Kampania z tych by stworzyć problem i wyciągnąć pieniądze. Gry polegają między innymi na tym by się wcielić w postać, którą nigdy nie będziesz w prawdziwym życiu. Czemu w grach z rozbudowanym kreatorem postaci (np Black Desert) to ludzie tworzą idealne postacie, a nie siebie z piwnym brzuszkiem, oponką, krzywym nosem itd?
Czepiali się brutalności, teraz czepiają się wyglądu postaci, co następne? Rasizm bo bijemy hordy potworków, obcych? Może propagowanie znęcania się nad zwierzętami bo w większości gier pierwsi przeciwnicy to są jakieś zajączki, króliczki, wilki, niedźwiadki itp?
Czy w ogóle w ostatnich latach powstała jakaś nowa marka filmów i odkryty został jakiś charyzmatyczny aktor? Czy tylko odświeżają wszystko z lat 80/90?
Poczytaj sobie o bańce internetowej z 1995-2001, tam zamiast krypotowalut były pompowane spółki internetowe.
Wystarczy, że jeden z większych graczy stwierdzi że balonik jest wystarczająco napompowany i sprzeda swoje BC, a wtedy kto nie zdąży sprzedać swoich będzie miał pozamiatane
Oscary staną się tym czym jest obecnie Eurowizja - festiwalem kiczu...
Zresztą amerykańskie kino jest kiczowate, poza paroma głupkowatymi ekranizacjami komiksów to obecnie nic nie pokazuje. Albo odgrzewają swoje hity z przed kilkunastu (dziesięciu) lat, albo próbują kopiować azjatyckie filmy np ostatnio Mulan
Ponad 2x. Musi zwrócić koszty produkcji, zarobić na kontynuacje i nowe lambo dla szefa.
Czyli co jeszcze nowe konsole nie wyszły, a już są kulą u nogi w rozwoju gier?
Dla mnie to animacja twarzy w Hellblade góruje nad wszystkimi. Wiem stworzenie jednej idealnej twarzy jest łatwiejsze od wygenerowania kilkunastu, ale i tak chciałoby się widzieć takie cudo w innych grach.
Ja jestem ciekawy jak będzie z kulturą pracy PS5, bo PS4 umiała hałasować lepiej od niejednego odkurzacza
Najlepiej to było zostać przy 800x600 i 14 calowych monitorach CRT. Po co komu te 50, 60, 70, 80 calowe kolosy co pół ściany zasłaniają i nie ma gdzie powiesić obrazka...
Lepiej mniej poziomów, ale każdy coś znaczy, niż 1000 gdzie różnic się nie czuje. A co do reszty to fakt Blizzard obecnie jedzie tylko na marce wypracowanej blisko 20 lat temu
Póki co nie przekonali mnie do zakupu gry, kochałem D2, kupiłem D3, które ostatecznie mnie zawiodło(co innego zapowiedzieli, co innego zrobili). D4 jest dla mnie tylko skokiem na kasę i ratowaniem wizerunku firmy po ostatnich wpadkach. Gra będzie pewnie płytka, a co widzimy na filmikach będzie i tak zmiękczone by dostać jakieś PEGI 12, lub 9 (tak jak było przy D3 - w zapowiedziach bosy rozrywały, pożerały bohaterów, a wersji finalnej?).
Według mnie Disney pozamiata całe to towarzystwo - jako jedyni produkują wysokobudżetowe mega hity, reszta poza paroma rodzynkami nic nie posiada własnego.
Chciałby zobaczyć coś nowego z pod marki X-Man, a nie ciągle tylko ich początki...
Jaki sezon taki koniec. Scenariuszowo porażka. Może lepiej byłoby jakby dodali scenę Danki jak wygłasza swoje przemówienie do poprzedniego odcinka i tym zamknęli całą historię. Scena jej i rozpościerającego za nią skrzydła smoka była przepiękna, przemowa dałaby wyraźną kropkę na historii i by trochę uratowała sezon.
A tak mamy hollywodzkie zakończenie gdzie wszyscy odjeżdżają w stronę zachodzącego słońca by żyć długo i szczęśliwie...
Ta gra będzie największą porażką w historii gier komputerowych. Nawet jeżeli ogólnie będzie bardzo dobrą grą, to i tak nie wytrzyma pęknięcia napompowanego do absurdalnych rozmiarów hype balonu.
Największym błędem twórców jest to, że nie mają jasno sprecyzowanego końca projektu. Jakby go mieli to gra już by dawno została wydana, a w dodatkach dodawali by nowe rzeczy.
Wspomnę jeszcze, że tak rozbudowany sieciowy projekt po wypuszczeniu będzie zjedzony przez różne bugi, exploity, hacki, boty
Jak dla mnie oświetlenie akurat było dobre i zbudowało klimat, przecież była to noc, a później dodatkowo zamieć. Normalnie w takich warunkach człowiek nie widziałby nic na metr przed siebie...
Durna natomiast była walka:
-pierwsze minuty - dothraki wypad
-następne minuty - nieskalani wypad
-od połowy odcinaka praktycznie sami główni bohaterzy wycinają tabuny zombiaków, bo wojska już niema....
Nie dość, że uczciwych graczy karzą durnymi zabezpieczeniami, to teraz jeszcze wymuszają na nich instalowanie 50 platform... Pirat natomiast ściągnie sobie grę, cracka i ma wywalone na wszystko...
Na wsiach ciągną światłowody, tylko komu? Młodzi w większości uciekają jak tylko się da do miast, a starsi to mają problemy z włączeniem komputera więc po co im internet po 500mb/s? Natomiast w małych, średnich, a czasem i w dużych miastach to pociągną światłowody do bloków i na tym się kończy.
Mieszkam w mieście prawie 40 tys, osiedla blokowe mają światło, a reszta miast siedzi sobie na miedzi max 10mb/s, albo LTE
Moim zdaniem będzie to pierwszy i ostatni telefon tego typu - przy tak ostrym zgięciu ekran szybko będzie pękać, zwłaszcza zimą. Rozwiązanie chińczyków jest nieco przyjaźniejsze do zginania, ale zaś pojawia się problem z zabezpieczeniem krawędzi i plecków telefonu, czyli też lipa.
Jak już chcą zginane ekrany, to niech zrobią telefon-bransoletę
Dalej nie ma nawet pełnego HD na oko, a uwierzcie mi bardzo to się czuje - gry/filmy, które prezentują się super na monitorze, po założeniu googli człowiek ma wrażenie jakby cofnął się w czasie o ponad 15 lat.
Jeszcze dużo czasu minie, by google VR miały sens bytu - rozdzielczość min 4K na oko, przy odświeżaniu ponad 90Hz będzie długo niedostępna nawet dla high endowego sprzętu (1080Ti ma kłopoty generować stabilne 90 klatek/s w 4K, a tu trzeba zrobić to 2x) - a uwierzcie mi zakładając google od razu wyczujesz w ilu klatkach jest obraz...