To mnie mocno zdziwiliście z tą płytą Mesa, nie spodziewałem się że słuchacie takich klimatów :P Samą płytę również polecam i czekam na recenzję projektu Parias w przyszłym tygodniu ;)
-grab3a
-kefirek09
-macio209
-Adrianziomal
-Xboxer360
-FaceSHit
-Overlord
-Roxon
-miszczx
-Bac02
-GaidenNinja
-CENATION
-Damian1539
-Egzek
-AIDIDPl
-matik109
-AvengerXXX
-Petron900
-Cyber Rekin
-BATTLEFIELD
-dolek_17
-RaZoR_247
-Nikos007
-Morgoth*
-Kot_Rysiek
-Harry M
-Balsamista
-Kherlon
-Buty_Z_Batystuty
-JuStinGaBriEl
-da Vinci
-matek650
-mik18
-ofsajd
Pozwól mi wejść Co prawda widziałem tylko wersję amerykańską, ale naprawdę polecam! Klimat mocno wciska w fotel, i to nie dzięki jakimś sceną gore, czy straszeniem widza, ale wszechobecną ciszą...
Historia Lagów sięga czasów których nie pamiętają najstarsi górale. Dawno, dawno temu za wieloma routerami, za wieloma serwerami istniała pewna kraina nazywana Lagolandią. Mieszkała tam bardzo spokojna i nikomu nie wadząca rasa Lagów. Pewnego strasznego dla tego społeczeństwa dnia miało miejsce wydarzenie które zmieniło jego życie na zawsze... Narodził się straszliwy potwór imieniem Internet! Kreatura ta była tak potężna, że ze strachu przed nią wielu ludzi zaczęło ją czcić i uznało za jedyne słuszne bóstwo. Wyznawcy Internetu nazwali się Internautami, a jednym z większych odłamów tej wiary byli tzn. Gracze. Wracając jednak do owego pamiętnego w historii Lagolandii dnia: Internetowy stwór najechał spokojną krainę Lagów i zrównał ją z ziemia... Większość mieszkańców zginęła walcząc o swoją wolność, jednak niewielka grupka przeskoczyła przez płot otaczający ich państwo i rozpierzchła się po całym świecie zwanym przez nich Siecią. Od tamtej pory Ci którzy przetrwali toczyli podziemną walkę z wrogiem, atakując w najmniej oczekiwanych momentach ludzkość(głównie Graczy, gdyż Ci najbardziej cierpieli podczas ataków), poprzez spowolnienie transportów danych przekazywanych od opętanych ogromną mocą Potwora, do swojego boga. Ta partyzancka wojna trwa do dziś, i jej końca nie widać.