Kontynuując, to teraz chyba ktoś powinien obrazić rodziców przeciwnika. Albo chociaż siostrę ;-)
Wiemy, wiemy. Gra jest wspaniała tylko my do dupy. Typowe teksty fanboya. Widzisz tak się składa, że np. moje przykłady były z gry Realem. Kariera, trzeci sezon i... dalej nie już nie będzie kontaktów z tą grą.
Aha. Formalność. Gram na standardowym padzie do xboxa więc przestań nieudolnie bronić nieudolnie zrobionej gry.
Jeśli Fifa 14 ma 8.2 to "trzynastka" powinna mieć 11/10. Dlaczego? No to po kolei.
1) Panowanie nad piłką. Pograjmy Realem Madryt. Mamy kilku piłkarzy z "Ball Control" na 80+, i Ronaldo z 90. Drybling też coś koło tego nasi atakujący mają. Efekty tak wysokich statystyk? O ile słabe przyjęcie po 50 metrowym podaniu w pełnym biegu nie jest niczym dziwnym, to piłka regularnie odskakująca na kilka metrów po delikatnym podaniu po ziemi to już zwykła głupota. Skutki są takie, że połowa odbiorów nie wynika z tego, że gracz coś zrobił źle, ale z tego, że gra tak zdecydowała.
Drybling, a w zasadzie zwrotność naszych piłkarzy też jest komiczna. Nawet ci ze statystykami 85+ zazwyczaj ruszają się jakby mieli protezy finansowane przez NFZ. Ale co to? Po wklepaniu combosa nagle się okazuje, że potrafią magiczne rzeczy z piłką robić. Ale jak już mają ją zgasić na nodze, albo broń Boże skręcić to się przewracają.
2) Podanie na dobieg górą i wrzutki. Brawa dla twórców. Obie rzeczy mają skuteczność porównywalną z Minigunem na starożytnym polu walki. W zasadzie może wygrać większość spotkać robiąc tylko rajdy skrzydłem+wrzutka, albo waląc górne podania na dobieg z połowy boiska.
3) Obrona. Nasuwa się jedno pytanie: czym gracz sobie zasłużył na taką kpinę? Wpadają na siebie, silny jak tur Ramos potrafi się przewrócić o Iniestę podczas gry nasz kataloński kolega biegnie jakby nic się nie działo, ich umiejętność gry głową jest bliska mojej (strasznie komiczna, że tak to ujmę). A teraz zamieńmy strony. Pressing. Jeszcze chyba nie było Fify w której pressing byłby tak przegięty. Drużyny AI praktycznie wszystkie grają wysokim pressingiem. Napastnikiem odebrać piłkę obrońcy jest śmiesznie łatwo. Często nie da się wymienić 3 podań...
4) Właśnie... Podania. A w zasadzie ich przecinanie. Serio? Wystarczy, że w promieniu 2 metrów od piłki znajdzie się piłkarz rywali i piłkę możemy uznać za straconą. Skoro już przy przecinaniu toru lotu futbolówki jestem to napomknę o blokowaniu strzałów. Okej często mają sens. Ale równie często po dosłownie cudownych interwencjach obrońców rodzi się pytanie: czemu nie został bramkarzem?!
5) Sędziowanie. Mogę się mylić, ale ostatnio jak sprawdzałem to zastawienie drogi biegnącemu rywalowi było faulem. W nowej Fifie jest to tak nagminne, że można tylko uznać za celowy zabieg twórców.
Przywilej korzyści to nadal kpina. Piłka na czterdziestym metrze jest korzystniejsza od wolnego z 18 metrów. Tyle w temacie.
Losowe faule. Biegnę z rywalem do piłki. On robi wślizg. Mój ludzik upada. Rywal zgarnia piłkę i wbiega z nią we wstającego mojego ludzika. Dzwięk gwizdka. Cieszę się, że mam wolnego ok 20 metrów od bramki... Mam żółtą kartkę. Nie mam wolnego. Mam za to pytanie. O co chodzi? To tylko przykład, ale takich sytuacji w meczu potrafi być kilka.
6) Przypadkowość czyli Ping Pong. To jest największy absurd tej gry. Nakłada się po części na problemy zawodników z panowaniem nad piłką. A może z tego wynika. Nieważne efekt jest taki, że kilku obrońców potrafi nie wybić piłki z pola karnego, bo ta odbija się od nóg kolejnych piłkarzy i nikt nie może nic na to poradzić bo protezy z NFZu uniemożliwiają zakręty o promieniu mniejszym niż 10 metrów.
Czasami na meczu koledzy z drużyny wpadną na siebie, jeden drugiemu przeszkodzi itd. W F14 to jest chyba pasja piłkarzy. Obrońcy wpadający na siebie, uniemożliwiający sobie nawzajem skuteczną interwencję to standard. Napastnicy blokujący się nawzajem, rykoszetujący strzały czy podania to już coś z czym niestety się pogodziłem.
7) Bramkarze. Kto? Potrafią cokolwiek w dwóch sytuacjach. Pierwsza to strzały z ponad 25 metrów, druga to strzały z ponad 30 metrów. Wbiegnij w pole karne, wciśnij strzał i jeśli twój gracz ma celność i siłę strzału 75+ to znaczy, że strzeliłeś gola. A jak jest to Ronaldo (siła coś ponad 90) to piłka często wpada nawet jak leci tuż obok bramkarza. Strzały głową z odległości do 11 metrów to gol.
8) Szybkość. Nie ma znaczenia. Masz kogoś ze sprintem na 90+? A po co? 100 kilowy obrońca ze speedem na 70 i tak go dogoni.
9) Kilka drobnych, ale równie irytujących niedoróbek. Kariera i mecze co dwa dni. Brawo! Losowe marudzenie piłkarzy (chociaż mniej niż w F13). Żeby zrobić cokolwiek trzeba przekilkać 10 różnych okienek i potwierdzić co najmniej dwa razy. W Fifie 15 będzie trzeba grac z notariuszem przy kompie i przynajmniej jednym rodzicem.
Wyrzuty z autu i piłkarze biegający 30 metrów do piłki. Komentarz... 3 sezon, a nadal jestem nowym trenerem i musze sprzątać po poprzednim. Gracz, którego kupiłem w sierpniu nagle okazuje się zimowym transferem pomimo, że nie jesteśmy w Brazylii, a ja podjąłem spore ryzyko kupując go.
Pewnie jeszcze coś bym znalazł, ale nic na siłę. Podsumowując. Gra jest marna. Na tle 13 prezentuje się niczym wczesna beta. Nie wiem jak nowy PES, ale jest raczej mała szansa, że jest gorszy. Osobiście po 3 latach w stajni Fify poważnie rozważam przesiadkę na rywala. To co wypuścili w tym roku nie nadaje się do grania bez jednoczesnego narażania swojego zdrowia psychicznego.