Hejka
do Zakopanego wybrałbym się z moim rudym przyjacielem - Crashem Bandicootem.
Jego obecność dałaby mi wiele korzyści - jak np.
- kumpel do piwka i zabawy w przygóralskich salonach
- towarzysz na górskich stokach i podczas podrywu góralek no i ..
- ciepły szalik z jego ogona, gdybym wracał "zawiany" wieczorem na bazę
Poza tym, jak tu nie lubić towarzystwa tak zwariowanego lisa, szczególnie na wypadzie za miasto.
Pzdr
Artek75
promocja dostępna jest też dla stałych członków, którym akurat skończył się abonament. Sprawdziłem i już dziś pobieram Star Warsy:)