No dobra niech Wam bedzie. Zrobie Wam ta łaskę ;-))) i rusze sie po ten drugi numer. Ale milo byloby gdyby do potencjalnego czytelnika (chlebodawcy :) dziennikarze odnosili sie zgodnie z zasada "nasz klient nasz per pan" nawet jak tego klienta bardzo ale to bardzo nie lubia. W koncu chcecie byc profesjonalni, najlepsi itd. etc. :).
C ya.
Zadna krytyka nie przejdzie. Czytelnik sie nie zna... ("Stary LOL") My wiemy co jest dobre, a co zle bla bla bla. Zalosc. Niestety Cubituss ale przez Twoja wypowiedz(i) odechcialo mi sie ruszyc d... do kiosku. Wiem, wiem macie to gdzies. Mam sobie kupic inna gazete. Co tez zrobie.