Nacisk na fabułę. W grze rajdowej. Stylistyką wydaje się nawiązywać do zdecydowanie najsłabszej osłony serii - Dirt 2. Co może pójść źle?
Pokazują zwiastun. Ford Mustang z lat 60 ściąga sie (na lodzie?) z 40 lat młodszym Aston Martinem driftując radośnie na lewo i prawo. Czy ja włączyłem właśnie zwiastun nowego need for speeda?
Potem rajdowe auta ściągają się obok siebie na szerokiej, sztucznie ograniczonej po bokach trasie terenowej. Odpadam.
Pokazują zwiastun daty premiery. Gadają o fabule podjarani jak chomik z adhd, bo teraz w ich grze "rajdowej" będzie jakaś ważna opowieść. Normalnie "the Dirt of us". Wiem już czego zdecydowanie nie kupię w październiku.
To jest to czego oczekiwałem w grze rajdowej - fabuły. Grając w dirta 1, 3 i 4 oraz w dirt rally 2.0 czułem że czegoś mi brakuje, jakiegoś istotnego elementu. Teraz już wiem to nie był wiekszy realizm, więcej samochodów czy tras, lepszy model zniszczeń, czy dłuższe wyścigi - przez te lata to był właśnie wątek fabularny XD
A tak zupełnie serio to nastawiam się na najsłabszą odsłonę serii... obym sie mylił
Zgadzam się z autorem artykułu, a ze swojej strony chciałem dodać jeszcze o zombie klonach i historii, w której Sokół Millennium rozbija się na naszej planecie i jakieś dzikie ludy zabijają Hana a Chewbacca ucieka i jest potem znany jako Yeti. I na nawet nie mam problemu że takie "dzieła" powstały, ale niech nie nazywa sie fanem Star Wars ten kto uważa że powinny być częścią kanonu. Zwlaszcza że Disney ichnie zniszczył i ani nie zakazał. Istnieją sobie jako "Legendy" i to określenie do nich pasuje - ot w większości zmyślone historie w których może być ziarno prawdy - w takiej postaci pasują do tego świata. My mamy swoje Legendy i świat SW ma swoje.
A co do bólu dupki niektórych to nikt tu nie broni Disneya jako takiego ale jednej a być może JEDYNEJ jego dobrej decyzji.