Gwarantuje Ci, ze Kowalskie tego nie rozumieja. Oni nawet nie zrozumieja, jak beda placic za chleb 10 zl, a za benzyne 15 za litr. I to tez bedzie wina Putina. Juz jest tworzona nowa narracja: cokowiek zlego, to wina Rosji, nawet jesl zdarzenie bedzie miec miejsce w okolicach Plutona.Tak sie tresuje pospolstwo pod globalna wojne. Zobacz histerie tych pozyteczenych id*otow: banowanie czlonkow druzyny sportowej dla zasady, bo nie wazne kim sa ci ludzie, nie wazne jakie maja poglady, nie wazne w koncu jaka reprezentuja moralnosc - wazne gdzie sie urodzili. Zydzi tez roznosili tyfus tylko dlatego, ze byli Zydami. A jak sie nie zgadzasz z oficjalna narracja, belkotem massmediow skrojonych pod typowego de*ila to na sto procent jestes putinowskim zausznikiem. Myslenie binarne jest cecha charakterystyczna przyglupow i rzadzcy doskonale o tym wiedza. Bedzie szczucie motlochu przeciwko mniejszosciom wyrazajacych zbyt glosno niewygodne poglady lub zadajaca niewygodne pytania. Ale to juz bylo. Wszystko co do joty, ale pospolstwo jest zbyt glupie, aby wyciagac wnioski. Wiesz jak to sie skoczny? Szukaniem miesa ze zdechlych psow i koni na ulicach miast. I to jest OK, to nie jest dla mnie zaden problem: zapracuja na taki los i to zapracuja z nawiazka. Problelem jest, ze w te orgie krwi i przemocy wciagna stojacych na uboczu, tych ktorzy nigdy nie chceli miec niczego wspolnego ani z ta bezmyslna tluszcza, ani z nadchodzacymi wydarzeniami. I to mnie autentycznie martwi. O tak, to mnie martwi.
Koncze. Definitywnie. Mam dosc. Finito. EOT.
Szczerze nie rozumiem o co chodzi z ta wydajnoscia: w domu mam 1650 i dziala plynnie na low/medium i 3050 i tu jest plynnie na high, jest tez 1060 (wersja 3GB) i spokojnie ciagnie te gre w medium. Sprawdzalem spadki klatek i najnizsze jakie mialem to +-45 fps patrzac na horyzont z duza iloscia detali, poza tym stale 60 fps. Czego mi brakuje to likwidacji 60 klatek jako maksimum, bo monitor moze wyciagnac wiecej.
To juz nie drewno, to skamnieniale kosci dinozaurow. To studio nawet juz nie jedzie na oparach - nie zdziwie sie, jesli oglosza wkrotce bankructwo lub zostana zamknieci w ramach reorganizacji wlasciciela.
Bo jaki jest sens kupowanie tej budzetowej produkcji, jesli niedlugo wychodzi Tiny Tina's Wonderlands? No jaki?
Bo wtedy spadlyby ceny z dnia na dzien i nic by nie wyszlo z kolejnych rekordowych zyskow jak w okresie "strasznego kryzysu" 2020/2021.
Stuttering po hotfixie z soboty prawie nie wystepuje, to byl oczywiscie ten badziewny Easy Anty Cheat. Na najslabszym komputerze u mnie w domu z GTX1650 spokojnie 50-60 fps w low/medium. Mam nadzieje, ze wiekszy patch naprawi takze inne bledy.
Natomiast skandaliczna jest polonizacja: przy tak wielkim tytule AAA jest nieakceptowalnym, aby polonizacja byla wykonywana przez takich ignorantow. To jest poziom amatorskich wydan "polskawych" z lat 90'. SKANDAL!
Przetestowalem na dwoch komputerach: 1060 + i7 i 1650 + i5. Generalnie cos jest nie tak z dwiema rzeczami: stuttering pojawiajacy sie znikad i rownie nagle znikajacy oraz crash tego dziadowskiego Easy Anty-Cheat. Tak sie zastanawiam, czy nie jest to ze soba powiazane. Sama gra, na ten moment moge powiedziec, ze po super - i nie ma co sie wiecej rozpisywac.
Minecraft jest na voxelach, tam RT przewraca wrecz do gory nogami wrazenia wizualne. Przy klasycznym i archaicznym 3D z texelami, siatka itd RT nadaje sie jak kwiatek do kozucha, roznic czasami trzeba z lupa szukac. Wciskanie przez nVidie RT w obecnej formie od zawsze mnie zniesmaczalo, to jest tak cholernie tanie zagranie...
To raczej nie zaskoczenie. Rosja wchodzi na Ukrainę, a Chiny w tym samym czasie uwalaja ETH. Więc ten śmieszny, spekulacyjny btc, który miał zastąpić makulaturę bez wartości, zwana dolarem, też doluje. USA znowu w tak głębokiej d... jak tylko się da.
A to szok. Jak zwykle niedowierzanie i miliony pytan u Kowalskich. Ale wczesniej zrobi porzadek z wewnetrznym oporem, aby MS byl postrzegany jako ten dobry wujek.
Tak, tyle, ze miedzy latami 80/90tymi, a czasem obecnym, byly lata 2005-2010. Zobacz jakie szambo wtedy wydawano. Ja dobrze pamietam. Na palcach jednej reki mozna bylo policzyc produkcje wymagajace czegos wiecej, niz tepe wciskanie klawiszy. To byl wtedy synonim "rozrywki", na tym robiono najwiekszy szmal. I nie chodzi mi o to, ze w ogole nie wydawano rzeczy ambitnych. Wydawano. Ale proporcje gniotow dla odbiorcy z wykastrowanym mozgiem do produkcji wymagajacych byly zastraszajace.
Przede wszystkim testowano ja bez patcha zero, on pojawi sie dopiero w momencie oficjalnej premiery - i nie wczesniej. Wydajnosc ER na PC jest na ten moment kompletna niewiadoma.
Ktos zaskoczony? Ci goscie przewrocili ten rynek do gory nogami: z "gier" dla cwiercinteligentow, ktore "gracze" ogrywali jednym miarowo naciskanym przyciskiem (a i tak pocili sie z wysilku "umyslowego"), From Software doprowadzil do ponownego rozkwitu produkcji, gdzie licza sie umiejetnosci. Ze arcydzielo? Przeciez nie moglo byc inaczej.
Zadne zaskoczenie, skoro Bethesda wlasnie zakonczyla zywot. Ale i tak sie usmiechnalem. Przeciez wszystkie gry Bethesdy sa dostepne w Game Passie (jak i dziesiatki innych tytulow). Czyli MS kalkuluje sobie, ze zarobi niejako podwojnie: raz z GP, dwa ze Steama, bo na Steamie sa oczywiscie standardowe paskarskie ceny, zadnych promocji czy upustow. Jak sie sprzeda - OK, jak nie - co ich to obchodzi, dla nich liczy sie tylko GP, na Steama maja i tak totalnie wywalone. Dobre, autentycznie dobre.
Tu nie chodzi o srodowisko uruchomnieniowe, a o klienta DRM. Jesli GOG twierdzi, ze nie zamierza wspierac Decka to znaczy, ze nie ma i nie bedzie prostej metody, aby kilkoma kliknieciami uruchomic produkty z ich sklepu. O to sie rozchodzi. I nie jest to dla mnie zadnym zdziwieniem, bo ci kolesie nie potrafia nawet dobrze napisac softu pod Windows (witam w 3cim roku bety krzywego Galaxy 2.0), a co dopiero czegos pod inne systemy. Nie ta polka.
https://www.gog.com/forum/general_beta_gog_galaxy_2.0
Rozwoj tego gniota monitoruje od samego poczatku. Korpo zatrudniajace dziesatki programistow, nie potrafi poprawnie zrobic tego co kilku gosci z Playnite. Zdanie mam wyrobione, nie musicie nie z nim zgadzac - gwarantuje, ze jakos to przezyje. I tyle.
GOG Galaxy 2.0 to byla katastrofa juz na poziomie koncepcji, a wykonanie tego potworka programistycznego jest jeszcze gorsze. Teraz mowi sie dodatkowo o tym, ze generuja coraz wieksze straty. Na wlasne zyczenie podcinaja galaz na ktorej siedza. Chcieli konkurowac ze Steamem, Epicem i wydawcami - i wszystko to jednoczesnie. Poziom zarzadzania rodem z CP2077.
Cos ostatnio bardzo zlego dzieje sie z Denuvo, albo programisci devow nie ogarniaja implementacji tego systemu albo nowsze wersje sa po prostu koncertowo sp*eprzone. Denuvo od zawsze mialo wywalnoe na klienta koncowego (czyli gracza) ale to standardowe podejcie tego towarzystwa od DRMu, gdzie klient = wrog publiczny, bo przeciez bezczelny zlodziej moze sprzedac swoja wlasnosc. Jednak ostatnio cos jest mocno nie tak w temacie tego zabezpieczenia, przypomina mi to cyrki przed upadkiem StarForce.
O tak, ma wiele funkcji: spagetti code w oparciu o archaicznego Visuala z poczatku lat 2000, jakies chore polaczenia z Elektronem, a 2 lata temu dodali do tego programistycznego potworka jeszcze Blinka. Twor Frankensteina, ktorego nikt nie wie jak naprawic i dlatego nikt tego tworu nie rusza, aby czegos nie spierniczyc. Ale ma za to odtwarzacz muzyki i funkcje spolecznosciowe dla glupawej dzieciarni w rodzaju kart "kolekcjonerskich", aby ta sie mogla pochwalic swoimi grami przed inna glupawa dzieciarnia... a nie czekaj, w swietle regulaminu Steama to nie sa ich gry, oni je tylko wypozyczaja - wiec tu tez pech.
Zyjesz kolego w jakies matrixowej fikcji. Sprawdz ostatnie dane na profilowanych vortalach zajmujacych sie tego typu tematyka. I jakie 90% Steama?! Steam nigdy nie mial 90% rynku nawet za najlepszych czasow. Ostatnie ich oficjalne dane z pochodza wlasnie 2013 roku, a to bylo 75% (ich rekord, od ktorego byla juz tylko rownia pochyla, gdy wielcy wydawcy pokazali Steamowi swoj srodkowy palec). Wiec jakie 90%!? Wciagasz cos, czy co?
Dla mnie mozecie uzywac Steama i placic jak z zboze uzywajac klienta, ktory ma w sobie kod sprzed lat 15tu i tak tez dziala i wyglada.
Od siebie dopowiem: w ostatanich latach na Steamie kupilem cztery gry: Deep Rock Galactic, New World, jakas popierdulke za 20 zl (juz nie pamietam co) i Elden Ring. Kupilem na Steamie, bo sa to produkcje dostepne tylko na tej dziadowskiej platofmie - w innym przypadku Steam nawet by nie zobaczyl mojego portfela.
Steam w 2013 mial okolo 75% rynku, teraz juz dziwnym trafem nie podaja* swoich danych tylko ile to niby zarobili i ilu maja graczy, ale o udzialach w rynku cicho sza, ale przyjmuje sie, ze max 30-45%. Epic Games uznaje sie juz za minimum 30-35% rynku, pozostale udzialy to wlasne launchery wydawcow i nisza w rodzaju Amazona czy GOG (ktory ostatni bardzo cienko przedzie).
*najlepsze jest to, ze jesli Steam juz podaje swoje udzialy to wlasnie powoluje sie wciaz na rok 2013, czyli dane sprzed 9 lat. Dobre, dobre.
Steam jest dzis totalnym archaizmem. Ale oni o tym dobrze wiedza i dlatego co rusz maja teraz rozne pseudowyprzedaze.
Zadna, szczegolnie w Polsce. Tu jest calkowita patolgoia: uszkodzone trupy sa wystawiane na Allegro za 1000 zl. Kompletne oderwanie od rzeczywistosci. Na zachodnim eBay'u ceny sa o ponad polowe nizsze za te same sprzety. Czekac na wejscie Intela na rynek i drugie wejscie, czyli Putina na Ukraine - wtedy jak to pie..rznie, to kamien na kamieniu nie zostanie z tej spekulacji.
Co do loga, to po prostu powiekszyli symbol Ziemi w stosunku do trzech 6tek, aka zywiolow rzadzacych ta planeta.
Cos pieknego! Biedni glupole... Ostatnio tak czesto i z tak roznych stron, ze nie wiem jak oni sa w stanie siedziec.
Az sie zasmialem. No, no. Jasne. Beda badac w pocie czola, a na samym koncu stwierdza, ze wszystko jest OK. Facet, ile ty masz aby w takie tanie obiegowki wierzyc? Przeciez to sa standardowe zagrania. A nuz da sie jeszcze 5 metrow przed meta zbic kwote transakcji, a moze Chinczycy ugna sie i odpuszcze kilka miliardow dolarow. Tak samo jak z nVidia, tylko w odwrotna stone: Angole krotko stwierdzili "spadajcie" i wtedy nagle obudzily sie rozne amerykanskie komisje, rozne struktury, ktore groznie marszczac brwi glosno stwierdzily, ze oni nie pozwalaja na taki deal. A to wszystko, powtarzam, po fakcie gdy Anglicy pokazali Waszyngtonowi srodkowy palec. Bo jak to tak, USA maja placic bez zajakniecia chinskim inwestorom milardy albo byc publicznie wysmianymi przez Anglikow ze swoimi paranoidalnymi wizjami monopolu na ARM? No tak byc nie moze, przeciez trzeba pokazac kto tu rzadzi nawet jesli jest sie na kolanach.
Przejecie nastapi dokladnie wtedy, kiedy mialo nastapic. Zdziwie sie, jesli bedzie poslizg chocby jednodniowy. Kropka.
Jest:
"byc publicznie wysmianymi przez Anglikow ze swoimi paranoidalnymi wizjami monopolu na ARM?"
Wyrazilem sie nieprecyzyjnie, mialo byc:
"byc publicznie wysmianymi przez Anglikow ze swoich paranoidalnych wizji monopolu na ARM?" - USA chciala zmonopolizowac ARM tak aby ubic cala elektronike Chin nie przedluzajac im licencji na te architekture. To byla totalna porazka ich politycznego mobbingu. Angielska Korona i tak zrobila swoje, dokladnie jak z UE.
Oho, zaczyna sie trzesienie portkami, aby nie wyleciec przy okazji ze swoim przelozonym jako ofiarny. Inni z kolei zaczynaja podnosic glowy, bo do tej pory nie mieli niczego do powiedzenia, mimo kompetencji i talentu. Widac, ze MS ma wywalone w 100% kto do tej pory z kim pil i z kim spal. Raz bylem swiadkiem czegos takiego ale w mniejszej skali: to byl istny armageddon dla wszelkiej masci przydupasow. Widac, ze zaczyna sie czystka. I bardzo, bardzo dobrze.
Do dzis pamietam, jak rok temu, podczas premiery nowych konsol prowadzilem dyskusje na YT, ze PS5, jak i cale Sony, w stosunku do MS jest w glebokej d... O rany, zebys wiedzial ile sie osob zlecialo, ze przeciez to niemozliwe, ze Soniacz taki 4gamers, a PS5 jaka rewelacyjna. I nic to, ze PS5 sprzetowo przy Xbox Series X/S wygladalo jak urzadzenie przeterminowane i robione na kolanie, i nic to, ze MS mial Game Passa, a Sony nawet nie planowalo czegos tak nowatorskiego, i nic to, ze Xbox byl dostepny od reki, a PS5 na jakies zapisy niczym za PRLu, i nic to ze MS potrafil przygotowac pelna lokalizacje swoich uslug, a Sony nawet pewnie nie wiedzial, gdzie lezy Europa Srodkowa. Fakty nie mialy znaczenia, znaczenie mialy wizje - jak zwykle zreszta w przypadku tego wycofanego towarzystwa. I teraz jest co jest, bo dzis mamy naglowki, ze produkty "nie znikną z PlayStation", a za 2-3 lata, male notki prasowe z obowiazkowymi przeprosinami i lkaniem w rekaw, ze musieli podjac trudna decyzje (wbrew sobie, rzecz jasna) i jednak "znikną z PlayStation".
BTW: Ale to nie koniec przeciez, jakies dwa miesiace temu MS poinformowal w kanale insiders, ze mocno uderza w granie w cloudzie. I to bedzie kolejny gwozdz do trumny Sony, tym razem ostatni, bo moze sie okazac, ze koncepcja nowej generacji konsol nie ma niczego wspolnego z tym, co widzielismy przez ostatnie 30 lat. Ze sprzet bedzie wielkosci ksiazki, a calosc bedzie siedziec na serwerach dostawcy. Zero plyt, zero hardware'u po stronie uzytkownika poza klientem i kontrolerami - wszystko wirtualne. A tego Sony juz nie udzwignie, bo nie ta kasa, nie te mozliwosci. Celem MS jest monopol totalny bez wzgledu na koszty, chocby mieli placic miliardy - i nie ma co do tego watpliwosci. To juz nie polityka jednego korpa, to polityka Stanow. Jesli Sony nie uzyska realnego wsparcia ze strony rzadu Japonii jest skonczony, a to oznacza przelewanie pieniedzy podatnikow do prywatnej instytucji, czyli i tak zle i tak niedobrze. Oczywiscie zakladajac, ze USA nie rozleca sie w ciagu najblizszych lat, a to wcale nie jest taki nieprawdopodobny scenariusz jak sie wydaje - tyle ze wtedy wszyscy bedziemy juz miec duzo powazniejsze problemy, niz te czy Sony, czy MS ostatecznie wygra.
PS " Transakcję zablokował rząd amerykański w grudniu" - buhahahaha, a co mieli powiedziec, ze im Anglicy pokazali srodkowy palec? Chcesz mi wmowic, ze najpierw nieomal na kolanach wysuwaja oferte zakupu, a pozniej badaja sprawe czy moga tego zakupu dokonac? Wez ty stuknij sie w glowe...
PPS
"wybrańcy ludu decydują" - az oplulem monitor, wez przyhamuj z takimi tekstami albo ostrzegaj zawczasu.
Milego z mojej strony, szkoda energii.
PS
"Afganistanie nie było ropy, to była bardziej wizerunkowa porażka" - tak, jasne, trzymali tam swoje wojska w celach wizerunkowych i marketingowych. Kpisz wasc.
Poniewaz skok na wartosc spolki sie nie udal i musieli placic zaporowa cene. Wiele wskazuje, ze po prostu akcja nie wyszla i musieli zaplacic frycowe do ostatniego centa. Od momentu rozpoczecia tej szopki cena akcji oscylowala sobie spokojnie i ani myslala spasc. Ale dziwnym trafem juz od 14tego stycznia zaczela rosnac, czyli krotko przed ogloszeniem potencjalnej sprzedazy.
Powtorze sam siebie sprzed kilku godzin: "to nie jest sukces: kwota jest niebotyczna, (Amerykanie) zaplacili i plakali. Ale zaplacili." czyli innymi slowy, Chinczycy znow w...ali Amerykanow. Bez mydla.
"Transakcja tej wielkości nie może zostać sfinalizowana bez zgody regulatorów i teoretycznie do zakupu może nigdy nie dojść jeżeli rządy zdecydują się zablokować przejęcie." - no bez jaj... Chyba nie piszesz tego na powaznie. Te instytucje w przypadku wielkich graczy maja tyle do powiedzenia, co sprzataczka o strategii rozwoju przedsiębiorstwa.
Zaplacili tyle ile zazadali wlasciciele - ci prawdziwi, a nie ci pozujacy do kamer i udajacy ile to niby moga. AB jest najwiekszym devem na swiecie i do tej pory nie byl on w rekach amerykanskich, co to towarzystwo gniotlo juz od lat. EA nie kupia, bo EA jest amerykanskie, wiec po co mieliby to robic? Ubisoft jest oczkiem w glowie Francji, wiec bardzo watpie, aby Stany ich kupily, bo przypominam, aby cos kupic, najpierw wlasciciel musi chcec sprzedac. Francja to nie mala i skorumpowana Finlandia, a oni za USA nie przepadaja - nie wiem jak tam ich rzad, ale gdy rozmawiam z Francuzami to maja az drgawki, gdy im wspomniec o Stanach.
I to nie jest sukces: kwota jest niebotyczna, zaplacili i plakali. Ale zaplacili.
Cale USA sie konsoliduja, bo ida na wojne. Tam w teorii, za te 10 lat, bedziesz miec doslownie kilka korpow zarzadzajacym tym calym amerykanskim bajzlem. Docelowo sytuacja ma byc binarna: Smith moze miec sobie firemke zatrudniajaca te 10-20 osob, ale wszystko powyzej ma byc sterowane centralnie. Merkantylizm ma stac sie nowa religia wypierajaca obecny, nawet jesli tylko teoretyczny, kapitalizm. Efekt bedzie prosty: co co maja beda miec jeszcze wiecej, a ci ktorzy nie maja, beda miec jeszcze mniej. I o to chodzi.
Ale to nie przejdzie: $ ma wartosc papieru toaletowego (tylko w 2020 roku dodrukowano 21% wszystkich dolarow co w calej historii USA, tak w jednym roku!), USA jest kontrowane przez Rosje i Chiny na wszelkich frontach. Rozleci sie impreza prawie na pewno, chyba ze nastapi cud.
Wiedzialem, po prostu widziedzialem ze grali na obnizenie ceny akcji. Przy tak duzych pieniadzach nikogo nie obchodza ludzie, czy ich prawa, czy ich dobre samopoczucie. Jak ktos wyjzezdza z tekstem, ze chodzi mu o dobro pracownikow czy klientow, ewentualnie spoleczenstwa, od razu wiadomo ze smrod. Gdy po raz pierwszy uslyszalem te teksty o "ucisnionych pracownikach gamedevu" w Blizzardzie, z pominieneciem dokladnie takich samych sytuacji w EA czy Ubisofcie, bylo wiadome ze to urabianie glupich pod okreslona narracje. I prosze bardzo. Jedyne bylo dla mnie zagadka, czy chodzi o personalne ubicie aktualnego zarzadu powiazanego kapitalowo ze spekulantami z Chin (bo jak wiadomo, Chiny to ci zli i brzydcy), czy banalne wrogie przejecie. Okazalo sie, ze jedno i drugie. Wybor MS mnie zaskoczyl, ale z drugiej strony maja w tym doswiadczenie - analogicznie przejeli Nokie. Zobaczycie, ze jak MS faktycznie przejmie Blizzarda to *z dnia na dzien* znikna z massmediow glownego scieku informacje o tym jak to strasznie tam sie pracuje i jak pracownicy sa wykorzystywani. Ba, prorokuje, ze pojawia sie informacje o poprawie atmosfery i przyjaznosci nowego szefostwa. Cyrk pod normy, bo kasyno i tak ugra swoje. To sa tak standardowe metody, ze przyslowiowy noz sie w kieszeni otwiera. Przy takim szmalu mogliby byc choc troche bardziej oryginalni.
Och, to nic osobistego, po prostu stwierdzam fakt: Wikipedia = belkot grafomanow dla cwiercinteligentow. Zawsze, bez wyjatku, gdy widze podpieranie sie tymi bredniami z Wikipedii od razu wiem z kim mam do czynienia. Tu nie ma drugiego dna. I tyle. Natomiast co do Mahometa, jego zwiazkow itd to mam zasade, ze nie wpycham swojego nosa w niczyje sprawy lozkowe. Takie "zainsterosowania" zostawiam prostaczkom, ktorzy dziwnym trafem ciagle sa ciekawi kto z kim sypia, kto z kim pije, ile ma pieniedzy (a jak ma to wiadomo, ze zlodziej) itd, stad m. in. taka popularnosc roznorakich kolorowych szmatlawcow zajmujacych sie zyciem pseudogwiazd, politykow i innego medialnego g...a. Ale tak to juz jest: jak sie nie ma wlasnego zycia, to sie wtyka brudne paluchy do cudzej sypialni. Tak to widze.
Opierasz na szambie Wikipedii, gdzie kazdy grafomanski kmiotek moze wypisywac swoje pierdy? Moje kondolencje dla stanu intelektualnego.
Och, Jezus faktycznie nie wystepowal wprost przeciwko strukturom wladzy, lecz zarazem twardo opowiadal sie po stronie czlowieka - prawa do jego wolnosci, do samostawnienia, do godnego zycia. Nawet jesli nie byl to bezposredni kurs na utracenie bandyckiej wladzy swieckiej, to juz posrednio wlasnie tak to by sie skonczylo, tyle ze nie w formie rewolucji, ale jako proces zmieniajacy mentalnosc ludzi. I rzadzacy doskonale o tym wiedzeli, wtenczas jak i dzis. Gdyby bylo inaczej, wlos by mu z glowy nie spadl, a Chrzescijanstwo nie byloby tak tepione do dnia dzisiejszego.
Pytanie brzmi: czy mu sie udalo osiagnac cel, lecz nie widze tu jednoznacznej odpowiedzi.
Bardzo trudny temat. Osobiscie watpie, ze uradza. Patrzac na kinomatografie, sa wlasciwie tylko cztery filmy, ktore udzwignely ciezar: Ben Hur (1959), Jesus Christ Superstar, Pasja i Żywot Briana. Kazdy zrobil to na swoj sposob, ale uwazam, ze zachowal sedno. OK, jest jeszcze King of Kings z 1961 ale nie mialem szansy obejrzec, tak wiec nie mam zdania. Ale po za tym... srednio lub gorzej np. Risen z 2017 roku niby dobry, ale jednak nie do konca i tak z wiekszoscia. Czestym problemem takich produkcji jest infantylizm, i to w przypadku, gdy mamy do cznienia z historia osoby, ktora stanela przeciwko barbarzynskiemu systemowi, powiedziala "nie" i zaplacila najwysza cene. Splycanie tych wydarzen do poziomu historyjki dla przedszkolakow ma sie jak piesc do nosa.
1) dodac obsluge pada
2) przebudowac cala magie - to co jest teraz jest nieakceptowalne
3) bezwzglednie przebudowac UI dodajac jakis sensowny UX w craftingu (no, ale to juz robia, widac ze az za dobrze rozumieja, ze byl to niestrawny b...el do kwadratu).
A to tylko na poczatek.
Ale generalnie widac, ze Amazon srodkow nie zaluje i jesli da sie cos zrobic, to zostanie to zrobione.
Ciekawe, ze remaster Diablo 2 nie zakwalifikowal sie ze swoja oszalamiajaca srednia ze wszystkich platform: 2,67, czyli 27/100. No ale to Metacritic. Do dzis pamietam jak w ciagu jednej doby wycieli w pien jakies kilkadziesiat negatywnych opinii portu Dark Souls na PC (w tym moj) - te wpisy, niektore konkretne i wysoce merytoryczne, po prostu zniknely. Jak to bylo? Aha. Za duzy aby upasc.
"Z uwagi na GDPR, które obowiązuje na terenie Unii Europejskiej" - nie wiedzialem, ze GDPR reguluje konta sklepow internetowych, a jestem poniekad w temacie. Proponuje pojsc krok dalej: jesli ktos nie zaloguje sie przez 30 dni na koncie bankowym, traci bezpowrotnie pieniadze. Czemu nie?
PS
Trudno uwierzyc, ze to nie jakis urban legend, tylko prawdziwa informacja.
Trudno, aby byl slabszy. 2021 to katastrofa jakosciowa z odgrzewanymi hamburgerami MVP celujacymi w grupe docelowa dojnych frajerow "take my money".
Raczej odwrotnie: biblioteka Xboxa jest okrojona wzgledem PC. Np. ostatnie przewalki z Destiny 2: na PC masz, na Xboxie nie.
Wreszcie! To byl totalny balagan. Pytanie: kiedy wreszcie zapowidana duza aktualizacja kilenta? 2112 to wciaz nie to, co prezentowali miesiac temu, a testowa linia Omega nadal nie ma obiecywanych funkcji. Alpha Skip-Ahead nie tykam, wiec nie wiem jak tam sprawa wyglada - moze ktos wie?
Detroit to arcydzielo gry narracyjnej. W tym materiale widze takze pewne nawiazania dla Blade Runnera, czyli trzymaja sie pewnego kanonu. Bardzo licze na te produkcje. Bardzo.
1:23 chyba skads te korone znam... Tematyka nie dziwi, to wciaz to same uniwersum, gdzie wszystko jest ze soba polaczone.
It Takes Two jest jedna z najlepszych gier jakie mialem na swoim komputerze od lat. Jest wyjatkowa.
Na marginesie: jestem zaskoczony przyznanymi nagrodami, tym ze faktycznie zostaly przyznane zasluzenie, bez klasycznej koperty pod stolem.
Sony na glowe upadlo. Nie pierwszy zreszta raz.
Dziekuje za przypomnienie, jednak kupie tylko po pojawieniu sie spolszczenia i ani minuty wczesniej. Juz dwa razy w tym roku mnie oszukano: D2:R (udalo mi sie odzyskac pieniadze) i ED:O (nie udalo sie odzyskac pieniedzy). Moje zaufanie do wydawcow po mijajacym roku 2021 jest dokladnie zerowe.
Calkowicie sie zgadzam. Rok fatalny. Mnostwo gniotow udajacych zloto, tyle samo produkcji niedokonczonych i wydanych w stanie skandalicznym oraz niewielka ilosc produkcji autentycznie dobrych (w tym wiekszosc indie). Oczywiscie smakosze McDonadla zaprotestuja, bo przeciez "tyle swietnych gier wyszlo", ale dla tego towarzystwa ilosc od zawsze oznaczala jakosc, zezra wszystko i jeszcze sie obliza. Generalnie zapasc, ale tak samo jest w kinematografii.
"równie dobrze mogę napisać że bazują (...)" - coz, Ty mozesz napisac co chesz, tyle ze nikogo to nie obchodzi, a juz na pewno gosci z Golden Joystick Awards.
"cos w rodzaju pelnego srodowiska 3D" - nie, nie bylo.
"naprawdę tak uważasz??!?!?!" - w 100%. Doom byl nieprawdopodobnie prostacki o odtworczy nawet jak na tamte czasy. Trzon rozgrywki byl prymitywny do imentu.
"więcej firm chciało papugować Doom'a niż chce DS (...)" - naprawde? Doom udowodnil swoim silnikiem, ze PC jest gotowe na tego typu gry, ale sama koncepcja nie byla niczym nowym. DS zmienilo rynek.
Przypuszczam, ze sie nie dogadamy. Doom/Quake moglbym nazwac kamienieniem milowym ale na pewno nie gra wszechczasow i jak widac na zalaczonym obrazku, nie jestem w tym odosobniony.
Doom i Minecraft mogliby byc uznawani za przelom techniczny, ale raczej nie jako gre. Choc raczej zamiast Dooma dalbym Quake. Quake jako pierwszy zastosowal cos w rodzaju pelnego srodowiska 3D - choc ze sztuczkami programistycznymi, a Minecraft jako pierwszy szeroko zastosowal voxele - choc sa one wielkosci mojej piesci. W przypadku nagrody technologicznej Dark Souls nie mialby raczej czego szukac (aczkolwiek tak wielki swiat bez doladowywania to tez nie byle co), ale nie technologia byla tu oceniania, a wplyw na branze i odzew klientow.
Ta gra zmienila podejscie producentow do graczy, zrewolucjonizowala rynek. Przed Dark Souls mainstream to byl od +- 10 lat sciek skierowany, mowiac bez znieczulenia, do debili. Och, tak, bylo duzo dobrych produkcji, nawet tych z glownego nurtu, ale przewazajaca wiekszosc polegala na rytmicznym i bezmyslnym wciskaniu przyciskow. Rzecz jasna bylo wielu "wyrobionych klientow" ktorzy sie zachwycali tym szambem, ale potrzeby innych byly juz systemowo ignorowane. Wiadomo, na normach robi sie najwiekszy szmal. I wtedy, niczym zbawca, pojawil sie From Software, ktory rzutem na tasme wydal na "zachodzie" gre jak ta tamte czasy wybitnie trudna, niewdzieczna i w miernym stanie technicznym i... rozbil bank. To byl szok. SZOK! Dzis wiekszosc gier AAA ma jakies elementy mechaniki DS: jesli tylko da sie je tam wstawic, to sie je wstawia. From Software przebil trzecia, czwarta i piata sciane. Z tego samego zreszta powodu rynek indie odniosl tak gigantyczny sukces - po prostu wielu nie potrafilo zachwycac sie tasmowymi produkcjami o smaku pieczonego lajna dla inteligentnych inaczej, wiec szukali alternatywy. Steam mial bvc (i nadal jest) ordynarnym DRMem nie pozwalajacym na zarzadzanie posiadana wlasnoscia, ale zarazem, jakby dla przeciwwagi, pozwolil wejsc do biznesu maly graczom. I to byl drugi przelom, skadinad zadziwiajaco w tym samym czasie. Wielcy developerzy, dotychczasowi monopolisci od dlugich lat dyktujacy warunki jakie tylko im sie podobaly, sami na wlasne zyczenie doprowadzili do sukcesu tego, co poczatkowali traktowali z ironia, jako niepowazna nisze, a obecnie rownorzednego i niezaleznego gracza na rynku. Z jednej strony przegrali traktujac wszystkich klientow jak w/w debili, z drugiej nie doceniajac kreatywnosci malych producentow indie. Dark Souls jest dla mnie symbolem tych zmian, a przy okazji rewelacyjna gra. Jak najbardziej zasluguje na tytul gry wszechczasow i to z wielu powodow.
Brakuje jeszcze typowego zamkniecia tego slodkiego: "we are sorry"!
Wiarygodnosc tej wiadomosci jest taka sama co swego czasu raporty Lehman Brothers. Przeciez to brednie majace nakrecic lemingi do wplacania swojej kasy. Juz zapomnieliscie jak pokretnie i zarazem zabawnie-nieudolnie tlumaczyli sie z przewalow szmalu na tzw "inwestyjach bankowych" cuchnacych ordynarnym praniem pieniedzy? To jest najzwyczajniejsza piramida finansowa. Mam watpliwosci czy przebili chocby 200 milionow $, a kto wie moze nawet nie ma tych 100 mil $.
Patologicznosc rynku gier komputerowych juz chyba zaczyna przebijac rynek fastfoodow i "lekarstw".
20 letni produkt za jedyne 145 zl (najtansza opcja). To jest obled. Obled.
PS
Chyba, ze oczyms nie wiem i jest to jakis niezapowiedziany remaster czesci pierwszej. Nie mylic z planowanym remake.
30 fps i radzi sobie "bardzo dobrze". Az sie zasmialem. Moze redakcja nie wie, ale mamy rok 2021, a nie 2012. Jak mozna pisac w ogole takie idiotyzmy, zamiast z punktu skrytkowac sytuacje o "tylko", a nie "az" 30 fps. Co to za kreatywny marketing?
Hej, Blizzard, jak tam ladder w D2:R? Juz oficjalnie wiadomo, ze kolejny miesiac opoznienia (czyli w sumie dwa). Projekt zakoczony, kasa sciagnieta, serwery na ziemniakach, refundy "we are sorry, but NO", studenci pozwalniani i nie ma komu robic za grosze, czyz nie?
BioShock: The Collection, nie wiem czy kiedykolwiek byla lepsza cena
store.steampowered.com/sub/127633/
Nie pisz o czyms o czym nie masz pojecia. Oczywiscie, ze postacie znikaly. Jesli pechwo zalozyles postac miedzy backupem, a rollbackiem postac znikala. Z tego samego powodu znikaly przedmioty lub traciles bezpowrotnie rozwoj postaci. Na reddicie i forach Blizzarda masz takich przypadkow multum. Poczatkowo uzytkownicy naiwnie pisali do supportu Blizzarda o przywrocenie postaci/przedmiotow/poziomow ale teraz juz nie pisza: Blizzard wszystkich calkowicie olewa z gory, a na refund pokazuje srodkowy palec. To jest SCAM.
PS
Jak zwykle: srednia Metacritic tego "arcydziela" ze wszystkich platform: 2,67.
Ekhm... Z cala sympatia, ale nie od wczoraj, a od 15 tego. Maja tam taki bajzel, ze informacja o tej latce jest tyko na forum US, ale juz nie ma na UE. Co o tym mysla klienci, mozna spokojnie poczytac u Blizzarda i jak zwykle reddicie. Ze strony Activision zero komunikacji. Jak zwykle podam srednia ocen ze wszystkich platform na Metacritic: 3.0 (na podstawie prawie 2000 glosow, czyli niemalo). Rownia pochyla.
Ten produkt to trup jesli w tej chwili ktos nie wpakuje w niego kilku milionow $, aby odbic od dna. A na to sie niestety nie zanosi. A szkoda, bo uwazam, ze D2:R ma potencjal.
"Przecież to wystarczy wybrać przypadkowy numer." - nie, nie mozna. Jest to niezgodne z prawem.
Odebrac i wyciszc mikrofon - traca w ten sposob pieniadze i czas (czyli tez pieniadze). Po kilku(nastu) probach nr telefonu trafia na ich czarna liste. Nic na to towarzystwo nie dziala oprocz jednego: KASY.
spoiler start
ewolucyjna sztuczna inteligencje.
spoiler stop
Ludzie uciekali tak daleko, jak tylko sie da. To byla porazka. Stad ironia w tytule tej powiesci, ktora Lem mocno podkresla pod jej koniec: najsilniejszy we flocie okret "Niezwyciezony" i jego zaloga - najlepsi z najlepszych - okazali sie bezbronni wobec prymitywnego
spoiler start
SI funkcjonujacego na poziomie inteligencji owadow.
spoiler stop
Obstawiam, ze gra nie bedzie miec wlasciwie niczego wspolnego z powiescia. Typowy pijar w rodzaju "Nowe przygody Supermana" i fakt: niby nowe, niby przygody i nawet jest Superman i jakies tam nawiazania - tylko co z tego?
Oby sama gra byla po prostu dobra, bo brakuje produkcji w tym klimacie.
Aha, czyli wina sypiacych sie serwerow, niedoinwestowanej infrastruktury i wydanego softu w wersji wczesnej beta winni sa klienci.
Obled Blizzarda i Activision ostatnio zaczyna przekraczac nawet korporacyjne maksima.
Metacritic - srednia ze wszystkich platform to okolo 3.7.
PS
Co najlepsze: w Activision musza sobie zdawac sprawe, ze sytuacja jest mocno dwuznacza pod wzgledem prawnym (czyli: wiemy, ze wydalismy crapa i nie da sie obronic, ze jest inaczej) i bez problemu zwracaja pieniadze nawet za preordery. Sam tak zrobilem wczoraj z 2 kopiami - ich system nawet sie nie zajaknal, po prostu zwrot z punktu bez jakiegokolwiek kontaktu z konsultantem czy proszenia na kolanach. Jednoczesnie banuja uzytkownikow na swoich forach, gdy ci pytaja o refundacje. Dobre, prawda?
Co ma to wspolnego z "Niezwyciezonym" Lema? Calkiem dobrze znam jego tworczosc i kompletnie nie kojarze czegos takiego.
Mam nadzieje, ze wiecie kto dyskutuje z faktami. Wiecie, prawda? Tak, wiecie doskonale.
Istny megahit, Metacritic user score: 4,8.
"W swojej pierwszej wiadomości apelowałem o to, żebyś nie patrzył na innych z góry. tyle" - nie bedziesz mi mowic jak kogo mam traktowac. Zajmij sie swoim zyciem, a nie wpychaj nosa do cudzego.
"A może to oni są właśnie najbardziej ludzcy?" - o tak, zapewne. Nawalmy sie wóda, czytajmy 1 ksiazke na 10 lat i wtedy bedziemy najbardziej ludzcy. Ty to masz normy, koles - szkoda tylko, ze spoznione o jakies 60 lat i tak martwe jak tylko moze byc martwy zimny trup. Na szczescie funkcjonujemy w innych srodowiskach.
PS
Nie wiem co chcesz udowodnic, Dr_Yeager. Po prostu zawracasz kijem Wisle. Uwazaj, co tam sobie chcesz uwazac. I tak niczego nie zmienisz w tym temacie.
Tyle definitywnie z mojej strony, szkoda mi czasu.
Nie, nie piszemy. Mozna zapisywac w trojaki sposob, ale
sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/od-Sasa-do-lasa;5502.html
PS
"Ewentualnie ktoś może się zgodzić z twoją opinią i tyle" - uwierz mi, zupelnie mnie nie obchodzi, czy sie ktos ze mna zgadza, czy tez nie - czy to na plus, czy to na minus. Jest mi to calkowicie obojetne. Zdanie wyrabiam na podstawie wlasnych doswiadczen i jesli je zmieniam, to takze na podstawie wlasnych, a nie cudzych obserwacji.
Chcialbym zauwazyc, ze jest kolosalna roznica pomiedzy produktem powaznym, a powaznym traktowaniem klienta - nawet jesli ten klient ma tylko lat 15, a jego miesieczny budzet to marne kilkastet zlotych.
Autorze, jak myslisz, dla kogo sa hamburgery z McDonalda: smakoszy jedzenia w restauracjach, czy typowych Kowalskich zachwycajacych sie subtelnym zapachem Coli z chipsami? Much jest po prostu wiecej i to na nich robi sie najwiekszy szmal - co widac na zalaczonym obrazku. To showbussines skrojony nie w gore, a w dol, kulturwa masowa dla rownie "wyrobionego" odbiorcy. I dotyczy to tak samo "wybitnych" filmow i seriali z Netflicza, czy HBO, zawartosci vortali internetowyczj jak WP czy Onet, TV itd itp. To towarzystwo ma zrec, a nie myslec - i zre, az mu sie uszy trzesa nad tym korytem. I niechby tylko ktos sprobowal im te rarytasy odebrac: kwik bylby slyszalny, az na Ksiezycu.
Od razu uprzedzam Twoja wypowiedz: nie mam ochoty na bzdurne dyskusje, poniewaz zupelnie mnie nie obchodzi czy Ci sie ten produkt, podoba czy tez nie. Tyle z mojej strony.
Calkowicie sie zgadzam, ale nie licze na to po tym, co zaprezentowali w przypadku D2:R. Skupiam sie na Last Epoch, a co Blizzard zrobi lub nie zrobi, juz mnie w ogole nie obchodzi.
Ciekawe, czy ma to cos wspolnego z ta porazka nazywana coraz czesciej Diablo 2: Refunded, ktora na ten moment ma na Metacritic od 5.8 do 4.3 (w zaleznosci od platformy), i nie, nie sa to pojedyncze krytyczne opinie. To juz druga gra Blizzarda pod rzad, po Warcraft III: Reforged, ktora zostala uznana za ordynarny skok na kase jak najnizszym kosztem pracy. Wymowne jest takze zachowanie community managerow na forum Blizzarda dotyczacego D2:R: tacy po prostu nie istnieja, jak i jakiekolwiek informacje co do dalszego rozwoju tej gry. Uzytkownicy masowo wrecz pytaja: co dalej, kiedy poprawki - zero reakcji.
Blizzard naprawde znajduje sie w jakims upadku tworczym i wizerunkowym.
To byla ogolna uwaga, nie skierowana konkretnie do Ciebie. Chodzi o to, ze liczba niezadowolonych z tego slabego "remastera" przewaza, i to znaczaco, tych ktorzy sa zadowoleni. I jest to tred ogolny, nie wyjatek. Watki z uwagami, znow podobnie jak swego czasu na reddicie, maja najwiecej dyskutantow i to merytorycznie. A Blizzard co robi? Udaje, ze nie ma problemu i zapowiada wielkia premiere laddera kiedys tam. Mowimy o produkcie za 40 Euro, wiecej niz New Word, wiecej niz Grim Dawn, wiecej niz (tu wstaw dowolny HnS na rynku). No bez jaj...
Ta ten moment ta "swietosc" jest jechana rowno na amerykanskim forum Blizzarda. Trzeba byc slepym, aby nie widziec, ze to polprodukt robiony na kolanie (poza grafika).
Calkowicie sie zgadzam, ale to nie kwestia gry ale przygotowania.
D2:R jest wydany w stanie nieakceptowalnym, interface przypomina ten w Windows 95. Zero podstawowych poprawek jak filtr przedmiotow, brak skalowania okien do rozdzielczosci, brak zarzadzania towarzyszami, brak lootu per gracz, ciagle ekrany ladowania (jak 22 lata temu), lobby multipayera wyglada jak projekt studentow 1 roku informatyki. Mozna wymieniac i wymieniac. I zaznaczam, ze te uwagi byly szeroko dyskutowane na reddicie za czasow bety.
I jeszcze to bezczelne tlumaczenie, ze to remake, a nie remaster - szkoda tylko, ze jak spytac, czemu w takim razie ma pelnoprawna cene gry AAA, skoro to "tylko" remaster, a nie "az" remake, to ucinaja dyskusje.
Blizzard po raz kolejny potwierdza jak bardzo upadl. Rownia pochyla.
Aktualna kolejka na serwerach EU to 400.000 uzytkownikow. W zyciu czegos takiego nie widzialem. A przeciez Amerykanie niedlugo wroca do domow z pracy - to dopiero bedzie ciekawe.
Specjalnie sie zarejestrowalem, aby wyprostowac ten copy-paste:
"W chwili, gdy piszę te słowa, w MMORPG od Amazon Games gra ponad 400 tysięcy osób." - nie szanowny Autorze, nie gra, lecz jest w kliencie Steama, i nie 400 tys, a 500 tys.
Na ten moment gra 290 tys uzutkownikow, pozostali czekaja w gigantycznych kolejkach np. dla serwerow EU jest to kolejka liczaca 230 tys userow, dla innych lokacji niewiele lepiej (proporcjonalnie). Smaczku sprawie dodaje fakt, ze 1) calosc jest realizowana przez Amazon Cloud 2) nie postawili ani jednego serwera dla Azji, 3) slot cap dla EU wyglada na ustawiony na sztywno no 150.000 i nie rosnie od kilku godzin (po prostu piekne to jest!). Jedyny region, ktory devsi dobrze oszacowali pod wzgledem ruchu to Ameryka Poludniowa.
Jako osoba zajmujaca sie ta tematyka zawodowo jest to dla mnie fascynujace.
Pelne statystyki na newworldstatus.com