Serial zły nie jest, ale kompletnie nie rozumiem zachwytów nad nim. Bardzo lekki i ugrzeczniony, kiepsko napisany i niezbyt przemyślany w wielu wątkach. Mocny średniak.
Ta gra jak i cały Ubishit zasługują na cały hejt jaki jest tylko możliwy, niech to studio upadnie, bo tyle tylko powinni dostać.
I po ptokach, gra zamknięta nieco ponad tydzień po premierze XD
Kocham to na maksa.
Mecha rozczarowanie, wygląda kiepsko, działa tragicznie, gra się niezbyt przyjemnie. Nie spodziewałem się gameplayu jak z AC6, ale nie myślałem, że będzie aż tak słabo, szczególnie optymializacja to jest jakiś ponury żart. Graficznie przypomniały mi się lata 2007-2012 gdzie wychodziło dużo gier f2p, wyglądały one podobnie, a działały na sprzęcie dziś już archaicznym. Mecha break nie ma w sobie nic dobrego szczerze powiedziawszy, a główna narratorka jeszcze dodatkowo gra na nerwach swoim totalnie nie pasującym do klimatu głosem.
Zapowiadało się ciekawie, ale pierwszy boss fight to jakaś kpina, gorszego projektu walki nie widziałem nigdy wcześniej, istna tragedia. Odpuściłem po nim, bo stwierdziłem, że później będzie pewnie podobnie jak nie gorzej, a szkoda.
W życiu nie widziałem gorszego matchmakingu w jakiejkolwiek innej grze online. Grałem 3 mecze z rzędu, no wiecie do trzech razy sztuka. W pierwszym przeciwnik miał ranking wyższy tylko o jakieś 50, ale i tak przegraliśmy, w drugim każdy z nich miał 100 lub 200, więc nie było najmniejszych szans, a w trzecim tak samo plus mieliśmy afka. Gra do kosza, nie warto marnować na to g*wno czasu.
Nie spodziewałem się wiele po zapowiedziach, wyglądało ciekawie i całkiem ładnie, ale myślałem, że będzie to jakieś dziwadło. Jednakże po zagraniu w demo, zdecydowanie czekam na premierę. Świetny tytuł, przepiękny interfejs, przyjemna i dość rozbudowana rozgrywka, która z czasem jest coraz lepsza, ciekawy pomysł na całą grę, oryginalny i niesztampowy. Ładne efekty wizualne oparte na efekcie kalejdoskopu co jest interesujące i nietypowe, całość ogólnie kojarzy mi się i daje "vibe" gier z ery ps2, gdzie stawiano na oryginalne i autorskie pomysły. Demo ograłem w 100% i możliwe, że pełną wersję również. Mocno polecam.
Nie nawidzę jak zmuszają mnie do robienia konta żeby zagrać w grę i to w dodatku demo.... 0/10 z miejsca.
Dawno nie grałem w coś tak dobrego, ta gra nie ma praktycznie wad. Dla mnie na pewno 10/10, gra dekady na miarę Mass Effecta 2, ale i tak go przebija. Najlepszy projekt lokacji z jakim miałem do czynienia, nie przeszedłem żadnego soulslike'a oprócz Stranger Paradise i obawiałem się, że utknę gdzieś jak w Dark Souls 3, ale nie mam tu tego problemu ze względu na otwarty świat i możliwość ominięcia niektórych zbyt trudnych walk aż do momentu gdy stanę się wystarczająco silny. 56h na liczniku w przeciągu tygodnia, nie potrafię przestać grać.
Tylko z polskiej strony hejt, bo główny bohater ma ola boga, dredy... Grałem w demo i jest to najlepsza metroidvania w jaką grałem jak do tej pory. Ogranijcie się ludzie serio.
Model jazdy może i jest dobry, ale mam wrażenie, że bez kierownicy ani rusz, bo ręce się na padzie męczą na maksa. Poziom trudności kompletnie z dupy, mało gram w gry wyścigowe, ale nie obijałem się po bandach, nie zwalniałem za mocno ani nie robiłem nic jakoś bardzo złego, ale wygranie pierwszego większego wyścigu było kompletnie niemożliwe nawet na "łatwym". AI wjeżdża w Ciebie jak banda dzikusów, jak zahamujesz na sekundę to od razu wyprzedza Cię dwa lub trzy samochody nawet na zakrętach, nie wiem w jakim świecie jest to łatwy poziom trudności, serio. Lecę to sprzedać w pi*du i kupuję WRC...
Audio jest mocno zbugowane. W każdym meczu moja postać krzyczy GRENADE GRENADE GRENE GRENE GRE GRENADE za każdym razem jak ktoś mi rzuci granat pod nogi, do tego ally obok też krzyczą to samo i robi się straszny chaos, dźwięki się overlapują. Do tego już dwa razy w trakcie meczu wszystkie dialogi zniknęły mi całkowicie przez co nie wiadomo gdy ktoś przejmują punkt lub czy my przejmujemy, bo na mini mapie też się buguję animacja przejmowania... plus gdy taki mecz się kończy to gra się kompletnie zawiesza i trzeba alt tabować. Są pewne małe zmiany na plus, ale fakt, że dali praktycznie same mapy ze starego mw2 to jakiś żart. Mapy z ground wara są tak paskudne, że nie da się moim zdaniem w nie grać, tragiczne tekstury, zero oświetlenia i zero cieni, góry w oddali wyglądają jak z gry z 2005 roku. Gra powinna kosztować maks 150zł. Oczywiście gdy gra wygląda gorzej niż poprzednia to i działa gorzej, bo fpsów miałem mniej niż w poprzednich betach i to dość dużo mnie.
Właśnie ukończyłem demo i tak jak na pierwszej zapowiedzi miałem wątpliwości czy będzie to jakkolwiek ciekawe. Tak po demie na pewno rozważę zakup, ale na PS5, bo na PC coś średnio z optymalizacją jak dla mnie. Bardzo urzekający świat, przyjemna i ładna grafika, dobre audio i dużo lepszy gameplay niż się spodziewałem.
Niedokończony crap, trzeba programować grę by faktycznie dało się w nią grać, totalny żart.
Demo ograłem jednym ciągiem i bardzo mi się podobało, ale jako że poprzedniego SO jeszcze nie ograłem to tym razem zaczekam aż będzie na promce, ale coś czuję, że gra ogólnie dobrze się przyjmie.
Nie dziwię się, że coraz rzadziej twórcy dodają polski język do gier skoro u nas "grają" w nie tacy patologiczni idioci.
Yhm, a skąd takie info, że ja to robię? Prymitywie? Po co w ogóle odpisywać jak chce się pisać takie wysrywy z dupy...
Raju, ludzie nawet nie wiedzą jak bardzo się mylą. Właśnie ta gra jest na tyle świetna, bo twórcy niczego Ci nie narzucają i można ją przejść dosłownie dziesiątkami buildów. Żeby tego jednakże dokonać trzeba trochę myśleć i jako tako umieć grać. Ja broń boże nie jestem żadnym soulsowym wymiataczem, ba nie przeszedłem ani jednej gry fromsoftware, ale tutaj nie mam większych problemów.
Zastanawiałem się skąd tak niska ocena, ale jak widzę takie komentarze to nie ma się co dziwić XD Ludzie tak bardzo nie wiedzą co kupują i potem piszą takie idiotyzmy, że głowa mała.
Najlepsze RPG w jakie w życiu grałem bez dwóch zdań, tak bardzo rpgowe, że bardziej już chyba się nie da.
Końcówka właśnie mnie rozczarowała, typowe Power of Friendship, bo innego powodu nie podali by usprawiedliwić wygranie z Ultimą, bogiem który stworzył ludzkość i pomiatał nami jak chciał, a potem nagle go rozwalamy bez problemu, bo tak... na szczęście trójka, która z nim walczyła umarła i jako tako się to wyrównało. Co do gry jako ogół to spodziewałem się o wiele więcej od kolejnego SUPER WIELKIEGO WOWOWOWOW FINAL FANTASY, gra jest dobra i dla mnie ledwo łapie się na 7/10 gdzie jeden punkt odjąć trzeba za performance mode. Zadania poboczne są bardzo słabe i nie pamiętam żadnego z nich, sama historia mocno rozmywa się po starciu z tytanem i jest banalna i do bólu liniowa.
Czuję się oszukany tym performance modem ponieważ gra działa w 30-40 klatkach przez zdecydowaną większość czasu. Czasem jest te 60 fpsów, ale rzadko, nie rozumiem czemu performance mode ma wymuszony ray tracing, nie widziałem tego w żadnej innej grze na PS5 w jaką grałem. Zazwyczaj jest 4k RT 30 fps lub 1080p bez RT 60 fps i dla mnie różnica między jednym, a drugim jest na tyle mała zazwyczaj, że nie mam problemu z graniem na performance, ale tutaj niestety wybór między jednym, a drugim ma średnio sens, bo jedyne co się zmienia to rozdzielczość, a sama gra działa niemalże tak samo źle na jednym i drugim. Grę ukończę, ale z bólem, bo naprawdę nie cierpię grać poniżej 60 fpsów.
Upadliście na głowę kompletnie, to ledwo zasługuje na 1/10, gra zawiodła pod dosłownie każdym względem i jest najgorszą premierą tego roku do tej pory i szczerze nie wiem co by to miało pokonać.
Nie jestem wymiataczem w ścigałki, ale niemalże nie zdejmowałem nogi z gazu i jechałem idealnie po wyznaczonym przez grę torze, nie wyjeżdżałem poza zakręty jakoś specjalnie i też nie zwalniałem na nich zbyt mocno. Przejechałem 12 okrążeń (fajnie by było jakby gra powiedziała ile tego w ogóle do końca mi zostało...) i byłem 10/20 na casualu. Nie mam pojęcia co miałem zrobić lepiej na takim poziomie trudności, bo domyślam się, że na wyższych wszelkie niuanse się liczą, ale nie na najniższym możliwym...
XD Mroczny nastrój przy UI, które jest żywcem wzięte z gier mobilnych dla 5 latków, dobre sobie.
Nie mam pojęcia skąd tak astronomicznie wysoka ocena tego czegoś. Już nawet pomijając to, że gra śmie nazywać się Disciples czym kala genialną serię gier, to sama w sobie jest absolutnie tragiczna pod każdym dosłownie względem. W tym czymś nie ma NIC co byłoby zrobione chociażby na akceptowalnym poziomie. Jestem zniesmaczony tą produkcją do cna. Kupiłem za 7zł i nawet taka cena jest MOCNO zawyżona, bo powinni to rozdawać za darmo.
Szukałem jakichś tricków by poprawić działanie gry, ale nic nie zadziałało.
Jak w większości nowych gier dzisiaj, optymalizacja nie istnieje w tej grze. Wygląda jak 5-cio letnia i momentami nawet starsza gra, a chodzi gorzej niż Forza Horizon 5, które sami dobrze wiemy wygląda niemalże perfekcyjnie. Jak zoptymalizują grę to może wrócę, bo sam gameplay mi się podobał jak i stylistyka gry.
Kompletnie mijasz się z tym co mówię albo nie wiesz o czym ja mówię. W nowym dodatku masz 4 różne nowe reputacje, które są w systemie renown, podobnie jak w Shadowlands z tym, że można levelować wszystkie jednocześnie. Jednakże levelowanie ich nadal następuje na każdej z Twoich postaci z osobna, czyli progres systemu renown nie jest account wide tak jak myślałem, że będzie. Nie mówiłem nic o gearze ani ilvlu, nie wiem skąd takie bzdury Ci się pojawiają w komentarzach.
Hę? Nie mówię o gearze, ale o systemie, który rzekomo miał być account wide, a nie jest. Nagrody może i tak, ale progres już niestety nie co zniechęca ponownie do grania altami.
Pierwsze było Diablo, potem dungeon siege jedynka i dwójka, koniec końców zagrałem w chyba każdego większego hnsa, ale Sacred 2 jest absolutnie fatalny. Nie jestem w stanie zrozumieć jak ktokolwiek może chcieć w to grać, gameplay jest tragiczny do tego gra jest zupełnie niejasna, nic nie jest czytelne ani przystępne, wygląda paskudnie nawet jak na swoje lata. Fabuła jest jeszcze gorsza niż reszta, tak samo postacie zawarte w grze. Dla mnie jedna z największych growych zagadek, bo wszędzie ludzie to chwalą, a dla mnie to gniot niewarty brania nawet za darmo, bo szkoda na to czasu.
Miało być fajnie, alt friendly itd. a znów jest system, który można progresować tylko na jednym charze, bo na reszcie masz wszystko od zera. Wiem, że ten renown to głównie kosmetyki, ale nie po to robię każdą klasę i ją leveluję by przez pół dodatku grać tylko jedną postacią. Niestety znowu się zawiodłem, zobaczę czy ma to sens ciągnąć dalej...
Lepsza niż się spodziewałem, daję 8,5 "na zachętę" by więcej takich gier powstawało.
Przeważnie bierze się to z faktu, że jakaś gra nie ma języka polskiego (nie wiem jak jest w tym przypadku).
Adamus wiem o tym i właśnie to napisałem. Nie jestem rozczarowany, zaskoczony grą, ale zły na GRY-Online bo coś mi tu mocno śmierdzi.
Dlaczego na stronie nadal nie ma wersji PC? Wyszła i jest tragiczna jak całe to coś, bo grą tego nazwać nie można. Niepokoi mnie też ilość pozytywnych artykułów o tym tytule, bo jako gracze powinniśmy zmieszać to cholerstwo z błotem i zostawić z oceną 0,5/10 maks. Takie rzeczy tylko zachęcają twórców gier do tworzenia takich śmieci, a my będziemy na tym tracić.
Po przejściu gry i wejściu w end game, który w niej został zaimplementowany, uważam że zdecydowanie warto w nią zagrać. Nie chce mi się rozpisywać, późno jest. Jak lubisz nioha lub ogólnie final fantasy, to kup.
Paskudna grafika, taka sobie walka, OGROMNA cena jak za grę usługę z mikrotransakcjami. Wstyd.
Mimo, że fabuła, postaci, lokacje są prostackie to gra się naprawdę spoko i mam ochotę grać dalej. Niestety gra na ps5 też działa bardzo słabo, nawet na performance mode gdzie gra jest w tragicznie wręcz niskiej rozdzielczości, zalicza liczne i mocne spadki fpsów podczas walki. Mam nadzieję na jakiś patch w przyszłości to przejdę grę na najwyższym poziomie trudności, bo teraz z takimi spadkami jest to okrutnie trudne. Tak czy siak, grę lubię, ale na razie wstrzymuję się od oceny. Po raz pierwszy kupiłem grę ze steelbookiem i nie żałuję, bo jest piękny.
Takie se, sprawdziłem sobie na gamepassie i gameplay zły nie jest, ale też nie na tyle dobry i ciekawy by zostać na dłużej, a to jest główny element gry, bo fabuły tam za bardzo nie ma.
Po wczesnych zapowiedziach nie byłem zupełnie zainteresowany, później gdy gra wyszła i widziałem gameplaye to wyglądało to świetnie i była to gra, dla której kupiłem PS5 i nie żałuję. Bardzo wymagająca i niewybaczająca najmniejszych błędów, ale za to gdy uda Ci się tego przeklętego bossa zabić to satysfakcja jest jeszcze większa niż w Dark Soulsach, a to dlatego, że są moim zdaniem trudniejsze to raz, a dwa dużo ciężej też do nich dotrzeć więc stawka jest zawsze w miarę wysoka. Gameplay jest arcy-satysfakcjonujący, a wizualnie dla mnie również 10/10, efekty cząsteczkowe są niesamowite.
W Dark soulsach też przecież nie ma zapisu gry, jedynie "checkpointy" do których trzeba dojść. Śmieszny tej Twój komentarz ogólnie. Nie oceniam, bo dopiero zacząłem, ale gra się wyśmienicie, trzeba tylko minimalnie ogarniać co jak możemy zauważyć nie każdy potrafi :D
W pierwszych dwóch godzinach gry nie dostałem ani nie wypadł mi żaden przydatny przedmiot. W ciągu tych dwóch godzin, rąbałem do przodu tymi samymi toporkami, bez jakichkolwiek umiejętności, chociażby jednej. Po tym czasie rozbolał mnie już palec od klikania, a pierwszy boss Jokul na hardzie z 3 potkami był dla mnie nie do przejścia, zabrałem mu może 2/3 hp, ale dalej już się nie dało. W innych hns'ach przeważnie gram na veteranie, hardzie itd. i nigdy nie miałem styczności z tak absurdalnie trudnym bossem. Do tego mechaniki w grze typu spowalniający śnieg, spowalniają rozgrywkę, a dla mnie nie jest to plus w tym gatunku, a wręcz przeciwnie. Nudy jak diabli.
Cóż, źle może nie jest, ale też nie najlepiej. Lokacje są okrutnie powtarzalne i nudne. Walka z pierwszym bosem też mocno nużąca, w kółko ten sam schemat i do tego miał trzy życia, więc tak jakbyśmy zabijali go trzy razy nie wiadomo po co, niestety zabawy w tym nie ma. Ekwipunku jest masa, ale zmiany w naszych statystykach są niewielkie podczas zamiany przedmiotu na nowszy. Do tego gra jest niezwykle łatwa. Grałem na Very Hard, a miałem wrażenie, że to normal albo nawet easy w porównaniu do innych gier. Drzewko umiejętności jakieś tam jest, umiejętności postaci ujdą w tłoku, nic nowego czy ciekawego. Na plus świat gry, choć postacie są marnie napisane.
Przymierzałem się do zakupu już jakiś czas i gdy jest teraz za 54zł gold edition to wziąłem. Powiem, że naprawdę bardzo warto. Przez pierwsze 2h grałem sam, a potem znalazłem ludzi do grania i zrobili mi taxi do 30 co trwało łącznie 10h. Pograłem chwilę na SM i mam klasę 274 bodajże. Gra się bardzo przyjemnie, zarówno samemu jak i ze znajomymi, choć Ci na których trafiłem są trochę dziwni :D Jest klimat, dobra mechanika i content, który zajmie mnie, mam nadzieję jeszcze na długo.
Zagrałem 2,5h pierwszego dnia i wbiłem 6lvl. Drugiego spotkałem dwóch polaków, którzy zrobili mi taxi do 30 w 10h w przeciągu dwóch dni. Teraz zobaczę co będziemy robić, póki co wbiłem ledwie 20 rangę w SM.
Grałem w to na Gold Starze gdy byłem mały. Ojciec mój przywiózł to kiedyś z Niemiec gdzie pracował wraz z kilkoma innymi grami, w tym też ukochanym Gexem. Długo nie potrafiłem w to grać, ale po paru latach się nauczyłem :D
Gra zła nie jest, feeling broni czy to jak wyglądają i małe pole do dostosowania ich pod swoje preferencje czy daną mapę czy jej część jest bardzo dobrze zrobione. Fizyka z kolei trochę kuleje, w takim sensie, że bardzo często moja postać ślizga się po powierzchniach czy zapada się w nie, co nieraz bardzo uprzykrza rozgrywkę. Mapy są jakoś podzielone na części i po kolei się je gra zależnie od trybu jaki wybraliśmy co jest świetne, ale czemu cholera mapy są tak beznadziejnie zaprojektowane? Większość moim zdaniem jest praktycznie niegrywalna, to jedno ciągłe kitranie się gdzie popadnie i próbowanie zabicie wroga zanim on zabije Ciebie. Bardzo to męczy i nie ma tu czegoś takiego jak w bad company 2 czy bfie 3 gdzie mogłeś sobie spokojnie przejść z miejsca na miejsce i ustawić się w dogodnej pozycji snajperskiej ( gram głównie zwiadem ). Chciałbym polubić tę grę bardziej, ale ona sama strasznie to utrudnia. Na razie wstrzymam się z oceną, ale powiedziałbym, że to takie solidne 6.
Grałem przez 16h i dałem sobie spokój, po jakimś czasie wracam do gry by spróbować się może jednak przekonać, ale się nie da. Fabuła jest kompletnie do niczego, postacie okropnie sztuczne i niejakie, AI przeciwnika kuleje, że aż oczy bolą, a sama rozgrywka w jakiś sposób nuży bardzo szybko. Jedynym plusem jest grafika i krajobrazy, które miejscami wyglądają rewelacyjnie, ale to zdecydowanie za mało. Niestety gry nie potrafię ukończyć, a poprzednie części ME przeszedłem po parę razy.

Mam 20 poziom, podbiłem reputację na maksa i jest napisane, że mogę odebrać nagrodę, ale... nigdzie jej nie ma. Klikam co się da, ale to nie pomaga, ktoś miał podobnie?
Najlepsza jest dwójka. Dzisiaj już może będzie Ci trochę ciężko przejść przez jedynkę, bo technicznie już trochę stara, ale dwójka i trójka nadal dobrze się trzymają i warto dać im szansę.
Kupiłem, pograłem trochę, doszedłem do tej lodowej planety i gdy jeździłem w kółko w te same miejsca to się znudziłem. Fabuła jest koszmarnie nudna, a dla niej głównie grałem w poprzednie części. Jestem mocno zawiedziony tym tytułem, może dam mu drugą szansę za jakiś czas. Ogólnie nie polecam.
Póki co mamy 2 głosy za Divinity, co sprawia, że oddajecie na nią głos? Walka, fabuła, postaci czy coś innego?
Zastanawiam się, którą grę wybrać. DOS II czy PoE II. Grał ktoś w oba tytuły i może porównać? Wiem, że divinity ma bardziej rozbudowany tryb walki, ale czy fabuła jest równie dobra? Dodam, że pillarsy mogę kupić niemalże dwa razy taniej :p
Jak dla mnie poziom trudności jest trochę za wysoki. Zapamiętałem z dwójki, że impy za mocne nie są, jednak tutaj 3 impy na początku gry to nie lada wyzwanie. Biją mnie po 98 dość często, a moje jednostki nie trafiają jakieś 3 razy pod rząd ( mój maks to 6 ... ). W dwójce takie rzeczy się nie zdarzały i przyjemniej się grało bez ciągłego wczytywania. No, ale jak już jakoś uda się przez takie rzeczy przejść to gra się dość przyjemnie, poza tym, że budynki kosztują mnóóóóóóóóstwo surowców, a kopalni kamienia nie udało mi się nijak przejąć, bo nie ma tu różdżkaży.