Po około 10h gry wrażenia bardzo średnie ~ tak 7/10. Największy plus to feeling z samej walki i strzelania. Gra rzuca wyzwanie już od samego początku, więc próg wejścia jest dosyć wysoki, w porównaniu chociażby do Dooma 2016. Trzeba się nieźle namęczyć żeby coś ugrać na poziomie większym niż Hurt me plenty.
Natomiast do minusów zaliczam kolorystykę gry, wszystko jest cholernie kolorowe, z przeciwników wypadają kilogramy cukierków, wszystko się świeci RGB i bliżej temu do fortnite'a niż do mrocznego Dooma 2016. Pełno wk*rwiających elementów zręcznościowych na których będziecie kląć setki razy, skakanie, bieganie na czas jprdl. Multi z początku ciekawy, po 2h się nudzi. Bardzo średnio.