Najzimniej było mi w Uncharted 2 w scenie z pociągiem, gdy poharatany Drake musiał wspinać się po wykolejonym pociagu zwisającym z przepaści. Nie dość, że było zimno, był ranny, to jeszcze musiał podjąć się ogromnego wysiłku.
Pojechałbym z Fiddlesticksem z League of Legends bo wszyscy by się bali i miałbym spokój na Krupówkach