Mi to strasznie ale to strasznie przypomina Outer Worlds... i trochę mnie to martwi bo od wyżej wymienionego tytułu niestety odbiłem się po paru godzinach, gdzie niby wiele elementów mi się podobało ale jednak jakoś NIE.... zobaczymy, mam nadzieję, że jednak będzie tak jak to bywa z grami Bethesdy- masa błędów, drewno itp ale ciężko się oderwać ;)
Brzmi to wszystko całkiem ciekawie :)
Może nastaną czasy, że gra wypuszczona w Polsce będzie miała polski dubbing ;)
A co do aktorów to raczej ich dni są policzone. Znając życie głosy aktorów będą wykorzystywane bez ich zgody (bez licencji) a żeby to obejść to będzie lekko zmieniona barwa, ton, cokolwiek, czego człowiek nie usłyszy ale w razie co będzie to już oficjalnie inny głos.
Dzięki temu też, może w końcu w rozbudowanych grach, głosu dla 100 NPC-ów nie będzie podkładać 5 aktorów :P
Kukiz niewiele poparcia zgarnął ale dobre i to mimo, że ciula zrobił. Czyli Twoim rozwiązaniem DanuelX jest dalej głosować na PIS :D ? a może na PO raz jeszcze :D ?
Wybory polegają na tym, że ludzie nie potrafią logicznie myśleć i od 30 lat głosują na te same mordy.
Politycy zmieniają sobie partie albo zmienią jej nazwę itp. i ciągle u władzy są ci sami. A później "ojoj jest źle".
Źle to jest w głowach wyborców.
Wszyscy niby w mediach tak narzekają na poczynania rządu, a niech ktoś mi przypomni... kto na nich głosował ? I kto znowu to zrobi ?
Więc lepiej się przyzwyczajajcie do takiej narodowej patoli bo znowu wygrają wybory i cyrku będzie ciąg dalszy.
Jestem strasznie ciekawy co to z tego wyjdzie. Co do premiery to obstawiam i wolałbym żeby nastąpiła po wprowadzeniu nowych generacji konsol. Dzięki temu nie będzie zaniżania "polotu" gry pod obecny sprzęt. Za to portfel ucierpi na modernizacji blaszaka ;)
No a co do samej gry... myślę, że Redzi rozwalą system i podniosą po raz kolejny poprzeczkę. Wydali Wiedźmina 3 i od tamtej pory cisza, nie wyszedł za bardzo żaden RPG fantasy, który mógłby mu dorównać.
Fajnie jakby za jakiś czas wypuścili coś w klimatach SF jak mass effect żeby BioWare nauczyło się jak powinno robić się gry.... to samo można też powiedzieć o Bethesdzie.
Kurcze ciekawe czasy nastały, że Polacy wychodzą na scenę gier komputerowych i pokazują konkurencji środkowy palec :)
I dawno nie byłem taki spokojny o tytuł na który czekam- po prostu będzie dobry, czego nie można powiedzieć np. o Fallout 76 czy Mass effect Andromeda.
Moi Drodzy, Będzie dobrze :)
Bardzo fajna część mimo braku swobody.
Co prawda przeszedłem tylko raz kupę lat temu ale bawiłem się bardzo fajnie :)
Pamiętam zabawną sytuację z kompanami:
spoiler start
Od początku towarzyszy nam koleś który docelowo ma robić za lekarza... nigdy z niego nie korzystałem. Zostawiałem go na początku misji i resztą szedłem na rzeź. Nawet nie przydzielałem mu punktów doświadczenia. I tak przez całą grę. Podczas ostatnich misji z androidami gdzie poziom trudności wzrósł i gdy szukałem rozwiązania jak sobie ułatwić życie przypomniałem sobie o niedorobionym lekarzyku z masą punktów do rozdzielenia. I tak wszystkie punkty z całej gry wpompowałem mu w broń energetyczna plus parę przydatnych perków. I tak oto stworzyłem Arnolda S. z plasmagunem. Ostatnie misje wyglądały tak, że ustawiałem mu największego agresora, wypuszczałem na środek planszy i szedłem do kuchni po herbatę, po powrocie wszyscy przeciwnicy leżeli martwi xD
spoiler stop
Przyglądam się ostatnim poczynaniom bethesdy względem Fallouta i nowej części oznaczona numerem 76 i robi mi się niedobrze.
Na szczęście jest Fallout 2 :D nie zliczę ile razy przeszedłem tą część.
Pamiętam jak za szczyla grałem w ten tytuł, nie znając angielskiego klikałem gdzie popadnie i nie wiedziałem o co chodzi ale i tak nie mogłem się oderwać od tej produkcji :)
Niedawno ogrywałem Fallout 1.5 i coś czuję, że niedługo po raz kolejny dziabnę dwójkę ;)
Co tu dużo mówić gra kozacka :) szkoda, że młodsze pokolenie nie da rady udźwignąć oprawy graficznej, interfejsu itp. ale nie ma się co dziwić, pewnie gdybym miał się teraz zabrać pierwszy raz za tą grę to też by mi nie podeszła.... no cóż trudno, ich strata :D
Trailer ładny.... i tyle ;)
A na poważnie, w sumie szkoda, że to wszystko tak się potoczyło. Ogólnie moim zdaniem to ta gra nie może wyjść. Podkreślam "nie może".
Patrząc na całą otoczkę jaka wokół tej gry powstała, to musi najzwyczajniej tak pozostać. Wyobraźcie sobie jakby ta gra w końcu miała mieć premierę, po takim czasie i takiej zbiórce pieniędzy to powinna być gra idealna a wiadomo, że się tego nie da zrobić. Musiała by łączyć same najlepsze cechy samych super produkcji w innym przypadku zgarną cięgi. Kasy nie zarobi po fali negatywnych opinii, nawet gdyby to była bardzo dobra gra. Podoją jeszcze trochę tytuł ile się da aż w końcu odpuszczą.
Tak się zastanawiam tylko nad jedną kwestią techniczną. Nie znam się więc to tylko luźne pytanie. Co z grafiką ? Wygląda to niby ładnie ale jak jeszcze podoją przez parę lat to w końcu silnik graficzny stanie się przestarzały i wtedy co ? Trzeba od nowa zaczynać z oprawą wizualną ? Podobnie jak było z Duke Nukem Forever ?
Chciałbym zostać miło zaskoczony ale wątpię, że ta gra ujrzy kiedykolwiek światło dzienne w pełnej krasie.
Czyli brzmi to jak dłuuuuugie lata toczenia się sprawy w sądzie :/
No nic, czas pokaże :)
Należą mu się pieniądze za "Za wysoką dysproporcję między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy praw autorskich."
hmmm czyli zakładając będziemy mieli jakiegoś artystę i namaluje on obraz niczym bitwa pod Grunwaldem, istne arcydzieło. I ten Artysta wystawi go na Alledrogo za 20 tys. zł. i nie będzie żadnego zainteresowanego. Pewnego dnia przyjdzie do niego ktoś, kto będzie chciał kupić od niego obraz za te 20 tys. zł.
Artysta zadowolony sprzedaje. Osoba, która nabyła obraz obraca się w środowisku kolekcjonerów dzieł sztuki. Poświęcił na to całe życie, jeździ po całym świecie żeby poznawać ludzi z tej dziedziny i udaje mu się znaleźć pasjonata, któremu sprzedaje obraz za milion złotych. I teraz co ? Artysta, który namalował obraz powinien tego kogoś pozwać bo sprzedał go drożej ? No chyba nie bardzo prawda ? Artysta go stworzył ale nie posiadał umiejętności do sprzedaży i nie znał rynku zbytu i to jego problem. A to, że ktoś zna środowisko i pracuje nad tym i udało mu się sprzedać drożej to przestępstwo i ma ponieść karę ? Jakby nie patrzeć, prawie wszystkie sklepu na świecie tak funkcjonują: kup taniej, sprzedaj drożej.
żadna ;)
Jest to dosyć irytujące. Jeszcze jakby facet miał 16 lat ale był dojrzałym mężczyzną i trzeba zakładać różne warianty a nie machnąć ręką a później się dziwić, że jesteśmy niezadowoleni z tego co mamy.
Bądźmy odpowiedzialni za swoje decyzje i jak damy z czymś ciała to trudno, bierze się na klatę i idzie dalej z nowym doświadczeniem a nie "puszcza brzydkie bąki" ;)
https://www.youtube.com/watch?v=zeYtWHv5gYE
"...jakby Redzi mieli prawa do Fallout'a albo TES'a to by dopiero gry powstały"
eeee więc pewnie chodzi o Fallout i TES ?
Sapkowski zachowuje się jak typowy cebulak i patologiczny beneficjent 500+.
"A sprzedam prawa jakimś głąbom co to chcą grę zrobić. Przecież gry są dla debili więc na pewno nie zarobią a ja będę miał co "przepić". [ileś lat później] Ojojoj złodzieje zarobili na moim dziele dużo pienionsów. Ja w sumie też zarobiłem na nich bo wypromowali dodatkowo moją powieść ale mi się należy wincej"
Mam nadzieję, że Sapkowski nie dostanie ani złotóweczki za swoją pazerność, a Redzi nie będą chcieli iść na ugodę dając mu jakąkolwiek kasę. Patrząc na jego zachowanie to po ugodzie za jakiś czas znowu wyciągnąłby ręce po kasę od Redów.
Ciekawy jestem jak się to zakończy ale jak sprawa pójdzie do sądu to skutek jest nie do przewidzenia. Obecne prawo jest najbardziej idiotycznie skonstruowanym tworem człowieka.
A patrząc na roszczenia Sapkowskiego to może ja jakąś szkołę powinienem pozwać bo jeden z moich kolegów przez kształcenie w owej placówce dostał świetną pracę i zarabia kupę pieniędzy a ja po tej samej szkole nie. No jak to tak ?! Przecież mi się też należy ! --> jakby co to sarkazm.
Żeś teraz pomysłem strzelił "...i kupna marki przez RED." kurcze jakby Redzi mieli prawa do Fallout'a albo TES'a to by dopiero gry powstały :D
Pomysł petarda :D
aaaaaaaaaaaaaaa moje oczy !!!!!!!!!!
Co to jest ?!
Żeby tylko nie zaczęli kombinować w taki sposób z TES VI
.... a może mieli zakład: "wszyscy bierzemy po kwasie i robimy grę" no innego wytłumaczenia nie widzę :/
Myślałem że F4 był już cukierkowy ale to to jest Willy Wonka i fabryka czekolady 76.
Pamiętam kiedyś zabawna sytuację.
Ze względu na moją pracę kiedyś zadzwonił do mnie klient i pytał o różne książki. Wszedł jakoś temat Wiedźmina Sapkowskiego. Nic w sumie nie powiedziałem tylko podsumowałem, że stworzył świetna powieść, a klient na to:
Znam Sapkowskiego i mogę tylko powiedzieć że to alkoholik i nie szanuje swoich fanów. Coś jeszcze wspomniał ale już nie pamiętam.
Teraz Sapkowski za to pięknie pokazuje jaki jest naprawdę. Najpierw to powinien oddać kasę CDP, którą zarobił przez nagłośnienie jego książki dzięki wydaniu gry.
Zapowiada się nieciekawie :/
A moim zdaniem to to wszystko o czym mowa nie wniesie aż tylu odczuwalnych zmian na ten moment ale tak jak ktoś wcześniej wspominał da to zalążek do tego żeby co jakiś czas regularnie dodawać małe cegiełki do kontroli. Cóż wymysł zachodu, a że zachód ostatnimi czasy mocno kuleje i pokazuje jak bardzo upadł, wolą mieć kontrolę nad tego typu precedensem. Poza tym, taka dyrektywa przyniesie masę pieniędzy z kar, właśnie ze względu, że to dyrektywa czyli nie posiada ścisłych ram interpretacji. Więc każdy urzędas będzie mógł interpretować po swojemu. Sprawy będą trafiać do sądów, a że sądy działają jak silnik starego uaza (czyli cudem jest to, że w ogóle działa) to można się domyślać skutków :/
Facebook akurat przeżyje, to jest zbyt duży moloch i zbyt duże molochy na nim bazują żeby jakaś śmieszna unijka europejska mogła zagrozić interesom na grube miliony ale mniejszym serwisom się dostanie :/
Pozamiatali :D
Jak ja sobie wyobrażam moment rozpoczęcia prac nad cyber. Wstał sobie rano jakiś facet z REDów i zakładając kapcie pomyślał: "zróbmy sobie najbardziej dowaloną grę na świecie" i tak już dalej poszło ;)
Już widzę jak zgarniają wszystkie możliwe nagrody :)
Jestem wielkim fanem serii Dragon Age. Pierwszą część przeszedłem 4 razy. Nawet mocno średnią drugą odsłonę łyknąłem 2 razy... ale tutaj... pograłem jakieś 15 godzin i nie wiem czy dam radę więcej. Gdyby to nie był Dragon Age to pewnie bym odpuścił już po 2 godzinach. Może nie mam zbyt wysokiego licznika godzin w tej pozycji ale już widzę, że to wszystko się nie trzyma kupy. Grafika jakaś taka zlana, czasem nie widziałem gdzie idę. Kamera pracuje jakby była po paru głębszych. Z postaciami rozmawia się topornie. Przedstawienie historii jest jakieś niemrawe, niby stoimy na czele inkwizycji ale musimy osobiście zbierać jakieś chwasty i inne szmaty. Nawet korzystanie z ekwipunku mnie męczyło. Mimo, że bardzo chciałbym się dowiedzieć jak potoczyły się losy Fereldenu itp, to chyba niestety nie dam rady :/
PS: krew mnie zalewała jak miałem coś zbierać czy roślinki czy pozostałości po wrogach- do każdego znacznika trzeba podejść na odległość palca bo inaczej postać nie może sama podnieść fantów z niewielkiej odległości wrrrr.
NWN 2 Jest naprawdę godne uwagi, tylko gdyby nie jeden szkopuł techniczny. Praca kamery. Wspominałem o tym przy komentarzu do Remember Me na zarzuty na pracę kamery. Jeśli ktoś przeszedł NWN 2 to już nigdy praca kamery w żadnej grze nie będzie mu straszna ;)
A na poważnie, jest toporna i czasami musiałem zwyczajnie wyłączyć grę mimo, że się wciągnąłem w fabułę bo czułem się zmęczony. Do samego końca kamera była moim wrogiem ale poza tym tytuł świetny :)
NWN EE raczej nie znajdzie wielu nowych nabywców. Mnie grafika nie odstrasza a nawet powiem, że mi się podoba (ostatni raz grałem parę miesięcy temu) ale mną kieruje coś innego. Zawsze jak myślę o NWN mam obraz trailera (nie z internetu ale jako reklama przy uruchomieniu innej gry) sprzed wielu lat, który pokazywał mi brat. Pamiętam jak się zachwycaliśmy grafiką, grą cieni w momencie gdy bohater trzymał pochodnie w dłoni, albo jak przeciwnik parował nasz cios mieczem i leciały iskry. Wtedy dla grzdyla to było naprawdę coś i mimo 30 lat na karku dalej tą grę widzę tak jak wtedy :)
PS: Główny wątek fabularny jest słaby i nudny ale dodatki już są całkiem ciekawe ;)
Skoro mody, które często łatają grę i robią coś co powinno zostać zrobione przez twórców, nagle stają się płatne to....
To po co robić dobrą grę. Lepiej wypuścić gniota, a później naprawiać go płatnymi modami. I najpierw będziemy musieli zapłacić np. 150 zł za nowy tytuł a później na kolejnych 10 modów które sprawią, że gra dopiero będzie się nadawać do satysfakcjonującej gry- kolejnych 400 zł.
Masa ludzi nie pójdzie na to ale zawsze się znajdzie jakaś gimbaza czy ludzie typu "zawód syn"- tatuś da pieniążki i szafa gra. To tacy developerzy i tak zarobią na ludziach z IQ poniżej przeciętnej więc po co się starać.
Mam dylemat co do oceny, z jednej strony dałbym 1 a z drugiej 10... choć ta druga ocena bardziej wynika po prostu ze względu na tytuł. Grałem w pierwsze części jeszcze na automatach i ogólnie uwielbiam to uniwersum ale cóż.... teraz wyszedł klops.
Poprzednia część była faktycznie Mortalem bo wrócili do klasycznego Mortala.
Minusy tej żenującej odsłony:
- Udziwnianie rozgrywki z jakimiś głupimi trybami które ni w p... są potrzebne
-Zabranie całkiem sporej ilości klasycznych postaci z serii Mortala.... przykre
- Zastąpienie klasycznych postaci jakimiś cudakami (mogli by zostać, gdyby nie zabrali starych postaci)
- Tragiczny i patologiczny dodatek z dodatkowymi postaciami: Obcy, Predator, jakaś lama z maczetą..... Jeszcze niech Kubusia Puchatka wrzucą albo św. Mikołaja
- Skopana walka na trudnych poziomach, polegająca na trzymaniu kciuków żeby w końcu Twój cios wszedł ale często po prostu przelatuje przez przeciwnika (i całkiem zabawnie to wygląda jak np. wachlarz Kitany przenika przez kolesia nic mu nie robiąc) nie na tym powinien polegać poziom trudności, w poprzedniej części lepiej to rozwiązali.
- ZABRANIE TRYBU 2 NA 2- NAJFAJNIEJSZEJ FUNKCJI.
- Moim zdaniem mniej plansz do grania w stosunku do poprzedniczki ale to może takie moje wrażenie
- Ułatwione Fatality tak jakby gracz był upośledzony.
A teraz plusy:
+ tytuł Mortal Kombat
+ poprawili tryb fabularny i sens niektórych walk.
+ głos shao kahn'a podczas rozgrywki
+ napisy końcowe
+ okno wyłączania konsoli po chwili obcowania z tą grą.
hmmm.... ciężko coś powiedzieć o tym. Rozgrywka pewnie za dużo się nie zmieni i w zasadzie nawet nie powinna bo moim zdaniem było wszystko ok, poza tym (w moim przypadku) grałem we wszystkie części nie dla rozgrywki ale dla fabuły, zobaczyć co się dalej stanie, poznać losy postaci napotkanych w grze itp. itd. Chcę po prostu wsiąknąć w świat a po ukończeniu gry chcę mieć dylemat jak po dobrej książce "co ja mam teraz robić..." :)
No i nie ma przebacz.... czas zacząć brać nadgodziny w pracy, sprzedać różne nie potrzebne rzeczy z mieszkania i zbierać na nowego kompa :D
a swoją drogą ciekawi mnie jak rozwiążą kwestię np.Cytadeli czy będzie można ją odwiedzić, czy będą wzmianki o towarzyszach z poprzednich części (nawet jako ciekawostka do przeczytania w czasie gry) no i czy ta nowa historia ograniczy się do jednej części gry czy będą chcieli rozbić tak jak "trylogie Sheparda"... mam nadzieję że to drugie :D
Roo23th- widzę kolegę trochę głowa boli, dając ocenę 0,5 bo zupa była zasłona- pójdź sobie do restauracji jak masz takie problemy.
A co do gry, moim zdaniem nie ma lepszego symulatora niż to. Nie zliczę ile razy przeszedłem tą grę, do dzisiaj pudełko z oryginałem stoi na półce (w tamtych czasach jeszcze oryginały jakoś się prezentowały)
Dla wytrwałych polecam poszukać: freespace 2 source code project- mi zajęło kilka dni ogarnięcie tego "modu" ale warto :)
graficznie zmienia naprawdę sporo i nawet dzisiaj przyjemnie się na to patrzy :)
Moim zdaniem Piractwo jest trochę źle rozumiane. Nie dziwię się z jednej strony, że twórcy gier z tym walczą bo cóż.... wyprodukowanie obecnie gry kosztuje tyle co nakręcenie wielkiego filmu i zatrudniają mnóstwo osób którym trzeba zapłacić ale... to co mi się podoba choć to jest mały szczegół ale zawsze zwracam na niego uwagę, że na stronie z torrentami często osoby wystawiające jakąś grę piszą:
ściągnij, zainstaluj, skopiuj coś tam i zapierdzielaj do sklepu po grę bo twórcy zapracowali na to itp. i na moje ten trend powinien być propagowany. Sam też mam taki problem, że na rynku jest może 5% gier które mnie interesują i które wiem że przejdę. Weźmy takiego Mass Effect'a mój znajomy zaczął od pirata ale po paru godzinach doszedł do wniosku: "podoba mi się, nie mogę się oderwać od tej gry, twórcy dali rade... śmigam do sklepu" oczywiście skończył grę na piracie ale w domu już miał oryginalne pudełko które miało służyć za podziękowanie twórcom za zabranie go na wyjątkową przygodę. I taki obraz powinien być kreowany tym bardziej że nie ma już dem i nie ma możliwości sprawdzenia czy gra nam podejdzie czy ba w ogóle odpalę na swoim kompie bo jednak większość ludzi nie ma najnowszych sprzętów tylko średniaki już paroletnie.
No i cena kurcze 150 zł za grę :/ sporo ludzi zarabia 1200zł miesięcznie i jeszcze musi rodzinę wykarmić i przeznaczyć 150 zł na grę którą przejdzie w 10 godzin :/ ktoś może przytoczyć mi że wszędzie tyle kosztują np w Anglii nowa gra kosztuje 30 funtów po przeliczeniu ok jest 150 zł tylko że tam 30 funtów zarobisz w 2,5 godziny a 150 zł zarobisz w 2 dni albo i dłużej.
Twórcy gier powinni trochę naciskać w reklamach tak jak przy akcjach motoryzacyjnych piłeś nie jedź i spot reklamowy jak np żona ginie w wypadku bo ktoś był pijany- w sensie nawiązać do ludzkiej moralności i psychiki. Nie na wszystkich to podziała ale od czegoś trzeba zacząć. Będąc świeżym kierowcą też wychodziłem z założenia, żeby tylko dojechać z punktu A do punktu B ale kiedyś trafiłem na stronę z policyjnymi zdjęciami ludzi po wypadkach... cóż to nie jest obraz jak w filmach że po zderzeniu z ciężarówką bohater ma tylko małą szramę na czole- od tamtej pory inaczej podchodzę do prowadzenia tonowej kupy blachy, może i w tym przypadku by pomogło.
Po za tym z piractwem się nie wygra. nawet Dragon age 3 został spiracony który miał być taki nie do złamania i co śmieszniejsze, znajomy kupił swojej dziewczynie dragon age'a 3 na święta i cóż.... sam grał w pirata bo go krew zalewała z tym ciągłym odpalaniem origins i wyskakującymi komunikatami... i taka prawda jest że w wielu przypadkach pirat jest "wygodniejszy" od oryginała.
Gra mnie zniszczyła :)
Zdecydowanie nie jestem entuzjastą FPS-ów ale po przerwie.... cóż od czasów Turok'a jedynki (pamięta ktoś jeszcze?) ;) postanowiłem wrócić do tego gatunku i zacząłem od właśnie tej pozycji :)
I czuję że zrobiłem sobie strzał w kolano bo ciężko będzie mi usiąść do innego tytułu żeby tak mnie wciągnął. Oprawa artystyczna... to istne cudo człowiek się łapię na zatrzymywaniu się i patrzeniu przez kilka sekund na głupi widok z okna albo na głupią ławkę w parku :)
A fabuła.... żeby nie rzucać spoilerów, po zakończeniu miałem łeb kwadratowy :) jak po jakimś naprawdę górnolotnym filmie choć nie wiem czy jakiś kiedykolwiek wywołał u mnie taką falę... sam nie wiem czego ale czegoś mocno pozytywnego :)
Polecam każdemu kto jeszcze nie miał okazji w to zagrać :)
....a teraz... czas jeszcze raz ją przejść :D
Gra bardzo przypadła mi do gustu, nie wiem czemu redakcja zaniżyła ocenę. Rozumiem, że na topie są sandboxy, rozwój postaci rozbudowany do wielkości kokpitu w samolocie myśliwskim, ale czasem liniowość rozgrywki nie musi oznaczać czegoś złego. Walki są ciekawe i tak jak nie przepadam za ciągłą napierdzielanką w grach, tak tutaj po każdej (czasem trudnej) gdzie niby miałem już dosyć, tak naprawdę czekałem już na następną. Grafika zdecydowanie cieszyła moje oczy, przyjemnie się patrzyło na to co się dzieje na ekranie. Lokacje są świetne, wypełnione treścią i do tego są RÓŻNE, nie ma monotonni w wystroju czy charakterze pomieszczeń. I muzyka, najlepsze co mi się podobało, po prostu wypas idealnie uzupełnia całość. Jedynym mankamentem dla mnie to czasem problem z kamerą ale jeśli ktoś przeszedł Neverwinter nights 2 to dla niego już nie powinno nigdy być problemów z kamerą :P
Przyznaję na kompach się nie znam bo to nie moja bajka, kupiłem kompa jakieś 1,5 roku temu i myślałem że nie jest najgorszy skoro Skyrim'a odpalałem na maksa plus kilka modów na poprawę grafiki. i jako ciekawostkę powiem, że znajomy pomagał mi poskładać kompa i jak doszło do kwestii procesora to była debata miedzy amd właśnie 4 rdzeniowym a intelem 2 rdzeniowym i mi znajomy powiedział że no fajnie tu masz 4 rdzenie ale sam procek jest słaby a intel jest, jak to nazwał "mercedesem wśród procesorów" klasa sama w sobie, wiec se pomyślałem że skoro tak mówi to może ma racje, tak jak ze sprzętem car audio na którym akurat się znam i tam głośnik 1000W Boshmana zagra 10 razy gorzej niż 350W RE Audio- ale wychodzi że jakbym wybrał tego amd to teraz bym se chociaż mógł odpalić i pomarudzić że laczy mi już w menu... ale się włącza.
informacja o tym że Dragon Age nie lata na procesorach 2-rdzeniowych znalazłem najpierw tu:
[link]
a później jak szukałem dalej to jest już więcej informacji o tym na jakiś forach itp
Dla ludzi którzy mają 2 rdzenie NIE KUPUJCIE tego gówna !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dzięki nowej odsłonie Dragon Age przypomniałem sobie dlaczego nie kupuje się oryginałów- bo twórcy robią debili z ludzi. Mam Proca Intela 2 rdzenie 3,5Ghz ale nie mam szans żeby sobie pograć w wyżej omawiane gówno.
Jakimi to trzeba być zjebami żeby specjalnie tak konfigurować grę żeby ludzi zmusić do kupna nowego sprzętu, jeszcze trochę to microklop będzie wypuszczał windy co pół roku i najnowsze gry będą działać tylko pod najnowszym systemem o starszych zapomnijcie.
Najbardziej jestem wku*** że nie poczekałem sobie ładnie na pirata tylko kupiłem ten szajs i 150 zł w dupie. a Tak bym se ściągnął, zainstalował i bym się dowiedział że nie działa, pyk odinstalowywanie... spoko ale ku*** płacić za zasrane pudełko które będzie wrzucone do szafy... genialnie.
Mam już parę lat na karku i doskonale pamiętam czasy gier w eleganckich ładnych kartonikach, z porządną instrukcją, jakąś dodatkową ilustracją itp. (teraz się to nazywa "edycja kolekcjonerska") i nie do pomyślenia było to żeby coś Ci nie działało bo masz np intela a nie amd albo masz procek 2.9Ghz a nie 3.0Ghz, po prostu gra albo laczyła mocniej albo mniej.
Mogłem się spodziewać takich krzaczków po Wiedźminie który od strony kompatybilności jest jedną wielką porażką ale po takim tytule i takiej firmie... no kur***
Witam, co do propozycji programów, to można by zrobić jakieś materiały o fanowskich/amatorskich przeróbkach/poprawach gier. Dokładniej chodzi o sytuacje jak gdzieś tam jakiś zatwardziały fan/fani/małe studio wypuszcza poprawki np. grafiki do starych gier, mody itp. ale takie trudno dostępne. Wiadomo do np Skyrima jest wielka strona z mnóstwem dodatków ale np. Freespace 2 (nie każdy pewnie pamięta tą grę) jest już starą grą z przestarzałą grafiką ale kiedyś przypadkiem trafiłem na moda „Freespace 2 Source Code Project” który diametralnie zmienił grafikę i mimo upływu lat z czystą przyjemnością wróciłem do tego tytułu, fakt że poprawne zainstalowanie tego moda zajęło mi 2 dni ale mniejsza w to chodzi o samą informacje że takie coś jest tylko trzeba poszukać. Bo często człowiek nawet nie wie że takie cuda wianki ludzie robią z grami. Mam nadzieję że w miarę zrozumiale napisałem :)