucić sporej liczbie osób, bo wiecie, moje zdanie to może być w poście na forum albo w komentarzu lub w luźnej rozmowie przy papierosie na korytarzu itd.
Tu mamy do czynienia z recenzjo-opinią, czy jak?
Nadal uważam, że mieszanie światopoglądu politycznego do gier dla małych dzieci jest nietaktowne, niepoprawne, niesłuszne, niezrozumiałe, i nie ważne, jaką ktoś ma opinie o grze.
Jestem tatą sześcio- i ośmiolatka. Wszedłem na szybkości, żeby przeczytać czy warto dzieciakom kupić grę i...
aż się zdumiałem.
Serio? SUBIEKTYWIZM?
Szukając gry dla dzieci i szukając jej zalet, rozpatrując to w kategorii "krytyka kapitalizmu zawsze w cenie"?
Drogi autorze, życia to ty mało doświadczyłeś i chyba dużo smutku w tobie, może zamiast pisać o grach, idź na urzędnika do US albo zostań komornikiem lub nie wiem, jakimś ekspertem poprawności jedynej słusznej...
Wszedłem, nic się nie dowiedziałem, odpaliłem Youtube'a, znalazłem gameplay - SUBIEKTYWNY - podkreślę. I już podjąłem decyzję. I pomógł mi w tym youtube (a szkoda, bo kiedyś częściej w podjęciu decyzji pomagaliście wy, ale od dobrych kilku lat z SUBIEKTYWIZMEM to wy macie tyle wspólnego, co ja z Myszką Miki).
Jestem starszej daty, ale schodzicie na psy takimi tekstami, zastanów się drogi autorze, co chciałeś osiągnąć taką recenzją...
Dlatego ja nie mam "pieciu" stron pootwieranych a jedna, nazywa sie to news.google.pl
Wszystko w jednym miejscu i nawet do tego newsa tu trafilem
Ehh, redaktory od siedmiu boleści.
Nie tylko tu, ale proszę wkońcu prestać porównywać gran turismo do forzy. To jest niepoprawne, nie na miejscu, po prostu niewłaściwe.
To tak, jak porównywać golfa rs z astonem martinem. To jest niedorzeczne.
W serii gt nigdy nie chodzilo o to, o co chodzi w wielu grach pokroju forza, pc, assetto, ir czy inne podobne. Piszac "Na razie jednak Forza może spać spokojnie…" jest Pan ignorantem.
Ta gra ma inna wizje na to i tyle iz az tyle.
Prosze tegi nie porownywac do forzy, no po prostu to jest niepoprawne.
Dokładnie to samo chciałem powiedzieć: "Analityk przewiduje".
Ja myslałem że analityk jest od analizowania faktów i suchych twardych liczb i na ich podstawie kreować twierdzenia lub podejmować decyzje, przewidywać to mogą spekulańci, ekonomiści i wróżbici.
Jeżeli analityk albo "ekspert" przewiduje, to uwaga! Będzie dokładnie odwrotnie, to takie czcze gadanie. Najwięcej tych wróżbitów jest w krypto-ekonomii, ale i w polityce światowej i na giełdach walutowych.
I jeszcze jedna rzecz: specjaliści, analitycy, statystyki to jedno, a siła rynku, moda, hype na daną usługę lub rzecz, głupota i lenistwo ludzi to druga sprawa. Nigdy żaden super duper ekspert nie da gwarancji stuprocentowej.
Jest takie trafne powiedzonko:
"Są małe kłamstwa, duże kłamstwa i statystyki". Nie wiem kto to powiedział, ale jest bardzo na miejscu w dzisiejszych czasach.
Rownie dobrze mogli pokazać siusiaka albo skrzynke nowej odmiany ziemiaków, premiery kart widmo.
Zieeeew.
Jest mi tak wszystko jedno, że mogli by napisać, że na święta będzie premiera rendera 5800 RTX a w styczniu 2022 premiera rendera 6800... a co będę się szczypał! 7800 RTX.
Grafika od 6~8 lat stoi w miejscu.
To teraz słuchajcie.
W kwietniu na złom wywiozłem benq 25 cali chyba 4:3 na płaskim kineskopie z odświeżaniem chyba 100hz na wyższych rozdzielczościach, na niższych 120hz, z wejściem RGB BNC 5. Cenę na tamte czasy miał pięciocyfrową.
Monitor kiedyś stał w studiu fotograficznym, mi umilał granie w Guild Wars i Doom3 oraz Half life 2.
Kolory, płynność obrazu były bezkonkurencyjne na nim, żaden lcd mu nie dorównywał.
Waga - 28kg.
W sumie wywaliłem bo od jakiś 5 lat stał i kurz zbierał, a ciężki był w przestawianiu, chyba zaczynam żałować tego, co zrobiłem.
Kłam do końca, ile się da, a jak cię złapią za rękę, to mów że to nie twoja.
Łżyj tak bardzo, aż w to uwierzą. Mleko rozlane, kasa leci, a kto posprząta? Walić, to, jesteśmy w hotelu, więc ktoś przyjdzie i posprząta później.
Januszowanie góry! Słoma z butów aż wylewa się w zarządzaniu. To takie nasze, polskie.
Dlatego do cyberpunka się zniechęciłem na tyle, że nie kupię tej gry, chyba że kiedyś w CD-Action będzie za darmo albo na Epic, bo tyle ta gra dla mnie warta.
Szkoda tylko tych, co chcieli naprawdę tą grą dać coś od siebie artystycznego.
Korpo-góra z entuzjazmu do gier nastawiła się na entuzjazm na kase i wg mnie nic już w przyszłości ciekawego cd projekt w tym stanie w jakim jest obecnie nic dobrego nie da dla rynku gier (mówie o pełnoprawnych nowych grach AAA), w pewnym momencie, jak to z każdą polską firmą z dobrym know-how, zostanie hucznie przejęta przez jeszcze większe korpo zagraniczne i powolutku wchłonięte.
CD Projekt: Bardzo, ale to bardzo jestem zawiedziony na waszej postawie wobec wielu tysiącom ludzi. Przestańcie w końcu mydlić oczy wszystkim. Zjebaliście i nie macie pomysłu jak wyjść z tego, a wzięło się to z pazerności i dokręcania śruby tym, co chcieli coś osiągnąć tą grą (nie finansowo, a artystycznie i grywalnie), a wtedy sukces byłby po stokroć większy i nie zamykalibyście sobie drogi na rozwój.
Szkoda strzępić szare komórki na was. Zapewne braki kadrowe w poważnych programistach dają się odczuć.
Bo majo coraz bardziej tempych i naiwnych madków i tadków, więc sami są bardziej może tempi nie, ale naiwni na pewno.
Fajna mapa, nie ma co xD
Drzewa, drzewa, drzewa, góra skalna i ośnieżona, drzewa, drzewa, jeziorko, drzewa, drzewa, góra skalna, drzewa, drzewa, drzewa... ziew
To tak graficznie to od jakiś 8 lat stoi w miejscu, ciagnik z przyczepą wraca z pola błyszczący, czyściutki i każdy detal wypolerowany, sztucznie to wszystko trochę wygląda, ciągle te same mini-skrypty, kurz znikajacy w takim samym odstępie czasowym i na takiej samej odległości. Szczerze to nic specjalnego, takie jechanie na marce i kilka usprawnień na parę tygodni pracy zespołu mam wrażenie.
Podsumowując: Pfff... Podobnie jest z TRS-em co roku.
W ankiecie brakuje ważnego punktu: Siedząc na kiblu w łazience. Więc dopisuję.
Na kiblu w łazience +1
Jedna ważna rzecz. Choć byście mieli najlepsze zasilacze, zabezpieczenia itd, to jedyny sposób zabezpieczenia elektroniki to fizyczne wypięcie od sprzętów wszystkich "metalowych" kabli, czyli artykuł jest bardzo dobrze napisany, nie tylko wtyczki prądowe wypinamy, ale kable ethernet, antenowe, telefoniczne.
Impuls jest tak ogromny (bardzo wysokie napięcie i bardzo wysokie natężenie prądu, że ładunek potrafi na pare centymetrów nawet przeskakiwać między metalowymi częściami, i nie, zrzucenie bezpiecznika na dół nie pomoże, bo impuls przeskoczy.
Poza tym, trzeba pamiętać, że strzał pioruna, czy to w drzewo, czy to w dach, czy to w ziemię, ale nie w coś metalowego jest najgoźniejszy, ponieważ taki ogromny impuls pradowy rozchodzi się we wszystkie 360 stopni, we wszystkie strony i wchodzi we wszystko, co metalowe, a co napotka na swojej drodze, czyli instalacje elektryczne, teletechniczne itd, i nie ważne czy to siła, czy uziemienie, najgroźniejsze są właśnie takie pioruny. Bo może się okazać, że jak pojawi się ogromny prąd na uziemieniu to będziemy mieli bezpiecznik podniesiony, a urządzenie spalone.
Dlatego w miastach najczęściej wysokie budynki mają piorunochron, jest to odizolowana od innych instalacji metalowa z drutu bardzo grubego instalacja, ułożona celowo w pewnych odległościach od ścian zewnętrznych i od dachów, aby taki impuls mógł zejść do ziemi, po drodze wytrącając bardzo duży ładunek.
Instalacja odgromieniowa jest święta na budynku i nietykalna, nic do niej nie można doczepiać, bo wtedy to już nie będzie odgromieniem. Zwracam uwagę, że uchwyty do drutu często są pokryte grubą warstwą gumy nie bez powodu.
Najczęstszy błąd jaki widziałem gdzieś na dachach to przyczepianie skrętki od anten albo kabla koncentrycznego właśnie do drutu odgromieniowego na trytki.
Reasumując mój wywód, jedyne fizyczne wypięcie wtyczki z gniazda od urządzenia ( i to nie tylko tych prądowych) zabezpiecza go przed spaleniem.
Kiedyś miałem na przykład klienta, któremu zjarało telewizor przez kabel antenowy od anteny na dachu, był zdziwiony i mówił, że wypiął kabel prądowy.
Inny klient, w sumie klientka, dom jednorodzinny, piorun trzepnął w ziemię za jej domem, miała zjarane w domu wszystko, co elektroniczne.
Inny przypadek, wyłączona listwa włącznikiem kołyskowym, komputer wyłączony, ale kable, wszystko wpięte, nagle w domu huk jakby ktoś petarde rzucił.
Zgon Chiefteca 650, po rozkręceniu zabezpieczenia nietknięte, a na płytce głównej jedna ogromna wypalona dziura.
Inny przypadek, dach pewnego wieżowca na którym od pewnej rzeczy był klimatyzator na ścianie zamontowany, diagnoza, uwalona płytka sterowania w klimatyzatorze, przy wentylatorze, był zamontowany na łapach pomiedzy którymi schodziło odgromienie...
Po dwóch minutach zaczęła mi krew z uszu lecieć, więc musiałem zapauzować nagranie i zatamować wyciek.
Następnym razem włącze to na kinie domowym przed wyjściem z domu do pracy, zapętlę 11 razy ten 11-minutowy filmik, niech sąsiedzi mają coś pożytecznego ode mnie, troche relaksu nikomu nie zaszkodzi.
Taka słomiana gadka.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, skromny bezdomny, który dostaje pare stówek z MOPS-u też może powiedzieć, że więcej mu nie potrzeba i nie musi pracować do końca życia.
Już lece po coś z obsługą ray-tracing. Naprawdę, kto się daje na to nabrać.
W jasnych lokacjach oryginał ładniejszy, w ciemnych lokacjach na ray tracing wyrównanie czerni, dzięki czemu mamy więcej jasnych miejsc, do tego wszystko jest bardziej soczyste, cukierkowe.
Sorry, ale dla mnie takie ficzery to za mało, żeby wymieniać grafikę na ten wynalazek.
Przecież to samo można osiągnąć bez tego ustrojstwa.
Wciskanie na siłę technologii, która kompletnie niczego nie wnosi a jest do osiągnięcia na wiele innych sposobów.
Zmienic uprawnienia wuaueng.dll, wylaczyc usluge winupdate, wywalic sih z harmonogramu zadan, zasadami grupy wylaczyc autoaktualizacje. Swiety spokoj raz na zawsze z aktualizacjami. System 2 lata na 4 maszynach bez aktualizacji i dziala bardzo dobrze.
Ja wiem czy transformator nowy. Calosc dziala na chieftecu 650W. Plyta jakas oem Msi z obslugą sli.
To ja wam powiem. Od dwoch lat mam 970 w sli (wczesniej mialem jedna) i mysle ze na przynajmiej jeszcze 3 moze 4 lata mam spokoj. Gram na FHD.
I prosze mnie tu nie pisac ze sli, ze zle dziala, ze to ze tamto. Dziala i to bardzo dobrze. Nie ma gry, ktorej bym nie odpalil na wysokich ustawieniach. Od conajmniej 10 lat grafika w grach stoi w miejscu. Roznice sa w niuansach, trzeba pauzowac gre zeby zobaczyc ficzery nowych kart graficznych.
Cale te bzdury o ray tracingu... ja tego nie kupuję. I nie, nie mam 15tu czy 18 lat.
Uwaga spoiler
Grą dekady nr 1 jest...
spoiler start
Sajberpank aka Cyberpunk.
Bo hajsy się muszą zgadzać, o.
spoiler stop
Ciut siedze w elektronice, nie jestem jakims znawcą wielkim, ale wiem jak strzelają kondensatory i jak elektrolit paruje - szybko i intensywnie przy tym ma bardzo gorzki zapach.
Mam wrażenie, że w pewnym momencie na filmie nawet coś po chwili strzela, taki dźwięk właśnie wydają kondensatory jak wybuchają, taki głuchy strzał, jakby ktoś małą petarde siarkową puścił. Staram się obiektywnie do sprawy podejść i myślę, że chwile po premierze takiego sprzętu jakby ktoś chciał fejkowy film nagrywać oczerniając microsoft to bardzo mocno by się narażał pozwem sądowym, nie trzeba być geniuszem a nawet można być średnio rozgarniętym szczeniakiem, żeby to zrozumieć/wiedzieć. Dajmy czasu na odpowiedź microsoftowi. Sądząc, ile dymu się wydobyło w krótkim czasie można sądzić, że to duże kondziołki. Bardziej niż to martwi mnie w nowym X te tyrkające wiatraki. Filmików z tym problemem jest dużo, tak samo jak z martwym podajnikiem na płyty, tym bym się zamartwiał. Ja czekam na rozwój sytuacji, nie osądzam. Gość nie był by tak pewny siebie, a już na pewno nie wysyłałby konsoli do microsoftu gdyby to miałby być fejk.
Pozdrawiam
To prawda, też takie odnoszę wrażenie.
Przypomina trochę pierwszą wersje rozpasłej PS3.
Miałem wszystkie PS-ki, PS5 też mi się podoba, jednak ma jedną bardzo poważną wadę dla której na razie się się wstrzymuję z zakupem.
Chodzi o SPDIF, aktualnie konsole PS4, jak i kiedyś PS3, mam podpiętą do amplitunera kina 7.1. Bardzo liczę na to, że Sony szybko wycofa się z takiej kiepskiej decyzji, obrazu celowo nie chcę puszczać przez amplituner, na prawdę nie rozumiem tej decyzji.