Gra w wersji Earl Access jest niestety jeszcze bardzo niedopracowana. Głównym problemem jest źle zbalansowana mechanika, sprawiająca że gra czasami jest ciężka wręcz do granic frustracji. Gra może być trudna jako wyzywająca i przy tym wciągać i dawać satysfakcję z każdego małego sukcesu. Kiedy gra jest trudna ze względu na fatalną mechanikę, to jedynie wywołuje zniecierpliwienie. Taki jest niestety póki co DD2. Do głównych problemów należą:
1. Brak możliwości odbudowania/zregenerowania drużyny jeśli ktoś wcześniej popełnił błędy i poniósł wysokie straty. Jest to nie do zrobienia poza tawerną, a w samej tawernie środki są dość ograniczone. Do tego dochodzi limit obszarów przed główną walką. Nie można wydłużyć gry aby lepiej się przygotować do bossa jak w DD1. Zawaliłeś i masz drużynę w strzępach - trudno, w takim stanie będziesz walczył z bossem.
2. Mechanizm relacji - jak tylko powstają negatywne relacje, wszystko leci na łeb na szyję. Bardzo ciężko jest odbudować relacje u członków. W DD1 można było wyleczyć negatywne statusy, tutaj odbudowa relacji to droga przez mękę o ile gra w ogóle da taką możliwość.
3. Punkty umiejętności zdobywane są zbyt rzadko. Są bardzo uzależnione od RNG ale jednocześnie są niezbędne żeby w walce z trudnymi przeciwnikami cokolwiek zdziałać bez ponoszenia gigantycznych strat więc jeśli masz pecha i nie udało ci się ich zdobyć - zacznij grę ponownie.
4. Brak skalowania przeciwników. Paradoksalnie pierwszy obszar jest najcięższy ze względu na brak udoskonalonych umiejętności lub jakichkolwiek przedmiotów. I jeśli przy 1. obszarze nie udało ci się ich zdobyć - patrz punkt 3 - to masz dalej przerąbane.
Mógłbym tak dalej wymieniać ale nie ma chyba sensu. W obecnym stanie nie polecam, mimo dużego sentymentu do DD1.
Czy ktokolwiek może wie jak zmienić język w grze na angielski? Po zainstalowaniu przez Epic mam jakąś dziwną wersję polsko-angielską, która jest jakąś pomyłką. Nie mogę znaleźć opcji zmiany języka nigdzie w menu. Czy ktoś mógłby pomóc?
Gra jest dobra i bardzo wciąga, natomiast ma jedną zasadniczą, strasznie irytującą wadę. Nie chodzi o sam poziom trudności, o tym było już sporo napisane na różnych forach. Gra jest bardzo wymagająca, to prawda. Chodzi jednak o sposób karania gracza za wszelkie błędy, czasami to nawet nie są błędy, gdyż jak wiadomo w RNG znaczącym czynnikiem jest losowość, czyli ślepy traf (ten sam bohater może niefortunnie dostać od bossa 2 krytyczne trafienia w jednej rundzie i żadne trinkety mu nie pomogą). Wysoki poziom trudności wymagający bezbłędnego planowania to jedno, ale konieczność przechodzenia 5 - 6 lochów od podstaw tylko dlatego, że straciłem kluczowych bohaterów i muszę wyszkolić nowych od podstaw do lvlu 5, 6 za 2 czy 3 razem już się robi cholernie irytująca. Takie odbudowywanie wszystkiego od zera po pewnym czasie przestaje być fajne, a staje się karą, którą trzeba ponieść za popełniony błąd taktyczny lub brak szczęścia we wcześniejszej potyczce. Jest to moim zdaniem kluczowa wada gry która, mimo wielkiej rzeszy fanów, odepchnęła również sporą grupę innych. Przeszedłem całą wersję podstawową jakiś czas temu, ostatnio zainstalowałem Crimson Court. Na początku gra wciągała, ale po utraceniu ważnych postaci za którymś razem z rzędu (bo na lvl 5, 6 wystarczy jeden critical i potem bohater pada od podmuchu wiatru, a bossowie mają na bardzo często 2+ ruchów w turze) i kiedy pomyślałem, że znowu muszę brać byle obdartusa z lvl 2 lub 3 i przechodzić nim po raz setny podstawowe lochy, po prostu usunąłem grę. Szkoda mi już na to czasu, a frajdy nie ma. Niemniej daję 7, bo gra jest dobra, chociaż nie dałbym więcej i nie wiem, czy kupię kolejną odsłonę gry.
Mam pytanie o wymagania. Nie grałem w grę, widziałem tylko wymagania minimalne i ciekaw jestem czy na moim sprzęcie: Athlon 3200+ 2 GHz, 1GB RAM, GeForce 7600 GS gra będzie działać i na ile wydajnie? Może na najniższych ustawieniach graficznych? Orientuje się ktoś może? Pozdro