A ja z pełną świadomością płacę za te dodatki (mam wszystkie do obu gier oprócz malowań) właśnie po to, żeby ciągnęli tę "Modę na sukces". Mam w te gry jakąś chorą ilość godzin (szczególnie w ATS), choć obie mają mnóstwo wad, a najbardziej dotkliwa to spieprzona ekonomia w związku z czym trzeba posiłkować się modami. Te gry nie mają jednak żadnej konkurencji i w dodatku tej konkurencji nie widać nawet na horyzoncie. Tak więc trzeba ich wspierać by ciągnęli tę "Modę na sukces".
Proszę o poprawkę tekstu - ta gra nie ma teraz języka polskiego. We wczesnym dostępie był, w pełniej wersji nie ma. Twórcy "polecieli sobie w kulki", bo ja zwykle gier strategicznych niespolszczonych nie kupuję. Tę kupiłem we wczesnym dostępie bo spolszczenie było i nawet rozegrałem prawie 100 godzin, a teraz proszę... Angielski znam słabo, a już na pewno nie na tyle dobrze, by komfortowo grać. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem.
EDIT
Na forum Steama administrator poinformował, ze tłumaczenia robi społeczność i trzeba czekać na polskie. Miejmy nadzieję, że ktoś zrobi.
Ta gra to early access, czyli jest nieukończona. Każdy kto ją kupuje powinien się liczyć z tym, że będą w niej błędy oraz mechaniki jeszcze niezaimplementowane, bo gra jest nadal w fazie produkcji. Jeśli oczekujesz finalnej wersji to trzeba było poczekać (według twórcy ok. rok), bo przymusu zakupu nieukończonej gry przecież nie było, a ostrzeżenie na Steamie jest aż nadto wyraźne i tylko ślepy albo wyjątkowo tępy nie weźmie go pod uwagę.
Co do kościółka, to chyba nie uważałeś w szkole na lekcjach historii - akcja gry dzieje się w średniowieczu w Europie, zabudowa jest wyraźnie z kultury zachodniej więc co chcesz budować zamiast kościoła? Meczet? Tak, jak jest średniowiecze w zachodniej Europie (na oko wiek XIII-XIV), to musi być kościółek.
O godz. 19 na Steamie "Manor Lords" gra ponad 149 tys. ludzi. Pamięta ktoś kiedy ostatnio wyszedł taki "indyk" i to EA?
No właśnie dziwne. Sprawdzałem na Steam i tam polskie napisy są, natomiast na Epicu tego nie podają. Inna wersja bez języka polskiego czy pomyłka?
Pomijając fakt, że gra jest po prostu (jak wynika z recenzji portali i graczy) średnia, to sama jej zawartość jest niewielka. Żądanie 280 zł za grę która obejmuje Egipt i część bliskiego wschodu oraz trzy nacje na krzyż, to spora przesada. Wystarczy porównać z tym co na premierę zawierały Rome 2 czy nawet Three Kingdoms i można wywnioskować skąd tak małe zainteresowanie. Ja kupię na pewno bo mam każdego historycznego Total Wara, ale nie za takie pieniądze. Na jakiejś wyprzedaży o 40-50%, wiec pewnie nie wcześniej jak za 2 lata. Chociaż gdy zainteresowanie nadal się będzie utrzymywać na tym poziomie, to może nastąpić wcześniej.
Kupię na pewno, ale na grubej przecenie (40-50%), więc pewnie za jakieś 2 lata. Takich pieniędzy jakie twórcy żądają dziś ta gra nie jest warta. Oglądałem game-playe, czytałem recenzje i wychodzi, że gra jest co najwyżej średnia.
Przecież ta dyskusja jest o cenach gier a nie o moralności.
Napisał ci przecież, że nie jego klimaty. Pewnie ma to samo co ja, bo chociaż mam i grałem w każdego Total Wara od pierwszego Medivala, to na żadnego Warhammera nawet nie spojrzałem - nie moje klimaty. Nie interesują mnie Orki, Trolle i inne "Boba" oraz czary, gram wyłącznie w części historyczne. Nie lubię generalnie tematów fantasy, fantastycznych czy innych zupełnie oderwanych od rzeczywistości, lubię symulację realnego świata (tak wiem, że często "kulawą" i mocno uproszczoną), bo tylko wtedy wczuwam się w grę. A to, że Warhammer mógł być grą dobrą to wierzę, ale tak jak autor tego tekstu nie mógłbym się w nią wczuć.
Jeśliby "jedynka" ukazała się na PC, to kupuję w dniu premiery. RDR2 kupiłem dopiero po dwóch latach na jakiejś promocji i to był wielki błąd, bo "straciłem" dwa lata ;). "Dwójka" to arcydzieło, jeśli "jedynka" jest chociaż w połowie tak dobra, to remaster na PC kiedy by się nie ukazał, będzie grą roku.
Wejdź sobie na "Centrum społeczności" Steam''a i zobacz ile ludzi gra w ETS-a. Jest to non stop 20-30 tys graczy (w chwili gdy to piszę dokładnie 29567) i tak jest od lat. W SCS musiałby ktoś upaść na głowę i to z dużej wysokości, żeby jeszcze przy tym kombinować, ponosić koszty i ryzyko czy "wypali".
Za 69,99 zł był tylko Teksas który jest największym wydanym stanem. Poprzednie były (przynajmniej kilka ostatnich) chyba po 39,99. Nie sądzę, żeby Oklahoma była droższa, chyba, że o parę zł biorąc pod uwagę inflację.
Dam Ci radę i to za darmo - będziesz miał dużo lepsze samopoczucie podczas grania, jak zaczniesz grać w grę a nie w FPS-y.
Ludzie gdzie wy żyjecie? Na YouTube filmów z rozgrywki Polską jest już chyba ponad 5 i niektóre były już 2 dni przed premierą. Ja już od kilku lat nie kupuję prawie żadnej gry przed obejrzeniem rozgrywki na YouTube. Najlepszy sposób do wstępnego sprawdzenie czy mi będzie podchodzić.
Jaki jest Black Friday w polskich sklepach przekonałem się w tym roku. Planuję kupić nowego smartfona i upatrzyłem sobie Samsunga S20FE 5G. Chciałem kupić wersję z pamięcią 256G i 8G RAM. Dwa tygodnie temu kosztowała ok. 2200 zł. Powiedziałem zięciowi, żeby mi kupił przez Allegro (ja nie mam konta), a on poradził, by poczekać do Black Friday, to może będą zniżki. Kilka dni temu sprawdziłem cenę ponownie i co? Ten telefon kosztuje teraz 2400 zł. Myślę, że na Black Friday stanieje do 2200. Oczywiście z hucznie ogłoszoną zniżką. Kupię, bo co mam zrobić.....
Jakbyś interesował się piłką, to byś takich głupot nie pisał.
Jakbyś się interesował piłką, to widziałbyś, że Ronaldo obecnie "grzeje ławę" w MU, a trener Benfiki zagroził dymisją gdy zarząd chciał mu go sprowadzić.
Tak, to samo, tylko niestety (podobno) z wyciętą muzyką. To ogromny minus bo ścieżka dźwiękowa była świetna, ale i bez tego gra jest po prostu rewelacyjna. Dla mnie była najlepsza w jaką grałem do czasu zagrania w Red Dead Redemption 2. Dopiero to arcydzieło zrzuciło Mafię na drugie miejsce. Fabuła, klimat nie do podrobienia, jak świetny film gangsterski.
Trochę pograłem, ale nie jestem "fachowcem" w tej serii (wieeeele lat temu troszkę pograłem w "jedynkę") i jeszcze nie poznałem zbyt wielu mechanik. Jedyny bug jaki na razie zauważyłem, to ślub, a właściwie decyzję o jego rodzaju po oświadczynach trzeba było powtarzać 2-3 razy. Poza tym jak na razie wydaje się, że większych bugów nie ma, ale tak jak pisałem, nie poznałem zbyt wielu mechanik poza samouczkiem i początkiem kariery.
W ostatnim roku jakieś 30% gier które się ukazały było o wikingach. Już nawet widząc temat chce mi się puścić pawia, bo co za dużo, to nie zdrowo.
Tak, wiem, mogłem nie wchodzić i nie czytać, ale wszedłem, nie czytałem, a wszedłem po to, by to napisać ;)
Moim zdaniem "Miś" to bezdyskusyjnie najlepsza komedia w historii polskiego kina i widziałem go na pewno ponad 50 razy. Znam go właściwie na pamięć. Nie zgadzam się jednak z Tobą, że powinien być wstawiony do tej listy, bo na zachodzie wyszliby z kina po 15 minutach, gdyż kompletnie tego filmu by nie zrozumieli, tak jak nie rozumie go duża część młodego pokolenia Polaków. Ten film można by pokazywać w dawnych krajach "demoludów", bo może ewentualnie tam przy podobnej do polskiej rzeczywistości 40 lat temu, "kumaliby" o co w nim chodzi.
A "CK Dezerterzy jak najbardziej - świetna komedia (jedna a najlepszych polskich) i myślę, że zrozumiała dla zachodniego społeczeństwa.
Dla kogoś niezaznajomionego ze serią, głównym powodem zakupu starszych części jest cena. Jest ona wielokrotnie mniejsza od Bannerlorda i ktoś komu ten typ gry nie będzie odpowiadał, po prostu wyda o wieeele mniej by się o tym przekonać.
Mało tego, piszą: "Będące w fazie wczesnego dostępu Manor Lords udowadnia, że da się połączyć w teorii tak różne podgatunki gier strategicznych." Aż sprawdziłem na liście życzeń Steama czy coś przeoczyłem, czy jest ona we wczesnym dostępie. No i nie jest więc co ona kuźwa udowadnia, jeśli jej jeszcze nie ma. Czekam na tę grę, ale na razie to ona tylko udowodniła, że nikt w nią nie gra i nikt tak naprawdę nie wie jaka będzie.
Ocenić gre powinien moc tylko ten, który ją ukończył i wbil osiągnięcie "napisy końcowe". Etedy byloby to wzglednie miarodajne.
Pomijając to, że nie byłoby praktycznie negatywnych recenzji (bo kto dotrwa do końca gry która np. kompletnie mu się nie podoba?), to ukończ Farming Simulator 19, Euro Truck Simulator 2 albo Hearts of Iron IV i mógłbym takich takich tytułów podać jeszcze setki.
Ciekawe czy pozwą np członków zespołów Led Zeppelin i Deep Purple. Przeciez każdy z nich to rock star......
Jak kiedyś dorośniesz i będziesz musiał sam siebie utrzymać, bo rodzice nie będą już dawać kieszonkowego, to zrozumiesz, ze firmy robią to, co się sprzedaje, bo inaczej zbankrutują. Dlatego producenci wytwarzają towary takie, jakie ludzie chcą kupować, reżyserzy produkują filmy takie, jakie ludzie chcą oglądać a redaktorzy i dziennikarze piszą o tym, co ludzie chcą czytać. Inaczej nie sprzedadzą swojego produktu i po pewnym czasie skończą przykryci kartonami pod mostem, bo bank zlicytuje im domy. Jeśli ludzie chcą czytać o fifie, to redaktorzy o niej piszą. Jak widać sam o niej chcesz czytać, bo wszedłeś na ten artykuł. Jak kolega powyżej napisał - chcesz by tych artykułów było mniej, nie klikaj na nie.
Piłką nożną to ty interesujesz się tylko w FIFI-e? Bo jeśli uważasz, że o Smokowskim słyszały dwie osoby na krzyż, to musisz oglądać w roku 5 meczów reprezentacji, tych z mocniejszymi rywalami i ani jednego więcej.
Inna sprawa, ze Smokowski w tej grze wypadł zdecydowanie gorzej od Szpakowskiego, choć komentatorem w rzeczywistości jest lepszym. Ale i tak lepiej od Borka w PES-ie kilka lat temu.
Dlaczego sobie nie zrobisz upgrade'u "siódemki" do "dziesiątki"? Możesz to zrobić zupełnie legalnie (oczywiście o ile masz legalny Windows 7), a jest to nieuniknione, bo coraz więcej programów, nie tylko gier, wymaga nowego systemu. Też się przed tym długo broniłem, ale rok temu skapitulowałem. Prędzej czy później będziesz musiał to zrobić, więc po co zwlekać.
Jeśli grasz tylko karierę i offline, to po jaką cholerę potrzebna ci co roku nowa FIFA? Ja właśnie tak gram i ostatnia jaką mam w bibliotece, to FIFA19, a i to kupiona na wiosnę za mniej niż połowę ceny przy jakiejś promocji. Następna będzie pewnie FIFA 23 lub 24 (też kupiona w promocji), a wybór zależeć będzie od opinii i recenzji. Jeśli nie gra się multi online i FUT-a, to rzeczywiście kupowanie tej gry co roku jest bez sensu. Wyraźne różnice pomiędzy edycjami widać dopiero co kilka lat.
Wierzę, że super, bo w HoI 2 i 4 mam wiele godzin. EU IV nie jest jednak dla mnie, gdyż brak spolszczenia powoduje w moim przypadku niegrywalność. Niestety mój angielski pozwala tylko grać w proste gry, a przy tak rozbudowanych jak EU już jednak nie. Ta gra jest dość trudna nawet po polsku, a co dopiero jak się jeszcze walczy z językiem.
I od razu uprzedzając "doradców" którzy mi polecą podciągnięcie się w angielskim poinformuję, że jestem pewnie jednym z najstarszych tutaj się udzielających (bliżej mi "sześćdziesiątki" niż "pięćdziesiątki") i w takim wieku już mi się zwyczajnie nie chce dla samej gry uczyć języka, bo w życiu - w odróżnieniu od młodych - nie za bardzo mi się już przyda. Nie wspominając już o tym, że w takim wieku jak mój, już trudniej niestety "wchodzi".
Pisałem tu kiedyś pod innym artykułem, że prawdziwy komentarz meczu a odgrywanie komentarza do gry to dwie zupełnie inne rzeczy. Szpakowski jako komentator już od kilku lat "kulał" i rzeczywiście z komentowaniem meczów powinien dać sobie spokój. W FIFI-e jednak brzmiał bardzo dobrze, bo naturalnie. Dobrze odgrywał emocje i słuchało się tego jak naturalnego komentarza podczas transmisji. W odróżnieniu od niego Borek (który komentatorem jest lepszym) w PES-ie brzmiał tragicznie bo nienaturalnie i sztywno. Smokowski widzę, że trochę lepiej, ale również duuużo gorzej od Szpakowskiego. Szczerze mówiąc, to obawiam się, że ktokolwiek nie przyjdzie, będzie mu trudno "Szpaka" zastąpić, bo komentatorem on może był ostatnio kiepskim, ale aktorem do komentowania w grze niezrównanym.
Szpakowski z prawdziwym komentowaniem rzeczywiście już powinien dać sobie spokój. W FIFie jednak brzmiał bardzo dobrze, w odróżnieniu od Borka który w PES-ie był tragicznie sztuczny i "drewniany". Komentarz rzeczywisty a odgrywanie roli komentatora w grze to dwie różne sprawy. Obawiam się, że Smokowski może też kiepsko wypaść choć w rzeczywistości jako komentatora bardzo go cenię.
Mam wiele profili w ETA2 i ATS (na każdą ciężarówkę osobny) i żadnego na oryginalnej "SCS-owskiej" ekonomii. Każdy profil jest z modem ekonomicznym choć trochę urealniającym grę gdzie, żeby spłacić kredyt za pierwszą ciężarówkę i kupić drugą trzeba przejechać co najmniej kilkadziesiąt tysięcy kilometrów w grze. Gra gdzie po przejechaniu dwóch dłuższych tras możesz kupić nowy zestaw w ogóle mnie nie jara.
Ty piszesz serio czy sobie żarty robisz?
Więcej zawartości w grze, to więcej pracy programistów, testerów itd którym trzeba zapłacić. Jeśli "goła" gra kosztuje 200 zł, a później przez 2 lata ukazują się dodatki za kolejne 200, to oczywistym jest, ze gdyby gra ukazała się od razu z tymi dodatkami, to kosztowałaby 400. Nikt za darmo pracował nie będzie i nikt nikogo tu nie okrada. Jak zaczniesz pracować, to zrozumiesz. Producenci samochodów też okradają klientów, bo każą sobie dopłacać za skórzaną tapicerkę, nawigację i mocniejsze silniki? Pójdę twoim tokiem myślenia i napiszę: wszystkie samochody powinny być "na full" wyposażone za cenę wersji podstawowej! Inaczej to jest okradanie klienta.
To nie jest odświeżona ciężarówka DAF XF, tylko całkowicie nowy model tego samochodu. Jego premiera miała miejsce niedawno (modele XG przeznaczone na dłuższe trasy, model XF z mniejszą kabiną na krótsze) a SCS nie zdążył z nim na premierę. Do gry wprowadzili tylko XG, a XF będzie jesienią.
Nie gram w WoT-a od jakichś 5-6 lat. Wcześniej grałem bardzo dużo, przez kilka lat uzbierałem (nie pamiętam dokładnie) 31 lub 32 tys. bitew. Skończyłem, gdy był za ileś tam zwycięstw do wygrania jakiś stabilizator, dosyłacz czy inny bzdet. Uparłem się, że muszę to zrobić. Brakowało mi jeszcze dwóch wygranych bitew i gra losowała mnie do takich teamów, że by te dwie bitwy wygrać musiałem ich rozegrać 15. Trzynaście przegranych. Po zdobyciu eventu z ciekawości rozegrałem jeszcze 5 - efekt: wszystkie wygrane. Graczem byłem średnim, ani nie "lamiłem", ani nie "wymiatałem", ale teoretycznie nawet wychodząc na początku gry nie powinienem przegrać trzynastu bitew z piętnastu. Po tym powiedziałem "dość" i dałem sobie spokój na jakiś czas. Po pół roku wróciłem, zagrałem parę bitew i więcej nie zgrałem. Gra nie dawała mi już żadnej radości. Wargaming "rżnie" graczy, losowania są robione tak, by skłaniać ich do kolejnych bitew. Gdy ktoś ma jakiś czołg który lubi i osiąga na nim dobre wyniki, losowania ma fatalne - w moim przypadku grając moim ulubionym VII tierowym T-29 na 10 bitew w sześciu trafiałem na IX tier, w trzech na ósmy, w jednym byłem na "topce". Być może teraz się to zmieniło - opisuję stan sprzed 5-6 lat kiedy grałem. Nie sądzę bym kiedykolwiek wrócił chociaż jeszcze ze 2 lata dostawałem od Wargaming maile w stylu "wróć, wiemy dlaczego przestałeś grać".
Pomijając, że to DLC jest akurat darmowe, polityka wydawania podstawki i późniejszych DLC (nie tylko w tej serii, ale i w innych grach) mi nie przeszkadza. Gry są w takiej cenie, bo takie są koszty ich wytwarzania. Wolę, że wydadzą "podstawkę" za np. 200 zł i później np. dwa DLC po 50 zł, niż mieliby wydać tę grę z niewyciętymi (wg ciebie) contentami pd razu za 300 zł. Twórca i producent swoje muszą dostać by pokryć koszty, bo przecież ludzie za darmo robić nie będą, a ja przynajmniej mam wybór - chcę ten dodatek to płacę, nie chcę to nie płacę. Nie wiem jakie trzeba mieć wyobrażenie o świecie by liczyć, że gra która z dodatkami po dwóch latach ich wydawania finalnie kosztuje np. 500 zł, powinna być za cenę wydanej na początku "podstawki" która kosztowała 200. Idź do pracy do firmy tworzącej gdy i ofiaruj się, że będziesz pracował jako wolontariusz by były one tańsze.
Widzisz, dopiero w tym wpisie napisałeś prawdę. Ten samolot, to nie jest polska konstrukcja tylko sowiecka. Polacy w licencyjnej sowieckiej maszynie zamontowali amerykańskie silniki i zachodnią awionikę. Samolot został tylko wyprodukowany w polskiej fabryce, a właściwie nawet nie polskiej, tylko w Polsce umiejscowionej. Zwrot "Polska konstrukcja" jaki widzimy w pierwszym zdaniu jest zwyczajnie nieprawdą. Polski produkt tak, ale nie polska konstrukcja.
Dzięki za informację. Kupiłem za 40 zł. Wolę Steama, ale jeśli można za połowę kwoty, to czemu nie? Na Epicu mam zainstalowane 4 gry - dwie kupione, dwie za darmo. Ponadto "zajanuszowana" pewnie setka darmowych, z których nie zainstaluję nigdy pewnie nawet 10%, ale niech sobie będą na wszelki wypadek. :)
Biorąc pod uwagę mieszkających w innych krajach, Chińczyków jest na świecie dobrze ponad półtora miliarda. Tak więc teraz 1/3 gier będzie miała swoją akcję w Chinach a pozostałe 2/3 to nadal będzie fantastyka, zombie, fantasy, smoki, duchy, czary i inne bzdury. GTA 7 będzie miało akcję pewnie w Pekinie.
Tak więc dla gracza takiego jak ja, pozostanie ogrywanie starych tytułów, bo to co powyżej kompletnie mnie nie interesuje i nie "jara". W odnowionego stareńkiego Rome Total War Remastered mam już ponad 70 godzin, tak więc bomba w łeb producentom.
Masz sporo racji z tym, że gra jest monotonna i polega na "klikasz - czekasz", tylko ja się dziwię twojemu zdziwieniu :). Chyba każdy kupujący, a przynajmniej każdy kto wcześniej grał w gry tego rodzaju, się tego spodziewał. Zresztą na You Tube można było już kilka tygodni wcześniej obejrzeć filmiki z rozgrywki nagrane przez osoby które ją otrzymały przed premierą. Mnie monotonia nie zaskoczyła, bo dokładnie się jej w takim stopniu spodziewałem. Gra jest typowo przygotowana na odstresowanie, gdy chcesz wieczorem poklikać godzinkę czy dwie (bo dłużej jednorazowo się raczej nie da) bez jakieś większej "spiny", a cena za jaką ją kupiłem na Steamie (z dwiema promocjami ok. 43 zł) nie była wygórowana.
Inna sprawa to wiele niedopracowań i to nie z bugami w rodzaju zawieszania gry, ale z niezaimplementowaniem pewnych mechanik - można do tego zaliczyć m.in. twoje uwagi o magazynach. Widać, że twórcy nad tym pracują, bo patche ukazują się prawie codziennie, ostatnio dodali możliwość ustawień trudności swobodnej gry, wcześniej dodali kredyty bankowe itd. Mnie tylko dziwi, że te mechaniki nie były zaimplementowane już na premierę, która była przecież kilkakrotnie przesuwana. Myślę, że za jakiś miesiąc gra będzie zbliżona do wersji ostatecznej a obecni gracze są w jakiejś mierze batatesterami, bo widać, że twórcy pilnie śledzą to co się pisze na forum Steam'a.
Pocisk do strzelby to mały cylinder wypełniony ładunkiem
Źródło: https://www.gry-online.pl/opinie/6-mitow-o-broni-palnej-ktore-utrwalaja-gry-komputerowe/zab71&STR=4
Nie pocisk, tylko nabój. Pocisk to tylko to, co wylatuje z lufy i wchodzi w skład naboju w którym jest jeszcze łuska, spłonka i ładunek prochowy.
Nic dziwnego zatem, że w czasie wojny w Wietnamie szybko wymieniono nowiuteńkie wtedy M-16 na wersję z 3-strzałową serią zamiast ognia ciągłego.
Źródło: https://www.gry-online.pl/opinie/6-mitow-o-broni-palnej-ktore-utrwalaja-gry-komputerowe/zab71&STR=5
Nieprawda. Wersja strzelająca seriami 3-strzałowymi, czyli M-16A2 (dodatkowo zmieniony nabój - SS109 zamiast M193) weszła na uzbrojenie ponad 10 lat po zakończeniu wojny wietnamskiej. Jedyna modernizacja M-16 jak miała miejsce w trakcie tej wojny, to M-16A1 różniąca się od pierwowzoru umieszczeniem po prawej strony komory zamkowej ręcznego dopychacza naboju w razie zabrudzenia broni.
Nie wiem czy się opiłeś napojów wyskokowych czy zastosowałeś podobnie działające środki, ale jeśli porównujesz grę komputerową do przedmiotów w dzisiejszych czasach właściwie niezbędnych do życia a przynajmniej będących standardem tego życia (ubranie, narzędzia, pralka, samochód, komputer), to właściwie nie wiem co odpisać, bo trudno odpisywać na pozbawiony sensu bełkot. No chyba, że ty nie potrafisz żyć bez gier komputerowych, ale w takiej sytuacji polecam wizytę u lekarza i to bynajmniej nie chorób wewnętrznych. Spiracenie gry można co najwyżej porównać do wejścia na stadion na mecz piłkarski przez płot, bez zapłacenia za bilet. Można oczywiście dorobić do tego teorię, że np poziom zawodników jest tak niski, że nie opłaca się kupować biletu, ale nie zmienia to faktu, że ich zwyczajnie okradasz. Nie podoba ci się - nie wchodź/nie kupuj. Bez obejrzenia meczu czy zagrania w grę żyć można całkiem komfortowo.
Co do DRM to mi jeszcze w życiu ten system nie przeszkodził. Szczerze mówiąc nawet nie wiem które gry w które grałem lub gram system ten mają i jak on działa. Ja grę kupuję, instaluję, gram i prawie nigdy nie mam z tym kłopotów technicznych. Ostatnie jakie pamiętam, to Mafia 3, gdzie zaraz po premierze po zainstalowaniu nie pobierała jakichś bibliotek audio w niektórych konfiguracjach sprzętowych (mnie to dotknęło), ale po kilku dniach wyszedł patch który to naprawił.
Z życia wiem, że złodziej (pirat) zawsze znajdzie uzasadnienie do tego by ukraść.
Na Steamie można kupić i zwrócić. Warunek jest tylko taki, że nie może być rozegrane więcej niż 2 godziny. W czasie niecałych dwóch godzin chyba można się przekonać czy gra pójdzie na moim kompie czy nie.
Ja jakieś półtora miesiąca temu przez pomyłkę kupiłem dodatek do Train Simulator w który nie mogłem grać, bo brakowało mi innych dodatków. Po napisaniu do supportu dostałem zwrot kasy w ciągu 3 dni. Co ciekawe zakupiony przez pomyłkę dodatek został na koncie, a przynajmniej jak dotąd nie został przez Steam usunięty.
Nie jestem specjalistą od robienia gier, ale myślę, że zrobienie remastera starej gry wymaga pewnie kilka a może kilkanaście razy mniej pracy niż stworzenie nowej gry. Tak więc robi się go zdecydowanie szybciej.
Co do "Roma", to uważam (i pewnie nie tylko ja), że jedynka jest zdecydowanie lepsza od dwójki. I nie jest to jakaś nostalgia, a tym bardziej nostalgia z dzieciństwa, bo gdy ukazała się jedynka, miałem prawie 40 lat. W Rome 2 ( i nie tylko w nim, ale i w innych grach serii) jak dla mnie spartolono jedną zasadniczą rzecz - system rekrutacji jednostek i uzupełniania strat. W jedynce można to było robić tylko w miastach i to takich, które mają odpowiednie koszary. W dwójce straty uzupełniały się same w polu o ile stało się w swojej prowincji np. świeżo zdobytej. Porażka. Nie trzeba już tak dbać o oddziały (szczególnie w armiach oddalonych od swojego imperium), i na dodatek nie można ich przemieszczać po mapie bez generała.
Poza tym (dla mnie) interfejs dwójki z tymi pseudostarożytnymi ikonkami jest kompletnie nieczytelny i trudny w odbiorze, a właściwie jedynym plusem jest lepsza grafika i lepiej działająca dyplomacja. Mam nadzieję, że te dwa ostatnie elementy zostaną w remasterze poprawione, dzięki czemu będę mógł się w niego zagrywać jak w pierwowzór, bo jednak go kupię, choć w innym wątku na tym portalu zarzekałem się, że z powodu braku spolszczenia tego nie zrobię.
Te 3 tys to napisałem z dużym zapasem, żeby ktoś nie zarzucił, że w coś się grać nie da. Sam w komputerze mam GTX1060 6gb, i jak na razie w zupełności mi wystarcza. Kupiłem ją ok. 1,5 roku temu za (chyba) ok. 1300 zł i w najbliższym czasie zmieniać nie zamierzam. Gram głównie w symulatory i strategie a na to ta karta wystarcza ze sporym zapasem. Przeszedłem też niedawno RDR 2 która jest dość wymagająca i też żadnych problemów nie było. Tak więc można grać i za sporo mniejsze pieniądze nie napotykając problemów sprzętowych.
Wydanie 10-11 tys zł na kartę graficzną rozsądne jest tylko wtedy, gdy masz dochody takie, że ta kwota jest prawie niezauważalna dla partnerki i nie musisz nic konsultować. W każdym innym wypadku tłumaczenie i uzasadnianie takiego wydatku na ulepszenie zabawki to ściema, bo na pewno rozsądne to nie jest. Mówiąc krótko, jest to głupota, bo grać komfortowo można we wszystkie gry jakie są na tym świecie już z kartą za ok. 3 tys zł.
Nie masz racji. RDR2 to nie najlepszy open world jaki powstał, tylko najlepsza gra jaka kiedykolwiek powstała. Dla mnie jest to arcydzieło pod każdym względem i nie ma tam absolutnie żadnych słabych punktów. Remake "jedynki" jeśliby powstał na PC kupiłbym w dniu premiery bez zastanowienia. Mam nadzieję, że go kiedyś zrobią podobnie jak mam nadzieję na "trójkę".
Co do wzrostu to nie był bym pewien - gdzieś czytałem, że ta kwestia jest mocno przekłamana, a przynajmniej nieprecyzyjna.
Nic nie jest przekłamane. Stań sobie w jakimś muzeum przy średniowiecznych zbrojach to zobaczysz. Ja jestem można powiedzieć konusem (173 cm wzrostu), ale jak w średniowiecznym zamku w Słowacji stanąłem obok kilku zbroi, to stwierdziłem, że te 600-700 lat temu byłbym jak środkowy drużyny koszykarskiej NBA dziś. Nie wiem czy średnia wzrostu przekraczała 160 cm.
Z Twojego spisu znam jedną - Dorfromantik, i mogę tylko potwierdzić Twoją opinię. Ta gra już we wczesnym dostępie ma u mnie 10/10. Po dopracowaniu do końca będzie to pewnie 12/10 albo i więcej. Po prostu rewelacja i absolutne mistrzostwo świata dowodzące, że aby zrobić bardzo dobrą/rewelacyjną grę nie trzeba rozbudowanej fabuły i "wodotrysków" graficznych wymagających komputera z NASA.
No nie do końca - Western Star został jednocześnie zaprezentowany "na żywo" i w grze, odnowiona Renówka będzie miała premierę tylko w grze, "na żywo" zostanie zaprezentowana później. Mam nadzieję, że tym razem SCS zdąży ze wszystkimi wersjami, bo w przypadku WS 49X w dniu premiery w grze była tylko kabina dzienna.
I koniec. Takie pretensjonalne, roszczeniowe żądania, że ktoś ma wam do czegoś dopłacać bo wam się należy są po prostu żałosne i tyle.
Wygląda na to, że piszesz pod wpływem alkoholu lub podobnie działającego środka. Kto tutaj pisze o jakimś sponsorowaniu czy dopłacaniu? Tłumaczenie (jeśli jest), to jest zawarte w cenę gry. Niech ona kosztuje 5 czy 8 zł więcej, ale niech będzie w polskim języku. Gdzie ktoś napisał, że nam się należy? Nikt tu nic za darmo nie chce. Ukraińcy niech sobie narzekają we własnym zakresie i swoim imieniu, nie wiem po co ich tu przywołujesz.
Być może tak jest, że producentowi się nie opłaca, a być może producent zwyczajnie się pomylił i źle ocenił tę opłacalność. Nie takie babole robili wydawcy nie tylko na rynku gier. Jesteśmy średniej wielkości krajem (w Europie powyżej średniej) i możemy liczyć na to, że gry będą zlokalizowane, zresztą większość przynajmniej głównych tytułów (a do takich należy seria Total War) jest zlokalizowana. Widocznie się jednak opłaca. Ja, tak jak napisałem, nieprzetłumaczonej gry nie kupię.
Masz całkowitą rację i pisałeś m.in. o mnie. Jestem z pokolenia najstarszych graczy - bliżej mi do sześćdziesiątki niż pięćdziesiątki. Nie jest tak, że po angielsku "ani be ani me ani kukuryku" bo jakieś tam podstawy z przed ponad 30 lat ze studiów pozostały, ale w języku angielskim nie gra mi się po prostu komfortowo. Część rozumiem, część niekoniecznie a przy grze strategicznej gra się po prostu niewygodnie gdy jednocześnie z "wrogiem" w grze musisz walczyć z językiem. A uczyć się w tym wieku jest mi już trudniej i przede wszystkim już mi się nie chce. Potencjał na wykorzystanie języka w życiu czy pracy jest u mnie zdecydowanie mniejszy jak u dwudziestolatka. Gdyby ten TW był po polsku, kupiłbym na pewno (grałem godzinami w oryginał), po angielsku najprawdopodobniej nie kupię, chyba, że na jakieś dużej wyprzedaży.
Z całym szacunkiem, ale pieprzysz jak potłuczony. Sugerujesz, że gracze serii FIFA to masochiści? Gra nie daje im funu, męczą się z nią niemiłosiernie, a mimo wszystko kupują i grają setki godzin? I na dodatek takich masochistów jest miliony na świecie? Ty w ogóle czytasz to co wypisujesz?
Nie jestem fanem tej serii. Gram okazjonalnie wyłącznie karierę (ostatnio grałem kilka miesięcy temu) więc nawet nie jestem graczem niedzielnym. Kupuję co kilka lat kolejną odsłonę podczas jakiejś wiosennej wyprzedaży (obecnie mam FIFĘ19, wcześniej grałem w FIFĘ15), następna pewnie kupię w 2023 czy 24 roku, ale rozumiem, że są ludzie uwielbiający tę grę i czekający na październik każdego roku by kupić nową odsłonę. I nie posądzam ich o masochizm czy chorobę psychiczną, bo na to musieliby cierpieć gdyby podczas gry przechodzili te katusze które sugerujesz.
Gracze tego nie chcą, oni muszą kupować nową odsłonę, żeby grać w sieci, bo serwery "starej" wymierają.
Nie jestem jakimś fanem FIFY, gram okazjonalnie i kupuję nową co kilka lat gdy jest na nią przecena - ostatnia jaką mam to FIFA19, kolejna będzie pewnie FIFA 23 lub 24 kupiona lutym czy marcu po sporej obniżce. Ale ja nie gram w sieci tylko ogrywam karierę. Ktoś kto chce grać w sieci z "żywym" przeciwnikiem czy chce, czy nie chce, zmuszony jest do zakupu nowej części każdego roku.
Lewandowski usłyszał od Legii, że nie nadaje się do gry w piłkę nożną nie dlatego, że nie miał umiejętności, ale dlatego, że w wieku 19 lat złapał ciężka kontuzję (bodajże kolana) i Legia mylnie doszła do wniosku, że nigdy już nie będzie w pełni sprawnym zawodnikiem. Inna sprawa, że nie docenili jego potencjału, ale kreskę na nim postawili ze względu na kontuzję.
Na świecie pewnie z 80% krajów jest biedniejszych niż Polska. Duży procent światowej ludności niedojada, albo wręcz głoduje. A ty wraz z Gosenem wypisujesz kocopoły, że jesteśmy biedni, bo gry drogie. Nawet w Europie wymieniłbym na poczekaniu kilka krajów, gdzie ludzie zarabiają w stosunku do cen mniej niż w Polsce. W niektórych dużo mniej.
W WoT mam ponad 30 tys. bitew. Nie gram od jakichś 5 lat (tzn. wszedłem ze 2 razy, ale po kilku bitwach przestałem - żadnej frajdy). Przestałem grać po tym, jak był jakiś event w którym można było zdobyć dosyłacz, stabilizator(?) czy jakieś inne gówno. Pamiętam, że brakowało mi jednej wygranej bitwy. Gra losowała mnie to teamów gdzie 12 (dwanaście) bitew pod rząd przegrałem. Gdy w końcu tę jedną wygrałem z ciekawości rozegrałem kolejne. Efekt? Pięć wygranych pod rząd. Po tym dałem sobie spokój. Tam nie ma żadnej losowości. Twórcy zaprogramowali to tak, żeby gracza zmuszać do wchodzenia do kolejnej bitwy. Jak masz jakiś czołg który lubisz, na którym masz dobre wyniki, to losuje (losowała, bo nie wiem jak jest teraz) cię prawie cały czas na wysokie tiery. W moim przypadku takim czołgiem był VIi tierowy T-29 - na dziesięć bitew w sześciu - siedmiu byłem losowany na tier IX, w dwóch - trzech na VIII, w jednej byłem na "topce". Stwierdziłem, że szkoda nerwów, zresztą gra po tym numerze z 12 bitwami przestała mi sprawiać jakąkolwiek radość.
Tytuł: "PS5 wyprzedane - dramat graczy i polskiej premiery".
Dramatem to może być śmierć lub ciężka choroba kogoś najbliższego. Jeśli dla kogoś dramatem jest brak możliwości zakupu "tu i teraz" konsoli do gry, to powinien się leczyć. Bynajmniej nie na ciele....
Za co, za pomalowanie wyjmowanego panelu, który trzeba i tak zdjąć by zamontować dodatkowy dysk?
Panie, ta usterka wynika z tego, że konsola przegrzewa się ponieważ ktoś położył na nią dodatkową warstwę lakieru i dlatego nie odprowadza nadmiaru ciepła. Niestety producent podczas konstruowania i testów tego nie przewidział. Przykro mi, ale nie możemy uznać gwarancji....
Symulator piłki nożnej jest wtedy, gdy grasz w piłkę z kumplami na podwórku. PES i FIFA to były, są i będą gry komputerowe/konsolowe.
Nie wiem jak w edycji ostatecznej (mam kupioną, ale jeszcze nie mam Windowsa 10 :)), ale w pierwotnej wersji wystarczało odpuszczać gaz przed zakrętami. Z hamulcami też trzeba było ostrożnie podobnie jak z gazem, bo łatwo obracało samochodem. Wyścig był dość trudny, ale jak się nie cisnęło "na pałę", to w miarę możliwy do przejścia. Mi nie sprawił największej trudności w tej grze, a pierwszy raz grałem gdy nie można było wybrać w nim stopnia trudności.
Symulator piłki nożnej to jest wtedy, gdy grasz w piłkę z kumplami na podwórku. PES tak jak i FIFA to były, są i będą tylko gry komputerowe.
Czy tez macie przy robieniu zamówienia ten pop....lony test z myszą i serem? 10 razy? Mam Steama od ponad 10 lat i tam nigdy nie próbowano ze mnie robić idioty. Rozumiem ochronę przed spamem (chociaż Steam widać takiej nie potrzebuje), ale 10 razy? Dla mnie jest to megawk....ące.
Dotąd byłem zupełnie obojętny na te dziecinne wojenki pomiędzy zwolennikami Steama i Epica, ale po tych debilnych testach obiecałem sobie solennie, że ode mnie Epic nie dostanie nigdy ani złotówki. Nigdy, choćby miał tam nie wiem jaki hit własnie za złotówkę. Ktoś tam upadł na łeb, albo mają jakiegoś dywersanta, który chce zrazić do tej platformy użytkowników.
voitek123
Na konsoli owszem, ale na PC można grać tylko jednym padem, a rywal musi grać na klawiaturze. Tak było przynajmniej w "19". Podobno można to obejść jakimiś emulatorami czy innymi cudami (jest to trudne), ale fabrycznie w domu na dwóch padach ze sobą nie można grać i o tym pewnie pisał Debipsiak.
Jeśli chce się zmian, to trzeba FIFę kupować co kilka lat. Ja jestem graczem okazjonalnym (gram kiepsko, bo rzadko, jak mnie najdzie ochota) i mam FIFę 15, potem 19 (a i to kupioną za 1/4 ceny w czasie promocji na wiosnę) i następna będzie (?) pewnie 23 lub 24, tez najprawdopodobniej kupiona w jakiejś promocji. Do kupowania co roku zmuszani są gracze sieciowi, bo po ukazaniu się kolejnej odsłony ilość rywali na poprzedniej drastycznie spada. Ja gram wyłącznie w trybie menadżerskim, więc kupuję co kilka lat. Wtedy różnice rzeczywiście widać.
Tam nie ma co poprawiać. Mam nadzieję, że pozostawią taki, jaki był.
Od dwóch czy trzech lat pierwsza Mafia jest na Steamie. Trochę okrojona (zdaje się bez części muzyki), ale jest. Być może stamtąd to brali. Ludzie w to jeszcze grają, ale nie ma się co dziwić, bo to jedna z najlepszych gier w historii. Sam przeszedłem po raz chyba piętnasty ze dwa miesiące temu, ale ja mam z "Kolekcji klasyki".
Może nauczeni tym doświadczeniem, wolą opóźnić by tego uniknąć? Kupiłem w preorderze wiedząc, że to studio może odwalić dziadostwo (vide Mafia 3). Jedynka jednak była i jest najlepszą grą w jaką grałem, więc nową edycję kupiłbym choćby po premierze była zmieszana z błotem. I tak bym nie wytrzymał, więc po co odkładać coś, co nastąpiłoby nieuchronnie. Jeśli mają lepiej dopracować poczekam jeszcze ten miesiąc. Mogę poczekać i dwa więcej, byle nie "skasztanili".....
To świadczy bardzo dobrze o grze, bo wielu graczy będzie się nią mogło bawić i nie będzie im do tego potrzebny sprzęt za 10 tys. zł. Dopracowanie i zoptymalizowanie gry świadczy o niej i jej producencie dobrze, a nie źle.
I nie jestem fanboyem FIFY. Gram w nią okazjonalnie, a kupuję co któreś wydanie i to przeważnie po obniżkach. Miałem 15, potem na promocji za chyba 1/3 ceny kupiłem 19. Tej najprawdopodobniej nie kupię, a już na pewno nie kupię w normalnej cenie.
Pierwszą "Mafię" przeszedłem 15, może 20 razy. Uważam ją za najlepszą grę w jaką grałem. Remake już kupiłem chociaż mam bardzo poważne obawy, że będzie to kupa taka, jak "Mafia 3". Jedynki lepiej zrobić się nie da, ponieważ moim zdaniem jest to ideał fabularny i przede wszystkim klimatyczny. Można poprawić jedynie grafikę. Szczerze mówiąc, kupując remake liczę tylko, że nie zostanie zbytnio skopany w stosunku do pierwowzoru, bo nie wierzę, że mu dorówna.
To było tak tytułem wstępu, żeby ktoś nie sądził, że podchodzę bezkrytycznie do tej nowej wersji.
Teraz przechodzę do sedna:
Żeby wydawać o grze tak zdecydowanie jednoznacznie negatywną opinię na podstawie jednominutowego zwiastuna, bo nawet nie gamepleyu, to albo trzeba być trollem, albo czegoś mocnego nawąchać.
Są klucze na Epic, np: https://www.eneba.com/pl/store/epic-games
Nie wiem jak się na Epicu dodaje grę za pomocą klucza, ale klucz nabyć można :).
A tak na marginesie, ten sklep ma często bardzo dobre ceny, na Steama "wyhaczyłem" na nim już kilka gier, niektóre wręcz za grosze.
Remake będzie jedynki. Dwójka i trójka dostały remaster i taki już zostanie jak jest. No, może poprawią patchem jakieś błędy.
eli0n
A ta żona prezesa ładna przynajmniej? Bo mogliby to zmodyfikować - jak kiepska gra, to w naturze wypłaca ładniejsza laska, a jak gra dobra, to brzydsza. Musi się to jakoś bilansować.
Nie mam zainstalowanej "dwójki", a nową wersję dostałem i jest w bibliotece. Wystarczyło zrestartować Steam.
Po co snajperów na dźwigach ściągałeś z Thompsona? Przecież (jeśli dobrze pamiętam, bo dawno nie grałem) w jednym z budynków za magazynami gdzie schował się boss jest karabin, którym bez problemu strzelasz do nich jak do kaczek. Poziom trudności w jedynce jest w sam raz. Wyścig przeszedłem jeszcze w wersji gdy nie było poziomów jego trudności ("pirat" w wersji angielskiej krótko po premierze, potem kupiłem oryginała gdy był już do dostania) kierując na klawiaturze. Wystarczy tylko nie naciskać ciągle gazu jak idiota, tylko odpuszczać przyspieszenie przed zakrętami i w ich trakcie.
Za friko to w dzisiejszych czasach nawet po pysku nie dostaniesz, bo przy okazji zabiorą ci komórkę lub portfel.
Jak dla mnie Company of Heroes koło serii Total War nawet nie stało. Nie wiem co ludzie w tej grze i jej klonach widzą. Civilization to już inna bajka, ale moim zdaniem seria Total War zdecydowanie lepsza.
Moim zdaniem jest to bezdyskusyjnie najlepsza seria gier strategicznych. Masz okazję spróbować za darmo, więc nic nie tracisz. Jeśli lubisz takie klimaty to wciągnie cię jak bagno.
Ja z takimi głosami grałem - włączyłem sobie dubbing niemiecki. Na tych ziemiach w tym czasie głównie wśród szlachty i mieszczan królował niemiecki. Zresztą w ówczesnej Polsce w miastach również było bardzo dużo niemieckiego.
Jest już spolszczenie zrobione przez fanów. Ukończone ma zostać w tym tygodniu, ale to co jest już dostępne tłumaczy ponad 90% gry. Nie jest może doskonałe, ale da się grać zupełnie komfortowo (wiem, bo gram na tym spolszczeniu). Po ukończeniu, czyli przetłumaczeniu gry w 100% mają być poprawiane błędy i nieścisłości które obecnie są widoczne gdzieniegdzie, ale absolutnie nie utrudniają rozgrywki. Wersja oficjalna, czyli gra w języku polskim, ma się podobno ukazać gdy skończy się EA, czyli za ok. rok.
Link do fanowskiego spolszczenia: https://www.nexusmods.com/mountandblade2bannerlord/mods/501
No i mogę uzupełnić swoją ocenę wydajności - uczestniczyłem w pierwszym oblężeniu, armie 830 vs 390 i spadki wydajności były dosyć duże. Nie był to może pokaz slajdów, ale o komfortowej rozgrywce nie mogło być mowy.
Uzupełniam specyfikację, bo w poprzednim wpisie coś się sknociło:
I7-6700 3,4 GHz + GTX 1060 6 gb + 16 gb RAM.
Dysk na którym jest gra to niestety HDD co też może mieć pewien wpływ na wydajność, choć pewnie większy ma na długie czasy wczytywania.
Mam I7-6700 3,4 GHz + GTX 1060 6gb + 8gb + 16 gb RAM czyli sprzęt pewnie z grubsza zbliżony i chodzi płynnie na wysokich, chociaż oblężeń jeszcze nie próbowałem, a tam podobno jest już gorzej.
Wybacz, nie wiem ile mam fps, bo ja gram w Bannerlorda a nie w ilość klatek.
A niby dlaczego miałoby zablokować? W ETS-2 i ATS jest pewnie setki tysięcy modów, a ukazuje się po kilka DLC w roku, i to od bodajże ośmiu lat. Co ma jedno do drugiego?
W tym co napisałeś jest sprzeczność, bo niemożliwe jest, by ktoś dawał pieniądze i się nie wtrącał.
Te 60 GB to chyba docelowo. Ja kupiłem przedwczoraj, czyli po kilku patchach i pobrało mi (jeśli dobrze pamiętam) niewiele ponad 30 GB.
Chyba trafiłeś w sedno - gra miała przede wszystkim utrzymać społeczność fanów która jest dość duża. Większe zmiany niosłyby ryzyko zrażenia przynajmniej części miłośników serii, a niekoniecznie przyciągnęłyby nowych. Co do grafiki również 100% racji, bo zrobienie wodotrysków graficznych siłą rzeczy ograniczyłoby wielkość bitew albo grono graczy którym sprzęt by to uciągnął.
Nie bardzo wiem z czym masz problem. Nie będziesz chciał automatycznego blokowania, to sobie wyłączysz w opcjach, bo chyba taka możliwość będzie.
Ale to jest gra, a w grze można robić wszystko. Tutaj nagi może pokonać 60 żołnierzy, w innej na pięści smoka, a w jeszcze innej może przeżyć 10000-krotne postrzelenie w ciągu 1 dnia i nawet nie stracić przy tym wydajności.
Jeśli zrobią grę ze smokami, to nie będę miał uwag. Bannerlord ma podobno ambicję oddawania (oczywiście w miarę możliwości) realiów ówczesnego średniowiecza, więc ja wolałbym, aby w nim nie było takich kwiatków. Oczywiście nie do przesady, aby nie utraciła grywalności, bo tak jak piszesz jest to gra. Od smoków i innych cudo-czarów są gry pokroju Skyrima. Tych w miarę realistycznych jest niestety bardzo, bardzo mało bo wszędzie smoki, czary, strzygi i zombie.
grabeck666
Tylko gdyby w realiach uzbrojenia średniowiecznego nagi człowiek miał przewagę nad opancerzonym, pod Grunwaldem miałbyś starcie dwóch armii gołych facetów w samych majtach z mieczami, toporami, włóczniami, maczugami i co tam jeszcze wtedy używano. No, Krzyżacy może mieliby tylko niezbyt grube (by zbytnio nie ciążyły) białe prześcieradła z naszytym krzyżem. Byłoby to o tyle łatwe, że bitwa miała miejsce w połowie lipca i było bardzo gorąco.
Oczywiście poczekam sobie na polską wersję, zresztą tak zamierzałem od początku. Zapytałem tutaj dlatego, że ten you-tuber napisał tę informację pod filmikiem (zresztą już mi odpowiedział, że mógł się gdzieś przesłyszeć). Nie rozumiem tylko po co miałbym pisać do producenta gry i co to miałoby zmienić czy ja do niego napiszę cz też nie?
O tym, że polska wersja docelowo będzie poinformowano np na stronie BenchMark przy opisie gry. Zaintrygowało mnie, że jeden you-tuber zamieścił info o spolszczeniu za kilka tygodni. Teraz tak myślę, że słowo "spolszczenie" może oznaczać jakąś fanowską pracę, ale aż mi się nie chce wierzyć, że ktoś zadaje sobie tyle trudu by zrobić po polsku early access gdy i tak docelowo będzie profesjonalna polska wersja.
Nie chcę grać w angielską wersję, bo mój angielski jest zbyt słaby by komfortowo się bawić. Z drugiej strony gdyby miała być za kilka tygodni polska wersja, to kupiłbym, bo mając poprzednie części, ze zniżką na Steamie zapłacę teraz 143 zł. Sporo taniej niż pełna cena.
Czy wiadomo coś na temat polskiej wersji językowej Bannerlorda? Pod filmikiem jednego w you-tuberów zamieszczona została informacja, że ma być za kilka tygodni. Nie znalazłem nigdzie potwierdzenia tej informacji. Wie ktoś coś?
siera97
Kto ci tutaj napisał, że nie możesz zwrócić gry? Chcesz zwrócić to zwracaj, ja tylko nie rozumiem tych pretensji do całego świata, że nie skończona gra nie działa tak jak skończona. Gdybyś tutaj nie płakał tylko po prostu bez tych jęków grę zwrócił, nikt by ci słowa nie napisał. Pytam ponownie - co byś mi powiedział gdybym kupił Bnnerlorda a potem wyjeżdżał z pretensjami, że gra nie spolszczona, a ja takich gier nie lubię?
Napisałem ci w moim pierwszym wpisie - nie rozumiesz czym jest Early Acces. Ja kupując grę w EA (jak już pisałem kupiłem kilka) liczę się z tym, że mogę jej nawet nie uruchomić, bo jest ona nieprzetestowana i w pewnych konfiguracjach sprzętowych czy systemowych może "nie ruszyć". Liczę się z tym, ze mogę co 5 minut oglądać pulpit swojego komputera, że gra może się zawiesić, czy "zamulać" w pewnych sytuacjach. Powtarzam, nikt nikogo nie zmusza do kupowania gry w tym stanie. Nie rozumiem, ktoś ci przystawiał pistolet do głowy, żebyś wydał te 180 zł?
Co do zjawiska EA to z gruntu się z tobą nie zgadzam. Dzięki EA gra jest testowana na bardzo wielu komputerach, w różnych konfiguracjach sprzętowych i systemowych, przez wielu graczy różnie grających, którzy zgłaszają swoje uwagi i można dzięki temu dużo więcej błędów wyeliminować. Po takich testach gra finalna ma szanse być dużo lepiej dopracowana niż przetestowana przez kilkudziesięciu(nastu) testerów w firmie. Przetestowana dla takich graczy jak ty.
Powtarzam, nie lubisz bugów i innych tego rodzaju niespodzianek w grach (rozumiem to jak najbardziej) nie kupuj gier w EA (tego, że kupiłeś w twoim przypadku nie rozumiem).
sierra97
Jesteś negatywnie nastawiony do EA jako zjawiska. Pewnie nie ty jeden i ja to jak najbardziej rozumiem. Jeśli jednak nie znosisz EA, to kuźwa nie kupuj gier w takim stanie, a jeśli już kupisz to nie jęcz. Jesteś masochistą czy lubisz się umartwiać? Ja nie lubię gier niespolszczonych i głównie dlatego Bannerlorda nie kupiłem. Co byś mi powiedział, gdybym kupił i robił na forum raban, wydawał negatywne opinie, że gra niespolszczona? Early Acces jest dla ludzi którzy tolerują taką formę wydawania gry, pozostali niech czekają na produkt finalny, a jeśli kupią grę niedorobioną, to niech potem nie jęczą.
Kupując Early Acces każdy rozsądny, dorosły człowiek liczy się z błędami i niedoróbkami, a wręcz z niedziałaniem gry w pewnych konfiguracjach sprzętowych czy systemowych. Jeśli nie chcesz takich "doświadczeń", to po prostu nie kupujesz gry w EA i czekasz na premierę. Nikt nikogo nie zmusza. I owszem, EA ma w pewnym stopniu zastąpić i przyspieszyć testy gry. Kupując EA musisz liczyć się z tym, że jesteś graczem, ale i testerem. Płacz (tak, dobrze to określił przedmówca) po zakupie gry która tak naprawdę jest w produkcji, świadczy o tym, że czegoś nie rozumiesz.
Bannerlorda nie kupiłem (choć mocno na niego czekałem) głównie z uwagi na brak polskiej wersji językowej. Cena podawana wstępnie była wysoka, ta obniżona i promocyjna (mam poprzednie części) też nie jest niska, ale już akceptowalna. Grałem w kilka gier w EA (obecnie tez gram w Foundation) i w życiu mi do głowy nie przyszło, by mieć w przypadkach bugów pretensje do twórców. Mówiąc kolokwialnie, kupując grę w takim stanie "wiedziałem na co się piszę".
Zgadzam się z Tobą co do soudtracku - jest świetny, czy najlepszy w historii gier to nie wiem, ale świetny. Zresztą wszystkie Mafie miały świetną muzykę oddająca klimat epoki w której się rozgrywały.
Co do klimatu ogólnego to już się nie zgadzam - jest niestety kiepski. Najlepszy miała pierwsza Mafia. Zresztą moim zdanie była to najbardziej (może obok Medieval Total War 1) klimatyczna gra w jaką grałem. Dla tego klimatu i fabuły przeszedłem ja chyba z 15 razy i nie wiem czy znów nie wrócę. Dwójkę przeszedłem pewnie z 5 razy, bo tez fabuła i klimat były dobre, a trójki niestety nie skończyłem. Po przejściu jakichś 80%, gry powtarzalność misji mnie odrzuciła. Długi i powolny grind lubię (świetny pod tym względem jest Kingdom Come Deliverence), ale w Mafii 3 staje się on uciążliwy ze względu na powtarzalność misji. Cóż, może kiedyś skończę.
"....a do rąk gracza trafi wiele wiernie odwzorowanych statków ze wspomnianego okresu...."
Drogi autorze - nie statków, tylko okrętów. Chyba, że ta gra jest o flocie handlowej albo rybackiej.
Próbujesz się wymądrzać, a nie rozróżniasz obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu od obozu śmierci w Brzezince (obecnie Oświęcim - Brzezinka). To właściwie dwie różne "instytucje". Żydzi w zasadzie do Oświęcimia nie trafiali, wyładowywano ich w Brzezince. Zwykle długo tam nie przebywali......
Pomimo, że czekałem na tę pozycję od lat, to za tę cenę we wczesnym dostępie oraz bez języka polskiego podziękuję. Jak spolszczą to się zastanowię. Odnoszę wrażenie, że twórcy trochę odpłynęli. Wiedzą, że miłośnicy serii czekają, bo gra jest tworzona nienormalnie długo, a bębenek jest podbijany od 3 czy 4 lat i chyba jednak przesadzili. Ja (przynajmniej na razie) w takim stanie za te pieniądze na pewno nie kupię.
A_widwolf_A
Według twojej logiki, kradnąc samochód wartości 50 tys zł, i później go sprzedając za 10 tys., nie spowoduję strat wysokości 50 tys., jeśli mi nie udowodnią, że facet który go ode mnie kupił, w innym wypadku kupiłby go za normalną cenę? Jak do tego doszedłeś?
Dodałbym jeszcze patche i dodatki które są automatycznie pobierane. Gry są dzięki temu poprawiane i ulepszane. Inna sprawa, że rozleniwiło to wydawców i często ukazują się gry "niedorobione", bo i tak później się je poprawi. No i mody - do wielu gier można je pobrać łatwo z warsztatu i one również są automatycznie aktualizowane i poprawiane. Gdyby platforma nie była konieczna ja i tak bym ją zainstalował ze względów które Ty podałeś i tych które podałem ja.
No niestety, brak spolszczenia dyskwalifikuje u mnie tę grę w przedbiegach. Mój angielski nie pozwala na komfortową rozgrywkę w rozbudowanych strategiach, a seria EU taka jest. Szkoda, bo bardzo lubię tego rodzaju gry.
Nie czytałem nic Sapkowskiego, w "Wiedźmina" nie grałem ani nie oglądałem serialu. Nie moje klimaty. Odpisuję ci dlatego, że generalnie nigdy nie oglądałem filmu który byłby lepszy od książki na podstawie której został zrobiony. Nigdy. Prawie zawsze jest dużo, dużo gorszy. Piszę prawie, bo jedna adaptacja powieści była naprawdę dobrze zrobiona - mam na myśli "Dzień szakala" Forsytha (tzn książka jest Fredericka Forsytha a film nie wiem czyj :)). Adaptacja filmowa jest bardzo stara (chyba lata 70-te ubiegłego wieku), ale naprawdę świetna. Jednak i tutaj książka jest lepsza. Bo książki generalnie są najlepsze......
Czy ceny w Orange są różne w różnych miejscach? Ja miałem Neostradę 20 mb (rzeczywista 16-18) za 60 zł. W 2019 przeszedłem do takich samych jak twoi lokalnych zbawców i mam 100 mb za 50 zł. Rzeczywista prędkość jak mierzyłem oscylowała ok. 120. Jak na zwykłą wieś, to mogę powiedzieć, że jest dobrze.
Mógłby mi ktoś wyjaśnić fenomen tej platformy? Mam na niej zainstalowaną jedną grę - Anno 1800. Nie grałem w nią gdzieś od 4-5 miesięcy, obecnie wchodzę jednak codziennie aby wziąć "darmówkę" w którą pewnie i tak nie zagram ;). Ale za darmo, to za darmo więc nie wybrzydzam jak niektórzy w komentarzach. Ja jednak o czym innym - dziś nie mogę się zalogować, bo wyskakuje komunikat, że za często korzystam z serwisu! Raz dziennie wchodzę i za często korzystam. Po co oni założyli tę platformę, jeśli gracz wchodzący raz dziennie (!), za często korzysta z serwisu. Na Steamie przy takiej polityce powinienem mieć już permanentnego bana od kilku lat.
deathcoder
Może masz coś ze sterownikami, bo ja mam prawie dokładnie sprzęt taki jak Ludkirt, tylko I7 6700 3,4 GHz i również żadnych problemów. Prawie 40 godzin w TF 2 i ani jednego wywalenia do pulpitu. Jedyny problem optymalizacyjny jaki zauważyłem, to klatkowanie przy szybkim przesuwaniu mapy przy rozbudowanej już sieci połączeń. Ruch wtedy nie jest płynny, tylko przeskakuje. Grafika ustawiona na "wysokie".
Masz sporo racji, że z jedynki w niej sporo z poprawioną grafiką. Z tym, że poprawa jest znaczna - dla mnie gra wygląda świetnie. Zacząłem dopiero kampanię i jeszcze nie zdążyłem dobrze jej poznać, ale już zauważyłem sporo nowych opcji związanych z możliwością rozbudowy stacji kolejowych, przeładunkowych, łączenia stacji towarowych z pasażerskimi itd. Daje to naprawdę dużo większe możliwości budowlane. Z czasem pewnie zobaczę więcej różnic.
Co do ceny to ja kupiłem za 120 parę złotych w przedsprzedaży (zniżka na Steamie dla posiadaczy jedynki). Nie wiem czy dalej ta promocja jest.
Dzięki za informacje. Muszę jeszcze sprawdzić, jak z podpięciem tego do mojej wieży która jest już wiekowa i zastanowię się konsola czy odtwarzacz.
Ale ta druga z FIFĄ już normalna? Bo jak widzisz ja w tym jestem zupełny hucuł - jak ten w CK Dezerterzy: Ich weiß es nicht :)
Mr. JaQb
Zaczynasz mnie przekonywać, tym bardziej, że znalazłem coś takiego:
https://mediamarkt.pl/konsole-i-gry/konsola-microsoft-xbox-one-s-1tb-all-digital-edition-minecraft-xbox-one-edition-sea-of-thieves-fortnite-battle-royale?cd=734428071&ad=39270121595&kd=&gclid=Cj0KCQiA_rfvBRCPARIsANlV66OBiJDzEFbEwqeuASLhledSU86yio_vgVZiyOL5mhsY6yUmaZS1M1gaAiVoEALw_wcB&gclsrc=aw.ds
A z FIFĄ i dodatkowym padem:
https://www.mediaexpert.pl/konsole-xbox-one/filtry/typ-konsoli,xbox-one-s/?gclid=Cj0KCQiA_rfvBRCPARIsANlV66MeFgKmSVDCnqxOBGVUVIfApDs7bksjp7SWyYFojMHmcgnAUZg0dJcaAptwEALw_wcB&gclsrc=aw.ds
Jak w takim razie w OneS z funkcjami odtwarzacza DVD i podpięciem do wieży?
Mr. JaQb
Jeśli już, to bardzie myślałem o którejś odmianie PS4. Mam do PC-eta kierownicę LogiTech G29 która jest oprócz tego dedykowana do PlayStation. Pewnie jej z konsolą nigdy nie użyję, ale (jak to mówią) na wszelki wypadek to i ksiądz ma w rozporku....
Bardziej interesuje mnie, czy funkcje odtwarzacza DVD PS4 będzie spełniać jednakowo dobrze jak inne konsole i czy jeśli zamierzam na niej grać praktycznie tylko w FIFĘ, to czy jest sens pchania się w lepsze (i przy tym droższe) jej modele.
Ja trochę z innej beczki. W życiu nie grałem na żadnej konsoli i z żadną nie miałem styczności. Gram wyłącznie na PC w gry których z reguły na konsole nie ma (głównie strategie i symulatory). Parę miesięcy temu spieprzyło mi się DVD pod telewizorem. Teraz chcę kupić nowe, ale zastanawiam się, czy nie kupić zamiast tego konsoli która by jednocześnie pełniła rolę odtwarzacza DVD. Na tej konsoli nie grałbym w nic oprócz ewentualnie FIFY ze znajomymi, no może żona z córką i koleżankami w jakieś gry towarzyskie. Co sądzicie o tym pomyśle? Może ktoś bardziej doświadczony by doradził. Aha, DVD służyłoby głównie do odtwarzania koncertów podłączone do wieży bo kinoman to ze mnie żaden.
Z tego co widzę, to ty kupiłeś dodatek "Road to baltic sea", czyli pakiet zawierający Litwę, Łotwę, Estonię, część Rosji i część Finlandii. One nie leżą nad Morzem Czarnym.
Ale przecież nie musisz uruchamiać w dx11. Po kliknięciu na Steamie "graj" wyskakuje kilka opcji: jeśli dobrze pamiętam "zagraj w ETS", "launch open GL" itd. Nie klikaj "launch dx11" i wydaje mi się, że powinno chodzić.
Tę grę po prostu trzeba kupować co 3-4 lata, wtedy widać zmiany. Chyba, że ktoś gra wyłącznie na multi, to wtedy "musi" częściej.
Pytanie do kariery w FIFA19 - czy też tak macie, że można mieć tylko 4 zapisy? Przez to nie można prowadzić kariery więcej niż czterema klubami. Nie bardzo pamiętam jak było we wcześniejszych, ale wydaje mi się, że nie było takich ograniczeń.
HARM nie jest systemem celowniczym, tylko kierowanym pociskiem przeciwradiolokacyjnym. Także określenie Liteninga nazwą system celowniczy jest (jak by to określić) nadinterpretacją - Litening jest zasobnikiem celowniczym służącym głównie do naprowadzania na cel broni kierowanej laserowo ( w przypadku F-16 są to przede wszystkim bomby typoszeregu Paveway).
Dodałem do biblioteki, chociaż ma 99.9% nie zagram, a nawet nie zainstaluję. Jako prawdziwy polski Janusz, grzech by było nie brać, jak dają za darmo....
Grałem we wszystkie gry tej serii od pierwszego Medivala za wyjątkiem Warhammera i w życiu nawet nie wlazłem na multi. Dla mnie w grach tej serii najprzyjemniejsza jest spokojna (w sensie zaglądanie w opcje, statystyki itp) budowa swojego imperium a multi by tylko ten spokój zaburzyło. Zresztą dotąd na multi można było chyba tylko rozgrywać bitwy. Czy warto za tę cenę? To już musi każdy sam ocenić. Dla mnie to jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy Total War, dlatego moim zdaniem warto.
A tak na marginesie; wiĘc ;)
Wielki Gracz od 2000 roku
Czy Ty jeszcze nie zauważyłeś, że niektórzy grają nie w gry, a w FPS-y? Gram w gry komputerowe od prawie 20 lat i przysięgam, że nie było ani jednej w której bym wiedział ile miałem klatek na sekundę. Albo mi się gra dobrze, albo zmniejszam jakość grafiki gram na gorszej niż była domyślnie ustawiona.
Sprawdzałeś czy nie możesz uruchomić kampanii DLC? Ja nie musiałem nic pobierać, samo się pobrało przed pierwszym uruchomieniem gry. Gra kupiona przedwczoraj na Steamie. Może masz i nawet o tym nie wiesz?
Rozumiem, że jak gra nie chodzi płynnie na "ultra", to w nią nie grasz? To współczuję. Nie będę pisał, że grafika nie ma znaczenia, bo je ma. Przyjemniej się gra, gdy gra wygląda ładnie i ma wiele szczegółów cieszących oczy. Grafika nie jest jednak najważniejsza, a już na pewno nie w przypadku serii "Total War". Ja zmiany w sprzęcie robię co kilka lat i zależnie od tego, jak długo jest od tej zmiany gdy gra się ukaże, w różne gry gram na różnych ustawieniach. Tutaj spodziewam się, że będę grał na ustawieniach średnio-wysokich (bo grę jak każdą część od pierwszego "Medivala" z pominięciem "Warhamera" kupię na pewno) i nie przeszkadzałoby mi zbytnio gdybym grał na średnio-niskich. Tak jak wcześniej napisałem - grafika jest ważna, ale nie najważniejsza. Co do serii DLC które będą - denerwowanie się na nie ma taki sam sens, jak denerwowanie się faktem, że nadejdzie jesień, albo, że za 4 godziny będzie zmrok. Taka jest dzisiejsza rzeczywistość rynku gier. 95% twórców gier ciągnie pieniądze z graczy uzupełniając swe produkcje dodatkami. Łatwiej po prostu znaleźć kupca na grę za 450 zł w 4 ratach (podstawka + dlc), niż zażyczyć sobie takiej kwoty jednorazowo. A co do samej gry - chociaż starożytne Chiny to nie moje klimaty, to wygląda ona obiecująco. Obejrzałem kilka filmików przedpremierowych i widzę wiele nowości które chyba trochę odświeżą serię. Nie grałem więc na razie ani się nie zachwycam, ani jakoś bardzo nie napalam. Opinię mogę wydać po 20-30 godzinach gry, bo w przeciwieństwie do ciebie nie mam zdolności jasnowidza.
@Pan Dzikus
Deep Water Studio i PlayWay to przede wszystkim firmy biznesowe i pracują nad tą grą po to, aby ją sprzedać, bo z tego zamierzają mieć zyski. W niektórych krajach (np Niemcy) swastyka jest znakiem zabronionym i użycie jej z automatu zamknęłoby (a przynajmniej poważnie ograniczyło) te rynki zbytu. W związku z tym decydenci z tych firm mają głęboko w dupie poprawność historyczną, bo lepiej być - jak to określiłeś -"poprawną ***" niż bankrutem. Ja ich całkowicie rozumiem....
Albo powinieneś się leczyć, albo jesteś inteligentny inaczej. Trzeciej możliwości nie widzę.....
Gdyby wsadzili fantasy to niestety nie wiedziałbym czy jest dobra czy słaba, bo po prostu bym nie grał. W KCD (która jest genialna) zagrałem dlatego, że jest realistyczna. Wszelkich gier z czarami, smokami i tym podobnymi pierdołami nie tykam nawet kijem. Nie zagrałem np. w żadnego Wiedźmina, pomimo, że ma świetne recenzje. Nie moje klimaty. Do takich zaliczam też np. wszystkie Assasiny, gdzie bohater skacze w przepaść ze 120 metrów, po czym podczas dwóch przewrotów i salta ściana łby czterem przeciwnikom. Niestety takich gier jest ok. 98 %. W 2% gier realistycznych, w klimatach historycznych które najbardziej lubię osadzona jest może co dwudziesta. Dlatego KCD jest tytułem wyjątkowym i szczególnym, a sprzedaż 2 mln kopii gry którą stworzyło niezależne studio i która w porównaniu do tytułów od wielkich wydawców miała stosunkowo słabą promocję, świadczy, że jest zapotrzebowanie na takie gry.
Czyli jeśli zechcesz wziąć od nich kartę, to mają ci dopłacić 50% jej dzisiejszej ceny?
Załóż, że dodaje 600 błędów, to będziesz ich mógł bardziej zjeździć. Nie ma to jak wysunąć przypuszczenie i za to przypuszczenie zwyzywać twórców. Ręce opadają......
Właśnie mi się pobiera (47%) - szybkość 2,3 MB/s. Nie wiem jakiego masz neta, ale pogadaj z dostawcą, bo Twój przesył to nie wina twórców gry.
Co do optymalizacji - może nie jest rewelacyjna, ale mi przy I7, GTX 760 i 16 GB RAM chodzi płynnie. Oczywiście żadne ultra, tylko mieszanina ustawień średnich i wysokich przy rozdzielczości 1920x1200.
Ale przecież gra nadal nie ma zapisu w dowolnym momencie. Zapis jest wciąż za sznapsy. Dodana została opcja "zapisz i wyjdź", a to nie to samo, bo zapis ten po ponownym wejściu do gry (wgraniu go) znika i nie można go ponownie wykorzystać. Tak więc pobrało tego moda tylko 14 osób właściwie to nie wiem po co.
Nie wiedziałem, że nie ma dema.
Moja konfiguracja jest w opisie profilu:
Intel Core I7-6700 CPU@3,40 GHz
16 GB RAM
GTX760
Windows 7, 64 bit
A co do gry, to jest jak dla mnie po prostu rewelacyjna. Obecnie mam ponad 60 godzin i nie jestem nawet w 1/3. Delektuję się jej klimatem, gram bardzo powoli wykonując poboczne czynności jak polowanie na zwierzynę, włamania, alchemia itp. Nie chce mi się nawet używać szybkiej podróży, bo straciłbym te świetnie widoczki i klimat. Coś co trafiło w mój gust (że tak to nazwę) "w punkt". Po prostu 10/10. Gdyby nie bugi które się zdarzają, to byłoby 12/10 .
Ja gram na chyba podobnej do Twojego klasy sprzęcie (lepszy procek ale gorsza karta graficzna) i gra chodzi zupełnie dobrze na średnich ustawieniach z podniesionymi do wysokich teksturami, szczegółami przedmiotów, wodą i jeszcze czymś czego nie pamiętam. Nie wiem ile mam klatek, bo gram w grę a nie w fps-y. Ważne, że gra mi się zupełnie komfortowo bez uciążliwych przecięć i klatkowania, tak więc z tą optymalizacją nie jest chyba aż tak tragicznie.
A tak poza tym można chyba ściągnąć demo i spróbować.
Mam dwa pytania:
Czy jest możliwość umycia miecza z krwi, czy ta znika tylko podczas naprawy (szlifowania)?
Gdzie można naprawić siodło i rząd koński?
Obecnie mam rozegrane 14 godzin w KCD. Miałem czekać na tego dużego patcha który ma się ukazać na dniach, ale nie wytrzymałem. Gra jest trudna i idzie mi ciężko, bo jestem mało doświadczonym graczem w gry tego typu. Poza tym mógłbym być ojcem pewnie dla 80% wypowiadających się tutaj, a dla niektórych pewnie dziadkiem, co dodatkowo nie ułatwia mi zadania.
Jak dla mnie, gra jest świetna, a wręcz rewelacyjna. Piszę o samej koncepcji, a nie o wykonawstwie które nieco kuleje, ale bez przesady. Optymalizacja nie jest taka zła, ponieważ gra na moim pod pewnymi względami zabytkowym sprzęcie na ustawieniach średnich + tekstury wysokie i niskie cienie w rozdzielczości 1920x1200 chodzi płynnie, bez żadnych widocznych i uciążliwych zacięć nawet w miastach (a może ja taki mało wymagający jestem). Bugi animacyjne od czasu do czasu się zdarzają, lecz nie ma ich przesadnie wiele. Gorzej, że chyba zdarzył mi się bug istotny dla dalszej fabuły - otóż zadanie nauki kradzieży kieszonkowej zacięło się jako nieukończone i teraz ile razy zwrócę się do młynarza Paszka, ten mówi kwestię o tym, że będzie stał a ja mu mam ukraść sztylet, po czym idzie do swojej roboty. Nie można nic mu sprzedać, nic od niego kupić ani przyjąć zadań. Nie wiem, czy nie będę musiał się cofnąć z grą o ponad 2 godziny. Miał ktoś ten problem? Byłbym wdzięczny za poradę.
Moją ocenę na pewno zawyża fakt, że czekałem na tę grę od pierwszych wzmianek o niej. Dla mnie nie ma ona poza Mount&Blade żadnej konkurencji. W te wszystkie Wiedźminy, Skyrimy i inne ....im/ny nawet nie próbowałem grać, ponieważ na starcie odrzucają mnie wszelakie smoki, czary, strzygi, wampiry, elfy, trolle i tym podobne bzdury. Ponadto KCD ma jeszcze inny atut który w grach bardzo cenię i uważam za jeden z najważniejszych elementów gry, tj klimat, czyli coś, co trudno opisać, ale czyni grę niesamowicie przyjemną i "miodną". To "coś" w stopniu podobnym do KCD, miały dla mnie jedynie Mafia (ta pierwsza), Medieval Total War (też ten pierwszy) i Twierdza (również ta pierwsza). Jak KCD połatają, to będzie to dla mnie zdecydowanie gra roku. Bez łatek pewnie też taką będzie, bo na Bannerlorda w tym roku nie liczę.