Panasonic totalnie zapomniany na naszym rynku. Szkoda. Rok temu kupiłem ich 55”OLEDa i jestem zachwycony obrazem.
Jeśli kupujecie konsolę teraz to warto dobrać ją do tego co mają znajomi. Wtedy każda będzie super. Dla mnie mniej popularnym kryterium była też cichość i kultura pracy. wybralem XOX i ciepło polecam, choć byłem świadomy czego mi będzie brakować pomijając ps4.
Liczyłem, że kupię wersję dvd i w spokoju sobie zainstaluję i pogram. Na trzeciej z sześciu płyt instalacja się kończy i już przy 7,2gb zainstalowanych danych dociąga resztę do 21,7gb przez Steam. Limit w internecie Play szlag mi trafił. Ten dzień to porażka. Piszę to dla nieświadomych growych emerytów, takich jak ja.
Pierwsza część podobała mi się bardzo, ale hola, hola! Cena czwórki jest przerażająca. To mimo wszystko nie ten kaliber, bym dał wiarę w jakość produkcji, oddając niemały kawałek wypłaty.
Mała, a świetna gra na Switcha. Każda broń ma swoje zastosowanie. Poziomy wyglądają podobnie lecz co kolejny pojawiają się nowi, coraz potężniejsi przeciwnicy. Gra schludna w wykonaniu, zabijacz czasu w podróży i w łózku przed spaniem. Posiada system rankingowy.
Nie spodziewałem się tylu zapowiedzianych tytułów od Nintendo przed E3. Myślałem "łee zakończy się tylko na ponownym ujrzeniu Splatoon 2, Arms i SMO" Zapowiedzi Metroida i Pokemonów rpg to wielka sprawa, a urocze gry z Yoshim i Kirbim też dają radę. Podobało mi się jak zwięźle i sprawnie Nintendo przechodził od gry do gry w niecałe pół godziny.
Ergonomia grania i przerwy są najistotniejsze dziś moim zdaniem. Po wielu latach grania w złej pozycji, na lapku, wymuszającym spuszczenie głowy w dół, będziecie mieć, jak ja, bóle karku na stówę. Nieciekawa sprawa. Natomiast przy graniu w pochłaniacze od dawnego Enemy Territory, WoWa, LoLa po np dzisiejsze Hearthstone utwierdziłem się, że KONIECZNE są przerwy. Bóle głowy, niedotlenienie, zamykasz oczy i nadal Ci błyska zrzutami ekranu. Jak źle się czujesz, nie graj. Kup podstawkę pod ekran, fotel jeśli nie masz zagłówka, wyjdź na spacer. Zadbaj o siebie, potem wróć i ciesz się graniem. :)
Pożegnam się tylko z Samorost 2. Kupywałem tu też klucze na Steam, więc nie będzie płaczu. Ale dla wielu to gorzka wiadomość do przełknięcia. Przykre, jak traktuje się kupujących gry. Podwójna szkoda, bo cdp.pl traktowałem jako zaufane źródło zakupów...
Ich arcade sticki cieszyły się w ostatnich latach dużą renomą. Ciekawe, czy coś się zmieni na rynku akcesoriów do bijatyk w związku z odpadnięciem firmy posiadającej gruby kawałek tego tortu. Poza tym, kojarzą mi się oni ze sporym zaangażowaniem w eSporcie. Promowali i finansowali wyjazdy na międzynarodowe turnieje wielu graczom. Daigo w ich barwach prezentował się wyśmienicie. Szkoda.
Chętnie zagrałbym w nowego Croca lub następcę Raymana 3. Platformówki w trójwymiarze mają urok.
Podoba mi się, że zachowali część swojego stylu graficznego, jednocześnie podnosząc poprzeczkę. Zrzuty pięknie się prezentują.
Kiedy pytam znajomych, sporo osób tą konsolą się interesuje, choć nie każdy jest przekonany do kupna. Stawiam, że Switch spokojnie przegoni WiiU po samym fakcie, że jest dobrze rozpoznawalny już teraz. Porażką finansową nie powinien być. Sukces już trudniej przewidzieć. Trzymam kciuki i liczę na dobre decyzje Japończyków.
Spokojnie poczekam na rozwój wydarzeń. Po co się tak gorączkować i oburzać. Tysiąc sto czy tysiąc sześćset to i tak spory wydatek, który trzeba kalkulować na chłodno, nie w dniu konferencji. Jeszcze zobaczymy ile dokładnie pozycji wyjdzie w okolicy premiery konsoli. Dużo w Switchu zostało nadal do odkrycia. Ja nie tracę zaufania i cierpliwie czekam, a w portfelu odkładam na wszelki wypadek. :)
Valve dodało wsparcie dla padów PS4 od zewnętrznych firm, jak np. HORI, MadCatz czy specjalnych padów przeznaczonych do bijatyk. Czy to oznacza również wsparcie dla arcade sticków z direct input? Jeśli tak, to bomba! Sam posiadam Hori Fighting Stick mini 4 i z grami takimi jak Street Fighter V są tylko niepotrzebne problemy z kompatybilnością.
Gwint w finalnej formie oraz South Park. Na te premiery czekam. Poza tym kibicuję Mount & Blade II, by udźwignęli oczekiwania.
Jestem wzruszony, że nareszcie wychodzi gra z duchem Desperados: Wanted Dead or Alive. Pobieram demo na gogu i czekam, aż będzie dostępna do zakupu tamże. :)
Najgorsze jest to, że wierzysz, że ta gra będzie sprawiać frajdę. Łudzisz się, że za kolejnym układem czai się rozkosz/spełnienie/satysfakcja/powód do życia(?).
A tak na częściową obronę NMS w wielu grach dopada mnie syndrom nijakości. Wystarczy że poznasz większość sekretów jakiejś gry (możliwie na początku) i może się ona stać takim NMS dla Ciebie. Czy to karcianka, symulator miasta, strategia, gra mmo, wyścigówka, bez znaczenia. NMS robi to po prostu jeszcze szybciej. :)
Jordan wybrał elegancką gierkę i ładnie ją przedstawił. Sam z ogromnym apetytem oglądałem ją z perspektywy widza na kanapie u kumpla. Nie, żebym jakoś szczególnie lubował się w jabłkach. ;)
Pewnie masz rację, bo to moje śmieszkowanie wyżej jest raczej aluzją do współczesności niż realiów pięknej przeszłości, kiedy to debugowało się gry dmuchawką z płuc ^^ To jest kurcze wada dzisiejszych urządzeń. Nie ma gdzie dmuchać!

Hed, Twój problem zapewne polegał na jakże dziś obecnej wadliwej konwersji tytułu na inne urządzenia elektroniczne. Bazowo Boulder Dash był megahitem Atari. :) Działał mi jak malina. A ze swojej strony najlepiej wspominam pierwsze Robbo!
Siedmiu wspaniałych w misjach kooperacyjnych typu "heist" na dzikim zachodzie. Rockstar nie musi wiele zmieniać względem GTA. A to cwaniaki! Mam nadzieję, że będzie przedni kreator postaci. Grubaśny meksykanin z wąsem, sombrero i pasem amunicji!
Heca będzie, gdy przemysł spożywczy podłapie temat. A przy okazji za preorder poniedziałkowej kajzerki otrzymamy unikatowego złotego rogala. Posypkę sezamem odblokujemy wcinając trzy opakowania mlecznej kaszki delikaty. Exclusive w Biedronce.
Zgadzam się. Nie pamiętam tylko z jakiego źródła takie głosy szły. Chyba dowiedziałem się o tym na streamie u mkrra. W każdym razie takie pogłoski można było usłyszeć już jakiś czas temu.
Super sprawa, że w beczułce kart będzie można wybrać jedną z trzech rzadkich kart. Jejku, ale bym chciał taką opcję w Hearthstone! Czekam jeszcze na parę słów od redakcji na temat odczuć z gry i może jakiś komentarz odnośnie nowości względem poprzedniej mini bety "Serwery muszą zginać"
Przyjemnie się grało na ostatnich testach serwerów. Szkoda, że nie mam możliwości wpaść. :( Ten fejsbukowy stream będzie można odtworzyć później, czy trzeba go oglądać na żywo?
Z tej listy sprawdziłem dzisiaj sobie A Nation of Wind ze strony siódmej. Ciekawa, ładna, trudna gra. Szkoda tylko, że jest bardzo uboga w aspekty fabularne. Nie ma nigdzie informacji o konkretnym celu, brak motywacji do działań. Prosi się o odrobinę narracji i oddechu przy tak kojącej oprawie graficznej. Wydaje się też, że autor porzucił grę i nie będzie się już nią zajmował. W każdym razie dzięki za ciekawą propozycję. :)
Nie jestem wieloletnim entuzjastą karcianek, ale po wypróbowaniu M&M:Duels of Champions, Hearthstone, TES: Legends i Duelyst miłą odskocznią może być ten Gwint. Nie będzie raczej tak efektowną grą, jak gry na bazie Magica, ale ma świeże zasady, inny warunek wygranej. To znacząca zaleta.
Ubisoft mógłby zekranizować Raymana. To byłaby frajda. W trójce były wyborne cutscenki i piękny polski dubbing. (a zwłaszcza tłumaczenie)
@Zdzichsiu Nie były brakiem szacunku. Były przygotowane przez profesjonalnych aktorów. Nie było polskiego dubbingu. Ci którzy podkładali głosy, byli przygotowani, musieli wykazać się władaniem akcentem (czy to brytyjskim, amerykańskim, sowieckim etc) Myślisz, że tu też tak będzie? Ja myślę, że to będzie co najwyżej zabawa w słuchowisko.
Nie podoba mi się, że tak poważny, tragiczny konflikt zbrojny w historii świata będzie napychał dolary w branży rozrywkowej. Można to było zrobić godnie. Po co odwzorowywać bronie, mundury, pojazdy z tamtych czasów z pieczołowitością, jeśli równocześnie podejmuje się tak skandaliczne, decyzje. To brak szacunku.
Cały miesiąc przesiedziałem przy Ulicznym Wojowniku Pięć. Muszę stwierdzić, że mordobicia mają świetlaną przyszłość. Po latach spędzania ogromu godzin w MMO, wielu graczy od kilku wiosen preferuje Moby, Tanki lub inne chybkie gry (Rocket League), na które poświęca się 10-60 minut na rozgrywkę pełnej mocy, bez marnowania czasu na zbędne czynności. A rundka w Street Fighter V to nie dłużej niż trzy minuty! Big Mac komputerowej rozrywki :)
Jesli chodzi o gry akcji, fpsy(?) myślę, że fajna byłaby mechanika spidermana, przemieszczanie się za pomocą wystrzeliwanych haków, teleportów wykluczałoby potrzebę chodzenia. VR otwiera nowe możliwości, szkoda że ograniczenia również.
Wyzwania bohaterów będą za darmo, kampania fabularna za darmo, bohaterowie będą kosztować 100 000 punktów FM każdy. Jeśli ktoś chce za to płacić gotówką, proszę bardzo, ale to głupota. :)
Co jest takiego złego w SFV? Stroje i nowe postacie kupisz za kasę "punkty" wywalczone w trakcie rozgrywki. Już niedługo dojdą kolejne elementy, które były pominięte przy wydaniu gry (wyzwania dla bohaterów, lobby dla 8 osób, filmowa kampania fabularna). Jedynie firmę obsługującą serwery mogliby lepiej wybrać. Śledzę ich ciągle na twitterze i na youtube. Starają się, wydają fajne poradniki, informują, kiedy bedą prace serwisowe. Gra się wyśmienicie i będzie tylko lepiej. :)
Upadek Bullfroga był piekielnie bolesny. Moim zdaniem nr 1 powinien być mimo wszystko New World Computing/ 3DO Company po wydaniu Heroes of Might & Magic IV
Moim zdaniem powinno się wyróżnić Populous: The Beginning. Prawdziwie trójwymiarowa grafika, destrukcja otoczenia i możliwość manipulowania ukształtowaniem terenu w grze strategicznej wywoływały w 1998 roku opad szczęki. Bullfrog powinien dostać za tą grę graficznego Oscara.
W żadnym wypadku nie przyjmuję już życzliwych zaproszeń by zagrać meczyk, czy dwa. Niewiele jest przykładów tak poważnych nadszarpnięć koleżeństwa i przyjaźni, jak niepozorny turniej w Fifę. W tej grze nawet Twoja samokontrola nie wystarczy, jeśli Twój przeciwnik zacznie pompować w Tobie irytację i zazdrość a on celebruje swoją wielkość nad Tobą z niewyobrażalną wyniosłością i pychą wylewającą się spod gałek pada.
Trudno się ocenia stare soundtracki, ale w starych ścigałkach były zawsze osobliwe (często tandetne, ale dodawały poczucie prędkości). Test Drive 6 mi się przypomina :)
Z nowych produkcji bardzo spodobała mi się ścieżka dźwiękowa do Elite: Dangerous, która dopełnia bajeczną oprawę dźwiękową. Dying Light też nie ma się czego wstydzić. Utwory z Wargame i Europy Universalis też mają moje wyróżnienie :)
Robbo oraz River Raid na Atari.
Na PC to chyba Garfield Caught in the Act oraz Disney Hercules Adventure Game
Byłem raz w Tykocinie na biesiadzie miodowej. Poza tym można ogłuchnąć od wystrzału armaty. Całkiem przyjemne wspomnienia. :)
Orientuje się ktoś, czy patch wydany w dniu premiery jest ostatnim patchem? Czy będą jeszcze próbowali poprawić optymalizację, czy jest to już koniec prób?
2 lub 3 lata temu opuściłem LoLa głównie ze względu na okropną atmosferę. Nawet znajomi zmienili się nie do poznania, stając się Bogami tej gry. To była idealny sposób na kompletną dewastację stosunków koleżeńskich. :P Dziś wróciłem do LoLa i przyznam, że sytuacja się lekko polepszyła. Większa ilość graczy się wyluzowała, a toksyczni gracze są ignorowani i karani po meczu. Na komunikacji głosowej też jest teraz więcej śmiechu z wesołych zagrań niż irytacji. Ale do doskonałości nadal daleka droga. :)
PS. Natomiast mam wrażenie, że przypadki feedowania / celowego AFK / trollowania występują dziś coraz częściej.
Grę zakupiłem i szczerze przyznam, że wspomnienia z Colina 2.0 wróciły :) Jeździ się kapitalnie, stary klimat powrócił. Gra nikogo nie rozpieszcza. Kary finansowe nawet za restart wyścigu. Bardzo liczę na stopniowe poszerzanie zawartości o kolejne kraje i licencje, bo brak Mitsubishi czy Toyoty Corolli byłby niedopuszczalny. Aby tak dalej!
Orientuje się ktos, czy pojawią sie w sprzedazy klucze Steam na polskich sklepach z kluczami? Na tą chwilę nic nie widzę, a zazwyczaj mają bardziej wygodne dla mnie metody płatności niz Steam.
Joker 2014 roku. Niesamowita gra dla kogoś, kto potrafi wykreować w niej swoją historię. Jeśli Twoim celem jest zdobycie najbardziej wypasionego statku to się srogo zawiedziesz. To nie jest gra do chwalenia się swojej dziewczynie czy kumplom. To gra, w której zamykasz się w pokoju, zasłaniasz okno, gasisz światło, nakładasz słuchawki i stajesz się Hanem Solo galaktyki. Dźwięk i muzyka wgniatają w fotel (w ostatnim patchu dodali nawet nowe ścieżki!) Ta gra ma dużo błędów, ale community wcale nie jest takie tragiczne jak się wszystkim wydaje. Poprawiają, zmieniają, pracują cieżko. Mnie nie zawiedli.
Ta gra wcale nie jest taka zła, zwłaszcza dla kogoś, kto ostatni raz grał w pierwszą część wieki temu. Gra mi się przyjemnie (po 8 godzinach rozgrywki), zwłaszcza dlatego, że udało mi się dobrze odwzorować znajomego z rzeczywistości. Sporo frajdy daje symulowanie życia swoich znajomych, tych o specyficznej, wyrazistej osobowości. Dobry wybór cech na starcie znacznie polepsza odczucia z rozgrywki. Póki co główną wadą tej produkcji jest brak ciekawych lokacji oraz cena. Będę w mniejszości i mimo wszystko polecam...