Mamy obywatelski obowiązek pokazywać obecnej władzy, że ich postępowanie nam się nie podoba, żeby nie wpadali w samozachwyt. Jednak nie oznacza to, że powinniśmy robić cokolwiek co może doprowadzić do powrotu PiS do władzy.
To jest właśnie ten problem, że z jednej strony powinniśmy wyrażać swoje niezadowolenie i wskazywać błędy rządu, ale z drugiej strony robić to w sposób, który nie prowadzi do przekonania, że każda zmiana władzy będzie lepsza, bo to może doprowadzić do jeszcze gorszej sytuacji, jak powrót PiSu do władzy. Generalnie to bardzo skomplikowane, bo w takiej sytuacji trudno jest znaleźć złoty środek.
Chodzi o to, że fikcja nie musi być logiczna w sensie rzeczywistym, ale musi być konsekwentna w ramach własnych zasad. Ocena logiki w fikcji z perspektywy naszego świata to trochę jak próba mierzenia abstrakcyjnego obrazu miarą rzeczywistego obrazu. Nawet nasz świat jest w wielu aspektach nielogiczny, więc jeśli fikcja w swoim świecie ma własne zasady, które są konsekwentnie przestrzegane, to właśnie na ich podstawie powinna być oceniana, a nie na bazie tego, co wydaje się logiczne w naszym świecie.
Natomiast to rynek decyduje, bo przecież jesteśmy w gospodarce rynkowej, czy ten czy inny zawód jest bardziej płatny, bo jest bardziej...pożądany.
Rynek nie zawsze działa sprawiedliwie, zwłaszcza jeśli chodzi o wycenę pracy w zawodach, które są niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa. Nauczyciele i pielęgniarki wykonują kluczową pracę, ale ich wynagrodzenie nie odzwierciedla tego, jak ważne są ich role.
W ramy takich sloganów (a przynajmniej ich zdecydowanej większości) da się wcisnąć nawet Węgry Orbana. A co dopiero Polskę pod rządami PiS-u.
No tak średnio bym powiedział:
Wolność i prawa człowieka: na Węgrzech uchodźcy i migranci byli traktowani w sposób naruszający prawa człowieka, czego dowodem były raporty organizacji międzynarodowych. W Polsce, ograniczenie praw kobiet poprzez zaostrzenie prawa aborcyjnego i działania wobec społeczności LGBT.
Demokracja: na Węgrzech Orban niemal całkowicie podporządkował sobie media publiczne. W Polsce zaś, działania takie jak podporządkowanie mediów publicznych rządowi oraz próby przejęcia kontroli nad niezależnymi mediami (np. sprawa TVN).
Równość: retoryka i działania obu rządów podważały zasadę równości, szczególnie wobec kobiet, mniejszości etnicznych i seksualnych.
Solidarność:: wspólna polityka UE opiera się na solidarności państw członkowskich. Węgry i Polska odmawiały realizacji unijnego mechanizmu relokacji uchodźców, co pokazało brak woli współdziałania w rozwiązywaniu wspólnych problemów
Praworządność: zarówno na Węgrzech, jak i w Polsce, doszło do systematycznego podważania niezależności sądów.
Dobrze, że Anglia wyszła z UE, bo już by się dziś nie załapała do grona państw, w których można bez cienia wątpliwości odnaleźć wszystkie wskazane powyżej wartości jednocześnie. ;)
Dlaczego tak uważasz?
Wolność, demokracja, równość, solidarność, praworządność, prawa człowieka... Są zapisane np. w traktatach założycielskich UE oraz w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej.
Ten serial zawsze był polityczny. Problem wynika z tego, że ludzie, którzy nie rozumieją niuansów i subtelności mają tendencje do bycia prawakami. Nie widzą, że żart jest cały czas z nich, dopóki ktoś im tego nie powie.
Głosowanie w wyborach to zupełnie inna sytuacja niż wybór filmu w kinie. W przypadku filmu konsekwencje twojej decyzji dotyczą tylko ciebie. Natomiast wybory polityczne wpływają na życie całego społeczeństwa.
Wygrana Trzaskowskiego to zwycięstwo demokracji i wartości europejskich. Natomiast głosowanie na Nawrockiego to zwiększenie szans na powrót PiS do władzy i autorytaryzm. Wybór jest prosty.
Jeśli ktoś oczekuje, że serial fabularny będzie trzymał się jakiejkolwiek logiki, to chyba zapomniał, że fikcja rządzi się swoimi prawami, które służą narracji, a nie realizmowi.
Nielogiczne jest twierdzenie, że rozwijanie serialu to coś złego, skoro dla wielu osób to kolejna okazja do dalszej zabawy. Jeśli komuś to nie odpowiada, nie musi oglądać, ale nie ma powodu, by ograniczać tych, którzy chcą więcej.
Bukary, wybór mniejszego zła to działanie oparte na pragmatyzmie. Nie chodzi tu o pełne poparcie, ale o minimalizację strat. Podobnie jak w życiu codziennym - jeśli masz do wyboru dwie trudne opcje, logiczne jest wybranie tej, która przyniesie mniej negatywnych konsekwencji. Obrażanie się na rzeczywistość i niepójście na wybory to dziecinne podejście.
Jak rozpędzili się z woke LGBT to teraz trzeba to ubić, zakopać i zapomnieć że taka wpadka kiedykolwiek miała miejsce
A tak poza tym wszystko u ciebie w porządku?
Gdyby partie były finansowane wyłącznie z prywatnych pieniędzy, to w praktyce oznaczałoby to, że tylko partie zamożne mogłyby się rozwijać, a reszta zostałaby zepchnięta na margines. Finansowanie z budżetu daje szansę każdej partii na dotarcie do wyborców i prowadzenie kampanii, a nie tylko tym, którzy potrafią zebrać największą kasę. Demokracja nie polega na tym, żeby tylko wybrani mogli grać w tej grze.
Kiedy brakuje swoich własnych sukcesów, to trzeba sięgać po cudze. Najlepiej takie, które są już kultowe, żeby chociaż w cieniu ich blasku postać.
https://www.gry-online.pl/newsroom/nr-1-w-prawie-100-krajach-kontynuacja-hitowego-thrillera-netflixa/komentarze/zf2be1e?N=1#post0-16652259
GreedyG
Transfobia.
https://www.gry-online.pl/newsroom/nr-1-w-prawie-100-krajach-kontynuacja-hitowego-thrillera-netflixa/komentarze/zf2be1e?N=1#post0-16652700
GreedyG
Dehumanizacja osób powstałych w wyniku metody in vitro.
Wiadomo - "kiedy to dla mnie niewygodne, demagog jest kłamstwem, a kiedy wygodne, to nie jest".
Jacuś mnie zadziwia. Na żywo jest bardzo sympatyczny, ale na X'ie zachowuje się, jakby wstąpił w niego inkwizytor. Pamiętam, jaki szok przeżyłem, gdy odkryłem jego mroczną naturę.
Tylko po co jak nawet tego wszystkiego nie da się obejrzeć, nawet gdybyś siedział przykuty do telewizora 24/7.
Kto bogatemu zabroni?
Ale muszę przyznać, że Krzysiu uroczo się wije w swoich kłamstewkach. Słodziak!
www.youtube.com/watch?v=J_V9yv1ayDQ
Wolalbym zeby ogolnie platformy poszly w jakosc a nie ilosc. Zamiast przebijac sie przez dziesiatki nijakich sredniakow, wolalbym 1 ale dobry serial w miesiacu.
Jakość jest subiektywna. Coś, co dla jednej osoby jest arcydziełem, dla innej może być beznadziejne. Producenci muszą myśleć o różnorodności. Jak zaspokoić potrzeby i gusty setek milionów subskrybentów, z których każdy oczekuje czegoś innego? Dlatego ta ogromna ilość produkcji jest odpowiedzią na potrzeby szerokiego kręgu odbiorców.
Nie dostałem nic od państwa, za to wiele temu państwu oddałem.
Mieszkasz na bezludnej wyspie? No chyba, że masz niesamowitą zdolność do ignorowania wszystkiego, co zapewnia ci państwo: drogi, edukację, służbę zdrowia, czy chociażby bezpieczeństwo.
Wystarczy przekroczyć próg 120 tys. zł i już z 12% robi się 32%. To jest sprawiedliwe?
Jest sprawiedliwe, ponieważ osoby zarabiające więcej płacą wyższy procent, co jest proporcjonalne do ich zdolności płacenia. Dzięki temu osoby o niższych dochodach nie są nadmiernie obciążone, a system pomaga zmniejszać nierówności społeczne.
Im więcej państwa w naszym życiu, tym więcej będziemy na to państwo oddawać pieniędzy, tak to niestety wygląda.
Usługi publiczne są kluczowe dla stabilności i rozwoju społeczeństwa. Inwestycje w edukację, zdrowie, bezpieczeństwo czy infrastrukturę poprawiają jakość życia. Opłacanie tych usług jest inwestycją w dobro wspólne, z którego korzystają wszyscy obywatele.
Zamiast zwiększać podatki, władza powinna skupić się na ich redukcji i racjonalizacji wydatków publicznych
Najlepiej obniżmy podatki do minimum i ufajmy, że szkoły, szpitale i infrastruktura same się sfinansują.
Zabawne jest to wywyższanie się i przekonanie, że granie w grę, którą sam uznajesz za ambitną, automatycznie czyni cię intelektualistą.
To interesujące, bo historia i życie codzienne pokazują, że kobiety od zawsze były różnorodne. Może więc "normalność" nie jest tu problemem, ale twoja definicja kobiecości, która wyklucza wszystko, co nie wpisuje się w romantyczno-delikatny schemat? Jeśli irytuje cię, że w grach i filmach pokazuje się twarde kobiety, to może warto zauważyć, że przez dekady dominowały inne wzorce - słodkie damy w opałach, ozdobne tła dla męskich bohaterów. Czy teraz nie jest po prostu tak, że kobiety mogą być kimkolwiek, od delikatnej księżniczki po wojowniczkę? I jeszcze jedno: jeśli bycie twardą odbiera kobiecość, to co powiedzieć o matkach wychowujących dzieci w trudnych warunkach, kobietach radzących sobie w świecie biznesu, czy tych, które walczą o swoje prawa? Czy one są mniej kobiece, bo nie pasują do obrazu delikatnej damy? Może warto spojrzeć szerzej i dostrzec, że kobiecość to nie schemat, a spektrum (podobnie jak męskość).
Co ma płeć do tego? To, co ktoś lubi, zależy od osobistych preferencji, a nie od płci. Takie uproszczenia, jak "kobieta lubi to, a mężczyzna tamto", to tylko stereotypy, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Które z tych ważnych zmian nie zostały zrealizowane bądź były blokowane przez Lewice czy Trzecią drogę?
A skąd ja mam to wiedzieć? Nie siedzę wewnątrz rządu ani partii politycznych, żeby znać kulisy każdej decyzji.
Odpuść, szkoda czasu i energii na tego trolla. Nie ma co się angażować w rozmowę z kimś, kto za wszelką cenę próbuje narzucić swoją "obiektywną prawdę", która tak naprawdę jest tylko subiektywną opinią. To klasyczna logika "moja racja jest najmojsza". Nie przyjmie żadnych kontrargumentów, bo uważa, że ich w ogóle nie ma - przecież jego zdanie to "fakt". Taka dyskusja to droga donikąd, bo jemu nie chodzi o wymianę poglądów czy dojście do czegoś, tylko o to, by mógł poczuć się, jakby wygrał. Niech siedzi w swojej bańce i dalej myśli, że jego opinia to niepodważalny dogmat.

Coroczny spektakl: "Ból dupy libków o płacę minimalną” właśnie rozpoczęty!
Zaraz usłyszymy klasyki: "gospodarka padnie", "firmy będą bankrutować", "inflacja wystrzeli jak z armaty".
To jest ten paradoks, że przywracając zasady i rządy prawa, trzeba się do prawa stosować, być metodycznym i wytrwałym. Podczas, gdy twoim przeciwnikiem są barbarzyńcy, którzy po odzyskaniu władzy będą mieli to w dupie i wszystko rozpieprzą w miesiąc.
Czytanie całych artykułów to faktycznie hard mode, ale spokojnie, następnym razem na pewno ci się uda.
Ergo uważa, że jego subiektywna opinia to obiektywna prawda i musimy ją po prostu przyjąć, bo przecież jak on coś stwierdzi, to nie podlega żadnej dyskusji. Ogłasza, że coś jest faktem i koniec, nie ma miejsca na inne zdanie.
Są wtórne dla ciebie, wiele osób ma inne zdanie na ten temat. Porównanie z muchami jest błędne, ponieważ zakłada, że popularność czegoś automatycznie czyni to złym.
Sukces gry nie zależy od obecności lub braku określonych wątków, lecz od wielu złożonych czynników. Wiele gier, które zawierają takie wątki, również odnosi ogromne sukcesy, np. TLoU 2 czy Life is Strange.
Faktem jest, że wyrażasz swoją opinię, ale twoja interpretacja mechanik Ubisoftu jako "wtórnych" to już subiektywna ocena.
Twierdzisz, że gry Ubisoftu są generyczne i nudne, a jednocześnie uznajesz to za fakt. To sprzeczność, bo fakt jest czymś, co można obiektywnie zweryfikować, np. gry Ubisoftu osiągają konkretne wyniki sprzedażowe. Natomiast "generyczne i nudne" to ocena, która zależy od indywidualnych odczuć. Kiedy ktoś wskazuje, że twoja opinia jest subiektywna, nie próbuje wmówić ci czegoś na siłę. Raczej przypomina, że odczucia nie są uniwersalnymi prawdami, ale jednym z wielu punktów widzenia. A dyskusje umożliwiają wymianę różnych perspektyw. Rozmawiamy właśnie dlatego, że wszystko jest subiektywne. Jeśli każdy miałby takie same odczucia i opinie, rozmowy nie byłyby potrzebne - byłoby tylko jedno uniwersalne stanowisko.
Fakt, że USA i Chiny emitują ogromne ilości CO2, nie oznacza, że inne kraje mogą zaniechać działań. Każdy kraj, niezależnie od skali emisji, powinien dążyć do redukcji. Globalne ocieplenie jest problemem współdzielonym, a postawa "inni robią gorzej, więc my nie musimy" nie prowadzi do jego rozwiązania.
To kwestia subiektywna, a nie obiektywna. Dla wielu graczy te gry oferują satysfakcjonującą rozgrywkę, bogate światy i interesujące historie. Różni gracze mają różne gusta i to, co jednym wydaje się nudne, innym może zapewniać godziny dobrej zabawy.
Ergo, cały czas mówisz o swoich osobistych gustach. Nie jesteś wyrocznią, żeby ustalać co jest dobre, a co nie.
Ja czytałem, ale to i tak jakiś absurd przy tylu nieporównywalnie ciekawszych pozycjach
Misiu, nie każdy ma takie same preferencje, jak ty.
ja nic nie życzę tylko boje się o was chłopaki, raczej nie powinniście w czasie wyborów przebywać w jednym miejscu bo jeszcze jeden drugiego zapnie w gniewie ;)
Zazdrościsz?
No patrz, czyli w tę stronę jakoś ogarniasz ten problem XD.
No widzisz, a ty chyba ciągle masz z tym problem, bo widać to na każdym kroku.
Tak trzymać panowie, dobrze oceniliście sytuację, żeby zachować twarz należy Lisa mieszać z błotem i najlepiej udawać że on "nie nasz" ;).
Może po prostu nie każdy czuje obowiązek popierania każdego dziennikarza tylko dlatego, że teoretycznie jest po naszej stronie?

To uczucie, gdy miałeś mieć niższe podatki, brak woke i ochronę Ameryki, a dostajesz wypowiedzenie, bo na twoje miejsce zatrudniają tańszego Hindusa.
Lis był traktowany poważnie jakieś 10-15 lat temu. Teraz jest takim samym pośmiewiskiem jak Stanowski.
Presja rówieśnicza odgrywa dużą rolę. Młode osoby często chcą dopasować się do grupy, a palenie może być postrzegane jako sposób na zdobycie akceptacji. Zakazy i restrykcje paradoksalnie czynią papierosy bardziej atrakcyjnymi. Do tego dochodzi wpływ mediów i popkultury oraz brak świadomości konsekwencji zdrowotnych, wynikający z niewystarczającej edukacji na temat szkodliwości nikotyny i innych narkotyków. Popularność alternatyw, takich jak e-papierosy, również przyczynia się do utrzymania tego trendu.
Właśnie dlatego niskie podatki nie mogą być uznawane za receptę na sukces. Kraje o najwyższym poziomie życia, jak np. Dania czy Szwecja, mają wysokie podatki, które pozwalają inwestować w edukację, ochronę zdrowia i infrastrukturę, czyli fundamenty, które przekładają się na wyższe wynagrodzenia i lepsze warunki pracy.
W Polsce mamy jedne z najniższych podatków w UE oraz jedne z najniższych wydatków na usługi publiczne w stosunku do budżetu. Wiara w jeszcze niższe podatki jest jak wiara w to, że nagle manna zacznie spadać z nieba. Żyjemy w XXI wieku, a wiele osób nadal nie rozumie podstaw ekonomii i wierzy, że dalsza liberalizacja prawa pracy, podatków oraz gospodarki doprowadzi do wzrostu bogactwa. Wystarczy spojrzeć na kraje rozwinięte z wysokim poziomem życia - to ich rozwiązania powinniśmy naśladować. Tymczasem libki kierują nas w zupełnie odwrotną stronę.
Ogólną zasadą jest, że gra sprzedaje większość egzemplarzy w pierwszych kilku tygodniach, ale w przypadku tej gry było tylko 1,5 miliona kopii w pierwsze 2 miesiące. To, że utrzymała się w świadomości na tyle długo, by sprzedać kolejne 7 milionów jest naprawdę zaskakujące.
Idź stąd. Ja cię proszę.
Nie skorzystam z twojej propozycji.
wymienilem osobno, bo chcialem podkreslic, ze to byly osobne plotki. gdyby byly przy nich podane nazwiska to bym je podal tak jak w przypadku reszty aktorow, ale nie bylo.
Cieszę się.
To nie jest doszukiwanie się uprzedzeń, ale próba zrozumienia. Zabrzmiało to jak sugerowanie, że kobieta domyślnie oznacza osobę białą, a czarna kobieta jest jakimś odrębnym przypadkiem. Trochę to pachnie rasizmem.
Stone chyba zapomniał, że jego filmy są dokładnie tym samym.
To nie gracze, tylko internetowi krzykacze. Gracze cenią gry za fabułę i gameplay, a nie liczbę FPS-ów, które widzą tylko w benchmarkach.
Specjalistów to już dawno nie ma... teraz są konowały które szprycują lekami.
Wiadomo, bo kto by tam potrzebował specjalistów, kiedy można samemu diagnozować się w internecie i leczyć naturalnie.
Po przeczytaniu książki pomyślałem, że stanowi świetny materiał na film, który kilka lat później rzeczywiście powstał w formie serialu. Poruszane w niej tematy, takie jak kobiecość i jej pozycja, przepracowywanie traumy, amerykańskie Południe i jego stosunek do historii, a także klasowa i rasowa struktura małomiasteczkowego społeczeństwa, są przedstawione w bardzo interesujący sposób.
Nie tylko ty i o to w tym chodzi. A wszyscy powyżej wymyślają jakieś pierdolamento, tworzą teorie i rysunki czyde.
Bo na tym to zadanie polega. Nie na znalezieniu "jednej prawdy", ale na odkrywaniu, jak różnie można patrzeć na ten sam problem.
Nie ma jednej obiektywnej odpowiedzi. Liczba kostek na wózku jest kwestią subiektywną i może być różna w zależności od interpretacji.
Błąd w twoim rozumowaniu polega na założeniu, że skoro tobie coś się nie podobało, to automatycznie jest to obiektywnie złe.
To, ile jest takich przypadków, jest zupełnie nieistotne. Ważne jest to, że one istnieją, a ich istnienie już wystarcza, by podważyć tezę, że tylko genitalia są decydującym czynnikiem. Prawda w nauce czy logice nie zależy od statystyk, ale od faktycznego obalenia argumentu. Jeden przypadek sprzeczny z regułą wystarcza, by ją zakwestionować. Jeśli coś ma wyjątki, to nie jest absolutną zasadą. Teraz napisałeś kolejną bzdurę, bo płeć kulturowa i tożsamość płciowa to dwie różne rzeczy. Płeć kulturowa dotyczy ról i norm społecznych, a tożsamość płciowa tego, jak dana osoba sama się postrzega. I jest to głęboko zakorzenione odczucie, a nie zmieniająca się z dnia na dzień fanaberia.
Krzykacze internetowi to często jedynie mały procent, a nawet promil całej społeczności graczy. Mogą robić dużo hałasu i sprawiać wrażenie, że ich opinia jest dominująca, ale ostatecznie to wyniki sprzedażowe mówią za siebie.
Bzdura, wiele aspektów biologii ma na to wpływ, a nie tylko genitalia. Co z osobami urodzonymi bez genitaliów lub z obiema naraz? Rzeczywistość jest bardziej złożona niż zero-jedynkowe podziały. Poza tym ostatecznie liczy się to, jaką ktoś ma tożsamość płciową, bo to ona definiuje, kim dana osoba naprawdę jest.
ja oczekuję, że kobieta (która w majtkach ma, cytuję "cipkę") będzie kobietą a nie "rainbow something weird".
Płeć nie sprowadza się do tego, co dana osoba ma w majtkach.
Argumentum ad naturam - jeden z najgłupszych prawackich argumentów.
Po pierwsze, rodzina nie jest tylko definicją biologiczną opartą na możliwości rozmnażania. Homoseksualne pary mogą adoptować dzieci, korzystać z metod leczenia niepłodności, a więc również mogą stworzyć rodzinę. Ponadto, rodziny mogą tworzyć również osoby heteroseksualne, które z powodów biologicznych nie mogą mieć "własnych" dzieci - to, czy ktoś jest biologicznym rodzicem, nie jest jedynym wyznacznikiem bycia rodziną.
Sapkowski najlepiej sprawdza się w dłuższej formie. Oby zdecydował się na kontynuację.
Domaganie się kontynuacji dziejów ulubionego bohatera to przejaw infantylności na miarę kolejnego tysiąca odcinków jakiejś opery mydlanej. To z resztą znak czasów.
Jakich czasów: mitologii greckiej i rzymskiej ze starożytności? Legend arturiańskich ze średniowiecza? Opowieści o Robin Hoodzie ze średniowiecza i renesansu? Przykłady można mnożyć.
Widać wyraźnie, jak ludzie tacy jak Petru są oderwani od rzeczywistości przeciętnego obywatela. Niestety, fakt, że jego zachowanie jest wręcz obraźliwe dla wszystkich osób pracujących w święta i nie tylko, zdaje się w ogóle nie przychodzić mu do głowy. Gdzie są jego specjaliści od PR-u? Popracował niecały dzień, a potem wrócił do swojej luksusowej willi, gdzie ma komfort i wszystko podstawione pod nos. Żałosne zachowanie, ale tacy właśnie są liberałowie - za grosz wyczucia i smaku. Trudno nazwać to inaczej niż poniżaniem klasy pracującej. Najlepsze jest to, że może sobie na to pozwolić, bo w swojej głównej pracy ma akurat wolne z okazji świąt.

www.youtube.com/shorts/ZmEvCM6nGSo
Mnóstwo jest takich serii. Pierwsze, które przychodzą mi na myśl, to Borderlands, Diablo, Hitman, Kingdom Hearts, Pokemon, Sonic.
Myślałem, że Manolito chociaż dziś, w Wigilię, przemówi ludzkim głosem.
Swoją drogą jestem ciekawy czemu akurat się przywalają ciągle Tik Toka. Nie ma to innych tego typu portali.
Bo godzi w amerykańskie interesy. W końcu kapitał Wujka Sama może być brainrotem, bo jak ogłupiać to tak, żeby właściwy człowiek kręcił korbą i właściwy człowiek na tym zarabiał.
Jeśli zakazujemy tylko TikToka, a ignorujemy inne platformy, popadamy w hipokryzję, bo wszystkie one działają na tej samej zasadzie - wykorzystują dane, promują konsumpcjonizm, manipulują algorytmami dla własnych korzyści itd. Zamiast wybiórczo zakazywać poszczególnych aplikacji, należałoby raczej zmierzać w kierunku międzynarodowych regulacji i kontroli nad wielkimi platformami cyfrowymi.
Właśnie odwrotnie - dla oczytanego człowieka jest to pojęcie względne. To, co w jednej kulturze jest uważane za normę, w innej może takie nie być. Ponadto, dla każdej jednostki normalność może oznaczać coś innego, w zależności od jej przekonań.
Przecież ta gra interesuje max 5 osób na całym świecie.
Faktycznie... całe 196 pozytywnych ocen na Steam. Prawdziwy hit.
Sam sobie zaprzeczyłeś.
No tak, bo przecież każda historia, w której postacie mają uczucia do siebie, to automatycznie porno.
Niestety wiele społeczeństw wciąż trzyma się takich przestarzałych, podwójnych standardów. Wciąż funkcjonuje ta nierówność, gdzie mężczyznom pozwala się na swobodę, a kobiety są oceniane przez zupełnie inne kryteria.
Może dlatego, że nawet w ratowaniu świata i walce z potworami ludzie lubią trochę emocji i relacji międzyludzkich? A jeśli romans ci nie pasuje, to gra daje ci wybór - nie musisz wchodzić w te wątki.
Chłopak i dziewczyna normalna rodzina, tego raczej tu nie będzie.
Normalność to pojęcie względne.
"Alpha" Julia Doucournau
"Bugonia" Yorgos Lanthimos
"No Other Choice" Park Chan-Wook
"The Way of the Wind" Terrence Malick
"Orphan" Laszlo Nemes
"Jupiter" Andrey Zvyagintsev
"Dracula Park" Radu Jude
"Sentimental Value" Joachim Trier
"Die, My Love" Lynne Ramsay
Zapowiada się świetny rok.
Mało kto o nich słyszał, a każdy powinien je znać
"Każdy powinien je znać, bo ja tak twierdzę, a moje zdanie to jedyna prawda, której nie można podważyć."
Powiedziała to osoba, która przyjmuje każde słowo od Konfederacji jak objawienie. Ale tak, jasne, to my nie myślimy samodzielnie.
Dlatego drony powinny byc zakazane jakimis przepisami prawa wojennego, jak bron chemiczna i biologiczna. Taki terror psychiczny jaki teraz odczuwa piechota jest nie do ogarniecia.
Ukraińcy powinni natychmiast zacząć się martwić, czy przypadkiem rosyjscy żołnierze, którzy wdarli się na ich ziemię, nie czują się zestresowani. Może jeszcze podać im koce, ciepłą herbatę i psychologa, żeby przypadkiem trauma nie odbiła się na ich samopoczuciu? Przecież agresorzy mają prawo do komfortowej inwazji.
To tylko taki żart, jak z wywracaniem stolika, obniżką podatków i likwidacją ZUS-u. Czego nie rozumiesz, lewaku?
Stosujesz ten sam błąd logiczny, obwiniając politykę migracyjną, jakby to ona była przyczyną zbrodni, zamiast skupić się na przyczynach, które doprowadziły do radykalizacji tej osoby.
Niezależnie od tego czy byl to prawicowy, czy uspiony agent islamu to faktem jest, że znalazl się przez uwolnienie granic na rzecz emigrantow. Tutaj nie ma co dyakutowac, gdyby tego nie bylo, to ci ludzie by nadal zyli.
Problem nie tkwi w polityce otwartych granic, lecz w braku skutecznych działań prewencyjnych, integracyjnych i edukacyjnych, które pomagają zapobiegać radykalizacji. Argument, że gdyby nie otwarta polityka migracyjna, to ci ludzie nadal by żyli, jest równie sensowny, jak twierdzenie, że gdyby nie było samochodów, to nie doszłoby do tej zbrodni.
Czyli już mamy wytłumaczenie, że to false flag lewaków, żeby jedyna merytoryczna niemiecka opozycja AfD nigdy nie doszła do władzy w Niemczech. No to można się rozejść.
No ale faktycznie, bardziej logiczne wydaje się że prawicowa partia zradykalizowała araba tak, że ten wjechał w tłum na jarmarku (czekam na argumenty - po co), niż to że gość po tym jak zaczęły się nim interesować służby, to puścił zasłonę dymną/zradykalizował się w stronę islamizmu i zrobił już któryś z kolei, taki sam zamach jak jego śniadzi koledzy.
Czyli udawał 8 lat, że tak naprawdę jest antyislamski, bo już od 2016 wiedział, że ktoś zajrzy w jego sociale i robił to wszystko po to, żeby wjechać w tłum samochodem i zrzucić winę na AfD? A czemu nie bierzesz pod uwagę, że to chory psychicznie oszołom, który faktycznie popiera AfD i w swoim chorym umyśle uznał, że taka akcja napędzi popularności antyimigranckiej partii?
Nie zgadzam się. Akceptuje nieuniknione wydarzenia bez poddawania się emocjom, kontroluje emocje i podejmuje decyzje w sposób racjonalny, a w trudnych sytuacjach działa z chłodną głową, kierując się rozsądkiem, a nie impulsywnymi reakcjami.
Główną bohaterką cyklu jest oczywiście Ciri.
www.youtube.com/watch?v=6FpAHhKCeWg
Mamy w Polsce Okno Overtona przesunięte TAK SKRAJNIE W PRAWO przez 8 lat rządów prawicy, że ktoś, kto 10 lat temu był uznawany w zasadzie za religijnego fanatyka i fundamentalistę, teraz wygląda jak osoba o całkiem rozsądnych
Granicę się przesunęły, ale Terlikowski również się zmienił. On sam zresztą to przyznaje. Kiedyś słuchałem wywiadu, w którym opowiadał o tej przemianie. Co ciekawe, jednym z powodów była rozmowa, w której ktoś powiedział mu, że przez niego dokonał apostazji. Mówił też, że dzięki swoim dzieciom, kontaktom z ofiarami księży pedofili i przebywaniu w środowisku osób transpłciowych zrozumiał pewne rzeczy. Oczywiście dalej ma poglądy konserwatywno-katolickie, ale w przeciwieństwie do innych prawicowców - nie jest w tym hipokrytą. Wydaje mi się, że to taki "prawdziwy" katolik, który na poważnie bierze swoją religię, jest uczciwy intelektualnie i konsekwentny w swoich poglądach.
Mario: Odyssey, 3D World, Wonder, TOK, TTYD, Kart 8
Zelda: BotW, TotK, LA, EoW
Xenoblade: 1, 2, 3
Metroid: Dread/Prime
Luigi's Mansion: 2/3
Fire Emblem: TH/Engage
Donkey Kong Country: TF, Returns (wychodzi 16 stycznia)
Shin Megami Tensei V
Bayonetta 3
Nie chodzi o dorabianie ideologii, a raczej o zrozumienie, że niezachodni charakter Wiedźmina nie istnieje w izolacji od zachodnich wpływów. Gry czerpią z kulturowego DNA książek, które korzystają z zachodniej tradycji literackiej i filozoficznej. Nawet elementy, które wydają się typowo słowiańskie, są osadzone w uniwersalnych archetypach i wartościach, które przemawiają do graczy na całym świecie. Wiedźmin wyróżnia się właśnie dlatego, że wziął to, co lokalne i umiejętnie splecił z globalnym językiem narracji, co uczyniło grę zrozumiałą i atrakcyjną dla masowego odbiorcy.
To, że niektóre firmy wykorzystują wartości w sposób powierzchowny, nie oznacza, że te wartości same w sobie są błędne. To raczej świadczy o tym, jak wielkie korporacje potrafią je instrumentalnie wykorzystywać, by zwiększyć swoje zyski, nawet jeśli ich działania są sprzeczne z prawdziwymi ideami, które te wartości niosą. W tym sensie nie chodzi o to, że same idee są złe, ale o sposób, w jaki są wprowadzane i jak często są wykorzystywane do realizacji krótkoterminowych celów. Problem nie polega na tym, że dążenie do równości czy troska o planetę są błędne, ale na tym, że często stają się one tylko narzędziem w rękach tych, którzy chcą jedynie zarobić.
To zabawne, bo Wiedźmin jest głęboko osadzony w zachodnich wartościach, poruszając tematy takie jak walka z opresją, nierównościami społecznymi, akceptacja inności, a także feminizm. W uniwersum Wiedźmina mniejszości, takie jak elfy czy krasnoludy, są prześladowane, co może być odczytane jako krytyka rasizmu, ksenofobii i antysemityzmu, a walka Geralta o akceptację odzwierciedla zmagania z uprzedzeniami. Postacie kobiece, takie jak Yennefer czy Ciri, mają silne role, wyłamując się z tradycyjnych ról płciowych, co stanowi element feministycznej krytyki patriarchalnych struktur społecznych. Krytyka władzy i nacjonalizmu, a także promowanie wielokulturowości, również są zgodne z wartościami zachodnimi. Można tak długo wymieniać.
Fakt, że korporacje działają z pobudek finansowych, nie unieważnia znaczenia wartości. To prawda, że firmy skupiają się na rynkach, gdzie te idee sprzedają się najlepiej, ale właśnie dlatego mogą one wpływać na zmianę norm kulturowych tam, gdzie podstawowe potrzeby są zaspokojone. Te zmiany rzadko zaczynają się od najbiedniejszych regionów świata - podobnie było z demokracją, prawami człowieka czy edukacją. Rozwój kultury zawsze postępuje nierównomiernie, ale to nie oznacza, że jest bezcelowy. Ludzie, którzy borykają się z problemami takimi jak bieda, faktycznie mają inne priorytety, ale to nie oznacza, że wartości nie mają znaczenia w dłuższej perspektywie. Poprawa warunków życia i rozwój społeczny idą często w parze z postępem kulturowym. Trudności dnia codziennego mogą opóźniać te procesy, ale nie blokują ich całkowicie.

Cos słabe spiny małpki podajecie bo zamachowiec z Niemiec został oczadzony prawacka propaganda AfD i muskiem a nie islamem ;)
Ewka uważa, że to prowokacja służb niemieckich, żeby osłabić AFD.
Oczywiście, ale to nie oznacza, że takie podejście wyklucza wpływ wartościowych idei na kulturę. Nawet jeśli tak pozytywne kwestie, jak równość, różnorodność czy ekologia są wprowadzane przez korporacje z myślą o zyskach, to wciąż przyczyniają się do zmiany na lepsze. Mechanizmy rynkowe mogą paradoksalnie wspierać postęp społeczny, nawet jeśli intencje są dalekie od idealistycznych. To raczej znak, że społeczeństwo wymaga od nich dostosowania się do coraz bardziej zróżnicowanych odbiorców. Dlatego warto oceniać zarówno intencje, jak i efekty. Jeśli pozytywne idee stają się częścią mainstreamu, nawet z powodów komercyjnych, to i tak jest to krok naprzód.
Konfederacja miała podobne sondaże przed wyborami parlamentarnymi, a wszyscy wiemy jak się skończyło - dostali ponad 7% głosów i zajęli ostatnie miejsce.
No ciekawy spin, nie powiem. Chyba tylko najwięksi idioci się na to złapią. Zestawienie go z wiceministrem sprawiedliwości i posłem na sejm RP, który wyprowadzał dziesiątki milionów z kasy podatników to jest klasyka robienia wody z mózgów w stylu pisowskim.
Gdyby wierzyć Caine'owi, to już dawno powinniśmy być pod ich butem. Ciągle straszy i pokazuje, jak "słaby" jest Zachód.
O, przedstawiciel demokracji warczącej.
O, przedstawiciel Rosji putinowskiej, który myśli, że nikt tutaj o tym nie pamięta.
Oczywiście, bo przecież Pokemony to arcydzieło intelektualne. W końcu nie ma nic głębszego niż zbieranie stworków i walka nimi na arenie.
Boomerzy wychowujący się w latach 70. i 80. na ówczesnych seriach anime mówili później to samo o Pokemonach.
Twój argument jest błędny. W rzeczywistości różnorodność i inkluzywność w grach czy innych mediach odpowiadają na szerszy kontekst społeczny. Gra to nie tylko mechanika i fabuła, ale także to, jak reaguje na otaczający nas świat. Krytyka postaci o różnorodnych tożsamościach nie powinna oznaczać ich marginalizacji, ale pokazanie, że gry, podobnie jak inne formy sztuki, mogą i powinny ewoluować. Ważne jest, by twórcy gier uwzględniali różne perspektywy, bo tylko w ten sposób kultura (w tym gry) będzie się rozwijać.
Krzysiu przypomina mi małego chłopca, który zawsze marzył, by zostać poważnym dziennikarzem, ale jedyne, na czym się wybił, to bieganie po wódkę pijanym trenerom w latach 90. Teraz, w żenujący sposób, próbuje udawać autorytet. Obślizgły, fałszywy typ.
Wolę Ciri jako główną postać - jest bardziej dynamiczna, różnorodna i przełamuje patriarchalny schemat stoickiego, męskiego bohatera, jakim jest Geralt.
Teraz gracze, jak widzą kobiety w grach, to od razu krzyczą "woke". Zazwyczaj są to incele, którzy nigdy żadnej kobiety (oprócz mamy) na oczy nie widzieli. Jeśli damska postać nie wygląda jak 2B z Nier: Automata albo Eve ze Stellar Blade, to jest płacz. Są żałośni po prostu.
Nie rozumiem, co Wam nie pasuje w Ciri. Ja myślę, że jest sexi w tym nowym Wiedźminie. Taka trochę MILF z pornoli. Na pewno lepsza niż to łyse onu o nieokreślonej płci z zapowiedzianej gry Naughty Dog.
Graczom po prostu ciężko będzie walić konia pod dorosłą kobietę. Miej trochę empatii.
Promowanie różnorodności, zaimków w grach czy działań proekologicznych to pozytywne zmiany, bo budują bardziej otwarte i empatyczne społeczeństwo.
To, że ktoś został wypuszczony, nie znaczy, że to wynik jakiegoś spisku, ale po prostu decyzja sądu oparta na analizie prawa. Sądy nie działają pod kątem "igrzysk", tylko stosują prawo, a błędy mogą się zdarzyć wszędzie, bez potrzeby tworzenia teorii spiskowych.
Rysiu będzie się pindrzył do kamer, więcej przeszkadzając niż pomagając reszcie pracowników, a to wszystko przez kilka godzin jednego dnia, żeby uzasadnić pseudowyższość swoich argumentów.
Udawanie, że kilkugodzinne stanie za kasą w supermarkecie w Wigilię ma cokolwiek wspólnego z realnym doświadczeniem ludzi, którzy codziennie w tej pracy zmagają się z niskimi płacami, presją, wyzyskiem i brakiem szacunku, jest skrajnie cyniczne i obrzydliwe.
Tak właśnie wygląda praworządność. Władza wykonawcza popełniła błąd, więc niezależny sąd odrzucił wniosek o areszt.
Czy to fragment opery Die Fledermaus?
Homoseksualni rolnicy chcą zdestabilizować nam gospodarkę rolną! Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy by ich powstrzymać!
To doskonały przykład, jak daleko niektórzy celebryci potrafią być oderwani od rzeczywistości.
Jak tak dalej pójdzie, to do końca tej kadencji PiS utworzy Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie w Budapeszcie.
Z kolei nazwanie Zandberga "komuchem" tylko pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia, o czym gadasz.
Nazywanie socjaldemokratów komunistami nigdy nie przestanie mnie bawić. Idąc tą logiką, to połowa państw europejskich jest komunistyczna. Ale cóż, w Polsce okno Overtona jest tak przesunięte w prawo, że każdy, kto nie ma skrajnie prawicowych poglądów, jest określany niemal jako stalinista.
GOTY:
1. Astro Bot
2. Metaphor: ReFantazio
3. Unicorn Overlord
Najbardziej oczekiwana:
1. AC: Shadows
2. GTA VI
3. Metroid Prime 4
Mam sporo czasu, ale wolę go rozdzielać na różne rozrywki. Granie jest fajne, ale dla mnie to raczej jedna z wielu opcji.
Już prędzej obstawiałbym, że sam się wyhuśta. Takie ukrywanie się i ciągły strach, że ktoś może na ciebie donieść, bo zauważył, jak wyrzucałeś śmieci albo wyszedłeś do sklepu, to nic przyjemnego. Presja jest spora i można zwariować. To, że ktoś mu w tym "pomoże", wydaje mi się mało prawdopodobne. Nie wiem, czy ktoś zdecydowałby się na taki krok - to zbyt duży kaliber i zbyt wysokie ryzyko wpadki.
Jedynka to solidna, choć schematyczna historia. Dwójka to zupełnie inny poziom - odważna, złożona narracja, która łamie konwencje. Niemal szekspirowska introspekcja w temacie zemsty, zmiana perspektywy między bohaterem a złoczyńcą, odkupienie, szukanie przebaczenia i inne motywy. Mogło to być bardzo sztampowe i pełne klisz, ponieważ same te motywy są same w sobie pełne tropów, ale tutaj zostały zrealizowane perfekcyjnie. Uwielbiam mistrzowski ruch, jakim było uśmiercenie wiadomej postaci, całkowicie wywracając oczekiwania. To był właściwy impuls, który pozwolił historii zrealizować swoje przesłanie. Ludzie mogli utracić swoje człowieczeństwo przez zarażonych, ale prawdziwe człowieczeństwo tkwi w równowadze między pięknem a brutalnością.
Kiedy wygrywa gra, która mi się podoba, to głosują gracze, a kiedy nie, to ludzie związani z korporacjami.
Fun-fact: w napisach końcowych nie ma nazwiska Lyncha, gdyż nie chciał on w ogóle przyznawać się do tego filmu.
Gdyby Magellan żył dziś, pewnie dostałby stanowisko w prokuraturze, bo w takim kraju nawet podróże służbowe to prawdziwe wyprawy dookoła świata.
Jedynka była świeża, było to coś ciekawego, ale już dwójka to był film jakich wiele, do obejrzenia bez emocji. Można mieć nadzieję, że trzecia część będzie lepsza, zwłaszcza, że wracają pierwotni twórcy.
Praktycznie w każdym tygodniu ukraińskie służby specjalne udowadniają, że są niezwykle skuteczne w eliminowaniu rosyjskich zbrodniarzy wojennych, niezależnie od tego, gdzie się znajdują - czy to w sercu Rosji, czy na okupowanych terytoriach.
Ach, czyli wszystko już wyjaśnione! Wielki spisek tajnych organizacji działa pełną parą, a ty dzielnie odkryłeś tę mroczną prawdę.
Ból dupy piwniczaków jest przekomiczny. Okazuje się, że ci wszyscy bywalcy manosfery to bardzo delikatne płatki śniegu, które wszystko potrafi urazić.
Podobał mi się najbardziej fragment w którym Zandberg zagiął nacjonalistę Giełzaka w kwestii państwa federalnego.
Piractwo to nie kradzież bo nikt fizycznie nie stracił tego chleba, chleb został powielony.
Zauważ, że słowo "kradzież" w dzisiejszych czasach ma szerszą definicję niż tylko "przywłaszczenie sobie cudzego mienia". Istnieje kradzież tożsamości, gdzie osoba okradziona nie traci niczego fizycznie, nie zabierasz jej rzeczy, a jedynie podszywasz się pod nią. Jest też pojęcie kradzieży własności intelektualnej, gdzie również nie zabierasz fizycznego przedmiotu, a jedynie kopiujesz czyjeś dzieło. I dokładnie tym jest piractwo komputerowe - kradzieżą własności intelektualnej. Niezależnie od tego, jakbyś sobie tego nie tłumaczył, wciąż jest to kradzież.
Ojej, biedaczek. Serce się kraje, łza w oku się kręci, bo przecież jak można tak złamać marzenia człowieka, który już sobie wyobraził, jak odbiera nagrodę.
Tak, niech wygrywa więcej sojowych bajeczek dla dzieci jak Astrobot
Wukong to taka sama bajeczka dla dzieci kierując się tą logiką.
To jest ten argument? Że gra, która zrobiła coś doskonałego w swoim gatunku, nie zasługuje, bo to tylko platformówka? W takim razie pozwól, że zadam pytanie: czy uznajemy tylko gry AAA, które rzucają wielomilionowe budżety za jedyne warte tytułu? Bo jeśli tak, to gratuluję - właśnie skasowałeś sens istnienia mniejszych, genialnych produkcji, które robią coś świeżego.
Najlepsze w takich osobach jest to, że chcą być jednocześnie piratami i moralnymi świętoszkami. Gdyby Hydro po prostu przyznał: "Tak, ukradłem, bo mogę", to przynajmniej miałby trochę godności w swojej nieuczciwości. Ale nie, on będzie szedł w zaparte, udawał i kombinował.
Ciekawe, jak zachowa się razem. Jeśli wystawią Zandberga, to na niego oddam swój głos, a jeśli posłankę z Kutna, to na Biejat.
Rosji na rękę są ich rządy w Polsce. Zresztą ogólnie polityka pisowska jest zbieżna z rosyjską - antyeuropejska, antydemokratyczna, autorytarna itd.
Takie stwierdzenie to generalizacja. Emocjonalność i racjonalność zależą od osoby, a nie płci. Przypisywanie cech całej grupie to uproszczenie i utrwalanie stereotypów.
Skoro na GOL-u cisza, to chyba ta inwazja jest grubo przesadzona. Przecież żadna sensacja nie umknie tutejszym ekspertom od wszystkiego.
Pornografia jest niesamowicie szkodliwa dla ludzkiego umysłu - jest na to mnóstwo badań. Nie jest to więc jakiś abstrakcyjny pomysł. Szkoda tylko, że dostępu do pornografii tak naprawdę nie da się zablokować ze względu na to, że jest wszędzie w internecie. Jeśli pornografia ma być legalna, to tylko pod ścisłą kontrolą.
Wygląd to kwestia subiektywna, a to, co dla jednej osoby jest atrakcyjne, dla innej może nie być. Ciri została zaprojektowana w zgodzie z jej historią i charakterem, a zmiany w jej wyglądzie wynikają z przeżyć, a nie tylko estetyki. Dla niektórych może być mniej atrakcyjna, ale to nie oznacza, że jest obiektywnie brzydka - to kwestia indywidualnych gustów.
Czasami trudno nie poczuć się rozczarowanym, gdy porównuję polskie fora z zagranicznymi. Przeglądając zagraniczne portale, odczuwam zupełnie inną atmosferę - bardziej konstruktywną, z mniej toksycznymi dyskusjami. Po powrocie na polską stronę internetu, widać ogromny rozdźwięk, szczególnie w komentarzach, które często są pełne frustracji.
Z mojego punktu widzenia, postać ma swoje własne miejsce w fabule, a ja jestem tylko obserwatorem. Gram w gry tak, jakbym czytał książkę lub oglądał film. Nie ma dla mnie znaczenia, czy postać jest mężczyzną, kobietą, osobą niebinarną czy reprezentantem innej tożsamości płciowej.