Śmieszne to jest że gdy przyszło płacić za błędy to obwiniani są wszyscy i wszystko dookoła ale EA/Bioware z pokorą na siebie nie spojrzą i wniosków nie wyciągają, nie mówiąc już o przyjęciu konsekwencji swoich działań na klatę. Samo EA Sport doiło graczy z kasy. Bioware rozwaliło swoją markę wciskając MP i skrzyneczki do Mass Effect 3 na czym ucierpiała fabuła, DA 2 odejście od systemów RPG na rzecz akcyjniaka slashera, DA:I troszkę lepiej od DA 2 ale gra przypominała fundament pod grę live-service, o Veilguard nie będę wspominał, SWTOR maszynka do pieniędzy, ale zamiast inwestować w fundamenty gry np. PVE,PVP, end-game, silnik graficzny to woleli dbać o sklepik premium.
Może na przyszłość devsi zaczną jednak słuchać swoich klientów aby uniknąć błędów poprzedników ale to raczej marzenie ściętej głowy.
Wymęczyłem i skończyłem, i jak wystawiłem ocenę 4 to taj po obejrzeniu "true ending" gdybym mógł ocenę zmienić to była by to teraz 1, bo chyba nigdy w historii gier nie widziałem aby nowy zespół w tak bezczelny i deb**** sposób zniszczył to co twórcą poprzednich części udało się osiągnąć, oraz przy okazji pokazać środkowy palec fanom DA:O, DA:2 czy DA:I. Brak słów ale można się było spodziewać po tym co zrobili z postaciami takimi jak -> Morrigan, Isabela, Varrick, Dorian, oraz że ważne wątki zostały mocno przycięte/zmienione bądź wyleciały np. nowa Święta, Templariusze, Imperium Tevinteru, ideologia Qun, magia krwi, kręgi, i kilka innych przykładów można jeszcze dorzucić ale te według mnie są jedynymi z ważniejszych. Ja osobiście stawiam krzyżyk na nowym Bioware, bo jak można zaufać ludziom którzy nie szanują pracy swoich poprzedników.
PS: Ciekawe, że niedawno na średnia ocen DA:V na GOL od użytkowników wynosiła 2,8 a teraz wynosi 5,4.
I znowu ciężar odpowiedzialności za zaistniałą sytuacje jest przerzucany na konsumenta, a przecież do tej patologi doprowadzili "recenzenci" z dużych magazynów czy portali internetowych oraz youtuberzy, gdyby jedni i drudzy oceniali gry w sposób rzetelny i używali pełnej skali ocen 1-5 czy 1-10 oraz potrafiliby nazwać grę od dużego wydawcy AAA grą słabą, to konsumenci nie musieliby sięgać po tak drastyczne metody jak "review bombing", bo by otrzymali informację że na dany tytuł nie warto tracić pieniędzy, a inny już byłby wart ceny którą woła sobie wydawca. Oczywiście winne również są studia odpowiedzialne za tworzenie gier oraz ich wydawcy, którzy chcą wyrwać pieniądze jak najmniejszym kosztem.
Ładne graficznie obszary, które są korytarzami z bardzo prostymi łamigłówkami, ale nie zmienia to że ta gra to samograj ulepszanie itemków normalnie skopiowane z jakiegoś azjatyckiego mmo/mobilki, a działa to tak mamy sztylet w ekwipunku i po znalezieniu drugiego tego samego podskakuje nam klasa sztyletu z 0 na +1 oraz jego jakość zmienia się na wyższą (z szarego na zielony pospolity itd.) i powtarzamy aż do poziomu jakości legendarny. Ciekawe czemu mało "recenzentów" poruszyło ten temat. Taki mały dodatek ode mnie do tego co napisał Kwisatz_Haderach i Alex.
Bo to miała być gra live-service. Dlatego to nie jest gra RPG tylko bardziej slasher.
Na Steam forum DA:V czytałem wątek w którym była wzmianka, że DA:V początkowo miał tylko 30%, a po przejściu automatu czyszczącego podniosła się ocena do 70%. Może coś jest w tych teoriach o kasowaniu recenzji na Steam.
Chyba z 6 wad wymieniłem no ale niech ci będzie
Tak tylko wtrącę 5 groszy, że po DA:V widać jak twórcy "szanowali" ustanowione lore gdzie przecież już w DA:I było napomknięte, że za pomocą magi krwi można zmienić swoją płeć, owa magia czy nawet specjalizacja maga wyleciała z DA:V.
"oraz każda klasa ma od górnie przypisane bronie którymi może się posługiwać co było dla mnie dużą bolączką w DA 2 a co zostało poprawione w DA:I." w tym zdaniu chodzi o to że np. magiem można było używać w DA 2 tylko kostura, a w DA:I możesz magiem używać jeszcze np. miecz dwuręczny.
Ja się niestety mocno odbiłem od DA:V. To że w grze są romanse z tą samą płcią czy NPC mają swoje preferencje to akurat jeden z mniejszych problemów. Głównym problemem dla mnie jest to, że główna postać Rook jest źle napisana i wrzucona do serii Dragon Age bez żadnej podstawy fabularnej co sprawia, że trudno się z tą postacią zżyć to samo dotyczy naszych nowych kompanów, czułem podczas grania że przed Veilguard powinna być jeszcze jedna część Dragon Age która byłaby wprowadzeniem do DA:V. Kolejnym minusem są miałkie dialogi które prowadzą do jednego bycie miłym dla każdego i akceptować wszystkie głupoty, co sprawia że odgrywanie roli/postaci można śmiało wywalić do kosza. Rozwój postaci ograniczony do minimum, drzewka przypominają bardziej to co uświadczymy w Inkwizycji (choć w DA:I jakoś lepiej drzewka się sprawdzały) oraz każda klasa ma od górnie przypisane bronie którymi może się posługiwać co było dla mnie dużą bolączką w DA 2 a co zostało poprawione w DA:I. Mapy, a raczej obszary po których się poruszamy wyglądają dobrze są ładne, ale niestety czuć że zostały przygotowane z myślą dla gry Multiplayer o czym mogą świadczyć rolki których używamy aby przedostać się do następnej części mapy. Ikonka która pojawia się podczas dialogów która informuje nas o konsekwencjach podjętej opcji dialogowej ubiła moją chęć dalszej gry, bo magia odkrywania smaczków oraz konsekwencji naszych działań po prostu prysła.
Koniec końców DA:V to duży regres względem nawet DA:I, z gry RPG którą miał być DA:V przeistoczył się w slashera z elementami RPG w dawce minimalnej.
No właśnie DA:V to gra dla ludzi nie znających wcześniejszych gier i lore oraz dla tych co lubią proste slashery do których można mózg wyłączyć, więc widać że wpasowałeś się w target tej gry.
To tak na szybko
-> Lusterko które dodajemy do naszej siedziby urzeka nas dialogiem gdzie możemy wybrać, że nasza postać jest trans i nawet w dialogu używa słowa "trans" co wybija trochę z immersji
-> Isabela która w DA 2 lubiła wbijać szpile naszym towarzyszom, w DA;V za użycie zaimka "ona" zamiast "oni" robi pompki, a później mamy monolog o tym czemu lepiej robić pompki niż przeprosić
-> Taash podczas zebrania oznajmia, że używa zaimków "oni" zamiast "ona"
I powyższych akcji nie można pominąć, są wymuszone. Tak samo towarzysze, których rekrutujemy są z góry ustaleni.
Wyskakiwać z Mass Effect 2 który i tak ma 100 razy lepiej prowadzoną fabułę oraz interakcje pomiędzy towarzyszami niż DA:V kiedykolwiek będzie mieć, oraz przywalać się do ludzi co oceniali Starfield za to jaką była grą, a nie przez pryzmat poprzednich gier wydanych przez Bethseda. No wygląda na to, że argumenty do obrony DA:V chyba się wyczerpały.
Śmieszy mnie to, jak nagle wielu próbuje wybronić DA:V pomimo że jest to słaba gra. Elementy RPG czy samego odgrywania postaci została zredukowana prawie do zera. Drzewko rozwoju postaci to próba wymieszania drzewka z POE i D4 bez większej głębi tego pierwszego, plus każda z klas ma od początku przypisane zestawy broni których może używać oraz możemy tylko założyć na postać hełm i zbroje regres niesamowity. Gdyby ktoś chciał bawić się w buildy jak np w BG 3 czy Pathfinder tego tu nie dostanie. Obszary po których się poruszamy to przystosowane pod pojedyńczego gracza mapy z gry co-op/ live-service jaką DA:V miała być pierwotnie. I wielkim dla mnie rozczarowaniem jest koło dialogowe, które zostało ugrzecznione do granic absurdu. Więc moim zdaniem całe to "woke" to jeden z mniejszych problemów tej gry, no ale gdy pewnej grupie ludzi brakuje kontrargumentów to łatkę hejtera próbuje się przykleić.
Dzięki dostępowi do EA Pro mogłem przyoszczędzić co daje jeden plus w tej sytuacji.
Nie wiem po co przywracać akurat ten poziom skoro został skrócony nie bez przyczyny. Dodatkowo ten "autor modów" niczego nie przywróci jak nie będzie miał od kogo podkraść assetów.
Inwazyjny program przeciw oszustom (który nie działa), plus "balans" który wkurzył społeczność z wisienką na torcie w postaci wymogu przypisania konta do PSN co dało mocarny spadek oceny gry na STEAM i powolny spadek na metacritic.
A ktoś powyżej wyśmiewał się, że trzeba dowodzik przy zakładaniu konta okazać ha......
Tylko łączenie konta z PSN było do tej pory OPCJONALNE, a teraz jest już to wymuszenie przez SONY aby łączyć konta, więc nie dziwię się na taki opór gdzie korpo chce na siłę uszczęśliwiać graczy zabierając im możliwość decydowania.
No szkoda, że gracze nie byli tacy mądrzy i nie bojkotowali tej całej "chciwości korpo" dużo wcześniej tylko teraz wszyscy nagle się przebudzili i olśnienia dostali. Jakoś nie pamiętam aby przy wydaniu Dragon Age: Origin i wprowadzeniu punktów Bioware ludzie doradzali bojkot, Mas Effect 3 z loot boxami, Like a Dragon: Infinite Wealth nowa gra plus dopiero po zakupie DLC plus dużo innych smaczków i również brak bojkotu a gra na Steam ma "Bardzo Pozytywne" plus warto przypomnieć DMC 5 i odświeżoną wersje serii Resident Evil oceny "Przytłaczająco Pozytywne" i brak bojkotu. Hipokryzja wybija poza skale.
Moim zdaniem to średnio mu to wyszło i zaleciało hipokryzją. W materiale o Helldrivers 2 wychwala tą grę, a jakoś nie marudził na kiepski stan techniczny gry, kłopoty z serwerami, i nie poruszył tematu na prawie 300 str. o nie skutecznym systemie przeciw oszustom jakim jest nProtect GameGuard z którym są b.poważne problemy takie jak BSOD, czy uszkodzenie dysku twardego. No ale w sumie to nikt do tej pory nie podjął tego tematu nawet gry-online mimo częstych newsów o Helldrivers 2.
Ja osobiście przestałem już patrzeć na recenzje graczy po tym jak Suicide Squad na STEAM przez większość czas miał ocenę "Bardzo Pozytywne", a od niedawna ma mieszane z przebiciem na w większości pozytywne. Dodatkowo widać, że bardzo dużo osób komentujących nawet w pierwszą część nie grało, bo jeden stan zapisu był już w poprzedniej odsłonie. Sprawa z tymi dlc które ułatwiają grę wyszło im słabo ale przecież już takie praktyki serwował UbiSoft w serii Assassin Creed czy Ghost Recon, i nie pamiętam aby tak te gry zjechano tak jak teraz Dragon Dogma 2.
PS: W DD2 system szybkiej podróży polega na odblokowaniu głównego kryształu teleportacyjnego w dużych miastach do którego można się swobodnie teleportować, oraz mamy małe kryształy ( max 10 szt. i to jedną szt. można kupić jako DLC) które rozstawiamy po mapie ( system z DD 1) i możemy do nich się przenieść, więc wygląda na to że dużo ludzi albo wprowadza w błąd innych albo sami nie zapoznali się do końca z grą i jej mechanikami.
Jeżeli modami Alex nazywa te od biedy pliki .txt które odpala się za pomocą komendy bat w konsoli no to /facepalm to są zwykłe komendy do zmieniania globalnych opcji (plus kody), jak życie przeciwników czy zmniejszenie wykrycia postaci albo ustawienie FOV lub kontrast kolorów itp. wiki od Oblivion, Skyrim czy F4 może pokazać co i jak można pozmieniać ehhh każdy kto ogarnia polecenia konsoli może coś takiego stworzyć. Prawdziwe mody to zaczną wychodzić i coś zmieniać, jak zostanie udostępniony CK i stworzone zostaną dodatkowe narzędzia do modów.
Warto dodać, że Starfield pamięta bugi jeszcze z czasów Obliviona
-jak lewitujący NPC do którego możemy się dostać za pomocą komendy TCL albo wczytać wcześniejszy save tracąc godziny rozgrywki (nigdy nie wiadomo na którego NPC padnie)
- NPC łatwo tracą "ścieżkę" gdy się ich odrobinę wyprzedzi i zaczynają wracać do swojej pozycji wyjściowej (początek questa), lub jak się spróbuje naprawić ten bug cofając się za NPC to dostaje drgawek i znika.
Najlepiej to wstrzymać się do wydania edycji kompletnej Starfield może coś tam zostanie naprawione, a i moderzy może dodadzą zawartość w co wątpię bo pojawiają się głosy że CE 2.0 nie będzie taki łatwy do modowania
spoiler start
co do tematu Marsa i spotkania to ma ono sens, jak i zarazem nie ma ponieważ nigdzie w Starfield nie poznaliśmy czy uniwersa w multiwersum są na tym samym poziomie rozwoju czy też nie, a z NG+ można wywnioskować, że inne uniwersa są na tym samym poziomie technologicznym i spotkanie naukowca z samym sobą aby przyspieszyć rozwój technologi grawitacyjnej jest niemożliwe ponieważ w drugim uniwersum jeszcze ona nie istniała, podsumowując albo w Starfield mamy do czynienia z podróżami w czasie (o czym raczej nie było mowy) albo niezłym bałaganem przez co narracja zaczyna się rozjeżdżać
spoiler stop
Natomiast w Mass Effect 1-3(pomimo zmian w scenariuszu) i Andromedzie fabuła trzyma się całości, nie mówiąc że nasze poczynania mogą prowadzić do różnych zakończeń gdzie w Starfield
spoiler start
jest jedno
spoiler stop
.
Fabuła w Starfield jest według mnie słaba. Zakończenie to żart, latamy z pkt A do pkt B by zbierać artefakty, aby po zebraniu wszystkiego dostać odpowiedź
spoiler start
"multiwersum" i brak odpowiedzi na pytania czym są, skąd pochodzą i kto je stworzył
spoiler stop
. NG+ w której otrzymujemy
spoiler start
specjalną cechę
spoiler stop
nic nie wnosi. Ostatnią rzeczą jaka mnie trochę zirytowała w fabule to
spoiler start
brak innych ras tylko ludzie, nawet ostatni główny zły to człowiek (członkowie Konstelacji z innych uniwersum)
spoiler stop
. Jak na 8+ lat w produkcji to strasznie słabo patrząc jakie bogate w inne rasy uniwersum (Mass Effect) mieliśmy przed Starfield.
Na szczęście mamy frakcję Gwardii, która pod względem wprowadzenia w lore i świat Starfield robi to dużo lepiej niż główna fabuła.
Jeżeli w grze są te same bugi co w F4 lub Skyrim, Oblivion to chyba jednak "jądro" silnika nie zostało zmienione.
Mała poprawka nie USP tylko USSEP, i do niego trzeba dodać jeszcze USMP i Immersive AI plus SSE Engine Fixes oraz Scrambled Bugs i dopiero po dodaniu tych modów możemy mówić o połataniu Skyrim:SE lub Skyrim:AE.
To ciągłe zrzucanie pracy na twórców modów zaczyna być mocno irytujące oni nie są od naprawy gry tylko producent w tym wypadku Bethseda. Nawet twórcy modów nie są w stanie naprawić niektórych błędów bo są one w jądrze silnika to raz, dwa bez narzędzi nawet nie wiemy w jakim stopniu można "ulepszać" Starfield, dobrym przykładem jest Fallout 4 gdzie scena modów jest martwa właśnie przez silnik gry a w szczególności przez precombines i kilka innych aspektów, jak kreator postaci, ugłosowienie głównego protagonisty no i zbyt późne wydanie tych narzędzi. Tak więc Alex jak zwykle nie zawodzi i głupoty pisze.
PS. Todd nie zmieni silnika bo wówczas mody przestałyby być wymówką.
Przy Disco Polo też miliony się dobrze bawią ale czy jest to dobry gatunek muzyczny ? No raczej nie. Tak samo jest ze Starfield, gracze co lubią gry od Bethseda będą wychwalać, reszta spojrzy chłodnym okiem i okaże się że wyszedł jednak średniak tak na 6-7/10. Wad jest dużo i pomimo, że mamy już 2023 AI leży, reakcje NPC leżą, już nie wspomnę o eksploracji która jest regresem do Skyrima czy F4. Gra, która miała być czymś w rodzaju NMS nie posiada podstawowych funkcji jak podróżowanie po kosmosie (wszystko zastąpione ekranami ładowania, i nawet scenki lądowań i startu oraz skoku można pominąć gdy wybieramy szybką podróż będąc jeszcze na planecie). Tak pokrótce jak gra się prezentuje według mnie.
Dziwna dla mnie stała się rzecz, że ludzi którzy podają sensowe argumenty dlaczego Starfield jest średniakiem są krytykowani i próbuje się ich zdyskredytować, a takich co jadą na sponsoringu i muszą wychwalać grę pod niebiosa są poklepywani po plecach. Warto wspomnieć, że budowa statku jest obłożona ograniczeniami i aby je obejść trzeba używać komend lub moda.
Jest już nawet nowy filmik, który porównuje Starfielda z Fallout 4. Nie muszę dodawać, że pewne aspekty F4 robiło lepiej niż Starfield jak np. woda czy ślady po kulach.
Radzę przestawić datę na 2025/26 bo pewnie zajmie im z 2 lata na wydanie CK (Creation Kit), gdzie przy Fallout 4 zajęło im chyba z 1.5 roku na wydanie CK plus każdy patch nawet tak mały który dodaje tylko pierdółkę do Creation Club zmieni jeden numerek w .exe, i mody które korzystają z rozszerzeń/bibliotek .dll (SKSE i F4SE) zostają wyłączone do momentu poprawy ich zgodności z nową wersją .exe.
Przecież każdy co śledzi rynek wie, że grą GOTY zostanie zabugowany Starfield. /s
Można dorzucić jeszcze sezon 3 Harley Quinn, ale widocznie HBO Max leci sobie w kulki. Premiera była 28.07, a u nas nadal brak. Jednak Netflix na chwilę obecną mocnej konkurencji to nie ma.
To jest jedynie wierzchołek góry lodowej, dodać trzeba jeszcze zmiany w przedmiotach jak wywalenie setów czy dodanie unikalnego bonusu tylko dla przedmiotów legendarnych i można założyć tylko dwa takie przedmioty, czy poroniony system ulepszeń przedmiotów. Warto jeszcze wspomnieć o podniesieniu progu Conquest dla gracza do 100k.
Tego nie wiadomo jak będzie sytuacja wyglądać, wiem jednak że wszystko co korzysta z SKSE i .dll po wyjściu AE nie będzie działać przez kilka tygodni/miesięcy lub wogóle
Nie opóźni. Twórcy na chwilę obecną nie będą pracować nad Legacy, tylko skupiają się na Odyssey. Pierwszy komentarz na Nexus, tam wszystko wyjaśnili.
Trudno się nie zgodzić z zarzutami bo o ile ME 1 dostał porządny lifting to ME 2 i 3 już nie, tylko zostały im tekstury i video podciągnięte do "4k". Z nowych bugów, które się pojawiły wraz z edycją LE są np. osiągnięcia które się blokują bądź osiągnięcie związane z romansem/wznowieniem romansu, który nie aktywuje się w ME 2 LE, dodać jeszcze warto wszechobecną mgłę na Ilium w ME 2 LE, która ma zasłonić niedociągnięcia graficzne, i takich babulców trochę się znajdzie nie tylko w ME 2 ale również w ME 3 LE. Na chwilę obecną dużym plusem nowej wersji jest przejście z 32bit->64bit. Osobiście uważam, że cały remaster miał spory potencjał i można było przywrócić wyciętą zawartość jak np. możliwość rekrutacji większości towarzyszy w ME 2 przed misją na Horizon. Bez dodatkowej nowej zawartości czy przywróconej zawartości i starymi bugami oraz brakiem wsparcia dla monitorów 21:9, jak i modów trudno jest usprawiedliwić taką cenę nawet jeśli mamy w pakiecie 3 gry plus DLC.
PS: I nawet bym nie był zaskoczony gdyby twórcy MELE użyli tego moda https://www.nexusmods.com/masseffect2/mods/194?tab=posts do wywalenia pewnych ujęć Mirandy.
Ale również twórca Alot/Alov jak i wymieniony modder przez enrique przyznają, że oprawa graficzna jest o wiele lepsza od tego co można uzyskać używając moda ALOT.
Tak tylko dodam, że poprawie również uległy animacje np. w Mass Effect bieg Sheparda oraz podczas sprintu łatwiej jest kierować postacią. Więc wychodzi na to, że tych poprawek jest więcej niż na pierwszy rzut oka się wydaje.
PS: Pliki z MP Mass Effect 3 są dołączone więc raczej nie będzie kłopotu by powstał EMG na nową wersję czy dodanie w późniejszym terminie trybu Multiplayer.
Do plusów można dodać, że jednak modowanie LE będzie wyglądać podobnie jak w przypadku OT i np. ALOT będzie przeniesiony. I ciekaw jestem, jak to jest z patchem 1.1, czy od razu jest dograny czy dopiero będzie udostępniony.
Jeszcze należy dodać serię Mass Effect Recalibrated która wprowadza sporo poprawek, a które mogą się nie znaleźć w wersji Legendary.
Przecież edycja Legendary jest skierowana na rynek konsol i dlatego w filmikach jest porównanie z wersją konsolową. Natomiast wersja PC przy użyciu modów i dodaniem Reshade lub ENB (tylko Mass Effect 3) wygląda lepiej, nie wspominając że na PC są mody co dodają masę nowej zawartości której w edycji Legendary nie ujrzymy.
Brak wsparcia dla modów, jak i brak chęci przywrócenia wyciętej zawartości, która przez twórców modów została w pewnym stopniu przywrócona (np. wycięty romans Ashley) dodatkowo sporo błędów zostało wyeliminowanych przez pewien mod i nawet nie wiadomo czy te poprawki znajda się w tej "edycji". Więc koniec końców nie dziwię się osobą, które nie chcą płacić takiej ceny.
PS: Doczepić się można, że posiadacze oryginalnej edycji plus wszystkich DLC nie dostali żadnej zniżki na tą nową edycję.
Akurat DE byli już w pewnym sensie pod butem Tencenta, ale jakość ostatnich aktualizacji pewnie troszkę przyspieszyła przejęcie twórców Warframe w całości.
Przyrównywanie CD Red do EA jest moim zdaniem śmieszne bo z tego co pamiętam to Redzi jeszcze żadnego studia nie wykończyło w tak pięknym sposób jak EA. Ale stawianie ich w jednym szeregu z Beth czy Ubi to pełna zgoda. Co do pozwu to raczej nic się nie ruszy bo w innym przypadku całe Wall Street musiało by pójść z dymem.
Akurat studio które wymyśliło mikrotransakcje nie powinno być w kłopotach finansowych(choć Microsoft ich przejął). Bardziej chodziło mi o stan gier które wydali, i twórcy modów musieli je łatać.
spoiler start
Trudno coś napisać aby nie psuć nikomu zabawy ale na zakończenie wpływa związek Judy/Panam co daje nam dwa zakończenia do odblokowania oraz Silverhand, który może nam odblokować to ukryte w zależności jaki stosunek ma on do nas.
spoiler stop
Czyli podsumowując mamy:
- Jedno główne zakończenie
spoiler start
- Dwa zakończenia do odblokowania
- Jedno ukryte zakończenie
- Jedno bonusowe krótkie ale zawsze
spoiler stop
Raczej nie tyle decyzje co wykonanie kilku zadań pobocznych sprawia, że mamy odblokowane dodatkowe zakończenia do wyboru. Plus jeszcze mamy ukryte zakończenie gdzie trzeba trochę pokombinować.
Tak na szybko to BioWare z Tortanic (SWTOR) i Anthem, a za nimi można dodać Bethesda z Fallout 76 gdzie Todd miał duże problemy z przyznaniem, że gra "nie działa jak powinna". Oj krotką pamięć mają co poniektórzy.
Widzę, że nagonka na CD Projekt Red się mocno zaczeła ale mam dla was smutną wiadomość, studio się nie rozpadnie dlaczego bo BioWare po takich wpadkach jak Inkwizycja, Andromeda czy Anthem wciąż działa i niedługo wypuszczą nowego Mas Effect czy Dragon Age, kolejny przykład Bethseda co z tyloma bugami gry wydaje to Redzi mogą im buty czyścić, twórcy No Man Sky również dużo naobiecywali i wszyscy wiedzą jak wyszło, Massive które pięknie zrobiło w bambuko graczy przy okazji Division 2 i dalej są z nami. Mógłbym tak wymieniać bez końca ale wszystkie te studia mają jedną wspólną cechę, żaden "dziennikarz" nie napisał o ich wałkach jak teraz piszą o Redach, i moim zdaniem większość z nich jest wyssana z palca aby tylko łapać wyświetlenia póki temat gorący. Proszę nie brać tego komentarza jako obronę Redów bo sam ich fanem nie jestem ale zaczyna mnie powoli męczyć, jak nisko to wszystko upadło, gdzie firmy które zrobiły o wiele więcej złego (np.EA) wciąż dostają kredyt zaufania, a firma która dopiero zaliczyła pierwszą poważną wtopę chce się za wszelką cenę zniszczyć.
I kolejny kamyczek, który może w końcu doprowadzić albo do zamknięcia metacritic albo do wprowadzenia drakońskich ograniczeń. I tak przy dobrej sprawie dzięki takim akcjom gracze tylko bicz na siebie nakręcają i w przyszłości mogą przestać być brani na poważnie, jak i platforma na której grywają może oberwać rykoszetem.
Otóż nie zgodzę się z tym argumentem w czerwonej ramce bo w takim razie Dark Souls w wersji na PC również powinien otrzymać niską ocenę za aspekt techniczny, Horizon również ale ona nie posiada nawet recenzji z wersji na PC. Więc jak widać zasada równy i równiejszy ma się dobrze na tym serwisie.
Chciałbym się dowiedzieć, a gdzie podziała się odwaga aby czerwone kartki wystawiać EA, Blizzard, Ubisoft, Activision, Rockstar (porty PC) czy nawet Capcom (również wersje PC) ? Bo z tego co widzę to Cyberpunk w tej recenzji został oceniony tylko przez pryzmat wersji technicznej, a gdzie pozostałe aspekty, jak fabuła itp. ? I kolejna sprawa, jak gracz PC ma się teraz czuć gdy widzi jak serwis Gry-Online uprawia podwójne standardy, i gdy na PC wychodzi port( np. Dark Souls) który jest bardzo skopany od strony technicznej to albo pomijacie tą kwestię albo czekacie z recenzją gdy wyjdą poprawki, i czy w tym wypadku nie można było poczekać aż wyjdą poprawki i wtedy ocenić produkt na konsole PS 4 i Xbox ?
Chciałbym aby w przyszłości również gry w wersji PC takie podejście otrzymały, i kwestie złych portów nie zostały zamiatane pod dywan.
Metacritic zawsze dla mnie było jaskinią hipokryzji, i powoływanie się na tamtejsze oceny mija się z celem. Weźmy pod uwagę Nier:Automata która na meta ma user score 8,6, a do dziś brak wsparcia dla myszy i klawiatury plus wsparcie na PC szybko wycofano, innym przykładem może być Ghost Recon: Breakpoint, która po wyjściu patcha 2.0 i 3.0 bardzo się zmieniła na plus ale user score na meta pozostaje 2.9, kolejny przykład Monster Hunter: World - Iceborne user score 7.9, a na premierę duże kłopoty z optymalizacją i nikt o tym mocno nie wspomina. Dodatkowo trzeba podkreślić, że na metacritic każdy może wystawić ocenę, gdzie na GOG czy Steam mają jedynie to prawo osoby posiadające daną grę. Co do Cyberpunk 2077 to oczekiwałem dobrej na ocenę 7 i w moim odczuciu taką otrzymałem. I muszę się zgodzić, że Redzi powinni dostać porządnego kopa w d... za to jak podeszli do sprawy optymalizacji czy konsol starszej generacji PS4 i Xbox.
No cóż nie chcę kopać leżącego ale gdy widzę bzdury wypisywane na temat Division, aby tylko w jakiś sposób obronić Anthem to jednak muszę zareagować. No więc po 2 dwóch latach w Division ludzie nie farmili tylko Lexington, ale również misje legendarne i hunterów, które były lepszymi miejscami do dorwania nowego sprzętu exotic i classified. Natomiast Anthem po niby 6 latach w produkcji na dzień dzisiejszy oferuje nam wielką pustą mapę na której nie wiele jest do roboty, oraz kiepskie UI czy kiepską mapę świata, na której nawet nie pojawiają się informacje dot. miejsc pojawienia się "eventu" czy Tytana . Dodatkowo nie muszę wspominać, że gdyby porównać możliwość rozbudowy ekwipunku czy postaci z tym co oferuje nam Warframe czy Division to wypada ona bardzo biednie w Anthem. Na koniec jeszcze wypada dodać, że w Anthem nie ma żadnej komunikacji pomiędzy graczami niż mikrofon czy czat z poziomu Origin, i dodatkowo jakby błędów było mało, nie możemy podczas rozgrywki zmieniać ekwipunku, jak było to pokazane w jednym ze zwiastunów, co w tego typu grach jest dla mnie sporym "przeoczeniem".
Można zarobić bana, plus jest notka na Steam, w sekcji SR 4 na temat korzystania z VPN.
No to mamy 27.09.11 i nadal to DLC nie jest dostępne u nas. Ktoś może posiada pewne informacje na temat premiery ?
qubis1990 jedynie tego DLC nie mają kraje gdzie gre rozpowszechnia Cenega oraz 1C Company (Rosja) więc jedynie, że DLC nadal nie jest dostępne jest jedynie winą Cenegi oraz nawet na oficjalnym forum Fallout:NV pracownicy się wypowiadają, że opóźnianie DLC w naszym kraju jest z powodu wersji gry Cenegi, jak to ładnie ujmują.
Rhombus - co do twojego punktu 1 to da się, a co do 2 to już jest mod, który daje możliwość zdobycia tej maski. A co do DLC to jest już piątek i nadal jest niedostępny, coś ktoś wie co dalej z wydaniem DLC u nas w Polsce ?
Akurat jest to bardzo mylne twierdzenie, że tylko STWOR ma mieć fabułe bo i GW 2 też ją będzie miało i będzie się wyróźniać tym od STWORa, że na fabułe ma wpływać to, jak naszą postać stworzyliśmy. I wygląda na to, że Arena uwielbia denerwować graczy.
Z tego co mi wiadomo DLC powinno być dostępne już od wczoraj ale, jak zwykle to bywa Cenega opóźnia wypuszczenie go z polecenia 1C Company, który ma problem ze Steam.
Gordon mam pytanie: Jakim cudem udało ci się zagrać skoro to DLC nie jest jeszcze dostępne dla nas ? (Jeżeli chodzi o wersje na konsole to pytania nie było). No i oczywiście, odzewu od Cenegi nie ma, kiedy ma być to DLC dostępne.
Akurat z CO jest tak, że więcej dodatków zaczyna być płatnych niż udostępnionych za darmo w tym również tworzenie klasy swojej postaci jaką się chce bo teraz zostało to przypisane do konta Gold więc stworzenie Herosa jakiego się chce w CO już odeszło. I czy ktoś mógłby napisać, jak tam DC się trzyma i na jakich serwerach warto grać ?
Zgadzam się, mieli jedynie dostęp do tego co udało im się z plików wygrzebać, oraz TSLRCM waży tak mało bo nie przywraca jeszcze M4-78. I tak moderzy musieli sami nad skryptami pracować.
Imix coś konkretnego masz na myśli ?
Planet Killer jeżeli uważasz, że Redzi wysłali by kogoś aby podkopywał tutaj konkurencje to się mylisz bo takim działaniem ukazali by dwie rzeczy:
1. Wiedźmin 2 jednak nie zapowiada się tak dobrze, jak fani by chcieli,
2. Robią to jedynie z czystej złośliwości.
Widze, że wojna naprawde się wzmaga i końca nie widać, co do KOTORa 2 to jest wiele osób, które jedynie uważają ją za lepszą pod względem klimatu i tyle, ale również włosy wyrywają Sobie z ilości zawartości, która została z niej wycięta i ile wątków zostało pourywanych. Pozatym Henrar głupoty gadasz nikt, z ekip, które robiły mody przywracające tą zawartość nie miały niczego na płycie wszystko zostało przez nich zrobione i pisanie, że wszystko było na płycie pokazuje, że bladego pojęcia nie masz, jak wyglądało przywracanie tej zawartości oryginalnej.
Pozatym pisanie ciągle, że Wiesiek 2 będzie lepszy od DA 2 i na odwrót jest już nudne i zaczyna podchodzić pod kłótnie dzieci, które się ciągle kłocą o swoje zabawki zamiast spróbować się pobawić jednym i drugim, pisanie również, która gra otrzyma tytuł cRPG roku jest kosmicznie śmieszna wszczególności gdy nikt nie wie, jak będzie się prezentowała fabuła obu gier, jak będą wyglądały relacje z towarzyszami ich historie czy, jak będą wpływali na rozwój wydarzeń oraz nie wiemy, jak licznie występować będą konsekwencje naszych działań. Jedynie co do tej pory wiemy to, jak szata graficzna i audio prezentują się w obu grach oraz jak animacje walki wyglądają, i wydawanie osądów posiadając tak marną wiedze jest jedynie głupotą.
Akurat teraz wytykanie palcem i zrzucaniem winy jest zbędne oraz dziecinne. Warto jednak zacząć na przyszłość kontrolować takie zachowanie poprzez ignorowanie podrzegaczy. Benitonater recepta jest prosta i już przez mnie podana oraz chciałbym zauważyć, że w obozie Wieśka takich "Biofanów" też troche by się znalazło, i właśnie przez takich jak oni spirala nienawiści ciągle się nakręca.
Przyglądam się od dłuższego czasu tej wojence Wiedźmin vs DA i zastanawia mnie jedna rzecz dlaczego żadna ze stron nie może uszanować zdania drugiej i już nie poruszać dalej tego tematu, wiem że jest to ciężkie do zrealizowania ponieważ nadal istnieją tutaj osoby, które specjalnie napędzają tą machine w jakim celu nie wiem, aby jednak nie robić zbyt dużego offtopu dorzuce swoje 3 grosze na temat tego urywka z rozgrywki i musze przyznać, że akurat DA 2 będzie tym samym czym DA:O, tyle że będzie posiadał lepsze animacje walki, które moim zdaniem w DA:O były żałosne, ze względu na małe zróżnicowane za przykład może posłużyć Rouge i Warek oraz ostatnią zmianą na plus będą bardziej rozbudowane drzewka talentu, jak i same klasy postaci, co bardzo biednie wypadało moim zdaniem w DA:O, a reszta zawartości, jak dla mnie praktycznie została bez zmian co raczej wychodzi na plus niż minus.